poniedziałek, 29 grudnia 2014

Kosmetyczni ulubieńcy 2014 roku pielęgnacja i pielęgnacyjne gadżety.

Cześć Dziewczyny!

Ostatnio pisałam o ulubionych akcesoriach, kosmetykach kolorowych oraz zapachach (klik). Dziś natomiast przyszła pora na pielęgnacyjnych ulubieńców. Jeśli miałabym wybierać stawiam bardziej właśnie na pielęgnację niż na makijaż. W przypadku pielęgnacji trudniej mi jednak było dokonać wyboru, ponieważ przetestowałam w tym roku bardzo dużo dobrych produktów. Ostatecznie jednak udało się wybrać;)


Zacznijmy od kategorii, którą ujęłam jako „pielęgnacyjne/ przydatne gadżety”. Wśród tego typu produktów na moje szczególne uznanie zasłużył żel antybakteryjny B&BW (recenzja) – pięknie pachnie, jest wydajny i robi to co do niego należy. Kolejnym produktem jest balsam do ust EOS Vanilla Mint – pachnie jak drażetki Tic Tac, świetnie wygląda i całkiem nieźle spisuje się w roli nawilżacza moich ust. Ostatnim produktem jest peelingująca pomadka do ust marki Sylveco (recenzja) to chyba najbardziej innowacyjny produkt do ust z jakim miałam do czynienia. Jednocześnie peelinguje, natłuszcza i nawilża usta.
Dalej przechodzimy do pielęgnacji twarzy. Tutaj na moje szczególne uznanie zasłużyło kilka produktów. Bardzo polubiłam krem z 5% kwasem migdałowym i płyn bakteriostatyczny marki Pharmaceris. Długo wahałam się zanim postanowiłam spróbować tej linii wszak mojej cerze daleko jest do trądzikowej. Moja cera jest mieszana, ale jednocześnie wrażliwa. Mimo wszystko okazało się, że produkty te idealnie wpisały się w moje potrzeby (szersza opinia za jakiś czas). Uwielbiam sera do twarzy i w tym roku przetestowałam kilka tego typu produktów. Najbardziej do gustu przypadło mi serum Flavo C marki Auriga. Również miałam delikatne obawy przed jego zastosowaniem, ale jak się okazało zupełnie niepotrzebnie. W 2014r przetestowałam również mnóstwo balsamów do ust. Z balsamów słoiczkowych najlepiej w moje potrzeby wpisał się produkt Sephory (recenzja). Nie ma niesamowitego składu, ale swoim działaniem zdecydowanie przebił chociażby Tisane i Nuxe. W kwestii pielęgnacji okolic oczu najlepiej sprawdził się u mnie krem Clinique All About Eyes – w tym przypadku nie była to dla mnie zupełna nowość, ponieważ już kiedyś miałam ten krem, ale w wersji Rich. Byłam wtedy bardzo zadowolona, ale zawsze szkoda mi było na niego pieniędzy. W tym roku w moje ręce wpadła miniaturka i muszę przyznać, że również jestem zadowolona. Niby to typowy produkt nawilżający, ale zauważyłam, że u mnie zmniejsza również widoczność cieni (a o taki efekt bardzo trudno). Najwyraźniej ten krem bardzo mi służy. Oczywiście nie redukuje cieni do zera, ale w moim przypadku różnica jest zauważalna i niesamowicie mnie to cieszy. 
Bardzo przypadła mi do gustu maseczka do twarzy Uriage, którą otrzymałam jako gratis do zakupów. Nawilża, a przy tym pachnie bardzo delikatnie. Kupię ponownie jeśli trafię na nią w promocji, ponieważ cena regularna jest nieco wygórowana. Z kolei produkty Caudalie zasłużyły u mnie na miano odkrycia roku. Niemal wszystkie wypróbowane dotąd kosmetyki  mnie zachwyciły woda winogronowa, pomadka do ust, maseczka oczyszczająca i kilka miniaturek. Nie zachwycił mnie jedynie żel pod prysznic.
W kwestii pielęgnacji ciała zwyciężyło masło Balea Kakao (recenzja), już poprosiłam znajomą o pomoc w uzupełnieniu zapasów, ale niestety produkt ten wycofali zastępując innym:(  Masło Balea jest tanie, a jego zapach i właściwości bardzo przypadły mi do gustu. W kategorii pielęgnacji włosów na najwyższe uznanie zasłużyła u mnie maska L’Oreal Vitamino Color (recenzja). Maska świetnie działa na moje włosy, jest wydajna i ładnie pachnie. Wybrałam tylko ten jeden produkt, ponieważ żadna ze mnie włosomaniaczka;)

