wtorek, 10 marca 2015

O moim zauroczeniu - Clarins Instant Light Lip Comfort Oil 02 Raspberry.

Cześć Dziewczyny!

Na początku marca pokazywałam nowości, a wśród nich malinowy olejek do ust marki Clarins z wiosennej kolekcji Garden Escape. Za zwyczaj nie jestem na bieżąco z nowymi makijażowymi kolekcjami, ale kolekcja Garden Escape wyjątkowo mnie zainteresowała już na kilka tygodni przed wprowadzeniem jej do sprzedaży w Polsce. Można powiedzieć, że czekałam na pojawienie się tej kolekcji z utęsknieniem! Olejek mam krótko, ponieważ od samego początku marca, ale wiele osób prosiło mnie o zaprezentowanie na ustach więc zdecydowałam się napisać o nim dość szybko. To takie pierwsze wrażenie, choć postaram się wyczerpać temat najdokładniej jak potrafię!;)

Opis producenta

Nawilżający olejek do ust pod postacią błyszczyka. Powstał na bazie aktywnych składników pochodzenia roślinnego. Doskonale odżywia i zmiękcza usta. Posiada delikatną, nieklejącą konsystencję, pozostawiając uczucie komfortu przez cały dzień. Odcień Honey zapobiega odwodnieniu pozostawiający tym samym usta nawilżone i gładkie, odcień Raspberry chroni przed starzeniem oraz posiada właściwości antyutleniające.
Moja opinia

Opakowanie

Prezentuje się elegancko. Jest przezroczyste ze złotą nakrętką, choć jednocześnie wydaje mi się nieco za szerokie. Posiada mięciutki i jednocześnie dosyć duży aplikator. Opakowanie zawiera 7ml produktu. 

Konsystencja i zapach

Produkt ma postać średnio gęstego olejku. Myślałam, że konsystencja będzie nieco rzadsza, ale muszę przyznać, że dzięki tej konsystencji produkt rozprowadza się bardzo komfortowo i na szczęście nic nie kapie. Zapach w mojej ocenie jest przyjemny i przypomina coś w rodzaju malinowej Mamby. Smak dzieciństwa, ot co! Co ciekawe zapach nie ulatnia się od razu, tylko jest wyczuwalny jeszcze przez dłuższy czas po użyciu. Na szczęście mnie nie drażni (a miewam z tym problem).

W rzeczywistości mam ciemniejsze usta – aparat trochę je rozjaśnia.

Działanie

Producent wspomina, że odcień raspberry chroni przed starzeniem oraz posiada właściwości antyutleniające. W bajki o działaniu przeciwstarzeniowym nie wierzę, a właściwości antyutleniające również ciężko stwierdzić;) Skupmy się zatem na tym co realne! Balsam nadaje ustom mocny lustrzany połysk. Nie jestem zwolenniczką błyszczyków, nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz używałam błyszczyka, ale efekt jaki nadaje olejek Clarins wyjątkowo przypadł mi go gustu. Być może dlatego, że olejek nie klei się i nie muszę chodzić z przyklejonymi do ust włosami! Olejek koloru nie nadaje, jedynie bardzo subtelnie różową poświatę, więc wielbicielki intensywnych kolorów na ustach nie będą usatysfakcjonowane. Ja preferuję usta podkreślone subtelnie aż do bólu dlatego też taki efekt mi odpowiada. Jak na tego typu produkt olejek dość długo utrzymuje się na ustach, u mnie ponad 2 godziny o ile nie pocieram namiętnie ustami, jedzenie potrafi przetrwać;) Przy częstym pocieraniu ustami stopniowo ściera się warstwa nabłyszczająca aż w końcu zostaje jedynie warstwa ochronna. Na koniec bardzo ważna rzecz – olejek nie wysusza ust, a nawet dość dobrze je nawilża. Mam z natury suche usta więc wystrzegam się wszystkich potencjalnie wysuszających produktów. Na szczęście ten taki nie jest!


Osobiście jestem zachwycona! Uwielbiam takie nowości i mam nadzieję, że uda mi się dokupić jeszcze wersję miodową. Niestety olejki w Douglasach bardzo szybko się rozchodzą i u mnie aktualnie już ich nie ma:( Koszt olejków w wyżej wspomnianych perfumeriach to 85zł, w sklepach internetowych trochę taniej. Wersja malinowa jest limitowana, natomiast miodowa będzie w stałej ofercie.

