środa, 6 stycznia 2016

CZEKOLADA i… „czekolada”

Cześć Dziewczyny!

Pomysł na ten wpis powstał równocześnie z radości i rozczarowania. Jeden z produktów bardzo przypadł mi do gustu, a drugi bardzo rozczarował swoim zapachem. Oba mają ze sobą coś wspólnego, ale tylko pozornie;) Jeżeli jesteście ciekawe który zyskał, a który podpadł zapraszam do dalszej części wpisu;)



KA-HA vel Mineralna Kasia Czekoladowa pianka pod prysznic

Jestem fanką pianek pod prysznic, ale też czekolady. Nie tylko tej spożywczej, ale też kosmetycznej. Lubię produkty o zapachu czekolady oraz czekoladowe tłoczenia w produktach do makijażu. Jeśli chodzi o pianki bardzo lubię te z Organique, ale niestety ta marka nie ma w swej ofercie ani pianki czekoladowej ani kawowej, która też mi się marzy. Z pomocą przyszła mi Mineralna Kasia spełniając to moje małe kosmetyczne marzenie o czekoladowej piance do mycia ciała. Jak dokładnie ją zrobiła nie wiem i nie chcę wiedzieć, ponieważ i tak sama tego nie powtórzę. Jakbym się postarała to może nawet miałabym szansę, ale spójrzmy prawdzie w oczy. Jestem na to zbyt nerwowa;) Będę więc korzystać z innych swych talentów (chyba jakieś mam?), a za DIY się nie zabieram;) 
Produktów pod prysznic używam prawie zawsze wspólnie z siostrą i jeśli chodzi o tą piankę zastawiłam na siostrę zasadzkę;) Zostawiłam piankę w łazience bo wiedziałam, że się na nią połasi, a byłam ciekawa jej zdania zwłaszcza, że nie wiedziała, że ktoś tak po prostu zrobił to cudo w domowym zaciszu;) Nazajutrz zapytałam i jak tam używałaś tej pianki, która leży w łazience? Tak! - I jak? Zajebista! Z góry przepraszam za określenie, ale było właśnie takie poza tym jakże dobrze opisuje ten produkt. Krótko i prawdziwie;) Pianka umieszczona została w plastikowym pojemniczku. Po otwarciu zaskoczyła mnie różowa barwa. Spodziewałam się brązowej, ale różowa całkiem wesoła;) Konsystencja jest bardzo przyjemna, aksamitna i piankowa jednocześnie, a produkt łatwo się rozprowadza. Można w niej wyczuć śladowe ilości niewielkich drobinek. Początkowo myślałam, że to cukier, ale Kasia wyjaśniła, że to SCI, które dość trudno rozpuścić. W każdym razie te mini drobinki nie wpływają na jakość pianki. Pianka całkiem nieźle się pieniła. Słabiej niż żel, ale to oczywiste. Oczyszczanie ciała również przebiegało bez zarzutów. Kosmetyk nie podrażniał skóry, a miałam wrażenie, że nawet subtelnie ją nawilżał. Nie doznałam też żadnego uczulenia i krostek. Najważniejszy był jednak zapach bo tak wspominałam nie znalazłam dotąd marki, która miałaby w swej ofercie czekoladowe pianki do ciała (duży błąd!). KA-HA spisała się na medal:) Pianka była prawdziwie czekoladowa, świetnie wyważona bez przesłodzenia albo nadmiernej cierpkości i nawet siostra parę razy dopytywała kiedy znowu będę taką miała:) Bardzo udany kosmetyk, tym bardziej, że Kasia oznajmiła, że był to właściwie prototyp. Co oznacza, że kolejne mogą być jeszcze lepsze:) Mniam!


