poniedziałek, 17 stycznia 2022

Nuxe Very Rose balsam do ust! Czy warto kupić nowy balsam do ust Nuxe?

W zeszłym roku linia Very Rose marki Nuxe wzbogaciła się o różany balsam do ust:) Klasyczna miodowa wersja Reve de Miel doskonale regeneruje nawet mocno podrażnione i popękane usta, ale ze względu na gęstą formułę oraz słoiczkową formę podania nadaje się przede wszystkim do stosowania na noc. Rose Lip Balm z serii Very Rose został wzbogacony o ekstrakt z oleju różanego pozyskiwanego z płatków róży z Maroka. W składzie znajduje się również wosk pszczeli oraz masło shea. Czym różni się od bestsellerowej wersji miodowej? Który balsam do ust polubiłam bardziej i dlaczego? Zapraszam na kilka słów na temat różanego balsamu do ust Nuxe Very Rose!

Nuxe Very Rose balsam do ust

Nuxe Very Rose balsam do ust opinie

Balsam zamknięto w przyjemnym dla oka szklanym słoiczku o pojemności 15ml. Zawartość należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia. Dla osoby, która z wyjątkowym upodobaniem smaruje usta nie jest to wyczynem;) Po pierwszych dwóch tygodniach stosowania zużyłam już niespełna połowę opakowania (balsam otworzyłam na początku grudnia). Niemniej większości osób opakowanie wystarczy na pełne pół roku użytkowania. 

Nuxe Very Rose balsam do ust formuła
Nuxe Very Rose balsam do ust konsystencja

Do słoiczka tradycyjnie nie dołączono szpatułki, ale ja używam słynnego aplikatora od maseczki Laneige żeby nie musieć grzebać palcami. Moja rada? Jeśli kiedykolwiek kupisz wspomnianą całonocną maskę do ust Laneige, nigdy nie wyrzucaj aplikatora. Jest perfekcyjny i zobaczysz, że jeszcze nie raz się przyda!

Nuxe Very Rose balsam do ust

Konsystencja jest lżejsza niż w przypadku balsamu miodowego, dzięki czemu ładnie się rozprowadza. Nadal jest jednak specyficzna:) Balsam aplikowany cieńszą warstwą idealnie nadaje się do stosowania na dzień lub pod szminkę. Natomiast na noc najlepiej nałożyć obficie, tak by balsam pozostał na ustach aż do rana. Polecam jednak zastosować nieco mniej w kącikach ust, ponieważ nałożony w dużej ilości w tych okolicach potrafi się nieco nieestetycznie zbierać. Zapach? Nieco przewrotnie jest... waniliowy! Wiem, że sporo osób to zaskoczy, ale trzeba przyznać, że producent tego nie ukrywał w opisie produktu;) W moim odczuciu woń ta jest naturalna i delikatna, więc raczej nie powinna nikogo drażnić. Sama nie jestem wielką fanką wanilii, ale w jego przypadku zupełnie mi nie przeszkadza.  

Nuxe Very Rose balsam do ust

Botaniczny barwnik zawarty w balsamie do ust Nuxe Very Rose ma nadać ustom subtelny odcień różu. W moim odczuciu nie jest to typowy balsam koloryzujący, ale po jego użyciu usta wyglądają świeżo, a ich koloryt prezentuje się naturalnie i zdrowo:) W przeciwieństwie do wersji miodowej, balsam ten pozostawia na ustach naturalny połysk:) To dla mnie duży plus, ponieważ zawsze ubolewałam nad matowością „miodowego brata”. Cóż poradzę, że lubię mieć chociaż trochę połysku? Teraz już mam:) Do tego balsam dobrze nawilża, koi i odżywia delikatną skórę warg. Ze względu na opakowanie nie nadaje się do noszenia w torebce, ale w domu sprawdza się bardzo dobrze. Także warto skołować fajną szpatułkę i sięgnąć po balsam do ust Nuxe Very Rose.

Znasz już nowy różany balsam do ust Nuxe Very Rose? A może miałaś co czynienia z jego starszym bratem Reve de Miel? Daj znać czym smarujesz usta na noc:)

Czytaj dalej »

poniedziałek, 10 stycznia 2022

Listopadowo-grudniowe nowości kosmetyczne!

Kolejny nietypowy rok dobiegł końca. Choć chyba większość z nas przyzwyczaiła się do „nowej rzeczywistości” i tego, że nic już nie będzie takie samo;) Sama nie mogę narzekać, to był dla mnie dobry rok. Dziś jednak małe wspominki, czyli przegląd nowości kosmetycznych, które trafiły do mnie w listopadzie i grudniu jeszcze starego roku:) Ten rok był dla mnie jednocześnie pełnym rokiem bez kupowania kosmetyków dla siebie;) Wbrew pozorom szybko zleciało!

