środa, 17 sierpnia 2016

Givenchy Le Rouge Perfecto 01

Cześć Dziewczyny!

Na początku czerwca pisałam o mojej najlepszej pomadceGivenchy Le Rouge a Porter. Pod koniec czerwca wyczytałam zapowiedzi o nowości, która od razu mnie zainteresowała. Mowa tutaj o balsamie do ust w formie pomadkiGivenchy Le Rouge Perfecto 01. Z niecierpliwością czekałam aż się pojawi i kliknęłam ją niezwłocznie;) Bardzo słusznie zresztą bo już następnego dnia w sklepie online była wykupiona;) A jak się spisała ta pomadka-balsam?



Opis producenta

Pomadka-balsam, na  którą czekały wszystkie kobiety. Profesjonalna formuła 3-w-1 nawilża i odżywia, dodaje ustom objętości oraz podkreśla ich naturalny kolor. Świeży i naturalny efekt. Uniwersalny różowy odcień, aby każde usta były doskonałe i pełne blasku. Luksusowe skórzane różowe opakowanie Couture: autentyczny modowy dodatek, który robi wrażenie.


Moja opinia
Opakowanie

Podobnie jak w przypadku szminki Le Rouge a Porter, opakowanie balsamu Perfecto robi wrażenie. Uwielbiam ten nowoczesny design! Na minus dla mnie jest jedynie to, że faktura skóry opakowania jest cieńsza i delikatniejsza. W przypadku pomadki w „czarnej skórce” tłoczenie jest mocniejsze, a skóra grubsza. Ja lubię takie mocniej zaznaczone elementy, ale może komuś faktura różowej skóry przypadnie do gustu bardziej:) Sztyft ma gramaturę 2,2g, czyli jak na moje codzienne potrzeby balsamowania ust zdecydowanie mało. Co innego szminka, a co innego balsam, ale załóżmy, że potraktowałam go bardziej jak subtelną szminkę niż typowy balsam. 
Konsystencja i zapach

Zapach jest identyczny jak w przypadku pomadki Le Rouge a Porter, czyli taki nieokreślony. Konsystencja również jest bardzo podobna. Lekka, kremowa i łatwo się rozprowadza.
Działanie

Balsam-pomadka Givenchy Le Rouge Perfecto występuje w jednym odcieniu 01 Perfect Pink. Formuła tego balsamu jest podobna jak w przypadku Dior Lip Glow, czyli balsam podkreśla naturalny kolor naszych ust. Co za tym idzie u każdego efekt będzie trochę inny, zależnie od naturalnego ph naszych ust. Ja akurat bardzo lubię tego typu balsamy. Przy ich użyciu nie osiągniemy bardzo mocnego efektu, ale mnie akurat zależy na delikatnym więc jak najbardziej trafia to w moje upodobania;) Warto wspomnieć, że bezpośrednio po nałożeniu balsamu wyczuwalne jest na ustach lekkie mrowienie i efekt subtelnego chłodu. Dla mnie doznania te są delikatne i na pewno nie mogę ich porównać z mrożącym wręcz usta Carmexem (którego nienawidzę!), ale z tego co zauważyłam dla niektórych efekt ten jest mimo wszystko irytujący i odczuwalny zdecydowanie silniej niż u mnie. Dochodzę więc do wniosku, że stopień odczuwania owego chłodku i mrowienia musi być sprawą mocno indywidualną. Podobnie zresztą było w przypadku błyszczyka Dior Lip Maximizer, którego ja uwielbiam i chłodek jaki zapewnia absolutnie nie jest dla mnie nieprzyjemny, a jednak okazuje się, że dla niektórych jest zbyt mocny i długotrwały. Chyba nic na to nie poradzę;) Jedyną opcją jest sprawdzenie na sobie testera, ale ja zdecydowanie unikam takich praktyk i sama zamawiałam w ciemno. Uznałam bowiem, że skoro tak bardzo polubiłam szminkę, to z balsamem też nie będzie problemów;) Na szczęście się nie pomyliłam! Balsam świetnie się rozprowadza, nadaje ustom zdrowy blask i subtelnie różowy kolor, który podkreśla ich naturalną barwę. Nawilża i wygładza usta, choć nie tak mocno jak typowy bezbarwny balsam do ust. W moim przypadku jest to jednak normalne gdyż mam bardzo wymagające usta więc naturalnie nie jestem w stanie całkowicie zastąpić klasycznych balsamów balsamami lekko koloryzującymi. A poza tym ja jestem dość mocno uzależniona od bezbarwnych pomadek;) Dla osób ceniących sobie mocny makijaż ust taki balsam to będzie za mało. Natomiast osoby, które cenią sobie świeży, naturalny i delikatny kolor bez efektu wysuszenia mogą się za nim rozejrzeć:) Mnie marka Givenchy po raz kolejny nie zawiodła!


