sobota, 30 września 2017

Wrześniowe tragedie i nowości!

Cześć Dziewczyny!
Jesień to dla mnie istna masakra. Oczywiście nie wspominając już o zimie bo jestem pewna, że którejś zimy w końcu nie przeżyję:P Na początku miesiąca jeszcze spotkało mnie nieszczęście polegające na tym, że część zdjęć, które przygotowałam na bloga uległo uszkodzeniu, a zaraz potem popsuł mi się pendrive, na którym je przechowywałam. Część udało się uratować, a część nie. Nie ukrywam, że z miejsca szlag mnie trafił... Jednak waleczny Skorpion Ewelina się nie poddaje. Wyprułam sobie żyły, ale tam gdzie tylko się dało zrobiłam zdjęcia jeszcze raz! Nawet gdy produktu zostało już tylko na spodzie:D Choć z moim aparatem, w przypadku wielu kosmetyków i tak się nie rozróżni czy opakowanie jest pełne czy puste:P Szczęście w nieszczęściu jest jednak takie, że wiele z tych zdjęć wyszło mi lepiej niż te, które zostały wykonane od nowości;) Do tego udało mi się nawet puścić tą obiecaną odrobinę lifestyle:P Niestety niektóre produkty były już całkowicie zużyte i wyrzucone, więc nie dało się nic zrobić. Jakby tego było mało, wczoraj wpłacałam pieniądze przy użyciu wpłatomatu i niestety bank gdzieś je "zgubił", gdyż nie trafiły na moje konto:/ Mam nadzieję, że bank uzna reklamację. Przejdźmy jednak do wrześniowych nowości.

Pierwszą nowością, która do mnie dotarła była niespodzianka od Nivea, czyli kosmetyki Nivea Urban Skin Detox. Przyznam szczerze, że nie miałam jeszcze okazji wdrożyć do swej pielęgnacji kremów, ponieważ aktualnie stosuję coś innego i jednocześnie nie mam pewności czy będą dla mnie odpowiednie. Ale z kolei maseczka poszła w ruch od razu i muszę przyznać, że jestem z niej naprawdę zadowolona:) Swym zapachem przypomina mi ona czasy nastoletnie, kiedy to lubiłam sięgać po serię Nivea Visage Young. To bardzo przyjemny produkt, a w dodatku wystarczy go nałożyć na 1 minutę, co jest niewątpliwym plusem. Używałyście tej serii? 

Zawitał też do mnie Birthday Box, który swą zawartością przypadł mi do gustu i zdecydowanie wywołał odrobinę radości w szary dzień. Nie na długo, ale zawsze lepsze to niż nic;) 
Dobrze znana i coraz lepiej dostępna Miya Cosmetics ze swoim myPOWERelixir, czyli produktem o niejednym zastosowaniu:) Opinia już niebawem.

Przypomniała sobie też o mnie marka Resibo. Postanowiłam wybrać krem pod oczy, który znałam już wcześniej, a po prostu nie było okazji żeby go opisać (a teraz uczynię to z pamięci;)) oraz dwie nowości – balsam do ust i specjalistyczny balsam wyszczuplający do ciała. Jeśli chodzi o balsam do ust to chyba „oczywista oczywistość”, że chciałam go wypróbować. Natomiast z balsamem wyszczuplającym na pewno macie zdziwko, co? Ano wcale nie wybrałam go po to żeby się wyszczuplać:) Po prostu jakiś czas temu odkryłam potencjał tego typu kosmetyków objawiający się przede wszystkim bardzo fajnym ujędrnieniem skóry, a tego nie zapewni zwykły balsam. Ot, co;)

Serum Nourish, którego używałam jakiś czas temu zachwyciło mnie solidnie. Dlatego też z rozkoszą wybrałam kolejne produkty z asortymentu tej marki. Postawiłam na Nourish 3D Kale Cleanse, czyli oczyszczającą emulsję z jarmużem, która zmienia kolor oraz Nourish Kale Biomimetic Anti-Ageing Eye Cream, czyli biomimetyczny przeciwstarzeniowy krem pod oczy. Nie zabrakło też kolorowego akcentu, którym tym razem jest bronzer Lily Lolo Honolulu. Na pewno niebawem porozmawiamy o tych produktach w osobnym wpisie;) 
Niespodzianka, czyli zestaw kosmetyków Curatio oraz witaminki;) To dość ciekawe produkty.