Od Anetki @anetek_espe w ramach tegorocznej, ale jednocześnie przedwczesnej gwiazdki trafił do mnie OnlyBio Hair Gift Box, czyli włosowy kalendarz adwentowy, który chodził mi po głowie. Ucieszyła mnie także woda kolońska Jo Malone London Lime Basil & Mandarin, która od dawna mi się podobała oraz Nivea Cellular Luminous 630 Anti-Pigmentflecken Tagespflege Fluid SPF50, który sama kupiłam na prezent, ale potem trochę zazdrościłam, jak dziewczyny pisały, że jest taki leciutki i w ogóle:D Także fortuna kołem się toczy i został mi sprezentowany własny egzemplarzyk;)

Od Patrycji @interendo_pl na urodziny dostałam miks niebieskich różności, czyli Shiseido Aqualabel Lotion, Hada Labo Light Lotion z kwasem hialuronowym, Laneige Water Bank Quick Hydro Pen i Samarite Divine Serum;) Na święta dostałam zaś kalendarz adwentowy Benefit. Wszystkie zawarte w nim produkty były mi już wcześniej znane, gdyż swego czasu miałam sporo kosmetyków tej marki;) 

Od Nuxe dostałam kalendarz adwentowy z ich kosmetykami. Coś brzydko wyszedł na zdjęciu, ale na żywo prezentował się ładnie. A okienka otwierałam codziennie po północy:)

Trafił do mnie też Nuxe Very Rose balsam do ust, który jest zeszłoroczną nowością:) Bardzo udaną zresztą.

Jednym z moich prezentów urodzinowych był bon do drogerii Pigment i podczas Black Friday postanowiłam go spożytkować na szampon Hairy Tale Murky, Mawawo Acid Scalp Peeling, żel pod prysznic Hagi Wakacje na Bali i kolejną gumkę Almania;)

Prosto ze sklepu Bihada w Japonii przyleciał do mnie Shiseido Aqualabel Multi Aqua Balm, czyli krem o bardzo nietypowej konsystencji, Bifesta Micellar Cleansing Water, DHC Color Lip Cream oraz maseczka Kose.

Z Joom trafił do mnie Hanyul Pure Artemisia Watery Calming Fluid, który spodobał mi się już po zużyciu próbki oraz bogaty zestaw Nacific, z którego część produktów miałam okazję poznać już wcześniej:)

Miałam też okazję poznać Supremelab SUN PROTECT Satynowy krem ochronny SPF 50 oraz Liftingującą maseczkę do twarzy z kwasem hialuronowym Supremelab Hydra-Hyal2 Injection marki Bielenda Professional:)

Na tym zdjęciu z kolei widoczny jest mój wieloletni ulubieniec, czyli Swederm Hudsalva (tu akurat w edycji limitowanej) oraz peeling Pina Colada Be The Sky Girl i Image Skincare Rejuvenating Body Lotion.

Na święta od marki Is Clinical dostałam Youthful Hydration Collection, czyli zestaw zawierający znaną mi już maseczkę Hydra-Intensive Cooling Masque i Youth Body Serum oraz Reperative Moisture Emulsion:)

To prawdopodobnie wszystkie moje listopadowo-grudniowe nowości. Daj znać czy miałaś okazję używać któregoś z tych kosmetyków i co ciekawego do Ciebie trafiło jeszcze w zeszłym roku:)

Czytaj dalej »

piątek, 31 grudnia 2021

SNP Prep Peptaronic Cream - krem nawilżający z kwasem hialuronowym i peptydami!

SNP Prep Peptaronic Cream chodził za mną przeszło rok, więc naprawdę długo na niego chorowałam. Jednak zawsze coś stało nam na drodze do szczęśliwego poznania. Do czasu;) Wszak przyleciał do mnie prosto z Korei, a dokładniej z Joom jeszcze latem i wtedy go stosowałam:) Na recenzję zawsze jest dobra pora, więc zapraszam do poczytania jak się wówczas u mnie sprawdził:)

SNP Prep Peptaronic Cream

SNP Prep Peptaronic Cream

Krem zawiera m.in. 6 rodzajów peptydów i 5 rodzajów kwasu hialuronowego, a także witaminę E, niacynamid czy też emolienty. Jak to nierzadko bywa w przypadku kosmetyków koreańskich, jego skład jest nieco rozbudowany. Pozostaje więc życzyć cierpliwości tym, którzy chcieliby go przeanalizować krok po kroku.


