piątek, 4 września 2015

GoArgan+ Malina głęboko odżywiający olejek do ciała. Orient ze słowiańską nutą!

Cześć Dziewczyny!
O tym, że uwielbiam balsamy, masła, mleczka i olejki do ciała zapewne już wiecie? Jeśli nie, wystarczy przejrzeć archiwum bloga;) Po olejki sięgam statystycznie nieco rzadziej niż po balsamy, ale to głównie ze względu na to, że wybór balsamów zdaje się być nadal większy niż w przypadku olejków. Niedawno jednak zużyłam olejek GoArgan+ Malina sygnowany przez Laboratorium Nova. Przeżył ze mną dwa wyjazdy oraz pielęgnację typowo domową. Jeśli jesteście ciekawi jak się spisał zapraszam do czytania;)


Opis producenta
Odżywczy olejek do ciała powstał z połączenia dwóch wyjątkowych olejów - arganowego i z pestek malin. Dostarcza skórze cenne składniki odżywcze, czyni ją miękką, gładką i sprężystą. Doskonale nawilża i pielęgnuje. Olej arganowy wykazuje działanie ujędrniające i wygładzające. Zwalcza wolne rodniki, działa przeciwzmarszczkowo i przeciwstarzeniowo. Rozjaśnia blizny i rozstępy. Regeneruje skórę, łagodzi podrażnienia i stany zapalne. Intensywnie nawilża i chroni skórę przed utratą wilgoci. Olej z pestek malin wyróżnia się wyjątkowo wysoką zawartością nienasyconych kwasów tłuszczowych Omega-3 i Omega-6. Doskonale uszczelnia ochronny, lipidowy płaszcz skóry. Pozostawia skórę nawilżoną i zabezpieczoną przed utratą wilgoci. Zawiera naturalny filtr przeciwsłoneczny, chroniący skórę przed działaniem promieniowania UV. Łagodzi podrażnienia, przynosi ukojenie zaczerwienionej i swędzącej skórze. Wykazuje też działanie przeciwstarzeniowe i reguluje pracę gruczołów łojowych. Wyraźnie ujędrnia i uelastycznia skórę, czyniąc ją jedwabiście miękką i gładką. Olejek polecamy do pielęgnacji skóry suchej i skłonnej do podrażnień, skóry narażonej na działanie promieni słonecznych, a także skórze wiotkiej, pozbawionej jędrności i elastyczności. 
Moja opinia
Opakowanie
Zachowane zostało w minimalistycznym, ale jednocześnie eleganckim stylu z delikatnymi zdobieniami. Jest smukłe i wykonane z mrożonego szkła. To niewielkie 100 ml opakowanie dodatkowo zostało wyposażone w dozownik ze specjalnie wyprofilowaną pompką, która okazała się być świetnym rozwiązaniem. Mechanizm działał bez zarzutów i uznałam, że był najlepszym ze wszystkich opakowań olejków z jakimi do tej pory miałam do czynienia! Jednak ze względu na szkło musiałam uważać trochę bardziej niż za zwyczaj. Raz nawet olejek mi upadł. Na chwilę zamarłam, ale ku mojemu zaskoczeniu nic się nie stało. Napisy i zdobienia są bardzo starannie wykonane, nic się nie wyciera i nie łuszczy. Hasłem przewodnim olejków do ciała oraz twarzy GoArgan+, które znajdziemy na każdym opakowaniu jest „Orient ze słowiańską nutą”:) Orient w tym przypadku stanowi olej arganowy czyli „Złoto Maroka” natomiast słowiańska nuta to nic innego jak olej z pestek malin;) Według mnie połączenie wyjątkowo trafne i zachęcające. 
Konsystencja i zapach
Zapach nie jest typowo malinowy gdyż sam olej z pestek malin pachnie dość neutralnie. W pierwszym momencie wyczuwalna jest subtelna woń oleju arganowego, a następnie całość miesza się z bardzo przyjemnymi akordami owocowymi. Nie jest to jeden konkretny owoc, a raczej bukiet smaków;) Dość oryginalne połączenie, które nie kojarzy mi się z niczym innym. Na mojej skórze zapach ten otrzymywał się dość długo, ale w sposób subtelny. Nie porażał intensywnością na kilometr:) Jak już miliony razy wspominałam jestem dość wrażliwa na zapachy i nie każdy mi odpowiada. Ten natomiast bardzo mi przypadł do gustu i każdego dnia wyczekiwałam wieczoru żebym mogła znowu użyć olejku. Sam olejek ma złocisto-żółtawą barwę, a jego konsystencja jest typowo olejowa. Bardziej jednak w kierunku lekkiej/pośredniej niż bardzo gęstej. 
Działanie
Olejek z pestek malin zawarty w olejku GoArgan+ Malina zawiera naturalny filtr przeciwsłoneczny chroniący przed promieniowaniem UV. Podczas jego stosowania wystawiałam skórę na promieniowanie słoneczne. Nie zdecydowałam się jednak na stosowanie olejku bezpośrednio przed wyjściem na plażę, ponieważ wszelkie osy i pszczoły niestety lubią mnie bardziej niż bym chciała, a w tym roku z powodu suszy były wyjątkowo agresywne i natrętne. Zatem do opalania wolałam użyć balsamu z filtrem o bardziej neutralnym, kremowym zapachu, a olejek malinowy zarezerwowałam do stosowania zawsze po wieczornej kąpieli. Nie ma co ukrywać, że opalanie mimo, że poprawia koloryt skóry i moje samopoczucie jednocześnie nie pozostaje bez wpływu na zdrowie oraz skórę. Z tego powodu latem skóra mojego ciała jest o wiele bardziej wymagająca i podatna na wysuszenie niż podczas pozostałych pór roku. Na szczęście olejek GoArgan+ spełnił moje wymagania regenerując moją skórę każdego wieczoru podczas jakże upalnego sierpnia;) 

