poniedziałek, 17 czerwca 2024

Kwietniowo-majowe zakupy kosmetyczne

Powoli staram się wyciszać swoje kosmetyczne zakupowe żądze, ale kwiecień niósł za sobą zbyt wiele pokus by nie przygarnąć kilku smaczków😋

🛀🏾🌸Zakupy w nowo otwartym salonie Lush pokazywałam już w osobnej rolce. W dniu otwarcia przygarnęłam:

💙Bombę do kąpieli Peachy 🍑

💙Peeling do ciała Rub Rub Rub

💙Krem do mycia ciała Posh Chocolate

💙Maseczkę Don’t Look At Me

💙Żel pod prysznic Grass

💙Perfumy Sun

💙Zestaw Lovely i Bąbelkowa kostka do kąpieli Sleepy były gratis 

🛀🏾🌸Kolejne zakupy w Lush zaowocowały zaś:

💙Zestawem Blooming Dragon zawierającym Bombę do kąpieli Inner Dragon oraz żel Celebrate 🎉

💙Masłem do ciała Lime Bounty🍋‍🟩

💙Limitowanym żelem pod prysznic Fiona

💙Perfumami w balsamie Rose Jam

💙Maseczką Beauty Sleep

💙Żelem Sticky Dates

💙Maska na oczy była gratis 

🌸🔥Jak byłam w Lush to przy okazji siły nieczyste zaciągnęły mnie do BBW i Sephory😈 Potem nie zabrakło też Rossmanna.

💙W Sephorze skusiły mnie dwie pozycje z

Glow Recipe - Watermelon Glow Pink Juice Moisturizer🍉 i Papaya Sorbet Enzyme Cleansing Balm.

💙W Bath and Body Works kupiłam 4 żele antybakteryjne Yuzu&Ginger, które od razu uwiodły mnie zapachem oraz mini perfumy z nowej linii Calypso Clementine.

💙W Rossmannie byłam rozważna i kupiłam tylko Maskę jogurtową nowej marki Routines by Alkmie💦 Chociaż… gdzieś w oddali spoczywa jeszcze maska w płachcie Mediheal😄

A teraz pora na kosmetyczne zakupy z maja

💦SKIN1004 Madagascar Centella Ampoule to mój ulubiony produkt koreański, dlatego uzupełniłam zapasy o 2 sztuki😍 Do zamówienia dodałam też SKIN1004 Madagascar Centella Toning Toner i SKIN1004 Madagascar Centella Quick Calming Pad. Z produktów do włosów Shiseido Tsubaki Premium Repair Hair Mask. Nie zabrakło też balsamu do ust Skinfood Avocado & Olive Lip Balm

💦Mediheal Multi-Lift Collagen Sleeping Pack, SOME BY MI Retinol Intense Advanced Triple Action Eye Cream oraz SKIN1004 Madagascar Centella Ampoule Foam były gratis🔥

🌞Postanowiłam wypróbować 3 SPF -  Skin Aqua Super Moisture Barrier UV Essence SPF50+ PA++++,  Nivea Japan UV Super Water Essence EX SPF50+ PA++++ i COMMONLABS Vitamin C Brightening Sun Serum SPF50+PA++++

💋Walcząc z ostrym cieniem mgły kupiłam również Mgłę pudrową marki Paese🤪 A do kompletu Eloy Beauty Atomizer do twarzy na USB z Rosska😎

🩷Nowość Laneige Bouncy & Firm Sleeping Mask prześladowała mnie od momentu wprowadzenia. W końcu więc uległam pokusie kupując zestaw Dream Team Trio, który dodatkowo zawiera znaną mi już maseczkę do ust i nawilżającą maskę do twarzy na noc. Kupiłam też miniaturę Vita Liberata Body Blur i cień do powiek w sztyfcie FaceBoom👌🏼

💙Lush znowu mnie skusił. Tym razem Odżywką do włosów w sprayu Super Milk. Kupiłam też Polite Society B.I.G. Mouth Lip Oil Gloss💋 Mini Body Blur zrobił na mnie dobre wrażenie, więc zamówiłam też wersję do twarzy - Vita Liberata Beauty Blur Face. Potrzebowałam też balsamu do ust z SPF. Tym razem postawiłam na Blistex Ultra Lip Balm SPF50+ i Garnier Ambre Solaire UV SKI SPF50+. Do koszyka wpadł też pisak do brwi Nyx.

