Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filorga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Filorga. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 sierpnia 2019

Filorga Time - Filler Eyes krem pod oczy!

W ulubieńcach pierwszej połowy roku wspomniałam krótko o kremie pod oczy Filorga Time - Filler Eyes. Moje zmęczone oczy miały na niego ochotę już od dawna i w końcu postanowiłam, że nie będę się już dłużej opierać tej pokusie:) Bezwstydnie przyznaję, że decyzji nie żałuję:)
Filorga Time Filler Eyes krem pod oczy opinie

Filorga Time Filler Eyes jest kremem mającym zapewnić kompleksową pielęgnację skóry wokół oczu. Redukuje objawy zmęczenia i stresu, ujędrnia, spłyca zmarszczki mimiczne, rozjaśnia cienie i niweluje obrzęki. Skład kremu ma wzmacniać nawet… rzęsy;) W składzie znajdziemy przede wszystkim peptydy, które wygładzają zmarszczki oraz zapobiegają pojawianiu się nowych. Mają również działanie ujędrniające, rewitalizujące i odżywcze. W kremie zawarto także kompleks liftingujący na bazie aminokwasów. Oprócz tego w składzie znajdziemy też kwas hialuronowy ze skwalanem, pro-retinol i garść ekstraktów roślinnych. Krem przeznaczony jest do każdego typu cery. Zwłaszcza cienkiej i delikatnej.
Filorga Time Filler Eyes krem pod oczy blog
Krem pod oczy Time Filler Filorga występuje w typowym dla marki czarnym kartoniku, który jest dodatkowo ofoliowany. Wewnątrz znajdziemy charakterystyczny kanciasty słoiczek, który dostojnie prezentuje się na półce. Choć dla takiego kolorowego ptaka jak ja, jest nieco zbyt minimalistyczny;) Ciężko mi było zrobić zdjęcia, ponieważ trochę za bardzo skumulowała mi się biel;) Opakowanie jest też nieproporcjonalnie duże do pojemności (15ml), a ja zdecydowanie wolę te bardziej poręczne. Słoiczek jest szeroki, ale płytki. Kanciasta nakrętka powodowała też u mnie myśl pt. utrącę sobie nią paznokcie, ale ostatecznie Polacy nic się nie stało;) Ostatnia lekko irytująca kwestia to folia zabezpieczająca. Wspaniale, że była, ale producent tak mocno ją przytwierdził, że jej usunięcie zajęło mi z 10 min, a i tak nie udało mi się jej odkleić w jednym miejscu. Dlatego darowałam już sobie zdjęcia wnętrza;) Ponarzekałam na detale to teraz czas na dobre wieści. Krem posiada bogatą konsystencję, która sprawia wrażenie treściwej, a jednocześnie sprawnie się rozprowadza i szybko wchłania. Może nie w sekundkę, ale na pewno nie trwa to wieki, a sam produkt nadaje się do używania zarówno rano i wieczorem. Nie kłóci się z makijażem i nie roluje korektora;) 


Zaletę stanowi także piękny, świeży zapach, który mi przypomina zieloną herbatę, ale to nie do końca to. Nutka przywodzi na myśl ową woń, lecz jest bardziej wyrafinowana;) W końcu to krem z wyższej półki;) Jednocześnie zapach jest bardzo delikatny i nie powoduje łzawienia oczu. Przy okazji warto wspomnieć, że marka Filorga jest również wykorzystywana w gabinetach kosmetycznych i klinikach medycyny estetycznej. Nie tylko same kosmetyki, ale i preparaty do wstrzykiwania;)


Krem pod oczy Time - Filler rzeczywiście zapewnia kompleksową pielęgnację. Nie mogę, co prawda powiedzieć żeby moja skóra pod oczami wyglądała teraz jak u 10-latki, bo przydałoby jej się to i owo do podrasowania;) Ale to akurat w dużej mierze jest zasługą nie zaniedbań od strony pielęgnacji, a mojej odwiecznej niedowagi i skłonności do pocierania oczu;) Tutaj żaden krem i żadne serum nie pomoże, więc oceniam bez bujania w obłokach;) 
Filorga kosmetyki opinie

