wtorek, 21 czerwca 2016

Glov on-the-go color edition

Cześć Dziewczyny!

Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o rękawicach do demakijażu Glov pomyślałam: demakijaż przy użyciu samej wody i rękawicy? A to dopiero wynalazek! A może… ściema? W kwietniu marka wprowadziła nową, limitowaną serię Glov Color Edition i miałam okazję sprawdzić działanie rękawicy na sobie. W dodatku nie byle jakiej bo kolorowej! Na pewno Was nie zaskoczy, że spośród czterech wersji kolorystycznych wybrałam Bouncy Blue;)


Opis producenta

Odkryj nową, limitowaną edycję GLOV Comfort i GLOV on-the-go, produktów do oczyszczania twarzy, które usuną nawet najmocniejszy makijaż i inne zabrudzenia wyłącznie za pomocą wody. Jesteś bardziej Cheeky Peach, Bouncy Blue, Party Pink czy Glam Gray? Sprawdź, który kolor najbardziej pasuje do Ciebie. Dzięki połączeniu włókien do 100 razy cieńszych od ludzkiego włosa, które w przekroju mają kształt rozgwiazdy, GLOV z łatwością zmywa makijaż, przyciągając zanieczyszczenia niczym magnes. Rękawica jest odpowiednim wyborem dla osób o różnych rodzajach cery oraz z alergiami. Skutecznie redukuje nadmiar sebum, jest hipoalergiczna i nie narusza bariery hydrolipidowej, czyli nie zaburza naturalnego pH zdrowej skóry. GLOV nie wywołuje podrażnień nawet przy skórze atopowej. Prozdrowotne działanie zostało potwierdzone m.in. badaniami laboratoryjnymi SkinLab. Poza oczyszczeniem, produkt wykazuje lekkie działanie peelingujące, a także pobudza krążenie skóry. Już w krótkim czasie po rozpoczęciu stosowania zauważyć można poprawienie stanu cery, która staje się wygładzona, elastyczna i jędrna. 

Moja opinia

Opakowanie

Rękawicę otrzymujemy w płaskim, kartonowym opakowaniu. Zarówno wewnątrz jak i na odwrocie opakowania znajdziemy instrukcję obsługi. Choć produkt jest na tyle intuicyjny, że tak naprawdę nie trzeba tego wnikliwie czytać.

Rękawica

Jest wykonana z miękkiego włókna. Z jednej strony posiada logo oraz „pętelkę” pozwalającą zawiesić ją na wieszaku;) Kolor Bouncy Blue przypadł mi go gustu, choć nie udało mi się go bardzo wiernie odzwierciedlić na zdjęciach. Zdarza się, że rękawica gubi trochę włókna. 

Stosowanie

Aby skorzystać z rękawicy wystarczy dokładnie zmoczyć ją w ciepłej lub jeśli wolimy – w chłodnej wodzie i zakładając ją na dłoń przystąpić do wykonania demakijażu. Tak po prostu. Bez żadnych dodatkowych płynów, żelów i olejków. Wystarczy woda i nasza rękawica;) Producent zaleca zacząć od powiek. Ja jednak wolę zacząć od twarzy, a na końcu zmyć powieki. Wspominałam już kiedyś, że jestem przewrotna;)

Efekty. Czy rękawica Glov rzeczywiście radzi sobie z demakijażem?

Jeśli chodzi o twarz w moim przypadku jest bezbłędnie. Należy jednak wspomnieć, że ja rzadko używam płynnych fluidów, a już tym bardziej ciężkich i mocno kryjących. Zmywam więc puder, rozświetlacz, róż tudzież bronzer. Wszystko to schodzi jednym gestem, bez tarcia i znęcania się nad twarzą. Jeśli chodzi o makijaż powiek i okolic tusz do brwi, cienie, a nawet wodoodporna kredka również schodzi za jednym zamachem. Nieco trudniej jest z tuszem do rzęs. Również można się go pozbyć przy użyciu rękawicy Glov, ale muszę przejechać po rzęsach nawet 3-4 razy żeby go dokładnie zmyć. Choć wiadomo – z tuszem zawsze najtrudniej. Zwłaszcza gdy używa się tych długotrwałych. Po demakijażu twarz jest gładka i dobrze oczyszczona. Nie możemy jednak wymagać od rękawicy dodatkowych właściwości pielęgnacyjnych tudzież nawilżających. Gdyż używamy jedynie wody i rękawicy. W takim aspekcie przewagę mają chociażby olejki.
Glov Quick Treat.