Dotarły też do mnie kosmetyki Vabun by Radosław Majdan. Nie wiedzieć czemu znów otrzymałam męskie żele pod prysznic, których na zdjęciu brak, ponieważ dałam dla chłopaka siostry;) Męskich produktów opisywać nie będę bo powiem szczerze, że aż takiej weny twórczej nie posiadam i wolę napisać o produktach damskich, w szczególności zaś o tych, których sama używałam. Mogę jednak nadmienić, że perfumy i żele Vabun w zeszłym roku podarowałam tacie i jest on z nich zadowolony. Subiektywnie również uważam, że męskie Vabun są całkiem przyjemne. Tym razem w przesyłce znalazłam również dwa flakony damskich zapachów, które poleca Małgorzata Rozenek-Majdan. Jest to Vabun For Lady N˚5 i Vabun For Lady N˚1. I tutaj niestety z przykrością muszę stwierdzić, że żaden z tych zapachów nie przypadł mi do gustu. Pokazałam je również mamie i siostrze i one także wypowiedziały się o nich negatywnie. Szkoda. Ale co zrobić, nosa nie oszukasz. Zapaszki trafiły więc do Aneczki bo ona uznała, że są spoko, a u mnie by się tylko marnowały...
Mam też produkty marki Achae i tutaj przyszły do mnie inne kosmetyki niż pierwotnie wybrałam;) Najgorszej z balsamem lawendowym ze względu na moje nieszczególne uwielbienie do tego zapachu, więc stosuję tylko na stopy:P
Nie zapomniało też o mnie Bell wysyłając kolejne nowości z mojej ulubionej serii Bell Hypoallergenic.Tym razem są to konturówki do ust, korektor, produkty do konturowania i eyelinery. 

Był też Shinybox i Czego pragną kobiety box.

Przejdźmy teraz do moich osobistych zakupów. Historia lubi się powtarzać i znowu pojawiłam się na promocji w Rossmannie. Jakby to zaśpiewał Rammstein – [Rossmann] Ohne dich kein nicht ich sein;) Już naprawdę nie wiedziałam co kupić, ale kupiłam;) Postawiłam na żel pod prysznic Nivea Orange, który znam od lat i jego zapach uważam za naprawdę piękny. Do koszyka wpadły też nowe olejki pod prysznic Bielenda oraz płyn do płukania jamy ustnej Listerine. Każdy produkt posiada pojemność 500ml i muszę przyznać, że byłam trochę niepocieszona, ponieważ po pierwsze preferuję mniejszą gramaturę, a po drugie było mi ciężko (na zakupy wybrałam się akurat do galerii wracając z kolejnego zabiegu depilacji laserowej). Ostatecznie stwierdziłam, że poniósł mnie melanż i jeden żel sprezentowałam siostrze;) Skusiłam się też na szczotkę do włosów Ewa Schmitt. Polecała ją Magda i akurat trafiłam na promocję;)

Na Instagramie wyczaiłam żelową pomadkę z kwiatkiem marki Sensique i postanowiłam ją nabyć. Była akurat promocja, więc okazja niczemu sobie. Ale jeśli mam być szczera to poza miłym dla oka wyglądem pomadka wypada słabo. 

To już chyba wszystkie moje wrześniowe nowości. Coś tam jeszcze leci i sobie doleci, ale to już będzie październik;)

Znacie coś z moich wrześniowych nowinek? Kto mnie pocieszy?:(

76 komentarzy:

  1. Balsam do ust Resibo też bym chętnie wypróbowała :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja Cię nie pocieszę, ale powiem, że nie jesteś sama xD u mnie też pechowo i pod górę ;) dobrze, że chociaż część zdjęć udało Ci się odtworzyć no i mam nadzieję, że kasa się znajdzie... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie napisali, że tymczasowo dają mi tą kasę, ale mają miesiąc na wyjaśnienie i mogą ją sobie cofnąć. No to jest jakiś skandal:/

      Usuń
    2. Właśnie to mnie martwi bo siostrze kiedyś przyjęli reklamacje (była płatność kartą i naliczyła się 2x), a potem cofnęli kasę:/

      Usuń
  3. Ciekawe nowości u Ciebie :) a co do zdjęć, mnie ostatnio kilka razy się zdarzyło, że zdjęcia pokasowały się albo nie zapisały :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się porobiły na zdjęciach kolorowe paski:(

      Usuń
  4. U mnie wrzesień to pasmo niekończących się tragedii ;( Oby październik był lepszy.
    Mnóstwo ciekawych nowości u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj oby październik nam bardziej sprzyjał!