Lubicie markę Givenchy? A może też skusiłyście się na tę nowość?  
WYNIKI

80 komentarzy:

  1. nie skusiłabym się :( za mało jej jest ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało i drogo, ale miło;) Ja "musiałam":D

      Usuń
    2. Drogo czyli ile? ;> zainteresowałam się ale pewnie pozostanę przy marzeniach... może kiedyś ;)

      Usuń
    3. Cena regularna 155zł... Ja kupiłam -20% więc troszkę taniej.

      Usuń
  2. Na pewno jest świetna, ale szkoda że jest jej tak mało :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba trochę przyoszczędzić :D dlatego bardziej traktuję ją jako lekką pomadkę niż balsam bo przy moich zużyciach balsamowych pewnie nie miałabym jej już po tygodniu;)

      Usuń
  3. no właśnie, skórka i to mi się w niej podoba, żadnego mrowienia nie wyczułam po nałożeniu natomiast chemiczny smak w ustach a to z powodu zmycia ust płynem micelarnym, powłoka na ustach po balsamiku mi pasuje, no wcześniej miałam sztyft- pomadkę z Sisley ;-) wczoraj ją kupiłam w Krakowskiej galerii, w niektórych Sephorach są jeszcze dostępne, na online już nie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie w Sephorze szybciutko zniknęła, potem po jakimś czasie się pojawiła i nie wiem jak jest teraz online;) Ale stacjonarnie chyba były bo testerek widziałam;)
      Ciekawe jakie będą Twoje wrażenia po dłuższym użytkowaniu:)
      Ja czuję delikatne mrowienie i jest to dla mnie ok, ale spotkałam się już z opinią, że mrowienie jest mocne więc u każdego jak widać inaczej. Dlatego uznałam, że warto o tym wspomnieć ;)

      Usuń
    2. pokazuje się na śląsku w Katowickiej galerii i w Silesii ja kupowałam wczoraj będąc w Krakowie

      Usuń
  4. wow ale piękny kolor, no i opakowanie jest fajowe, jak jakiś gadżet Bonda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego gadżeciara Ewelina musiała ją mieć ;D

      Usuń
  5. A ja sobie kupię. Bardzo mi z opisu przypadła do serca. Portfelowi mniej, ale co tam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój zachwycony nie był, ale ja tam jestem zadowolona:)

      Usuń
  6. Opakowanie bardzo gustowne, mnie się podoba :) no chyba tym już skradła moje serce haha :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Opakowanie ma śliczne, jak i szminki z tej serii, ale ja chyba sobie ją odpuszczę ;) jak zachce mi się czegoś tego typu, to kupię może sprawdzonego diora :) a ostatnio i tak ciągnie mnie w stronę wyraźniejszych kolorów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Twoim przypadku zdecydowanie lepiej odpuścić bo jak ze szminki nie jesteś zadowolona to i w tym wypadku nie widzę dużych szans na zadowolenie. Zwłaszcza, że balsam ma wiele cech wspólnych w stosunku do tamtych szminek;) Akurat w moim przypadku to jest na plus. Dior spoczko, kiedyś jeszcze do niego wrócę, może jak jakąś limitkę wypuszczą np. Mnie do mocnych kolorów nie ciągnie i na razie dobrze mi z tym:)

      Usuń
    2. Może dlatego, że jest lato, ale ostatnio kupiłam dwie fuksjowe szminki i bardzo je polubiłam ;)

      Usuń
    3. Lata to ostatnio tyle co kot napłakał chlip, chlip.. Ale dobrze, że każda z nas ma coś fajnego dla siebie:D Ja od Eveline w tamtym miesiącu dostałam taką dość intensywną to tak spojrzałam na nią i stwierdziłam, że z domu bym w niej nie wyszła :D dlatego dałam do przetestowania znajomej:D

      Usuń
  8. Wygląda bardzo ładnie, ale to chyba bardziej gadżet ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cena niestety mnie przeraża jak na balsam :), choć opakowanie piękne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja generalnie lubię takie balsamo-pomadki, ale jednak nie w tej cenie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czyli w sam raz dla mnie, bo lubię naturalny makijaż ust. Zaraz zerknę ile kosztuje, ale stawiam, że około 150 zł😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 155zł w cenie regularnej, ale często są Vipy;)
      W takim razie zdecydowanie coś dla Ciebie:)

      Usuń
  12. Piekna ta różowa skóra; ) i do tego działanie świetne:),zdecydowanie piekny gadżet!

