niedziela, 28 września 2014

Ulubieńcy września!

Cześć Dziewczyny!

We wrześniu miałam delikatny problem z wyborem ulubieńców, ponieważ wiele produktów przypadło mi do gustu. Bez sensu jednak pisać o wszystkich. Dlatego starałam się jak najbardziej zawęzić grono wrześniowych ulubieńców i oczywiście wybrać spośród nowości;) O każdym z tych produktów napiszę recenzję, więc dziś zapraszam jedynie na krótki przegląd.

Makijaż

Tutaj jedynym i niekwestionowanym ulubieńcem stał się Modelator Provoke z edycji limitowanej. Długo zastanawiałam się nad zakupem, ale w końcu uległam;) Od dnia zakupu towarzyszy mi codziennie. Najbardziej przypadł mi do gustu róż. Rozświetlacz mógłby być nieco ciemniejszy i bardziej złocisty, ale poza tym nie mam zastrzeżeń. Opakowanie jest bardzo eleganckie i również zasługuje na pochwałę.

 Pielęgnacja

W moim zestawieniu nie mogło zabraknąć świetnej pomadki do ust marki Caudalie. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z tą firmą i to chyba błąd;) Zaczynając od wad pomadka jest droga (koszt w aptekach stacjonarnych to 22-23zł) i mało wydajna. Pomijając te dwie znaczące wady produkt spisuje się znakomicie. Ładnie wygląda na ustach, bardzo szybko je nawilża i regeneruje. Na uwagę zasługuje również dobry skład. Aktualnie zostało mi już jej bardzo mało. Możliwe, że wrócę do niej zimą.

Moje serce, a może usta? Skradł również peeling do ust Full Mellow Candy Floss, który pachnie i smakuje (tak, tak peeling jest jadalny!) jak guma balonowa. Przypomina mi gumę Orbit dla dzieci:) Oprócz tego świetnie wygładza usta co jest bardzo ważne dla osoby takiej jak ja czyt. mającej fioła na punkcie pielęgnacji ust:)

Moje rączki polubiły żurawinową maskę do rąk Organique. Używam jej zamiennie z kremem do rąk Balea Urea. Maska działa u mnie natychmiastowo, a efekt jest długotrwały. Dodatkowo pachnie bardzo przyjemnie, a ja jestem w tej kwestii wybredna:)
Porwała mnie też płukanka octowa z malin marki Yves Rocher. Może nie ze względu na działanie, gdyż płukanka jedynie nabłyszcza włosy, ale ze względu na zapach. Płukanka pachnie cudnie! Te momenty pod prysznicem są nieocenione;) Dla tych chwil warto się myć (hihi).

We wrześniu odnowiłam sezon kominkowy, a moim ulubieńcem stał się wosk Yankee Candle Black Plum Blossom:) Jest to dla mnie subtelna, a zarazem wytworna woń;)

Co we wrześniu Was urzekło?

86 komentarzy:

  1. ja się długo zastanawiałam i doszłam do wniosku, że we wrześniu nic nie skradło mojego serca ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Płukankę miałam i ślicznie pachnie, ale jak dla mnie jest to raczej taki gadżet.
    Miałam 2 opakowania i nie zauważyłam właściwości pielęgnacyjnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płukanka ma za zadanie przede wszystkim domknąć łuski włosów i je nabłyszczyć;) Nie ma co oczekiwać silnych właściwości pielęgnacyjnych:) Pojawiła się u mnie głównie ze względu na zapach:)

      Usuń
  3. Marki znam, ale konkretnych produktów jeszcze nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetne kosmetyki, też bym lubiła. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Black plum blossom tak mnie urzekł, że kupiłam świecę i to największą. Ostrzegam: pokochasz ten zapach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokochałam, ale na świecę zawsze mi trochę szkoda $ :D

