sobota, 13 czerwca 2015

Synchroline Sensicure krem żel do twarzy.

Cześć Dziewczyny!

Kremy do twarzy to obok balsamów do ust i ciała jedne z moich ulubionych i zarazem najważniejszych kosmetyków, bez których nie wyobrażam sobie mojej codziennej podstawowej pielęgnacji. Najchętniej sięgam po dermokosmetyki dostępne w aptekach, ponieważ najczęściej są najskuteczniejsze i zarazem łagodne dla mojej mieszanej, ale zrazem wrażliwej cery. Dodatkowo często są to produkty bezzapachowe lub o neutralnych, zapachach. Jest to dla mnie szczególnie istotne w przypadku produktów do twarzy. W kwietniu rozpoczęłam testowanie kremu-żelu Sensicure marki Synchroline. Czy produkt spełnił moje oczekiwania?

 Opis producenta
Wskazania: intensywne nawilżenie, wzmocnienie bariery ochronnej skóry, właściwości zmniejszające objawy reakcji alergicznych, łagodzące i niwelujące uczucie dyskomfortu takie jak pieczenie i napięcie skóry. Delikatna, silikonowa formuła.
Sposób użycia: odpowiednią ilość produktu nakładać na skórę twarzy, szyi, dekoltu. Stosować dwa razy dziennie.
Składniki aktywne: MSM, ksylitol, kwas hialuronowy, ceramidy, cholesterol.


Moja opinia

Opakowanie

Prosta, poręczna biało-różowa tubka zawierająca 50ml kremu-żelu. Nakrętka jest odkręcana. Wygodniejsza byłaby taka na zatrzask, dodatkowo ma lekko zaokrąglone brzegi więc tubka nie do końca trzyma pion stojąc na półce. Tubka nie przewraca się, ale nie stoi też prosto;) Ja ten problem obeszłam stawiając tubkę na podstawce od kremu innej marki. Dodatkowo krem zapakowany jest w kartonik.

Konsystencja i zapach

Konsystencja produktu jak sama nazwa wskazuje jest kremowo-żelowa. Krem bardzo łatwo się rozprowadza, wręcz sunie po twarzy;) Mam wrażenie jakby to był produkt 2 w 1 – krem i jednocześnie baza pod makijaż. Zapach jest typowo apteczny i ulotny czyli de facto mój ulubiony w kategorii krem do twarzy;) Nie lubię bowiem mieć na twarzy perfumerii, choć zdarzają się też kremy perfumowane, które dobrze toleruje. Takie przypadki należą jednak do rzadkości.
Działanie
Kremu Sensicure zaczęłam używać w momencie kiedy moja skóra była w nie najlepszej kondycji. W jednych miejscach była przesuszona, a w innych błyszcząca z widocznymi niedoskonałościami. To nie jest normalny stan dla mojej cery. Potrzebowałam więc skutecznego, łagodzącego i dobrze nawilżającego kremu do twarzy na dzień, który jednocześnie nie nasili procesu powstawania niedoskonałości i błyszczenia. Sensicure świetnie się rozprowadza i szybko wchłania. Stanowi dobrą bazę pod makijaż, zwłaszcza, że po jego zastosowaniu skóra jest pół-matowa. Przy mojej mieszanej, wrażliwej cerze poziom nawilżenia jaki zapewnia ten krem jest optymalny. Skóra jest dobrze nawilżona, a jednocześnie nie reaguje nadmiernym przetłuszczeniem w strefie T. Krem niweluje uczucie ściągnięcia, łagodzi podrażnienia i nie zapycha. Dodatkowo jest wydajny, dzięki dobremu poślizgowi wystarczy niewielka ilość na pokrycie całej twarzy. Dobrze się spisuje również na skórze szyi i dekoltu. Póki co to mój ulubiony krem do twarzy na dzień w tym roku:) Nie sądziłam, że aż tak dobrze się u mnie sprawdzi.

Dermokosmetyki Synchroline dostępne są w aptekach. Koszt kremu-żelu Sensicure zależny jest od miejsca zakupu i waha się w granicach 43-55zł. Uważam, że nie jest to wygórowana kwota biorąc pod uwagę dobre działanie;)

Znacie ten krem? Jakiego kremu na dzień używacie?

