czwartek, 19 stycznia 2017

Delia Cosmetics – przegląd nowości. Pomadki Creamy Glam, kredki do powiek Soft Eye Pencil, Lakiery Trend & Big Brush oraz zmywacz w gąbce

Cześć Dziewczyny!

Na początku grudnia zaskoczyła mnie mikołajkowa niespodzianka od marki Delia Cosmetics.  Paczka była bardzo ładnie zapakowana w ozdobne pudełko z największą dbałością o szczegóły, a wewnątrz znalazłam całkiem pokaźną ilość kosmetyków do makijażu. Kosmetyki te były nie do końca dobrze dla mnie dopasowane gdyż np. do paznokci używam już tylko lakierów hybrydowych i mam ich tyle, że przetestowanie zwykłych byłoby już dla mnie trochę nierealne;) Poza tym hybrydy wkręciły mnie na tyle, że raczej nieprędko sięgnę po jakiekolwiek tradycyjne lakiery. Chyba, że będą obiecywać jakąś naprawdę niesamowitą trwałość;) Drugą kwestią są pomadki w intensywnych odcieniach, po które nie sięgam praktycznie nigdy. Mój blog nie jest blogiem stricte testerskim, ponieważ ja nie testuję dla samego testu, a recenzuję tylko te produkty, których rzeczywiście używam i staram się żeby były to kosmetyki, które w jakimś sensie do mnie pasują i przemawiają. Tak jak to było chociażby w przypadku tuszów tej marki, które naprawdę fajnie się u mnie spisały. O pomadkach w intensywnych odcieniach póki co powiedzieć tego nie mogę, ponieważ nie czuję się w takich komfortowo. A ja makijażu nie traktuję jako przebranie czy kamuflaż. On jest dla mnie czymś w rodzaju sztuki użytkowej, ale tylko takiej, która pomoże podkreślić urodę bez poczucia, że zatracam w tym wszystkim swoją indywidualność. A więc pomadki nie i lakiery też nie, ale było jeszcze coś – kredki do powiek. I tego typu produktów akurat używam:) Po tym nietypowym wstępie zapraszam na krótki przegląd nowości Delia.



Delia, lakiery do paznokci Trend & Big Brush 



„Najnowsza kolekcja lakierów w trendowych kolorach proponowanych w 2016 roku przez Pantone. Zawiera 16 kolorów od perłowych po klasyczne błyszczące kremowe. Kolekcja oparta jest na nowej, szybciej schnącej formule. Została również wzbogacona o nowy płaski, gruby, zaokrąglony pędzelek, dzięki któremu wykonanie manicure jest znacznie szybsze”.


Lakiery przywędrowały do mnie w 3 naprawdę ładnych odcieniach. Gdyby nie to, że hybrydy wciągnęły mnie niczym bagno to na pewno bym je wypróbowała, a tak zostały przekazane w dobre ręce;)

Delia, zmywacz bezacetonowy w gąbce



„Zmywacz z gąbką to innowacyjny sposób na usunięcie lakieru z paznokci. Skutecznie usuwa każdy rodzaj lakieru. Bezacetonowy - nadaje się do paznokci naturalnych, tipsów i arkryli. Niezwykle prosty w użyciu. Sprawia, że zmywanie paznokci staje się przyjemności. Wygodny dozownik nie tylko ułatwia zmywanie paznokci, ale również zapobiega wyciekaniu zmywacza”.

Zmywaczem w gąbce hybrydy niestety nie usunę, a szkoda bo miałam już wcześniej ten zmywacz (nie jestem pewna czy tą wersję czy tą drugą) i mogę Was zapewnić, że to rewelacyjne rozwiązanie. Wszystko to dlatego, że nie trzeba trzeć paznokci wacikami, a wystarczy włożyć palec do środka opakowania i trochę nim pokręcić. Po czym wyjmujmy palec i gotowe – lakier usunięty! Dodatkowo nasze nosy nie są narażone na takie nieprzyjemności jak w przypadku zwykłych zmywaczy. Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie zapach takiego typowego zmywacza zawsze był traumą.

Delia, pomadki do ust Creamy Glam



„Maksymalnie kremowa i mocno kryjąca pomadka do ust.
Nadaje głęboki i trwały kolor. Dzięki zawartości witaminy E, usta są dodatkowo nawilżone. Eleganckie, wysokiej jakości opakowanie sprawi, że stanie się podstawą Twojej kosmetyczki. Jej zmysłowy charakter, podkreśla niezwykle kobiecy zapach”.

