sobota, 13 lutego 2016

Pharmaceris T krem nawilżająco – kojący do twarzy Sebo – Moistatic SPF30

Cześć Dziewczyny!

Jak już wspominałam dermokosmetyki Pharmaceris znam od dawna i w większości przypadków miło wspominam:) Dziś chciałabym opowiedzieć o nawilżająco - kojącym kremie SPF30 z linii Pharmaceris T, którego używanie zbiegło się w moim przypadku wraz ze stosowaniem serum z kwasem migdałowym. Czy poradził sobie z moją mieszaną cerą?


Opis producenta

Krem polecany dla skóry trądzikowej – przesuszonej i podrażnionej na skutek kuracji przeciwtrądzikowych w tym również leczenia farmakologicznego, wymagającej wysokiej ochrony przed promieniowaniem UV. Krem intensywnie nawilża przywracając długotrwałą hydro-równowagę skórze wysuszonej silnymi kuracjami przeciwtrądzikowymi. Dzięki kompleksowemu działaniu higroskopijnych cząsteczek nawilżających i Hydructora krem wnika w głębsze warstwy skóry wiążąc i trwale utrzymując wodę w naskórku. Zmniejsza uczucie napięcia i dyskomfortu. Zawarty w kremie kompleks prebiotyczny oraz alantoina koją i łagodzą podrażnienia oraz stymulują wzrost ochronnej, fizjologicznej mikroflory naskórka zmniejszając nadwrażliwość skóry na czynniki zewnętrzne. Składniki antybakteryjne (wyciąg z kory wierzby oraz szałwii) regulują proces złuszczania naskórka, zapobiegając powstawaniu nowych niedoskonałości. Krem zawiera filtr SPF 30, który skutecznie minimalizuje ryzyko wystąpienia podrażnień oraz przebarwień w wyniku reakcji fotoalergicznej lub fototoksycznej. Krem szybko się wchłania i nie zatyka porów.

Moja opinia

Opakowanie

Krem otrzymujemy w białym kartoniku z zielonymi akcentami czyli standardzik dla linii T;) Sam krem znajduje się w prostej białej tubce o pojemności 50ml. Tubka jest ok., nie wygina się nadmiernie czego nie lubię;)

Konsystencja i zapach

Krem ma białą barwę i pozornie dość lekką konsystencję. Pozornie, ponieważ podczas aplikacji sprawia ona wrażenie jednak dość treściwej. Krem dobrze się rozprowadza, ale potrafi na chwilę zabielić skórę więc ważne by dobrze go wklepać;) Spodziewałam się, że konsystencja będzie nieco lżejsza. Jednak z drugiej strony krem polecany jest w trakcie lub po wysuszających kuracjach więc niech będzie. Poza tym na konsystencję może wpływać też obecność dość wysokiego filtra. Zapach jest typowy dla linii T czyli lekko cytrusowy. Na początku czułam go dość długo od aplikacji, ale po jakimś czasie przywykłam i przestał zwracać na siebie moją uwagę.

Działanie

Kremu zaczęłam używać w trakcie a właściwie nawet przed rozpoczęciem kuracji kwasem migdałowym Bielendy;) Moja cera nie jest trądzikowa. Jest mieszana z różnymi „foszkami”. Raz ma większą tendencję do przetłuszczenia a raz do przesuszenia. Jest taka trochę niemiarowa, zupełnie jak ja sama;) Mimo, że nie posiadam cery trądzikowej miałam już kontakt z kilkoma produktami z linii T, a wcześniej jeszcze miałam już w użyciu oczyszczający dermo - peeling do twarzy. Za zwyczaj nie sięgam po kremy do twarzy z tak wysokim filtrem (SPF30), ponieważ moja skóra nie jest ani wrażliwa na słońce ani nie ma skłonności do powstawania przebarwień. Uznałam jednak, że otwarcie tego kremu przed rozpoczęciem stosowania kwasu będzie najlepszym momentem na zapoznanie się z jego zawartością i możliwościami. Ciężko ocenić mi stabilność filtra, ponieważ przyznaję, że dokładnie się na tym nie znam. W dodatku w okresie późnojesiennym i zimowym nie przebywałam zbyt długo na świeżym powietrzu, a na solarium nie zwykłam chodzić;) W każdym razie przebarwień się nie nabawiłam, ale tak jak już wspomniałam moja skóra i tak nie ma do tego skłonności. Nawet jeśli coś się u mnie pojawia to najczęściej jest to lekko jaśniejsza plamka, ale częściej na ciele niż na twarzy. Z uwagi na swoją nie do końca lekką konsystencję krem pozostawiał po sobie lekko błyszczącą powłokę i potrzebował chwili na wchłonięcie. Co jak dla mnie było minusem. Często jednak obchodziłam ten problem nakładając na krem matującą bazę pod makijaż. Baza nie rolowała się na kremie nawet jeśli w momencie nakładania był on jeszcze nie do końca wchłonięty. Jeśli nie zastosowałam bazy krem również nadawał się pod makijaż, ale dobrze było poczekać chwilę na jego wchłonięcie, a na wykończenie makijażu nałożyć odrobinę pudru transparentnego. Krem dobrze radził sobie z lekkim łuszczeniem, które od czasu do czasu pojawiało się u mnie w wyniku stosowania serum z kwasem. Było dobrze. Skóra została ukojona i odpowiednio nawilżona. 

