wtorek, 10 maja 2016

NaCOmi peeling do rąk?:)

Cześć Dziewczyny!

Zwykle robię zakupy w Rossmannie głównie ze względu na to, że niemal gdzie się nie obrócę tam i on się znajduje;) Jednak podczas wakacji ubiegłego roku miałam okazję wstąpić do Hebe, gdzie zachwyciła mnie mnogość asortymentu. Zwłaszcza tego słabiej dostępnego stacjonarnie;) Moją uwagę zwróciły chociażby produkty Nacomi. Byłam wtedy świeżo po zakupie kolczyków więc obiecałam sobie, że chwilowo szaleństw nie będzie i zdecydowałam się m.in. na naturalny peeling do rąk o zapachu maliny:) Nie był to mój pierwszy produkt tego typu bo peelingi do dłoni doceniłam już dużo wcześniej, ale pierwszy taki bardziej eko:)


Opis producenta

Produkowany przez Nacomi gruboziarnisty naturalny peeling cukrowy do rąk charakteryzuje się pięknie malinowym zapachem i wspaniałym naturalnym składem. Naturalny peeling do rąk Nacomi to połączenie właściwości olejku z dzikiej róży oraz oleju ze słodkich migdałów. Nasz peeling cukrowy stosowany regularnie rozjaśni przebarwienia na skórze naszych dłoni, dzięki olejkowi z dzikiej róży, który zawiera naturalną witaminę C. Malinowy naturalny peeling Nacomi otuli nasze dłonie i da im odpowiednie nawilżenie. Naszego naturalnego peelingu można również używać do całego ciała, mimo że jest on dedykowany dla dłoni.

Sucrose, Butyrospermum Parkii Butter, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Cocos Nucifera Seed Oil,Rosa Moschata (Rose hip) Seed oil, CI 75470.

Moja opinia

Opakowanie

Peeling otrzymujemy w plastikowym pojemniczku o pojemności 100ml. Wizualnie bardzo więc przypomina wiele produktów Organique. To opakowanie jest niestety największą wadą tego produktu. Dlaczego? Dlatego, że w przypadku peelingów do rąk najlepiej sprawdzają się tubki, które można postawić na umywalce i mieć zawsze pod ręką. A co za tym idzie zdecydowanie wpływa to na regularność stosowania. Z pojemniczkiem jest więc już trochę gorzej, ponieważ nie bardzo jest możliwość aby mieć go zawsze pod ręką (chyba, że mamy jakieś duże „królewskie” umywalki). Trzeba więc pamiętać żeby raz na jakiś czas po ten produkt sięgnąć;) Na zużycie mamy pół roku od momentu otwarcia.

Konsystencja i zapach

Zapach jest przyjemny, przypomina mi malinową Mambę;) Wyżej wspominałam, że opakowanie nie należy do najbardziej funkcjonalnych, ale prawda jest taka, że tak gęstą, zbitą i odżywczą konsystencję być może nieco trudno byłoby zamknąć w tubce. Zwróćcie zresztą uwagę na skład;) 