Makijaż usunięty i co dalej?

Rękawica Glov jest wielokrotnego użytku i może nam służyć nawet 3 miesiące. Co za tym idzie należy zadbać o jej dokładne oczyszczenie po użyciu. Producent zaleca zwykle szare mydło w kostce. Ja jednak najczęściej korzystam z mydła w płynie. Myję rękawicę zawsze bezpośrednio po użyciu więc nie mam problemów żeby ją domyć. Po użyciu należy zadbać aby rękawica mogła spokojnie wyschnąć. Rękawica nie należy do najcieńszych więc schnie dłużej niż np. ściereczka z mikrowłókna Resibo. Jednak demakijaż robimy raz dziennie więc nie ma możliwości żeby do tego czasu nie zdążyła wyschnąć.
Dostępne kolory, źródło: materiały prasowe Glov.

Problem higieny

Parę razy natknęłam się na stwierdzenia głoszące, że rękawica Glov nie jest higieniczna. Rzeczywiście w przypadku np. płynu micelarnego po użyciu wyrzucamy wacik i problem z głowy. W przypadku Glov należy natomiast rękawicę dokładnie wyprać i powiesić do wysuszenia. Czy jednak rzeczywiście jest to takie niehigieniczne? Na to pytanie już każdy sam musi sobie odpowiedzieć. Dla mnie ta kwestia nie stanowi problemu. Wszak podobnie jest z ręcznikami. Wycieramy osobnym ręcznikiem twarz i osobnym ciało, a w dodatku nie pierzemy ich od razu po każdym użyciu, a tym bardziej nie wyrzucamy;) Argument o niehigieniczności rękawicy mnie więc nie przekonuje, a nawet lekko bawi. Chyba, że mamy za przeproszeniem syf w łazience. Wtedy rzeczywiście może być problem;) Jedyny problem jaki dostrzegam to taki, że musimy poświęcić tą chwilę na oczyszczenie rękawicy, a wacik wyrzucamy i z głowy. Coś za coś gdyż w przypadku rękawicy nie potrzebujemy już żadnych dodatkowych środków typu płyny, mleczka i inne. Wszystko to zależne jest więc od naszych preferencji. Tutaj zaoszczędzimy na dodatkowych kosmetykach, ale musimy poświęcić czas na pranko. Rękawica Glov jak większość produktów ma swoje plusy i minusy. Warto również pamiętać, że co innego mycie, a co innego demakijaż. Ja zawsze po demakijażu używam jeszcze chociażby żelu i toniku tak żeby cera była idealnie oczyszczona nie tylko z makijażu.


Rękawica Glov już na zawsze?

Miło było mi poznać ten niewątpliwie innowacyjny produkt i myślę, że co jakiś czas będę do niego wracać. Zwłaszcza jeśli będę miała perspektywę jakiegoś wyjazdu. Znając jednak moje upodobanie do różnorodności, a także to, że cenię sobie też inne produkty rękawica nie będzie u mnie produktem na wyłączność;) 


Rękawicę Glov on-the-go Color Edition, a także inne wersje można zamówić z bezpłatną wysyłką w sklepie GLOV. Niektóre wersje są również dostępne w Sephorze, a niebawem mają się pojawić także w drogeriach Rossmann.


Znacie rękawice Glov? Przekonuje Was taka forma demakijażu czy należycie do grona przeciwniczek?

