sobota, 14 października 2017

Moja aktualna pielęgnacja włosów i małe włosowe rytuały;)

Cześć Dziewczyny!
Moje włosy przeszły w ostatnich latach trochę zmian, ponieważ po pierwsze zaczęłam je zapuszczać (a było co zapuszczać bo miałam krótkiego, asymetrycznego boba), po drugie 1,5 roku temu przestałam je farbować (co też było zdumiewające, gdyż farbowałam od gimnazjum;)), po trzecie zaczęłam zwracać większą uwagę na sprzęty pomagające nieco je okiełznać;) Jakiś czas temu pokazywałam Wam na Instagramie efekty mojego zapuszczania. Dostałam potem sporo pytań o pielęgnację. Uświadomiłam sobie wtedy, że właściwie nie robię nic szczególnego. Ale że od tego momentu trochę już minęło to postanowiłam nie cofać się wstecz tylko napisać o swojej aktualnej pielęgnacji włosów tudzież małych rytuałach. Bo w końcu kto jak nie ja uwielbia różne gadżety?

zdjęcie szamponu i odżywki Cece Sweden Hello Nature Black Caviar
Podstawą pielęgnacji włosów jest oczywiście oczyszczanie. Przyznam, że często sięgam po mocno oczyszczające szampony, ale akurat aktualnie mam coś eko. Jest to szampon Cece Sweden Hello Nature w wersji Black Caviar. Muszę przyznać, że wahałam się między tą wersją, a kokosową, ale ostatecznie postawiłam na powiew luksusu, czyli czarny kawior. Oba produkty umieszczone zostały w dość ładnych choć nie do końca praktycznych buteleczkach, ponieważ mam drobne problemy z wydobywaniem odżywki, która jest dość gęsta. Zauważyłam też ciekawą zależność. A mianowicie odżywka w połączeniu z szamponem innej marki działała mało spektakularnie. Swoją moc ukazała dopiero w duecie z szamponem tej samej linii. To zapewne dlatego, że szampon bardzo fajnie wygładza i zmiękcza włosy. Dzięki temu odżywka może po nim lepiej zadziałać. W tym wypadku okazuje się więc, że warto czasami sięgać po całą serię. Black Caviar Conditioner posiada dość ciekawą kremowo-żelową konsystencję, która jednocześnie jest zwarta i gęsta. Sprawia ona wrażenie bardzo odżywczej, ale szczęśliwie nie obciąża moich cienkich włosów. Cece posiada w ofercie również duety z olejem z konopii oraz z olejem kokosowym. Dla każdego coś dobrego;)
zdjęcie przedstawiające micelarną odżywkę myjącą Schwarzkopf

W prezencie od Shinybox wpadła mi ciekawostka w postaci Schwarzkopf BC Repair Rescue, czyli micelarna odżywka myjąca. I tutaj muszę powiedzieć, że używam jej mniej regularnie, ponieważ byłam w trakcie testowania innych produktów, a nie chciałam zbyt wiele mieszać. Poza tym nawet sam producent zaleca żeby nie używać codziennie, a np. co 2-3 mycia. A to dlatego, że jest to produkt, który oczyszcza delikatnie i przy przetłuszczającej się skórze głowy można mieć wrażenie zbyt słabego oczyszczenia (w przypadku stosowania na co dzień). Sam produkt ze swym zamysłem przypomina mi piankę Joico, którą uwielbiam, z tą różnicą, że nie jest w moim odczuciu aż tak super no i niestety nie jest pianką:) Micelarnej odżywki myjącej używam więc raz na jakiś czas z doskoku, ale muszę przyznać, że zrobiłam dużą odlewkę siostrze, która posiada suche włosy i jest tym produktem wręcz zachwycona. Zresztą wspomnę jeszcze o tym w innym wpisie. Balsam odbudowujący Biovax Opuntia Oil & Mango dotarł do mnie wiosną i aktualnie pozostało mi już odrobinę na spodzie:) Ta seria zachwyca przepięknym zapachem, ale i cieszy działaniem. Wystarczy odrobinę kremu rozetrzeć w dłoniach, a następnie wetrzeć we włosy ze szczególnym uwzględnieniem końcówek. Balsam nie obciąża włosów, a moje włosy mimo, że od półtora roku ścinam jedynie grzywkę, są w dobrej kondycji i jest to opinia fryzjera:)