Produktów do mycia ciała i kąpieli przewinęło się przez moją łazienkę całe mnóstwo. 
Bardzo przypadły mi do gustu pianki Organique (w szczególności pomarańczowa) oraz pianki peelingujące (recenzja). Polubiłam je na tyle, że wypróbowałam wszystkie zapachy. Bardzo polecam również galaretkę pod prysznic anti-age nieobecną na zdjęciu. Zużyłam również bardzo dużo żeli Balea (recenzja). Na zdjęciu jedynie przykładowy żel Mango Mambo. Żele Balea nie mają żadnych magicznych właściwości, ale zdobyły moje uznanie głównie ze względu na ładne opakowania i zapachy oraz cenę (0,55€). 

Na koniec oczywiście wspomnę o produktach marki Organique, których zużyłam w tym roku bardzo dużo. Większość z nich polubiłam poza peelingiem solnym, lotionem jabłko&rabarbar oraz masłem brązującym. Na najwyższe uznanie zasługują peelingi, ale tylko te cukrowe oraz olej Makadamia.  Wszystkie recenzje produktów Organique znajdziecie tutaj.

Jakie kosmetyki pielęgnacyjne zasłużyły w tym roku na Wasze uznanie?

134 komentarze:

  1. Miałam tylko żel B&BW ;)
    Ciekawi mnie ta wersja EOS.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. niestety nie miałam tych produktów, ale widzę że bardzo fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żel Mango Mambo mam ale jeszcze nie używałam.
    Natomiast pianek z Organique jestem niesamowicie ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj generalnie chodziło mi nie tyle o żel mango co o żele Balea:) Pianki polecam

      Usuń
  4. Bardzo fajni ulubieńcy, wielu z nich nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie, że tych ulubieńców jest u Ciebie tak dużo :)
    Ja bardzo polubiłam w tym roku płyn micelarny z Garniera i odżywkę do włosów z awokado również z Garniera.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, garniera też polubiłam:D dużo tego używałam, więc i ulubieńców dużo:D

      Usuń
  6. Żel pod prysznic ma cudowny zapach!

    OdpowiedzUsuń
  7. Chcę zakupić ten krem z kwasem migdałowym, czekam tylko aż poprzedni na noc się skończy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ten rok upłynął dla mnie pod hasłem "oleje". Do pielęgnacji włosów, twarzy i ciała. To spowodowało, że kupowałam mniej innych kosmetyków. Przypomniałaś mi o pomadkach Sylveco, na pewno będzie to kolejny zakup.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oleje do ciała i włosów też lubię, do twarzy to już gorzej;)

      Usuń
  9. Woda Caudalie faktycznie jest świetna :) a to masełko do ust z sephory chyba dziś kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No fajna ta woda, przebiła Uriage;) Ten balsam nie jest taki zbyt masełkowaty

      Usuń
    2. To znowu może być dla mnie za lekki... No nie wiem, akurat jeśli chodzi o pielęgnację ust to mamy często różne gusta :D

      Usuń
    3. Ja lubię lekkie, a jednocześnie działające.
      No czy ja wiem? Chyba tylko Burts Bess nas poróżniło, ale Ty miałaś inną wersję więc się nie liczy:P A Eos i Sylveco to już tak jak mówię dla mnie inna kategoria:P z resztą np. ta wersja EOSa jest ulepszona. Nuxe za to ja nie do końca lubię zwłaszcza, że jest niczym maść.

