poniedziałek, 30 marca 2015

W marcu zużyłam wielkie nic!



Cześć Dziewczyny!

Plany były ambitne, miałam wyrzuć sporo opakowań po zużytych kosmetykach. Jednak nie udało się. Tym razem nie zużyłam kompletnie nic:(





Nie no ja bym nie zużyła? Ja? Zaczynamy!

Yves Rocher dwufazowy płyn do demakijażu – (recenzja) ulubiony i jedyny. Używam od paru lat;)
Caudalie woda winogronowa – w ubiegłym roku pisałam, że Uriage jest idealną wodą termalną – odwołuję! Wolę wodę winogronową Caudalie.
Pharmaceris płyn bakteriostatyczny 2% kwasu migdałowego – świetny i wydajny produkt, wystarczył mi na 4,5 miesiąca codziennego stosowania wieczorami;)Kupiłam drugą butelkę i zastanawiam się czy można używać również latem czy lepiej nie? Zaznaczę, że lubię się opalać.
Yves Rocher balsam zielona herbata – (recenzja) przyjemny zapach i dobre nawilżenie, jeszcze do niego wrócę. Nie wystarczył mi na zbyt długo, ale u mnie to normalne:) Resztki balsamu osadzały się na brzegach opakowania, ale to już szczegół.
Liliputz pianka jabłkowa – (recenzja) lubię za zapach, działanie i cenę. Często używam jej do golenia nóg;) Nie polecam za to wersji morelowej.
Organique olej macadamia – mmm orzeszki! Uwielbiałam i mogłabym go zjeść. Pasował mi jeszcze bardziej niż arganowy. Używałam do włosów oraz do ciała. Muszę kupić jeszcze raz:)

Wellness&Beauty sól do kąpieli kwiat wiśni i ekstrakt z róży – (recenzja), przyjemnie pachniała, odprężała i pozostawiała ciało gładkie.
Organique peeling enzymatyczny – (recenzja) działanie bardzo mi odpowiadało, ale mam jedno ale! Wolałabym żeby peeling miał mniejsze opakowanie (i przy okazji adekwatnie niższą cenę), ponieważ przez rok regularnego stosowania zdołałam zużyć tylko połowę. Być może tylko mi szło tak opornie;)
Bania Agafii mydło miodowe – (recenzja). Generalnie nie szaleję za rosyjskimi kosmetykami, ale mydło było nawet ok. Zapach przyjemny, choć przy głębszym wąchaniu przebija przez niego tania toaletowa nuta. Po użyciu ciałko było gładkie. Do moich włosów gorzej się sprawdziło, ponieważ lubiły się po nim elektryzować. Co ciekawe u mojej siostry takiego efektu nie było. Myślałam, że wystarczy na dłużej, ale „poszło” dość szybko.
Yoskine przeciwzmarszczkowe serum ujędrniające na szyję i dekolt miniaturka – stosowałam je tylko na biust i miałam wrażenie, że nawet działa. Wystarczyło mi na 2 miesiące stosowania;)
Clinique Moisture surge intense próbki – odżywczy krem, który byłabym skłonna kupić jako krem na noc, ponieważ potrzebuje trochę czasu na wchłonięcie. Świetnie nawilżał i odżywiał skórę.
Yasumi Eyes&Lips miniaturka – hmm moja tubka zawierała tylko ok. 1/3 opakowania. Stosowałam pod oczy, krem szybko się wchłaniał i lekko napinał skórę, ale nawilżenie jakby żadne. Resztę więc wtarłam w pięty;)
Sally Hansen Cuticle Rehab – (recenzja) świetny i wydajny produkt do nawilżania skórek. Mam nawet zapas;)
Max Factor 2000 calorie curved brush – kupiłam go na promocji -50% i jak na drogeryjny tusz to byłam zadowolona;) Służył jakieś 5 miesięcy (początkowo stosowałam zamiennie z innym).
Yves Rocher balsam do ust macadamia – uwielbiam takie ciasteczkowe zapachy! Niestety zapach nie utrzymywał się na ustach. Nawilżenie ok., ale nie spektakularne – balsam do częstego stosowania.

