poniedziałek, 30 listopada 2015

Ulubieńcy listopada!

Cześć Dziewczyny!
Końcówka miesiąca może oznaczać tylko jedno… Prezentację ulubionych kosmetyków ostatnich tygodni!:) Opisane już produkty są podlinkowane. Tym razem skupiłam się bardziej na kolorówce co nie oznacza, że pielęgnacja mnie zawiodła:)


Tusz Givenchy Noir Couture ma nietypową szczoteczkę (uwielbiam takie gadżety) i sprawdza się bardzo dobrze. Więcej napiszę o nim w grudniu!


Obecność dwóch pudrów brązujących w jednym zestawieniu może Was delikatnie zaskoczyć no bo co? Czy ta Ewelina nakładała jeden na drugi czy jak? Ano czasem nawet tak! Choco Bronzer Dr Irena Eris Provoke może nas w sobie rozkochać już od samego patrzenia! Daje piękne, naturalne satynowe wykończenie i dobrze komponuje się z odcieniem mojej cery.  
Trystal3 Bronzing Minerals marki Vita Liberata to z kolei mineralny puder brązujący, który należy lekko nałożyć na całą twarz oraz dodać dodatkową porcję w miejsca, które chcemy podkreślić tudzież wymodelować. Posiadam odcień jaśniejszy – Sunkissed i muszę przyznać, że o ile w opakowaniu przypominał o typowy bronzer to po nałożeniu na twarz praktycznie stapia się on z moją cerą. Zyskałam więc uniwersalny puder do stosowania na całą twarz, a jeśli chcę dodatkowo podkreślić obszar poniżej kości policzkowych efekt jest bardzo subtelny. W przypadku cer bardzo jasnych zapewne będzie bardziej zauważalny. Puder nałożony na całą twarz wygląda bardzo naturalnie i nikt nawet nie pomyśli, że mam na całej twarzy bronzer. Pytałam nawet paru osób czy może z moją twarzą jest coś „nie tak”? W odpowiedzi otrzymałam tylko, że jest taka wygładzona… To chyba dobrze;) W dotyku również jest bardzo miła;) Atut stanowi też świetny pędzelek dołączony do zestawu, a jak wiecie rzadko się zdarza żeby pędzelek obecny w opakowaniu był dobry.




Dolce&Gabbana 3 L'imperatrice czyli Cesarzowa  równie bezwzględna jak ja, bowiem mój charakterek nie ma sobie równych...;) A tak poważnie to dość radosne perfumy:) Zapachy to kwestia niesłychanie indywidualna więc nikogo nie namawiam. W ogóle jestem daleka od agresywnego wciskania innym czegokolwiek;) Ja go powąchałam dzięki Snow White i momentalnie przypadł mi do gustu. Kiedyś napiszę o nim coś więcej;)
Jedną z pomadek L'Oreal Rouge Caresse zobaczyłam u Alicji. Najpierw pomyślałam nie, ale w niedługim czasie miała miejsce promocja -49% poszłam i nawet znalazłam dwa kolory dla siebie. Wybrałam 501 Nude Igenue czyli delikatny nudziak typowy dla większości moich wcześniejszych, bezpiecznych wyborów oraz 103 Sweet Berry czyli pozornie najodważniejszy odcień w mojej skromnej kolekcji;) Muszę jednak przyznać, że nawet czuję się w nim lepiej niż w nude;) Jest półprzejrzysty więc nie muszę się obawiać, że wyglądam w nim zbyt krzykliwie (czego bardzo nie lubię). Odcień ten ładnie ożywia twarz i na ustach wygląda bardzo naturalnie:) Pomadki są kremowe, z lekkim połyskiem, bardzo przyjemne w użyciu i nie wysuszają ust:) To był dobry wybór i kiedyś napiszę o nich coś więcej.

Znacie któreś z moich ulubieńców? Jakie macie o nich zdanie?

PS: A już niebawem ulubieńcy roku!
 

