niedziela, 8 października 2017

Facelle Rozgrzewające plastry menstruacyjne oraz produkty do higieny intymnej

Cześć Dziewczyny!
Kilka miesięcy temu marka Facelle nieco odświeżyła swoją szatę graficzną, a dodatkowo wprowadziła ciekawą nowość – rozgrzewające plastry menstruacyjne. Jako że ból, nie tylko menstruacyjny, a także różnego pochodzenia nie jest mi obcy to nie ukrywam, że plastry od razu mnie zainteresowały. Nie miałam jednak przekonania co do takiej formy produktu, ponieważ stawiam przede wszystkim na farmakologię, żele przeciwbólowe i niekiedy masaż z dodatkiem olejków eterycznych. Dlatego też będąc na zakupach w Rossmannie najczęściej odstawiałam plastry z powrotem na półkę. W sierpniu jednak plastry same do mnie zawitały i muszę przyznać, że po przetestowaniu pierwszego opakowania od razu kupiłam dwa kolejne. Bóle miesiączkowe nie są jakimś super tematem na bloga, ale umówmy się, że to taki czas, który dotyczy niemal wszystkich i osobiście znam niewiele kobiet, które podczas tych dni nie mają jakichkolwiek nieprzyjemnych dolegliwości. Zresztą żyjemy w takich czasach, że już raczej dla nikogo nie jest to temat tabu. W każdym razie w moim otoczeniu na te tematy rozmawia się swobodnie. Przy okazji wspomnę też o kilku produktach Facelle do higieny intymnej, które po części znam od dawna, ale nigdy nie przyszło mi do głowy by o nich pisać;)


Facelle rozgrzewające plastry menstruacyjne



„Facelle plastry rozgrzewające na bóle menstruacyjne. Łagodzą dolegliwości występujące podczas miesiączki. Utrzymują ciepło do 8 godzin. Maksymalna temperatura jest osiągana w ciągu 30 minut. Ciepło aktywowane przez dostęp powietrza, bez dodatków substancji czynnych. Samonagrzewające się, bez dodatków substancji czynnych. Samoprzylepne na skórze lub na wewnętrznej stronie majtek. Substancja klejąca przyjazna dla skóry”.


Rozgrzewające plastry menstruacyjne marki Facelle otrzymujemy w pomarańczowym kartonowym opakowaniu. Wewnątrz znajdziemy jedynie 2 plastry, więc cena regularna 8,99zł (w promocji 6,99zł) wydaje mi się nieco wysoka biorąc pod uwagę, że podczas jednego okresu optymalne jest dla mnie zużycie 4-5 plastrów (można zastosować jeden plaster nie częściej niż raz na 24 godziny). W środku znajdziemy również ulotkę, w której opisane zostały wskazania i przeciwwskazania, a także skład. W skład tych plastrów wchodzą: żelazo, woda, ziemia okrzemowa, węgiel aktywny i chlorek sodowy. Prawdę mówiąc byłam nieco zaskoczona tym składem, ale jest mi to obojętne. Byleby były jakieś efekty;) 


Plastrów nie powinno się stosować dłużej niż 8 godzin w ciągu 24 godzin, aczkolwiek mnie się zdarzało stosować nawet przez 12 godzin. Cały czas właściwości były odczuwalne, ale oczywiście jeśli producent nie zaleca to lepiej nie stosować tak długo. Ja robiłam to wyłącznie na swoją odpowiedzialność. Mam duże doświadczenie z lekami przeciwbólowymi i sporą oporność na nie, więc wiedziałam, że takie plastry tym bardziej nie stanowią dla mnie żadnego zagrożenia. Plastrów nie powinno się stosować u dzieci poniżej 12r.ż, w miejscu podrażnionym, stłuczonym, zaczerwienionym, spuchniętym, w przypadku pęknięć skóry, krwawych wybroczyn, nadwrażliwej, chorej, zranionej lub uszkodzonej skóry. Nie powinno się również stosować w miejscu, w którym pacjent nie odczuwa ciepła, a także w połączeniu z kosmetykami, kremami czy żelami przeciwbólowymi. Należy zastosować środki ostrożności i skonsultować się z lekarzem w przypadku chorób reumatycznych, zaburzeń układu naczyniowego, cukrzycy, RZS, chorób serca, chorób skóry. 


