poniedziałek, 10 kwietnia 2017

3 produkty, które zmieniły moje podejście do demakijażu i oczyszczania!

Cześć Dziewczyny!
Jeszcze kilka lat temu moje oczyszczanie i demakijaż sprowadzały się do zmycia makijażu oczu przy użyciu płynu dwufazowego (koniecznie dwufaza, ponieważ do demakijażu powiek wyznawałam tylko dwufazę i nic innego!), umycia twarzy żelem lub pianką, tonizacji i ewentualnie przetarcia twarzy płynem micelarnym dla pewności:) W miarę upływu czasu zarówno ja jak i potrzeby mojej skóry zaczęły się zmieniać, a na naszym rynku zaczęło się pojawiać coraz więcej innowacyjnych produktów i gadżetów. Jestem gadżeciarą więc nie ukrywam, że bardzo szybko „połknęłam haczyk”, ale… absolutnie nie żałuję gdyż wśród tych produktów pojawiły się prawdziwe perełki, których używałam bądź nadal używam z przyjemnością. O jakich produktach mowa?


Foreo Luna Mini


Mija już kolejny rok mojego użytkowania sonicznej szczoteczki Foreo Luna Mini. Pełną recenzję, która pojawiła się już dłuższy czas temu znajdziecie na blogu. Staram się jej używać regularnie, choć od czasu do czasu robię sobie od niej przerwę jeśli sytuacja tego wymaga lub testuję coś innego;)  Najczęstszym zarzutem z jakim spotykam się odnośnie sonicznych szczoteczek Foreo jest oczywiście ich wysoka cena. Nie ma co ukrywać, że Foreo się ceni, ale z perspektywy czasu nie żałuję pieniędzy jakie na nią wydałam:) Wydatek jest odczuwalny, ale jednorazowy, a sama szczoteczka jest bezawaryjna, łatwo się czyści i bardzo rzadko wymaga ładowania. Moja nadal wygląda jak nowa:) Co w skrócie należy do największych zalet Luny? Według mnie łatwość i komfort stosowania oraz uczucie łagodnie, ale jednocześnie dogłębnie oczyszczonej cery. A to wszystko bez jakichkolwiek podrażnień. Najlepsze efekty osiągam gdy używam jej z produktami oczyszczającymi, które wyjątkowo mi służą.


Glov rękawica do demakijażu


Mam wrażenie, że produkty Glov posiadają tyle samo zwolenników co przeciwników. Rękawica do demakijażu Glov On-The-Go Color Edition trafiła do mnie ponad rok temu i aktualnie ze względów higienicznych używam oczywiście już innej. Trwale jednak zapadła mi w pamięć ze względu na swą innowacyjność. Próbowałam jej zarówno do oczyszczania powiek jak i całej twarzy, ale ostatecznie najbardziej mi odpowiada do demakijażu powiek oraz brwi. Od kiedy zauważyłam, że rękawice do demakijażu świetnie radzą sobie ze zmywaniem makijażu powiek, bardzo rzadko sięgam po płyn dwufazowy. Nie ma dla mnie prostszego i szybszego demakijażu powiek jak ten przy użyciu rękawicy. Co prawda początkowo zajmowało mi to ciut więcej czasu niż aktualnie, ale doszłam do wprawy i demakijaż powiek przy użyciu rękawicy jest naprawdę ekspresowy. Jedyna wada jest taka, że po użyciu trzeba rękawicę uprać i powiesić do wysuszenia, co niestety niektórych zniechęca, a nawet obrzydza:) Ja się jednak przyzwyczaiłam. 


Dr Irena Eris Clinic Way Przeciwzmarszczkowy 3-fazowy oczyszczający oleożel do demakijażu i mycia twarzy


Na temat tego produktu w styczniu pojawiły się już moje pierwsze wrażenia i muszę przyznać, że dalej było już tylko lepiej. Oleożel Dr Irena Eris Clinic Way to bardzo innowacyjny produkt oczyszczający łączący sobie elementy olejku, mleczka i żelu:) Muszę przyznać, że finalnie sprawdził się on u mnie bardzo dobrze zarówno solo jak i w połączeniu ze szczoteczką soniczną. W tym drugim przypadku szczoteczka wkraczała do akcji dopiero gdy olejek zmienił się w emulsję, a następnie zwilżałam twarz wodą. Produkt jest bardzo łagodny, a jednocześnie oczyszcza dokładnie zapewniając skórze twarzy komfort. Sprawdził się u mnie zarówno w codziennej pielęgnacji jak i bezpośrednio po zabiegu z wykorzystaniem osocza bogatopłytkowego kiedy to użycie delikatnego produktu oczyszczającego było najlepszym rozwiązaniem. Moja tubka dobiła dna już jakiś czas temu i mimo, iż rzadko wracam do tych samych produktów to myślę, że jeszcze się spotkamy. Polecam dać mu szansę:)