zdjęcie przedstawiające zestaw Hello Body Cozy Hair Set

Każda pielęgnacja powinna zapewniać nam odrobinę relaksu i przyjemności. Dlatego warto zaopatrzyć się w niesztampowe kosmetyki i akcesoria. Niemiecka marka Hello Body ma w swej ofercie ciekawe zestawy do pielęgnacji. Moją uwagę zwrócił Cozy Hair Set składający się ze szczotki Hello Shiny Hair Brush, ręcznika Hello Fluffy oraz maski do włosów CoCo Shine
zdjęcie przedstawiające Hello Body CoCo Shine
Ręcznik jest miły i mięciutki w dotyku oraz całkiem niemałych rozmiarów. Szczotka posiada wygodną rączkę oraz fajny kształt, można nią rozczesać włosy bez wyrywania i szarpania bo jak to określił producent – Twoje włosy nacierpiały się już wystarczająco:) Maska to z kolei zaskakujący wynalazek. Opakowana została w 100ml zamykaną saszetkę przypominającą te z Babuszki Agafii, ale na szczęście jakość jest zdecydowanie wyższa. Jak wiecie nie służą mi rosyjskie kosmetyki, niemieckie za to z reguły jak najbardziej;) A co w tej masce jest takiego nietypowego? Przed użyciem należy na 15 minut włożyć ją do lodówki aby uzyskać konsystencję kremu. Przyznam, że spotykałam się już z maskami na gorąco, ale takimi z lodówki? Chyba jeszcze nie. Kosmetyk nakładamy na włosy oraz skórę głowy na 30 minut, a następnie zmywamy, myjemy szamponem i jak zawsze nakładamy odżywkę. Takie małe SPA dla włosów:) Kosmetyki dostępne są na Hello Body. Z kodem ADDICTION15 otrzymacie 15% zniżki na wszystkie kosmetyki tej marki. 

Jak zapuściłam włosy?


zdjęcie przestawiające witaminę C Colyfine

Pytaliście mnie czy używam suplementów wspomagających wzrost włosów. Od bardzo dawna nic takiego nie używam, ale tak „offtopowo” mogę wspomnieć o ciekawym suplemencie od Colyfine. Jest to Witamina C + Echinacea + Imbir + Kurkuma. Kiedyś ochoczo zażywałam przeróżne suplementy przeznaczając na to znaczne środki. Od jakiegoś czasu jestem jednak dość sceptyczna w tej kwestii i używam niewiele. Dlatego kiedy w niespodziance znalazłam ten produkt, od razu nabrałam wątpliwości;) Pokazałam jednak opakowanie siostrze i skład zatwierdziła mówiąc, że sama by takie chętnie brała;) Postanowiłam więc stosować i jak dotąd żadnych przykrych dolegliwości nie mam. Na minus mogę zaliczyć jedynie to, że kapsułki nie pachną zbyt pięknie. Mam nadzieję, że zyskam trochę sił witalnych bo tego niestety trochę mi brak;) Odpowiadając, więc na pytanie z podtytułu: nie robiłam nic szczególnego. Normalna pielęgnacja plus brak ścinania włosów, ponieważ od momentu powzięcia decyzji o zapuszczaniu, podcięłam końcówki tylko raz, a obecnie nie robiłam tego już 1,5 roku (choć niebawem zamierzam;)).

We wstępie zaznaczyłam, że mile widziane są u mnie sprzęty przeznaczone do stylizacji włosów. Stawiam na porządny sprzęt. Taki, na który nie będę musiała narzekać ani obawiać się, że zniszczy mi włosy. Na łamach bloga mieliście już okazję zapoznać się z recenzją lokówki Babyliss Curl Secret i prostownicy Philips Moisture Protect. Wkrótce zamierzam napisać kilka słów na temat suszarki Philips. Również z linii Moisture Protect. Na razie zdradzę Wam, że jestem z niej zadowolona i jak najbardziej warto.


