piątek, 28 października 2016

Październikowe TOP 5!

Cześć Dziewczyny!

Październik się kończy, pora więc na garść ulubieńców miesiąca!;) Oczywiście październik jest dla mnie znienawidzonym miesiącem. Podobnie jak listopad, grudzień, styczeń. Nie wiadomo co gorsze! Byle do wiosny, a raczej do lata! Niestety jesienią i zimą działam na bardzo zwolnionych obrotach;) Jak żyć? Chociaż w obecnej sytuacji politycznej chyba lepiej nie pytać bo odpowiedź mogłaby brzmieć... na pewno nie po swojemu;) Przejdźmy już więc lepiej do kosmetycznych ulubieńców.


Pierwszym produktem, który miał już swoją premierę na blogu – KLIK. Jest oczywiście Freshly Juiced Vitamin Drop Serum marki Klairs. Wszystko już zostało powiedziane więc, tych którym umknęło odsyłam do recenzji. 

Drugim produktem, a nawet produktami zostały kremy myWONDERBALM (ciągle mylę z Wunder-Baum;)) nowej polskiej marki MIYA Cosmetics. Przetestowałam wersję I’m Coco Nuts pachnącą kokosem oraz Hellow Yellow pachnącą mango i muszę przyznać, że pomogły mi one odbudować odpowiedni poziom pielęgnacji skóry po ostatnim kremie, który jakoś nieszczególnie mi przysłużył i którego w efekcie odstawiłam. Kremy MIYA świetnie nawilżają, wygładzają i regenerują skórę, a w dodatku kosztują naprawdę niewiele posiadając zarazem dobre składy! Więcej o kremach napiszę w pierwszych dniach listopada więc na razie nie chcę odkrywać wszystkich kart:) Wszak tajemnica to moje drugie imię;)

Kolejnym ulubieńcem został oryginalny BeautyBlender. Muszę przyznać, że o Beauty Blenderze po raz pierwszy usłyszałam dobrych kilka lat temu i wtedy w ogóle mnie nie kusił. Zwłaszcza, że jak wiecie jestem raczej fanką pudrów aniżeli podkładów. Później co jakiś czas spoglądałam na niego ukradkiem, ale miałam wątpliwości czy będę używać. Aż w końcu po prostu pojawiła się okazja żeby go wypróbować. Miałam kiedyś gąbeczkę Ebelin, ale od razu muszę przyznać, że nie umywa się ona do Beauty Blendera, który jest zgrabny, mięciutki i milutki (po prostu słodziaczek:P) oraz fajnie spełnia swe zadanie. Jednak co oryginał to oryginał! Napiszę o nim za jakiś czas.

MAC Lustreglass w odcieniu Love Nectar trafił do mnie podczas eventu MAC i muszę przyznać, że od razu go polubiłam. Mimo iż posiada drobinki na ustach prezentuje się bardzo ładnie, co sprawia, że chętnie po niego sięgam. Podoba mi się również jego delikatny waniliowy zapach. Słowem – produkt w sam raz dla mnie. Możliwe, że o nim napiszę. Ciekawa jestem czy uda mi się oddać efekt na zdjęciach;)


Tak wygląda moje październikowe top 5, a jak wygląda Twoje?

90 komentarzy:

  1. BB uwielbiam :) A serum Klairs bardzo kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetna ta gąbeczka:) A serum wg mnie warte wypróbowania :)

      Usuń
    2. na mojej liście też jest, ale póki co wiesz, że czekam na lepsze dni :) a co do gąbeczki, to rewelacja! - warta każdej złotówki. ale powiem Ci, że czarna jest jeszcze lepsza :)

      Usuń
    3. Właśnie coś słyszałam, że czarna dłużej służy i łatwiej ją doprać, ale uznałam, że będzie mi smutno korzystać z czarnej więc wybrałam różową;D

      Usuń
    4. wiesz co, ja nie miałam problemu ani z dopraniem czarnej ani z różową. w różowej kolor szybciej płowieje, ale mi się zawsze dopierała idealnie :) tylko, że jest mniej trwała i trzeba uważać jak się ma długie paznokcie - to przez to mi ona pękła :D

      Usuń
    5. Ano tak coś mi świta z tym płowieniem. Ja ze swoim obchodzę się jak z jajkiem:D