Korzystacie z takich kosmetycznych gadżetów? Czy trafiłyście już na produkty, które zmieniły Wasze podejście do kwestii oczyszczania i demakijażu? Jeśli tak, chętnie się dowiem jakie to produkty!:)

65 komentarzy:

  1. Ta rękawica Glov kusi mnie od jakiegoś czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rękawica tez mnie kusi jak Alę. Niestety moja lumea wylądowała w koncie dlatego , że kiedy jej uzywam normalnie kreci mi sie w glowie, wiem, że to dziwne zjawisko no ale cóż zrobic;/
    zapraszam do siebie.cmok

    OdpowiedzUsuń
  3. glov kiedyś mnie kusiła teraz jakoś mniej ;) żelu za to nie znam wcale ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oleożel bardzo lubię :) Świetny produkt ;) Z resztą lunę też. Ja aktualnie zastanawiam się, czy czasem nie kupić sobie glov, na razie używam tego małego i nadal nie wiem, czy się lubimy, czy nie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż uwielbiam mini produkty to Glov "w normalnym rozmiarze" jest dla mnie wygodniejsza:) Nie ma to co prawda dla mnie ogromnego znaczenia bo używam na oczy/brwi/usta więc małe powierzchnie, ale większą wygodniej się trzyma i wolniej się niszczy;)

      Usuń
  5. Mam rękawicę Glov ale nie do końca mogę się do niej przekonać ...
    Pozdrawiam:)!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czasem bywa:) dla mnie mega wynalazek :)

      Usuń
  6. korzystam ze szczoteczki sonicznej Dermo Future Precision, jest super :-) miałam kiedyś mini rękawicę Glov, muszę kupić wersję pełnowymiarową, genialnie usuwa makijaż, zaś oleożel Dr Eris jest na mojej liście zakupowej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że jesteś zadowolona:) Oleożel polecam,a Glov większa jak najbardziej:)

      Usuń
  7. zainteresował mnie ten kosmetyk dr Eris. uwielbiam glov

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurczę, ale mnie zaciekawiłaś tym oleożelem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Glov nie lubie, za to jestem zwolenniczką szczoteczek sonicznych.

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, że jesteś zadowolona z GLOV! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety foreo luna jest dla mnie na ten moment za dużym wydatkiem, ale na rękawicę Glov muszę się w końcu zdecydować. I ten oleożel baardzo mnie zainteresował ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może spójrz w kierunku innych firm, wybór coraz większy:)

      Usuń
  12. Właśnie przyszło do mnie mini glov, jestem ciekawa jak się będzie sprawdzało :) Ale nie ukrywam, że jestem zbyt leniwa, żeby jeszcze prać rękawicę, więc duża wersja pewnie nigdy u mnie nie zagości :D
    A dla mnie odkryciem jest gąbka Konjac - uwielbiam ją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam kiedyś tą gąbkę, w sumie fajny gadżet:)

      Usuń
  13. Bardzo chcę wypróbować rękawicę Glov, co chwilę czytam o niej jakieś pochlebne opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie cera lubi inną pielęgnacje latem i inną zimą.Ciężko mi znaleźć fajne gadżety które spiszą się przez cały rok. Kusi mnie ta szczoteczka do mycia twarzy, droga ale dużo osób ją chwali

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie te gadżety są całoroczne, ale każdy ma inne potrzeby:)

      Usuń
  15. Oleożel bardzo mnie zaciewił, bardzo lubię poznawać takie wynalazki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja z moją szczotką nie rozstaje się :) owszem mam podróbe ale i tak jestem zadowolona z efektów jej działania. Rękawice mam w planach kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Najbardziej zaciekawił mnie ostatni produkt :) Pierwszy raz się z nim spotykam

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam rękawicę Glov, ale nie sięgam po nią teraz zbyt często...