87 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie rękawiczki, dla mnie jak najbardziej produkt na tak.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam gdzieś takie cudo na palec, z joybox ale jakoś nie mam odwagi go użyć, nie wiem czy dałoby sobie to radę z moim makijażem ;) chyba zostanę przy olejku i piance ;) ale może w końcu spróbuję :) a, no i ja też wybrałabym niebieską :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe jak już masz to spróbować zawsze warto. Najwyżej będziesz musiała domyć czymś innym:D A pianki swoją drogą, przecież nikt nie zmusi by używać jednego produktu do końca życia:) ja zresztą i tak dodatkowo myję twarz:)
      Ja mam dwie takie na palec, ale na razie nie używałam. Poczekam aż niebieska się poniszczy etc:P Choć te małe to najwyżej na same oczy się przydadzą. Na całą twarz to chyba średnio;)

      Usuń
  3. jestem strasznie ciekawa tej rękawicy. Aktualnie używam olejku Resibo ze ściereczką dołączoną do zestawu i sprawdza się super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś wersję na paluszek, ale szczerze raczej mnie niezachwycila. Mam jeszcze jedno opakowanie więc dam mu szansę. Albo się obroni, albo się pożegnamy. Jednak zdecydowanie wolę gąbeczki od Yasumi i pianki oraz oleje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też z innych środków nie zamierzam zrezygnować;) tej na palec jeszcze nie używałam, ale raczej nada się tylko do powiek.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Ciekawość często zwycięża i fajnie bo warto chociażby sprawdzić na sobie;)

      Usuń
  6. Nie dawno poznałam podobny czyścik z Livioon, na wyjazdy jest genialny i sprawdza się doskonale, polubiłam nim oczyszczać twarz lub zmywać makijaż. Odnośnie higieny jego to nie mam żadnego oporu z wypraniem i wysuszeniem go w łazience i ponownego użycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to akurat nie znam, ale co do higieny mam takie samo zdanie;)

      Usuń
  7. Mam ją, mam! :D Miałam w jakimś kosmetycznym boxie, ale nie kręcą mnie takie gadżety, więc wrzuciłam do szuflady.. ale nie wiedziałam, że ona sama takie czary mary robi :D Zastanawiam się co tam zmywa, skoro nie używamy żadnym zmywaków? Co w niej takiego magicznego? Ale mam teraz zagwostkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciebie nie kręcą gadżety? No jestem w szoku:D Ta mała to średnio wygodna będzie, ale na powieki może się nadać;)
      Powiem Ci, że mój humanistyczny mózg do końca tego mechanizmu nie ogarnia, ale faktycznie da się tym zmyć:D choć nie wyobrażam sobie zrezygnować ze wszystkiego innego;)

      Usuń
    2. Kręcą, ale nie takie :P

      Ja mam tę standardową wersję - większą od tej :) Muszę ją kiedyś sprawdzić, choć mój ścisły umysł też tego ogarnąć nie potrafi :D

      Usuń
  8. Mam tylko tę małą wersję, faktycznie zmywa makijaż, ale jest trochę nieporęczna, większa byłaby lepsza. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ta mała to tak bardziej na oczy ;)

      Usuń
  9. Super, że można wybrać wersję w kolorze :) Sama bym się na nią nie zdecydowała na dłuższą metę, bo nie jestem eko-freakiem żeby zrezygnować z jednorazowych płatków/chusteczek bawełnianych do demakijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem mega eko;) ale przecież nikt mi nie każe używać tego do końca życia, a spróbować było warto;)

      Usuń
  10. A ja tym cudem demakijażu oka nie umiem dokonać. Chyba nadmiar agresywnych cieni używam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi cienie i kredki nawet wodoodporne schodzą w mig. Dłużej tylko z tuszem;)

      Usuń
  11. u mnie się sprawdza i bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  12. Kwestia braku higieny naprawdę zabawna. Wystarczy rękawicę prać i już jest higiena. To bardzo ciekawa alternatywa dla zwykłego makijażu. Mnie zawsze boli, że produkuję tyle śmieci z płatków kosmetycznych. Może więc spróbuję rękawicy. Tylko że wtedy znowu strata wody do codziennego prania będzie bolała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie to osobiście bawi:D
      Można powiedzieć, że rozwiazanie nie jest idealne;) z jednej str generujemy mniej wacików, ale z drugiej pranko musi być :D