Balsam do włosów na wodzie brzozowej wzmacniający – sama zużywałabym rok, ale używałam z siostrą więc zajęło nam to ponad miesiąc;) Ja nie byłam zadowolona, a siostra tak.
Balea szampon mango i aloes – pamiętacie jak w którymś z poprzednich denek pisałam, że zapach szału nie robił? Być może tamten był popsuty, ponieważ ten pachniał ładnie! To taki zwyklaczek, ale ja go nawet lubię;) Obecnie jest wycofany i zastąpiony inną wersją (używał ktoś?). 
Yves Rocher żel pod prysznic kokos – bez pompki byłoby niewygodnie korzystać;) Co do działania nie mam zastrzeżeń, dobrze mył i mojej skóry nie wysuszał, choć też nie nawilżał mimo, że pozostawiał ją gładką;)
Oillan krem do rąk – kupiłam przypadkiem przy kasie w aptece i muszę przyznać, że krem przypadł mi do gustu. Działanie całkiem niezłe, a wydajność jak na taką małą tubkę dobra. Nie jest on jednak najlżejszy i nie każdemu przypadnie do gustu.
Isana krem do rąk – używałam go do stóp i było to dobre rozwiązanie, ponieważ wystarczył mi na 3 miesiące, a z efektów byłam zadowolona. Moje stopy nie są jednak z tych bardzo wymagających.

Yves Rocher peelingująca do mycia twarzy – byłam zadowolona, ale jest już wycofana.

Joanna truskawkowy peeling myjący – ładnie pachnie i ma przystępną cenę. Napiszę kiedyś o peelingach Joanny zbiorczo;)

Nuxe Reve de Miel – (recenzja) bardzo długo go męczyłam, nie dlatego, że był aż tak wydajny, a dlatego, że nie był aż tak wspaniały. Liczyłam na więcej.
Olej Kokosowy KTC – (recenzja) to już moje kolejne opakowanie, najchętniej używałam jako balsamu pod prysznic;)
Collistar peeling do ciała – bardzo przyjemny peeling o delikatnym zapachu pomarańczy. Dobrze złuszczał i świetnie nawilżał.

128 komentarzy:

  1. gdzie i za ile kupiłaś wodę winogronową Claudalie? ostatnim czasem bardzo mnie ona zaciekawiła :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 17,99zł :) na bank do niej wrócę:)

      Usuń
    2. Aaa jeszcze gdzie... http://www.aptekafortuna.pl/ działają wysyłkowo i stacjonarnie;) Jako że jestem z Łodzi odbierałam osobiście;)

      Usuń
    3. Ale masz fajnie :-) Ja u siebie nigdzie jej znaleźć nie mogę :-(
      A na stronie aktualnie widzę, że nie ma tego czego poszukuję :-(

      Usuń
    4. Ja nieraz jeszcze melissie zamawiam l, ale ostatnio chyba też nie było. Właśnie kliknęłam tu http://www.aptekaolmed.pl/ za 15,50.

      Usuń
    5. Kurcze, jednej rzeczy, to nie opłaca mi się zamawiać, bo za przesyłkę za dużo zapłacę :-)

      Usuń
    6. Paczkomaty 8zł, zawsze można znaleźć coś więcej haha:D

      Usuń
    7. Wstyd się przyznać, ale ja nie umiem korzystać z paczkomatu :-D Tzn. nigdy nie korzystałam i to byłby mój debiut :-D nawet jak dobiorę jedną rzecz, to do darmowej przesyłki i tak zabraknie :-)

      Usuń
    8. No też kiedyś nie umiałam i nawet stresowałam się przed pierwszym odbiorem paczki:D Ale to mega łatwe i trwa kilka sekund;) Trzeba tylko na ekranie dotykowym wybrać język, potem pyta co chcesz zrobić - odbiór paczki. Następnie wklepujesz swój nr telefonu zatwierdzasz i wpisujesz kod odbioru, który oni wysyłają na maila i/lub jako sms gdy już paczka jest gotowa do odbioru;) Na odbiór masz 72h od momentu dostarczenia:) Ja jestem wielką fanką paczkomatów:) Często jest tak, że paczka nadana jest do mnie wieczorem, a już koło południa następnego dnia jest do odbioru;) Rzadko kiedy czas dostarczenia od momentu nadania przekracza 24h;) Do darmowej wysyłki to trzeba by chyba duuuużo zamówić:D

      Usuń
    9. Haha no właśnie :-) ja chciałabym tylko tą wodę winogronowa i piankę biodermy ale nawet ciężko jest mi znaleźć stronę na której będą oba kosmetyki dostępne :-(

      Usuń
    10. No tak to jest ten ból, chociaż ja najczęściej wybieram apteki z odbiorem osobistym, te które mam dość blisko jak mają odpowiednie ceny;) ostatnio w Super-Pharm widziałam piankę po 56zł więc przegięcie.