Olejek stosowałam głównie na nogi oraz pośladki, ponieważ na górne partie ciała używałam melonowego balsamu Stenders. Produkt można aplikować na suchą lub na jeszcze wilgotną skórę zaraz po kąpieli. Stosowałam go na oba sposoby. W przypadku stosowania na suchą skórę olejek potrzebował ok. 10 minut na wchłonięcie. Natomiast stosowany na mokrą skórę wchłaniał się błyskawicznie. Moje nogi go wręcz spijały;) Nic dziwnego, ponieważ potrzebowały solidnej dawki nawilżenia i odżywienia. Po aplikacji na nogach zostawała delikatnie błyszcząca warstewka. Mnie to nie przeszkadzało, ponieważ lekki połysk ładnie się prezentuje na muśniętej słońcem skórze. Przy regularnym stosowaniu olejku moja skóra była dobrze nawilżona i odżywiona. Zdecydowanie bardziej miękka, gładka i elastyczna co skutkowało częstym sprawdzaniem czy nadal jest taka milutka w dotyku czy może to już koniec tego dobrego;) Zaobserwowałam również lekkie napięcie i ujędrnienie skóry zwłaszcza w rejonach ud i pośladków;) Myślę, że w przypadku włosów, które dobrze reagują na olej arganowy produkt miałby szansę sprawdzić się również do ich olejowania. Moje włosy lubią olej arganowy. W tym przypadku jednak nie próbowałam, ponieważ byłam już w trakcie kuracji Pro Fiber. Możliwe jednak, że spróbuję następnym razem:) 
Pokochałam ten olejek i aż smutno mi się zrobiło kiedy ujrzałam jego denko. Produkt wystarczył na ok. 3,5 tygodnia codziennego wieczornego stosowania na nogi. Zapewne uznacie, że to bardzo krótko, ale w moim przypadku żaden balsam ani olejek nie jest zbyt wydajny więc to raczej norma;) Jednak jak znam życie to wielu osobom wystarczy zdecydowanie na dłużej. Minusem jest cena wynosząca 99zł. Przy tak szybkim zużyciu jak w moim przypadku inwestycja nie jest zbyt opłacalna gdybym chciała kupować go regularnie. Jednak ze względu na wszystkie inne zalety i tak w przyszłości wypróbuję wersję truskawkową i któryś z olejków do twarzy (już postanowione). Odrobina przyjemności jeszcze nikomu nie zaszkodziła:)
Produkt dostępny jest m.in. w sklepie Nova Kosmetyki. Kupując produkty tej marki wpieramy fundację Mam Marzenie!

68 komentarzy:

  1. JA to jestem chyba uzależniona od takich olejków. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem, które są Twoimi ulubionymi:)

      Usuń
  2. Uwielbiam oleje za ich wszechstronne zastosowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście można stosować według potrzeb i uznania;)

      Usuń
  3. Najczęściej używam olejki w pielęgnacji włosów, ale chętnie zastąpiłabym zwykły balsam takim olejkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Łoooo opakowanie jest tak piękne i to połączenie argan z maliną tak zachęcające, że będę musiała w niego zainwestować :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam olej z pestek z malin i jest to chyba najlepszy olej który najdłużej utrzymuje nawilżenie skóry:)

      Usuń
    2. Opakowanie i sam produkt bardzo mi przypadły do gustu:)

      Usuń
  5. Miałam wersję żurawinową tego olejku i był świetny! Uwielbiam te olejki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ma bardzo ładne opakowanie :) Szkoda, że jest trochę drogi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety, ale na szczęście dobry

