wtorek, 2 grudnia 2014

Moja kolekcja różów do policzków.

Cześć Dziewczyny!

Zgodnie z zapowiedzią przybywam dziś z moją kolekcją róży do policzków. Jeszcze w styczniu posiadałam tylko jeden róż do policzków - The Balm FratBoy i byłam z tego dumna. Niestety blogowanie robi swoje i kolekcja w cudowny sposób powiększyła się o kilka dodatkowych egzemplarzy. Trzy z nich wygrałam, a inne wpadły przy okazji przeróżnych promocji. Pewnie do końca życia ich nie zużyję, ale nie szkodzi – już jedna z Was mnie uświadomiła, że kolorówki się używa, a nie zużywa;) Utkwiło mi to w pamięci i jakoś tak mi lżej:) Zapraszam na przegląd z krótkimi opisami – część produktów była już recenzowana.


Róże w kamieniu 
Posiadam cztery sztuki. Obecnie najczęściej używam Modelatora dr Ireny Eris i Revlonu.





The Balm FratBoy – (recenzja). Najstarszy róż z mojej kolekcji. Ma naturalny, matowy ciepły odcień. Jest dobrze napigmentowany, efekt można stopniować. Mam do niego duży sentyment:)
Revlon 002 Haute Pink – (recenzja). Sama pewnie nie zdecydowałabym się na zakup tak intensywnego odcienia, ale niesłusznie – efekt można stopniować od bardzo delikatnego po Matrioszkę;)

Dr Irena Eris Modelator twarzy – (recenzja). Róż jest najlepszym produktem, który znajduje się w tej paletce. Uwielbiam jego kolor, zwłaszcza latem kiedy jestem opalona.

Benefit Dandelion – (recenzja). Ma bardzo lekki, delikatny odcień. Z pewnością nikt nie zrobi sobie nim krzywdy. Trochę mnie irytuje, że nie jest wyjmowany jak pozostałe produkty.


Róże o nietypowych konsystencjach

Sięgam po nie rzadziej niż po te pudrowe, najbliższy jest mi Maybelline i Benefit.

Rimmel Stay Blushed 003 Peach Flush – jego kolor dobrze pasuje do ciepłych karnacji, bardzo mi się podoba, ale muszę przyznać, że ze względu na formę aplikacji nie używam go zbyt często.

Maybelline Dream Touch Blush – ma bardzo ładny delikatny kolor, dobrze się rozprowadza i jednocześnie pięknie rozświetla.

Fusion Beauty Sculpt Diva Gossip – ma ładne opakowanie, lekko rozświetla i dobrze się go rozprowadza. Muszę jednak uważać z ilością, gdyż jego odcień jest dość intensywny.

Na koniec moje najmłodsze dziecko wygrane u Uzależnionej Zakupoholiczki Benetint marki Benefit. Benetint jest bardzo trwały, po aplikacji trzeba szybko umyć ręce. W przeciwnym razie możemy mieć problem żeby je domyć. Tint łatwo się rozprowadza, efekt można stopniować od bardzo delikatnego po bardziej wyrazisty.



Jak widać troszkę tego jest, ale każdy z tych produktów jest inny i mogę powiedzieć, że każdy lubię na swój sposób;)


Ciekawa jestem ile sztuk liczą Wasze kolekcje róży. Pochwalcie się;)


111 komentarzy:

  1. Ale Ci się tego nazbierało ;) Ja ciekawa jestem tego modelatora od Eris, ale jeszcze nigdy nie miałam okazji go nigdzie dorwać.

    Mam nadzieję, że Benefit się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eris w Rossku jest, ale chyba nie w każdym.

      Benefitek daje fajny efekt, tylko trzeba szybko myć palce:D Za pierwszym razem tak mazałam, że potem nie mogłam ich domyć! Aż się bałam, że z twarzy też nie zejdzie, ale na szczęście z twarzy schodzi bezproblemowo.