      Usuń
    4. Ja z kolei wolę takie treściwe, nuxe to mój absolutny ulubieniec, bardzo mi pomógł ;)

      Usuń
    5. No właśnie mi niestety aż tak nie pomógł bo w moim przypadku ten był lepszy, a dodatkowo ładnie wyglądał na ustach więc można go sobie użyć nawet jak się gdzieś wychodzi. Nuxe jest matowy więc jak dla mnie wygląda średnio, ale wiadomo każdy ma inne potrzeby:D Nuxe ma dużo lepszy skład choć u mnie się to nie przekładało na działanie. Upolowałaś cosik na wyprz?

      Usuń
    6. Aż za dużo! W dodatku R kupował kurtkę, więc biliśmy rekordy w długości zakupów :/

      Usuń
    7. No to czuję, że zakupy udane:D Z kurtką to ja już znam ten ból, też cudowałam trochę;) ale to dlatego, że poprzednio byłam niezadowolona;)

      Usuń
  10. Chciałabym wypróbować te kosmetyki Caudalie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Żaden z ulubieńców nam się nie pokrył. Ja również postawiłam w tym roku na pielęgnację bardziej niż na kolorówkę , no i kilka perełek udało mi się znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  12. i znów nic, co bym miała u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. kakaowe masło z Balea jest boski!

    OdpowiedzUsuń
  14. Piankę z Organique dostałam na Święta, wersję grecką dokładnie. :))
    Wycofali te masło z Balea jak miałam je właśnie zamawiać -.- No trudno, zamówię te nowe chyba orzechowe jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wielka szkoda:( poprosiłam w zamian znajomą o 4 orzechowe... Mam nadzieję, że też będą dobre...

      Usuń
  15. Pomadka Sylveco stała się również moim hitem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. To serum mnie zaciekawiło, mam je w lodówce ale troszkę sie obawiam :D Pianki od Organique i masełko kakaowe od Balea znam i lubię <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O też się obawiałam, ale niepotrzebnie bo okazało się super:) właśnie je kończę:)

      Usuń
  17. Rozważałam zakup Clinique All About Eyes jednak przy mojej dojrzałej skórze może okazać się średniakiem dlatego nadal trzymam się mojej odzywki nanobase, na której zawsze moge polegać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on jest taki typowo nawilżający, choć u mnie jakimś cudem zmniejsza cienie:D

      Usuń
  18. Super zestawienie, pielęgnacja iście w moim stylu. Kilka pozycji jest mi znajomych, np. żel antybakteryjny B&BW, serum Flavo C, Pharmaceris czy Organique. Mocno jestem zainteresowana na przyszły rok wodą winogronową, ogólnie całą marką Claudaile :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Caudalie to bardzo fajna marka, mam z niej nawet perfumy;)

      Usuń
  19. uwielbiam jajeczka EOS :) mam ich kilka i wszystkie są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ach te pianki Organique - muszę je upolować w Krk. <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja również uwielbiam jajeczko EOS, maskę Loreal oraz flawo c. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten żel z Balea pachnie obłędnie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Odpowiedzi
    1. Nie ma co zazdrościć tylko kupić ;)

      Usuń
  24. Bez antybakteryjnych żeli BBW się nie ruszam z domu:):)

    OdpowiedzUsuń
  25. Serum Flavo C czeka u mnie na wypróbowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajne kosmetyki :) Tą pomadkę z Sylveco mam zamiar nabyć :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Nic nam się nie pokrywa :) U mnie Pharmaceris kompletnie się nie sprawdził. Zwłaszcza ten kremik.
    A maska z L'Oreal stoi od stycznia i nie daję jej rady ;)
    O pomadce z peelingiem nie słyszałam, muszę się koniecznie u siebie rozejrzeć i kupić takie cudo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to widocznie nasze ciałka lubią co innego;)