108 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba, ja mam z Clarins podkład i go wprost ubóstwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dostałam jakieś próbki podkładów Clarins i zobaczę jak się spisują, choć podkładów nie lubię;)

      Usuń
  2. podoba mi się , świetny kolorek na co dzień

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładnie prezentuje się na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Też poluję na te olejki już jakiś czas, jeszcze ich nie dostałam, ale mam na nie ogromną ochotę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w większości douglasów póki co już nie ma, ale są w sklepach internetowych.

      Usuń
  5. Nie przepadam za błyszczykami, na co dzień noszę matowe usta. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja matu nienawidzę:) za błyszczykami też nie przepadam tak jak napisałam, ale ten wyjątkowo mi odpowiada;)

      Usuń
  6. do mnie jakoś nie przemawia.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też nie jestem zwolenniczką błyszczyków ale skoro u Ciebie się sprawdził ten balsam to jestem zainteresowana, choć lekko bo mam sporo produktów do ust, a jego cena do niskich nie należy. Dobrze, że nie przyciąga i skleja włosów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hm, cały czas intensywnie o nim myślę i nie wiem czy go chcę :) nie lubię malin, ale słowo "limitowany" zawsze źle na mnie działa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiesz, że u mnie jest odwrotnie? Limitowany zwykle działa na mnie zniechęcająco, ale tutaj był wyjątek. Co do malin to ja takich malin nie jadłam. Dla mnie to Mamba, ale też każdy trochę inaczej odczuwa zapachy.

      Usuń
  9. Ooo podoba mi się! Muszę się przyjrzeć temu cacku, coś takiego przyda się na wakacjach :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tym przyglądaniem się to póki co będzie raczej ciężko bo już prawie nigdzie ich nie ma:D

      Usuń
  10. podoba mi się :-) ogólnie widzę, że marka Clarins bardzo ostatnio udoskonala swoje kosmetyki,
    przez co coraz więcej z nich mnie kusi :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosenna kolekcja jest bardzo udana:)

      Usuń
  11. Nie lubie zbytniego blasku na ustach, jakos blyszczyki mnie nie kreca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też, chyba tylko ten mi pasuje z takich typowych;)

      Usuń
  12. bardzo ładny, malinowy hmmm brzmi cudnie i ten efekt !

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię takie delikatne mazidełka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Narobiłaś mi smaka na malinową wersję. Mam nadzieję, że uda mi się ją kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stacjonarnie może być różnie, ale są w perfumeriach internetowych;)

      Usuń
  15. Ale pięknie wygląda, takie eleganckie opakowanie:) Niestety nie używam błyszczyków.

    OdpowiedzUsuń
  16. fajny produkt! ja nic nie mam z tej marki :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Też wybrałabym najpierw malinowy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. kolorem ładny taki delikatny:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szukałam go ostatnio na lotnisku, ale niestety jeszcze/już nie było. Uwielbiam produkty Clarins, a olejek ogromnie mnie ciekawi.

    OdpowiedzUsuń
  20. Chciałabym kiedyś ten olejek wypróbować, ale na razie mam sporo innych mazideł w zapasie.
    Niemniej będę o tym olejku pamiętać, bo nie jesteś już pierwszą osobą, która go chawli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? Z polskich póki co widziałam tylko u Obsession:) Zapasy swoją drogą niestety:) ja jeszcze dokupiłam lip balm, a ten miodowy mam wstępnie zamówiony;)

      Usuń
  21. ja nie przepadam za takimi produktami, za mokre dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj narobiłaś mi na niego ochoty! :) bardzo lubię Clarins, więc tym bardziej mnie korci żeby od razu polecieć do perfumerii i kupić sztukę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile jeszcze coś zostało, u mnie to już nawet zdjęli testery obu olejków. Ale podobno mają się jeszcze pojawić;) Dlatego wstępnie zamówiłam jeszcze ten drugi;)