Działanie

Wiem, że nie każdy docenia peelingi do rąk, nie każdy chce się w to bawić, ale ja cenię sobie tego typu produkty;) Nie bez przyczyny wspomniałam o nim przy okazji ulubieńców roku. Wcześniej miałam do czynienia z takimi jak Avon Planet SPA, Eveline i YR czyli niekoniecznie naturalnymi lub częściowo naturalnymi. Peeling Nacomi cechuje się jednak przyjemnym składem. Producent zapewnia, że oprócz dłoni możemy go również używać do całego ciała. Zatem jeśli odkryjecie, że peeling rąk to nie Wasza bajka zawsze możecie zużyć resztę zawartości na ciało lub stopy;) Peeling ma gęstą i bogatą konsystencję, ale nie ma problemu by wydobyć go z opakowania. Najlepiej nakładać go na zwilżone dłonie i masować aż do uzyskania miękkiej i delikatnej skóry;) Sam masaż jest bardzo przyjemny i wywołuje delikatne łaskotki, a cały zabieg umila przyjemny malinowy zapach;) Peeling skomponowany został na bazie cukru. Nie ma więc tendencji do szczypania tak jak np. niektóre peelingi solne. Nie podrażnia delikatnej skóry dłoni. Peeling do rąk Nacomi jest produktem bardzo odżywczym.  Po jego użyciu dłonie są miękkie, gładkie i doskonale nawilżone. Peeling pozostawia na nich odżywczą warstewkę. Można go więc używać w ciągu dnia w celu poprawienia kondycji skóry lub przed wieczornym smarowaniem dłoni kremem dla wzmocnienia efektu. Ja wypróbowałam obie opcje, ale najczęściej stosowałam go przed posmarowaniem rąk kremem. Zdecydowanie intensyfikowało to jego działanie. Osobiście byłam bardzo zadowolona z tego produktu. Ubolewałam jedynie nad opakowaniem;)


Cena peelingu jest przystępna i wynosi 15zł. Tak jak wspomniałam z powodzeniem możemy go wykorzystać nie tylko do peelingu dłoni, ale także do całego ciała;) 


Znacie produkty Nacomi? Używacie peelingów do rąk?;)

79 komentarzy:

  1. Zdecydowanie mnie do niego zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Firmy Nacomi mam mydło czarne i jest bardzo zadowolona z rezultatu ktory uzyskuje po nałożeniu na ciałko ☺

    OdpowiedzUsuń
  3. Zwykle stosuję peelingi na skórę, a tu proszę nawet do rąk mamy! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ze względu na sam zapach bym go wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Nacomi i jak na razie jeszcze mnie nie zawiodło. Nie znam ich peelingu do rąk (a szkoda) i chyba nawet nigdy nie miałam tego typu produktów :) Ale zaciekawiłaś tym zapachem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze rękawicę Kessę, a tak to słabo znam asortyment:)

      Usuń
    2. Rękawica z mydłem czarnym rewelacja ☺

      Usuń
    3. No pewnie byłoby w sam raz:)

      Usuń
    4. Też mam rękawicę i czarne mydło :) Podtrzymuję zachwyty :) Polecam jeszcze maseczkę algową :)

      Usuń
  6. Moim ulubieńcem jest peeling Nacomi do ciała o zapachu pomarańczy, używałam go też do dłoni :) Peelingów typowo do dłoni do tej pory nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi nieźle, muszę spróbować kiedyś ;)

      Usuń
  7. trafiłaś z tytułem :D
    od dłuższego czasu mam ochotę na jakiś peeling Nacomi, ten wygląda ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłam się powstrzymać:P ja jestem jeszcze ciekawa tych do twarzy ;)

      Usuń
  8. Peeling do rąk to coś czego aktualnie brakuje mi w pielęgnacji, a sądzę, że ułatwiłby dbanie choćby o suche skórki wokół paznokci ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie:) taki kosmetyk wydaje się trochę niepozorny i zbędny, ale jak się użyje to jednak widać różnice ;)

      Usuń
  9. Przydał by mi się taki peeling.
    Obecnie stosowałam peeling z Farmony.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ta firma bardzo mnie ostatnio intryguje i chyba peeling będzie pierwszy na liście

    OdpowiedzUsuń
  11. To dla mnie totalna nowość, a nic z tej firmy nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie to opakowanie nie stanowi problemu, ale każdy ma swoje oczekiwania to zrozumiałe. Już raz mnie zachęciłaś do poznania masła kakaowego Balea, być może i tym razem zakupię o to ten peeling - cena + działanie + zapach, zachęciły mnie mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana... Kiedy to było?:D czas już na nowe pokusy!:D

      Usuń
    2. Wieki:) ale to masło będę pamiętać, było bardzo dobre:) oj tak, pokus jest tyle na rynku kosmetycznym, że należy korzystać:)

