wtorek, 6 października 2015

Bielenda Skin Clinic Professional aktywna maska nawilżająca

Cześć Dziewczyny!

Bardzo lubię maseczki do twarzy. Mimo cery mieszanej często sięgam po maseczki nawilżające. Staram się bowiem osiągnąć dobry balans dla cery przy połączeniu odpowiednio dobranych kosmetyków, które wzajemnie się uzupełniając dobrze wpływają na stan mojej cery. Należy pamiętać, że cera mieszana również potrzebuje nawilżenia. Zwłaszcza jeśli ma skłonności do przesuszenia w strefie S tak jak moja. Produkt Bielendy Super Power Sleeping Mezo Mask przeznaczony jest do stosowania na noc. Ma działać podczas gdy śpimy;) Osobiście częściej sięgam po maski zmywalne, ale ten produkt wyjątkowo mnie zaciekawił. Poza tym uznałam, że nikt nie zabroni mi stosować w ciągu dnia lub jako maskę zmywalną jeśli forma nocna nie przypadnie mi do gustu.



Opis producenta

Aktywna maska nawilżająca o kremowej konsystencji skutecznie podnosi jakość każdego rodzaju cery, zwłaszcza odwodnionej. Poprawia jej jędrność, elastyczność oraz koloryt. Doskonale wygładza, opóźnia powstawanie zmarszczek i redukuje już istniejące, dodaje cerze blasku. Mocno skoncentrowana formuła zawiera maksymalną dawkę 100% koncentratu kwasu hialuronowego, jedną z najmocniejszych substancji nawilżających – dzięki czemu silnie i wyjątkowo długotrwale nawilża skórę, przeciwdziałając powstawaniu zmarszczek oraz skutecznie koi naskórek np. po zabiegach medycyny estetycznej. 10% Ultra Hydro Complex zawiera kwas mlekowy, trehalozę i mleczan sodu. Silnie nawilża i wygładza skórę, poprawia jej strukturę i sprężystość, zapobiegają wiotczeniu. Skóra wygląda na młodszą, jest doskonale nawilżona, gładka, jędrna, pełna blasku, aksamitna w dotyku – po prostu ładniejsza. Cera sucha i odwodniona jest mocniejsza i ukojona, podrażnienia zredukowane.

Moja opinia

Opakowanie

Maseczkę otrzymujemy w ładnym zafoliowanym kartoniku. Wewnątrz znajdziemy biało-niebieską tubkę o pojemności 50ml. Nakrętka jest zakręcana. Wygodniejsza byłaby na klik, ale nie stanowi to dla mnie wielkiego problemu. Cieszę się, że maseczka jest w formie tubki, ponieważ dzięki temu zawsze pamiętam o regularnym stosowaniu. Maseczki saszetkowe często zapominam dokończyć;) Szata graficzna przypadła mi do gustu ze względu na moje ulubione niebieskie akcenty:) Na zużycie maski mamy 6 miesięcy od momentu otwarcia.


Konsystencja i zapach

Maseczka ma biały koloryt i kremową, ale zarazem lekką konsystencję. Dodatkowo znajdziemy w niej również śladowe ilości niebieskich granulek, które rozpuszczają się przy kontakcie ze skórą. Zapach dla mnie jest podobny do tego z serii Argan Face Oil + sebu control czyli ciepły, lekko cytrusowy, delikatny i ulotny. W sam raz do stosowania na noc:)


Działanie

Jak już wspominałam maska przeznaczona jest do stosowania na noc. Trochę się obawiałam, że po takim całonocnym seansie będzie mnie zapychać i pojawią się u mnie niedoskonałości. Na szczęście maska jest na tyle lekka, że przy zastosowaniu odpowiedniej ilości nic takiego nie miało miejsca, a zaczęłam jej używać już w pierwszej połowie sierpnia. Po takim zastosowaniu rano twarz jest bardzo dobrze nawilżona, zrelaksowana i wypoczęta. Nie jest jednak pokryta sebum. Skóra jest wygładzona i odżywiona nawet jeśli w nocy nie mogłam zasnąć. Wstępne pozytywne efekty zaobserwowałam już po pierwszym użyciu. Pomyślałam wtedy, że ta maska coś mi przypomina… Nie musiałam zastanawiać się długo maska pod względem działania przypomina mi krem Vichy Idealia Skin Sleep. Pozytywnie mnie to zaskoczyło, ponieważ tamten krem kosztuje dużo więcej. Tutaj jest jednak taka różnica, że producent zaleca stosowanie maski 2-3 razy w tygodniu, a krem przeznaczony jest bardziej do stosowania na co dzień jak to krem;) Podejrzewam jednak, że maska nakładana w rozsądnych ilościach nie zaszkodziłaby nawet przy codziennym stosowaniu (chyba, że nie służyłby nam któryś ze składników). Nie byłabym sobą gdybym nie wypróbowała maski w ciągu dnia nakładając np. na godzinę albo np. na kilka minut pod prysznicem. W takim wypadku nakładam jednak nieco grubszą warstwę produktu. Zauważyłam, że wtedy również działa bardzo fajnie zwłaszcza gdy nakładam pod prysznicem i skóra dodatkowo jest rozpulchniona pod wpływem ciepła. Po takim zastosowaniu cera jest dobrze przygotowana na przyjęcie dalszej pielęgnacji, a kremy działają jeszcze intensywniej. Wracając jeszcze do stosowania nocnego często zdarzało mi się nałożyć pod maskę trochę olejku do twarzy z tej samej marki. Oba produkty dobrze ze sobą współpracowały, a rano twarz była bardziej matowa i jednocześnie aksamitna, ponieważ olejek ładnie ją wygładzał.