Zainteresowało Cię coś szczególnie z moich kwietniowo-majowych zakupów? Kupiłaś coś ciekawego ostatnio?

Czytaj dalej »

poniedziałek, 10 czerwca 2024

Medik8 regeneracja i ochrona przeciwsłoneczna z Topestetic

Dermokosmetyki brytyjskiej marki Medik8 miałam okazję poznać kilka lat temu. Zrobiły na mnie na tyle dobre wrażenie, że chętnie kupowałam je na prezenty. A ostatnio sama z przyjemnością do nich wróciłam. Wszystko to za sprawą doboru pielęgnacji przez sklep internetowy Topestetic. Tym razem miałam okazję sprawdzić działanie głęboko odżywczego kremu naprawczego Medik8 Ultimate Recovery oraz kremu nawilżającego przeciw oznakom starzenia Medik8 Advanced Day Total Protect SPF 30

Medik8 Ultimate Recovery

 

Odkąd ponad miesiąc temu kosmetolog Topestetic dobrał mi krem, do dziś nie mogę wyjść ze zdumienia:) Medik8 Ultimate Recovery to prawdziwy geniusz dla mojej cery! Miłość od pierwszego użycia💙 Niepozorna biała tubka z wygodnym zamknięciem skrywa w sobie 30ml głęboko odżywczego kremu naprawczego. I co najważniejsze nie jest on taki tylko z nazwy;)

Konsystencja na pozór lekka, ale w rzeczywistości to treściwy krem. Nie ma tak dobrego poślizgu, zwłaszcza w początkowej fazie aplikacji. Lepiej się go rozprowadza gdy już „złączy się” z ciepłem skóry albo wkrótce po nałożeniu serum, kiedy twarz jest jeszcze lekko wilgotna. Po zastosowaniu kremu dociskam twarz dłońmi i delikatnie poklepuję. Mimo swej mocno odżywczej formuły krem nie jest tłusty i po wchłonięciu pozostawia na mojej skórze naturalne, satynowe wykończenie. Zapach kremu jest bardzo subtelny, lekko swoisty. Wyczuwam w nim naturalne surowce. Po nałożeniu nie utrzymuje się na skórze.

Krem przeznaczony jest do pielęgnacji skóry suchej, bardzo suchej i podrażnionej po zabiegach. Ale moja mieszana cera ze skłonnością do odwodnienia pokochała go od pierwszej aplikacji💦 Produkt można stosować rano i wieczorem, lecz u mnie wystarczyło raz dziennie na noc. W dzień używałam spf z tej samej marki i idealnie się uzupełniały👌🏼 Moja twarz po tym kremie jest po prostu nieziemsko nawilżona, odżywiona i zregenerowana. Działa on niczym pielęgnacyjny plaster. Aplikowałam go również w miejscu nacięcia po biopsji gruboigłowej, dzięki czemu pomógł ukoić skórę i wspomógł procesy gojenia. W składzie kremu znajduje się m.in. beta-glucan i ekstrakt z arniki o działaniu łagodzącym oraz przeciwzapalnym. Gorąco polecam. To moje odkrycie roku:)


Medik8 Advanced Day Total Protect SPF 30

 

Krem z filtrem Medik8 Advanced Day Total Protect SPF 30 został opakowany w 50ml tubkę z mechanizmem air less. Dostępna jest również miniatura o pojemności 15ml oraz wersja z SPF50.

Produkt posiada swoisty, ale co dla mnie ważne nie filtrowy zapach, który nie utrzymuje się na skórze po aplikacji. Podobnie jak w przypadku kremu naprawczego określiłabym go jako naturalną woń surowców.