      Usuń
  13. Nie znam ale bardzo lubię peelingi :)
    Czasami kupuje typowe do rąk ale czasami ciężko je zużyć więc zazwyczaj używam je do całego ciała :) i szczerze wolę mimo wszystko te w słoiczkach bo lepiej mi się wydobywa odpowiednią ilość produktu :) choć te z joanny peelingi myjące są w buteleczkach ale dobrze się je wyciska i bardzo je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam wiele tych z Joanny:) ale ten fajniejszy:)

      Usuń
  14. Ale fajny kosmetyk, już go chcę;) Teraz jednak mam jeszcze z Avonu właśnie peeling Platnet Spa do dłoni - w komplecie z maską;)
    A wiesz Kochana, że w Organique pojawiły się nowe kosmetyki do dłoni: serum, maska oraz nowy krem do rąk, z tej samej linii co masełko do skórek. Ja kupiłam sobie maskę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jak Ci się używa planet spa? Przyznam, że ja bardzo lubię. I ten zapach:) choć niekorzy uważają za brzydki :D

      A ta seria to stara jest, tylko odświeżone opakowania:) Masło i maska super. Serum to już słabsze, a kremu nie miałam:)

      Usuń
    2. A wiesz, że ja te Planet Spa to lubię, fajne, zapach dla mnie ok;)
      Naprawdę? O ja naiwna! myślałam, że to nowości, bułeczki jakieś cieplutkie, a tu kotleciki odgrzewane? Żartuję oczywiście. Cieszę się, że kupiłam tą maskę do rąk;)

      Usuń
    3. Niestety kotleciki odgrzewane, ale za to dobre:D ja mam w zapasie jeszcze maskę w starym opakowaniu, tak to jest z kupowaniem na zapas:D
      Z nowości teraz mają serię mango:) powiedziałam siostrze żeby mi kupiła na imieniny ;D

      Usuń
    4. A tak, mango wąchnęłam sobie - cudowne:)

      Usuń
    5. No ciekawa jestem, siostra podobno kupiła mi cosik z tej serii:D

      Usuń
  15. Bardzo lubię peelingi do rąk :) A już taki o zapachu malinowej mamby mogłabym używać non stop :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie zachęcał do stosowania:)

      Usuń
  16. Nigdy nie robiłam peelingu dłoni - chyba, że liczy się peelingowanie ciała, to moze wtedy dłoniom tez się trochę dostaje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo zachęcająco to wszystko brzmi :) ciekawa jestem też tego malinowego zapachu. Niby za nim nie przepadam ale paradoksalnie malinowa mamba to mój ulubiony smak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha nie mogę z Ciebie:D
      Chociaż... jak ja przestałam nienawidzić zapach lawendy to już chyba nic nie powinno mnie zdziwić:P

      Usuń
    2. Kobieta zmienną jest :P

      Usuń
  18. produktów tej firmy jeszcze nie miałam okazji testować, ale ten ciekawie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  19. uwielbiam! a ten zapach! och, na samą myśl się rozpływam:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to piąteczka! Muszę kiedyś kupić ponownie;)

      Usuń
  20. Nie miałam jeszcze nic z tej firmy, peeling zapowiada się obiecująco :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. z chęcią bym go wypróbowała, u siebie w mieście na razie nie widziałam produktów z tej marki

    OdpowiedzUsuń
  22. ja do rak używam zwykłych peelingów do ciała, ale ze względu na moją problematyczną skórę (egzema), peeling musi być cukrowy :) więc ten bym z chęcią używała :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chcę i pragnę! bardzo często używam peelingów do dłoni , a tę markę znam z fajnych balsamo-olejków i ten peeling mnie korci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, myślę, że to coś dla Ciebie:D

      Usuń
  24. Hmmm no nie wiem ale jakoś wole domowe peelingi ,bo to trochę drogo wychodzi gotowiec.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę gotowe, ale kiedyś byłam dumna jak zrobiłam sobie sama:D