Wpływ na rzęsy nieco trudno mi określić, ponieważ nigdy nie smaruję górnej powieki, a poza tym przez dłubanie w oczach zgubiłam ostatnio sporo rzęs. Brawo ja. Mam wrażenie, że dolne rzęsy stały się jakieś dłuższe. Nie wiem jednak czy rzeczywiście czy to może jedynie moje omamy;) Niemniej krem Filorga jest jednym z najbardziej komfortowych w użyciu kosmetyków tego typu, jakie miałam i zdecydowanie zauważyłam zmianę w jakości skóry. Kosmetyk dobrze nawilża, sprawia, że okolice pod oczami są bardziej jędrne, a linie mniej widoczne. Skóra jest po nim bardziej odżywiona. Jeśli chodzi o cienie to moje są na tyle specyficzne, że nic nie zadziała na nie spektakularnie. U mnie są szczególnie widoczne, gdy śpię zbyt… długo;) Krem Time Filler Eyes jest dość drogi, ale można trafić na fajne promocje. Mnie udało się upolować zarówno zniżkę jak i miniatury kosmetyków Filorga w prezencie:) Oprócz kremu pod oczy, z serii Time - Filler zużyłam także krem do twarzy i również byłam zadowolona. Choć krem pod oczy jest lżejszy oraz pachnie bardziej świeżo i delikatnie.


Znacie kosmetyki Filorga? Polecacie coś ciekawego pod oczy?
Czytaj dalej »

wtorek, 9 stycznia 2018

Dobre maseczki do twarzy z wyższej półki!

Cześć Dziewczyny!
O ile nie lubię mnożyć bytów w przypadku kremów do twarzy to z maseczkami jest u mnie inaczej. W tej materii dobrze mieć wybór, więc najczęściej mam w użyciu parę sztuk. Ma to sens, ponieważ możemy wybrać maseczki przystosowane do konkretnych problemów, a nawet nakładać je jedynie na wybrane partie twarzy:) Dziś postanowiłam się pokusić o mały przegląd maseczek do twarzy godnych uwagi. Termin z „wyższej półki” może być nieco mylący, ponieważ dla każdego znaczy coś innego. W tym ujęciu mam na myśli po prostu dobrą jakość! Będą zarówno marki polskie jak i zagraniczne. 


NUXE Creme Fraiche de Beaute maseczka nawilżająca



Niezależnie od typu cery nawilżenie jest zawsze w cenie. Potrzebuje go absolutnie każdy rodzaj skóry od suchej po tłustą. NUXE Creme Fraiche de Beaute maseczka nawilżająca to nowość w ofercie marki tzn. seria istniała już wcześniej, ale parę miesięcy temu pojawiła się nowa odsłona i nowe opakowania. Do mnie trafiły 3 produkty, o których niedawno pojawił się u mnie osobny wpis, ale mimo wszystko postanowiłam uwzględnić maseczkę w tym zestawieniu. W zgrabnej tubce mieści się 50ml kosmetyku o cudownym kwiatowym zapachu. Prawdę mówiąc aż sama byłam w szoku, że tak przypadł mi on do gustu. Maska posiada delikatną, kremową konsystencję, która jest bardzo przyjemna dla skóry. Wystarczy nałożyć ją na 10minut, a następnie usunąć nadmiar przy pomocy wacika zwilżonego tonikiem. W praktyce maska częściowo się wchłania, więc nie pozostaje zbyt wiele do usunięcia. Po użyciu skóra jest aksamitnie gładka i nawilżona bez nieprzyjemnego tłustego filmu. To lekka maseczka idealna dla każdego typu cery:) Niestety zostało mi już tylko na 1-2 użycia.