80 komentarzy:

  1. u mnie w aptece juz od kilku lat są dosteone te kosmetyki nawet miałam jakis ale to było kilka lat temu i kompletnie nie pamietam jak działał:)musze sie na cos skusic:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że ja u siebie wcześniej nie widziałam. Mimo, że bardzo lubię kosmetyki z apteki. Jakiś czas temu widziałam jednak w ofercie internetowej w jednej z aptek z której nieraz zamawiam z odbiorem osobistym:)

      Usuń
    2. u mnie akurat jest w gablocie jak sie stoi w kolejce wpada od razu w oko:)

      Usuń
    3. Jak tak stoję w kolejce to potem nieraz coś dokupię haha

      Usuń
  2. myślę że i u mnie by się sprawdził :) ja póki co używam kremu dermedic i jest idealny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Dermedic miałam serum nawadniające, miło wspominam;)

      Usuń
    2. o tak jest rewelacyjne :D

      Usuń
  3. Nie znam go, ale brzmi ciekawie! Mój krem na dzień to zdecydowanie alantan dermoline, miałam już 3 różne wersje i wszystkie są genialne, do tego kosztują grosze w aptece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo o nim słyszałam, nie wiem tylko czy by mnie nie zapchał..

      Usuń
    2. Nie sądzę żeby cię zapchał, ja też miałam takie obawy i wszystko było ok, kremy są super. kosztują około 10 zł więc naprawdę warto spróbować.

      Usuń
    3. Właśnie ostatnio sobie czytałam o tym kremie i opinie są mocno pozytywne więc może coś w tym być:) choć mi nieraz nie pasuje to co większości:D nawet dzisiaj byłam w aptece, ale wypadło mi z głowy. Może dla mojej mamy mógłby być też dobry bo ona ma alergie i nie wszystko jej pasuje.

      Usuń
    4. no to ja mam tak samo, nic mi nie pasuje, i często gęsto dostaje taką kaszkę na twarzy po kremach ;/

      Usuń
    5. No właśnie, bo ja to aż takich problemów nie mam. Najgorzej tylko jak zapach mnie drażni.

      Usuń
    6. one są bezzapachowe, znaczy się jakiś tam zapach "swój" mają ale nie są perfumowane.

      Usuń
    7. A to spoko, takie zapachy z reguły są ok.

      Usuń
  4. Nie słyszałam o nim nic, ale wydaje się fajny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zapamiętam, też mam takie dni, że skóra wariuje i nic na nią nie działa :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam ten kremik u mnie w aptece, teraz dzięki Tobie wiem, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie warto, pewnie jeszcze kiedyś do niego wrócę:)

      Usuń
  7. Używam teraz kremu z Iwostin, jest bez zapachowy, ale w odróżnieniu od Twoich wymagań ja jednak lubię lekki zapaszek w kremach, ale jak go krem nie ma to też nie rezygnuje z jego stosowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że większość woli te aromatyczne właśnie:) Ja w przypadku twarzy najbardziej lubię brak zapachu albo delikatny w miarę ulotny zapach. No chyba, że coś bardzo zauroczy:D

      Usuń
  8. Ja właśnie wolę kremy perfumowane :D Nie używałam nigdy tego produktu, ale jest naprawdę ciekawy!

    Pozdrawiam ♥
    mypastel-garden.pl [klik]

    OdpowiedzUsuń
  9. Mógłby być dobry dla mojej skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie mialam xD (wiesz, to apropos tego co ostatnio pisalas mi na blogu u mnie xD) Hehe, a tak powaznie to generalnie lubie dermokosmetyki, ale.... No wlasnie, wiesz ze ja kocham perfumowane rzeczy i dla mnie krem musi pachniec ladnie, wiec zazwyczaj siegam po jakis perfumowany. Na szczescie mojej skorze to zwisa i powiewa czy produkt ma fragrance w skladzie czy tez nie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakże bym się mogła nie domyślić:D

      No ja sobie zdaję sprawę, że większość woli aromatyczne produkty nawet w przypadku kosmetyków do twarzy i wtedy to jest wada:)Ale właśnie nieraz trafiłam na takie, po których bolała mnie głowa więc moje serce najbardziej się raduje kiedy kosmetyk do twarzy nie pachnie:D Choć są też takie zapachy, które mi nie przeszkadzają, ale też wtedy wolę żeby nie trwały przez pól dnia:D Co ciekawe ostatnio spodobał mi się zapach... tuszu do rzęs;)