107 komentarzy:

  1. Uwielbiam bronzer Dr Irena Eris !

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie , akurat żadnego z tych produktów nie miałam, chyba też pokuszę się o napisanie postu z ulubieńcami roku ale boję się, że będzie za długi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moi kolorówkowi ulubieńcy już wybrani, tu nie miałam wątpliwości:) ciężej z pielęgnacją bo to się zużywa ;)

      Usuń
    2. właśnie, w ciągu roku poznajemy wiele fajnych kosmetyków a trzeba wybrać najlepszych z najlepszych :)

      Usuń
  3. znam jedynie:
    - Trystal3 Bronzing Minerals ale nie zdążyłam jeszcze rozpakować :D
    - L'Oreal Rouge Caresse które bardzo lubie i ostatnio jedna z nich zdenkowałam :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak się u Cienie sprawdzi puder:) Co do Caresse wcale się nie dziwię:) Ja długo uważałam, że takie pomadki to nie dla mnie, ale zaryzykowałam i od razu miłość ;)

      Usuń
  4. Bronzery z Dr Irena Eris i Vita Liberata mnie zaciekawiły :D Wyglądają niesamowicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oba zupełnie inne i jednocześnie oba godne polecenia:)

      Usuń
  5. Znam pomadkę L'Oreala, mam odcień dating coral - bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym to wszytko przetestować na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tusz znam, brązerów zazdroszczę, a perfumy śliczne są!:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam ten bronzer z dr Ireny Eris :) :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mineralny bronzer to coś co chciałabym w przyszłości wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam żadnego kosmetyku, najbardziej zainteresowała mnie woda D&G :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urzekła mnie od razu! Wyjątkowo mój zapach, a wiele mi nie pasuje :/

      Usuń
  11. Mój bronzer już na mnie czeka i niedługo mam nadzieję, że i ja się nim zachwycę :) Nigdy nie próbowałam tych pomadek, a przez weekend poszukiwałam właśnie idealnego odcieniu nude z delikatnym dodatkiem różu. Muszę im się przyjrzeć w rossmannie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O któryś z tych? Te pomadki pozytywnie mnie zaskoczyły swoją jakością:) bardziej polubilam Sweet Berry:)

      Usuń
  12. Ewelinko, wspaniali ulubieńcy. :) Gdybym zobaczyła w perfumerii szczoteczkę tego tuszu z Givenchy, to na pewno bym go nie kupiła, dlatego czekam na Twój wpis, w którym pokażesz jak wygląda na rzęsach:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli nie lubisz dziwacznych szczoteczek? Ja najchętniej sięgam po wygięte;)
      Już się boję czy efekt wyjdzie mi na zdjęciu bo robienie zdjęć rzęsom to zawsze mega problem i zawsze wyjdzie marnie :D

      Usuń
    2. Przyznaję, że nie lubię. Mało tego, nie radzę sobie nawet z tymi wygiętymi:). Musi być prosta.:)

      Usuń
    3. ja jestem dziwna to i dziwne szczoteczki lubię najbardziej, choć po te z prostymi też czasem sięgam:)

      Usuń
  13. podoba mi się szczoteczka tego tuszu :) chyba będę musiała wypróbować go jak tylko wykończę zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też przypadł do gustu jej wygląd :)

      Usuń
  14. Niczego nie znam, ale puder Dr Irena Eris wygląda przepięknie i elegancko i widzę go u siebie ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Jak ja bronzerów nie lubię, tak ten mi się podoba :)

      Usuń
  16. nie miałam okazji używać żadnego z twoich ulubieńców, ale kusi mnie ten puder brązujący z Ireny Eris ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. nienawidzę tego tuszu givenchy :D miałam i nieziemsko mi się osypywał, po prostu znikał mi z rzęs :( :( :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo! To marnie! U mnie fajnie się spisuje, wolałabym tylko żeby był bardziej "mokry" w kwestii konsystencji;)

      Usuń
  18. Hihi, te perfumki to rowniez moj ulubieniec osobisty :) Tusz z Givenchy natomiast mnie ciekawi, jeszcze maja taki z pojedyczncza "kuleczka" na koncu, a nie z 3ma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby nie Ty to pewnie bym na nie nawet nie spojrzała:)
      Tamten też wygląda kusząco. Tylko ciekawie czy taką jedną kuleczką da się umalować całe rzęsy i czy nie zajmie to zbyt wiele czasu?:D Bo ta potrójna rzeklabym, ze zachowuje się normalnie:D

      Usuń
    2. No wlasnie wydaje mi sie ze jedna kuleczka zajmuje dluzej czasu pomalowanie rzes... Dlatego chyba wpierw sie skusze na ta co Ty masz :D