Konsystencja jest kremowa, dobrze się rozprowadza, a sam krem nie pozostawia po sobie białej poświaty. Ale nie jest to kolejny lekki krem z filtrem. Wręcz przeciwnie, to jeden z najbardziej odżywczych kremów z SPF, jakich używałam w ostatnich latach. Po użyciu pozostawia po sobie nieco błyszczącą i wyczuwalną, odżywczą warstewkę ochronną. W przypadku mojej mieszanej cery nie jest to więc krem do nałożenia, gdy mam niewiele czasu przed wyjściem. A bardziej na leniwe poranki lub gdy wstaję dużo wcześniej zanim wyjdę z domu. Dużą zaletą jest jednak to, że bardzo dobrze pielęgnuje. Wszak jak sama nazwa wskazuje jest to nawilżający krem przeciw oznakom starzenia. Ani razu nie nałożyłam pod niego dodatkowego kremu typowo pielęgnacyjnego. Zawsze aplikowałam go jednie po użyciu serum i to lekkiego, żelowego. Zwyczajnie nie ma takiej potrzeby, ponieważ krem nie tylko chroni przed szkodliwym działaniem promieniowania UV, ale także pozostawia skórę gładką, odżywioną i nawilżoną. Jak najbardziej nadaje się pod makijaż. Nic się nie roluje. Nie zauważyłam też żeby gorzej się utrzymywał. Warunek jest jedynie taki, że potrzeba więcej czasu na dobre wchłonięcie się kremu. Tym bardziej, że mój podkład to najczęściej puder;)

W mojej ocenie jest to dobry, odżywczo-ochronny krem miejski. Najlepiej sprawdzi się w przypadku cer suchych i mieszanych z tendencją do odwodnienia. Szczególnie u osób, które szukają produktów typu 2w1, czyli ochrony przeciwsłonecznej przy jednoczesnym nawilżeniu i odżywieniu skóry. Ale co trzeba podkreślić, także cierpliwych:)

Krem zapewnia pełne spektrum ochrony UVA, UVB, IR i HEV. A dzięki zawartości  karnozyny, czyli ochronnego peptydu, który występuje naturalnie w naszym organizmie, krem hamuje procesy glikacji oraz zapobiega wiotczeniu skóry i powstawaniu nowych zmarszczek. W składzie kosmetyku znajduje się także przeciwutleniacz nowej generacji pod postacią oleju z nasion moringa. Tworzy on tarczę ochronną na powierzchni skóry zabezpieczając ją tym samym przed uszkodzeniami związanymi z zanieczyszczeniem środowiska. Zawarty w kremie wyciąg z kakaowca chroni skórę przed szkodliwym działaniem promieniowania niebieskiego. Kosmetyk nie zawiera w swoim składzie alkoholu.

 

Ty również możesz skorzystać z bezpłatnej porady kosmetologa Topestetic. Dostawa także jest tam zawsze darmowa.

 

Znasz kosmetyki Medik8?

 

Reklama

Czytaj dalej »

poniedziałek, 3 czerwca 2024

Błogo – naturalne sole i kule do kąpieli

Kiedy byłam mała, uwielbiałam długie kąpiele w wannie pełnej piany🫧 Dziś nadal jestem mała😂 Ale na pytanie wanna czy prysznic - odpowiem prysznic! Wszystko to dlatego, że jestem „powolniakiem” i nawet prysznic zajmuje mi sporo czasu😎 A że nie radzę sobie z myciem włosów pochylając głowę nad wanną to w przypadku aromatycznej, relaksującej kąpieli i tak muszę najpierw wejść pod prysznic. Co sprawia, że cały proces jeszcze bardziej się wydłuża. Wiosną jednak postanowiłam się trochę pobawić sprawdzając osławione produkty do kąpieli zagranicznej marki, a zaraz potem przyszła pora na wytwór rodzimej firmy o jakże sugestywnej nazwie Błogo😉 Zawsze mówię, że nazwa ma znaczenie. Czy zatem udało mi się to poczuć? 