Opakowanie nie należy do najpiękniejszych. To dość tanio wyglądający biały, plastikowy słoiczek o pojemności 50ml i 12M PAO. Na plus zasługuje jednak dodatkowa osłonka, która znajduje się pod nakrętką.

Produkt posiada dość lekką konsystencję, która sprawnie się wchłania nie pozostawiając po sobie uczucia tłustości. Polecam jednak nie nakładać od razu dużej ilości, a bardziej partiami, gdyż aplikowany od razu obficie ma tendencję do mazania się i lekkiego bielenia. Krem pachnie dla mnie znajomo jakimś polskim kosmetykiem sprzed lat;) Zapach sprawia wrażenie nieco taniego, ale jednocześnie kojarzy mi się wakacyjnie. Jest więc całkiem przyjemny, a jego intensywność nie jest przesadna. Utrzymuje się na skórze jeszcze przez kilka minut po zastosowaniu.

Krem powinien sprawdzić się przy każdym typie cery, ponieważ po pierwsze wygładza i nawilża, a tego wymaga każda skóra. Z uwagi na skład nie jest to jednak taki zwykły nawilżacz. Spokojnie można go wdrożyć w ramach prewencji przeciwzmarszczkowej. A wszystko to w całkiem przyjemnej cenie i nieobciążającej formule. Zależnie od potrzeb oraz preferencji można go stosować zarówno na dzień jak i na noc. Nie podrażnia, nadaje się także pod spf.

Z kodem secret10 dostaniesz 10% zniżki na wszystko w Joom.

Znasz koreańskie kosmetyki SNP? Używałaś już kremu z linii Peptaronic?
Czytaj dalej »

środa, 22 grudnia 2021

Image Skincare Rejuvenating Body Lotion silnie nawilżające i wygładzające mleczko do ciała z Topestetic!

Zima to najlepszy czas żeby zadbać nie tylko o skórę twarzy, ale i ciała! W tym okresie mniej się spieszymy i jednocześnie więcej czasu spędzamy w domach (a przynajmniej tak robią pokrewne mi dusze, czyli chociażby totalne zmarzluchy;)). W każdym razie ja zimą bezwstydnie ograniczam swą aktywność do minimum;) Pielęgnacji jednak nie odpuszczam, ponieważ u mnie w tym zakresie nie ma kompromisów i jestem zdania, że każda pora jest odpowiednia. Może uda mi się zarazić tym podejściem również Ciebie i balsam stanie się Twoim kosmetycznym przyjacielem?;) Lubię wyzwania, więc zawsze warto spróbować! Sama poszukując czegoś ekstra do pielęgnacji ciała na ten jesienno-zimowy czas zajrzałam do Topestetic, gdzie zawsze znajdę kosmetyki na wysokim poziomie. Mój wzrok już kolejny raz przykuła profesjonalna marka Image Skincare i zapragnęłam wypróbować Skincare Rejuvenating Body Lotion, czyli silnie nawilżające i  wygładzające mleczko do ciała. Czy jestem zadowolona z efektów stosowania? Czytaj dalej!

Image Skincare Rejuvenating Body Lotion silnie nawilżające i  wygładzające mleczko do ciała

Image Skincare Rejuvenating Body Lotion silnie nawilżające i  wygładzające mleczko do ciała

Dzięki zawartości kwasu glikolowego, przeciwutleniaczy oraz peptydów mleczko złuszcza i odmładza skórę. Zmniejsza oznaki starzenia się skóry, a przede wszystkim mocno nawilża skórę. Ciało staje się idealnie wygładzone i promienne.

Do najważniejszych składników aktywnych należą:

10% kwas glikolowy – złuszcza, regeneruje

5% peptyd P3 – wzmaga proces łuszczenia się naskórka bez efektów ubocznych. Wydobywa naturalny koloryt skóry, wygładza i rozświetla.

Palmitynian retinolu – rewitalizuje skórę

Tetraizopalmitynian askorbylu – stabilna postać witaminy C, rozpuszczalna w tłuszczach, działa rozjaśniająco, antyoksydacyjnie. O 50% wzrasta synteza kolagenu w porównaniu do kwasu L- askorbinowego

Image Skincare Rejuvenating Body Lotion silnie nawilżające i  wygładzające mleczko do ciała blog

Image Skincare Rejuvenating Body Lotion opakowany został w biało-fioletową tubkę z wygodnym zamknięciem, dzięki któremu nie trzeba jej odkręcać. Samo opakowanie prezentuje się minimalistycznie, ale schludnie. Ładnie wygląda na półce w łazience. Pojemność mleczka wynosi 170g, należy je zużyć w ciągu roku od otwarcia.