      Usuń
  2. Sporo fajnych róży masz :) U mnie jest tego dużo, dużo mniej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie był jeden, a tak to się skończyło:P

      Usuń
  3. Fajny zestaw róży. :)Też mnie pociesza że się używa a nie zużywa, bo mam chyba 5, część porozdawałam w rodzinie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Najbardziej zaciekawił mnie Benetint marki Benefit. Ale wszystkie są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nie mam ani jednego, choć przydałby mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej strasznie podobało mi się to określenie "kolorówki się używa, a nie zużywa", od razu mam mniejsze wyrzuty sumienia, że zamówiłam sobie kolejną paletkę cieni, mimo, że mam ich dużo:D
    Revlon 002 Haute Pink ma bardzo mój odcień:)
    Nie liczyłam nigdy ile mam róży, tak na szybko coś około 5 pełnowymiarowych, oraz sporo mineralnych próbek i miniaturek - wszystkie mniej więcej w tym samym kolorze, więc pewnie mogłabym je liczyć jako jeden :P Niestety dobrze się czuję tylko w tych typowo różowych, w brzoskwinkach itp jakoś tak niezdrowo wyglądam, a szkoda, bo takie złotawo brzoskwiniowe odcienie mi się bardzo podobają u innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak to stwierdzenie zdecydowanie podniosło mnie na duchu hihi
      Ja lubię brzoskwinki zwłaszcza latem:)

      Usuń
  7. Posiadam zaledwie jedną sztukę ponieważ rzadko się maluje. Przedstawiona kolekcja, imponująca.

    OdpowiedzUsuń
  8. Najbardziej spodobał mi się róż DR IRENY ERIS - zapewne ładnie ożywia twarz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzuć okiem na recenzje;)

      Usuń
    2. Rzuciłam okiem i nawet zostawiłam tam komentarz kiedyś:) Pamięć już nie ta:) Zastanawiam się nad zakupem tego modelatora. Z tego, co zdążyłam się zorientować składy kosmetyków Eris są dość dobre,

      Usuń
    3. Przyznam bez bicia, że nie patrzyłam na skład tej kolorówki, ale teraz przybyło mi jeszcze sporo produktów Provoke m.in kolejny róż i póki co ze wszystkiego jestem zadowolona;) nie uczulają mnie etc:)

      Usuń
  9. Tintów nie lubię ; Mnie też kusi Irenka ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja się nie przyznaję bo wstyd, z rozświetlaczami jest jeszcze gorzej! Właściwie z tym drugim to już dramat ;) ładna kolekcja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z rozświetlaczami nie jest u mnie źle, mam chyba 3, a może 4 o ile się nie mylę (trzeba by sprawdzić).

      Usuń
  11. wow, ale ogrom! ja bardzo rzadko stosuję róże :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Benefit Dandelion ma piękny odcień!

    OdpowiedzUsuń
  13. Eris podoba mi się najbardziej, chyba się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Benefit Dandelion ma piękny odcień!

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajna kolekcja! Ja osobiście nie lubię Benetintu i prawie w ogóle go nie używam:/ Lubię inne kolory i formuły - ta jest dla mnie jak woda i na mojej skórze wcale fajnie ten kolor nie wygląda i mam wrażenie, że mnie wysusza (mam skórę suchą). Piękny jest Dandelion i Frat Boy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak z Benefitem bywa różnie;) ja też nie wszystko od nich lubię. Ja jeszcze wysuszenia nie zauważyłam, ale póki co mam go krótko.

      Usuń
  16. wszystkie bardzo mi się podobają ;) ja mam w sumie 6... i 1 kuleczki które są różo-rozświetlaczem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. W opakowaniach średnio kolory do mnie przemawiają a na dłoni wszystkie piękne :-) jedynie Tint Benefit mnie nie kusi ani kolorem ani konsystencją.