      Usuń
  13. Nie miałam. Tak jak piszesz, rękawica jest do zmywania makijażu, także mycie twarzy i nawilżanie jeszcze pozostaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie;) przynamniej ja tak uważam ;)

      Usuń
  14. Rękawiczka GLOV bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, nim ją poznałam sądziłam, że obietnice producenta to zwykły chwyt marketingowy, a tu taka niespodzianka... :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć, że faktycznie działa :)

      Usuń
  15. Nigdy nie słyszałam ani o samej firmie, ani takich rękawicach xD Wolę tradycyjny sposób demakijażu ;)

    Zapraszam na swojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  16. Początkowo podchodziłam do niej bardzo sceptycznie. Jakoś nie do końca wierzyłam w jej działanie. Przełamałam się jednak i szybko przekonałam się jak bardzo się myliłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam swoją rękawice i bardzo ją lubię, świetnie się u mnie sprawdza :) jedyne co muszę uważać na rzęsiska, bo moje przedłużane potrafi pociągnąć :)


    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem na tak, ale tylko na wyjazdy :) Na co dzień wolę micele itp :)

    OdpowiedzUsuń
  19. słyszałam o niej, ale niespecjalnie mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też bym się na taki kolor zdecydowała :D. Mam swoją, podstawową i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo ciekawy produkt:) Jak znam siebie to najpierw zmywałabym oczy dwufazą a potem całą buzię rękawicą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja muszę przybrać, że odkąd ją mam nie używałam dwufazy :O ale na pewno też ich całkiem nie porzucę ;) tak jak mowię nie bede wierna na zawsze, ale jest to ciekawa alternatywa, która ma swoje plusy i minusy;)

      Usuń
    2. Właśnie plus największy za to, że jest idealna na wyjazd... i lekka;)

      Usuń
  22. Dostałam na Meet Beauty miniaturkę, ale leży, jakoś jeszcze nie użyłam jej ;) Muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jestem bardzo ciekawa tego produktu i na pewno w końcu się na nią skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  24. Mnie by się przydała taka rękawica :)
    Nie zawsze mi się chce myć twarz pianką, później czyścić ją płynem micelarnym itd :P
    Więc na leniwe dni i wyjazdy ideał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja i tak jeszcze potem zmywam żelem etc:)

      Usuń
  25. Ja mam tą malutką i uważam, że jest świetna :) Nawet przymierzałam się do zakupu większej, ale ciągle są jakieś ważniejsze wydatki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kiedyś mnie bardzo kusił ale póki co demakijaż robię olejkiem kokosowym i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie używałam nigdy, ale wygląda na świetny gadżet. Ja używam jedynie wacików i płynu micelarnego do demakijażu. Próbowałam też mleczek ale dla mnie odpadają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mleczek nie lubię, ale lubię dwufazy, micele, olejek...

      Usuń
  28. Mnie ten produkt ogromnie ciekawi i prędzej czy później na pewno wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Powiem Ci, że ciężko mi w to uwierzyć, że bez żadnego produktu tak dobrze zmywa makijaż. Ciekawa jestem jak poradziłby sobie z cięższymi podkładami. Koniecznie muszę ją wypróbować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tego Ci nie powiem bo nie uzywam;)

      Usuń
  30. Lubię te rękawiczki do demakijaażu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Chciałam ją, ale ostatecznie się nie skusiłam. Jednak wolę tradycyjny demakijaż a potem czyszczenie Luną :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jedno drugiego nie wyklucza;) ludzie trochę mylą pojęcia bo po demakijażu i tak warto użyć chociażby żelu i Luny ;)

      Usuń
  32. Nie dla leniwych bo przeciez nie będą jej prać codziennie ;D różowa fajna ;D

    OdpowiedzUsuń
  33. Uwielbiam ją zabierać na wyjazdy!:) idealna jest!

