sobota, 26 sierpnia 2017

Shinybox The Beauty Jungle sierpień 2017!

Cześć Dziewczyny!
Pora na prezentację sierpniowego pudełka Shinybox The Beauty Jungle! Ekipa Shiny w zapewniała, że dzięki najnowszej odsłonie boxu, odkryjemy w sobie dzikie piękno i odwiedzimy tajemniczą krainę niespodzianek;) Niespodzianka oczywiście jak zawsze była, ponieważ mimo, że co jakiś czas zaglądałam na fanpage w poszukiwaniu podpowiedzi, to jak zwykle nie potrafiłam precyzyjnie zdemaskować zawartości;) Pozostawało więc czekać na odsłonę. Ciekawość była spora, ponieważ zapowiadano, że minimalna wartość sierpniowego Shinyboxa wyniesie 400zł, a biorąc pod uwagę cenę samego pudełka, brzmiało to dość intrygująco. Chciałoby się rzec 400zł w zamian za 49zł (bo taka jest cena boxu);) A jak wyszło „w praniu?”?;)
zdjęcie Shinybox The Beauty Jungle

Shinybox The Beauty Jungle – co w środku?


Szata graficzna sierpniowego Shinyboxa prezentuje się oryginalnie oraz zachęcająco i muszę przyznać, że jak niemalże zawsze – sam aspekt wizualny podoba mi się:)

W środku wersji podstawowej miało znaleźć się 8 kosmetyków, w tym minimum 6 pełnowymiarowych. Osoby, które już wcześniej miały wykupioną subskrypcję lub aktywny pakiet otrzymały dodatkowo maskę do twarzy Dermo Defense marki Unani


Można było trafić na różne wersje boxu, a co znalazło się w moim? 
zdjęcie sierpniowego shinyboxa

Z pielęgnacji kolejny produkt Kueshi i tym razem jest to regenerująca emulsja do twarzy. To już 4 produkt tej marki, który do mnie trafił, a żeby było zabawniej – jeszcze żadnego z nich nie wypróbowałam. Opis kosmetyku brzmi dość zachęcająco. Oby okazał się godnym zawodnikiem;) Drugim produktem jest Hypoalergiczny balsam do ciała Cztery Pory Roku i tutaj użyję stwierdzenia – jakbym go nie znała to bym go kupiła. Miałam z tej serii krem do rąk i niestety był mocno przeciętny, więc podejrzewam, że z balsamem może być podobnie. Podaruję siostrze, może u niej się lepiej sprawdzi. Trzecim produktem jest AA kremowa emulsja do mycia Tucuma. Na początku myślałam, że trafiły mi się aż dwa balsamy, ale dobrze, że to jednak coś do mycia. Zwłaszcza, że ostatnio obkupiłam się w balsamy w Rossmannie;) Czy polubię? Będzie to zależało głównie od zapachu. 

Farba do włosów w boxie dość mocno mnie zaskoczyła. Wprawdzie jakiś czas temu na FB Shiny były do wypełnienia ankiety odnośnie włosów, ale nie wpadłam na to, że to może chodzić o farbę:D Myślałam, że może jakieś kosmetyki pielęgnujące kolor;) Z racji tego, że już od niemal 1,5 roku nie farbuję włosów to co jakiś czas mam wątpliwości jaki moje włosy mają odcień;) Czasem wydaje mi się, że brąz, a czasem że ciemny blond. Zapewne jest to coś pomiędzy. Dlatego o ile nie skłamię – w ankiecie podałam ciemny blond albo jasny brąz. Sama już nie wiem;) Trafiła mi się farba Delia Cameleo 7,0 średni blond. Kolor mi się nie podoba, do blondu na razie wracać nie zamierzam. Farbować też póki co nie mam ochoty. Farba do włosów w boxie nie jest najszczęśliwszym pomysłem bo naprawdę trudno trafić w gust wszystkich, a poza tym nie każdy farbuje włosy i np. niektórzy farbują wyłącznie w salonie. Znalazłam też pędzelek Donegal, który można wykorzystać do aplikacji podkładu, maseczek lub minerałów. Podkładów jak wiecie nie lubię, ale możliwe, że wykorzystam do aplikacji maseczek. Choć to niepewna akcja bo jestem w gorącej wodzie kąpana i zawsze nakładam paluchami:D Na plus, że pędzelek wygląda całkiem radośnie;) Widziałam, że niektórym przypadły mniej ciekawe dodatki, więc choć raz trafił mi się kolorowy pędzelek. Jest też fioletowy cień Constance Caroll. Nie wiem dlaczego, ale obecność tej marki w boxach działa mi na nerwy;)  Cień jest niebrzydki. Fiolet pasuje do zielonych oczu, choć do moich ze względu na spore cienie pod oczami – tak średnio;) 

