poniedziałek, 19 czerwca 2017

Skinfood Freshmade Watermelon Mask – arbuzowa maseczka do twarzy z efektem zero;)

Cześć Dziewczyny!
Niedawno pisałam o udanych spotkaniach z maską do ust Laneige oraz płatkami pod oczy Koelf. Idąc więc za ciosem, dziś recenzja najsłabszego ogniwa. Arbuzowa maseczka do twarzy Skinfood Freshmade Watermelon Mask. Kusiła mnie od dawna. Jakiś czas temu pojawiła się w Sephorze i mogłabym ją mieć od ręki. Ale jako że cena była ok. 40% wyższa, a ja odczuwałam dziwną niepewność co do potencjalnego zadowolenia z tego produktu, postanowiłam skorzystać z ebay’a. Jak oceniam maseczkę i co poszło nie tak? Zaraz Wam wyśpiewam!:) 


Na stronie Sephory przeczytamy, że Skinfood Freshmade Watermelon Mask to maseczka do spłukiwania o działaniu chłodzącym i nawadniającym, o przyjemnym arbuzowym aromacie.

Maska do twarzy Skinfood umieszczona została w plastikowym opakowaniu o pojemności 90ml. Estetyka opakowania nieszczególnie do mnie trafia. Nie ma w nim nic wielce przyciągającego. Jedyne co mi się w nim podoba to arbuz oraz to, że nie jest saszetką;) Produkt posiada bardzo przyjemną, jakby żelowo-musową konsystencję. Jest ona bardzo lekka i dość rzadka, ale na szczęście nie spływa z twarzy. Zapach jest przyjemny i rzeczywiście arbuzowy, ale znika bardzo szybko, jeszcze zanim zdążymy zmyć maseczkę. 
Kosmetyk nakładamy na bodajże 15 minut, a następnie zmywamy (nie jestem pewna, gdyż na moim opakowaniu widnieją jedynie „krzaczki”;)). Ze zmyciem nie ma żadnego problemu, ponieważ maska jest bardzo lekka i ładnie schodzi. Najchętniej stosuję ją będąc pod prysznicem. Po nałożeniu maski odczuwam przyjemne uczucie chłodu, więc właściwości chłodzące faktycznie tu występują:) A co po zmyciu? Hmmm… „myślę, że nie stało się nic”. Maska nie nawadnia, nie nawilża, nie wygładza. Jedyne co robi to daje poczucie chłodu gdy mamy ją na twarzy. Dawałam jej już wielokrotnie szansę, ale za każdym razem jest tak samo. Pokarmu dla swojej skóry absolutnie nie otrzymałam. Produkt zużyję ze względu na uczucie chłodu i przyjemny choć bardzo ulotny zapach, ale na pewno do niego nie wrócę i Wam również nie polecę;) Do wyboru jest jeszcze wersja Lemon, Coconut i Cranberry, ale chyba sobie daruję. Plus, że napisałam ten wpis w 10minut bo nie ma działania - nie ma gadania:P


Znacie maseczki Skinfood z linii Freshmade? Jakie są Wasze odczucia względem ich stosowania? 

Ps. uwaga na fałszywe maile rzekomo ode mnie. Mój adres blogowy to tylko i wyłącznie secretaddiction86@gmail.com.

47 komentarzy:

  1. Nie znam ale markę lubię za brzoskwiniową serię ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Napisałam w 10min bo nie ma działania, nie ma gadania - hahaha :D Moja jeszcze czeka w kolejce i nie mogę się za nią zabrać, ale jednak mogłaby coś zrobić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak było:P ostatnio jakoś nie mogłam się zebrać żeby sobie przygotować cokolwiek na zaś i a że coś puścić chciałam to stanęło na takie szybkie nic, czyli maskę z efektem zero:P Ciekawe jak się u Ciebie sprawdzi.

      Usuń
    2. Skinfood trochę taki jest, ma w ofercie perełki i bubelki... Miałam trochę ich kosmetyków i naprawdę trafiało się różnie. Szkoda, že wycofali mój ulubiony krem tej firmy :/

      Usuń
    3. To tak jak przy wielu markach niestety;)

      Usuń
  3. Hihi ja miałam fajne arbuzowe kosmetyki z Apisa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chyba one byłyby lepszym wyborem:D

      Usuń
  4. Widziałam te maseczki jak tylko weszły do Sephory i mają cudowne zapachy. Cena niestety mnie nie przekonuje, no i to działanie. Szkoda że w sumie nic nie robi :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No za cenę sephorową tym bardziej słabo:P

      Usuń
  5. Nie znałam, ale nie czuję się skuszona, więc pewnie nie poznam :P Dobrze, że kupiłaś w korzystniejszej cenie...

    OdpowiedzUsuń
  6. O, a ja liczyłam na to, że ten arbuz będzie dobry :D Szkoda, że nie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda ładnie, szkoda że nic poza tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oo a miałam taaaką ochotę na tą maskę :D i dobrze, że nie kupiłam :D

    OdpowiedzUsuń
  9. " a to feler westchnął seler " szkoda, że maska nie robi nic, efekt chłodzenia to można mieć masując twarz kostkami lodu :P tak z ciekawości, ile za nią zapłaciłaś na ebayu? i o co chodzi z tymi fałszywymi mailami? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szkoda. Ktoś się pode mnie podszywa. Wkrótce oświadczenie.

      Usuń
  10. Mam ją i użyłam dopiero raz i też miałam wrażenie, że nic nie robi. No cóż, chyba jednak to nie wrażenie, ale dam jej jeszcze szansę, trzymam ją w lodówce na gorące dni, żeby mocniej chłodziła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dawałam szansę, ale zawsze tak samo:D tylko chłodzenie;)

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Może u Ciebie lepiej się sprawdzi.

      Usuń
  12. Dobrze wiedzieć, że to bubelek :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze wiedzieć, że to zwykły bubel. Oh, jak ja nie lubię takich produktów. Mam taką właśnie maskę od Babci Agrafii. No normalnie nie robi nic :D

    OdpowiedzUsuń
  14. A zastanawiałam się nad nią, bo lubię arbuzy😉 ale w takim razie sobie daruję.

    OdpowiedzUsuń
  15. Haha, słowa "myślę, że nie stało się nic" przeczytałam w rytm piosenki Wilków ;D nie przekonała mnie ta maseczka, jakoś nie lubię za bardzo efektu chłodzącego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. nigdy o niej nawet nie słyszałam ale zapamiętam sobie, żeby jej nie chcieć gdzieś zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oo to cienko, cienko. PO arbuzie spodziewałabym się ZNACZNIE więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Szkoda, że taka lipna, dobrze, że choć chłodzi i przez chwile pachnie ;)) Na upały się przyda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No takie używanie dla samego używania heh;)

      Usuń
  19. Też że chłodzi to ok ale żeby nic nie robiła feee

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam jej, ale jest ciekawa ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Widząc miniaturkę byłam pewna że będzie to coś rewelacyjnego a szkoda że to takie nic :P

    OdpowiedzUsuń
  22. A mi się podoba to opakowanie. Takie posiaśne i słodziaśne :D
    Zjadłabym arbuza! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. ja nie miałam jeszcze niczego ze skinfood, nie długo chiński będzie tak samo ważny jak angielski :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Arbuza bym zjadła 😁 A na maskę się nie skuszę

    OdpowiedzUsuń
  25. Kusi zapachem, bo arbuzy uwielbiam. Ale efekt zero? To podziękuję.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...