    OdpowiedzUsuń
  18. Troche tego masz :D u mnie w kosmetyczce jeden róż, aż wstyd haha :D

    OdpowiedzUsuń
  19. sporo kolekcja, ja osobiście nie przepadam za różami, ale w swojej kolekcji mam 3-4 kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam odcień różu z Provoke :))

    OdpowiedzUsuń
  21. hmmm... ja to właściwie mam jeden róż ;P
    ma już około czterech lat, kupiłam go z katalogu Avon i bardzo mi odpowiada ;)
    jest w ceglastym odcieniu wpadającym w intensywną czerwień - używam go przez jakieś trzy tygodnie po farbowaniu, gdy i moje włosy są intensywnie czerwono - wiśniowe a pomadki jakich używam też w czerwień wpadają :)
    gdy kolor moich włosów zaczyna się spierać, to sięgam po rozświetlające kulki - w odcieniu bardziej różowawym.
    Moje "kulki" pochodzą z Sensique, też są ze mną już chyba dwa lata ;)
    Do kulek zawsze dobieram bardziej różową szminkę.

    A kiedy moje włosy spierają się już do rudości, to zamiast różu używam pudru brązującego - też w kulkach. Tyle że z Oriflame.
    Wtedy stawiam na rude pomadki ;)

    nigdy nie miałam innego różu niż ten w kamieniu/w kulkach.
    Raz próbowałam się umalować takim w płynie - umalowałam wszystko, tylko nie policzki ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo prawda jest taka, że jeden by w zupełności wystarczył:D Ale to już szczegół:) Ja z kolei nie umiem dobrze dopasować do włosów, ubrania czy też makijażu;) Wszystko robię zależnie od nastroju;)

      Usuń
  22. ja mam ylko dwa bronzery bo nei przepadam za różami ale chyba ma jeden ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Róż z Revlona najbardziej mi się podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Niezła kolekcja ! :))
    Zapraszam do mnie :)
    http://adtadtadta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Niezła kolekcja. Ja róży nie używam, ewentualnie jakieś brzoskwiniowe kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. dandelion i Erisek bardzo ładnie wyglądają :) tint lubię, choć nie na podkład, raczej na nagą cerę ewentualnie przypudrowaną tylko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie używam na tylko przypudrowaną bo podkładów nie lubię. Myślałam, żeby spróbować na gołą twarz, ale boję się, że to później nie zejdzie:D

      Usuń
    2. próbowałam :) micelem schodzi bez problemu :))) hyhy musiałam spróbować, w końcu na usta solo miał być ;p

      Usuń
    3. Tylko czemu z palców tak trudno usunąć jak się za długo majstruje:D

      Usuń
  27. Bardzo podoba mi się ten z TheBalm. Uwielbiam takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja mam az 2 rózy:D Kiedys mialam wiekszą kolekcje, ale wiekszosći nie tykałam nawet , weic poszukałam im nowego domu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dandelion i Fusion beauty mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Z tintem można zrobić wiele dobrego, od subtelności po dziką zmysłowość :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Żadnego z Twoich róży nie miałam a sama mam 3 sztuki i oj długo będę z nimi :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja mam aż dwa róże do policzków i uważam, że o 1 mam za dużo, bo i tak nie używam go codziennie :P

    OdpowiedzUsuń
  33. WOW! Pokaźna gromadka różowych słodziaków! :-D

    OdpowiedzUsuń
  34. Moja kolekcja liczy dokładnie jeden róż :) Mogę śmiało powiedzieć, że jestem z niego zadowolona i pewnie kiedyś wymienię go na inny, bardziej 'luksusowy' produkt, ale póki co Catrice w kolorze Rose Royce mi odpowiada. Z Twojego zbioru najbardziej podoba mi się Frat Boy nad którym zastanawiam się w kontekście zamiany z Catrice. Ale jeszcze zdecydowana nie jestem, mam na to czas. Po głowie chodzi mi rónież jakiś neutralny róż z MAC.
    pozdrawiam,A

    OdpowiedzUsuń
  35. Olejku ile róży, kiedyś chodziłam obok tego zestawu z Benefitu, ale jednak odpuściłam sobie, teraz znowu mam ochotę na niego :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam głownie ze względu na promo :)

      Usuń
  36. Świetne kolorki :) The Balm bardzo przypadł mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Piękna i pokaźna kolekcja :) może nie uwierzysz ale ja mam jeden który aktualnie codziennie używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że wierzę:) Sama rok temu miałam jeden:D

      Usuń
  38. Revlon 002 Haute Pink bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  39. niezła kolekcja ;) ja sama posiadam jeden róż, a trzy bronzery, które znacznie bardzo lubię :) Ale róż też warto mieć :) Fusion Beauty ma taki dziwny ciemny kolor, przez mnie zaintrygował i jestem ciekawa jak prezentuje się na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Sporo tego :D Ja mam dwa, hm...