Błogo to polska marka, zajmująca się produkcją naturalnych kosmetyków do kąpieli, które mają nie tylko przynieść relaks i odprężenie po całym dniu, ale także zadbać o zdrowie i skórę. Na ten moment w asortymencie Błogo dostępne są sole do kąpieli w pięciu opcjach do wyboru - Lawenda, Bławatek, Kwiat Gorzkiej Pomarańczy, Nagietek oraz Róża. Dla miłośników kul do kąpieli również znajdzie się coś miłego. Można wybierać wśród aromatów nagietka, róży, kwiatu gorzkiej pomarańczy i lawendy. Dla siebie wybrałam 3 sole do kąpieli oraz dwie kule.

Błogo Sole do kąpieli

Już same etykiety przyciągają wzrok i sprawiają dobre wrażenie. Wyglądają tak… łagodnie😊 Każda sól do kąpieli opakowana została w szklany słoik o pojemności 600g. Słoiczki są zaplombowane, więc mamy pewność, że nie były przez nikogo wcześniej otwierane. Po otwarciu produkt należy zużyć w ciągu 3 miesięcy. Przyznaję, że wieki nie używałam soli do kąpieli. A w czasach kiedy to robiłam sięgałam głównie po tanie sole drogeryjne, które nie miały do zaoferowania nic poza zapachem. W solach Błogo zainteresował mnie naturalny skład oraz dodatkowe właściwości prozdrowotne, np. przeciwzapalne lub łagodzące bóle stawów. Wybrałam więc dla siebie 3 słoiczki. Każdy o innym zapachu.

 

Błogo Sól do kąpieli Kwiat Gorzkiej Pomarańczy

 

Zawiera kompozycje olejków eterycznych, w których główne akordy gra olejek neroli, płatki kwiatów gorzkiej pomarańczy, sól kłodawską (łagodzi bóle stawów i łojotokowe zmiany skórne, działa przeciwzapalnie, zapobiega obrzękom, poprawia ukrwienie, wspomaga leczenie łuszczycy), sól Epsom ( jest polecana po wysiłku fizycznym, pomaga uzupełnić niedobory magnezu, zmniejsza stany zapalne, łagodzi choroby skóry).

To sól, która poszła u mnie na pierwszy ogień. Zapach wydawał mi się taki najbezpieczniejszy, tj. jeden z tych, które każdemu powinny się podobać;) Cytrusowe zapachy często poprawiają mi nastrój i dodają energii. Tak jest również w tym przypadku.

 

Błogo Sól do kąpieli Bławatek

 

W jej składzie znajduje się wspomniana już wcześniej sól kłodawska oraz płatki bławatka, które cieszą oko.

Bławatek to najbardziej kobiecy i zmysłowy zapach ze wszystkich trzech przeze mnie wybranych soli. Jest słodki i otulający, a zarazem nie przytłaczający. Kojarzy mi się z beztroską i odpoczynkiem. 

 

Błogo Sól do kąpieli Lawenda

 

W jej składzie znajduje się znana z właściwości oczyszczających i detoksykujących sól morska. Poprawia ona krążenie, odpręża, zmniejsza bóle mięśni i redukuje objawy zmęczenia. Zawarty w niej olejek lawendowy relaksuje i wycisza, dzięki czemu może pozytywnie wpływać na jakość snu. Dodatkowo łagodzi podrażnienia, działa przeciwbakteryjnie i przeciwgrzybiczo. Dodatkowo sól została wzbogacona o kwiaty lawendy.

Długo omijałam lawendę szerokim łukiem. A teraz naprawdę mnie relaksuje. Co sprawia, że coraz częściej patrzę łaskawym okiem w kierunku takich zapachów.

Wszystkie sole pięknie pachną oraz zapewniają relaks i odprężenie. Stosuję je więc wymiennie zależnie od nastroju. Dodatkowo zależało mi na złagodzeniu bólów mięśniowo-stawowych. I rzeczywiście efekt jest. Oczywiście sól do kąpieli nie zastąpi mi farmakologii, ale dobrze uzupełnia jej działanie, a także redukuje zmęczenie po aktywnym dniu. Po użyciu skóra jest miękka, wygładzona i delikatnie natłuszczona. Trzeba jednak ostrożnie wychodzić z wanny, ponieważ w związku z zawartością olejów powierzchnia wanny po kąpieli jest nieco śliska. Warto ją również opłukać po kąpieli.

