czwartek, 22 kwietnia 2021

SOME BY MI Super Matcha - tonik i maseczka!

Ten, kto jest na bieżąco z nowościami w dziedzinie #beauty, pewnie już zauważył, że od jakiegoś czasu zaczęły się pojawiać kosmetyki na bazie herbaty matcha;) Jako herbaciara nie mogłam przejść obok nich obojętnie;) Szukałam czegoś z potencjałem i wtedy okazało się, że marka SOME BY MI wypuściła nową serię Super Matcha. Zdecydowałam się na SOME BY MI Super Matcha Pore Clean Clay Mask oraz SOME BY MI Super Matcha Pore Tightening Toner, ale w serii jest jeszcze serum. Czy warto sięgnąć po toner lub maseczkę z tej linii?

SOME BY MI Super Matcha blog

SOME BY MI Super Matcha Pore Tightening Toner

 

SOME BY MI Super Matcha Pore Tightening Toner

Dwufazowy tonik na bazie herbaty matcha posiada właściwości nawilżające oraz odżywcze. A dzięki zawartości kwasu salicylowego wspomaga oczyszczanie porów i wykazuje delikatne działanie złuszczające. Kwas ten wnika głęboko w komórki poprzez pory ze względu na to, że jest rozpuszczalny w tłuszczach. Dzięki temu złuszcza martwe komórki naskórka i rozpuszcza zrogowaciałe warstwy. Głównym składnikiem toniku (83%) jest hydrolat z matcha, który jest silnym antyoksydantem. Łagodzi stany zapalne i podrażnienia, nawilża i odżywia, wspomaga zwężanie porów i przyspiesza gojenie się drobnych ran. Tonik został wzbogacony o opatentowany proszek Sebocontrol, który wchłania sebum oraz inne zanieczyszczenia, a także zapobiega zatykaniu porów. W składzie znajdują się także substancje aktywne, które wykazują działanie kojące, łagodzą zaczerwienienia oraz stany zapalne. Należą do nich wąkrota azjatycka oraz jej 4 pochodne, drzewo herbaciane czy też haittyunia. Ponadto produkt zawiera wodę mineralną oraz wodę lodowcową.

SOME BY MI Super Matcha Pore Tightening Toner recenzja

SOME BY MI Super Matcha Pore Tightening Toner umieszczony został w ładnym, błyszczącym zielonym kartoniku, który od razu zwrócił moją uwagę;) Sam produkt znajduje się w plastikowej butelce o pojemności 150ml. Na zużycie mamy 12 miesięcy od momentu otwarcia. 

Toner posiada dwufazową formułę. Na dnie mamy wspomniany wyżej proszek. Natomiast część górna to faza płynna. Przed użyciem należy dobrze wymieszać obie fazy, czyli energicznie wstrząsnąć butelką z produktem. Cały proces przebiega sprawnie;) Tonik ma delikatny, świeży zapach. Osobiście bardzo mi się podoba, bo pachnie mniej więcej tak go sobie wyobrażałam zanim do mnie dotarł:) Po zmieszaniu obu faz konsystencja staje się płynna, dzięki czemu tonik przyjemnie się aplikuje. Nie stosowałam go codziennie. A bardziej wdrożyłam, jako produkt dodatkowy mający na celu delikatnie złuszczyć cerę i oczyścić pory. Po użyciu cera jest przyjemnie odświeżona i wygładzona. Przy mojej częstotliwości stosowania (3x w tygodniu) nie zauważyłam żeby wysuszał albo podrażniał. Ładnie ograniczył wydzielanie sebum i sprawił, że pory są mniej widoczne, a cera gładsza i wyglądająca zdrowiej:) Żeby zintensyfikować działanie w bardziej problematycznych strefach można zastosować go, jako maskę/kompres, czyli nasączyć nim cienkie waciki i nałożyć na wybrane obszary. I przyznam, że czasami stosuję go właśnie jedynie punktowo. Polecam ten sposób zwłaszcza w przypadku cery mieszanej, ale jednocześnie delikatnej.