Plastry opakowane zostały w pojedyncze saszetki, z których należy je wyjąć bezpośrednio przez zastosowaniem, ponieważ dostęp do powietrza aktywuje w nich ciepło. Jeżeli otworzymy opakowanie i będziemy chcieli użyć dopiero za jakiś czas to plaster nie będzie już nadawał się do użycia. Dlatego też nie robiłam zdjęć samych plastrów;) Zwłaszcza, że stosowałam je zawsze na noc. Plastry wyglądają zresztą dość zwyczajnie:) Aby skorzystać z plastra należy wyjąć go z opakowania, odkleić folię zabezpieczającą i przykleić plaster do bolącego miejsca. Plastry nie są zbyt duże więc najlepiej wybrać to najbardziej bolące miejsce. U mnie ból miesiączkowy jest umiejscowiony głównie po lewej stronie. Od kręgosłupa lędźwiowego przez część brzucha i nogę aż po duży palec u stopy, więc jak dla mnie plaster powinien mieć spokojnie długość 100cm:D Ale jest to nierealne, gdyż nie zaleca się ogrzewać tak dużych powierzchni;) Ból jest u mnie zlokalizowany w ten sposób, ponieważ mam jakiś ucisk na nerw od kręgosłupa i niestety te dolegliwości nasilają się podczas okresu. Niestety lekarze twierdzą, że nic się z tym nie zrobi, więc stosuję jedynie leczenie zachowawcze. Facelle podaje by nie stosować plastrów jednocześnie ze środkami przeciwbólowymi. Jednak ja ze względu na specyfikę i rozległość mojego bólu stosuję je w połączeniu z tabletkami przeciwbólowymi. Dawniej stosowałam leki z grupy NLPZ dostępne na receptę, ale jakiś czas temu miałam bardzo niemiły incydent i przeszłam głównie na paracetamol. Ma to jednak taką wadę, że paracetamolu muszę zażyć znaczniej więcej niż przykładowo ketoprofenu, tramadolu, diclofenacu czy czegokolwiek innego. Często więc stosuję paracetamol i dodatkowo żel przeciwbólowy np. Olfen. Plastry postanowiłam więc stosować niejako zamiast Olfenu. Po przyklejeniu plastra w wybrane miejsce rozgrzewanie następuje powoli i osiąga maksymalną temperaturę po 30 minutach. Miałam wątpliwości czy taki plaster zapewni mi jakąkolwiek ulgę, ale szybko zorientowałam się, że to coś daje. Plastry są dyskretne, ale ja stosowałam je oczywiście na noc. Rozgrzewanie jakie zapewniają jest bardzo przyjemne, koi zszargane podczas okresu nerwy;) Ciepło ma zresztą udowodnione działanie przeciwbólowe przy wybranych typach bólu. W moim skomplikowanym przypadku sam plaster to oczywiście za mało, więc stosuję w połączeniu z tabletkami, ale muszę przyznać, że ulga była dla mnie naprawdę widoczna, ponieważ plaster mogłam umiejscowić w tym największym źródle bólu. Produkt okazał się więc być dla mnie bardzo dobrym uzupełnieniem dla tabletek. Dlatego też szybko pobiegłam po kolejne opakowania na zapas. Myślę, że u dziewczyn z mniej specyficznymi dolegliwościami nawet sam plaster na noc powinien sporo zdziałać. Natomiast nie polecałabym go kobietom, które mają obfite krwawienia, ponieważ ciepło może je jeszcze niestety dodatkowo nasilić. Pozostałym polecam spróbować. Ja zamierzam dalej korzystać. Plastry nie powodują u mnie żadnego podrażnienia ani zaczerwienia skóry.


Wspomnę jeszcze pokrótce o paru innych produktach Facelle.


Facelle wkładki higieniczne w metalowym etui



Wkładki higieniczne umieszczone zostały w metalowym opakowaniu, wewnątrz którego znajdziemy 5szt. Jest to więc typowe opakowanie do torebki. Naklejki możemy oderwać, więc nikt nie będzie wiedział, że w pudełeczku kryją się akurat wkładki. Do wyboru są różne wersje graficzne;) Jeśli chodzi o mnie to ja ze względu na to, że najczęściej noszę niewielkie torebki, bardziej skłaniam się ku pojedynczo paczkowanym wkładkom i podpaskom, ponieważ zajmują zdecydowanie mniej miejsca. Wszak wiecie, że Ewelina to jednak specyficzna istota;) Biorąc jednak pod uwagę to, że większość kobiet preferuje jednak większe torebki, takie rozwiązanie powinno być jak najbardziej satysfakcjonujące.  Do samych wkładek nie mam zastrzeżeń. Są dobrej jakości i nie podrażniają. Nie są grube ani też nadmiernie cienkie. A jeśli by komuś nie odpowiadały to zawsze można potem uzupełnić opakowanie o inne wkładki;)