The Body Shop Chocomania

Jeżeli czytałyście to co wyżej to już pewnie wiecie, że tym razem TBS mi podpadł. Latem byłam bardzo zadowolona z zapachu żelu Virgin Mojito. Zapragnęłam więc przygarnąć więcej zapachów. Jako że lubię czekoladowe zapachy wśród nich koniecznie musiał się znaleźć żel z serii Chocomania. Przetrzymywałam go w zapasach specjalnie do grudnia żebym mogła się rozkoszować (taką miałam nadzieję) wspaniałym czekoladowym zapachem w okresie około świątecznym. Jeśli chodzi o właściwości żel był ok. Nie wysuszał skóry, dobrze mył, a jego konsystencja była przyjemna. Nie ukrywam jednak, że kupiłam go dla zapachu i tutaj niestety rozczarowanie. Zapach w żaden sposób nie przypominał mi woni czekolady, to nie był nawet wyrób czekoladopodobny. Dla mnie miał w sobie jakieś męskie nuty, niezbyt przyjemne. Siostrze w miarę się podobał, ponieważ lubi takie trochę męskie zapachy w kosmetykach, ale ja byłam rozczarowana i na pewno więcej już nie kupię. Przy okazji zapytałam mamę czym jej to pachnie. Opowiedziała, że zgnilizną czyli chyba uznała ten zapach za jeszcze gorszy niż ja;) Na domiar złego dodam jeszcze, że o milion razy bardziej przypadł mi do gustu zapach świątecznego żelu Isany (a za marką nigdy nie szalałam) niż tego! Jedyny plus był taki, że zapach szybko znikał.  Cieszę się, że nie dokupiłam masła albo balsamu do kompletu bo byłby problem;) I jak to jest, że Kasia umie zrobić czekoladkę, a TBS nie? Przez chwilę zastanawiałam się czy może żel nie był wcześniej przez kogoś otwierany w salonie i po prostu zapach się spaskudził bo np. minęło 12 miesięcy od otwarcia, ale ciężko powiedzieć. Podejrzewam, że jednak panie w salonie dbają o to by klienci nie otwierali pełnowartościowych kosmetyków. 

Lubicie zapach czekolady w kosmetykach? Mieliście okazję poznać radosną twórczość Kasi? A może znacie tego gagatka z TBS?


 

91 komentarzy:

  1. Nie przepadam za zapachem czekolady w kosmetykach, raz zraziłam się do jednego balsamu, bo mnie uczulił...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam, ale nieraz ciężko trafić na taką "smaczną" czekoladę ;)

      Usuń
  2. Uwielbiam zapachy czekolady w kosmetykach :), a do Kasi chętnie zaglądam i z podziwem patrzę na jej wyroby, takie kosmetyki diy są zdecydowanie lepsze i zdrowsze od tych sklepowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat nie jestem wielką fanką diy - tzn sama bym się za to nie zabrała, ale akurat pianka o zapachu czekolady była spełnieniem moich kosmetycznych marzeń:) marzy mi się jeszcze kawowa :)
      Jednocześnie podziwiam, że ludzie tak potrafią sobie cuda wyczarować i to takie, których nie ma w sklepie;)

      Usuń
  3. Też chcę taką piankę! *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam produkty od Kasi :) Teraz używam cynamonowego peelingu cukrowego od niej i mam ochotę zjeść :D Planowałam kupić masełko z TBS o zapachu czekolady, ale w takim razie chyba sobie daruję :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też planowałam napawać się całą serią TBS, ale po przygodzie z żelem mam dosyć;P jeśli masło, peeling i balsam pachną podobnie to ja dziękuje ;)

      Usuń
  5. Zapach czekolady w kosmetykach, uwielbiam zwłaszcza w okresie zimowym :D, a tego gagatka nie znam

    OdpowiedzUsuń
  6. Pianka ma przeuroczy, nie mój, ale wciąż - przeuroczy kolor! Natomiast z czekoladek od TBS lubię peeling. I przypomina mi zapachowo nie czekoladę a brownie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam chęć na całą serię TBS, ale po tym żelu się zniechęciłam :D

      Kolor też nie mój, ale nie da się odmówić, że optymistyczny. Róż w kosmetykach do pielęgnacji mi nie przeszkadza :D

      Usuń
  7. Ja niezbyt przepadam za zapachem czekolady :) a KA-HA to zdolna Kobietka!