A jak wygląda Wasza aktualna pielęgnacja włosów? Skupiacie się na myciu i odżywianiu czy może stosujecie jakieś dodatkowe rytuały albo triki? Chętnie się dowiem!

43 komentarze:

  1. Ja nie stylizuję włosów, ale marzy mi się szczotka obrotowa, żeby je nieco wygładzić :) Poza tym pielęgnacja jest bardzo różna i zależna od kondycji i wyglądu moich włosów. raz coś profesjonalnego (Joico) innym razem szampon z Joanny. A teraz moja miłośc maska Anven. Wczoraj wrzuciłam o niej wpis :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczotki obrotowe są fajne choć w moim przypadku lepiej się sprawdzały jak miałam krótkie włosy. Przy dłuższych jakoś ciężko to idzie:D Ja ogólnie do włosów najczęściej sięgam po profesjonalne. Ale staram się też próbować czegoś innego właśnie:)
      Ta maska od Anven mnie ciekawi, zajrzę:)

      Usuń
  2. Ja ostatnio znacznie ograniczyłam ilość stosowanych kosmetyków i chyba muszę wrócić do starej pielęgnacji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli jednak stare metody lepsze? Ja używam niewiele. Zwłaszcza porównując z pielęgnacją włosomaniaczek:D

      Usuń
  3. Ja parę lat temu miałam mocno zniszczone włosy - brak odżywki oraz codzienne prostowanie nie wpływały na nie dobrze ;) teraz zawsze pamiętam o odżywce/masce, czasem je olejuje i nie narzekam :) Twoje włosy są ślicznie, ładnie Ci się udało je zapuścić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kilka lat temu usłyszałam od fryzjerki, że moje włosy są jak z gumy (były wtedy rozjaśnianie). No i tak spontanicznie wtedy ścięłam na boba. Ale kiedy zachciało mi się zapuścić to jakoś długo to trwało i długo nie widziałam postępów:D
      Dziękuje. Jakieś niesamowite nie są bo niesforne, ale dobrze, że chociaż zdrowe:D

      Usuń
  4. Ja też zdecydowałam się na powrót do natury po 12 latach farbowania/rozjaśniania, gdyż sama nie wiedziałam w jakim kolorze jest mi najlepiej i skakałam po palecie kolorów szukając odpowiedniego odcienia dla siebie. Dopiero niedawno zrozumiałam, że matka natura wiedziała co robi. U mnie to dopiero początki, jestem ponad 2,5 miesiąca bez farby �� A co do odpowiedniej dla moich włosów pielęgnacji, to niestety nadal nie znalazłam na nie złotego środka i cały czas szukam kosmetyków, które mogłyby podpasować moim wysokoporowatym, sianowatym włosom ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to ja też sama nie wiem w jakim mi dobrze, ale w sumie też stwierdziłam, że nie jest aż taki zły ten naturalny:D

      Usuń
  5. Ja też najczęściej sięgam po mocno oczyszczające szampony - już kilka razy zauważyłam, że po tych wszystkich "naturalnych" moje włosy są przyklapnięte i tłuste :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie bo wiele tych eko jakoś nie domywa włosów :P

      Usuń
  6. Dobra, ja jestem z tych, którzy nadal praktycznie nic nie robią. Myję, nakładam odżywkę, czeszę, prostownica od święta...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie robię wiele w porównaniu do włosomaniaczek:D

      Usuń
  7. ja właśnie szukam jakiejś lepszej prostownicy :) co do suszarki mam remington shine therapy i rowniez bardzo mocno polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, też słyszałam, że są dobre:) super, że jesteś zadowolona:)

      Usuń
  8. Bardzo lubię tę odżywkę micelarną. Na moje włosy działa świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie tak całkiem Ok, ale znam lepsze:)