      Usuń
  6. U mnie za dużo byłoby tych ulubieńców :) Kasztan też widzę, skradł serducho ;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten peeling do ust musi być mój :P Maska do rąk także mnie zainteresowała , idealna będzie na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten zapach yankee musze kupic bo juz od dawna za mna chodzi <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie we wrześniu urzekł zapach yankee candle z żurawinką :) zainteresowała mnie płukanka do włosów z YR. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniali ulubieńcy :-) Może skuszę się na tą maskę do rąk z Organique :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja też zaczęłam na nowo palić woski:) muszę dokupić sobie parę nowych;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zainteresował mnie modelator :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ta żurawinowa maska do rąk to coś dla mnie. zwłaszcza o tej porze roku :)

    OdpowiedzUsuń
  14. nie znam nic z Twoich ulubieńców :)
    ostatnio macałam tester tego modelatora w Rossie i faktycznie jest bardzo fajny :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam okazji testować żadnego produktu z Twoich ulubieńców:):)

    OdpowiedzUsuń
  16. Znam tylko modelator i podzielam sympatię :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. znam zapach tego wosku. Modelator Provoke jest bardzo ładny

    OdpowiedzUsuń
  18. Modelatora nigdy nie miałam ,zaciekawił mnie

    OdpowiedzUsuń
  19. Jaki kasztanek :D
    Nie znam tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  20. oj tak :)) zapach ten płukanki jest cudowny :)
    u mnie daje jeszcze efekt odświeżenia i lekkiego odbicia włosów

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie sezon palenia wosków też rozpoczęty:) odpalam jakieś niedobitki by móc rozpocząć poznawać nówki:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Maska do rąk z Organique - to coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam nic z Twoich ulubieńców jeszcze:)

    Pomadka mimo ceny kusi:)

    Zapraszam do mnie na konkurs TUTAJ i na rozdanie TUTAJ

    BLOG | FACEBOOK | INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam żadnego z tych kosmetyków ale myślę, że bym się z nimi zaprzyjaźniła :D

    OdpowiedzUsuń
  25. a ja nic takiego chyba nie poznałam.. hmm a może jednak lokówka z Biedronki! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam żadnego z Twoich ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
  27. Maseczka do rąk i jadalny peeling do ust baaardzo mnie zaintrygowały:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Maske do rak musze wyprobowac :) z kremu jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  29. świetny pomysł z tym kasztanem :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Uważam, że maska do rąk i pomadka caudalie są ekstra, w moich ulubieńcach sierpnia zagościły te dwa produkty. Reszty nie znam ale mam ochotę wypróbować, szczególnie ten wosk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem;) Zastanawiałam się przez to czy je tu dodać, ale ostatecznie (nie)stety nic nie poradzę na to, że mi też szczególnie przypadły do gustu;)

      Usuń
  31. zaciekawiła mnie maska do rąk Organique :) wosk znam i jest jednym z moich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ta płukanka pojawia się na wielu blogach, muszę się jej przyjrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ciekawa jestem tej maski do rąk, ostatnio częściej sięgam po kremy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie miałam żadnej z tych rzeczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. olejek do ciła wellnes&beauty ;p
    jejku ten peeling musi byc cudny:P
    to masło do rąk! <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Produkt Organique mnie zaciekawił :) Przydałoby mi się takie cudo do rak :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Na płukankę z YR mam od dawna cheć - a zaciekawiłaś mnie woskiem :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Widzę, że bardzo pachnących ulubieńców masz w tym miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ciekawa jestem tej maski do rąk. Mnie we wrześniu urzekły ubrania i buty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei mało ubrań, trzeba to nadrobić:)

      Usuń
  40. A ja w sumie nie mam ulubieńców września ;]

    OdpowiedzUsuń
  41. Zadnego z Twoich ulubiencow nie mialam, ale ta plukanke malinowa YR chocby dla zapachu chetnie bym nabyla :)

    OdpowiedzUsuń
  42. hi hi, zaczynamy sezon na świece i woski :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie znam żadnego z produktów :) Płukanka do wsłosów i maska do rąk wyglądają ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Muszę wypróbować tą płukankę octową z YR :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Uwielbiam zapach tego wosku, teź go paliłam w tym miesiącu ;) z tej serii, z której Ty masz maskę do rąk u mnie jest krem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ciekawa jestem jak się spisuje krem:)