    OdpowiedzUsuń
  8. Żelu nie miałam, ale niestety mam peeling i on nie pachnie tak jakbym sobie tego życzyła- to samo jest z wersją kokosową. Pewnie tak samo pachnie jak ten Twój żel :) Zapachy, które mogę polecić z czystym sumieniem to mango, grejpfrut i papaja. Te zapachy są boskie i przypominają faktycznie owoce zerwane z krzaczka jak ja to mówię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam w zapasie grejpfrut, malinę i marakuję. Liczę, że będą lepsze;) Sama dobrze wspominam Virgin Mojito ;)

      Usuń
  9. chetnie bym przetestowała :>!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jestem fanka zapachu czekolady, bo przewaznie jak juz cos ma nia pachniec jest wlasnie przeslodzone

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobry pomysł z tą pianką czekoladową :) Ale szkoda, że TBS nie poradziło sobie z zapachem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Z produktami Kasi miałam do czynienia i jestem absolutnie zachwycona! :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Również uwielbiam czekoladę, pod każdą postacią. Tą piankę od Kasi chętnie bym wypróbowała, skoro jest taka świetna ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Skoro pianka jest zajebista to ja też muszę ją poznać. :) po kolorze pomyślałabym, że może pachnieć np. malinami a nie czekoladą ale ten zapach też uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja jak wiesz, od czekolady stronię, ale szkoda, że TBS Cię zawiódł... Ciekawią mnie te Kasi pianki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia ostatnio wspominała, że można zrobić inne zapachy, ale mi się właśnie zawsze marzyła czekoladowa lub kawowa bo takich nie ma w sklepach;)
      Z TBS myślałam, że będzie hit, ale tym razem się pomyliłam. Był przebrzydły:D na pewno bym go nie zabrała do domu gdybym powąchała tester :D Dobrze, że nie pokusiłam się o zestaw, a miałam takie myśli;)

      Usuń
  16. WOW! Miałam piankę Organique chyba? Uwielbiałam ją i jestem bardzo ciekawa tej pianki Kasi. Kolor faktycznie nie wskazuje na czekoladę, bardziej na truskawkę - ale to takie miłe zaskoczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie uwielbiam pianki Organique, ale akurat nie mają w ofercie takiej czekoladki ;)

      Usuń
  17. zazdroszczę ci tej pianki od Kasi ;) sama bym chętnie wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam czekoladowe zapachy w kosmetykach a pianka wygląda wspaniale ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kasiowe smarowidełka napewno są 100 razy lepsze niż sklepowe, bo kręcone z miłością i pasją.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja lubię zapach czekolady ale moja siostra za t nie znosi :-P

    OdpowiedzUsuń
  21. Czekolada w kosmetykach rzadko pachnie naturalnie, poza tym balsamy czy masła do ciała o tym zapachu w połączeniu z "chemią" skóry lubią zmieniać zapach na niezbyt przyjemny...Dlatego jeśli już mam kupić coś czekoladowego, to będzie to co najwyżej żel pod prysznic lub peeling, czyli rzeczy, których zapach za bardzo na skórze nie zostaje. Miałam kiedyś peeling Chocomania z The Body Shop, fajnie ścierał ale pachniał taką raczej sztuczną czekoladą, może nie nieprzyjemnie, ale też nie naturalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ciężko w sklepach znaleźć coś co nie pachniałoby dziwnie, choć zdarzało mi się;)

      Usuń
  22. Tak myślałam, że Kasi pianka wygra to starcie ;) Jestem szalenie ciekawa Ka-Howych kosmetyków!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawa pianka :D bardzo fajnie się zapowiada :D aż chce się wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi pewnie też spodobałaby sie ta pianka :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj pianki to ja jeszcze nie miałam w swoim asortymencie kosmetycznym ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie wiem jak to możliwe, ale nie miałam jeszcze żadnej pianki pod prysznic:/

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam czekoladę, zwłaszcza w kosmetykach do ciała. W Organique jest takie masło do ciała i peeling ooooj można by się pomylić, gdzie to aplikować :-P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło miałam, ale miało dla mnie taki niezbyt czekoladowy zapach niestety. Za to peeling dobrze wspominam, ale pianki nie mają:P

      Usuń
  28. Też lubię takie zapachy :). Wiedziałam, od początku, że ta od Kasi się Tobie spodoba :D. Dziewczyna ma talent i rękę do robienia takich rzeczy. Trzeba ją tylko namówić na sklep :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ma! Sklep to byłby świetny pomysł :)

      Usuń
  29. Pianka musiałaby naprawdę fajna. Wygląda obłędnie :) Szkoda, że ten drugi produkt tak Cię zawiódł. Ja za zapachem czekolady nie do końca przepadam. Chyba, że jest to naprawdę bardzo delikatna nuta. Wtedy jak najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Uwielbiam czekoladowe kosmetyki :) ale ciężko jest trafić na naprawdę dobry zapach. Jestem zaskoczona, że TBS wypadło słabo

    OdpowiedzUsuń
  31. pianka do mycia :) wyglada mniem!