      Usuń
  2. Krem pachnący mango? Przecież musi być mój! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kremiki wyglądają bardzo zachęcająco :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, juz same opakowania robią dobre wrażenie :)

      Usuń
  4. bez gąbeczki bb nie wyobrażam sobie makijażu :) teraz mam kilka gabek z Douglasa i są bardzo fajne, zwłaszcza taka mocno ścięta, mniej podkładu chłonie i łatwiej ja domyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam właśnie wczoraj te gąbeczki:) Ciekawa jestem jakby u mnie wypadły w porównaniu z BB:)

      Usuń
  5. Czekam na wpis o kremach Miya :). Chyba się skuszę na któryś, ale jeszcze nie wiem, na który :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wyboru 4 więc może być zagwozdka:D

      Usuń
  6. Z chęcią bym wypróbowała te kremy, bardzo mnie zaciekawiły ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam 3 gąbeczki do makijazu, ale Beauty Blendera nigdy nie miałam :D Macałam go sobie u koleżanki i faktycznie jest mięciutki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, miękkość totalnie bez porównania:)

      Usuń
  8. Ooo mam ten krem hello yellow ! Czeka w kolejce ! Muszę szybciutko Go wypróbowac :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jestem ciekawa jakie będą Twoje wrażenia:)

      Usuń
  9. Gąbeczki BB sama używam i bardzo lubię :)
    Serum może wypróbuję bo mnie kusi jeszcze bardziej odkąd zobaczyłam filmik :) ale kremy też są ciekawe, póki mam zapas staram się nie ulegać pokusie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. jestem bardzo ciekawa tych kremów MIYA. Z niecierpliwością czekam na Twoją recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Serum z Klairs od razu zaczęło mnie kusić skoro polecasz zarówno Ty jak i sama Charlotte Cho. Póki co jednak zawartość kwasów w kosmetykach w moim wypadku odpada, ale od razu zapisuję sobie Twój wpis żeby w przyszłości o nim pamiętać bo kosmetyki z witaminką C już niedługo z całą pewnością będą potrzebne mojej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Te kremy Miya baaardzo kuszą opakowaniami :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajni ulubieńcy, najbardziej zaciekawiły mnie te kremy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajne opakowania mają te kremy Miya. A bb obowiązkowo powinna mieć każda z nas:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie przypadły do gustu te cienie Mac i tusz do rzęs ;) a kremy Miya bardzo chętnie wypróbowałabym na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie w sumie wszystkie te rzeczy z kosmetyczki przypadły do gustu. Jedynie tusz dałam Ance ze względu na datę i to, że już go miałam, ale zgadzam się, fajny jest:) No akurat masz zniżkę z boxa;)

      Usuń
    2. Nom, i w U.R.O.Ku ma być też jakiś :) ciekawa jestem która wersja do mnie trafi ;)

      Usuń
    3. W sensie pełnowymiarowy kremik ma być w inspiredby, tak?:) Bo ja nie na bieżąco z tymi pudełkami :D

      Usuń
    4. No. Dostanę w pon, tylko jeszcze nie wiem, którą wersję :D

      Usuń
    5. A to fajnie w takim razie:) Tobie to by pewnie najbardziej pasowała różana:)

      Usuń
    6. No, masz rację :) ale ja mam pecha do takich rzeczy :D

      Usuń
    7. Może akurat się trafi:D A jak nie to mango może w drugiej kolejności bo kokosik to pewnie niespecjalnie dla Ciebie :D

      Usuń
  16. Kiedy czytam Twoje wpisy uśmiacham się często, uwielbiam Twoje poczucie humoru (np. "Wszak tajemnica to moje drugie imię":).
    Moje TOP 5? ostatnio często noszę cienie ArtDeco oraz Diora, rozświetlacze Burberry i Too Faced oraz mascarę Doll Eyes Lancome, do ciała używam linii Sanctuary Spa i jest moc! a poza tym jeszcze serum rozświetlające Givenchy do twarzy:) Wyszło więcej niż 5, ale ja nie jestem minimalistką w tym temacie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze do usług:D
      Oj ta paletka ArtDeco mi się podoba, rozświetlacz też! Givenchy zawsze <3 Sporo bym wybrała z Twoich ulubieńców:)