      Usuń
  9. Ten pierwszy zestaw bardzo mnie ciekawi, mam wersję z olejem konopi i bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja nie stylizuję włosów, ta maska nawadniająca brzmi ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczny jest ten duet prostownica suszarka, uwielbiam balsam Biovax Opuntia Oil & Mango

    OdpowiedzUsuń
  12. Odżywka z lodówki.. ciekawe 😄 ja nie ma szczególnie wymagających włosów i większość produktów im służy ale od kiedy przeszłam na bardziej delikatne i naturalne produkty widzę że są w lepszym stanie 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jeszcze się z czymś takim nie spotkałam;)

      Usuń
  13. Od kiedy mam sombre zaczęłam dodawać olejek do odżywek, dzięki temu włosy się nie puszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze dobrane olejki potrafią wiele zdziałać:)

      Usuń
  14. Suszarkę Philips niedawno oglądałam, piękna jest:)
    A Hello Body zainteresowało mnie, nie znam tej marki jeszcze;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładniutka, tylko ogromna:D
      A Hello Body myślę, że byś polubiła:)

      Usuń
  15. Mi bardzo daleko do włosomaniaczki. Najczęściej myję włosy, nakładam odzywkę lub maskę i tyle. Ewentualnie jeszcze odżywkę bez spłukiwania, gdy włosy się za bardzo puszą.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie do włosomaniactwa daleko jak stąd do kosmosu, a może i dalej. U mnie najczęściej gości dobrze oczyszczający szampon plus maska i odżywka, która ma za zadanie dodać włosom lekkości i objętości, co bym nie wyglądała, jakby mnie krowa polizała, a co mogłoby się zdarzyć niestety:D Czasem zaplącze mi się też odrobina olejku na same końcówki, kiedy są wysuszone, ale to działanie doraźne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O mi też daleko. Nie wyobrażam sobie mierzyć długości włosów albo objętości kitki np:D Nie spinam się aż tak:D Moje też się lubią przetłuszczać od nasady. Z kolei na długości lubią coś odżywczego;)

      Usuń
  17. Też zapuszczam włosy i bardziej zwróciłam uwagę na olejowanie i na składy odżywek. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. A ja nic nie znam :P Ja przykładam dużą wagę do delikatnego traktowania włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje to lubią zdecydowane działania, chociaż te zaprezentowane to takie delikatniejsze(jak na mnie:D).

      Usuń
  19. TT to jedyna szczotka jakiej używam już od kilku lat :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też biorę teraz ten suplement No i skład ma świetny ogólnie imbir i kurkuma bardzo fajnie działają na nasz organizm o czym też będę pisać. Najprawdopodobniej nawet jutro puszczę wpis. Nie spotkałem się jeszcze z matką którą wkłada się do lodówki w sumie zaciekawiła mnie ta opcja, moje włosy nie są jakoś specjalnie wymagającym Natomiast są bardzo przetłuszczające się u nasady i czasami suche na końcach dlatego też ich pielęgnacja musi być różnorodna a ja muszę się zaopatrzyć nowe produkty które mi w tym pomogą. Na ten moment stosuje produkty które je wzmacniają Na okres zimowy ona wie że nie będę im dawać po zakończonej kuracji. Ogólnie szybko mi rosną włosy na temat są strasznie cienkie i delikatne. Ale mogę się pochwalić Zresztą o tym wiesz że dużo mi się pojawiło małych dzieciatek na głowie. Ta szczotka którą ty masz przypominam i słynną TT w wersji Angel za którą miałam znów nie przepadam bo robi mi straszny oklap na głowie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No witaminki mają skład dobry:) moja siostra zatwierdziła:)
      Ja też nigdy wcześniej nie miałam takiej maski:D

      Usuń
  21. Ty zapuszczasz, a ja na skutek zaniedbań musiałam je znacząco obciąć :-/ teraz bardzo dbam o moje włosy, przeprosiłam się z olejowaniem i maskami do włosów, zaczęłam też sięgać po suplementy

    OdpowiedzUsuń
  22. Linię kawiorową moja mama uwielbia :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Great article. I will be going through some of these issues as well..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...