      Usuń
    11. Ja widziałam online za ok 35 zł i to by było ok, ale jeszcze doliczyć przesyłkę, to wyjdzie podobnie :-)

      Usuń
    12. Ja u siebie za 33 jakoś, a właśnie mi mignęło -30% na Biodermę w SP.

      Usuń
  2. gratuluję zużyć! mi coś kiepsko idzie ostatnio :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak będę w Organique koniecznie muszę przyjrzeć się bliżej olejowi makadamia, zachęciłaś mnie tym zapachem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam ten zapach, ale uprzedzam, że jest taki "jedzeniowy" i nie każdemu odpowiada:) Z delikatnych jest arganowy;)

      Usuń
  4. Jak zwykle sporo rzeczy! Gratulacje :-) Szkoda, że nie mam dostępu do kosmetyków Balea.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja de facto też niestety nie mam, ale proszę o zakup zawsze jak ktoś znajomy jedzie do de;)

      Usuń
  5. moje serce zatrzymało się na moment ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ze względu na wstęp? Przyznam, że miałam to dodać 1 kwietnia:P

      Usuń
  6. Ahahaha dałam się nabrać :D A już chciałam Cię pocieszać :P Lubiłam olej kokosowy, ale jedynie do smażenia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ciekawa byłam czy ktoś się nabierze choć przez chwilę:P Do smażenia z kolei nie próbowałam

      Usuń
  7. mam ten olej kokosowy, ale brak pomysłu na używanie - już lecę do recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Na kwietnia wstęp były boski hahah :))
    Sporo zużyłaś w marcu , ja to ledwo 4 kosmetyki wykończyłam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No miał być ma 1, ale stwierdziłam, że chyba nie wyrobię się ze wpisami:D

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. E ostatecznie jest niezłe:D chyba od razu przewinęłaś do końca:D

      Usuń
  10. Zawsze mi imponujesz :) hehe Ja też nieco zużyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. P.s wodę winogronową muszę wypróbować

      Usuń
  11. Moje zużycia to mały pikuś w porównaniu do Twoich :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Znany mi tylko peeling z Naturii :P

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja myślałam, że zużyłam w marcu dużo produktów... Haha. Z większością produktów nie miałam nawet styczności a to mydło Agafii chodzi za mną od dłuższego czasu. Nadal jestem w rozterce, czy przy zamówieniu wybrać cedrowe czy miodowe? :) Decyzje pewnie i tak podejmę spontanicznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś czytałam, że cedrowe pachnie lasem:D ale może kiedyś kupię z ciekawości

      Usuń
  14. Spore zużycie :) Ja teraz mam zamiar kupić wodę termalną Uriage i tą wodę winogronową dla porównania ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Spore zużycie . Ja mam zamiar właśnie kupić wodę Uriage i tą winogronową dla porównania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie kliknęłam kolejna puszkę winogronowej :)

      Usuń
  16. he he, no to wstęp ci się udał :)))

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie zużywanie kosmetyków idzie bardzo powoli, brak systematyczności ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei bardzo systematyczna w używaniu, ale przez to nie zawsze daje radę recenzować na bieżąco;)

      Usuń
  18. Huhue, prawie sie nabralam na wstep <3 Nie no Kochana, Ty masz zuzycia takie jakie ja mam w 3 miechy, serio! Tez jestem fanka oleju kokosowego <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak sobie myśle, że za dużo zużywam bo prawie zawsze sporo tego wychodzi. Dzięki temu zapasy systematycznie topnieją, ale z drugiej strony nie jest to zbyt opłacalne dla portfela...