    OdpowiedzUsuń
  13. Opakowanie ma przepiękne :) Jednak chyba za taką cene bym jej nie kupiła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Możliwe że skusiłabym się może, ale nie wiem czy jest sens, skoro ja rzadko używam pomadek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szalona, "drogo i mało, ale musiałam" :D. Nic nie miałam z tej firmy. Muszę przyznać, że mnie nie kuszą bardzo drogie kosmetyki do makijażu, a tym bardziej szminki, normalne lakiery. Tako balsam prędzej bym wypróbowała bo przynajmniej częściej użyję niż szminkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, nie jest to jakaś rzecz niezbędna do życia, nie oszukujmy się. Ale czasami "muszę" zaszaleć;)

      Usuń
  16. Skórzane opakowanie robi wrażenie ;)) bardzo mi się Podoba 💙

    OdpowiedzUsuń
  17. "lekkie mrowienie i efekt subtelnego chłodu" brrrr :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi no Dior Ci nie pasował więc nie wiem jakby było u Ciebie:D Mnie się to podoba:D

      Usuń
    2. wiem, że lubisz :D ja nie bardzo

      Usuń
    3. Myślę, że Ty to po prostu mocniej odczuwasz:) Bo mi ani w Diorze ani tutaj nie przeszkadza. Ale już np Carmex jest dla mnie nie do przejścia:O

      Usuń
  18. Nie skuszę się, ponieważ mam ulubieńca w postaci balsamu Nuxe:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nuxe to akurat zupełnie inna kategoria produktu:)

      Usuń
  19. Opakowanie zachęca, bardzo ładne, ale cena na nie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Opakowanie piękne, z początku przeraził mnie efekt mrożenia bo pierwsze co mi przyszło na myśl to ten szajs Carmex.. ygrrrrrr ale jak piszesz że nie jest to taki efekt metolu, mrowienia jak u carmexa to mogłabym spróbować :0. Ja czasami lubię mocne szminki ale ja je tak szybko zjadam że subtelne efekty na ustach u mnie zawsze goszczą bo nawet krwistą czerwień zjem do lekkiego wzmocnienia naturalnego koloru ust :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bosz... nienawidzę Carmexu i nawet gdyby mi chcieli dać dożywotni zapas to nawet za darmo bym nie chciała:P

      Usuń
  21. Może namówię męża i sprawi mi niespodziankę, produkt bardzo mi się spodobał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, chyba czas się rozejrzeć za jakimś mężem w takim razie:D

      Usuń
  22. Dosyć malutki ten balsam. Ale pomimo tego, bardzo mi się podoba, ja bardzo lubię, kiedy w parze z dbaniem o usta, produkt lekko barwi wargi, gdyż lubię delikatne efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety malutka gramaturka, ale sam produkt przypadł mi do gustu na szczęście:)

      Usuń
  23. Lubię Lip Glow od Diora, więc ten balsam także by mi się pewnie spodobał :-) Teraz akurat jestem w trybie oszczędnościowym (nowa torebka mi się zamarzyła ;-), więc muszę się uodpornić na takie chciejstwa ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To trzymam kciuki za wytrwanie w oszczędności!:)

      Usuń
  24. Cieszę się, że ,,balsam-pomadka" Le Rouge Perfecto sprostał Twoim oczekiwaniom:).
    Super opakowanie <3

    OdpowiedzUsuń
  25. ja też mam niechęć do testerów... są takie nie higieniczne... mogliby robić takie próbeczki... wiem nieekonomiczne ale przynajmniej higieniczne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raz umalowałam usta odkażonym przez konsultantkę testerem, ale staram się unikać takich praktyk mimo wszystko:/ Pamiętam, że w Avonie i Orflame były takie specjalne próbki szminek;)

      Usuń
    2. Zgadzam się z Wami. Próbki to byłoby dobre posunięcie, bo mi się też nie widzą takie praktyki ;)

      Usuń
    3. strach sie bać co "mieszka" w tych testerach

      Usuń
  26. No i juz sama nie wiem ... :-D
    Dior mi nie przeszkadza , natomiast Carmex tak ... Wiec skusić sie czy nie !? Hmmm ??? Hihi
    Pewnie wykończę najpierw diora i zobaczę czy sie skuszę :-D

    OdpowiedzUsuń
  27. Wydaje się być fajnym produktem:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Prezentuje się cudownie, ale cena powalająca.

