poniedziałek, 6 listopada 2017

Philips Moisture Protect suszarka do włosów!

Cześć Dziewczyny!
Kilka miesięcy temu recenzowałam prostownicę do włosów Philips Moisture Protect i zapowiadałam, że zapewne trafi do mnie również suszarka Philips Moisture Protect. Tak też się stało i już od paru miesięcy jestem jej szczęśliwą posiadaczką i użytkowniczką.



Suszarka Philips Moisture Protect HP8280/00 – czym się wyróżnia?


W suszarce Philips Moisture Protect podobnie jak w przypadku prostownicy z tej samej serii, zastosowano czujnik Moisture Protect. Owy czujnik za pomocą poczerwieni ma za zadanie diagnozować włosy i dobrać do nich taką temperaturę aby utrzymać w nich optymalny poziom nawilżenia. Dzięki zastosowaniu funkcji jonizacji włosy pozostają gładkie i lśniące oraz nie elektryzują się. Suszarka posiada 6 regulowanych stopni temperatury i siły nadmuchu. Dodatkowo zastosowano funkcję Thermo Protect zapewniającą odpowiednią temperaturę oraz ochronę przed przegrzaniem włosów. Dzięki temu można szybko i skutecznie wysuszyć włosy bez ich niszczenia nawet przy silnym nadmuchu. Jest również przycisk Cool Shot umożliwiający korzystanie z intensywnie chłodnego nawiewu powietrza, który znajduje zastosowanie zwłaszcza podczas wykańczania fryzury już po jej ułożeniu. 

Suszarka Philips Moisture Protect została opakowana w kartonowe opakowanie, w którym cały czas ją przechowuję, ponieważ jej gabaryty są niemałe. Do zestawu został dołączony koncentrator oraz dorodny dyfuzor;) Dyfuzor ma za zadanie pomóc zwiększyć objętość włosów, a także może pozytywnie wpłynąć na ich skręt. Natomiast dzięki koncentratorowi nasze włosy schną jeszcze szybciej, a dodatkowo łatwiej je wyprostować. Dzięki niemu nawet moje niesforne włosy po wysuszeniu są niemalże proste;) 
Suszarka Philips ma właściwie tylko jedną wadę – jest naprawdę sporych rozmiarów, a z dyfuzorem jeszcze większa;) Z tego powodu wahałam się czy jednak nie wybrać innej, ale zostałam przy swoim pierwotnym pomyśle i nie żałuję:) Sama suszarka prezentuje się bardzo ładnie (oczywiście jak na suszarkę;)) co jest zresztą znakiem rozpoznawczym linii Moisture Protect i w ogóle większości sprzętu marki Philips. Chyba trudno się z tym nie zgodzić, prawda?;)

Przyznam, że od wielu lat niemalże nie używałam suszarki, ponieważ nie miałam, a właściwie miałam, ale taką bardzo zwykłą, która była kiedyś gratisem do farby do włosów. Nie lubiłam jej używać, ponieważ lepiła jej się rączka (była wykonana z jakiegoś podrzędnego tworzywa, które lepiło się tak bez powodu), więc robiłam to tylko gdy było to bezwzględnie konieczne. Poza tym miałam wrażenie, że niszczy włosy. Dlatego też wiedziałam, że jeśli mam używać suszarki to podobnie jak w przypadku mojej prostownicy i lokówki w grę musi wchodzić jakaś wyższa technologia;) Stąd też pomysł na ten konkretny model. Oprócz ochrony włosów zależało mi też na szybkości użycia, ponieważ machanie ręką przez pół godziny nie zalicza się do grona moich ulubionych rozrywek;) A niestety u mnie jest co suszyć bo mimo, że moje włosy są cienkie to jest ich sporo i jeśli zostawiam je same sobie to schną dobrych kilka godzin. Czasem jeszcze rano są lekko wilgotne. Nawet fryzjerzy zawsze ubolewali, że: „pani włosy to tak długo się suszy”;) A jak radzi sobie z nimi Philips? Powiem szczerze, że zaskakująco dobrze. Suszenie moich mega opornych włosów zajmuje nie więcej niż 7-10 minut. Dzięki dyfuzorowi mogę im nadać trochę objętości i delikatnie pofalować, a jeśli użyję koncentratora to moje włosy są niemal proste. Producent wywiązał się ze swoich obietnic, ponieważ nie zauważyłam negatywnego wpływu na włosy. Wręcz przeciwnie – po wysuszeniu są gładkie i błyszczące. Choć oczywiście nie używam dzień w dzień, ponieważ nie zawsze potrzebuję. Dodam jeszcze, że od kilku tygodni jest u mnie siostra i stwierdziła, że chyba też chce taką suszarkę i prostownicę bo się od nich uzależniła:D Warto też wspomnieć, że ten konkretny model suszarki Philips jest szeroko polecany przez ludzi z branży fryzjerskiej i nie tylko. Widziałam, że polecał ją m.in. Maciej Maniewski, a także Pani Gadżet;)


Używacie suszarek? Jesteście zadowolone ze swoich modeli? Znacie suszarkę Philips Moisture Protect?