      Usuń
  28. Ja właśnie dostałam ten krem pod oczy z Clinique więc się cieszę, że będę mogła go wreszcie przetestować ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. pomdka z sylveco jest super :) kremu z pharmaceris używam obecnie, ale póki co jakiegoś szczególnego efektu nie widzę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on działa delikatnie, więc trzeba trochę poczekać;) może też zależeć od cery i oczekiwań. Moja nie jest zbyt problemowa.

      Usuń
  30. Pianka Organique mnie bardzo zaciekawiła :)

    OdpowiedzUsuń
  31. pomadkę z Sylveco uwielbiam tak samo jak żele z Balea :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Również polubiłam ten krem z Pharmaceris :) Czekam na opinię o tym płynie, bo wahałam się nad jego kupnem i dalej nie wiem czy się decydować czy nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z recenzją chyba się nie wyrobię zbyt szybko, ale warto! Obawiałam się, że płyn będzie mnie podrażniał lub wysuszał, ale nic z tych rzeczy, w dodatku ładnie podbija działanie kremu. Nie wiem tylko jak by sobie radził z cerą zanieczyszczoną bo takiej nie mam...

      Usuń
  33. Fajne produkty :) przymierzam się do zakupu tego serum Auriga :)
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  34. Zapamiętałam dokładnie ten słoiczek z Sephory z balsamem i nie znalazłam go jak byłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm teoretycznie powinny być, może zapytaj konsultantki jak będziesz następnym razem:)

      Usuń
  35. Bardzo mnie ciekawi ten płyn bakteriostatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten Flavo C bardzo bym chciała wyprobowac

    OdpowiedzUsuń
  37. Od jakiegoś czasu poważnie rozważam zakup kremu pod oczy z Clinique, a Twoja pozytywna opinia utwierdza mnie w przekonaniu, że to dobry produkt, godny uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam zakup miniaturki, wychodzi taniej, a i tak starcza na długo;)

      Usuń
  38. Ja polubiłam się z masełkiem do ust z sephory i maseczka do twarzy Uriage:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  39. Kosmetyki takich marek jak Claudalie, Organique i jeszcze do tego Pat&Rub, Phenome zamierzam bliżej poznać w 2015 roku :) U mnie na miano ulubieńców roku zasługują na pewno żel do mycia twarzy Avene, rozświetlacz theBalm Mary-Lou hmm a nad resztą muszę się zastanowić, bo też zamierzam opublikować tego typu notkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pat trochę znam, ale Phenome pozostaje jeszcze nieodkryte - zamierzam to zmienić w 2015;)

      Usuń
  40. Ciekawe czy i mi żele Balea się spodobają :) Większości niestety Twoich ulubieńców nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pomadka z Sylveco to także mój ulubieniec, natomiast Pharmaceris bardzo mnie zawiodło, krem bardzo mi zaszkodził :(

    OdpowiedzUsuń
  42. Poza uwielbiamymi przeze mnie zelami Balea, zadnego z Twoich ulubiencow nie mialam ;) EOS podarowalam Corce, wiec musze Jej podkrasc ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Większość Twoich produktów znam i kocham <3

    OdpowiedzUsuń
  44. A ja nic z tego nie miała - ale na pewno kiedyś wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Mamy kilka wspólnych ulubieńców :-)

    OdpowiedzUsuń
  46. Bardzo ciekawe produkty :) lubie takie posty czytac :)
    Balea zele pod prysznic tez lubie :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Kuszą mnie te kosmetyki Pharmaceris:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Udaje mi się kupić żele z Balea w moim mieście, niestety nie są już tak tanie :/