I jak prawie zawsze są też saszetki. Próbka Mincer Pharma Vita C Infusion oraz dwa saszetkowe produkty pełnowymiarowe… Chusteczka samoopalająca marki Efektima to produkt zupełnie nie dla mnie. Jeśli już używam czegoś samopalającego to z Vita Liberata lub ewentualnie kropelki Bielendy. Domowe SPA do stóp SheFoot wczoraj wykorzystałam, ponieważ nie lubię saszetek i nie chciałam żeby mi zalegało. No i mogę powiedzieć, że porcje bardzo skromne, gdyż ledwo starczyło na moje stópki 36,5;) Produkt spisał się przyzwoicie, ale bez rewelacji. Poza tym miesiąc temu była „taka sama” saszetka z Efektimy. 


Zapewne zastanawiacie się gdzie tu jest obiecane minimum 400zł? Hę? A i owszem – jest! Wartość boxu podbił Voucher na 3-miesięczny dostęp do planu zdrowotno-medycznego na drbarbara.pl o wartości 369zł. Po herbatkach Hello Slim, które były w Shiny jakiś czas temu, właściwie mogłam się tego spodziewać. Ale… znowu nie przewidziałam;) Jak już parę razy wspominałam – nigdy nie byłam na diecie i dla mnie coś takiego wręcz nie istnieje;) Od zawsze byłam bardzo szczupła, więc potrzebowałabym raczej przytyć kilka kilogramów niż schudnąć chociaż deko;) Dla mnie więc produkt niemile widziany, ale przekazałam siostrze, która ćwiczy i prowadzi zdrowy tryb życia. Może znajdzie tam jakieś ciekawostki? Z jednej strony wydaje mi się, że dodanie czegoś takiego nie jest złe, ponieważ takie usługi sporo kosztują i wiele kobiet ma problemy z utrzymaniem prawidłowej wagi. Z drugiej jednak strony wiem, że po ujawnieniu zawartości zawrzało. A to dlatego, że klientki w boxie kosmetycznym spodziewały się jakiegoś wartościowego kosmetyku, a nie diety… A Wy co o tym sądzicie? Jeśli chodzi o mnie to nie tak sobie wyobrażałam te minimum 400zł;) 


W boxie znalazł się też kolejny nr Shiny Mag, z modelką, która była już kiedyś na okładce Sense of Beauty;) 
zdjęcie serum do skóry głowy Vis Plantis
Jako Ambasadorka Shinybox, dodatkowo otrzymałam kosmetyk Vis Plantis - serum do skóry głowy. Muszę przyznać, że śmierdzi prze-okrutnie nawet przez zamknięte opakowanie! Ja wiem, że każdy produkt z dziegciem posiada zapach pozostawiający wiele do życzenia, ale boję się myśleć jak pachnie to serum "w akcji":D Sam produkt wydaje się być jednak ciekawy. Może pomóc na wiele dolegliwości, a także spełnić funkcję typowo pielęgnacyjną.

Co sądzicie o zawartości sierpniowego Shinybox?

68 komentarzy:

  1. hmmm, mnie akurat trafiły się idealnie dobrane pod mój gust i potrzeby produkty- mam farbę do włosów w kolorze jasnego blondu- podobną do tego odcienia , który noszę. do tego pędzelek skośny do brwi srebrny cień, jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  2. Farba to nie najlepszy pomysł w takim boxie. Czytałam parę opinii o tym pudełku i dziewczyny są nie zadowolone bo albo nie farbują włosów, albo trafiły na nie swój odcień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie farba też nie ucieszyła. W dodatku nikt jej póki co nie chce:P

      Usuń
  3. Ja dostałam potłuczony cień :/ i szczoteczkę do brwi, ale to akurat mi się przyda. A obecność farby do włosów rozwaliła mnie na łopatki, mimo iż dostałam ciemny brąz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to się kurier nie popisał:/ Szczotka do brwi spoczko. No z farbą to ich poniósł melanż:)

      Usuń
  4. Ale Ci się fajny pędzelek trafił :) Ja dostałam do rozcierania cieni - taki też mnie zadowala :) Co do farby to farbuję włosy na czarno a dostałam blond :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to prawda, całkiem ładny:D Haha nieźle Cię załatwili:D Może totalna metamorfoza?:D

      Usuń
  5. Moim zdaniem farba do włosów w takim boxie to nietrafiony pomysł. Do tego trafił Ci się bardzo dziwny kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, w ogóle mi się ten kolor nie podoba. Bury taki.