Błogo kule do kąpieli

 

Zdecydowałam się również na dwie kule do kąpieli - Nagietek oraz Kwiat Gorzkiej Pomarańczy. Nagietek pachnie świeżo i przyjemnie. Natomiast kwiat pomarańczy bardzo energetycznie, przypomina mi Vibovit:) Każda kula opakowana została w kartonik oraz papier. Kula o zapachu nagietka była bardziej miękka i krucha. Natomiast kwiat pomarańczy twardsza. Nie wpłynęło to jednak na użytkowanie. Kule zapewniają skórze nawilżenie oraz pozostawiają na niej delikatną, odżywczą warstwę ochronną.

Sole i kule do kąpieli Błogo kupisz na blogo.com.pl.

A jak jest u Ciebie? Lubisz naturalne kąpielowe umilacze?

 

Reklama

Czytaj dalej »

poniedziałek, 6 maja 2024

Dermomedica – peptydy i kwas azelainowy z Topestetic

Jakiś czas temu zainteresował mnie temat peptydów miedziowych. Jestem typem praktyka, więc wychodzę z założenia, że najlepiej przekuć wiedzę i teorię w doświadczenia na własnej skórze. Z pomocą kosmetologa Topestetic  zostało mi dobrane serum z tripeptydem miedziowym, argireliną i beta-glukanem Copper Multipeptide Serum marki Dermomedica💙 Dodatkowo zdecydowałam się wypróbować dwie miniatury kremów tej samej marki - Neuropeptide Cream oraz Azelaic Cream. Jak wpisały się w moją pielęgnację?

Dermomedica kosmetyki Topestetic

Dermomedica Copper Multipeptide Serum

Dermomedica Copper Multipeptide Serum

Formuła serum została oparta na 3 kluczowych składnikach aktywnych.

Tripeptyd miedziowy - peptyd, który występuje naturalnie w osoczu ludzkim i stymuluje syntezę kolagenu oraz elastyny. A dodatkowo działa przeciwzapalnie i antyoksydacyjnie.

Argirelina - wygładza linie i zmarszczki oraz zapobiega nowym oznakom starzenia. Odpowiada ona za rozluźnienie napięcia mięśniowego podobnie jak toksyna botulinowa. Stanowi więc dobry wybór dla osób szukających nieinwazyjnych kuracji przeciwstarzeniowych.

Beta-Glucan - super-cząsteczką polisacharydu pochodzącą ze znanego z właściwości kojących owsa. Przyspiesza gojenie się ran, wspomaga procesy naprawcze skóry, a przy tym działa również przeciwstarzeniowo. Wspomaga on odbudowę bariery hydrolipidowej, a ponadto posiada zdolność nawilżania przewyższającą nawet siłę kwasu hialuronowego.

Serum jest odpowiednie do każdego rodzaju cery, w tym także suchej, wrażliwej i skłonnej do powstawania niedoskonałości.

Dermomedica Copper Multipeptide Serum

Dermomedica Copper Multipeptide Serum opakowane zostało w wygodną buteleczkę wyposażoną w sprawnie działającą pipetę.  Nie byle jaką, bo z podziałką, dzięki której można precyzyjnie odmierzać ilość jaką chcemy nałożyć na twarz. Do wyboru są dwie pojemności - 15 oraz 30ml. Przyznaję, że dokupiłam sobie również mniejszą pojemność, ponieważ jest idealna na wyjazdy;) A jeśli jeszcze nie znasz tego produktu to w sam raz na przetestowanie. 

Serum nie zawiera substancji zapachowych, a jego konsystencja jest wodno-żelowa. W opakowaniu ma delikatnie niebieską barwę. Cudownie się rozprowadza i błyskawicznie wchłania. W moim odczuciu serum rzeczywiście jest pozbawione zapachu, co oceniam pozytywnie. 