Image Skincare Rejuvenating Body Lotion silnie nawilżające i  wygładzające mleczko do ciała konsystencja

Lotion wyróżnia się delikatną konsystencją, która jednak nie spływa z palców, dzięki czemu bardzo sprawnie się rozprowadza. Bezpośrednio po aplikacji kosmetyk pozostawia po sobie nieco lepką powłokę. Jednak po chwili ładnie wnika w skórę i nic już się nie klei. Nie ma też żadnej tłustej ani błyszczącej warstewki. Pozostaje już tylko miękkość i gładkość. 

Image Skincare Rejuvenating Body Lotion silnie nawilżające i  wygładzające mleczko do ciała recenzja

Zapach również bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, ponieważ określiłabym go jako typowo kosmetyczny, bez wyczuwalnej kwasowej nuty. Po dokładnym wklepaniu balsamu żadna woń nie utrzymuje się na skórze i bardzo mi to odpowiada, ponieważ mogę po niego sięgnąć nawet, gdy męczy mnie migrena.

Mimo nieco mniejszej niż standardowo pojemności, produkt jest dość wydajny. Wystarczy kilka porcji na całe ciało. Częstotliwość stosowania zależy od indywidualnych potrzeb i chęci. Bezwzględnie należy jednak pamiętać żeby nie aplikować go bezpośrednio po depilacji. Sama sięgałam po niego regularnie raz dziennie oraz zgodnie z zaleceniami i nie zaobserwowałam żadnego zaczerwienienia ani innych podrażnień. Jedynie podczas aplikacji odczuwałam bardzo subtelne i przemijające miejscowe mrowienie. 

Image Skincare Rejuvenating Body Lotion zainteresował mnie przede wszystkim ze względu na zawartość kwasu glikolowego, ponieważ już w zeszłym roku zaobserwowałam jego wysoki potencjał w przypadku pielęgnacji skóry ciała. Kwas glikolowy wykazuje tak efektywne działanie, ponieważ ze wszystkich kwasów AHA posiada najmniejszą cząsteczkę. Jest to substancja złuszczająca pozyskiwana z soku trzciny cukrowej i może być stosowana praktycznie przy każdym typie skóry. Przy 10% stężeniu, takim jak w przypadku produktu Image Skincare działa na skórę intensywnie nawilżająco, odnawiająco i regenerująco. Sam proces złuszczania zachodzi w naskórku (w jego powierzchownej warstwie rogowej), zatem proces ten nie jest widoczny gołym okiem. Nie bez znaczenia była również zawartość peptydu oraz stabilnej formy witaminy C:) Co tu dużo mówić, już po pierwszym użyciu wiedziałam, że lotion ma potencjał, a przy tym zapewnia wysoki komfort stosowania. Rezultaty w pełni spełniły moje oczekiwania, więc lotion rzutem na taśmę znalazł się w gronie najlepszych kosmetyków do pielęgnacji ciała, jakich miałam okazję używać w 2021 roku:) Skóra mojego ciała stała się niesamowicie miękka, gładka, nawilżona i odżywiona, a jej koloryt, mimo trwającej zimy prezentuje się zdrowo i jednolicie. 

Image Skincare Rejuvenating Body Lotion silnie nawilżające i  wygładzające mleczko do ciała topestetic

Silnie nawilżające i  wygładzające mleczko do ciała Image Skincare oraz inne produkty tej marki wraz z darmową dostawą znajdziesz w Topestetic.

Jak dbasz o skórę swojego ciała? Poznałaś już kosmetyki Image Skincare?

Czytaj dalej »

środa, 15 grudnia 2021

Hanyul Red Rice Essential – krem i mgiełka, czyli ryżowa pielęgnacja twarzy!

Pozytywne letnie spotkanie z maską do ust Hanyul, jak to zwykle bywa zaowocowało tym, że zapragnęłam poznać coś więcej z asortymentu marki. W pewnym momencie myśl wprowadziłam w czyn i trafił do mnie m.in. duet Hanyul Red Rice Essentialkrem oraz mgiełka do kompletu. Seria była wówczas nowością na Jolse, więc zainteresowała mnie podwójnie. A jak rysują się moje wrażenia?

Hanyul Red Rice Essential blog

Hanyul Red Rice Essential Mist

Nawilżająca mgiełka Hanyul Hanyul Red Rice Essential Mist wypełniona została nawilżającymi składnikami brązowego ryżu od Yeoju w białym preparacie przypominającym wodę ryżową. Podwójnie nawilżający i podwójnie fermentowany ekstrakt z czerwonego ryżu z Yeoju oraz olejek z domowych otrębów ryżowych natychmiast witalizuje suchą i osłabioną skórę, zapewniając głębokie nawilżenie i ochronę.


