Bielenda Professional Acid Booster żelowy peeling z kwasami AHA i PHA 9% to produkt w przypadku, którego 11 razy się zastanowiłam, zanim po raz
pierwszy go użyłam:) Moja cera jest raczej delikatna i
nie wszystko jej służy. Dlatego starannie dobieram
kosmetyki i nie szaleję zbyt mocno ze złuszczaniem twarzy. Tym
bardziej, że w tym roku po raz pierwszy sięgnęłam po retinol. Zatem musiałam przede wszystkim bardzo dbać o nawilżenie i regenerację skóry. Ciekawość jednak zwyciężyła, więc gdy już moja twarz oswoiła się z retinolem, wprowadziłam do swojej pielęgnacji dodatkowo peeling kwasowy.
Peeling Acid Booster zawiera kompleks kwasów AHA (glikolowego, migdałowego, mlekowego) oraz kwas laktobionowy PHA. Można go stosować na twarz, szyję i dekolt, z pominięciem okolic oczu. Wystarczy zaaplikować go na oczyszczoną skórę na 10 minut, raz na 7-10 dni.
Peeling został zapakowany w kartonik, na którym znajdują się wszystkie istotne informacje wraz ze składem. Sam produkt został umieszczony w typowej dla marki Bielenda Professional plastikowej butelce, wyposażonej w wygodną pompkę. Pojemność produktu to 50ml, które należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia. W moim odczuciu peeling jest wydajny, więc zrobiłam również próbkę koleżance.
Produkt ma postać bezbarwnego żelu, który bardzo sprawnie się
rozprowadza. Po nałożeniu zastyga, zostawiając po sobie błyszczącą warstwę,
która łatwo się zmywa. Po aplikacji może piec, ale szczęśliwie nigdy tego nie
doświadczyłam:) Zapach jest delikatny i wyczuwalny
tylko podczas rozprowadzania. Mnie akurat przypomina mokrą ścierkę;) Ale nie sugeruj się tym mocno, bo jak wiesz mój nos jest bardzo czuły i nierzadko dość nietypowo odbiera zapachy;) Po zmyciu moja cera nie jest zaczerwieniona ani podrażniona. Bez obaw,
skóra nie schodzi płatami! Wymaga jednak nawilżenia. Dlatego
po użyciu stosuję maseczkę albo od razu nakładam wieczorną pielęgnację. Nie jest to jednak żaden problem, ponieważ zawsze, po użyciu jakiegokolwiek peelingu do twarzy nakładam coś jeszcze.
Efekty stosowania żelowego peelingu to odświeżona,
wygładzona oraz bardzo przyjemna w dotyku cera, która dodatkowo jest
rozświetlona i jaśniejsza:) Pełen pakiet korzyści:) Dodatkowo jestem szczególnie miło zaskoczona brakiem działań niepożądanych, takich jak zaczerwienienie czy podrażnienie. Jak już wspominałam, producent poleca go aplikować na 10 minut raz na 7-10 dni i początkowo myślałam, że przy mojej skórze będę stosować rzadziej, czyli np. raz albo dwa razy w miesiącu. A okazuje się, że mogę po niego sięgać bez przeszkód raz w tygodniu:) Nic złego się nie dzieje.
Podobno biorąc pod uwagę rezultaty, z powodzeniem może zastąpić „krwawy peeling” The Ordinary. Ale akurat nie mam porównania, bo jakoś nigdy mnie nie przekonywał do
zakupu. Bałam się, że będzie dla mnie zbyt mocny. Poza tym obecnie z powodu marnej
dostępności, jego zdobycie graniczy z cudem. Dlatego jeśli szukasz peelingu kwasowego to na pewno warto postawić na polską
alternatywę:)
Kosmetyki Bielenda Professional z linii Acid Booster znajdziesz wyłącznie w drogeriach Rossmann. Ich ceny są przystępne, a dodatkowo zawsze warto polować na promocje:)
Jestem ciekawa czy miałaś już okazję poznać Booster żelowy peeling z kwasami AHA i PHA 9% albo inne kosmetyki Bielenda Professional z tych, które dostępne są w Rossmannie? Sięgasz po peelingi kwasowe czy preferujesz inne formy złuszczania martwego naskórka?;)
Ciekawy peeling, takiego jeszcze nie miałam. PS bardzo ładny mani : )
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Warto go wypróbować:) Dziękuję:)
UsuńNie mialam okazji go jeszcze używać niestety. Ps. Piekne paznokcie
OdpowiedzUsuńDziękuję:) Może będzie okazja:)
UsuńRaczej unikam kwasów, peeling The Ordinary też mnie nie kusił :)
OdpowiedzUsuńMnie TO też nie, ale z tym zaryzykowałam i nie żałuję:)
UsuńPazury fajne :)
OdpowiedzUsuńDzięki:)
UsuńKwasy Pha <3
OdpowiedzUsuńlubię;)
UsuńRaczej omijam kwasy :)
OdpowiedzUsuńMasz złe doświadczenia?
UsuńNie znam ale z chęcią poznam bo kocham kwasy ❤️
OdpowiedzUsuńKwasy dobra rzecz:)
UsuńChoć staram się na bieżąco śledzić produkty marki Bielenda, zaprezentowanego kompletnie nie znałam.
OdpowiedzUsuńInteresująca recenzja, zastanowię się nad testami :)
Pozdrawiam serdecznie!
Ostatnio Bielenda Professional wypuszcza mnóstwo intrygujących produktów:)
UsuńBardzo.lubie produkty marki bielenda ;)
OdpowiedzUsuńJa też lubię bardzo Bielenda Professional:)
Usuńprzy takim stosowaniu to on musi być mega wydajny! ja nie mam serca do kwasów ani innych takich :p o widzę pazurki nawet pod kolor opakowania :P
OdpowiedzUsuńW sam raz na te pół roku od otwarcia i spokojnie można się z kimś podzielić;) Kwasy dobra rzecz, ale trzeba pamiętać o regeneracji i nawilżaniu. Jakoś nigdy nie mogłam się zebrać do zrobienia fotki. W końcu wzięłam w łapę i zrobiłam:P
UsuńBielenda to dla mnie pewniak. Chociaż nie znam tego produktu, ale chętnie to zmienię!
OdpowiedzUsuńMają dobrej jakości kosmetyki:)
UsuńBardzo ciekawy produkt :) ja mam dość wrażliwą skórę i nie wiem czy by mnie nie podrażnił :)
OdpowiedzUsuńMoja też jest wrażliwa, więc wahałam się. Ale na szczęście wyszłam z tego z twarzą:D
UsuńMam go teraz w użyciu i jestem w nim totalnie zakochana :)
OdpowiedzUsuńSuper, że Ci się sprawdza ten kwasowy peeling Bielenda Professional:)
UsuńBardzo lubię tą profesjonalną serię Bielendy, mam świetny tonik i eliksir :)
OdpowiedzUsuńProdukty bielenda u mnie zawsze się sprawdzały 😁
OdpowiedzUsuńHej, czy mogłabyś mi podpowiedzieć w jakim czasie po nałożeniu i zmyciu tego kwasu można nałożyć krem na twarz ? I jaki to powinien być krem ?:-)
OdpowiedzUsuńPeeling nakładam na ok. 10 minut i od razu po zmyciu robię pielęgnację, czyli tonik, serum, krem. Najlepiej jakiś nawilżający, łagodzący lub odżywczy. Bielenda Professional ma też fajną serię Barrier Renew.
UsuńCzy ten peeling można stosować w ciąży? Ciężko znaleźć jakiekolwiek informacje na ten temat
OdpowiedzUsuńpozdrawiam