      Usuń
  5. Pomadka wygląda ślicznie, szkoda że jest słaba. Lawendy w kosmetykach tez nie lubię :( i niestety męczę się obecnie z kremem na dzień Biolaven (mam z beglossy), bo mam otrzymać paczkę z kremem innej firmy i szkoda mi otwierać to co mam w zapasach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No takie nic szczególnego, tyle że ładne... niestety lawenda jest tu dość mocno obecna:D

      Usuń
  6. Ale zaczęłaś wrzesień.. myślę, że pieniądze spokojnie odzyskasz :) ciekawi mnie ta maseczka detoxowa od Nivea czytam już kolejną pozytywną opinię o niej :) sporo nowości u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie ufam wpłatomatom - wystarczy, że z bankomatami mam problem. Raz mi wcięło kartę, raz nie wypłaciło mi pieniędzy, potrafię pięć razy z rzędu naciąć się na zepsuty egzemplarz. Eh, technologia mnie nie lubi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei z wpłatomatów korzystam już przeszło 10 lat i pierwszy raz mi się coś takiego przytrafiło:O

      Usuń
  8. Dla mnie wrzesień też był pechowy, rozpoczął - i właściwie skoczył się też na chorobowym :/
    Pomadka faktycznie wygląda fajnie :) Widzę jakieś nowe peelingi kawowe - nie widziałam tej marki wcześniej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z tych perfum chyba mało kto jest zadowolony, bo co chwile czytam, że nie pachną za ładnie :P
    Najbardziej z całej gromadki ciekawią mnie olejki Bielendy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No powiem szczerze, ze straszne dla mnie te zapaszki:O

      Usuń
  10. No co ty mówisz... Kasa zginęła, a spytam - brałaś potwierdzenie? Ja zawsze biorę jak wpłacam, ale zastanawiam sie czy w razie problemów to coś ono znaczy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wydruk potwierdzenia wpłaty mam. Złożyłam reklamacje...

      Usuń
  11. U mnie też maska z nivea od razu poszła w ruch, a to z kolei skusiło mnie, ze i kremy zaczęłam też używać :) Curatio też jest dobre :) wit. C na jesień OK. Ja raz zdjęcia usunęłam z aparatu myśląc ze je zgrałam na lapka już, a nie zgrałam ;/ :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Curatio fajne:)
      Mnie się też czasem zdarzyło przypadkiem coś usunąć, ale teraz to coś z pendrive'm chyba było bo na zdjęciach się pojawiły paski:/

      Usuń
  12. Tyle tego u Ciebie, że nie wiadomo na co patrzeć najpierw. Ciekawa jestem tych zapachów sygnowanych nazwiskiem Majdana. Niestety nie miałam okazji testować.

    OdpowiedzUsuń
  13. te zdjęcia są naprawdę piękne, wiem jak to jest stracić fotki, akurat sprzęt mi się nie popsuł ale wiele razy usunęłam zdjęcia, których jeszcze nie wgrałam na bloggera :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Resibo! Cudowna paczka - tej to ci zazdroszczę! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Bogaty ten wrzesień się okazał :) Lubię zapach Vabun No 5 :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak zwykle mnóstwo u Ciebie nowości i tak przy okazji fuuu lawenda grrr. Nie wiem Kochana jak my tą zimę przeżyjemy bo podobno wyjątkowo paskudna ma być. Myślę o jakimś wyjeździe w ciepłe kraje ;). W oko wpadły mi kosmetyki Nourish, chyba nigdy wcześniej nie spotkałam się z produktami z jarmużem :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj lawenda no me gusta:D słyszałam, że ma być zima stulecia. Oby to był żarcik ej:D

      Usuń
  17. Ja Cię pocieszę :*! Wszystko będzie dobrze :)! U mnie też wrzesień nie był zbyt łaskawy, ale już jutro nowy miesiąc, nowe szanse!
    Tyle u Ciebie nowości, że nie wiem od czego zacząć! Na pewno zwróciłam uwagę na kolorówkę z Bell, bo kocham ich pomadki, ta linia z Nivea też wygląda dość ciekawie, chociaż jak dla mnie szata graficzna bardziej wiosenna :), no i Birthday Box to coś, co sobie na pewno zamówię wkrótce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby było nowe rozdanie w październiku:D

      Usuń
  18. ile nowości! gdzie Ty to wszystko chowasz:D?

    OdpowiedzUsuń
  19. Produkty Resibo bardzo mnie zainteresowały. Ostatnio pojawiły sie w mojej fav drogerii Laboo, wiec od razu sa na mojej wish liście. Szkoda z tą pomadka, ale prezentuje sie naprawde swietnie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Bronzer Honolulu już zdenkowałam. Ogromnie go polubiłam :) Mam też tę emulsję z jarmużem i przygotowuje o niej wpis - ale zdradzę Ci już, że polubiłyśmy się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow to nieźle bo one są bardzo wydajne!:) Ja emulsję też polubiłam:)