      Usuń
    2. Taki zarcik :D
      No w Twoim wypadku to lepiej szukac kremow na polce aptecznej, faktycznie :) Wiadomo, po co masz sie meczyc, jak mozesz sobie bezzapachowy kremik kupic i jest git :D Jaki tusz? Mnie podobaja sie bardzo zapachy tuszow z Lancome (z tej serii Hypnose) oraz z Guerlain! :) Ale jestem rozczarowana Diorowymi bo te sa bezzapachowe (a przynajmniej te ktore mialam)

      Usuń
    3. No najlepiej, chociaż zdarzają mi się też skoki w bok:D
      Tusz Rimmel Wonderfull Wake Me Up - pachnie ogórkiem:D Muszę przyznać, że ja zawsze wąchać tusze! Kiedyś w Sephorze wąchałam jakiś tusz (notabene pachniał zgniłym jabłkiem) i akurat konsultantka to spostrzegła:D Hypnose kiedyś miałam i byłam zachwycona efektem, ale oczy mi po nim łzawiły i w końcu oddałam siostrze:/ Dior mam teraz Iconic Ocercurl faktycznie pachnący nie jest, ale efekt mi pasuje. Z Guerlain miałam tylko Meteoryty, które mi nie pasowały. Nie wiem jak z ich ofertą tuszową:D

      Usuń
    4. O, to powacham go, bo zazwyczaj nie wiem czy zauwazylas, te mascarki drogeryjne najczesciej smierdza takim chemicznym czyms? :P
      HAHAHA, dobre xD Ale pewnie konsultantka nie jedno juz widziala, hihi :D
      No ja lubilam Hypnose za zapach, efekt u mnie byl sredniawy niestety :/ No, to chyba wszystkie Diorowe mascary nie pachna, bo It lash i Diorshow sa bezzapachowe rowniez.
      Ja teraz mam tusz z Guerlain (Maxi Lash), jest calkiem niezly, ale to jeszcze nie to co szukam jednak. Chyba generalnie wina sa moje rzesy, bo nie sa jakies powalajace... A wiesz potem na blogach naogladam sie rzes wychodowanych na Revitalashach i wpadam w kompleksy xD

      Usuń
    5. No nieraz zajeżdzają, ale na szczęście nie wszystkie:D W domu wszystkim dałam do powąchała ten tusz haha.
      Konsultantka zapewne gorsze rzeczy widziała, ale i tak musiało to być trochę komiczne;) Skrzywiłam się wtedy trochę, ona podeszła i powiedziała, że tusze mają taki trochę zapach:P z tuszem to czasem ciężko trafić na idealny. Revitalash nie miałam, ale miałam Xlash dwa razy i byłam zadowolona. Teraz też w sumie mam, ale jest praktycznie trochę po terminie bo z tego co pamiętam było 8miesięcy od otwarcia - zbyt wydajne sa. To tak smaruję tylko jak mi się przypomni, nadal coś tam daje, ale to już nie tak jak się stosuje codziennie i jak jest świeża;)

      Usuń
    6. No wlasnie, ja mam takie typowo przecietne rzesy, a co gorsza to one sa proste jak druty i nawet jak je wywine zalotka, to po pewnym czasie robia sie takie oklapniete... Masakra :P Myslalam o tych odzywkach, ale wiem ze potem sie nie uwolnie od nich, bo trzeba je od czasu do czasu stosowac zeby zachowac efekt.

      Usuń
    7. Moje się trochę podwijają, ale lubią się targać:D Ten Xlash fajny, ale wiadomo efekt nie będzie na zawsze bo rzęsy wypadają, a ja jeszcze pocieram oczy więc codziennie sporo mi wypada:D Ale ogólnie fajny ten Xlash, za tanio nie wychodzi, ale często są promocje no i wystarcza na bardzo długo. Wręcz nie da się zużyć w terminie:P
      A jak tam ten krem pod oczy z Organique?

      Usuń
    8. O, to zapisalam sobie tego Xlasha, bo nie mam rozeznania w odzywkach wyjatkowo, a na blogach tez sie nie moge rozeznac, bo wiesz, czesc odzywek pierwsze slysze i pachnie mi wspolpraca... :P
      AAA, jeszcze nie otworzylam go :D Jednak stwierdzilam ze najpierw sobie otworze All About Eyes :D Jak Organique kocha, to poczeka xD