      Usuń
    3. Mi się kiedyś przyśniło, że ta jedna kulka to jest głównie do tych mniejszych rzęs w zakamarkach, ale jakby się postarać to pewnie wszystkie się umaluje. Choć u siebie czarno to widzę jakoś:D

      Usuń
  19. Nie miałam nic z Twoich ulubieńców, a szczoteczka tuszu jest trochę przerażająca ;) pewnie nie umiałabym się nią posługiwać, czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe dla mnie wygląda wesoło:D od razu wpadła mi w oko podczas wybierania:D

      Usuń
  20. Też bardzo lubię te pomadki :) a perfumy u mnie też będą w tym miesiącu w ulubieńcach ;) tylko inne, tych nie miałam okazji poznać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie będą 3 zapachy w "ulubieńcach i odkryciach roku". Mam od jakiegoś czasu dobrą passę do zapachów, coraz mniej mnie drażni i bardzo mnie to cieszy bo daje więcej zapachowych możliwości do noszenia na co dzień :)

      Usuń
  21. wow, wszystko sie cudnie prezentuje,ale pomadki sa extra :-) Buziaki

    http://nataliazarzycka.blogspot.com/2015/11/shein-choies.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam Twoich ulubieńców,
    ale zaciekawił mnie ten tusz do rzęs
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :) ♡

    OdpowiedzUsuń
  23. moja mama uwielbia pomadki L'Oreal Rouge Caresse! jest po operacji, więc sama nie mogła jechać na zakupy, więc najpierw zamówiła trzy przez Internet, potem wysłała mnie do stacjonarnego Rossmanna po jeszcze dwie, a jej siostra przywiozła jej kolejne dwie aż z drugiego końca Polski: mieszkamy niedaleko Łodzi, a pomadki przyjechały do mojej mamy z Lądka Zdrój :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To Twoja mama musi je naprawdę uwielbiać! Ja kupiłam bez przekonania, ale nie żałuję bo dobrze na tym wyszłam!:D Z internetowego Ross korzystałam już 3x, całkiem wygodna i szybka opcja:)

      Usuń
  24. Kształt szczoteczki tego tuszu rzeczywiście nietypowy, ciekawa jestem twojej opinii o nim :) A pomadki mają bardzo ładne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie widziałam wcześniej takiej szczoteczki w tuszu. Czekam na ulubieńców roku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. już za kilka dni! przynajmniej kolorówka:)

      Usuń
  26. tusz ma faktycznie nietypową szczoteczkę, z chęcią bym wypróbowała jak się nią operuje
    a perfumy musiałabym powąchać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powąchać zawsze można, może akurat to też Twój zapach:)

      Usuń
  27. Odpowiedzi
    1. nie dziwię się, u mnie on raczej jak puder, ale za to b dobry puder:)

      Usuń
  28. Ten bronzer Dr Irena Eris wygląda prześlicznie i przesmacznie. :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Polubiłam się z pianką samoopalającą z Vita Liberata :) Buziak na miły dzień :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Kuszą mnie te pomadki z L'oreala ahh , ten tusz też jest ciekawy przez tą nietypową szczoteczkę ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam wątpliwości, ale warto się na nie skusić:)

      Usuń
  31. Wszyscy tak chwalą ten bronzer z Vita Liberata, muszę o nim zastanowić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyjemna rzecz, naprawdę:) dla mnie bardziej puder na całą twarz, ale to nawet lepiej:)

      Usuń
  32. Dolce&Gabbana - magia sama w sobie :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie patrzyłam na to w ten sposób, ale ten konkretny zapach przypadł mi do gustu bardzo:)

      Usuń
  33. pomadki bardzo mi się podobają

    OdpowiedzUsuń
  34. Kosmetyki Provoke mnie kuszą, jeszcze nic nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  35. Tusz Givenchy ma oryginalną szczoteczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Zaciekawiły mnie te perfumiki :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Perfumy D&G są super! też bardzo lubię ten zapach:) Brązera Provoke oraz Vita Liberata też bym spróbowała. Pomadki Loreala już mam :) A na recenzję tuszu czekam z niecierpliwością:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękna gromadka! I dwa brązerki, bardzo moja to bajka, jak wiesz :)
    Tego tuszu z Givenchy jakoś za to nie umiem pokochać. Coś mi w tej szczocie nie pasuje :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano specyficzna jest to nie każdemu będzie pasować:( ale ja ją lubię!

