środa, 5 listopada 2014

Maska L’Oreal Proffesionnel Vitamino Color.

Cześć Dziewczyny!
Na maskę Vitamino Color skusiłam się na początku lipca. Od dawna bowiem miałam ochotę wypróbować serię profesjonalną marki L’Oreal, więc kiedy zobaczyłam ją w Hebe od razu wrzuciłam do koszyka:) Dziś postanowiłam napisać Wam o niej kilka słów:)

Opis producenta
Pielęgnacyjna maska do włosów przedłużająca trwałość koloru. Wielowymiarowa molekuła INCELL pełni we włosach funkcję ochronną i regeneracyjną, wzmacnia i zwiększa jego odporność a SYSTEM HYDRO - RESIST tworzy niewidzialną hydrofobową warstwę ochronną, zapobiegającą utracie pigmentów, filtr UV, pochodne przeciwutleniającej witaminy E i magnezu sprawiają, że kolor włosów farbowanych jest trwalszy i intensywniejszy. Włosy stają się miękkie, lekkie, lśniące i mile w dotyku.
  • Regeneruje i nadaje połysk włosom koloryzowanym,
  • Włosy stają się naturalne w dotyku, miękkie i lekkie, nabierają intensywnego i trwałego koloru,
  • Chroni włókno włosa,
  • Ułatwia rozczesywanie,
  • Nie obciąża włosów.




Moja opinia
Opakowanie
Ładne i wygodne, ale niestety mało higieniczne. Opakowanie nie jest niczym zabezpieczone, przez co po odkręceniu słoiczka naszym oczom od razu ukazuje się gotowy produkt. Kupując w drogerii niestety nie miałam pewności czy już wcześniej ktoś nie zaglądał do opakowania. Znając życie zaglądał i to nie raz, a maska jest ważna 12 miesięcy od momentu otwarcia. Moje opakowanie zawiera 200ml maski, ale są również dostępne opakowania 500ml.
Konsystencja i zapach
Maska ma różową barwę, lekką kremowo-żelową konsystencję i przyjemny zapach. Gdzieś wyczytałam, że jest to zapach truskawek. Według mnie chyba jednak nie, ale jest to miły dla nosa zapach. Przez jakiś czas utrzymuje się na włosach.
Działanie
Właściwie mogłabym się zgodzić ze wszystkimi wypunktowanymi obietnicami producenta. Nie bez przyczyny produkt ten znalazł się w moich ulubieńcach lata. Przede wszystkim maska nie obciąża moich dość krótkich włosów, nawet w przypadku częstego stosowania. To bardzo istotne w przypadku mojej fryzury:) Maska zdecydowanie ułatwia rozczesywanie moich niesfornych włosów i łatwo się spłukuje. Kolejną zaletą jest fakt iż nie musimy jej nakładać na długi czas. Producent zaleca nałożenie na minutę i rzeczywiście w moim przypadku jest to wystarczające. Nie wiem jak Wy, ale ja jestem w gorącej wodzie kąpana i nie wyobrażam sobie np. przez pół godziny czekać pod prysznicem z maską na włosach:) Produkt dobrze radzi sobie również z ochroną koloru i nadawaniem połysku. Poza niezabezpieczonym opakowaniem nie mam jej nic do zarzucenia.


Wydajność
Jest oczywiście zależna od długości włosów i częstotliwości stosowania. Przy moim bobie i częstym stosowaniu od lipca zostało mi jeszcze powyżej połowy opakowania. Tak więc dla mnie inwestycja jak najbardziej opłacalna. Za maskę zapłaciłam 40zł.

Macie swoje ulubione maski do włosów?
Korzystacie z linii profesjonalnych?






81 komentarzy:

  1. Może nie miałam tej maski, ale wersję do włosów zniszczonych i mogę śmiało stwierdzić, że była jedną z lepszych masek jakie przyszło mi stosować, ponieważ uratowała moje włosy, odbudowując je zupełnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć, na tamtą serię też się czaję:)

      Usuń
  2. Moją ulubioną maską jest Kallos Keratin, tania i skuteczna:)
    pozdrawiam i zapraszam do mnie:)
    www.haydenka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja chyba jestem jedną z nielicznych osób, u których Kallos nieszczególnie się sprawdza:/

      Usuń
  3. miałam! Jest świetna! Bardzo lubię profesjonalne kosmetyki do włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też:) a co jeszcze polecasz?;)

      Usuń
    2. Teraz mam Johna Friedę jak na razie przyzwoity jest, ale Vitamino lepszy... ogólnie bardzo lubię profesjonalnego Loreala i będę mimo wszystko wracała... mieli kiedyś fajny taki czekoladowy szampon - zapach boski - niestety wycofali go ;/

      Usuń
    3. Ojej czekoladowy? Szkoda, że już nie ma:/ JF też nawet lubię:)

      Usuń
    4. fajerwerków nie ma, ale jestem zadowolona.