      Usuń
    2. A widzisz, ja nie mam duzo zapasow, jesli chodzi o pielegnacje to staram sie kupowac na biezaco :) Gorzej z kolorowka, bo lubie sie na nia rujnowac i tu zapasy rosna... Ale kolorowke to juz w ogole mega wolno sie zuzywa :(

      Usuń
    3. Ja pielęgnacji trochę mam zwłaszcza balsamów:D z kolorówki raczej nie tylko jakiś tusz i coś tam do ust bo o ile pielęgnację zużyję to z kolorówką idzie ciężko mimo używania (ona chyba się rozmnaża);) Chociaż niektóre zapasy pielęgnacji też są bez sensu jak np kremy do twarzy bo czasem mam coś takiego a zapasie, a potem i tak kupuje jeszcze coś i tamto musi poczekać jeszcze dłużej.

      Usuń
  19. Sporo tego u Ciebie poszło :) a ten peeling z organique też idzie tak opornie. Normalnie neverending story :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wiem jak to jest, ale zawsze dużo u mnie schodzi, jednynie kolorówka chyba się w nocy rozmnaża bo coś nie ubywa;) Ten peeling bardzo fajny, ale za duży! Może gdyby Ance pasował to by jeszcze poszło, ale jakoś nie.

      Usuń
  20. A już pomyślałam: ale jak to? nawet żelu pod prysznic ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. o ty jak mogłas to wszystko zużyć sama!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No prawie bo np żeli używałam z siostrą i z tym rosyjskim balsamem też pomagała;)

      Usuń
  22. Ty, Ty, nieładnie... prima aprilis jest dopiero w środę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało tak być, ale w sumie to by było zbyt oczywiste;)

      Usuń
  23. nie no, prawie sie nabralam :)

    Sally Hansen Cuticle Rehab - wlasnie mi przypomnialas ze tez go mam, tylko gdzie on jest? musze go poszukac i wziasc sie za moje skorki...

    OdpowiedzUsuń
  24. Rzeczywiście spore denko. Co oznacza, że zakupy będą?!?

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja to w tym miesiącu skromnie, ale Ty to zużywasz normalnie z prędkością światła :D

    OdpowiedzUsuń
  26. też właśnie mam wątpliwości co do pharmaceris, niby niewiele, ale póki co wróciłam do wody różanej po wykończeniu butelki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie trochę boję się ewentualnych przebarwień, choć wydaje mi się, że gdzieś czytałam, że można. No nie wiem, ale kupiłam dziś tonik z nowej serii Tołpy więc jednak otworzę go najpierw;)

      Usuń
  27. Miałam tą peelingującąz YR, mile wspominam, szkoda ze wycofali

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie pomyślałabym, że tego oleju kokosowego można używać jako balsamu pod prysznic :D No i nabrałam się na zerowe denko :P

    OdpowiedzUsuń
  29. Ale wielkie denko, aż mi wstyd będzie pokazywać moje :)

    OdpowiedzUsuń
  30. haha wkręciłam się,że serio nic ;D sporo fajnych rzeczy:)!

    OdpowiedzUsuń
  31. Zobaczyłam czarne pole i już zaczęłam posądzać mój internet o to, że zaczął strajkować :P

    OdpowiedzUsuń
  32. Od kiedy przeczytałam o tej wodzie winogronowej - śni mi się ona po nocach:) Muszę ją mieć:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Gdzie kupię tą wodę winogronową? Zaciekawiła mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W aptekach tylko niestety nie w każdej mają kosmetyki Caudalie:/ ja właśnie dziś zamówiłam kolejne opakowanie w aptece olmed za 15,50;)

      Usuń
  34. Duże denko:) ja również uwielbiam rosyjskie kosmetyki :) Zapraszam do mnie na rozdanie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Haha, a już myślałam, że naprawdę nic nie zużyłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Sól do kąpieli z W&B właśnie mam, ale jeszcze nie używałam :D Te peelingi z Joanna całkiem lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. To jeszcze nie 1.04 a Ty nam Prima Aprilis robisz :P U mnie w denku też będzie dwufaza do oczu YR, ale dla mnie okazała się raczej niewypałem :( Z Twoich zużyć aktualnie używam pomadki macadamia i balsamy z zielona herbatą i z tych z kolei jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to szkoda, ja jej używam już od dawna..

