piątek, 14 kwietnia 2017

Dr Irena Eris ProVoke Podwójny cień do powiek 204 Irresistable Nude oraz potrójny cień Nude Trio Eyeshadow!

Cześć Dziewczyny!
W ubiegłym roku zrobiłam małe zestawienie cieni do powiek Dr Irena Eris ProVoke, a dziś chciałabym napisać kilka słów o dwóch kolejnych egzemplarzach, które dołączyły do mojej kolekcji w marcu. Jest to Podwójny cień do powiek Twin Eyeshadow 204 Irresistable nude oraz potrójny cień Nude Trio Eyeshadow:)


Dr Irena Eris ProVoke Podwójny cień do powiek Twin Eyeshadow N˚ 204 Irresistable nude



„Spiekane cienie do powiek o niezwykle miękkiej i jedwabistej konsystencji zapewniają maksymalną wyrazistość koloru i trwałość makijażu. Łatwo się rozprowadzają, pozostawiając po sobie intensywną smugę soczystych kolorów. Dzięki delikatnie mieniącym się perłowym drobinkom zapewniają niepowtarzalny efekt świetlistości. Możliwość podwójnego zastosowania: na sucho – dla subtelnego efektu lub na mokro – dla intensywnego, pełnego lśnienia. Formuła testowana dermatologicznie i oftalmologicznie”.


Paletka ceni w odcieniu Irresistable nude to już 3 moja podwójna paletka cieni tej marki:) Z tego co zauważyłam część kolorów zostało zastąpionych innymi. N˚ 204 dotarł do mnie „zwiastując wiosnę”. Odcienie nie są co prawda stricte wiosenne, ponieważ należą raczej do stonowanych, ale w połączeniu z mocniejszymi ustami lub wiosennym ubiorem takie kolory są jak najbardziej na plus.
Cienie posiadają bardzo komfortową, wypiekaną formułę. Nie osypują się i nie kruszą w trakcie nakładania, a ich pigmentacja jest średnia, więc nie zrobimy sobie nimi krzywdy:) Dla wzmocnienia efektu cienie można nakładać również na mokro. Cienie nakładam na bazę i trwają na powiekach przez większość dnia. Połączenie kolorystyczne jest bardzo uniwersalne, więc przypadnie do gustu niejednej kobiecie:) To kolejna podwójna paleta cieni ProVoke, która spełniła moje oczekiwania.


Dr Irena Eris ProVoke potrójny cień Nude Trio Eyeshadow




„Potrójny cień jest starannie dobraną paletą kolorów – ciepłego piasku, słodkiego karmelu oraz dominującego brązu. W zależności od potrzeb można aplikować każdy kolor oddzielnie lub połączyć wszystkie w jeden, tworząc dowolny rodzaj makijażu – od naturalnego typu nude do mocnego smoky eyes. Posiada lekką, kremowo-pudrową konsystencję, która zapewnia równomierną aplikację. Może być stosowany na sucho dla delikatnego, matowego wykończenia lub na mokro – by uzyskać mocny, metaliczny kolor i połysk”.


Potrójny cień do powiek Nude Trio Eyeshadow pochodzi z kolekcji Nude Glam Look, z której poznałam już wcześniej błyszczyk Romantic Cream oraz ShyShine Nude Powder. Stał się więc dla mnie dopełnieniem kolekcji, kropką nad i. I to nie byle jaką kropką:) Cień ten podobał mi się od dawna, ale nie byłam do końca pewna „czy się dogadamy”. Oczywiście niepotrzebnie, ponieważ kolory są bardzo moje. Zwłaszcza dwa jaśniejsze. Najjaśniejszy jest satynowy, dość neutralny i pięknie odbija światło. Odcień pośredni sprawdza się w wielu makijażach, a najciemniejszy (matowy) jest w sam raz do stosowania w zewnętrznym kąciku lub jako cień do brwi. Na zdjęciu wyszedł bardzo ciemny, ale nakładany z umiarem jest odpowiedni nawet dla moich „niemrawych brwi”;) Wizualnie cień prezentuje się bardzo okazale i co najważniejsze bardzo przyjemnie aplikuje się za pomocą palców. Pozornie cień wydaje się twardy, ale w rzeczywistości jest dość miękki, kremowy. 
Pigmentacja jest średnia, ale można ją budować nakładając więcej produktu lub stosując na mokro. Muszę przyznać, że ten cień stał się moim faworytem spośród wszystkich cieni do powiek ProVoke (a mam ich sporo). Polubią go przede wszystkim kobiety, które cenią sobie wielozadaniowe produkty do makijażu, ponieważ w krótkim czasie można nim pomalować nie tylko powieki, ale i brwi. Idealny dla wielbicielek makijażu nude. 