    OdpowiedzUsuń
  29. Naturalny i delikatny kolor to dla mnie ;D

    P/s nie całuj się tyle to usta wymagające nie będą ;D

    OdpowiedzUsuń
  30. Z jednej strony mnie kusi ze względu na naturalny, delikatny efekt, a z drugiej niekoniecznie przez to mrowienie i efekt chłodzenia :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Ech, nie miałam póki co nic z Givenchy. Ale może kiedyś... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam naturalnie ciemne usta więc zazwyczaj takie balsamy zostawiają na nich dziwne jaśniejsze smugi :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Gramatura zdecydowanie nie powala :c A szkoda :c Bardzo podobają mi sie te opakowania - są zarówno eleganckie i nowoczesne - lubię takie połączenia :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Mała pojemność, ale no wiadomo, ze trudno się powstrzymać czasem :D

    OdpowiedzUsuń
  35. KOLOR PIĘKNY,DELIKATNY CZYLI TAKI JAK LUBIE NAJBARDZIEJ -MUSZE SIĘ ZA NIĄ ROZEJRZEĆ :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie moja półka cenowa, ale wygląda na subtelny słodki cukiereczek :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie chciałoby mi się wywalać aż tylu złotówek na lekko koloryzujący balsam, ale jestem ostatnia do rzucania kamieniem... ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ślicznie wygląda ten kolor:) ciekawa jestem jak trwałość..

    OdpowiedzUsuń
  39. Hihi, jak wiesz, ja go chcialam zakupic, ale Madame O. na Insta pisala, ze zostawia uczucie mrowienia na ustach, a ja tego nie lubie, wiec padlo na Lip Glow... I jestem z Lip Glow b. zadowolona! A czy na ten Givenchy sie skusze... Chyba nie, bo inne produkty z tej marki mnie bardziej kusza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, czytałam. Dla mnie to mrowienie jest delikatne, ale wiem, że ludzie rożnie to odczuwają dlatego poruszyłam tą kwestię;) Ja już Lip Glow miałam więc kusiło mnie coś innego:) Mimo, że byłam zadowolona.
      A tak z nowości kuszą mnie jeszcze pryzmy:)

      Usuń
    2. Wiem, wiem, Ty Lip Glow juz masz, ja wlasnie nie mialam ani Lip Glow ani w sumie zadnego innego balsamu z "wysokiej polki", wiec na poczatku sie chcialam zdecydowac na jeden produkt ;)
      Mnie z Givenchy kusi jeszcze pare innych odcieni z Le Rouge-A-Porter i jeszcze ich podklad w kompakcie ;)

      Usuń
    3. No obecnie to już nie mam, ale miałam lip glow i może kiedyś odkupię. Choć pewna nie jestem bo zwykle w takich sytuacjach szkoda mi kasy drugi raz na ten sam produkt i wolę kupić jakąś nowość (mimo, że lubiłam). Lip Glow miał z tego co pamiętam lepszy zapach/posmak.
      Kompakcik Teint Couture? Mam go od początku lipca i jestem z niego b zadowolona. Może jedynie rozświelacz mógłby mieć inny kolor bo ten róż to tak nie do końca moja bajka i u mnie on jest bardziej rozjaśniaczem niż rozswietlaczem plus ładnym ozdobnikiem;) ale nie odbieram tego jako jakąś szczególna wadę bo najważniejszy był dla mnie sam puder;) No i ewentualnie można go lekko mieszać z tym puderem.

      Usuń
  40. Nie używam tego typu kosmetyków, a jeśli już to od czasu do czasu, więc mała ilość mnie nie przeraża. Opakowanie - efektowne cacuszko do torebki. Tyle, że jeśli miałabym się na coś zdecydować, wolałabym dobrej jakości szminkę, a balsam mógłby być z niżej półki.

    OdpowiedzUsuń
  41. chyba nigdy nie maiłam pomadki, która by chłodziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Piękna <3 Można się zakochać od pierwszego wejrzenia :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...