    OdpowiedzUsuń
  49. Tak osobiście nie znam żadnego z tych kosmetyków, ale o niektórych wiele słyszałam. Miałam jedynie próbki kremu pharmaceris z kwasem migdałowym - byłam z niego zadowolona, jeżeli chodzi o pierwsze wrażenie.
    Wyjątkową sympatią darzę produkty pielęgnacyjne Organique, miałam z ich gamy glinkę białą i ghassoul.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  50. Największą ochotę mam na poznanie produktów Caudalie i Organique. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się je wypróbować :) Zaintrygowałaś mnie także tym balsamem z Sephory - Tisane bardzo sobie chwalę i jest jednym z najlepszych produktów do ust, jakich używałam, więc oczy mi się zaświeciły na wieść, że może być jeszcze coś lepszego ;) Serum Auriga używałam w minionym roku i chociaż złe nie było, to w moim przypadku nie załapie się do ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No u mnie się ta Sephora super sprawdza o dziwo;) i ładnie wyglada na ustach

      Usuń
  51. Widzę, że mam wiele do nadrobienia, bo większości Twoich ulubieńców nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Za dużo z tych Twoich ulubieńców nie znam. Pomadkę Sylveco i żele antybakteryjne B&BW również polubiłam, a Organique na pewno wypróbuję w końcu w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Tą pomadkę z Sylveco bedę musiała w końcu zakupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Vitamino Color - to podobno świetna seria, jak będę farbowała włosy na pewno szampon i tę maskę wezmę.... - naprawdę dobrze wspominam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko maskę mam, ale może kiedys jeszcze kupię szampon i odżywkę:)

      Usuń
    2. szampon mam w planach:)) jak ufarbuję, a jak nie to z innej serii:))

      Usuń
  55. Szczególnie interesuje mnie krem z 5% kwasem migdałowym marki Pharmaceris, jest on na mojej liście zakupowej :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Krem złuszczający Pharmaceris też nawet polubiłam, tyle że wersję 10%, a Organique coraz bardziej mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 10% też mam, ale generalnie bardziej lubię ten 5:)

      Usuń
  57. Wodę winogronową Caudalie i żele antybakteryjne B&BW też ogromnie polubiłam, a na pianki Organique i maskę oczyszczającą mam wielką chrapkę :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Nie miałam nic z Twoich ulubieńców, zastanawiam się nad wypróbowaniem Pharmaceris. Ja w tym roku zdecydowanie zachwyciłam się szamponami Yves Rocher i rosyjskimi maseczkami do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  59. płyn bakteriostatyczny marki Pharmaceris mam i używam od kilku dni, ale jeszcze nie mam zdania wyrobionego

    OdpowiedzUsuń
  60. Kurcze niczego nie używałam, ciekawa jestem kremu Pharmaceris

    OdpowiedzUsuń
  61. Znam tylko pianki Organique i żele anty z Bath & Body! Kocham i wielbię i jedne i drugie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale mnie to nie dziwi;) muszę sobie kupić piankę przy okazji bo akurat nie mam żadnej bu

      Usuń
    2. No jak to tak to? Koniecznie i to szybciutko zanim na dobre zatęsknisz :D

      Usuń
    3. No właśnie dziś kupiłam Pinacoladę bo tak mi się perfidnie zachcialo;D

      Usuń
  62. U mnie pojawił się podobny post, zauważyłam że w większości serce skradł natura. Pianki Organique są u mnie na liście chciejstw noworocznych :D

    OdpowiedzUsuń
  63. Clinique All about eyes bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Chciałabym spróbować czegoś z Balei, ale niestety nie mam do nich dostępu :<

    OdpowiedzUsuń
  65. Widzę znajome produkty które też uwielbiam, Organique i BBW tak samo. :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Szkoda, że to masło z Balea jest wycofane T.T

    OdpowiedzUsuń
  67. Nie znam nic z Twojej listy ulubieńców. Organique odwiedzam bardzo często, ale tylko i wyłącznie po kule do kąpieli ;P Co do żeli antybakteryjnych z B&BW mam nadzieje, że kiedyś będzie mi dane przetestowanie ich, jak na razie u mnie króluje Carex ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Carex to nie to samo, te żele super pachną:)

