czwartek, 25 sierpnia 2022

NEOGEN Dermalogy V.Biome Firming Cream - recenzja!

Dość często sięgam po koreańskie kremy przeznaczone do pielęgnacji twarzy. Jestem już dość dobrze rozeznana w kosmetykach z tego rejonu świata i najczęściej celuję bezbłędnie:) Latem postawiłam na nocne ujędrnianie z kremem NEOGEN Dermalogy V.Biome Firming Cream. Był to produkt, który chodził za mną od wielu miesięcy. W końcu zamówiłam go więc na niezawodnym Jolse. A czy warto było dać mu szansę? 

NEOGEN Dermalogy V.Biome Firming Cream

NEOGEN Dermalogy V.Biome Firming Cream to krem o działaniu ujędrniającym, który w swoim składzie zawiera 10% liposomów V.Biome, 10 rodzajów peptydów wspomagających napięcie skóry, probiotyki oraz 19 witamin:) Zastosowana w nim technologia nanokapsułek NMF (naturalny czynnik nawilżający) sprawia, że szybciej i głębiej wnika w skórę.

 

Krem opakowany został w szklany słoiczek o pojemności 60g. Jest on mega kompaktowy! Widać, że marka nie marnowała bez sensu materiału żeby słoiczek prezentował się bardziej ekskluzywnie. Etykieta jest naklejona w taki sposób, że po zużyciu można ją łatwo zdjąć. Praktycznie i ekologicznie! Ciekawostką jest wbudowany w nakrętkę kuleczkowy masażer mający wspomagać rozprowadzanie produktu. Choć dla mnie to trochę zbędne i nie do końca higieniczne akcesorium. Zazwyczaj po prostu nabierałam nim porcję produktu, ale nie wykonywałam skomplikowanych masażów twarzy;) 

Krem nie posiada dodatków zapachowych, ale w moim odczuciu  pachnie jak 5 woda po kremie Nivea;) Jest to wyczuwalne jedynie podczas aplikacji. Dlatego w żaden sposób nie drażni nosa.

Formuła na pierwszy rzut oka wydaje się średnio gęsta. W rzeczywistości jest dość lekka, ale pozostawia po sobie delikatny, nietłusty film ochronny. Cera się po nim nie błyszczy ani się nie lepi. Najlepiej sprawdza się na noc, ale cieńsza warstwa na dzień pod filtr też może być;) Przy grubszej warstwie jest już trochę za ciężko. Krem bardzo dobrze wspiera barierę lipidową, ponadto świetnie nawilża i odżywia, dzięki czemu cera jest lepiej napięta;) Z pewnością świetnie sprawdzi się również jesienią i zimą. Jest dość uniwersalny. Dostępna jest także wersja uspokajająca Neogen Dermalogy V.Biome Soothing Cream po którą również prawdopodobnie sięgnę:)

Markę Neogen i wiele innych koreańskich kosmetyków znajdziesz na Jolse.

Znasz kosmetyki Neogen? Jakiego kremu aktualnie używasz na noc?

Wpis powstał we współpracy z Jolse

Czytaj dalej »

czwartek, 18 sierpnia 2022

Bielenda Professional Supremelab Hyalu Minerals recenzja całej nowej linii kosmetyków!

Bielenda Professional Supremelab Hyalu Minerals to seria idealna zarówno na wyjazdy, jak i lato w mieście💙 Jej formuły są ultra-lekkie i nieobciążające. Jednocześnie silnie nawadniające i nawilżające💦 Nie są to produkty po których efekt znika zaraz po wchłonięciu. Seria opiera się na 3 rodzajach kwasu hialuronowego, ale nie jest taka „zwyklasta”, bo oprócz niego zawiera np. minerały morskie, składniki fermentowane czy też kwas poliglutaminowy👌🏼

Bielenda Professional Supremelab Hyalu Minerals blog

Nowe linie kosmetyków nawilżających nie mają łatwego startu. Często nie budzą takich emocji jak substancje aktywne takie jak retnial, witamina C czy niacynamid. Ciężko też o coś odkrywczego w tym zakresie. Takiego co skłoniłoby nas do zmiany sprawdzonych produktów na nowe. Warto jednak pamiętać, że bez odpowiednich podstaw w pielęgnacji trudno przejść dalej. A tym fundamentem jest właśnie nawilżenie i nawodnienie! Zawsze powtarzam, że nawilżenie to nie wszystko, ale wszystko bez nawilżenia to nic😁 Nawilżenie ma na celu spowolnienie TEWL, czyli przeznaskórkową ucieczkę wody. Produkty zapewniające nawilżenie tworzą na powierzchni naskórka barierę/film, który zatrzymuje wilgoć w skórze i nie dopuszcza do przesuszenia. Nawodnienie to zapewnienie skórze wilgoci przy pomocy składników o właściwościach hydroskopijnych (przyciągających wodę i wiążących ją w głębszych warstwach skóry).