Producent nie zaleca go stosować w połączeniu z kwasem askorbinowym o pH poniżej 4,5. Można natomiast łączyć z retinoidami. Również w jednej pielęgnacji. W takim przypadku najpierw aplikujemy serum, a po upływie 20 minut retinal lub retinol. Serum dedykowane jest do stosowania na noc. Przy regularnym stosowaniu zauważyłam, że produkt wykazuje działanie kojące i łagodzi drobne stany zapalne. Skóra jest lepiej napięta i gładsza, a linie mniej widoczne. Kosmetyk wspiera również nawilżenie cery. Warto jednak pamiętać żeby po aplikacji nałożyć również krem. Bardzo przyjemne i skuteczne serum, będę do niego wracać:)

Dermomedica Neuropeptide Cream

Dermomedica Neuropeptide Cream

W składzie kremu znajdują się neuropeptydy -Argirelina, Snap-8 oraz lipofilowa witamina C. Jest odpowiedni do stosowania zarówno na dzień, jak i na noc. Przeznaczony jest do stosowania każdego typu cery, zwłaszcza suchej, naczyniowej i z oznakami starzenia.

Dermomedica Neuropeptide Cream dostępny jest w dwóch pojemnościach - 15 i 60ml. Wybrałam dla siebie mniejszą pojemność na przetestowanie:) Wygodna tubka precyzyjnie dozuje krem. 

Produkt ma przyjemną, lekką, konsystencję, która świetnie się wchłania i stanowi dobrą bazę pod makijaż. Krem posiada subtelny zapach, który nie utrzymuje na skórze po aplikacji. 

W pielęgnacji wieczornej idealnie łączy się z Copper Multipeptide Serum wspomagając jego działanie. Bardzo podoba mi się jego skład, ponieważ zapewnia nie tylko efekty przeciwstarzeniowe, ale i antyoksydacyjne. Pozytywnie wpływa również na naczynia krwionośne, a tak się składa, że są one u mnie dość widoczne na nosie już od czasów nastoletnich. Przy regularnym stosowaniu kremu cera staje się gładsza i lepiej napięta, a zmarszczki mimiczne mniej widoczne.

Dermomedica kremy

Dermomedica Azelaic Cream

Kwasu azelainowego nie trzeba przedstawiać. Wykazuje on działanie bakteriostatyczne i regulujące wydzielanie łoju znacząco wpływając na redukcję zmian trądzikowych. Dodatkowo działa delikatnie złuszczająco. Heksylorezorcynol zapobiega powstawaniu zmian hiperpigmentacyjnych, ponieważ hamuje produkcję tyrozynazy. Krem redukuje również istniejące przebarwienia oraz wyrównuje koloryt cery. W składzie znajduje się także witamina E.

Krem dostępny jest w dwóch pojemnościach do wyboru - 15 i 60ml. W jego przypadku także skusiłam się na mini opakowanie. Zapach kremu jest subtelny, ale swoisty ze względu na zastosowane substancje.

Konsystencja delikatna i przyjemna. Bardzo szybko się wchłania. Można w niej wyczuć mikro-drobinki, które rozpuszczają się podczas aplikacji. 

Kosmetyk przeznaczony jest dla cery tłustej, mieszanej, naczyniowej oraz ze skłonnością do trądziku pospolitego i różowatego. Moja cera jest mieszana i wrażliwa. Nie ma tendencji do trądziku, ale czasami coś mi wyskoczy. Wszystko byłoby pod kontrolą gdyby nie moja pasja do rozgrzebywania niedoskonałości, przez którą małą zmianę potrafię przekształcić w rozległy stan zapalny. Staram się trzymać rączki przy sobie, ale nie zawsze mi się to udaje. Dlatego lubię mieć w zanadrzu produkt, który uspokoi cerę zanim zacznę ją maltretować. A jeśli już się tego dopuściłam to zażegna przebarwienia po niedoskonałościach. Miniatura Dermomedica Azelaic Cream wydała mi się więc być remedium na tego typu problemy. I rzeczywiście kosmetyk wygładza, wyrównuje koloryt cery, rozjaśnia przebarwienia po stanach zapalnych oraz pomaga szybciej pożegnać „nieprzyjaciół”:) Krem należy aplikować na noc, a wybrany przeze mnie „format podróżny” jest idealny do stosowania z doskoku, gdy zachodzi taka potrzeba.