SOME BY MI Super Matcha Pore Clean Clay Mask

SOME BY MI Super Matcha Pore Clean Clay Mask

Maska glinkowa na bazie herbaty matcha przeznaczona jest przede wszystkim do głębokiego oczyszczania porów. Kwasy BHA z ekstraktu z kory wierzby i liści zielonej herbaty wspomagają odblokowanie porów oraz złuszczają martwe komórki naskórka. Zawarta w maseczce glinka oraz sproszkowana matcha pomagają pozbyć się zanieczyszczeń oraz regulują wydzielanie sebum. W składzie znajduje się również wyciąg z wąkroty azjatyckiej, liści drzewa herbacianego, hauttuini jak również woda lodowcowa i mineralna. Maska wykazuje działanie antyoksydacyjne, oczyszczające i łagodnie złuszczające. Nawilża, zmiękcza, wyrównuje koloryt cery. A jednocześnie koi oraz utrzymuje równowagę bariery hydrolipidowej skóry.

SOME BY MI Super Matcha Pore Clean Clay Mask

Maska do twarzy SOME BY MI Super Matcha Pore Clean Clay Mask opakowana została w plastikowy słoiczek o pojemności 100g. Pojemniczek jest wygodny w użyciu, a dodatkowo posiada wewnętrzną plastikową osłonkę chroniącą zawartość oraz szpatułkę ułatwiającą aplikację. 

Konsystencja jest typowa dla masek glinkowych. Bardzo sprawnie się rozprowadza. A zapach jest świeży i przyjemny z domieszką subtelnie glinkowej nuty. Maskę należy aplikować na oczyszczoną twarz, a następnie pozostawić na 10-20 minut i po upływie tego czasu zmyć wodą, jednocześnie masując skórę okrężnymi ruchami. Jest to jedna z tych masek, które zasychają na twarzy. Trzeba też chwilę poświęcić żeby ją zmyć. Można wspomóc się gąbeczką celulozową, ale spokojnie można to też zrobić samymi dłońmi. Przed użyciem najczęściej stosuję tonik z tej samej serii. Po zastosowaniu maseczki cera jest bardzo dobrze oczyszczona, a pory mniej widoczne. Jednocześnie jest przyjemna i gładka w dotyku. Naprawdę dobrze odświeżona. Zaraz po zmyciu nie mam uczucia ściągnięcia, ale naturalnie i tak od razu przechodzę do dalszych kroków w pielęgnacji:)

Nowości Some by Mi Super Matcha znajdziesz na Jolse.

Stosowałaś kosmetyki na bazie herbaty matcha? Znasz Super Matcha od Some by Mi?


Czytaj dalej »

niedziela, 18 kwietnia 2021

Nacific Real Rose Floral Toner i Real Calendula Floral Toner – toniki z płatkami róży i nagietka!

Jakiś czas temu miałam drobną akcję spełniania kilku kosmetycznych chciejstw rodem z Korei, które intrygowały mnie już od dawna. Wśród nich znalazły się toniki Nacific. Pierwszy z ekstraktem z róży oraz zatopionymi wewnątrz butelki płatkami róż. Drugi natomiast na bazie wody z kwiatów nagietka i zatopionymi płatkami tych kwiatów. Brzmi i wygląda bardzo dobrze, a jak działa?

Nacific toniki recenzja

Nacific Real Rose Floral Toner

Nacific Real Rose FloralToner

Zawarty w toniku ekstrakt z róży działa kojąco, przeciwzmarszczkowo, antyseptycznie, wzmacniająco i ściągająco. Ponadto ekstrakt 7 ziół z wyspy Jeju posiada działanie łagodzące i chroni przed ucieczką wilgoci z naskórka. 