Facelle chusteczki do higieny intymnej Aloe Vera


„Chusteczki do higieny intymnej. Przebadane ginekologicznie. Wartość pH od 4,0 do 5,0 jest optymalnie dostosowana do strefy intymnej, przez co produkt doskonale nadaje się do codziennego mycia i pielęgnacji tego obszaru. Zawierają wyciąg z aloesu, zielonej herbaty i rumianku. Materiał chusteczek podlega w 100% biodegradacji”.


Chusteczki do higieny intymnej zostały opakowane typowo dla takich produktów. Trzeba jedynie pamiętać o tym żeby szczelnie je zamykać, ponieważ mogą wyschnąć. Paczuszka zawiera 20 sztuk chusteczek. Dostępna jest również wersja mini w sekcji z mini produktami (na wyjazd lub do torebki). Jeśli chodzi o chusteczki Facelle to korzystam z nich od lat, a niedawno została właśnie wprowadzona nowa wersja z wyciągiem z aloesu, zielonej herbaty i rumianku. Gdy myślę o chusteczkach nawilżanych to zaraz przypomina mi się anegdotka ze szpitalnego OIOM’u na którym miałam „przyjemność” leżeć dwukrotnie. Tam zawsze padało pytanie: myjesz się wodą czy chusteczkami? Z racji tego, że wiele pacjentów nie miało sił dosłownie na nic to większość z nas często wybierała… mycie chusteczkami;) Po dziś dzień mnie to śmieszy. Ale wracając do chusteczek, na ogół nie są one produktem niezbędnym, ale przydatnym zarówno w sytuacjach ekstremalnych jak i codziennych gdy chcemy się po prostu odświeżyć. Chusteczki Facelle sprawdzają się w tym bardzo dobrze oczyszczając i odświeżając okolice stref intymnych, a przy tym nie podrażniają i są niedrogie. Więcej od tego typu produktu nie wymagam.

Facelle intim płyn do higieny intymnej Fresh


„Facelle Fresh to wyjątkowo delikatny płyn do higieny intymnej z wyciągiem z awokado i rumianku, z kwasem mlekowym, o pH 4,2, nie zawiera mydła, opracowany specjalnie do codziennego mycia i pielęgnacji strefy intymnej, optymalnie dopasowany do jej pH. Płyn nadaje się również do delikatnego mycia całego ciała”.

Płyn do higieny intymnej Facelle Intim Fresh został opakowany w niebieską 300ml butelkę wyposażoną w pompkę. Nowa szata graficzna występuje w… iście marynarskim stylu i muszę powiedzieć, że jest to zmiana na plus. Dobrym posunięciem jest także wyposażenie opakowania w pompkę, choć akurat moja sztuka miała wypadek w transporcie i postanowiła zalać kilka pozostałych kosmetyków, które z nią podróżowały z Łodzi do Łodzi…;) Jeśli chodzi o płyny do higieny intymnej tej marki to akurat muszę przyznać, że nigdy nie byłam ich szczególną fanką. Wprawdzie przez dłuższy czas ich używałam, ale w pewnym momencie doznałam jakiegoś podrażnienia i przerzuciłam się na te delikatniejsze wersje Laktacydu. Od tego czasu nie kupowałam już płynów Facelle naprawdę długo. Zważywszy jednak na nowe opakowanie postanowiłam sprawdzić czy może zmieniło się coś na plus i zaryzykowałam. Płyn pachnie bardzo delikatnie rumiankiem. Zapach ten jest jednak wyczuwalny króciutko. Konsystencja jest żelowa, a sam płyn dobrze się pieni i jest dość wydajny. Na plus mogę zaliczyć to, że nie zawiera mydła oraz SLS, ponieważ o ile w żelach do mycia ciała mi to nie przeszkadza to w przypadku produktów do higieny intymnej preferuję bez tego typu składników.  Płyn dobrze oczyszcza i odświeża. W tym przypadku żadnych podrażnień nie zauważyłam i mam nadzieję, że tym razem nie wystąpią nagle po wielu zużytych opakowaniach tak jak to miało u mnie miejsce w przypadku wersji w smukłej butelce. Zobaczymy.