Krem ubywał mi trochę szybciej niż standardowo. Jeśli chodzi o układanie kosmetyków na półce jestem nieco pedantyczna i potrafię w mig domyślić się jeśli ktoś mi coś podbiera, ponieważ najczęściej nie odłoży tego idealnie tak jak ja;) Pewnego razu siostra zarzuciła tekstem: "muszę Ci coś wyznać..." Z przerażeniem uznałam, że pewnie zrobiła mi jakiś dziwny psikus. Ona jednak rzekła: "sorry, podkradałam Ci ten krem Pharmaceris, ale był tak wspaniały, że nie mogłam się powstrzymać. Jak chcesz to Ci za niego przeleję, serio!". No cóż, zabić to mało! Zatem u młodszych i stosujących mniej rozbudowaną pielęgnację też może się dobrze sprawdzić albo nawet lepiej. Żebyście widziały minę siostry kiedy krem się skończył...;)


Podsumowując jest to dobry krem. Poradził sobie podczas kuracji kwasami, a siostrę nawet zachwycił do tego stopnia, że czeka teraz na promocję w SP. Koszt kremu wynosi ok. 35-45zł zależnie od apteki lub promocji. Można go również kupić w sklepie producenta. 


Znacie linię Pharmaceris T? A może stosujecie inne linie?

58 komentarzy:

  1. Uwielbiam ten krem. Pomaga mi koić cerę przy obecnej kuracji wybielającej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglada na prawde niezle, musze przetestowac.
    visit me soon on
    Pearl in Fashion

    OdpowiedzUsuń
  3. Na tą linię już tyle czasu mam ochotę i zawsze w moje ręce wpada coś innego :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli jest to kolejny kosmetyk z linii T warty zakupu :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze wspominam krem Pharmaceris z serii A głęboko nawilżający.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że jest bardzo dobry. Ja z A miałam pod oczki;)

      Usuń
  6. Słabo znam tę serię, sama bardziej zaprzyjaźniłam się z Linią A :) Ja też zaraz wiem, jak ktoś mi coś podbiera, nigdy już nie odstawi identycznie jak było, haha ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z A mam fajny krem pod oczy:) nas się nie oszuka haha ;)

      Usuń
  7. HAhhaa, Twoja siostra jest udana xD Takie plusy posiadania brata, przynajmniej nigdy mi nie podkradal moich kosmetykow :P A co do kremiku, to chyba nie produkt dla mnie - ja lubie takie ktore sie blyskawicznie wchlaniaja - m.in. kremiki Origins wlasnie takie sa, wklepiesz je i po 1 minucie juz sa wchloniete ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No rozwaliła mnie i, że aż tak musiała haha;) Ale kremem ze śluzem ślimaka wzgardziła :D
      Tak, to raczej nie dla Ciebie bo on taki szybciutki nie jest z tym wchłanianiem.
      Z Origins chciałabym maseczkę:) teraz mają w Sephorze to jakby co problemów z zakupem nie będzie. Mam jakieś próbki maseczki i kremu pod oczy to muszę zobaczyć ;)

      Usuń
  8. Niezła akcja z siostrą;) Ale dobrze wiedzieć, że ten kremik taki fajny, może i ja powinnam sięgnąć po niego, taka kuracja na wiosnę by się przydała;)aby się cera ukoiła po zimowej pogodzie. Właśnie skończyłam krem Yonelle i teraz nie wiem co następne chwycić;)

    OdpowiedzUsuń
  9. brzmi obiecująco, wpisuję na listę do wypróbowania :) mam kilka kosmetyków z tej serii, czekają na użycie, i myślę że ten krem byłby fajnym uzupełnieniem kuracji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak się u Ciebie sprawdzą:)