Nacific tonik z płatkami róży blog

Tonik mieści się w plastikowej butelce o pojemności 180ml, czyli trochę mniejszej niż ma to miejsce zazwyczaj. Muszę przyznać, że zaskoczył mnie ten plastik, ponieważ patrząc na zdjęcia produktowe, zawsze miałam nieodparte wrażenie, że butelka wykonana jest z mrożonego szkła;) Sam toner ma przyjemną, wodnistą konsystencję, która pozostawia po sobie wygładzającą warstewkę po aplikacji. Ale w żaden sposób się nie lepi. Zaraz po pierwszym otwarciu toner wydawał mi się bezzapachowy, ale podczas użycia okazało się, że zapach jednak jest. Choć nie taki, jak można było sobie wyobrazić:) Zabrzmi to dziwnie, ale mnie jego woń przypomina smak witaminy C. Takiej zwykłej, w tabletkach z apteki;) Nie pytaj, jak zapach może przypominać mi smak;) W każdym razie w moim odczuciu tonik Nacific z zanurzonymi wewnątrz płatkami róż pachnie naprawdę przyjemnie. Zapach jednak nie utrzymuje się na skórze i dodam też, że sam w sobie jest delikatny. Wewnątrz toniku zatopione zostały płatki róży, co bardzo mi się spodobało. Ale jeśli chodzi o minusy to niekiedy podczas aplikacji wypłynie z butelki jakiś ukruszony płatek, którego trzeba potem zbierać z twarzy;) Do działania nie mam żadnych zastrzeżeń. Zaraz po aplikacji cera jest przyjemnie odświeżona, wygładzona i wstępnie nawilżona, dzięki czemu stanowi idealne podłoże pod dalszą pielęgnację. Wspomaga także łagodzenie drobnych podrażnień oraz delikatnie rozświetla cerę.

Nacific Real Calendula Floral Toner

Nacific tonik z płatkami nagietka opinie

Tonik w swoim składzie zawiera wodę z kwiatów nagietka (91%), która wykazuje działanie łagodzące oraz wspomaga walkę z przebarwieniami. Bogaty w aminokwasy i kwasy tłuszczowe wyciąg z wąkroty azjatyckiej, który działa przeciwstarzeniowo i przeciwzapalnie. Pomagający utrzymać wilgoć skóry kwas hialuronowy oraz alantoinę, która przyspiesza jej regenerację.

Nacific Real Calendula Floral Toner

Kwestia opakowania nagietkowego toniku Nacific wygląda niemalże identycznie, jak w przypadku „różanej siostry”. Mamy więc 180ml plastikową butelkę, która w łatwy sposób dozuje płyn oraz zatopione wewnątrz płatki kwiatów. Tyle, że w tym wypadku nagietka. A całość jest bardziej żółta;) Konsystencja również jest taka sama, czyli wodnista, ale natychmiast dająca uczucie wygładzenia i zapewniająca odpowiednie przygotowanie pod dalszą pielęgnację. Zapach jest delikatny i ulotny. Nie powinien nikogo drażnić. Po użyciu cera jest odświeżona, miękka i delikatnie nawilżona. 

Nie widzę dużych różnic pomiędzy tymi wersjami. Obie bardzo polubiłam i możliwe, że wypróbuję kiedyś kremy z tej samej linii:)

Marka Nacific dostępna jest na Jolse.

Czytaj dalej »

środa, 14 kwietnia 2021

Cell Fusion C Calming Down Cream – krem łagodzący do skóry wrażliwej!

W ciągu ostatniego roku, stosując różne substancje aktywne wraz z retinolem na czele, miałam szansę w sposób szczególny przekonać się, jak ważne jest stosowanie produktów, które w razie potrzeby ukoją podrażnioną skórę oraz wspomogą odbudowę i ochronę naturalnej bariery hydrolipidowej. Nie mogę narzekać, ponieważ miałam wysoką trafność w doborze tego typu produktów. W końcu jednak przyszedł czas na wypróbowanie Cell Fusion C Calming Down Cream, który jeszcze w zeszłym roku trafił na moją wishlistę;) Krem cieszy się dość szerokim uznaniem zwłaszcza wśród miłośników koreańskiej pielęgnacji. A czy rzeczywiście jest tak dobry, jak go malują?