      Usuń
  17. Bez Beauty Blendera nie wyobrażam sobie moje makijażu, a serum Klairs ogromnie mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawią mnie kremy myWONDERBALM :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wzbraniam się przed kupnem BB bo wiem że kiedyś nie znosiłam używania gąbeczek do twarzy ale jak wszyscy chwalą to może i ja się pokuszę ;). Z całej serii MIYA te dwa mnie kuszą najbardziej ale mam niestety zapas kremów do twarzy więc muszą poczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tez te dwa wydały się najciekawsze więc wypróbowałam na pierwszy ogień ;)

      Usuń
  20. Niczego nie znam. BB kusi mnie coraz mocniej, ale jeszcze się wzbraniam ;) Serum Klairs chętnie bym poznała :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie wiem czy mam pisać znowu to samo ... ;D

    chyba tylko ja nie rozumiem fenomenu tych jaj ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spoko, ja też długo tego nie ogarniałam :P a próbowałaś czy tak po prostu Cię nie kusi?

      Usuń
  22. Oryginalnego BB nic nie przebije :)

    Testowałam niejedną podróbę i niestety nie podbiły mojego serca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam przed nim tylko Ebelin, ale bez porównania:)

      Usuń
  23. Chodzi za mną ten Beauty Blender oj chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Poprawiło mi się nawilżenie skóry dzięki temu, że uzdatniłam wodę używaną do kąpieli. Założyłam na prysznic filtr prysznicowo-kapielowy z systemem kdf, filtr oczyszcza wodę z substancji wysuszających skórę - warto sprawdzić.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kremy Miya są świetne, szczególnie kokosek i niebieski mi skradły serce :) Serum Klairs chciałabym wypróbować, uwielbiam ich tonik i niebieski krem kojący - cudowne są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei jestem ciekawa tego niebieskiego kremu i toniku :)

      Usuń
  26. również czekam na recenzję kremów Miya:))

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie znam nic, ale kremy mnie zaciekawiły i cały czas myślę o BB bo choć maluję się głównie zimą to może by mi się nią fajnie nakładało....

    OdpowiedzUsuń
  28. Wersja kremu MIYA pachnąca kokosem to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. MIYA Cosmetics mnie zainteresowało, muszę spojrzeć co tam oferują :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Błyszczyk z MAC wygląda zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  31. Mnie natomiast ciągnie do kremów MIYA, tylko mam dylemat, na który się skusić, bo w ofercie są 4 o ile dobrze kojarzę ;-) Muszę trochę się zagłębić w temat i jakich przytulić, bo zbierają pozytywne oceny :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, do wyboru 4:) Ale można też kupić cały zestaw:D

      Usuń
  32. Beauty Blender, to moja wielka miłość od lat. Nie wiedzieć czemu jednak bardzo dawno go nie używałam. Zapomniałam o nim i leży biednak samotny w szufladzie o.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to biedny, taki śliczny różowy i sam leży buu:D

      Usuń
    2. No właśnie tak jakoś wyszło, że od jakiegoś czasu nakładam podkłady paluchami i go tak jakby poszuciłam :D

      Usuń
  33. Zamierzam przetestować kremy MIYA tym bardziej że tak cudownie owocowo pachną ale w dalekiej przyszłości, bo pielęgnacji mam sporo. Prawdziwego Beauty Blendera nigdy nie miałam za to kilka chińskich odpowiedników i jajeczko diora.

    OdpowiedzUsuń
  34. Dla mnie te miesiące również są straszne :(
    Beauty Blendera niestety nigdy nie miałam.
    Zapraszam Mój Blog :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Jak wiesz, mam te krem MIYA i jestem zakochana od pierwszego powąchania w jego zapachu. A ten wariant z mango bardzo mnie ciekawi :D

    OdpowiedzUsuń
  36. żadnego z Twoich ulubieńców nie znam:(

    OdpowiedzUsuń
  37. kremy Miya brzmią ciekawie :) i bardzo tajemniczo! :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mi też kremy Miya bardzo przypadły do gustu, polubiłam wszystkie z wyjątkiem niebieskiego (ten był chyba dla mnie troszkę za ciężki). Różowy krem pachnie bosko ^ ^.

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo ciekawi ulubieńcy ^^ Masz świetnego bloga!
    http://paulablogxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  40. Czaję się na w końcu oryginalnego BB ;).

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...