Znacie cienie do powiek Dr Irena Eris ProVoke? A może zdradzicie z jakich cieni korzystacie najchętniej?


50 komentarzy:

  1. potrójny cień skradł moje serce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czy tylko dla mnie wygląda ten cień jak czekoladowe lody:D?

      Usuń
  2. Ja bardzo lubię te drugie cienie, pierwsze w fazie testów ;) A Twój post właśnie wskoczył na moją listę, daj znać u mnie, jak pojawi się ta moja 2 część nowości :) Będę wdzięczna ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam znać, jeszcze nie wszedł cholerka:/ Dzięki za sprawdzenie.
      Właśnie te potrójne przebijają wszystko jak dla mnie:)

      Usuń
    2. Tak jak powiedziałaś - w bloggerowym czyśćcu odpokutowuje za grzechy :D będę czekać na info ;)

      Usuń
    3. Dam znać, szkoda, że ta zmiana kanału nic nie dała:/

      Usuń
    4. U mnie zmiana wielkości zdjęć też nic nie dała :D Chyba taka karma :P

      Usuń
    5. Odkrycie tego w czym tkwi problem - nadal przed nami:D

      Usuń
  3. Bardzo ładne te cienie, a opakowania jeszcze ładniejsze :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Obie wersje kolorystyczne są w moim stylu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. osobiście nie przepadam za perłowymi cieniami, ale to kwestia gustu ;) Ważne że Tobie odpowiadają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ładny jest ten cień w kolorze brązowej szarości (szarego brązu?;))
    z paletki Irresistable nude.
    Lubię łączyć taki kolor na powiekach ze zgaszoną różową pomadką/błyszczykiem na ustach:).

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten potrójny wpadł mi w oko! :) Cieni Eris jeszcze nie miałam okazji poznać.

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne myślę że wielu osobom przypadną do gustu

    OdpowiedzUsuń
  9. takie wielozadaniowe kosmetyki są świetne,

    OdpowiedzUsuń
  10. Cienie prezentują się obłędnie! Mi nie przeszkadza średnia pigmentacja. Wolę stopniowo dokładać produkt, niż go zmywać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. nigdy nic z tej firmy nie mialam choc kojarze :) ja teraz bardzo lubie zamiast cieni uzywac eyelinerów z kolorowymi drobinkami, pieknie sie mienia i trzymaja calej powieki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to w dzisiejszym wpisie eyelinery;)

      Usuń
  12. też mam te podwójne cienie i chce coś o nich skrobnąć, ale mam bardzo podobne zdanie do Twojego :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Wow, ten potrójny wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Erisowych cieni nie miałam okazji używać, ale powyższe kolory są zdecydowanie moje :-))

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdecydowanie bardziej mi się podoba trio :) ale ty wiesz że teraz denkuję wszystko co mam :D paletki też :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trio najlepsze:D A w denku jesteś mistrz:D

      Usuń
  16. Polubiłam te podwójne cienie, bardzo przyjemne i spokojne kolorki:) A tych potrójnych nie mam, ale dwa jaśniejsze odcienie podobają mi się.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli chodzi o kosmetyki Ireny Eris zawsze podoba mi się ich faktura :P Tych cieni nie używałam :) Najchętniej sięgam po paletę Too Faced :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię takie kolory a potrójny cień wygląda świetnie jak deser ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam tych cieni i jakoś wcale mnie nie kuszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie miałam jeszcze okazji używać cieni Provoke :) Ten potrójny ma ładną kolorystykę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...