43 komentarze:

  1. Duże suszarki są niestety średnio poręczne, więc mnie nie bardzo przekonują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się wahałam, ale jednak technologia wygrała i przymknęłam oko na rozmiar:D

      Usuń
  2. Prezentuje się super, chociaż z takimi gabarytami przechowywanie może być trudne. Dobrze, że tak szybko suszy, bo machać ręką z tak dużą suszarką nie byłoby zbyt wygodne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja trzymam w pudełku i ono nie jest jakieś ogromne, ale sama suszarka to jak na suszarkę - spora:D Niemniej to tylko jedna jej wada;) Poza tym jestem bardzo zadowolona i widzę różnice między nią, a zwyklaczkiem:)

      Usuń
  3. dobra suszarka to podstawa w pielęgnacji włosów, fajnie, że kolejny produkt Philipsa sprawdził się u Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie trochę przeraża jej rozmiar. Teraz moja pustacza myśl: chciałabym ją mieć xD tylko po co, jak nie suszę włosów bo mi się nie chce a moje dokładnie odwrotnie niż Twoje - schną mega szybko ;) długość za pas, a po 2-3 godzinach suche.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No duża jest i normalnie wolałabym mniejszą, ale chciałam mieć z tej samej rodzinki co prostownica no i rzecz jasna zbajerowaną:D
      Mi też się nie chce, ale moje strasznie długo schną i nie zawsze jest czas czekać Haha. Niedobre te moje włosy;) Chociaż mojej siostrze szybko schną, a teraz jak u mnie jest to też korzysta. Zwłaszcza jak rano włosy myje i podoba jej się;D Ona jeszcze wspomaga układanie, chociaż Ty przy prostych włosach też tego typu problemów nie masz, więc za bardzo nie widzę tu wskazań dla Ciebie (poza tymi pustaczymi:D).

      Usuń
    2. Też właśnie, a posiadanie dla posiadania to jest dobre w przypadku biżuterii np a nie suszarki xD lepiej sobie tę kasę zaoszczędzę :P

      Usuń
    3. Hehe ja już się staram mieć coraz mniej dla samego posiadania. W zeszłym miesiącu zrobiłam mega porządki i porozdawałam różne książki, maskotki i inne bzdety. Chociaż jednocześnie kupiłam i dostałam nowe pierdoły do zdjęć to się trochę wyrównało, heh;) Z biżu już mi przeszło na szczęście, tzn. oczywiście, że lubię ale już nie istnieją dla mnie akcje typu nowy element pandory co miesiąc:D Ale fakt - jak dla samego posiadania to lepiej biżu niż suszarkę. Przynajmniej mniej miejsca zajmie:D

      Usuń
  5. Ta suszarka prezentuje się znakomicie, ja od prawie 2 lat - rzadko sięgam po suszarkę a nawet prostownicę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez całe lata używałam tylko w ostateczności bo miałam byle co, ale ta to inna liga:D

      Usuń
  6. piękna i nowoczesna, ja mam suszarkę z CHI używam jej sporadycznie, wolę aby moje włosy wysychały powoli i naturalnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. CHI to też dobra marka:) pewnie najlepiej naturalnie:) ale nie zawsze jest czas, a suszarka ma też dodatkowe zalety bo wspomaga układanie:)

      Usuń
  7. Ja właściwie prawie wcale nie używam suszarki ale mam szczotkę z jonizacją i bardzo fajnie się sprawdza. Suszarki tak naprawdę stosuje od święta, bo rano nie mam na to czasu a wieczorem zwyczajnie idę spać z mokrymi lub jak mi się same wysuszą. Moje włosy naturalnie schną z 15 minut :D w porywach do 20 😁😁😁😁😁

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szczotki z kolei nie mam, ale chyba chciałabym mieć:D

      O kurczę, to Tobie schną ekspresowo. Szok!

      Usuń
  8. Ja muszę w końcu zainwestować w jakąś porządną.

    OdpowiedzUsuń
  9. Sama muszę w końcu zainwestować w porządną suszarkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto bo byle czego potem się nie ma ochoty używać;)

      Usuń
  10. a ja wgl nie posiadam na ten czas suszarki, jakoś nie lubie suszyć włosów, uzywam jedynie prostownicy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię trochę pocudować:D choć najlepiej jakby wszystko samo się robiło;)

      Usuń
  11. Funkcja jonizacji włosów to genialna sprawa! Super wybór!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie używam suszarek, bo po takiej zabawie kończę z miotłą na głowie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha Ty chyba masz dość problematyczne włosy:D

      Usuń
  13. Brzmi nieźle, ale rzadko używam suszarek. Piza tym 2 tygodnie temu kupiłam nową - zupełnie przypadkowo i bez zastanowienia Rowentę, choć zwykle małe AGD kupuję Philipsa bądź Brauna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z Rowenty mam lokówko-suszarkę;)

      Usuń
  14. jaka ona ładna! ja odkąd skróciłam włosy nie używam suszarki: wieczorem myję włosy, rano mam je już suche, gotowe do wyprostowania i ułożenia:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja to już nawet nie pamiętam kiedy po raz ostatni używałam suszarkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wcześniej długo nie używałam bo miałam byle co:P

      Usuń
  16. Jak ja nie lubię dyfuzorów bo zawsze wtedy wyglądam jak pudel ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam co prawda jeszcze starego Brauna, ale taką też bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś miałam Brauna przez wiele lat!:)

      Usuń
  18. Mało używam suszarki, a też mam taką wielką i trzymam w pudełku, ale fakt świetnie i szybko suszy. Ta Twoja fajnie wygląda i dobrze, że spełnia obietnicę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Suszarki używam tylko okazjonalnie, staram się kierować chłodne strumienie powietrza :D Taka suszarka luksusowa by mi się przydała! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Rzadko używam suszarki. Myję włosy wieczorem dosyć wcześnie, aby mogły samodzielnie wyschnąć :))

    OdpowiedzUsuń
  21. Już oglądałam tę suszarkę i przyznam, ze bardzo mi wpadła w oko. Ja też mam w domu Philipsa, ale moja jest co prawda ładna, ale nie taka wypasiona;). W każdym razie tak 0 jest to mój przedmiot pożądania;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...