      Usuń
    2. wiem właśnie :( ale niestety nie jest mi po drodze do warszawy :(

      Usuń
    3. Mi niestety też, ale czasem ktoś pomoże w zakupie;)

      Usuń
    4. Ah w to nie wątpię, jednak ja sama bym chciała je wszystkie obwąchać ;P

      Usuń
  68. lubię ten oczyszczający płyn bakteriostatyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  69. ale bym chciała te jajeczko EOS wypróbować..muszę zakupić :))

    OdpowiedzUsuń
  70. pomadkę uwielbiam - udanego Sylwestra życzę!

    OdpowiedzUsuń
  71. u mnie się Flavo C nie spisało, zapchało mnie :/ oddałam w dobre ręce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to szkoda! U mnie 0 nieprzyjemności...

      Usuń
  72. Używałam Uriage i byłam bardzo zadowolona. Z kolei krem pod oczy Clinique średnio mi się sprawdza. Jestem akurat w trakcie, tzn. nie mogę narzekać, ale też jakoś nic większego u mnie nie robi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest taki typowo nawilżajacy więc teoretycznie nie powinien dawać super efektu ja po prostu mam do niego szczęście, że tak dobrze sie sprawdza :D

      Usuń
  73. Ja bardzo polubiłam ten płyn z Pharmaceris, mam krem ale w wersji 10% i mam jakieś mieszane uczucia ;)

    OdpowiedzUsuń
  74. Tą piankę peelingującą z organique mam ale jak na razie w zapasach czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  75. Żele Balea to także mój ulubieniec. ;]

    OdpowiedzUsuń
  76. Flavo c jest fajne, ale drogie kurna :-(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wg mnie cenowej tragedii nie ma, ja zapłaciłam 54zł, a wystarcza na 3 miesiące.

      Usuń
  77. mam nadzieję odkryć Caudalie w tym roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Uwielbiam peeling Organique Eternal Gold, ale mam go za krótko, by trafił do moich ulubieńców 2014, bo tam wymieniam same tegoroczne pewniaki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z peelingów Organique miałam już większość wersji więc zdecydowanie są to moje pewniaki;) eternal mam obecnie;)

      Usuń
  79. Jestem ciekawa tej galaretki pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Krem z Pharmacerist jest świetny:) koleżanka kiedyś nam go podarowała i zakochalysmmy się w nim..:)

    OdpowiedzUsuń
  81. Dzisiaj obadałam te pianki peelingujące z Organique ale niestety żaden zapach mi sie nie spodobał na tyle, by kupić... Znam ten krem z Pharmaceris, ale miałam chyba 5% i powiem Ci,że on był dziwny, na początku działał, ale w trakcie opakowania skóra przestała na niego reagować, bardzo dziwny produkt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest 5%, mam jeszcze 10% ale wolę ten, u mnie dobrze działał tylko na początku wyszedł mi jeden mega syf:P z pianek peelingujacych ja akurat wszystkie lubie, teraz dokupiłam znowu Pinacoladę.

      Usuń
  82. Ooo! Widzę tu tez kilku moich ulubieńców- pomadkę Sylveco, krem Pharmaceris 5% oraz piankę peelingującą ;)
    Szkoda, że wycofali to masełko z Balea, miałam na nie straszną ochotę, no i nie zdążyłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na upartego w sklepach internetowych są, ale wychodzi 2x drożej + wysyłka.

      Usuń
  83. Uwielbiam markę Sylveco. Dobrze przeczytać kilka słów o pomadce peelingującej, bo moja już czeka na pierwsze użycie ;)

    OdpowiedzUsuń
  84. kusi mnie ta seria pharmaceris, ale póki co muszę zdenkować wszystkie inne jakie zalegają mi na półce ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...