      Usuń
  6. Ja jakoś nigdy nie byłam za takimi pudelkami chociaż kusi mnie czasem, żeby zaryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pudełko jest średnie wg mnie :) Farba to niewypał, a i z bonu pewnie bym się nie ucieszyła :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zaskakująca zawartość
    I nawet fajny kosmetyk od Cztery Pory Roku !!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja akurat już miałam inny kosmetyk z tej linii Cztery Pory Roku i nie pasował mi:(

      Usuń
  9. Ta farba mnie dobila i wkurza mnie zaliczenie saszetek do produktów pełnowymiarowych😣

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, farba bardzo na nie... Saszetek też nie lubię.

      Usuń
  10. Ta farba jest zupełnie niepotrzebna. Nie każdy farbuje włosy :D A czytałam, że blondynki dostawały czerwone farby nawet :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha czerwona to już w ogóle załamka:D

      Usuń
  11. Sama nie wiem co do tej farby... warto przetestowac, ale z drugiej strony ryzykowne eksperyment.
    Reszta spoko,

    http://www.simplethingsbyjok.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No w niektórych przypadkach ryzykowne;)

      Usuń
  12. Ja już bardzo długo zastanawiam się nad zamówieniem, ale zawsze jest coś ważniejszego, albo jak już się zdecyduję przeglądam sobie ostatnie pudełka i jakoś jednak nie jestem przekonana :) Może kiedyś...

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej zamawiać po ujawnieniu zawartości jeśli uznasz, że się podoba.

      Usuń
  13. Ja jakoś nie mogę się przekonać do tych boxów - przychodzi do mnie tylko Liferia, a i tam potrafię się zawsze o coś czepnąć :P Nie rozumiem wrzucania farby to takiego pudełka, bo po pierwsze nie każdy farbuje włosy, a jak już to robi to nie na taki sam kolor jak wszyscy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Liferii nigdy nie miałam, ale nieraz bywa fajna. Kolory wysyłali różne, ale wątpliwe żeby każdemu dogodzili;D

      Usuń
  14. Też uważam, że farba do włosów w losowym kolorze to kiepski pomysł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby +/- można było wybrać, ale i tak niezbyt to wszystko;/

      Usuń
  15. Dla mnie ocena pudełka w dużej mierze zależy od tego, czy ktoś użyje aplikacji, czy nie :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ktoś potrzebuje aplikacji to wtedy zamienia postać rzeczy w sumie;)

      Usuń
  16. Nie używałam większości tych kosmetyków ☺

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak dla mnie bardzo średnio :( Też dostałam ten sam kolor farby co Ty, ale włosy farbuję tylko na bardzo jasny blond i tylko u fryzjera. Z fajniejszych rzeczy trafił mi się pędzel do pudru. Co do diety, to też nie skorzystam, bo z kości na ości nie zamierzam schodzić, no chyba że ułożą mi dietę na przytycie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzelek do pudru spoko, a dietka zdecydowanie nie dla nas hehe:D

      Usuń
  18. Mnie niestety zawartość nie przypadła do gustu :) Jedynie design pudełeczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, design bez zarzutów, a wnętrze średnie.

      Usuń
  19. Nie mam tego pudełka, ale nie żałuję. Zawartość nie zrobiła na mnie wrażenia.

    OdpowiedzUsuń
  20. Słabo, tylko serum do skóry głowy jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie śmierdzi! Jutro spróbuję:O

      Usuń
  21. Dla mnie farba do włosów to pomyłka :D Tak samo mówienie, że wartość boxa wynosi powyżej 400zł, gdzie 369zł to aplikacja. Ogólnie sama aplikacja by mi nie przeszkadzała, ale sztuczne zawyżanie wartości kosmetycznego boxa apką, która z kosmetykami nie ma nic wspólnego, już tak :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba każdy miał nadzieję na jakiś "lepszy" kosmetyk po prostu. Dla mnie aplikacja nietrafiona. Choć pewnie wiele osób skorzysta.