Korzystałyście z plastrów menstruacyjnych marki Facelle lub innych? Znacie produkty do higieny intymnej Facelle? Co o nich sądzicie?

60 komentarzy:

  1. Nie korzystam z tej marki po tym, jak strasznie uczulił mnie płyn.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię ich płyny do higieny intymnej, ostatnio kupuję też podpaski i są fajne :). Te plastry wyglądają szczególnie ciekawie, u mnie najgorszy jest zawsze pierwszy dzień, ale nawet apap daje radę, ale siostrze może by się one przydały:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie najgorszy 2, ale ogólnie jest źle aż do 5, więc muszę kombinować by jakoś przetrwać :/

      Usuń
  3. to metalowe etui od wkładek bardzo się przydaje, jest w sam raz do torebki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No do moich to trochę za duże, ale dla większości w sam raz;)

      Usuń
  4. Ja kiedyś nie miałam problemów, ale ostatnio to jakaś masakra. Muszę po nie sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba tylko przez pierwsze dwa lata miałam bez bólu...

      Usuń
  5. Płyny do higieny intymnej Facelle znam i lubię, a plaster chętnie wypróbuję, bo bardzo mnie ciekawi, czy pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam ciekawa i jest to całkiem sensowne rozwiązanie choć nie idealne:)

      Usuń
  6. Bardzo mnie zaciekawiłaś tymi plastrami, muszę wypróbować. Niestety moje pierwsze dni przy miesiączce też nie są przyjemne, mimo zażywania antykoncepcji :( Zawsze ratuję się termoforem lub poduchą grzewczą. Wiem, że nie powinnam i mój Narzeczony zawsze się złości, gdy tak robię, ale ból przejmuje mój mózg. No co poradzisz :D Fajnie, że jakaś firma wreszcie pomyślała o nas, biednych kobietach w okresie :<

    Pozdrawiam cieplutko, Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh doskonale znam te klimaty niestety. Właśnie dlatego o tym napisałam:/

      Usuń
  7. nowa szata graficzna jest super:)

    OdpowiedzUsuń
  8. no dobra mam ochotę na plastry, bo pierwszy dzień okresu to u mnie męka :-/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie większość tych dni to nienajszczęśliwszy czas;/

      Usuń
  9. Muszę sprawdzić te plastry, okres to trudny dla mnie czas

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakoś nie stosuję produktów marki Facelle, ale plastrami jestem zainteresowana :) Rozejrzę się za nimi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubię te produkty, a plastry stosuję na kilka minut, aż przestaje mnie boleć, na tak długo niż 12 godzin nie trzymam. Najważniejsze, że mi przynoszą ulgę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to króciutko:) u mnie cięższe bóle niestety ;D

      Usuń
  12. Pierwszy raz słyszę o tych plastrach !!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Plastry wydają się ciekawe :) Nigdy nie korzystałam z tego typu dobrodziejstw ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero z tych, wcześniej jakoś nie:D

      Usuń
  14. O tych plastrach menstruacyjnych pierwsze słyszę :) Ciekawa rzecz, choć wiem, że w aptece juz od dawna można dostać zwykłe plastry rozgrzewające, więc to pewnie coś na podobę. Ja na szczęście ten czas przechodzę praktycznie bezbólowo, więc nie mam z tym problemów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One jakoś od wiosny są. W sumie byłam zdziwiona, że facelle coś takiego wypuściło. Tak, w aptekach takie plastry ma np Apap:)
      Oj to dobrze, ze łagodnie przechodzisz bo nic przyjemnego;)

      Usuń
  15. Ja z facelle miałam do tej pory chyba tylko tampony xD plastry chłodzące apap kupuję na migrenę, ale rozgrzewające wersje widziałam tylko u mamy, która ma problemy z plecami ;) pierwszy raz widzę, że jest specjalna wersja na czas okresu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ja z kolei tamponów ani podpasek niet :D
      Te z Apapu rozgrzewające myślę, że działają podobnie.
      Chłodzące miałam, ale mi się przeterminowały i nie użyłam. Działa to?
      No ja byłam w lekkim szoku jak coś takiego zobaczyłam na dziale z podpaskami:P Ale niezłe to.