      Usuń
    9. Ja pierwsze opakowanie Xlasha miałam jeszcze z pól roku przed blogiem:) Poleciła mi go wtedy znajoma. Siostra się wtedy ze mnie śmiała, że taaa na pewno zadziała, a kilka tygodni pózniej zobaczyła efekt i sama kupiła:D Teraz to używam raz na parę dni, ale jak używałam regularnie to zdarzało się, że obcy ludzie mnie pytali o te rzęsy. Czy to sztuczne czy czegoś używam czy co to:D Pamiętam, że parę razy poszłam na zabieg z kwasami tak z ciekawości i za pierwszym razem kosmetyczka powiedziała, że na koniec nakłada się maskę algową na twarz i powieki, ale pani ma sztuczne rzęsy to chyba lepiej powieki pominąć:D haha... Trochę trzeba było poczekać bo efekt taki finalny był po 1,5 miesiąca. No i Xlash podobno z tych naturalnych nieszkodliwych bo nie zawiera bimatoprostu, nie znam się na tym do końca, ale mnie nie podrażniła. Muszę sobie jeszcze kiedyś kupić bo ta co mam to już teoretycznie po terminie więc pewnie nie powinnam już używać nawet raz na te parę dni;) W promo mała jest po 150, a duża po 220. Sporo osób chwali odżywkę AA, kosztuje dużo mniej, ale już zawiera bimatoprost i np znajoma mówiła mi, że efekt jest już mniej zauważalny. Ale to wiadomo nie wszystko u każdego działa, tak jak pewnie Xlash nie u każdego zadziała. Teraz jeszcze w czerwcowym Shinyboxie będzie jakiś Magiclash, moja siostra zamówiła, a ja się będę zastanawiać;)
      Ten z Clinique też lubię, mam jeszcze miniaturkę w zanadrzu:)

      Usuń
    10. No wlasnie ja slyszalam ze niektore te odzywki maja w skladach jakies nie do konca bezpieczne substancje o.o Dobrze wiedziec o tym Xlashu, pomysle, pomysle ;) I tak wychodzi taniej od Revitalash, ktore jest mega drogie.
      No ja wlasnie mam teraz miniaturki Clinique. :D

      Usuń
    11. Nie wiem na ile faktycznie ten bimatoprost jest w stanie zaszkodzić, ale gdzieś kiedyś czytałam, że jak się ma problemy ze wzrokiem i wrażliwe oczy to lepiej sobie darować. Choć z 2str Revita też go ma;) Ale Revita to bym pewnie była w stanie dać szansę bo wydaje mi się, że jest najlepiej przebadana jako taka pierwsza słynna odźywka. Kiedyś widziałam wpis o Bodetko Lash i tam dziewczynie wyrosły pojedyncze rzęsy gdzieś na środku powieki i musiała je wyrwać:O Xlash to na pewno taniej wychodzi, zwłaszcza, że wydajne, a Revita podobno na krócej starcza.

      Usuń
    12. Taa, Revita jest ponoc ok. Bodetko Lash slyszalam, bo na YT Maxineczka sobie wyhodowala mega rzesiory na tej odzywce, wiec wyglada na niezla... Sama nie wiem ;)

      Usuń
    13. A to nie wiedziałam:) mi się najbardziej zapamiętał ten niezbyt pozytywny wpis z rzęsami na środku powieki, ale moze akurat dziewczyna miała pecha.

      Usuń
  11. Aż jestem zdziwiona, że jest taki dobry :) Nigdy nie miałam kosmetyków tej marki, ale jak będę w superpharm, to zwrócę uwagę na ich ofertę, chyba są tam te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz? Ja widziałam na stronie Melissy gdzie jak wiesz nieraz zamawiam:D Właśnie jedno zamówienie jest w toku;) A tak to hmm w okolicy chyba nie widziałam za bardzo. Właśnie bardziej internetowo.
      No też byłam zaskoczona chociaż akurat kosmetyki apteczne zawsze najlepiej się u mnie sprawdzają. Ale akurat tych wcześniej zupełnie nie znałam więc była trochę niewiadoma. Pierwotnie miałam wybrać z innej serii, ale widzę, że ten jakby stworzony dla mnie hehe:D

      Usuń
    2. Mówię, mówię :) Chyba na przeciwko Biodermy, pod ścianą były na dole, o ile dobrze kojarzę ;) Z synchroline też coś zamawiałaś? A swoją drogą też zauważyłam, że kosmetyki apteczne jakoś najlepiej dają sobie radę ;)