    OdpowiedzUsuń
  19. miałam kiedyś tą mini rękawice 'na paluszek' i nie do końca byłam zadowolona, ale chętnie sprawdzę tą większą, bo słyszałam, że jest o wiele lepsza :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szczoteczka soniczna i Glov, podpisuję się po tym :) Demakijaż, to podstawa pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba czas zacząć odkładać na Lunę, bo już tak za mną chodzi od kilku lat i zdecydować się nie mogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dość szybko się nią zainteresowałam:D

      Usuń
  22. Ciągle się zbieram żeby zakupić soniczną szczoteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawi mnie bliżej ta rękawica :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mi ta rękawiczka nie przypadła do gustu. Za to soniczną szczoteczkę chętnie poznam bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam tylko szczoteczkę z Biedronki ale ostatnio jakoś rzadko po nią sięgam. Lunę bardzo bym chciała jednak obawiam się że było by jak z tą szczotką i leżała by w szafce nie używana :P.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja polubiłam bardzo tego maluszka z Glov, nie wierzyłam że samą wodą naprawdę można zmyć makijaż. Kiedyś na pewno kupię sobie większą wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę mojego Glov na paluszka wyciągnąć i zobaczyć jak się sprawdzi ;D

    OdpowiedzUsuń
  28. Foreo mnie kusi, tylko ta wysoka cena... na chwilę obecną mnie nie stać ;) To rękawiczki podchodzę sceptycznie... jak kiedyś trafi w moje ręce, to chętnie ją wypróbuję, ale specjalnie kupować raczej nie będę;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Chciałabym całą trójkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Niczego nie znam. Z takich akcesoriów kosmetycznych polubiłam się z myjką silikonową z Rossmanna :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Glov sobie bardzo chwalę, ale podstawą oczyszczania mojej cery jest Clarisonic. Bardzo intryguje mnie również Foreo, jestem ciekawa jakby sprawdziło się na tle Clarisonica.

    OdpowiedzUsuń
  32. Dużo dobrego słyszałam o tych rękawicach z Glov , trzeba będzie je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Luna u mnie też zmieniła podejście do makijażu, zastanawiam się jeszcze nad rękawicą Glov.

    OdpowiedzUsuń
  34. Rękawica Glov chodzi za mną oj chodzi :]

    OdpowiedzUsuń
  35. Oleożel to bardzo fajny kosmetyk, też go polubiłam, no i innowacyjny:). A z rękawicą to bym się chyba szybko zmęczyła tym codziennym praniem;)

    OdpowiedzUsuń
  36. lubie takie gadżety ;) ale i tak wole zwykły wacik + ...tonik/krem/żel

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie kusila mnie nigdy Luna ani rękawica. W kwestii oczyszczania odkryciem była domowa wersja peelingu kawitacyjnego. Niestety, brakuje mi systematyczności, by w pełni docenić jego zalety.

    OdpowiedzUsuń
  38. Najbardziej jestem zaciekawiona ta rękawicą ^^

    OdpowiedzUsuń
  39. Zdecydowanie należę do grupy przeciwników rękawic Glov, ale z kolei kusi mnie cholernie Luna 😊

    OdpowiedzUsuń
  40. Mam odpowiednik Luny z dermofuture i już nie wyobrażam sobie porannego oczyszczania skóry bez takiego masażu :D Zaciekawił nie ten oleożel, wcześniej nie miałam kontaktu z takim typem kosmetyku :D

    OdpowiedzUsuń
  41. GLOV mam w tej małej wersji na palec, ale jak dla mnie szału nie ma. Chociaż może większa wersja sprawdza się lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  42. Lubię moją Lunę. Rękawicę do zmywania makijażu też mam, ale innej firmy - jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Rękawicę Glov chciałabym kiedyś wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  44. A próbowałyście oczyszczać twarz szczoteczka elektryczną ? Ponoć to fajna rzecz.

    OdpowiedzUsuń
  45. Glov jest super, poznałam rękawicę w wersji comfort pod koniec stycznia i już wiem, że to gadżet, który zagości u mnie na stałe :) Wcześniej trudno było mi uwierzyć w demakijaż tylko za pomocą wody, ale jednak to możliwe :) Brawo za innowacyjność dla marki :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...