Jak już wspomniałam we wstępie pomadki trafiły do mnie w 3 wyrazistych odcieniach. Dwa z nich mogłabym określić jako normalne dla kobiet, które lubią odważne kolory typu czerwień (118) i bordo (120). Natomiast odcień limitowany, czyli granat wyjątkowo mnie zaskoczył. Myślę, że taki odcień może się sprawdzić na pokazach mody, ale raczej nie u większości statystycznych kobiet. Powiedziałabym nawet, że mało której kobiecie taka niemalże grantowa czerń doda uroku. Taki kolor sprawia, że cera wygląda na poszarzałą i zmęczoną, dodaje lat. Osobiście nie wyszłabym z domu umalowana takim odcieniem;) Uwielbiam granat, ale nie na ustach;) Zostawiłam ją jednak sobie bo być może opakowanie przyda mi się do zdjęć. Warto bowiem podkreślić, że mimo niskiej ceny (ok. 15zł) opakowanie pomadki prezentuje się całkiem przyjemnie i jest dość dobrej jakości. Pomadka bordo poszła w dobre ręce. Natomiast czerwoną sobie zostawiłam. Pachnie ona całkiem przyjemnie i posiada kremową konsystencję lecz efekt jaki pozostawia jest dla mnie zbyt intensywny;)


Delia, kredki do powiek Soft Eye Pencil




„Miękka kredka do powiek z elegancką złotą skuwką. Idealna do wykonania codziennego makijażu. Pozwala na łatwe i szybkie wykonanie kresek wokół oczu. Kreski wykonane kredką Soft Eye Pencil nie rozmazują się i zachowują trwałość przez cały dzień. Dostępne w 5 kolorach, które można dobrać do makijażu lub koloru tęczówki: czarnym, ciemnym brązowym ciemny grafitowym, granatowym i ciemny fioletowym”.


I przechodzimy w końcu do kategorii produktów, która jest typowo moja. Kredek do powiek używam bowiem praktycznie w każdym makijażu. Nie jestem fanką eyelinerów bo przy ich użyciu ciężko mi uzyskać satysfakcjonujący efekt, ale kredki to już inna para kaloszy. Bez podkreślenia oczu kredką czuję się jakaś niemrawa i niedomalowana;) Zatem ta część przesyłki od razu spotkała się z moją wstępną aprobatą. Zacznę od kwestii wizualnych i tutaj muszę powiedzieć, że kredki nie są wykonane zbyt estetycznie. Widać takie zadziorki;) Wszystkie odcienie są stonowane i uniwersalne, ale zarazem dość ciemne. A w przeciwieństwie do makijażu ust, w przypadku odcieni kredek mogłabym trochę zaszaleć. Fajnie więc gdyby kolory były jaśniejsze, bardziej wesołe albo z efektem rozświetlenia. Niemniej uniwersalne kolory jak najbardziej się przydają. A co z jakością? Jest całkiem ok. Kredki nie płatają jakiś szczególnych figli ani się nie rozmazują. Jednak mam już swoich wielkich ulubieńców w tej kategorii, których one nie są w stanie przebić. Po prostu tamte są tak dobre, że byłoby to wręcz niewykonalne;) Ale jeśli szukacie kredek w dobrej cenie to można się im przyjrzeć.


Znacie te produkty? Co sądzicie o ekstrawaganckich kolorach typu ciemno-granatowa pomadka?

50 komentarzy:

  1. Ojj, szkoda, ze pomadki nie przypadly Ci do gustu, bo ja to bym z checia przygarnela takie kolorki :) Lakiery tez wygladaja bardzo fajne. Ogolem, super paczuszka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomadki to nie moje kolory:) Lakiery byłyby ok, ale ja używam hybryd już tylko.

      Usuń
  2. FAJNA NIESPODZIANKA:)Jestem ciekawa kosmetyków Delia ale nigdzie nie mogę na nie trafić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie z dostępnością średnio, ale jest sklep online.

      Usuń
    2. Ale ja też mam problem znaleźć stacjonarnie. Nawet małe, osiedlowe drogerie mają z tym problem :/

      Usuń
  3. Paczka ogólnie jest fajna, natomiast ten granat kompletnie mi nie siada tak naprawdę nawet nie miałabym komu go oddać. Te dwa pozostałe kolory używałabym okazjonalnie tylko :) kredki są ok natomiast u mnie królują z sephory :) często kupuję je po 12zł :) sama nie używam eyelinera ale tylko dlatego że łzawią mi oczy po nim :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie granatu nikt nie chciał;)
      Z Sephory kredki znam, fajne są;)