Mgiełka umieszczona została w plastikowym, ale przyjemnym dla oka opakowaniu z efektem ombre. Zatyczka bardzo dobrze zabezpiecza produkt przed niekontrolowanym rozlewaniem. Sam pojemnik mieści w sobie 150ml produktu i jest dość duży, więc lepiej nadaje się do stosowania w domu niż noszenia w torebce. Chociaż… zależy jaką kto nosi torebkę;) Na zużycie mamy 12 miesięcy od otwarcia.

Kosmetyk ma rzadką konsystencję, a jego barwa bezpośrednio po pryśnięciu z bliskiej odległości na dłoń jest biała. Przy rozpylaniu na twarz z odległości 20-30cm na skórze nie zostaje nawet grama białawej poświaty, więc bez obaw:) Zauważyłam już, że kosmetyki Hanyul bardzo ładnie pachną i nie inaczej jest w tym przypadku. Woń mgiełki przypomina mi coś co zazwyczaj jest określane mianem Cherry Blossom. Zapach jest kwiatowy i subtelny, ale jednocześnie utrzymuje się jeszcze przez jakiś czas na skórze.

Atomizer działa absolutnie bezbłędnie, rozpylając ultra-delikatną mgiełkę. Naprawdę nie ma szans żeby się nią ochlapać. Zresztą perfekcyjne dozowniki to standard wśród koreańskich mgiełek;) Nawet sam producent chwali się, że kosmetyk dzięki swojej delikatności nie powoduje marszczenia brwi podczas aplikacji. Właściwie to dobra informacja. Zwłaszcza gdy ktoś tak jak ja ma bogatą mimikę, tendencję do mrużenia oczu i marszczenia czoła oraz brwi;) Mgiełka dzięki swojemu zapachowi przynosi relaks. A ponadto odświeża, delikatnie nawilża i przygotowuje skórę na kolejne kroki w pielęgnacji. Nadaje się również do stosowania na makijaż. Zazwyczaj nie mam ochoty na tego typu użytkowanie, ale sprawdziłam i rzeczywiście nie obniża jego trwałości oraz pomaga zmniejszyć efekt pudrowości.

Hanyul Red Rice Essential Cream

Hanyul Red Rice Essential Cream

Ekstrakt z czerwonego ryżu, który został dwukrotnie sfermentowany z brązowego ryżu uprawianego w Yeoju, zapewnia głębokie nawilżenie i ochronę skóry. Przynosi nawilżenie o każdej porze roku.

Hanyul Red Rice Essential Cream

Krem umieszczony został w plastikowym, ale całkiem uroczym, różowym słoiczku. Jego pojemność wynosi 50ml, a PAO 12m. Kosmetyk posiada dodatkową wewnętrzną osłonkę chroniącą przed zanieczyszczeniami, a do słoiczka została dołączona szpatułka (specjalnie dla tych, którzy nie lubią aplikacji palcami;)). Dla mnie nie jest ona niezbędna, ale to miły akcent. 

Hanyul Red Rice Essential Cream recenzja
Hanyul Red Rice Essential Cream blog

Konsystencja kremu jest średniej gęstości, ale w moim odczuciu w porze jesienno-zimowej jak najbardziej nadaje się do stosowania rano i/lub wieczorem. Próbowałam również pod filtr. 

Hanyul Red Rice Essential Cream konsystencja

Zapach? Identyczny jak w przypadku mgiełki z tej samej linii, czyli w stylu Cherry Blossom. Kwiatowy, kobiecy i subtelny. Utrzymuje się przez jakiś czas na skórze (zwłaszcza w połączeniu z mgiełką). Przy czym nie jest ani uciążliwy ani „migrenogenny”. Krem okazał się być dobrym kompanem jesiennej pielęgnacji. Jest łagodny, kojący, pomaga utrzymać prawidłowe funkcje naturalnej bariery ochronnej, a jednocześnie dobrze nawilża i sprawia, że cera wygląda promiennie nawet w mało rozkoszny, ponury dzień;) Nie zaobserwowałam „zapychania” ani żadnych dziwnych niespodzianek. Najlepiej sprawdzi się na cerze suchej i mieszanej.

Nowości Hanyul znajdziesz na Jolse.

Znasz koreańską markę Hanyul? Jak wygląda Twoja obecna pielęgnacja?

Czytaj dalej »