      Usuń
  22. Przyznam szczerze że nigdy nie prenumerowałam żadnego beauty boxa i jakoś mnie do nich nie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  23. Uhh jak dla mnie Shiny z każdym miesiącem dodaje coraz to gorszą zawartość w swoich pudełkach. Kiedyś mogłyśmy znaleźć nową, ciekawą markę, teraz "testujemy" drogeryjne produkty, a jak już jakaś nowa marka faktycznie zawita w boxach, to jest dodawana przez kilka kolejnych miesięcy, jak np. Kueshi czy SheFoot.

    OdpowiedzUsuń
  24. Kochana, według rozpiski na stronie Shiny to serum z Vis Plantis jest jako produkt niespodzianka :D Mi trafiła się czarna farba i gdybym otrzymała ją kilka lat temu zapewne bym zużyła a tak ... no cóż :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to dziwne bo on był tak na zewnątrz pudełka i wtedy by wychodziło, że mam 3 niespodzianki bo mam też cień i pędzelek.

      Usuń
    2. Również dostałam zarówno pędzelek, serum jak i cień ale tak przeglądając stronę natrafiłam na informację, że serum również wchodziło w skład niespodzianek.

      Usuń
  25. Z farby do włosów zdecydowanie nie byłabym zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  26. Wydaje mi się że z tą farbą to chyba nie wiedzieli co wrzucić do środka :P jakoś nie wiem nie przemyśleli zawartość tego pudełka do końca. Oczywiście zużyłabym większość rzeczy ale jakoś tak nie do końca :D A co do Vochera to tobie jest on zbędny mi może zbędny by nie był ale na 1000000% bym nie skorzystała. Bo takie aplikacje dla mnie są zbędę wolałabym wręcz odwrotnie dostać go na jakąś dobrą wyżerkę np u Amaro :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo kodzik na wyżerkę to jest myśl!

      Usuń
  27. Jak dla mnie średnie pudełko. Prawdopodobnie nic by mi sie nie przydało :/

    OdpowiedzUsuń
  28. mi prawie odcień się trafił

    OdpowiedzUsuń
  29. w sumie zawartość nie powala, ale szata graficzna tego pudełka jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  30. tę edycję ratują tylko Twoje śliczne zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Z tą farbą to bywało i tak, że blondynki dostawały czarną. Widziałam na kilku blogach. Generalnie chyba pudełko nie do końca się udało, bo opinie są raczej niepochlebne.

    OdpowiedzUsuń
  32. Serum Vis Plantis miałam i mogę go spokojnie polecić, fakt zapach ma morderczy ale znika on po umyciu a ja pod koniec tubki nawet już nie zwracałam na to uwagi, bo ważne było że pomaga mi na łzs. Miłego testowania:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dziś pierwszy raz użyłam ;D

      Usuń
  33. Pędzelek faktycznie śliczny przez tę kolorową rączkę, podobnie jak pudełko. Natomiast zawartość średnia i jakbym miała tego boxa to też bym nie była zbytnio zachwycona 😊

    OdpowiedzUsuń
  34. Najfajniejszy element pudełka to Kueshi. Farba to duże ryzyko, a ten program za 369 to... ja czułabym się bardzo oszukana.

    OdpowiedzUsuń
  35. Żenująca zawartość... To wszystko nie jest warte nawet 20 zł.

    OdpowiedzUsuń
  36. Średnie to pudełko. A farba - bez komentarza.

    OdpowiedzUsuń
  37. Hmm, ja nie lubię być na diecie, więc bym też nie była zadowolona z takiego dodatku... zdecydowanie wolę kosmetyki za tę kwotę;) a nie katowanie się dietami;)

    OdpowiedzUsuń
  38. OOOoooojejciu.. No ciśnie się "żenada" na usta. Dostęp do planu zdrowotno-medycznego za 369zł.. aż się nawet mój chłopak uśmiał jak mu opowiedziałam! :D Moim zdaniem spora wtopa, jeszcze farbą podbita. A przyznam, że ta edycja dżunglowa nawet mnie strasznie ciekawiła! :D

    OdpowiedzUsuń
  39. Pudełko bardzo słabe, akurat ten kolor farby by mi pasował :P

    OdpowiedzUsuń
  40. kolor farby beznadziejny dla mnie :( reszta całkiem fajna ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...