    OdpowiedzUsuń
  34. Jestem ciekawa jakby u mnie sprawdziła się taka rękawica!! :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Przyznam ze bardzo ciekawi mnie taka forma demakijażu, wydaje się to takie łatwe i przyjemne ;D Co do niehigieniczności mam podobne podejście do Ciebie, ręcznika też używam kilkukrotnie, a nie od razu wrzucam do prania ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Używałam inną rękawice do demakijażu wszystko fajnie ale jednak na co dzień wolę tradycyjny demakijaż. Rękawice zabieram na wyjazdy.

    OdpowiedzUsuń
  37. Mam mini wersję Glov i uwielbiam ją podczas wyjazdów. Jeżeli dbamy o to, żeby za każdym razem ją umyć i wysuszyć to myślę, że spokojnie nam starczy nawet na dłużej niż 3 miesiace ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nigdy nie używałam tej, ale mam coś takiego z chińskiej strony i robi to samo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chińczycy to na wszystko znajda sposob :D

      Usuń
    2. Tak i czasami mnie to przeraża :D

      Usuń
  39. zaczepista spawa z tą rękawicą ;D

    OdpowiedzUsuń
  40. mam tą miniaturkę na paluszek, ale jakoś nie do końca mnie przekonała, chętnie bym tą większą wypróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Kusiły mnie te rękawice, ale później stwierdziłam, że będzie to idealne siedlisko dla bakterii, a to raczej nie pomoże mi w walce z trądzikiem :P nie mniej jednak ta niebieska wersja jest po prostu piękna i chętnie przygarnęłabym ją dla samego wizualnego aspektu :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Nigdy nie miałam tej rękawicy :)
    Zależeć mi na niej nie zależy, ale jak kiedyś trafi w moje łapki, to chętnie przetestuję na swojej twaryz jej działanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ciekawy produkt, wart przetestowania. Śliczne kolory.

    OdpowiedzUsuń
  44. jakoś mnie nie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Jestem niesamowicie ciekawa tych rękawic, wolałabym tą większą ta mniejsza jakoś do mnie nie przemawia ;p

    OdpowiedzUsuń
  46. Nie spotkałam się ze stwierdzeniem, że rękawica glov jest niehigieniczna, mnie to nie bawi, a jest niedorzeczne swoją mini mam już chyba 2 miesiące, nadal jest idealnie białą i wygląda jak nowa, po każdym użyciu dokładnie ją czyszczę. Pewnie skuszę się na większą wersję bo glov to mój ulubiony sposób demakijażu jak na razie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się spotkałam wiele razy i za każdym razem byłam zaskoczona;) Z moją też nic się nie dzieje. Pewnie posłuży dłużej niż 3 miesiące nawet.

      Usuń
  47. pierwszy raz widzę taką rękawicę, ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  48. Kolejny raz słyszę o tym produkcie, oj kusi kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Jak dla mnie jeden z lepszych wynalazków,gadżetów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie da się ukryć, wynalazek sam w sobie ciekawy:)

      Usuń
  50. Właśnie pierwszy raz się z nią zetknęłam dzięki beGlossy. Tzn. wersją miniaturową. Sprawdza się dobrze, ale wcale nie powiedziałabym że jest to sposób szybszy niż z wacikami. Może szybciej zmywa makijaż, ale czas wyrównuje się kiedy waciki wyrzucamy do kosza a rękawicę trzeba wyprać i oczyścić.

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja już od prawie roku posiadam taką rękawicę od Livioon i cały czas działa tak samo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Mam tego typu rękawicę ale z Livioon. Fajnie zmywa podkład ale oczu nią nie katuję ;). Moim zdecydowanym faworytem jest olejek albo żel micelarny - oba te produkty nakładałam na twarz wraz okolicami oczu i delikatnie masuję rozpuszczając makeup.

    OdpowiedzUsuń
  53. Kolor wygląda pięknie! super, że jest na całą dłoń. Ale ja również mam Livioon :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Lubię tę rękawicę ale i tak nie mogę się obyć bez innych produktow :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Ja nie używałam jeszcze tych rękawic, mam zamiar je sprawdzić na sobie, bo aż trudno mi uwierzyć w skuteczność takiej rękawiczki :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...