Cell Fusion C Calming Down Cream konsystencja

Cell Fusion C Calming Down Cream

Krem nadaje się do stosowania przy każdym typie cery, zwłaszcza wrażliwej, odwodnionej, podrażnionej lub alergicznej. Jest również pomocny w pielęgnacji cery z trądzikiem różowatym lub pospolitym. Dzięki zawartości azulenu produkt wykazuje działanie łagodzące, regenerujące, przeciwzapalne oraz zmniejszające obrzęki. Ponadto hamuje wydzielanie histaminy, przez co działa przeciwalergicznie. W składzie znajduje się także szereg ekstraktów roślinnych. Ekstrakt z wąkroty azjatyckiej o działaniu ujędrniającym. Ekstrakt z portulaki pospolitej, który przynosi ukojenie wrażliwej i alergicznej skórze. Ekstrakt z kurkumy o właściwościach przeciwzapalnych. Ekstrakt z owsa o działaniu przeciwzapalnym, regenerującym, oczyszczającym oraz uszczelniającym naczynia krwionośne. Opatentowany przez markę Cell Fusion C kompleks NEO CMS zawiera hydrolizowane białko łubinu, cholesterol oraz intensywnie nawilżający izomeraz sacharydowy. Dzięki czemu korzystnie wpływa na kondycję skóry, wygładza oraz zapewnia odpowiednie nawodnienie.

Cell Fusion C Calming Down Cream umieszczono w porządnym słoiczku o standardowej pojemności 50ml. Opakowanie jest minimalistyczne, ale mnie osobiście bardzo się podoba. Kojarzy mi się z łagodnością produktów aptecznych. PAO wynosi 12 miesięcy. 

Cell Fusion C Calming Down Cream blog

Sama zawartość została dodatkowo zabezpieczona „sreberkiem”. Lekkim rozczarowaniem, już przy pierwszym użyciu był dla mnie zapach, ponieważ krem pachnie jak delikatne perfumy, a do produktu o działaniu kojącym bardziej pasowałaby mi bezwonna formuła;) Dobra wiadomość jest jednak taka, że nie jest to żadna dusząca woń, a do tego nie utrzymuje się długo na skórze. Krem posiada zielone zabarwienie, dzięki czemu delikatnie maskuje zaczerwienienia skóry. Nie jest to oczywiście tak spektakularny efekt jak po zastosowaniu korektora, ale zawsze to jakaś dodatkowa korzyść ze stosowania. Choć przyznam szczerze, że moja cera nie ma skłonności do zaczerwienienia, więc ten problem zwykle mnie nie dotyczy. 

Calming Down Cream posiada przyjemnie lekką konsystencję, która bardzo ładnie się rozprowadza i szybko wchłania, pozostawiając po sobie jedynie delikatną, nietłustą warstewkę ochronną. Ma u mnie lekką tendencję do świecenia w okolicach czoła, na pozostałej części twarzy prezentuje się bardzo naturalnie. Bez nadmiernego blasku ani płaskiego matu. Bezpośrednio po nałożeniu odczuwalne jest przyjemne, subtelne chłodzenie skóry, które potęguje efekt kojący;) Dzięki efektowi orzeźwienia doskonale sprawdzi się także w letniej pielęgnacji twarzy. Uwielbiam jego formułę! Ma w sobie coś, co mnie relaksuje. Krem nadaje się zarówno do stosowania na dzień, pod makijaż, jak i na noc. Bez problemu można na niego nałożyć lekki filtr SPF50. Nic się nie roluje. Świetnie koi i łagodzi podrażnienia, a do tego wygładza i zabezpiecza skórę przed utratą wody. Idealnie sprawdza się także po złuszczaniu cery lub podczas kuracji retinolem. Kiedy skóra schodziła mi płatami, doprowadził ją do porządku w ciągu 2-3 dni. Na pewno jeszcze wrócę do tego zielonego cuda:) 

Cell Fusion C Calming Down Cream opinie

Mój egzemplarz pochodzi z Jolse, które słynie z częstych promocji na kosmetyki koreańskie:)

Znasz Calming Down Cream albo inne kosmetyki marki Cell Fusion C?