Koszt maseczki w cenie regularnej wynosi 24,99zł. Biorąc pod uwagę działanie uważam, że cena jest bardzo dobra. W ofercie jest jeszcze wersja korygująca oraz odmładzająca więc dla każdego znajdzie się coś odpowiedniego;)



Znacie maseczki z tej serii Bielendy? Stosujecie produkty całonocne?

63 komentarze:

  1. Interesujący produkt, cena wydaje mi się bardzo rozsądna ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jest super biorąc pod uwagę efekty, a zawsze jeszcze można polować na promocje;)

      Usuń
  2. Oo, fajna jest. Nigdy nie stosowałam maseczek nakładanych na całą noc, ale wydaje się to ciekawą formą pielęgnacji. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna, fajna;) Ja też nie miałam nigdy przekonania do masek całonocnych, a tą stosuję na przeróżne sposoby. Nie zawsze na noc:)

      Usuń
    2. Fajnie, że działa też nakładana krócej ;)

      Usuń
  3. Chyba jednak wolę takie maski, kóre nakłada się i po jakimś czasie zmywa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A kto zabroni zmyć?:P Widać, że nie czytałaś:D

      Usuń
  4. Wiesz co, mnie bardziej kuszą produkty z linii Professional. Właśnie zamówiłam 3 produkty z tej firmy - maseczka łagodząca z cynkiem, żel-tonik złuszczający i kwas glikolowy 20%.

    OdpowiedzUsuń
  5. oj chyba mnie skusiłaś chciałam sobie kupić maseczkę z nuxe ale opis tej brzmi naprawdę dobrze :D tym bardziej, że wszyscy ostatnio chwalą bielende także muszę spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A z Nuxe to nie kojarzę, może dlatego, że z Nuxe prawie nic mi nie pasuje:/

      Usuń
  6. bardzo ciekawa maseczka, w ogóle całą seria Mezo Bielendy zbiera pozytywne opinie :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno nie stosowałam żadnej maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bielenda ostatnio okropnie mnie kusi - ale to już mówiłam :) Jestem zdziwiona, że generalnie w dość niskiej cenie, można dostać takie fajne jakościowo produkty ;) Polskie marki naprawdę prą do przodu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i fajnie właśnie:) Też nie sądziłam, że polubię się z tymi produktami aż tak bo wcześniej nie sięgałam zbyt często, ale ku mojemu zadowoleniu z tych produktów, które do tej pory wybierałam jeszcze nie trafiłam na żadnego bubla. Choć tu też duża zasługa mojej intuicji, staram się stawiać na to co ma potencjał:D A polskie marki ogólnie bardzo lubię. Nawet sobie ostatnio myślałam, że chyba najczęściej używam jednak tych polskich kosmetyków:)

      Usuń
  9. kurczę kurczę, kusisz, ale mam serum i krem z tej serii nawilżającej no i lipa, nie pasują mi :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuu... to pewnie maska też by nie pasowała w takim razie bo zwykle serie są oparte na podobnych składnikach..

      Usuń
  10. Nie znam tej maseczki, ale chętnie się na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie znam tego produktu, ale nie przepadam za maseczkami, które nakłada się na całą noc. Fajnie, że przetestowałaś ją pod tym kątem, ja najczęściej właśnie używam maseczek podczas mycia się, kiedy dodatkowo na cerę działa temperatura i sprawia, że działanie produktu jest bardziej intensywne :)) Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, dlatego dobrze jest stosować maski pod prysznicem albo w wannie:D

      Usuń
  12. Też ją posiadam, ładnie pachnie, ale niestety mnie uczula.. piecze, szczypie a na koniec ''ożywają'' stany zapalne.. ale bardzo dobrze sprawdziło się u mnie serum z kwasem hialuronowym z tej samej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uczulenia to już niestety siła wyższa:/ ja serum jestem ciekawa..