Bielenda Professional Supremelab Hyalu Minerals Nawadniająco-tonizująca esencja w mgiełce

Zamknięta została w plastikowej butelce o pojemności 150ml. Ciekawostką jest tutaj podwójna zatyczka, czyli rozwiązanie, które było mi wcześniej znane z mgiełki Is Clinical💙 Atomizer nie działa tak płynnie przy nacisku jak w przypadku mgiełek koreańskich. Wymaga nieco mocniejszego wciśnięcia, ale za to rozpyla dość delikatną mgiełkę. Choć pod koniec użytkowania mi się uszkodził😅

Jak używać? Wystarczy rozpylić mgiełkę na czystą twarz lub w ciągu dnia celem odświeżenia. Ja stosowałam na 3 sposoby, czyli wyżej wymieniony, na wacik albo wylewałam porcję esencji na palce i wklepywałam bezpośrednio w twarz oraz szyję. Wszystkie sposoby mi odpowiadały😍

Mgiełka posiada lekką, wodnistą konsystencję i jest niemal bezwonna. Podczas aplikacji przypomina mi trochę zapach świeżo obranych ziemniaczków wrzuconych do wody. Żadna woń nie zostaje jednak na skórze. A działanie? Czuć, że jest to esencja w mgiełce z prawdziwego zdarzenia, a nie tylko z nazwy! To niemal się nie zdarza, ale jest równie dobra jak jej koreańskie odpowiedniki! Esencja nie tylko tonizuje, ale i zapewnia skórze natychmiastową miękkość, gładkość i wstępne nawilżenie. Dla mnie działa jak „first serum”💦💙 To trzeba poczuć na własnej skórze😁 Uwielbiam ten etap pielęgnacji!

Bielenda Professional Supremelab Hyalu Minerals Wygładzająco-nawadniająca maska enzymatyczna z Kwasem Hialuronowym

Maska umieszczona została w opakowaniu airless, którego pojemność to 50ml.

Kosmetyk ma błękitną barwę oraz lekką kremowo-żelową konsystencję. Pachnie delikatnie, typowo dla kosmetyków z minerałami morskimi. Dzięki czemu jej zapach kojarzy mi się bardzo wakacyjnie i relaksująco. Zapach utrzymuje się na twarzy aż do zmycia maski. Lekka konsystencja powoduje, że maska bardzo przyjemnie się rozprowadza. Po aplikacji maska tworzy na powierzchni twarzy silnie wygładzającą, błyszczącą i nieco lepką warstwę. Trochę więc przypomina swoją „pomarańczową siostrę” z serii Energy Boost.

Maskę należy nakładać nie więcej niż 3x w tygodniu na oczyszczoną skórę na 20-30 minut. Można ją także stosować jako maskę całonocną. Ze względu na nieco kleistą formułę w tym drugim przypadku polecam nałożyć cienką warstwę👌🏼 Zmywa się bardzo sprawnie przy użyciu dłoni, nie są potrzebne żadne gąbeczki.

Maska podobnie jak esencja od razu mnie zainteresowała! Ma ona bowiem wielokierunkowe działanie. Nie tylko wygładza, rozjaśnia i złuszcza, ale także nawilża i rewitalizuje💦 Składniki złuszczające stanowi Ekstrakt z Papai oraz Bacillus Ferment. Po użyciu skóra jest cudownie wygładzona, nawilżona, jaśniejsza i wygląda na wypoczętą. Jednocześnie nie występuje żadne uczucie ściągnięcia ani zaczerwienienie. Lubię po nią sięgać wieczorami. Po zastosowaniu skóra jest idealnie przygotowana na wieczorną pielęgnację. Świetna propozycja dla wrażliwców i na lato. 

Bielenda Professional Supremelab Hyalu Minerals recenzja

Bielenda Professional Supremelab Hyalu Minerals Wygładzające hydro-serum z Kwasem Hialuronowym 2%

Serum umieszczone zostało w szklanym opakowaniu o pojemności 30ml. Jest ono bardzo wygodne i pozwala na bardzo precyzyjne dozowanie.

Produkt posiada lekką, żelową konsystencję i delikatnie słodki zapach, który jest wyczuwalny jedynie podczas aplikacji. Bardzo dobrze się rozprowadza. Polecam nakładać  je bezpośrednio po użyciu esencji, gdy skóra jest jeszcze wilgotna💦 Dzięki temu skóra dostanie dawkę wilgoci, która zostanie jeszcze lepiej zaabsorbowana przez kwas hialuronowy. Jest to szczególnie ważne w przypadku cery odwodnionej i suchej. Bezpośrednio po zastosowaniu na twarzy i szyi pojawia się lepki film😅 Producent zaznacza jednak na opakowaniu, że to zasługa wysokiej zawartości kwasu hialuronowego. Nie przepadam za efektem kleistości, więc to dla mnie minus. Na szczęście ta niedogodność jest przemijająca👌🏼 Wystarczy od razu domknąć pielęgnację kremem, a następnie przycisnąć twarz dłońmi dla lepszej absorpcji. Produkt zapewnia skórze nawodnienie, nawilżenie i wygładzenie. Działa także wzmacniająco, regenerująco i poprawia ogólną kondycję skóry.