    OdpowiedzUsuń
  41. też posiadam róż w kremie maybeline dream touch blush odcień 04 i dopiero raz go użyłam i jak na razie mam mieszane odczucia co do niego, a Ty co o nim sądzisz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Częściej podbiera mi go siostra;) mi się on podoba, ale i tak wolę róże w kamieniu:)

      Usuń
    2. właśnie to jest mój pierwszy jaki mam, też chciałam w kamieniu, ale panie w naturze mnie zgadały, że ten lepszy :) jutro zamierzam zainwestować albo w róż sypki LL lub AM :)

      Usuń
    3. Ja mam wrażenie, że na mojej siostrze wyglada lepiej niż na mnie hihi. A te mineralne też bym chciała, ale sypkiego jeszcze nie miałam nigdy:) nie wiem czy to łatwe w obsłudze :)

      Usuń
  42. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  43. Modelator dr Ireny Eris bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja mam tylko 2. Ciekawy jest ten Benefit tint. Z moimi zdolnościami miałabym policzki jak po posmarowaniu burakiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ja dałam radę to i Ty byś dała:) pierwsza warstwa jest taka delikatna:) wszystko jest ok o ile nie nałoży się za dużo czyli tak jak ze wszystkim.

      Usuń
  45. Mnie najbardziej kusi ten modelator od Ireny Eris :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja różu nie mam w ogóle - wystarczą mi moje rumiane policzki :D Z Twoich podobają mi się The Balm i Rimmel :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam koło 8 róży, przez rok miałam tylko 1 i ambitne plany, że jak zużyję to kupię nowy, ale skoro kupiłam po roku 2 i 3 to już kolejne 5 nie zrobiło mi różnicy ;)) Tylko ja wybieram przeważnie brzoskwinie, takich jasnych różowych mam 2 i wykorzystuję je tylko gdy mam mocno pomalowane oczy, bo akurat są słabo napigmentowane ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. swietna kolekcja, super sie prezentuja :)
    ja mam tylk dwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Myślałam nad tym z Rimmela, bo podoba mi się ten odcień, ale jakoś też nie mogę się przekonać do takiej formy różu :)

    OdpowiedzUsuń
  50. przydałby mi się niektóre z tych różów :)

    OdpowiedzUsuń
  51. masz niezłą kolekcję ja właśnie szukam dobrego różu :)

    OdpowiedzUsuń
  52. wychodzi na to że moja kolekcja róży jest niewielka bo z zaprezentowanych przez ciebie nie mam żadnego ;) Stanowczo wolę bardziej bronzery róże od święta ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. ja kocham róze i mam ich baaaardzo duzo <3
    twoja kolekcja mi sie podoba, kazdy znajdzie w niej cos dla siebie <3

    OdpowiedzUsuń
  54. tekst o używaniu kosmetyków jest super :D ale patrząc po moich pudłach z lakierami nawet to by było naciągane. dlatego ja mówię, że mam kolekcję. a kolekcjonowanie wiąże się ze zbieractwem ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. No ja muszę przyznać, że stan posiadania odkąd poznałam blogosferę znacznie mi się powiększył :))) Blogi to zło ;) Kiedyś też miałam jeden róż i wydawało mi się to najzwyczajniej w świecie normalne :))

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja z rozami jestem troche na bakier ;/ nie umiem chyba dobrac sobie odpowiedniego. Ale z twoich strasznie mnie uwiódł
    The Balm FratBoy - lubie bardzo ich produkty wiem moze moze... poluje na coraliste od benefit,a le znow boje sie ze zmarnuje pieniade i takj czaje sie juz 3 miesiace ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból:D może poproś żeby Cię nim umalowali w Sephorze a za jakiś czas zdecydujesz :)

      Usuń
  57. Chciałam napisać, że The balm podoba mi się najbardziej, ale na swatchu Eris wygląda świetnie po zmieszaniu kolorów :) Ja po czystce mam 6 zwykłych + 5 mineralnych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mieszałam kolorów:) kolor jest tylko z różu:) No to sporą masz kolekcje:)

      Usuń
  58. Ten z Revlonu ma ładny kolor. Ja mam tylko 3 róże.