      Usuń
    2. Racja.. :< minus 9658965654376126516241524 kosmetyków do użytkowania.. T_T

      Usuń
  13. Ja zawsze zostawiam maski na twarzy znacznie dłużej niż sugeruje producent a te nawilżające nawet na całą noc.
    fajnie, że jesteś z niej zadowolona, ie jest bardzo droga, moja skóra tez łatwo się przesusza ale wszędzie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam tej maski, ale chętnie po nią sięgne

    OdpowiedzUsuń
  15. No dobra moja skora zbyt dużego nawilżenia nie lubi ale jak przy Twojej mieszance nie zapchała to moze i u mnie da radę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie fajnie nawilża i nie zapycha, bardzo jestem zadowolona:D

      Usuń
  16. Mnie na pewno by zatkała... Nie dla mnie takie produkty. :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Zainteresowałaś mnie tą maską :) Myślę jednak, że używałabym jej w dzień bo niestety po nocy mogłabym obudzić się na usmarowanej poduszce :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe mi nic takiego się nie zdarzyło bo najczęściej jak kładę się spać to maska jest już wchłonięta:D ale nakładać i zmywać też lubię, zwłaszcza pod prysznicem;)

      Usuń
  18. Ostatnio zainteresowały mnie produkty Bielendy. I z chęcią wypróbowałabym tę maskę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam ją i faktycznie dobrze nawilża, ale niestety mnie mocno zapycha. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To szkoda bo wtedy nic po tym nawilżeniu:/

      Usuń
  20. muszę ja koniecznie wypróbować!
    ja mam obecnie tą wersję zielona do cery z niedoskonałościami, ale o tym już wiesz, bo komentowałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciesze się, że polskie marki tworzą coraz ciekawsze produkty. Mam ochotę wypróbować tylko nie wiem czy wersję nawilżającą, czy tę drugą, zieloną.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie wszelkie takie maski zapychają :(.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja maseczkę na noc miałam z marki Clinique i była fajna. Teraz stosuję Norel, ale to jest maska do zmywania po 20 min.:) Tej nie znam, ale jeśli ma działanie podobne do Vichy, to ja ją chcę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo z Norel mam serum żurawinowe i bardzo je lubię:) maseczka też mogłaby być przyjemna:)

      Usuń
  24. No i w końcu kupiłam swój pierwszy kosmetyk z Bielendy. :) Zdecydowałam się na serum nawilżające z peptydami:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie znam kompletnie maseczek Bielendy. Może warto do zmienić.:)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja chyba wypróbuję korygującą:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Właśnie szukam jakiejś dobrej maski, więc może wezmę tą pod uwagę w wyborze :) Wcześniej jej nie używałam, ciekawe czy u mnie dobrze by sie sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam ją w zapach, muszę szybciej się do niej dostać :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam jeszcze produktów całonocnych, chyba warto się skusić.. :) nie widziałam jej w sklepach, musze się rozejrzeć

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam stosować maseczki na twarz ale takiej calonocnej jeszcze nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba też była moja pierwsza hmm ;)

      Usuń
  31. Bardzo podoba mi się działanie tej maski. Chyba bym nie wtarła jej w poduchę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie tam, chyba że nałożysz niewiadomo ile;D

      Usuń
  32. Nie miałam nigdy maseczek od Bielendy. Produkt wydaje mi się ciekawy, cena niewygórowana, myślę, że kiedyś spróbuję;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Produkty z Bielendy coraz bardziej mnie zaskakują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc mnie też, takie wymyślne i skuteczne :O

      Usuń
  34. Czekałam na tę recenzję :D Widzę, że trzeba będzie zainwestować :D btw - powinnaś zostać ambasadorką bielendy :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Lubię maseczki, więc na pewno się na nią skuszę :o)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zwróciłam już na nią uwagę, ale jeszcze nie zdecydowałam się na zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Oooj, z moją cerą to ja bałabym się zostawić ją na całą noc, mimo, iż u Ciebie zapychanie nie wystąpiło, to obawiam się, że u mnie zaraz byłoby pełno niechcianych gości... Ale za to maskę z linii korygującej chętnie bym poznała ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo ciekawy produkt, wpisuję na moja wish listę :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ostatnio o marce mam coraz lepsze zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Mi właśnie nie chce się za bardzo sięgać po maseczki bo trzeba je jeszcze zmyć potem. Może takie do stosowania na noc by mi bardziej odpowiadały :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...