      Usuń
  46. Nie miałam nic z Twoich ulubieńców,ale mam ochotę na peeling do ust Full Mellow oraz maskę do rąk :)))

    OdpowiedzUsuń
  47. Ciekawa jestem ten plukanki, mialam ja kupic ale nie wyszlo.... moze w koncu na wakacjach kupie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można się po niej spodziewać niesamowitych efektów, ale pachnie bosko:D

      Usuń
  48. Muszę spróbować tej maski z Organique :-) Ful Mellow też kusi :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Znam tylko płukankę YR, po którą kiedyś też chętnie sięgałam :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie miałam żadnego z tych produktów, ale praktycznie wszystkie mnie zainteresowały :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Jak wiesz pisałam o peelingu Full Mellow i też stał się w sumie moim ulubieńcem. :) Generalnie mnie totalnie ten peeling kupił. Hihi wiedziałam, że znajdę w Twoich ulubieńcach coś z Organique :D Oni to Ci tam nie kartę powinni założyć, a jakiś status VIPA na ever i forever.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha ciężko mi było pominąć Organique;) Status Vipa by się przydał :D

      Usuń
  52. Pomadkę i wosk uwielbiam :) Płukankę malinową muszę w końcu przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Raczej nie znam żadnego z wymienionych przez Ciebie kosmetyków ;))

    OdpowiedzUsuń
  54. Aleee mi narobiłaś smaka na Full Mellow Candy Floss - miałam kiedś podobną rzecz z Lusha tylko popcornową mmmmmMMMMMmmm wiem o czym mówisz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei Lush'a jeszcze nie miałam:)

      Usuń
  55. Ale cudeńka :) Ten wosk chyba mam.

    OdpowiedzUsuń
  56. Ile dobroci,przyznam szczerze,że nie znam tych produktów,ale kusisz :)

    OdpowiedzUsuń
  57. peeling jadalny do ust, suuuper :) pewnie bym go zjadła w ciągu tygodnia :D

    OdpowiedzUsuń
  58. Ojeju, jeszcze nie miałam jadalnego peelingu :) no poza takimi wykonywanymi przez siebie :) moim ulubieńcem w tym miesiącu był chyba olejek zapachowy waniliowo-wiśniowy :))

    OdpowiedzUsuń
  59. Też bardzo lubię tą pomadkę Caudalie :D
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
  60. Płukankę mam w zapasach, a peeling do ust mnie zainteresował :))

    OdpowiedzUsuń
  61. z powyzszych znam, mam i lubię płukankę z Yves Rocher:)

    OdpowiedzUsuń
  62. oo cieszę się, bo mam tę pomadkę z caudalie... a z organique z serii spa mam krem do stópek i bardzo się lubimy:)

    pozdrawiam ciepło
    :)

    OdpowiedzUsuń
  63. ojjjj tak Yankee Candle Black Plum Blossom jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
  64. Ale się zrobiło jesiennie u Ciebie przez ten kasztan na zdjęciach. :P Ciekawa jestem tej pomadki. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj :) kasztanek trochę podgnił podczas zdjęć:D

      Usuń
  65. Niestety nie znam żadnego z tych produktów, ale ciesze się, że u Ciebie się sprawdzają :)
    Buziaki, Magda

    OdpowiedzUsuń
  66. Bardzo fajny wpis, na pewno zakupie któryś z tych produktów :)
    Zapraszam Cie również na mojego bloga myjskaniemyjska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  67. Płukanka malinowa faktycznie pachnie bosko i cudownie nabłyszcza włosy, domyka łuski. Bardzo ją lubiłam, tylko nie wpadłam na to sama, by przelać ją do opakowania z atomizerem i za bardzo nie wiedziałam, jak ją stosować - ostatecznie wylewałam jej zdecydowanie za dużo na łosy.
    Byłam bardzo podekscytowana, jak odpalałam Black Plum Blossom, ale mnie jednak ten zapach rozczarował.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...