    OdpowiedzUsuń
  32. Miałam ten żel TBS i obstawiam, że coś z nim było nie tak, bo mój pachniał pięknie <3 A co do otwierania, to niestety, ale panie o to nie dbają - kiedyś jak robiłam u nich zakupy pani sama otwierała żele i podsuwała mi do powąchania, choć żaden z nich nie miał napisu "tester"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama już nie wiem, ale brałam pod uwagę taką ewentualność. Gdybym wybierała sama to pewnie powąchałabym przed zakupem tester i bym wiedziała czy zapach mi będzie pasował, a tak wzięłam w ciemno i wyjątkowo mi nie leżał. Szkoda bo Virgin Mojito bardzo miło wspominam, ale oby pozostałe były przyjemne:)

      Usuń
  33. Kasia robi niesamowite cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Uwielbiam czekoladę w kosmetykach. Nawet bardziej niż ją jeść:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Uwielbiam czekoladę w każdym wydaniu, także kosmetycznym :) Szkoda, żę TBS nie dał rady stworzyć czekoladowego aromatu...

    OdpowiedzUsuń
  36. Ani pianki pod prysznic nie miałam, ani nie dostąpiłam zaszczytu wypróbowania Kasiowych cudeniek <3 różowa czekolada wygląda super xD TBS.. w sumie to jakoś nie powalają swoimi produktami, więc mmyślę, że powinni trochę zejść z cen- może nie są zaraz wygórowane, ale czy za zwykły produkt o działaniu na równi z niszowymi markami jest wart wydania większej sumy, skoro za taką cenę możemy znaleźć wartościowsze pod względem działania produkty? Zawsze reklamują głównie zapach swoich kosmetyków, bardzo to podkreślając plus ''drobnym druczkiem'' wspomną o jakimś nawilżeniu. Czy tylko ja mam takie wrażenie czy też to zauważyłaś? @_@

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pianki to fajna alternatywa dla żeli :)
      Rzeczywiście TBS kładzie nacisk głównie na zapach choć zdarzały mi się produkty przy których zapach szedł w parze z dobrym działaniem np masełka;)

      Usuń
  37. No proszę! Brawa dla Kasi - za to, że robi prawdziwe cuda kosmetyczne i że znane marki mogą się od niej uczyć! Super:) Zaskakująca recenzja - pozytywnie oczywiście;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Myślałam że piaka będzie w kolorze czekolady :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Też kocham czekoladę! Równie mocno spaożywczą jak i kosmetyczną! Czekoladowa seria z Organique mi akurat mocno nie podpasowała. Mam nadzieję, że jak wpadną kiedyś na pomysł czekoladowej pianki, będzie nieco lepiej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja peeling lubiłam, ale masło nie bardzo;) ciekawe jakby im pianka wyszła;)

      Usuń
    2. No właśnie mając na uwadze tę obecną w ich ofercie serię czekoladową mam pewne obawy ;)

      Usuń
    3. No właśnie nie wiadomo:) ja kiedyś myślałam, że Organique to chodzący ideał, ale wypróbowałam tyle ich produktów, że zdarzały się i słabsze. Czyli jak w każdej marce ;)

      Usuń
  40. jestem zaskoczona tym, że czekoladowa pianka jest... różowa:P

    OdpowiedzUsuń
  41. Czekolada i ja to dobre połączenie, uwielbiam czeko-kosmetyki :D

    OdpowiedzUsuń
  42. To musi być wspaniałe :) musze wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  43. pianka czekoladowa o różowym kolorze? musi być MEGA fajna :-) za zapachem czekolady w kosmetykach nie przepadam ale na tę bym się skusiła :-)

    OdpowiedzUsuń
  44. Lubię zachodzić do The Body Shop i wąchać ich kosmetyki, ale ceny są trochę zawyżone.