      Usuń
  25. Z Nacomi miałam peeling do ciała pomarańczowy. Pachniał cudownie, a działaniu nie mogłam nic zarzucić :) Przypuszczam, że tu jest podobnie, a ta Mamba kusi... :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mmm mamba :D Chyba tym mnie najbardziej przekonałaś :D hehe

    OdpowiedzUsuń
  27. Lubię peelingi do rąk szczególnie na jesień i zimę gdy moja skóra jest mocno przesuszona. Na razie używam mojego z YR ale ten wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam go , czasami nawet używam jako zwykłego peelingu bo pozostawia przemiłą lekko tłustą warstwę i czuję że moja skóra jest dopieszczona, poza tym zapach mamby ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. Też sięgam po peelingi do dłoni, bo znacznie poprawiaja pielęgancję tej części ciała

    OdpowiedzUsuń
  30. ooo ja bardzo lubię peelingi do dłoni :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam peeling do ciała Nacomi i do rąk też go używam. Ten też mnie kusi :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Gdzieś jeszcze powinnam mieć resztki peelingu YR. Podoba mi się działanie peelingów do dłoni, ale wiecznie o tym zapominam. Faktycznie, gdybym trzymała go na umywalce, nie byłoby tego problemu. Tylko że takich kosmetyków do pamiętania na umywalce uzbierałoby się wtedy o wiele za dużo.

    OdpowiedzUsuń
  33. Fajnie, że peeling jest taki tani ale produkt raczej nie dla mnie. Moje dłonie mają peeling przy okazji wykonywania go na twarzy albo skórze głowy :P

    Zapraszam Na Mojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  34. Dłonie peelinguję zazwyczaj peelingiem do ciała i nigdy nie kupowałam produktu przeznaczonego specjalnie do tego celu. Ten produkt wygląda zachęcająco, głównie ze względu na mój ukochany zapach malin ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Peeling do stóp, ciała, twarzy czy też skory głowy i ust - mam, używam rzadziej lub częściej. Nigdy jednak nie pomyślałam o peelingu do rąk :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam peeling do dłoni Eveline, ale jest bardzo drobniutki :)Ten widzę konkret :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo lubię ten peeling, ba - uwielbiam! I udało mi się go kupić za dyszkę w Jaśminie.:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Cena zachęca, chętnie kiedyś zakupię;)

    OdpowiedzUsuń
  39. kuszący produkt ;) i zapach też musi być urzekający

    OdpowiedzUsuń
  40. Chyba nie skuszę się na peeling do rąk,bo moje dłonie są za wrażliwe :) Ale podejrzewam,że produkt super,jak większość Nacomi.

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie znam żadnego produktu Nacomi, ale lubię peelingi do rąk. Aktualnie mam malinowe Biolove i jestem bardzo zadowolona :) Myślę, że w niedługim czasie poznam markę NAcomi - zbiera dużo pozytywnych recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  42. No i teraz w mojej głowie powstało pytanie: Czy peelinguję dłonie?:/ I odpowiedź jest przecząca;). W każdym bądź razie i tak zastosowałabym go ciała:). Kusisz dodatkowo tym malinowym zapachem:).

    OdpowiedzUsuń
  43. Muszę zakupić. Zdecydowanie teraz by mi się przydał. Do tej pory poznałam tylko peeling z Yves Rocher.

    OdpowiedzUsuń
  44. Uwielbiam produkty Nacomi ale szczerze mówiąc u mnie akurat peeling do rąk jest zbędny

    OdpowiedzUsuń
  45. W mojej łazience bardzo rzadko pojawiają się peelingi do rąk. A to dla tego, ze gdy robię peeling ciała, to przy okazji robię również peeling dłoni ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Do rąk peeling miałam tylko z Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  47. w takim niepozornym opakowaniu taka moc! Chętnie bym wypróbowała:))

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja używam jednego peelingu zarówno do ciała, rąk i stóp :) Cenie sobie minimalizm - czasami ;-) Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...