      Usuń
  23. Bardzo ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Subtelnie i delikatnie, czyli tak jak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  25. nie lubię błyszczyków, ale skoro pielęgnuje, pachnie jak mamba i się nie klei to może.. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. No tak, następna kusicielka! Gdyby fundusze nie były tak ograniczone i ni miałabym wydatków bardziej niezbędnych już dawno kupiłabym to cudo :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałabym ochotę na wersję miodową ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie lubię takiego wykończenia na ustach ale chciałabym do użytku domowego. Uwielbiam mieć dobrze wypielęgnowane usta, w sumie kto nie lubi:)

    OdpowiedzUsuń
  29. No prezentuje się pięknie i obiecująco, jednak to nie na moją kieszeń :P Jestem zwolenniczką tanich opcji i aktualnie używam kostki lodu z Perfecty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to jeszcze nie miałam:) z tańszych fajne produkty na Catrice:)

      Usuń
  30. Cenowo nie dla mnie, ale prezentuje się fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. szkoda, że malinowa to limitka
    prędzej pokusiłabym się na nią, niż na miodową :) efekt na ustach bardzo mi się podoba
    ale czekam na recenzję tego drugiego Clarinsa :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam, że już nawet w Dolce wyprzedany:O ja mam zamówiony jeszcze ten miodowy, ponoć ma być za jakiś czas nowa dostawa...
      Ten lip balm też polubiłam choć trzeba przyznać, że gramatura jest bardzo mała no i po kolorze szyftu spodziewałam się innego efektu na ustach. A on jest u mnie różowawy. No ale i tak lubię:D
      Paletka też mega mi się podoba, ale nie wiem czy to moje kolory no i cena też nienajniższa;)

      Usuń
    2. muszę się przejść do Douglasa w takim razie :)

      Usuń
    3. U mnie dwa ostatnie lip balmy z wybranego przeze mnie koloru były, jakaś masakra:D

      Usuń
  32. Będę się musiała baaardzo powstrzymywać przed jego zakupem ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz to nie będzie trudne bo większości miejsc są wyprzedane:D

      Usuń
  33. Wieli szum się zrobił wokół tych olejków! W sumie to mnie dziwić nie powinno, bo my kobiety kochamy takie bajery :)
    Tę malinkę uwielbiam! Kocham komfort jaki daje ustom i ten cudowny blask *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie skusiła ta nazwa olejek, lubię wynalazki więc musiałam go mieć:) czekam zatem na Twoją prezentację:)

      Usuń
    2. Olejek - słowo klucz :D

      Usuń
  34. Zdecydowanie mi sie podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie przepadam za blyszczykami, ale ten fajnie wyglada, faktycznie duzo dziewczyn chwali ten olejek. Nic dziwnego wiec ze wyprzedany stacjonarnie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie też, ale ten po prostu musiałam mieć no i bardzo komfortowo mi się go nosi:D

      Usuń
  36. Wygląda super! Bardzo podoba mi się jego konsystencja, kolor, a przede wszystkim aplikator :D uwielbiam produkty nawilżajace do ust, ponieważ mam wiecznie problem z ich wysuszaniem. Niestety przez cenę jak na razie nie będzie mi dane wypróbowanie tego cudeńka, ale kto wie, może kiedyś, gdy posiądę wszystkie rzeczy z mojej listy droższych rzeczy które chcę. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena niestety nie należy do najniższych:/ ja też mam niestety suche usta ech

      Usuń
    2. Mi od jakiegoś czasu bardzo służy balsam Eos, pomijając nawet to, że kocham go za sam zapach i opakowanie. :)

      Usuń
    3. Eosy też lubię, zwłaszcza Vanilla Mint - może nie pielęgnacją niesamowicie (choć i tak sobie radzą dobrze) to nadrabiają wyglądem;D

      Usuń
    4. Trzeba to przyznać- wyglądem wygrywają wszystko. ;D ja mam zwykłą miętkę, a w weekend mam zamiar zamówić jagodę i granat. :)

      Usuń
    5. Takie użyteczne gadżety;) te zakręcone podobno mają ulepszoną formułę i rzeczywiście coś w tym jest:) granat też mam ale Vanilla Mint wygrywa:)

      Usuń
  37. Nie lubię błyszczyków, ale ten wygląda rewelacyjnie, usta są takie kuszące i soczyste.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Teraz wiem, ze w Sephorze go nie ma, wczoraj skrzętnie obejrzałam całą półkę ;) Myślałam, ze będzie bardziej wyraźny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor to od początku było wiadomo, że będzie znikomy:) mnie akurat to cieszy;) stacjonarnie one tylko w D.