      Usuń
  38. Piękne zużycie...też chcę wodę winogronową !!!

    OdpowiedzUsuń
  39. nie dałam się nabrać! byłam pewna, że chociaż żelik jeden, dwa, albo siedem się znadzie:D

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja z moich pomadek z YR jestem bardzo zadowolona. Płyn do demakijażu z tej samej firmy jest najlepszy jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwufaza to mój zdecydowany ulubieniec ;)

      Usuń
  41. Super denko :) Organique i Caudalie kusi, Collistar tez :)

    OdpowiedzUsuń
  42. hahahah dałam się nabrać jak dziecko :D nawet w podglądzie na głównej liście blogów odświeżyłam stronę bo myślałam, że to coś z moją przeglądarką nie halo... ;)
    Denko solidne. Wpisuję sobie płyn dwufazowy z YR do listy zamówienia :) Peelingi z Joanny uwielbiam i pamiętam jeszcze z czasów... rety... chyba gimnazjalnych :D Teraz kończę gruszkową wersję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te peelingi chyba były w ogóle jednymi z moich pierwszych w życiu pewnie dlatego, że niedrogie:)

      Usuń
  43. Gratuluję denka. Nad tym olejem kokosowym zastanawiałam się kiedyś. Pojemność ogromna, a jeśli jeszcze działanie fajne, to żałuję, że jeszcze nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  44. O muszę kupić ten olej kokosowy :) Ale zawsze zapominam o nim :D

    OdpowiedzUsuń
  45. ja jak jedna rzecz zużyje to jest dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Też na początku dałam się nabrać choć potem wydało mi się to do ciebie nie podobne :)
    Ciekawi mnie ten olej :) dobry jest?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam dwa razy więc już ciut mi się znudził, ale tak. Masz podlinkowaną recenzję;)

      Usuń
  47. Piling enzymatyczny z organique miałam ale byłam średnio zadowolona. Ogólnie ok ...ale skórki przy skrzydełkach nosa nie radził sobie do końca z nimi. Natomiast mam ochotę na olej macadamia z organique dzisiaj go zobaczę bo akurat się wybieram na shhoping:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Ładnie Ci poszło. Znam raptem peeling Joanny:)

    OdpowiedzUsuń
  49. Krem do rąk z Isany mam, poprzednią wersję lubiłam więc i z tą pewnie będzie podobnie :) A żel z YR w wersji gruszka z karmelem mam i męczę się właśnie bez pompki bo w sklepie internetowym jej nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  50. Zainteresowała mnie ta pianka Lilliputz:)

    OdpowiedzUsuń
  51. płyn bakteriostatyczny Pharmaceris bardzo lubię, na pewno kupię jeszcze nie raz:)

    OdpowiedzUsuń
  52. No no nieźle zużycie, wielu produktów nie znam ale są bardzo ciekawe :-)

    OdpowiedzUsuń
  53. Jezuu jak ty to robisz, ze tyle zuzywasz? Mi co raz gorzej idzie hahaha i juz nie wiem, czy to te kosmetyki takie wydajne, czy ja co raz mniej o siebie dbam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no chyba się zaniedbujesz kochana, ale szczerze w to wątpię:D może faktycznie mam jakieś mało wydajne:D

      Usuń
  54. Gdzie ty byś nic nie zużyła ;p hehe wodę winogronową muszę koniecznie kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha widzę, że już co niektórzy mnie znają:D

      Usuń
  55. hehe świetne denko, ja mam w zapasach szampon mango z Balea i jestem ciekawa jak się u mnie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Ahahhaha wariatka no! Prawie stan przedzawałowy miałam! :)
    Piękne denko, a raczej dno! Jesteś moim denkowym miszczem! :)
    Olejek macadamia mam! A co :D hyhy
    Peeling Collistar kochaaaaam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha aż tak?:D
      Ciekawe jak pójdzie w przyszłym miesiącu;) ten olejek będę musiała sobie odkupić za jakiś czas. A ta wersja Collistara pachnie ładniej niż ta, której miałam kiedyś próbkę;)

      Usuń
    2. No aż tak! Przecież to by koniec świata był! ;)

      Wolisz pomarańczkę? U mnie czeka jeszcze w zapasach (obecnie myziam się czekoladką z Organique), ale ten zapach klasyczny bardzo lubiłam! :)