      Usuń
  7. Buteleczka wygląda pięknie :) Też uwielbiam olejki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzadko stosuję olejki, do tej pory miałam tylko te marki evree :) ciekawe, jakby spisałyby się u mnie inne ;) bardzo ładne ma opakowanie, tylko cena taka średnia. Ale skoro jest super, to warto się skusić :) a osy i pszczoły też mi dały popalić w tym roku, były koszmarnie natrętne :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Evree dobrze wspominam ten Multioils bomb;) Ja częściej balsamy i masła bo z olejków mam wrażenie, że jest mniejszy wybór. No cena korzystna nie jest jak na moje tempo zużycia, ale na szczęście działanie to rekompensuje więc jeszcze mam chęć na ten truskawkowy w przyszłości... Osy i pszczoły to naprawdę w tym roku plaga:/ Nie dość, że na plaży ganiały (tu też ludzie są winni bo bez pojęcia zabierają jakieś słodkości i jeszcze tym śmiecą) to raz nawet w knajpie musieliśmy wziąć na wynos bo wchodziły do talerza:/ Ankę jedna użądliła podczas robienia zdjęcia czyli tak znienacka bez powodu.
      Btw wyśrodkowałam! To było bardzo łatwe:D

      Usuń
  9. szata graficzna powala, bardzo ładnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawartość też jest bardzo przyjemna :)

      Usuń
  10. Mam ten olejek i jestem z niego bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam olejki, a ten ma śliczne opakowanie i bardzo elegancko wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się podobało:) miałam nawet chęć je sobie zostawić, ale nie mam gdzie trzymać:D

      Usuń
  12. Faktycznie połączenie oleju arganowego i oleju z pestek malin jest ciekawe :) Myślę, że mnie wystarczyłby na nieco dłużej, bo pewnie używałabym go na zmianę z jakimś balsamem czy masłem do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie można też dodawać odrobinę do balsamu:)

      Usuń
  13. Opakowanie ma bardzo fajne, a z tego co widzę, działanie także :). Chciałabym wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja skusiłam się na truskawkę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam na nią wielką chęć! No i co fajna?

      Usuń
  15. chciałabym taki w swoich zbiorach! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że taki drogi, bo w innym wypadku od razu bym go kupiła. :D
    Lubię wszelkiego rodzaju kosmetyki do ciała, a ten musi pięknie pachnieć maliną. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maliną to akurat nie do końca, ale pachnie ciekawie :)

      Usuń
  17. olejek spoko, gdyby nie jedna wada - cena.: )

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda że olejek jest taki drogi, połączenie olejów bardzo mi się spodobało :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Cosik dla mnie :) Kocham olejki ! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Olejek bardzo kuszący ale cena dość przerażająca :)

    OdpowiedzUsuń
  21. jestem ciekawa tego zapachu :)
    coraz częściej zaczynam sie przekonywać do olejków, choć nie za bardzo je lubię :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam ale jakoś nieszczególnie mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Produkt bardzo ciekawy jednak mi już się olejki arganowe przejadły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemal każda firma ma je w ofercie, ale ten to nie tylko Argan:)

      Usuń
  24. Fajna nazwa po słowiańskiej nucie trudno powiedzieć czego można się spodziewać, ja nie wpadłabym, że jest to olej z pestek malin. cena jest wysoka ale lubię takie ekskluzywne, ładnie wyglądające oraz skuteczne kosmetyki, jestem fanką olei.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku uważałam, że orient ze słowiańską nutą brzmi dziwnie, ale gdy to na szybko przeanalizowałam to stwierdziłam, że ma to sens;)

      Usuń
  25. Bardzo lubię olejki do ciała, na razie używam NUXE.

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajna jest ta seria, na pewno się skuszę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tobie to by się na pewno spodobał :)

      Usuń
  27. Piękne opakowania, myślę że spodobałby mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kupiłabym go za samo opakowanie, jest śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  29. w jakiej pięknej buteleczce jest ten olejek... :) ♥

    OdpowiedzUsuń
  30. Faktycznie cena do wydajności trochę wysoka, ale skoro działanie dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Świetny ten olejek :)
    Klikniesz w linki w nowym poście będę wdzięczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Brzmi świetnie. O olejku z malin jeszcze nie słyszałam. Tylko ta cena...

    OdpowiedzUsuń
  33. uwielbiam oleje! głównie za ich wielofunkcyjność:)

    OdpowiedzUsuń
  34. uwielbiam olejki, a ten dodatkowo kusi mnie pięknym opakowaniem:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mi pewno by starczył na kilka dobrych miesięcy, bo ja się ociągam ze zużywaniem:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to w Twoim przypadku byłoby to bardziej opłacalne pod względem finansowym:D

      Usuń
  36. Na skórę chętnie bym go wypróbowała. Bardzo ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo fajna wydajnosc. Chetnie bym wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo lubię olejki do ciała, włosów :) Zaraz oglądam sklep i co tam ciekawego mają.
    Pozdrawiam i zapraszam na nową recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  39. Narobiłaś mi ochoty tym olejkiem :))

    OdpowiedzUsuń
  40. Cała seria bardzo mnie kusi odkąd pojawiła się w sprzedaży :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Buteleczka prezentuje się bardzo ładnie, zawartość również zachęca do kupna, jedynie cena zniechęca.

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam już drugą buteleczkę i jestem zachwycona zapachem i efektami! :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...