      Usuń
  10. Znam te produktów jedynie z blogów. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Już u kogoś widziałam recenzję tego kremu :). Ogółem marka Pharmaceris jest bardzo dobra szczególnie dla osób z wrażliwą cerą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, idealne dla wrażliwców:)

      Usuń
  12. nie stosowałam żadnego z tej serii, ale z opisu wynika, że mam podobną cerę do twojej, może by się sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  13. Będę miała na uwadze :) już gdzieś czytałam również dobrą opinię na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie linia T cieszy się poważaniem:)

      Usuń
  14. Z tej serii kremów Pharmaceris mam ochotę na krem z kwasem migdałowym ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przydałby mi się. Ładnie wygląda wizualnie. Filtr idealny dla mnie, ale na lato, ponieważ zabezpieczam się tymi najwyższymi. Trądziku jako takiego nie mam, ale czasem zdarzy się jakaś "wysypka" :) Myślę, że by się u mnie dobrze sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też właśnie trądziku nie mam i nigdy nie miałam, a mimo tego kremik się sprawdził;)

      Usuń
  16. chyba nie miałam nigdy nic z tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam, ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam cerę trądzikową, więc z chęcią przetestuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. niestety nie miałam jeszcze okazji wypróbowac
    a widzę, że warto :)

    Pozdrawiam
    MARCELKA <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Tego kremu akurat nie miałam, ogólnie nie zbyt często sięgam po serię T. Ale bardzo lubię Pharmaceris ogólnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Miałam krem z tej serii, tylko, że w opakowaniu airless i miał in bardziej "żelową" konsystencję. Ale nie byłam z niego jakoś szczególnie zadowolona. Przesuszał mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie wiem, może to był kwasik?

      Usuń
  22. Nie znam kosmetyków tej marki ale wiem, że wiele osób ją chwali :) Fajnie, że krem sprawdził się u Ciebie jak i u siostry :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja się zraziłam do tej serii, mocne przetłuszczenie i zapchanie cery, koszmar :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A coś pamiętam, że narzekałaś, ale to chyba był 10% kwas o ile się nie mylę, a on nie każdemu służy. No niestety. Zresztą nie ma kosmetyków uniwersalnych. Ja jak się raz zrażę to też potem nie mam chęci na więcej:/

      Usuń
  24. W ogóle nie znam ich asortymentu ale lekko cytrusowy zapach dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  25. oho nie znam go, ale jak był podkradany przez siostrę to musiał być całkiem spoko :d

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam tego kremu ale przyznaję, że miło tu u Ciebie i masz piękne zdjęcia:)Pozdrawiam i zapraszam w odwiedziny:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Myślę, że krem sprawdził by się u mnie bardzo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. thanks, napaka kawili-wiling impormasyon, maaaring maging kapaki-pakinabang para sa amin lahat

    OdpowiedzUsuń
  29. Czy siostra nadal jest wsród nas? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tja, nawet wczoraj sobie zamówiła swój no bo mojego już od jakiegoś czasu nie ma:D

      Usuń
    2. To teraz Ty będziesz Jej podkradać! :D

      Usuń
    3. Mam coś innego w użyciu, ale nie zawaham się jeśli najdzie mnie ochota hyhy

      Usuń
  30. kremik nie dla mnie, ale swojego czasu używał go mój narzeczony i go lubił :) ja też lubię pharmaceris, ale ja jak już używałam zawsze tej czerwonej liniiii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z tej linii N mam koncentrat i krem w zapasie;)

      Usuń
  31. Za każdym razem, gdy czytam Twoją recenzję na mojej twarzy pojawia się uśmiech:). Masz takie poczucie humoru, które lubię;).
    O kremie będę pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  32. Produkty Pharmaceris uzywalam, aletego kremu jeszcze nie. Zachecilas mnie!

    OdpowiedzUsuń
  33. Chciałabym kiedyś spróbować kosmetyków z Pharmaceris, bo jakoś jeszcze nie miałam okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Używam tej firmy krem ale z serii A nawilżający krem i rowniez polecam. Kiedyś używałam krem z serii T do przesuszonej skóry w okolicy brwi oraz na nosie i bardzo mi pomógł. Tak na marginesie fajnie piszesz i często zagladam do Ciebie.
    Pozdrawiam ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi:) staram się w miarę możliwości opisywać produkty dokładnie;)
      Z serii A mam bardzo fajny krem pod oczy. Lekki, ale skuteczny zarazem:) Ale to póki co jedyny produkt z serii A, który znam:)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...