      Usuń
    3. To fajnie, pomacam sobie jak kiedyś będę w Manu bo w Galerii chyba nie widziałam. Mam jeszcze jakieś próbki, muszę zobaczyć. Ale ten sobie chyba kiedyś odkupię. Nie tym razem siostra zamawiała coś tam i ja przy okazji tylko piguły wzięłam:D coś na stawy bo mi się kolano popsuło i duży Apap. Ciekawa jestem czy podołają temu zamówieniu bo kiedyś jak zamówiłam Apap czy tam Panadol to po tygodniu stwierdzili, że nie mają:P

      Usuń
  12. Wydaje się faktycznie bardzo ciekawy no i nawet cena byłaby do przyjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moja skora tez cos ostatnio wariowała, teraz wychodzi na prostą ale okres takich upałów jest trudny :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja to wcześniej tak marzec-kwiecień najgorzej;) podczas lata to zwykle mam polepszenie. Ale nic nie mówię bo pewnie zaraz mi coś wyskoczy jak się będę cieszyć :D

      Usuń
  14. nie miałem nic z tej firmy smuteczek :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mało kiedy kupuję w aptece, może to błąd? :) Fajne działanie i jak na kosmetyki apteczne cena nie jest jakaś duża :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko powiedzieć bo każdy ma inne potrzeby:) ja u siebie już dawno zauważyłam, że w przypadku twarzy najbardziej lubię te z apteki:D

      Usuń
  16. Za takie działanie warto zapłacić trochę więcej :) Podoba mi sie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kremik ciekawy ale jak na moje finanse jednak za drogi :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można liczyć na jakieś promocje ;)

      Usuń
  18. konsystencja chyba naprawdę fajna. pewnie idealna na lato :)

    zapraszam na rozdanie :*

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja sobie właśnie będę zmieniać krem do twarzy. =)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam okazji jeszcze używać :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba muszę zacząć sięgać po dermokosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z reguły jestem zadowolona z dermokosmetyków, choć bywają wyjątki;)

      Usuń
  22. Ja teraz używam kremu Fito rosyjskiego:) Tej marki niestety nie znam w ogóle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosyjskich produktów do twarzy nie próbowałam i chyba nie będę bo te do ciała niestety bardzo średnio się u mnie sprawdzały..

      Usuń
  23. Mi nie przeszkadzają intensywne zapachy w kosmetykach do twarzy, ale fajnie, że ten mocno nie pachnie, bo często czytam, że ktoś za takimi zapachami nie przepada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi niestety bardzo często przeszkadzają mocne zapachy. Dlatego najbardziej lubię te delikatnie pachnące lub bez zapachu tudzież takie apteczne:)

      Usuń
  24. Może się u mnie sprawdzić, zwłaszcza że mam cerę suchą z niedoskonałościami :)

    OdpowiedzUsuń
  25. w ogóle go nie znam ale to tylko dlatego ze go u nas nie ma ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. O ciekawy krem :) Nie miałam jeszcze nic tej firmy. Ostatnimi czasy używam kremu z filtrem do twarzy z Dax do opalania hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Pierwszy raz widzę u Ciebie Kochana, szkoda , że nie ma filtra jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście na tą porę mógłby się przydać filtr.

      Usuń
  28. Nie słyszałam o tej marce, jednak bardzo mnie zaciekawił ten produkt, myślę, że by się u mnie sprawdził, bo mam podobną cerę do Twojej i podobne oczekiwania względem kremu do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. cena też bardzo przyjemna :) jakby miał filtr to byłby już ideał :)) mam jego 5ml próbeczkę, muszę się dobrać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ciekawa jestem Twoich wrażeń:)

      Usuń
  30. Pierwszy raz widzę ten kremik.

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo ciekawy krem. Lubię używać lekkie kosmetyki w okresie wiosenno - letnim. Cena jak najbardziej na tak przy tak dobrym działaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie słyszałam nic o nim , ale super się prezentuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam dwa kremy z tej firmy i sprawdzają się u mnie rewelacyjnie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Chetnie bym wyprobowala, marki wczesniej nie znalam ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ciekawy krem :) Obecnie używam krem Oillan i jestem bardzo zadowolona.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  36. Gdybym przeczytała o silkikonowej formule to raczej bym się nie skusiła bo bałabym się jednak zapychania. Ale dobrze, że u Ciebie nic takiego się nie dzieje :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Aktualnie mam Dermedic sunbrellę, Redblocker i z Iwostinu kremy do twarzy mam:))

    OdpowiedzUsuń
  38. Miałam próbki tej firmy.Ale przy próbce nie mam jak sprawdzić,czy mi będzie odpowiadał.Więc szukam w aptece i pewnie jak znajdę to zakupię

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...