      Usuń
    2. No właśnie ja wiem, że wiele osób ją lubi, zbieara duuużo pozytywnych recenzji. Ja chyba jestem jakaś inna, że nie umiem jej okiełznać :D

      Usuń
  39. Pięknie się prezentują :-) Nie miałam nic z powyższych produktów;-)

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie znam żadnego z tych kosmetyków, ale na bronzer Provoke się czaję.

    OdpowiedzUsuń
  41. Niestety nie znam żadnego z kosmetyków :( Chyba czas zacząć poszerzać swoje kosmetyczne horyzonty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak często mam jak oglądam u innych:D

      Usuń
  42. Ciekawe produkty, nie stosowałam żadnego. Zaciekawił mnie ten tusz..chociaż szukam czegoś z naturalnym składem ale niestety póki co nic się nie sprawdza:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tusz z naturalnym składem to może Lily Lolo? Ale osobiście nie stosowałam więc nie wiem czy dobry.

      Usuń
  43. ulubieńcy, to już ten czas :)
    znam jedynie pomadki Loreal, a o reszcie czytałam na blogu u Ciebie wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Pomadki z tej serii L'oreal też lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Cieszę się, że pomadki z Loreala Ci przypadły do gustu :) Mówiłam, że są fajne :) Chociaż co prawda ja miałam inny odcień (niestety już się skończył, chlip), ale zapewne kupię ponownie :D
    Perfumy L'Imperatrice niuchnęłam sobie też po poście Snow White, ale jakoś mi nie podeszły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pamiętam pisalaś o zapachu. Pomadki fajne, aż sama jestem zaskoczona:) na Twój kolor bym się nie odważyła, ale dla każdego coś miłego :)

      Usuń
  46. Bronzer z dr Ireny wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Piękni ci twoi ulubieńcy! Brązer Provoke wygląda bosko, a tusz także prezentuje się intrygująco! Będę czekać na jego recenzję, bo jakoś trudno mi go sobie wyobrazić w akcji ;-)

    OdpowiedzUsuń
  48. pięknie wszystko wygląda :D :) jednak jak dla mnie to chyba jeszcze nie ta półka :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Ale piękności :) Niestety jedynie perfumy znam i też bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja bardzo lubię te pomadki z Loreala :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Nie miałam jeszcze nic z twoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  52. szczoteczka tuszu bardzo dziwna, ale interesująca. zresztą ja lgnę do każdego tuszu, także czekam z niecierpliwością na recenzję :P

    OdpowiedzUsuń
  53. Nie znam Twoich ulubieńców. Moim jest rozświetlacz z Wibo ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Znam tylko bronzer z Vita Liberata ale jeszcze nie wzięłam się porządne testowanie.

    OdpowiedzUsuń
  55. Cudowne te twoje ulubieńcy, ja znam tylko Trystal3 ale uwielbiam go tak jak ty - świetny produkt, a policzki dodatkowo " brązuję " innym bronzerem, także ten, też dwa stosuję ;) Szminki L`Oreala do wypróbowania ♥

    OdpowiedzUsuń
  56. Ten usz mi bardzo się widzi, jak wykończę swoje zapasy to zaopatrze się w niego :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Znać nie znam ani jednego, ale chętnie bym się zaznajomiła z Eris :)

    OdpowiedzUsuń
  58. Mam puder brązujący Vita Liberata w tym samym odcieniu co Ty i również bardzo się z nim polubiłam :)
    W mojej kosmetyczce jest też jedna z pomadek Rouge Caresse, dokładnie w odcieniu Flirty Violet :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Nie mialam zadnego z Twoich ulubiencow, ale mineralny puder brazujacy chetnie bym wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Czekam na opis i zdjęcia Givenchy :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja niestety nie znam żadnego z Twoich ulubieńców :(

    OdpowiedzUsuń
  62. Bardzo ciekawi ulubiency :) bronzer mi sie bardzo podoba :)
    I maskara mnie zaciekawila, czekam na opis

    OdpowiedzUsuń
  63. Tusz Givenchy ma śmieszną szczotkę. Nawet nie wiem jak miałabym się nią umalować.

    OdpowiedzUsuń
  64. fajne kosmetyki :) pierwszy bronzer mi się podoba i tusz ;)

    OdpowiedzUsuń
  65. No właśnie o Twoich ulubieńcach mogę powiedzieć tylko "znamy się tylko z widzenia " ojjj chętnie poznałabym ich bliżej ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...