      Usuń
  4. trochę mnie cena odstrasza, ale nie twierdzę że w przyszłości się nie nią nie skusze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w przypadku długich włosów wychodzi mniej korzystnie cenowo, ale przy mojej długości tej ceny tak mocno się nie odczuwa.

      Usuń
  5. Może kiedyś się skuszę na maskę z tej serii. Twoja opinia jest bardzo zachęcająca :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo lubie maski ,które ułatwiają rozczesywanie włosów

    OdpowiedzUsuń
  7. Miałam tę maskę kilka razy i potwierdzam, że jest bardzo dobra. Też nie wyobrażam sobie czekania choćby 5 minut ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 5 minut to bym jeszcze wytrzymała, w międzyczasie można zrobić peeling albo maseczkę na twarz, ale ta minuta jest super;)

      Usuń
  8. miałam maski z loreal i je bardzo lubie :) ale są dośc drogie....

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla mnie maske trzeba długo trzymać, bo inaczej dobre składniki nie maja szansy działać. Jednak mnie trochę odrzucają takie profesjonalne maski, bo to bomby silikonowe : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli ktoś stawia na naturalny skład to nie jest to produkt dla niego;) Jednak wszystko zależy od włosów. Moje włosy muszą mieć trochę chemii... Próbowałam już produktów do włosów o naturalnym składzie i szczerze mówiąc u mnie się nie sprawdzały (nawet słynna maska anti age z Organique). Z wyjątkiem czystych olejków;)

      Usuń
  10. Kiedyś wypróbuje :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy nie miałam produktów L'oreala z linii profesjonalnej :) Wygląda zachęcająco, ja też nie lubię trzymać maski 100 lat ;) Ma być szybko i skutecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie uzywam ich kosmetyków, za to polecam dwa moje ideały jeśli chodzi o maski: Seri z miodem i migdałami i Kallos latte, rewelacja:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Włosy koloryzowane, więc trzeba po dobrej recenzji trzeba wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Z tej profesjonalnej serii L'oreal miałam kiedyś taką bordową serię i była całkiem fajna. Tej maseczki nie znam, ale bedę miała na uwadze, szczególnie, że piszesz, że już jest dostępna stacjonarnie w Hebe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bordowej chyba nie kojarzę, a do jakich włosów była?

      Usuń
  15. Recenzją tą przypomniałaś mi, że mam tę maskę w wersji mini bo zaledwie 75 ml muszę w końcu ją poznać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chętnie przygarnęła jakieś wersje mini z innych serii:))

      Usuń
    2. dzięki za wykrycie błędu z pojemnością, już poprawione:)

      Usuń
  16. Ja też nie lubię masek takich że trzeba długo trzymać bo tak jak ty w gorącej wodzie jestem kąpana :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Zachęciłaś mnie do kupna, będę o niej pamiętać. Jeszcze niedawno farbowałam włosy systematycznie, jednakże parę miesięcy temu z tego zrezygnowałam, bo moje włosy już dosłownie wzywały pomocy. ;) Opakowanie faktycznie trochę odstrasza, mogłoby być na górze jeszcze jakieś sreberko. :) I kusi to, że po minucie można zmyć. Też nie lubię długiego czekania. Pozdrawiam, justysxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opakowanie jest bardzo ładne, ale powinno być lepiej zabezpieczone:) ja swoje włosy farbuje już cho cho... Ponad 10lat, sporo przeszły :D

      Usuń
  18. mam zamiar zamówić sobie z 2 szampony z profesjonalnych serii i tak się właśnie zastanawiałam jak dobre są te maski :) i czy warto

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z tej maski jestem bardzo zadowolona. Co do szamponów to niestety nie wiem czy dobrze się spisują. Do tej pory miałam chyba tylko jeden profesjonalny szampon.

      Usuń
    2. mi poleciła kilka ciekawych serii moja fryzjerka, że powinny pomóc z włosami i elektryzowaniem się w zimie :)

      Usuń
    3. Daj znać jak się spisują jeśli zdecydujesz się na zakup:) ja nieraz zimą mam problemy z elektryzowaniem się włosów.