Dermomedica kosmetyki

Kosmetyki Dermomedica wraz z bezpłatną ekspresową dostawą znajdziesz w Topestetic.

Jeśli nie wiesz co wybrać lub masz kłopot z ułożeniem właściwej pielęgnacji, kosmetolodzy z Topestetic chętnie pomogą (również nieodpłatnie).

 

Znasz markę Dermomedica? Który z produktów zainteresował Cię najbardziej?

 

Reklama Topestetic

Czytaj dalej »

poniedziałek, 18 marca 2024

Pixi Glow Tonic - nadal ulubiony!

Żadna inna marka nie czci tak mego imienia, jak Pixi 😄 Tonikami co prawda podzieliłam się z koleżankami, bo lubię uszczęśliwiać innych💙 Co nie zmienia faktu, że 𝓖𝓵𝓸𝔀 𝓣𝓸𝓷𝓲𝓬 to w mojej ocenie nadal nr 1 produktów Pixi🔥

Żaden inny kosmetyk tej marki go nie przebija😎 Tonik dostępny jest w kilku pojemnościach i odsłonach. Mnie najbardziej cieszy posiadanie limitki z Hello Kitty😻 Butelki utrzymane zostały w bursztynowych barwach, ale sam płyn jest bezbarwny. Zapach toniku jest specyficzny, z wyraźną nutą zeń-szenia. Nie każdemu przypadnie do gustu, ale uważam, że da się do niego przywyknąć. Tonik posiada wodnistą konsystencję, która pozostawia po sobie przyjemne uczucie miękkości. Dalsze kosmetyki stosowne po toniku zdecydowanie lepiej się wchłaniają. Pixi Glow Tonic poznałam w 2018 roku i pamiętam, że już po pierwszym użyciu zrobił na mnie piorunujące wrażenie, a późniejsze, regularne stosowanie również mnie nie zawiodło🤩

Jakie efekty odnotowuję, gdy stosuję ten produkt?🤔 Przede wszystkim skóra staje się gładsza i rozświetlona. Tonik nie podrażnia mojej skóry ani nie powoduje uczucia ściągnięcia. Podczas jego stosowania czuję wręcz wzrost nawilżenia😅 Efekt złuszczania jest delikatny i powierzchowny, więc nie ma co się obawiać skóry schodzącej płatami😎 Ponadto dzięki działaniu złuszczającemu tonik pomaga pozbyć się ewentualnych drobnych „suchych skórek”. Jeśli chodzi o zmniejszenie przetłuszczania się cery to akurat nie odnotowałam większego wpływu toniku na ten aspekt. Przebarwień nie mam, więc pod tym względem nie ocenię. Muszę jednak przyznać, że za każdym razem tonik dość mocno rozjaśnia moją cerę. Kwas glikolowy zawsze tak na nią wpływa🙊


𝓜𝓲𝓪ł𝓪ś 𝓸𝓴𝓪𝔃𝓳ę 𝔀𝔂𝓹𝓻ó𝓫𝓸𝔀𝓪ć 𝓖𝓵𝓸𝔀 𝓣𝓸𝓷𝓲𝓬? 𝓙𝓮𝓼𝓽𝓮ś 𝓳𝓮𝓰𝓸 𝓯𝓪𝓷𝓴ą 𝓬𝔃𝔂 𝓶𝓸ż𝓮 𝓫𝔂ł 𝓭𝓵𝓪 𝓒𝓲𝓮𝓫𝓲𝓮 𝓻𝓸𝔃𝓬𝔃𝓪𝓻𝓸𝔀𝓪𝓷𝓲𝓮𝓶?

 

Reklama

Czytaj dalej »