      Usuń
    2. Te na migrenę Apap są ekstra, ja to ciągle mam je w domu, bo zanim zacznie działać tabletka, to już czuć lekką ulgę :)

      Usuń
    3. O to dobrze wiedzieć. Muszę się zaopatrzyć. Może się kiedyś przesadzą:D

      Usuń
  16. Te plastry to bomba pomysł. Rzadko kiedy cierpię z powodu okresu, raczej przechodzi to bokiem, ale bywa, że mam 1 dnia tak straszne bóle, że taki plaster byłby jak złoto zamiast niepotrzebnych tabletek :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Płynem facelle myję włosy, co wszystkim polecam! Świetnie działa na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że dziewczyny tak robią, ale jakoś nigdy nie próbowałam:)

      Usuń
  18. Nigdy nie miałam nic od nich ale te plastry nie są dla mnie, mogą być za słabe ;D mi moje bóle przeszły dopiero jak anty zaczęłam brać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie same plastry to też za mało, ale z przeciwbólowymi już Ok:)

      Usuń
  19. Nigdy nie miałam tej marki u siebie i nawet nic o tych kosmetykach nie wiem..Czas to chyba nadrobić i poczytać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to aż dziwne bo Facelle od lat w Rossmannie:)

      Usuń
  20. O kurczę, nawet nie wiedziałam, że są takie plastry w ofercie! Przy najbliższej okazji z pewnością wypróbuję :]

    OdpowiedzUsuń
  21. Używałam ich wkładek, podpasek i płynu. Na plastry jeszcze się nie zdecydowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś, choć jak rozmawiałyśmy wcześniej to niekoniecznie mogą być dla Ciebie;)

      Usuń
  22. Chętnie przetestuje te rozgrzewające plastry, stosowałam leki o których piszesz ale jedyny skuteczny lek jaki przynosi mi ulgę to Naproxen 550mg

    OdpowiedzUsuń
  23. Chętnie przetestuje te rozgrzewające plastry, stosowałam leki o których piszesz ale jedyny skuteczny lek jaki przynosi mi ulgę to Naproxen 550mg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie u niektórych niewiele działa:/ U mnie z reguły żel + tabletki choć lepiej byłoby nie łączyć.

      Usuń
  24. Pamiętam jeszcze jak rozmawiałyśmy o plasterkach, w sumie sama bym mogła je wypróbować Aczkolwiek mam dosyć obfite miesiączki więc nie wiem czy to by było dobre rozwiązanie dla mnie już nawet podczas okresu Kopnij się w gorącej wodzie i nigdy mi nic nie było. Sama podobnych plastrów używam podczas bólów migrenowych natomiast stosuje te które dają efekt chłodzący. Byłam zdziwiona że na drobniejsze bóle potrafią pomóc. Jeśli chodzi o sam okres to w kwestii bólu jest u mnie różnie raz miałam tak że aż zemdlałam :P a niekiedy jest tak że prawie nie czuję że mam okres :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak obfite to tak niekoniecznie bo ciepło może jeszcze nasilać krwawienie. Choć nie jest to oczywiście z góry pewne;)Ja chłodzące muszę chyba wypróbować;)

      Usuń
  25. te plastry muszę koniecznie wypróbować, ciepło łagodzi napięcie mięśni, znając siebie też trzymałabym je 12 godzin

    OdpowiedzUsuń
  26. Szukałam kiedyś takiego pudełka na wkładki do torebki, ale nie mogłam znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Żel Faecelle kocham od lat i mam nadzieję, że skład się nie zmienił :)

    OdpowiedzUsuń
  28. nie miałam chyba nic z produktów marki Facelle. lastry mnie zaciekawiły , choć fakt mogły by być tańsze

    OdpowiedzUsuń
  29. muszę kiedyś wypróbować te plastry :) od kiedy biorę tabletki antykoncepcyjne ból zdecydowanie zelżał, ale dalej zdarzają mi się porządne bóle :/

    OdpowiedzUsuń
  30. Zmiana zdecydowanie na plus :) Plastry bardzo mnie zaciekawiły :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zaskoczyłaś mnie tymi plastrami, nie wiedziałam, że są takie " ułatwiecze " tych ciężkich i jakże bolących dni... Tym metrowym wymiarem mnie rozbawiłaś :D Ja na szczęście mam mniejsze ( albo krótsze ) potrzeby :D Też siedzę na tabletkach, inaczej się nie da, a wkładki w puszce są przeurocze, na podróż idealne, kartonowe pudełka zawsze się gniotą :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Plastry nie dla mnie, ale fajnie, że działają, płyn miałam, bo fajnie, że ma pompkę, ale mocno mnie nie zachęcił do kolejnego zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...