Czytaj dalej »

sobota, 10 kwietnia 2021

Creamy, Asoa i MyCeutic – pielęgnacyjna 3 z Cosibella!

Dzisiaj coś specjalnie dla miłośników naturalnej pielęgnacji twarzy, czyli moje kolejne spotkanie z marką Creamy oraz dwa produkty firm, które nie były mi wcześniej znane. Mowa o Asoa i MyCeutic:) U mnie z kosmetykami naturalnymi bywa różnie, ale zawsze staram się znaleźć coś, co będzie miało potencjał. A jak poradziłam sobie tym razem?

Cremy, Asoa, MyCeutic blog

Creamy Moringa Pure Olejek do Mycia Twarzy i Demakijażu

Creamy Moringa Pure Olejek do Mycia Twarzy i Demakijażu opinie

Moringa Pure to olejek typu 2w1, ponieważ można go użyć zarówno do demakijażu jak i do mycia twarzy. U mnie pełnił przede wszystkim tą pierwszą funkcję. Ale potwierdzam, że jako produkt myjący również jest bardzo komfortowy w użyciu. Czasem sobie zrzędzę, np. na zapach, ale tutaj nie mam się do czego przyczepić! Olejek pachnie delikatnie i bardzo naturalnie, jedynie swoimi składnikami. Żadnych zdziwaczałych woni:) Tzn. jest jedna rzecz - dozowanie poprzez pipetę w przypadku „wyższych” butelek, takich jak ta, dla mnie nie jest najszczęśliwszym rozwiązaniem. Zawsze się coś uroni, ale „jeśli nic nie skapnie to znaczy, że za mało nalane”, jak mawiał Adaś Miauczyński;) Olejek doskonale się rozprowadza, więc już sam proces demakijażu jest bardzo relaksujący. Świetnie radzi sobie zarówno z makijażem twarzy jak i oczu (nie szczypie). Co ważne, dokładnie oczyszcza także z filtrów. Po zwilżeniu skóry wodą pięknie emulguje, więc zmywa się bardzo sprawnie. Nie ma mowy o pozostawianiu tłustej warstwy na twarzy. Ale miękka, gładka i wstępnie nawilżona cera bez podrażnień owszem! Olejek jest wegański. W jego składzie znajduje się olej moringa, który wykazuje działanie przeciwzapalne i odżywcze oraz olej ze słodkich migdałów, który wzmacnia barierę lipidową skóry i poprawia jej elastyczność. Całość zamknięta została w oryginalnym czarnym opakowaniu, które po odklejeniu etykiety prezentuje się bardzo elegancko. Butelka zawiera 100ml olejku. Na opakowaniu nie ma podanego PAO, więc obowiązuje data ważności. Zaznaczę też, że kosmetyki Creamy produkowane są „na świeżo” i nie mają bardzo długich terminów, więc lepiej nie kupować większej ilości na zapas:) Creamy Moringa Pure to jeden z najlepszych olejków do demakijażu, których używałam:)