      Usuń
  39. o mamo... Pięknie się prezentuje, ale to też zasługa ust :)

    OdpowiedzUsuń
  40. delikatny, ale chyba cos krotko trzyma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, a ile miałby trzymać?;) ja mam skłonności do pocierania ustami więc mam w tym swój udział;)

      Usuń
  41. Też nie przepadam za klejącymi błyszczykami. To wykończenie bardzo mi się podoba i chętnie bym sobie taki olejek sprawiła! :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Fajnie, że się u Ciebie sprawdził, ja wolę u siebie mocniejszy kolor na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Chcę i pragnę ! muszę ją dorwać :) efekt jaki lubię ! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mam nadzieję, że dorwiesz:)

      Usuń
  44. Dziś przyszedł do mnie <3 Udało mi się kupić na Allegro z kuponem rabatowym :)
    Jeszcze nie otworzyłam, bo miałam wcześniej coś na ustach, ale po kolacji już nic nie zostało, więc się nim zaraz pomiziam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że się udało kupić:) czekam na Twoje wrażenia;)

      Usuń
  45. Ciekawa nowość, pewnie bym się skusiła, gdyby nie cena ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Woooow ale mega usta :) blyszczyk przy nich sie chowa ;) pięknie sie prezentują

    OdpowiedzUsuń
  47. ślicznie się prezentuje na ustach a, zapach malinowej mamby to cud, miód i orzeszki ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. niesamowite, że się nie klei... Jestem w szoku :)

    OdpowiedzUsuń
  49. pięknie wygląda, zapewne cudownie pachnie no i Twoje usta są takie piękne! <3

    OdpowiedzUsuń
  50. swietna sprawa te olejki ale nmoje zdanie znasz, bo pisalysmy na ten temat :)))
    szkoda, ze malina limitka ale miodek tez jest swietny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu dużo zależy od oczekiwań:) Ja liczyłam na subtelny efekt więc jestem zadowolona, ale jeśli ktoś miałby ochotę na więcej koloru to zadowolony nie będzie;) Dla mnie to fajny wynalazek:)

      Usuń
  51. Urocze opakowanie, super zapach, szkoda tylko, że nie dali trochę więcej tego produktu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie pojemności czy dostępnej ilości?;) pojemność wydaje mi się ok, ale z dostępnością bardzo marnie.

      Usuń
    2. Chodzi mi o pojemność, ale fakt na sklepie za dużo sztuk ich nie mają.

      Usuń
    3. Te 7ml wydaje mi się ok, za to lip balm jest bardzo mały bo 1,8:D
      W poniedziałek w galerii nie było już ani jednego bo chciałam dokupić miodowy, ale muszę poczekać na dostawę:P

      Usuń
  52. wygląda cudownie, ale jakie Ty masz usta! są genialne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) ale to chyba bardziej kwestia ujęcia;)

      Usuń
  53. z Clarinsa mam balsam uwielbiam go wprost i bazę też super. W ogóle lubię produkty clarinsa. W WOLNEJ CHWILI ZAPRASZAM DO MNIE

    OdpowiedzUsuń
  54. Bardzo ładnie wygląda na ustach, chociaż bardziej jestem ciekawa miodowej wersji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, dlatego wstępnie sobie zamówiłam (póki co są już wyprzedane obie wersje).

      Usuń
  55. Daje fajny efekt, przydał by mi się nawilżacz w postaci olejku :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Jaki "soczysty" efekt, mnie też się podoba, świetnie wygląda na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Olejek , słowo które przyciąga mnie jak magnez :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Miodowych kosmetyków nie lubię, ale na taką wersję malinową chętnie bym się skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  59. Jak słodko wygląda, taki maluszek ;)
    A na ustach też prezentuje się bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Może to dobrze, że wszędzie wyprzedany bo nie będzie mnie kusić :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Nie przepadam za błyszczącymi ustami. Szkoda też, że nie ma koloru. Mnie nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  62. Jakoś nie jestem przekonana do tej firmy ale ten olejek chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...