    OdpowiedzUsuń
  59. Benetint mnie zaciekawił chciałabym go wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  60. Musze sobie sprawić róż z the balm, bo na razie mam tylko bahame mamę i mary Lou ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam mary i miałam Cindy, ale Bahamę bym chciała :)

      Usuń
  61. Piekna kolekcja :) Ja miniaturke Benefitu wyrwałam i przeniosłam do magnetycznej paletki, było ciężko ale sie udało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie zamierzam tak zrobić bo w tym pudełku trzymam niż tylko ten róż;)

      Usuń
    2. To nie jestem sama ;) Ale ciężko zaraza wychodzi, mocno ją wkleili :D

      Usuń
  62. Mam sztuk 5,5 (pół to ten mały Dandelion, ja go miałam w zestawie Dandy, wyrżnęłam go nożem, bo też mnie denerwowało, że jest niewyjmowalny, teraz trzymam w kasetce po cieniu :D).

    Benetint - znam i mam, choć chętnie bym się pozbyła. Niestety kolor dla mnie jest zbyt intensywny (owszem, stopniowalny, ale bez przesady) i nie ta tonacja. Za to Posietint to chyba najlepszy odcień jaki miałam!

    Stay Blushed też mam, ale w odcieniu różowym, rzadko używam, cienie w kremie to nie jest to, co kocham.

    Spory zbiorek, ja uważam, że moje 5,5 to i tak już za dużo ;)





    OdpowiedzUsuń
  63. nie używam różów do policzków, ale trochę Ci się ich uzbierało :)

    OdpowiedzUsuń
  64. ooojoj ile tego jest!
    ja mam swojego ulubionego sleeka i catrice. i na tym się kończy!

    OdpowiedzUsuń
  65. Też mam sporą kolekcje róży, choć ostatnio używam praktycznie jednego non stop, kupionego za kilka złotych w Biedronce. Piękny kolor, satynowe wykończenie, niezła trwałość :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Moja pseudo kolekcja róży liczy aż 3 sztuki :P

    OdpowiedzUsuń
  67. Ja nie mam wiele róży, ale kolekcja się rozrasta. Kiedyś nie używałam, teraz sobie nie wyobrażam makijażu bez różu.

    OdpowiedzUsuń
  68. oooj, moja kolekcja róży przy Twojej jest słabiutka :P
    a z tych, które posiadasz nie miałam okazji poznać żadnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. Duzo ich:) ja z racji tego ze nie uzywam rozu posiadam tylko jeden w kremi ;)

    OdpowiedzUsuń
  70. haha, mnie też jeszcze z półtora roku temu wydawało się, że róż wystarczy mi jeden, nooo, góra dwa, a teraz nawet ich w głowie nie policzę, taka gromada się uzbierała. uwielbiam kupować nowe, to już uzależnienie. Dandeliion wygląda super, a myślałam, że mam już wszystko, co chciałam z Benefitu... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuję, że u mnie też na tylu się nie skończy:D Dandelion to taki przyjemny delikatesik;)

      Usuń
  71. Każdy jest cudowny, ja mam słabość do róży i mogłabym co chwilę kupować nowy :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Obecnie czekam na paczuszkę z paletką róży Makeup Revolution - ciekawi mnie jak z jakością :) mam też Rimmel w kremie (ten co na Twoim zdjęciu) i jego odpowiedniki z Be Beauty, o których pisałam w ostatnim poście o kosmetykach z Biedronki ;) Bardzo też lubię róże z Bell i Paese

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...