MyCeutic 100% Organiczny Sok Aloesowy

MyCeutic 100% Organiczny Sok Aloesowy opinie

Jest to w pełni organiczny sok aloesowy, który wykazuje silne właściwości nawilżające, kojące i łagodzące podrażnienia, a także wspomagające procesy regeneracyjne naskórka. Jest także pomocny przy stanach zapalnych i poparzeniach. MyCeutic 100% Organic Aloe Vera Juice występuje w dwóch opcjach do wyboru – 30ml i 100ml. PAO wynosi 6 miesięcy. Moja 30ml szklana butelka wyposażona została w sprawnie działającą pipetę, która ułatwia dozowanie. Kosmetyk posiada bardzo lekką, wręcz wodnistą konsystencję, która przywodzi na myśl koreańskie esencje do pielęgnacji twarzy. I tak naprawdę z powodzeniem spełnia rolę esencji, którą nakładamy na uprzednio oczyszczoną twarz. Bardzo komfortowo się rozprowadza i błyskawicznie wchłania. Nie ma mowy o jakimkolwiek uczuciu lepkości. Warto jednak pamiętać, że sok aloesowy sam w sobie nie zapewni spektakularnych efektów. To produkt, który najlepiej sprawdza się w pielęgnacji warstwowej. Skóra potrzebuje okluzji, więc po użyciu konieczne jest przynajmniej nałożenie kremu:) Oprócz stosowania, jako esencji można go również użyć do maseczek (np. w proszku albo w płachcie) oraz jako podkład pod olej do olejowania włosów:) Na pewno każdy znajdzie dla niego zastosowanie (z wyjątkiem osób uczulonych na sok z aloesu). Sok z aloesu MyCeutic rzeczywiście ładnie zmiękcza skórę przygotowując ją na dalsze kroki w pielęgnacji, wspomaga nawilżenie i regenerację oraz koi drobne podrażnienia. Czy jednak są jakieś minusy? Owszem! Nie sądziłam, że sok z aloesu będzie tak brzydko pachniał. Pamiętaj, że jestem przewrażliwiona na tym punkcie, ale w moim odczuciu jest to zapach przybrudzonej, mokrej szmatki do mycia podłogi. A spodziewałabym się raczej jakiejś świeżej, roślinnej woni. Na szczęście zapach nie utrzymuje się na twarzy. Jest wyczuwalny jedynie w momencie rozprowadzania po skórze, a inne nakładane po nim produkty z łatwością go maskują.

Asoa Serum dla Koneserów


Asoa Serum dla Koneserów blog
Bazą serum jest hydrolat z rumianku i hydrolat z kwiatów pomarańczy, które wykazują właściwości nawilżające oraz antyseptyczne. Oprócz tego w składzie zawarto miks olejów – olej jojoba, olej ze słodkich migdałów i olej migdałowy, które pomagają uelastycznić oraz odżywić cerę. Dodatkowo zawarte w serum bogate w antyoksydanty masło mango działa przeciwstarzeniowo, wygładza oraz natłuszcza skórę. Asoa Serum dla Koneserów (skądinąd nazwa świetna!) opakowane zostało w naprawdę ładną butelkę, która prezentuje się dość elegancko i jednocześnie kojarzy się z naturą. A do tego jest wygodna w użyciu ze względu na pompkę, która ułatwia dozowanie. Swoją drogą widziałam, że poprzednia wersja opakowania prezentowała się dużo gorzej, tak zwyczajnie. Nie to co teraz;) Pojemność to standardowe dla serum 30ml, PAO to natomiast 6 miesięcy. Serum posiada formułę kremu. Najlepiej sprawdzi się w przypadku cery suchej lub takiej, która została wysuszona np. w wyniku stosowania niektórych substancji aktywnych. U posiadaczy cery tłustej może spełnić rolę kremu. Mimo dość bogatej, jak na serum konsystencji, serum wchłania się całkiem sprawnie pozostawiając po sobie miękką, gładką i dobrze nawilżoną oraz odżywioną cerę. Jego zapach jest dość delikatny, ciężko mi go porównać do czegoś konkretnego.

Markę Creamy, Asoa, MyCeutic oraz szeroki wybór innych kosmetyków naturalnych (i nie tylko) znajdziesz na Cosibella.pl.

Używasz olejów do demakijażu lub mycia twarzy? Masz jakichś faworytów w tej dziedzinie? A może stosujesz sok z aloesu w pielęgnacji twarzy lub próbowałaś już serum dla koneserów?

Czytaj dalej »

wtorek, 6 kwietnia 2021

Vichy Liftactiv Collagen Specialist SPF 25 – przeciwzmarszczkowy krem na dzień!