      Usuń
  19. Nie znam tej maski, ale mam ogromną ochotę na wersję do włosów zniszczonych, albo puszących się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam ochotę jeszcze na inne wersje:)

      Usuń
  20. Mnie na długo by nie starczyła plus raczej bym nie wydała na maskę tylu pieniędzy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam w planach wersję regenerującą :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajnie, że się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dopiero wróciłam od fryzjera razem z maską hair coif :) Mam nadzieje, ze bede zadowolona :) w kazdym razie o tej bede pamietac :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Chętnie wypróbuję jak skończę kallos keratin ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam kilka swoich ulubionych masek, ale tą z chęcią bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znalam jej wczesniej, chetnie zerknelabym na sklad. Musze sie za nia rozejrzec ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład akurat nie należy do szczególnie naturalnych, więc nie wiem czy akurat Tobie by pasowała hmm

      Usuń
  27. Może ją kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kolor w środku ma rzeczywiście takie truskawkowy fajny, szkoda że z zapachu już tak truskawek nie przypomina. Oprócz tego braku zabezpieczenia to jest całkiem fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja tam lubię po prysznicu posiedzieć sobie z maseczką na głowie z godzinkę nawet wykonując przy tym oczywiście jakieś inne czynności :) tej maski nie znam, ale parę razy się na nią natknęłam i przyznam szczerze, że zastanawiałam się nad zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja miałam okazję czasem używać L'Oreal Intense Repair i bardzo ją polubiłam. Tak samo szampon i odżywkę z tej samej linii. Uważam, że produkty L'Oreal są naprawdę dobre jakości i godne polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Dobrze, że się sprawdziła. Ja nie mam farbowanych włosów więc dla mnie raczej nie ta, ale mam inna maskę L'oreal którą uwielbiam (Total repair)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam ją i jestem z niej bardzo zadowolona, to moja jedna z lepszych masek. Uwielbiam jej działanie na moje włosy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  33. Ja mam teraz tak zniszczone włosy, że żadna maska nie daje sobie porządnie rady :(

    OdpowiedzUsuń
  34. Często sięgam po produkty profesjonalne do włosów, maskę Vitamino Color znam, ale zdecydowanie wolę linię Absolut Repair typowo dla zniszczonych i suchych włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy nie miałam masek do włosów marki L'oreal. Może kiedyś któraś z nich przekona mnie do swojego kupna ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja tak samo nie lubię długo czekać aż maska się wchłonie. Może kiedyś się na nią skuszę, bo jeszcze nie miałam nic z tej serii ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. nigdy nie miałam. może się skuszę na nią :)

    OdpowiedzUsuń
  38. W Twoim przypadku maska okazała się bardzo wydajna. Ja takie kosmetyki trzymam na włosach zawsze dłużej niż pisze producent, choć nie zawsze ma to sens.

    OdpowiedzUsuń
  39. jakoś nie umie msię przekonać do tego typu kosmetykow ... wolę ardziej działajace produkty mniej "" profesionalne "" ... z tego co wiem loreal testuje na zwierzetach :(

    OdpowiedzUsuń
  40. Lubię szybkie maseczki :) Po minucie robi swoje - super :)

    OdpowiedzUsuń
  41. miałam z tej serii profesjonalnej do włosów suchych i zniszczonych, początkowo było super, ale potem jakoś zachwycającego efektu nie było , teraz używam maski KLorane i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Jeszcze z tej serii nie miałam. Teraz zachwycam się maską z Kérastase :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Musze ją kiedyś wypróbować na swoich włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Nie znam tego egzemplarza, ale używała swego czasu kilka innych masek Loreal z linii profesjonalnej i bardzo dobrze je wspominam. Najczęściej chyba miała żółtą, nazwy nie pomnę :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Lubię produkty tej marki z serii profesjonalnej. Niekwestionowanym ulubieńcem pozostaje seria Intense Repair, ale inne również przypadły mi do gustu, zwłaszcza szampony.

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie lubię, gdy produkt nie ma żadnej osłonki/ochrony. Ostatnio też kupiłam maskę, która nie miałam zabezpieczenia. Trochę niepewnie się przez to czuję, ale staram się wierzyć, że nikt tam nie grzebał :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiara dobra rzecz:D Myślę, że gdybym kupiła w sklepie internetowym miałabym większą pewność bo w drogerii to jednak pełno "macantek":D

      Usuń
  47. Na razie nie farbuję włosów, ale zapewne prędzej czy później to nastąpi, więc będę o niej pamiętać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja farbuję praktycznie od 16 roku życia, nie lubię swojego naturalnego koloru;)

      Usuń
  48. Uuu dla moich farbowanych włosów od kilku lat a nóż byłaby idealna ;-) Co do braku ochronnej folii - nie znoszę tego, znając mojego życiowego pecha wiele ciekawizn by przechodziło obok mojego opakowania:P

    OdpowiedzUsuń
  49. nie wiem czy bym po nią sięgnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Też nie wyobrażam sobie chodzić przez pół godziny z maską na głowie i zawsze wybieram takie z krótszym czasem trzymania na włosach :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...