      Usuń
  21. Faktycznie bosko wygląda ta pomadka. najbardziej ciekawi mnie opinia o tym PowerElixir z Miya :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja to myślałam, że lipiec był kiepski, ale wrzesień go pobił na głowę... i my dostaliśmy 'Majdany'. Tylko jedne dla mnie i są mega mocne, aż mnie głowa boli ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Mam nadzieję, że wszystko się zakończy szczęśliwie ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zestaw Curatio testuję od ponad dwóch tygodni i muszę przyznać że na obecny moment jestem zadowolona choć suplement trochę śmierdzi :P Peelingi achae pokochałam całym swoim serduchem :) Vabum jestem bardzo zadowolona nawet teraz jak pisze ci ten komentarz (jestem akurat u Darka ) to mnie pytają czym tak pachnę, chyba jednak Krakowianie lubią to :D dlatego jeszcze raz bardzo ci dziękuję :* Kosmetyki Resibo od dawna mnie kuszą, nawet były dziś na targach ale z racji tego że przeholowałam stwierdziłam może innym razem tym bardziej że stacjonarnie są dostępne w pigmiencie więc zawsze mogę kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe łykam bez wąchania:P siostra zatwierdziła skład to biorę:D
      Ja nie wiem co z tymi Krakowiakami:D ale cieszę się, że się podobają i zbierają komplementy:)

      Usuń
  25. Ta pomadka faktycznie cieszy oko i niejedna taka sroka jak ja ją kupi za sam wygląd :D Szkoda, że słaba. Peelingi Achae bym chciała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szału nie robi, ale miło popatrzeć tak czy owak:D

      Usuń
  26. Ooo chyba masz mojego pecha ! mam nadzieję że kasę Ci oddadzą / zwrócą ;) A mówiłam jaka twarz takie perfumy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha perfumy mega mnie rozczarowały i w ogóle nikt u mnie nie chciał ich przygarnąć więc to nie tylko moja opinia..

      Usuń
    2. A pecha sobie zabierz bo ja nie zamawiałam :D

      Usuń
    3. Nie chcę pecha :D dwoch panów mi sie dziś pytało gdzie się rodzą takie ładne dziewczyny więc nie chcę pecha ;D

      Usuń
  27. Kurcze, oby kasa wróciła do Ciebie :/.
    Resibo i Achae najbardziej ciekawie wyglądają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie wróciła i chyba jest już Ok, choć czekam jeszcze na oficjalne wyjaśnienie;)

      Usuń
  28. Kurcze mam nadzieję, że historia z bankiem skończy się dobrze. A olejki z Bielendy sama bym przygarnęła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jest już Ok, ale trzeba poczekać na oficjalną odp;)

      Usuń
  29. Dużo fajnych nowości :) Ogromnie współczuję przeżyć - zarówno ze zdjęciami, jak i z bankiem... Widziałam na Insta, mam nadzieję że uznają reklamację...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No inaczej będą mieli ze mną do czynienia, ale wyglada na to, że już jest Ok.

      Usuń
  30. Bardzo fajne nowości, zestaw Resibo chętnie bym Ci podkradła ;) Sytuacji ze zdjęciami współczuję... Mi ostatnio padła karta w aparacie, ale na szczęście większość zdjęć udało się odzyskać, bo chyba bym skoczyła z IV piętra jak bym miała robić je od nowa...

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie we wrześniu nie było zle:) Mam nadzieje ze październik bedzie dla ciebie lepszym miesiącem :)
    Z twoich nowosci mega interesują mnie konturówki z Bell i te olejki z Bielendy :) A o serum Miya słyszałam same dobre rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby:) cieszę się, że nowości się podobają;)

      Usuń
  32. uuuu na bogato u Ciebie, aż się oczy świecą na widok tylu cudności :-)Miya, Resibo i Nourish ciekawią mnie najbardziej

    OdpowiedzUsuń
  33. Do mnie pisali z tego Vabun czy chcę testować te perfumy i zadałam im jakieś pytanie, na tym urwał się kontakt. Chyba to firma która nie lubi dużo pytań...zapewne najlepiej jak by nie pytać :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Współczuję akcji ze zdjęciami i z bankomatem...
    Ja w Rossmannie kupiłam tylko olejek do włosów F. Provost, i cały pakiet maseczek do twarzy mojej mamie;) i tyle, tak skromnie;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Pomadka super, paczki piękne a zdjęcia przepiękne:*

    OdpowiedzUsuń
  36. ja Ciebie nie pocieszé, bo i wrzesien i poczatek pazdziernika to dla mnie masakra i samo sobie nie radze, licze na to, ze wkrotce poczuje sie lepiej i bedzie ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dużo rzeczy mnie tu interesuje; kolorówka i peelingi... Ta pomadka z kwiatkiem też ciekawa, szkoda, ze taka słaba.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...