Zaobserwowałam, że marka Vichy rzadko pojawia się na blogach. Popadła w jakąś niełaskę;) Pokutuje przeświadczenie, że efekty stosowania dermokosmetyków Vichy są nieadekwatne do ich ceny, a w ofercie nie ma nic godnego uwagi. Ale polemizowałabym z tą tezą;) Wystarczy przyjrzeć się nowościom, jakie pojawiły się w ostatnich latach. Składy też są już nieco inne niż jeszcze kilkanaście lat temu. Sama szczególnie dobrze wspominam ampułki z witaminą C i bio-peptydem, czyli Liftactiv Specialist Peptide-C. Pisałam o nich jeszcze latem ubiegłego roku. A dziś na tapecie inny produkt z tej samej linii - Vichy Liftactiv Collagen Specialist SPF 25. Stosowałam go już dłuższy czas temu, ale doczekał się wpisu dopiero teraz:)

Vichy Liftactiv Collagen Specialist SPF 25

Vichy Liftactiv Collagen Specialist SPF 25

Jest to krem przeciwzmarszczkowy wzbogacony o ochronę przed promieniowaniem UVA i UVB. W swoim składzie zawiera przeciwzmarszczkowy bio-peptyd pozyskiwany z zielonego groszku, a także witaminę Cg naturalnego pochodzenia, która wyrównuje koloryt cery. Phe Rezorcyna hamuje produkcję melaniny i zmniejsza przebarwienia. Kwas glikolowy delikatnie złuszcza oraz pomaga zredukować przebarwienia. Oprócz tego produkt wzbogacony został o kwas hialuronowy oraz wodę termalną Vichy.

Krem posiada higieniczne opakowanie z pompką. Jest dość sztywne, więc nie odkształca się. Powiedziałabym też, że prezentuje się nietypowo. Wyróżnia się na tle tych wszystkich tubek, butelek i słoiczków. Wygodna pompka działa bez zarzutów i zapewnia przyjemne dozowanie. Dodatkowo nie ma szans, że cokolwiek rozleje się w transporcie;) Na zużycie opakowania mamy 12 miesięcy od otwarcia. Pojemność to standardowe 50ml.

Vichy Liftactiv Collagen Specialist SPF 25 opinie

Po nałożeniu krem jest biały. Bardzo sprawnie się jednak rozprowadza, nie pozostawiając po sobie tłustej ani bielącej warstwy. Choć nie da się ukryć, potrzebuje trochę czasu na wchłonięcie (do kilkunastu minut). Nie roluje się, co dla mnie jest ważne. Z powodzeniem można go nałożyć np. na serum, esencję etc. Zapach dla większości będzie raczej neutralny. Gdzieś czytałam, że część osób odbiera ten krem, jako bezwonny. Jednak było w nim coś, co nie do końca mi odpowiadało. Wyczuwałam specyficzną „filtrową woń”, która bez nałożenia makijażu, co jakiś czas przypominała o sobie. Produkt dobrze sprawdza się w roli bazy pod makijaż, ponieważ ładnie wygładza i nawilża skórę. Można go też używać w połączeniu z ampułkami z tej samej serii. Vichy Liftactiv Collagen Specialist SPF 25 to bardzo ciekawa propozycja, ponieważ zawiera składniki aktywne, które działają przeciwzmarszczkowo, pomagają ujednolicić koloryt cery, redukują przebarwienia i nawilżają, a jednocześnie zawiera już w sobie SPF. Jest tutaj oczywiście pewien zgrzyt, ponieważ krem zapewnia ochronę na poziomie SPF 25, a nie SPF 50, ale jak to się mówi – coś za coś. Na Home Office jest wystarczający:D Aczkolwiek jeśli nie uznajesz kompromisów to w ofercie marki niedawno pojawiła się nowość - Vichy Capital Soleil UV Age Daily fluid przeciw fotostarzeniu się skóry SPF50+ (ale o nim za jakiś czas). Wracając do bohatera dzisiejszego wpisu, krem poprawia kondycję skóry i sprawia, że wygląda ona na bardziej zrelaksowaną, wypoczętą. Drobne zmarszczki są mniej widoczne, a koloryt cery bardziej jednolity. W przypadku plamek pigmentacyjnych się nie wypowiem, ponieważ ich nie posiadam.

Używasz kosmetyków Vichy? Miałaś do czynienia z kremem Vichy Liftactiv Collagen Specialist SPF 25 lub innym produktem z tej serii? Podziel się swoimi wrażeniami;)

Czytaj dalej »