Filorga Meso Mask



Maska do twarzy Filorga Meso Mask zaintrygowała mnie już na początku ubiegłego roku kiedy to dostrzegłam kosmetyki tej marki w jednym z salonów urody. Kosmetyki profesjonalne zawsze darzyłam sympatią, więc wiedziałam, że będę musiała wypróbować. Jest to maska inspirowana zabiegami mezoterapii przeznaczona do każdego typu cery w szczególności zaś wrażliwej, odwodnionej, dojrzałej i zmęczonej. Ma ona wygładzać i rozświetlać cerę, a także działać przeciwzmarszczkowo. Zawiera aż 100 składników, z czego ponad 70 to substancje czynne. Maskę nakładamy na 15-30 minut raz w tygodniu przez pierwszy miesiąc, a następnie raz na dwa tygodnie przez dwa miesiące:) To maska do zadań specjalnych! Po użyciu skóra jest spektakularnie wygładzona, rozświetlona, odżywiona, zregenerowana i nawilżona. Cudeńko! Na pewno pojawi się pełna recenzja:)


Dr Irena Eris Instutute Solutions Detoksykująca kuracja przeciwzmarszkowa



To kuracja w postaci zestawu masek. Pełna kuracja obejmuje  6 masek w 10ml tubkach -  3x Black Mud Detoxifying Mask i 3x Golden Algae Lifting Mask. Zabiegi należy wykonywać 2 razy w tygodniu, a opakowanie masek powinno wystarczyć na 9 tygodni stosowania. Ja używałam nieco bardziej nieregularnie, po swojemu:) Pierwszym krokiem jest nałożenie czarnej maski na 10 minut. Ma ona działanie oczyszczające i rewitalizujące. Bardzo dobrze oczyszcza i matuje skórę przygotowując na drugi etap pielęgnacji. A jest nim złota maska o działaniu liftingującym. Taki dwuetapowy zabieg przynosi naprawdę dobre efekty w postaci oczyszczonej, nawilżonej i bardziej napiętej cery. Cały zestaw zapakowany jest w eleganckie pudełko, więc świetnie nadaje się na prezent.


Organique Odmładzająca maska do twarzy


Teraz coś polskiego, ale jednocześnie naturalnego. Terapia Odmładzająca marki Organique zawiera pełną gamę produktów, wśród których nie mogło zabraknąć maski. Polecana jest ona do pielęgnacji cery z objawami starzenia, zmęczonej i wymagającej odnowy. W składzie znajduje się m.in. czerwona glinka. Maska posiada kremową konsystencję i pomarańczową barwę. Jej zapach jest delikatny i przyjemny aczkolwiek specyficzny. Maskę nakładamy na 20 minut, a następnie zmywamy. Łatwo się zmywa, dobrze nawilża, a przy częstszym stosowaniu w widoczny sposób poprawia koloryt cery. Niestety aktualnie już mi się kończy, ale możliwe, że jeszcze do niej wrócę:)


Naturativ maska 360˚ AOX kojąco-liftingująca



To znów polska marka kosmetyków naturalnych, której nie wiedzieć czemu niektórzy nadal nie kojarzą;) Ta maseczka dla odmiany posiada żelową konsystencję, a jej zapach to coś w rodzaju pudrowej cytrynki. Można ją stosować w każdym wieku lecz szczególnie polecana jest do cery wrażliwej. Aby uzyskać jeszcze większe działanie kojące przed aplikacją możemy włożyć maskę na kilka minut do lodówki. Zimą efekty chłodzące nie są u mnie mile widziane, ale latem czemu nie? Mimo żelowej konsystencji maska jednocześnie nawilża i ładnie napina skórę:) Jeszcze w tym miesiącu pojawi się pełny wpis odnośnie kosmetyków Naturativ.


Tak wygląda mój mały przegląd dobrych masek do twarzy. Dajcie znać czy miałyście styczność z którąś z nich i jakie były Wasze wrażenia! Lubicie stosować maseczki czy raczej niechętnie po nie sięgacie?
Czytaj dalej »