      Usuń
    3. Żeby nic nie zużyć to trzeba by się wyjątkowo postarać :D
      Pomarańczka dla mnie lepsza, tamten zapach trochę mi pod las podpadał:) Choć pamiętam, że dla Ciebie to bardziej syrop Pini:)
      Czekolada z Organique mmmm:D

      Usuń
    4. Można przecież tylko leżeć i pachnieć :D

      Taaak, najpierw czułam aptekę ogólnie, potem doszukałam się tego syropu i po dziś dzień tak go właśnie wspominam! :)

      Powiem Ci, że ta czekolada mnie troszkę zawiodła :( Bardziej to to wyrób czekolapodobny wymieszany z koglem moglem niż czekolada :/

      Usuń
    5. Można:D

      Kurcze, szkoda. Mi się ta czekolada bardzo podobała tzn. peeling i serum bo masło pachniało dziwne, nie czekoladowo. Ale wyrób czekoladopodobny? Fuj, może coś popsuli:/

      Usuń
    6. Ano można! :D hyhy

      Masło jest dziwne :/ Peeling ciut maziajowy i tłusty. Nie wspomnę już o widokach pod prysznicem jakie są po takich peelingujących rytuałach :P ahahha Serum jest najfajniejsze :)

      Usuń
    7. Tak, ten peeling trochę maziajowy był w sumie. Chyba najbardziej ze wszystkich wersji, choć zapach mi się wtedy podobał. Widoki to fakt były bo to jednak kolor nie do końca optymistyczny haha. Masło przedziwne, fuj:D

      Usuń
  57. Piękne denko! kilka rzeczy już czytając Twoje recenzję wciągnęłam na listę :))

    OdpowiedzUsuń
  58. A już się dałam nabrać..
    Sporo udało Ci się zużyć, gratuluję ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Jesteś zużyciowym mistrzem! Nie wiem czy ja zużywam tyle produktów w ciągu całego roku. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem chyba zbyt oszczędna, a może zbyt leniwa i trochę zapominalska.. Ale staram się właśnie poprawić!

      Usuń
    2. Oszczędność dobra cecha, ja często przeginam;) za to jestem bardzo regularna zwłaszcza w kwestii kremów i balsamów;)

      Usuń
    3. Ja kremów do twarzy używam w miarę regularnie, z niewielkimi odstępstwami. Ale balsamów nie mogę sobie wbić do codzienności, a powinnam. :(

      Usuń
    4. Na pewno skóra by się nie pogniewała;)

      Usuń
  60. U Ciebie zawsze są potężne denka więc coś mi tu nie grało :P

    OdpowiedzUsuń
  61. Gdzie to wielkie nic :D? Ta dwufazowke z YR musze koniecznie wyprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Muszę sobie kupić ten olej kokosowy

    OdpowiedzUsuń
  63. Czas wypróbować wodę caudalię, miałam elixir i bardzo bardzo go lubiłam, zatem ta woda musi być i moja ;)

    OdpowiedzUsuń
  64. Makadamia kocham w każdej postaci :) Musze sobie sprawić ten z Organique też :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Spore zużycia :)
    Dwufazowy płyn z YR muszę wypróbować, a peelingi Joanny bardzo lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  66. Używałam tego szamponu Balea i u mnie zapach był spoko:) miło wspominam tego zwyklaczka:)

    OdpowiedzUsuń
  67. Wow, ilość zużyć robi wrażenie. Widzę, że nie tylko ja tusz stosuje dłużej niż te przepisowe 3 miesiące :P

    OdpowiedzUsuń
  68. Ten tusz z Mac Factor to mój ulubieniec, uwielbiam tę podkręconą szczoteczkę :) A jeśli ten balsam z YR przypadł Ci do gustu wypróbuj wersję migdałową - ślicznie pachnie i ogólnie to bardzo przyjemny kosmetyk. Woda winogronowa Caudalie już na 100% ląduje na mojej wishliście :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Ten płyn z Pharmaceris z kwasem migdałowym od dawna mnie ciekawi, też muszę sobie go sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Faktycznie pokaźna ilość :) Fajnie, mam od razu recenzję do poczytania ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...