      Usuń
  4. A ja sobie bym ten granat sprawiła, bo takiego odcienia mi w kolekcji szminkowej brakuje :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Granatowa pomadka..niezły odjazd! Raczej nie odważyłabym się na taki kolor na ustach, mimo iż zdarza mi się nosić wyraziste odcienie, ale jednak granat.. Chyba na taki kolor brak mi odwagi.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeżeli chodzi o ten granat to aż oniemiałam ! Zgadzam się takie kolory sprawdzają się na wybiegach ( co osobiście mi się kompletnie nie podoba ! ) hehe ale i tak jestem ciekawa jak się on prezentuje na ustach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie jestem fanką tego typu stylizacji;)

      Usuń
  7. Dla mnie zdecydowanie kolory pomadek hm.. Ale zależy od tego jaka mają pihmentacje :)
    Świetna przesyleczka!
    Buziaki Kochana.

    OdpowiedzUsuń
  8. No faktycznie granatowa pomadka to nawet level wyżej niż odważny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Granatowa pomadka to jeszcze nic :D Ja mam prawie czarną haha :D

    OdpowiedzUsuń
  10. O jakie sliczne lakiery coi się trafiły.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomadki nawet ładne, oczywiście poza granatem, którego kompletnie u siebie nie widzę :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie wyobrażam sobie granatu u nikogo;D poza pokazami mody czy coś;)

      Usuń
  12. świetne są te kredki, zresztą kremowe pomadki jak i lakiery również

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten fioletowy lakier ;D kredki nie moja bajka i w ogóle nie kumam po co wypuszczać granatowe pomadki, rozumiem bo taki trend ale ile osób je nosi? ja jeszcze żadnej nie spotkałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja właśnie nie wiem czy taka granatowa szminka znajduje nabywców;)

      Usuń
  14. Trzeba przyznać, że granatowa pomadka ma swój "niewyjściowy" urok;)Czerwień bardzo spoko za to. Kredki do oczu mają ładne kolory, zwłaszcza te granatowe:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szminki nie w moim stylu, ale kolory lakierów już tak :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zmywacze w gąbce uwielbiam. Aktualnie mi się taki skończył, więc jak trafię na ten to chętnie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. przyznam, że nigdy nie miałam styczności z marką Delia, choć nie jest mi obca...
    ta ciemna pomadka intryguje:) ciekawe jak prezentuje się na ustach

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię kredki, więc się do tych Twoich uśmiecham :D
    A lakierasy na stopy możesz nałożyć przeca :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że pomadki trafiły do Ciebie w takich nie Twoich kolorach ;) a co granatu na ustach - hmm... niekoniecznie :D ale ostatnio widziałam jak dziewczyna z turkusowymi włosami malowała na granatowo brwi i wyglądało to do takiej fryzury super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie mi w tej kwestii ciężko dogodzić :D
      No też mi argument! :D

      Usuń
  20. nie pamietam kiedy ostatni raz mialam cos z tej marki :)
    granatwa pomadka wyglada kosmicznie :) zanim doczytalam, ze to prawdziwe kolorowe pomadki to pomyslalam sobie, ze to sa pomadki z tej serii utleniajacej sie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lakiery są śliczne. Ta czarna szminka to chyba tylko taka ciekawostka. Wątpię aby kobiety chciały pokaz się w światu w tak nie twarzowym odcieniu

    OdpowiedzUsuń
  22. pomadki są super, miałam je :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Z Deli nie miałam jeszcze nic, no moze wieki temu ;) tu podoba mi się bordowa szminka i jasny lakier :) a że kredki też lubię to też bym im sie przyjrzała :)

    OdpowiedzUsuń
  24. fajna paczucha, szczególnie wpadły mi w oko pomadki, z wyjątkiem tej niebieskiej :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja czuję się źle w mocno pomalowanych ustach ;P Wolę bezpieczne róże i beże :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo interesujące te nowości, szczególnie lakiery które trafiły Ci się w naprawdę ładnych kolorach oraz pomadki, a przynajmniej te dwie w "normalnych" kolorach ;) Za kredkami natomiast nie przepadam, ale fajnie, że jest taki wybór uniwersalnych kolorów :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Delia postarała się o ładne opakowania. ;) A granatowej pomadki czy innego dziwacznego, nietwarzowego koloru bym nie nałożyła na usta.

    OdpowiedzUsuń
  28. Delia jest bardzo słabo dostępna, brakuje mi jej w drogeriach, np w Rossmannie. Chyba szybciej ją można zlokalizować na jakimś placu targowym... :(

    OdpowiedzUsuń
  29. Fantastyczna paczka, a najbardziej spodobały mi się kredki.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo lubię ich lakiery, a Tobie trafiły się bardzo ładne kolory :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...