    OdpowiedzUsuń
  45. o rany jak ta pianka kusi wyglądem! :o ♥

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie używałam nigdy pianek ;) A ten żel, szkoda, że ma tak zły zapach, ale jeśli działanie jest ok to chyba nie najgorzej. :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Krótko mówiąc nasza Kasia Mineralna spisuje się lepiej niż Body Shop. :-)

    Bardzo lubię "czekoladowe" kosmetyki. :-)

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo się cieszę że Ci mogłam takie marzenie spełnić;) No czad :) specjalnie zrobiłam taki kolor heheh wiem przy brązie można by było pomylić i zjeść:) Kaw jak do tej pory nie spotkałam ładnej niestety ......jedynie drogi olejek eteryczny kawowy lub maśło kawowe na półproduktach ale zapach jest obłedny moze faktycznie nastepną piankę zrobię Wam kawową:) Dzięki za miłe słowa:)I i wielkie dzieki za pustaczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie szkoda z tą kawą bo to też mógłby być hit:) Dziękuję, pianka była naprawdę super co jak widać potwierdziła także moja zupełnie niczego nieświadoma siostra:D

      Usuń
    2. ładnie siostre wpakowałaś:) poczaruje cos w ferię :) moze wyjdze ta kawa sama bym chciała dla siebie :)

      Usuń
    3. Taka wredota ze mnie, w końcu skorpion :D

      Usuń
  49. Pianka wygląda świetnie :) Z tymi czekoladowymi zapachami w kosmetykach to właśnie bywa różnie, osobiście średnio lubię, a jak już to tylko w okresie jesienno - zimowym, kiedy chcę się solidnie dosłodzić :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Absolutnie uwielbiam zapach Chocomania z TBS :D Miałam, byłam zakochana, skończył się, a cena jest zaporowa i to jedyny powód, czemu nie wróciłam do tej serii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dla mnie niestety ten zapach TBS nie miał nic wspólnego z czekoladą:/ za to dobrze wspominam Virgin Mojito;)

      Usuń
  51. Chętnie taką piankę bym przygarnęła ale w nieco orzeźwiającym zapachu, czekolada pod prysznicem to nie mój zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Ja akurat pianek Organique nie lubię i były moim ogromnym rozczarowaniem. Na pewno już bym ich drugi raz nie kupiła. A, że Kasia cuda wyprawia to słyszałam :) Zazdroszczę takiej czekoladowej pianki. Też uwielbiam ten zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo lubię, miałam już je wiele razy i na pewno jeszcze kupię ;)

      Usuń
  53. Zazdroszczę rozkoszowania się tym cudeńkiem od Kasi:). Opinia Twojej siostry musi mieć potwierdzenie w faktach:), bo takich słów nie rzuca się bezwiednie:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fakt. Staram się ich nie nadużywać na blogu bo w rzeczywistości to bywa różnie;)

      Usuń
    2. * miało być - nie rzuciłaby bezwiednie:).

      To mamy identycznie;).

      Usuń
  54. Może sukces pianki Kasi polegał na tym, że robiła ją z sercem, a TBS dla zysku :D

    OdpowiedzUsuń
  55. Chocomania to dość specyficzna linia TBS :) Moim zdaniem masło do ciała pachnie super, ale już peeling z tej samej serii miał bardzo dziwny zapach. Żelu pod prysznic nie miałam i chyba już do końca mnie kusi, ale za to tą czekoladową piankę chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc to tak... To może masło miałoby szansę. Szkoda, że takie różnice.

      Usuń
  56. Jak byłam w TBS to masło z tej serii spodobało mi się i miałam w planach go kupić, bo pachniało idealną gorzką czekoladą :) A co do pianki Kasi to bardzo mnie nią zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Kasia potrafi wyczarować cuda, sama coś o tym wiem :) Ja teraz używam jej peelingu o cudownym zapachu granatu (tak twierdzi Kasia) i zielonym (!) kolorze :)
    A czekoladowe klimaty w kosmetykach też uwielbiam. Bardzo trafiony zapachowo jest balsam pod prysznic z Eveline masło kakaowe, więc jeśli lubisz tego typu produkty to wypróbuj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! Też polecam :) Uwielbiam czekoladę w kosmetykach, od razu się rozpuszczam :) A balsam pod prysznic z Eveline o kakaowym zapachu to jeden z moich łazienkowych faworytów

      Usuń
  58. Aromaty czekoladowe w kosmetykach to jedne z moich ulubionych :) Szkoda, że lubię tak bardzo też tę czekoladę do jedzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  59. Zazdroszczę tej pianki. Kolor różowy też by mnie zdziwił :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...