Bielenda Professional Supremelab Hyalu Minerals Hydro-krem pod oczy z Kwasem Hialuronowym

Krem pod oczy umieszczony został w wygodnym opakowaniu airless o pojemności 15ml. Jego kompaktowy rozmiar idealnie nadaje się na wyjazd.

Kosmetyk jest bezzapachowy i posiada delikatną kremowo-żelową konsystencję. Czasem narzekam na takie formuły, ponieważ wydają mi się zbyt mało odżywcze i czegoś mi w nich brakuje🙈 Tak to jest gdy jesteś już nie pierwszej świeżości🤣 Ten jest jednak inny!

Mimo, że świetnie się rozprowadza i błyskawicznie wchłania, pozostawia po sobie ultra-lekki film ochronny, dzięki któremu czuję komfort na skórze w okolicach oczu przez cały dzień i noc (stosuję 2x dziennie)🥰  Jednocześnie krem nie obciąża delikatnej skóry pod oczami. Formuła zapewnia naturalne wykończenie, bez błyszczenia. Świetnie nadaje się pod makijaż, w tym korektor pod oczy. Skóra jest silnie nawilżona, wygładzona i sprawia wręcz wrażenie delikatnie wypełnionej od środka. Nawet moja skłonna do zasinień skóra pod oczami prezentuje się po nim zdrowiej. Dodatkowo produkt nie powoduje łzawienia i nie podrażnia moich wrażliwych oczu.

Bielenda Professional Supremelab Hyalu Minerals Lekki hydro-krem z niskocząsteczkowym Kwasem Hialuronowym

Krem umieszczony został w opakowaniu airless, którego pojemność to 50ml.

Krem do twarzy posiada jasną barwę i kremowo-żelową konsystencję. Formuła jest bardzo lekka, a jednocześnie dogłębnie pielęgnująca💦 Zapach kremu jest podobny jak w przypadku maski, czyli relaksujący i przywodzący na myśl letnią beztroskę nad morzem💙 Jest jednak jeszcze subtelniejszy. Nie utrzymuje się na skórze zbyt długo.

Choć początkowo pomyślałam, że będzie miał najmniejszy potencjał z całej linii to zaskoczył mnie od pierwszego zastosowania! Na tyle, że był jedynym kremem pielęgnacyjnym do twarzy, który zabrałam ze sobą nad morze. Stał się moim wyjazdowym ulubieńcem😍 Po powrocie moja twarz była w idealnej kondycji. Ani jednej „suchej skórki”! Sprawdził mi się zarówno w roli lekkiego kremu na noc, jak i pod filtr SPF50. Należę bowiem do osób, które lubią naprawdę solidną dawkę pielęgnacji😁 Po użyciu skóra jest silnie nawilżona, wygładzona i taka wręcz wypełniona. A jednocześnie krem jest tak lekki, że daje uczucie odświeżenia. Skóra prezentuje się zdrowo i promiennie oraz zyskuje naturalne, satynowe wykończenie. Świetnie sprawdza się także pod makijaż. Krem zawiera najdroższy, ultra-niskocząsteczkowy kwas hialuronowy. A ja lubię luksus, więc pewnie w tym tkwi jego sekret😁👌🏼

Bielenda Professional Supremelab Hyalu Minerals konsystencje

Dodam też, że żaden z kosmetyków Hyalu Minerals się nie roluje! Linia sprawdzi się praktycznie przy każdym typie cery. Szczególnie odwodnionej, osłabionej, mieszanej, delikatnej, z oznakami zmęczenia i starzenia oraz z utratą jędrności i elastyczności. Hyalu Minerals to prawdziwa  królowa lata💙 Komfort stosowania jest naprawdę wysoki👌🏼

Znasz już nowości Hyalu Minerals marki Bielenda Professional?

Współpraca z marką

Czytaj dalej »

czwartek, 11 sierpnia 2022

Bluestone Sunshields osłony przeciwsłoneczne – czy warto kupić?

Bluestone Sunshields to osłony przeciwsłoneczne, które blokują 99% promieni UVA/UVB i chronią przed niebieskim światłem. Są odporne na ciepło i regulowane, więc odpowiednie zarówno dla dorosłych, jak i dzieci. Polecają je dermatolodzy, zwłaszcza po zabiegach kosmetycznych albo operacjach okulistycznych, po których występuje przejściowy światłowstręt. Sprawdzą się też podczas uprawiania sportu i zajęć na świeżym powietrzu. Dystrybutorem Bluestone Sunshields w Polsce jest sklep Trading World Beauty, od którego w zeszłym roku dostałam osłonkę w prezencie. 

Dostępnych jest kilka wersji w różnych kolorach, długościach i kształtach. Moja to Kitty Lux Aqua💙 Na pewno nikogo to nie zdziwi😂 Kolor jest wielowymiarowy, trudno dokładnie go uchwycić😊 Podoba mi się jej wykonanie, a dodatkowo do osłonki dołączony jest woreczek, więc nie ma problemu z godnym przechowywaniem (u mnie wszystko musi mieć swoje miejsce i poszanowanie😜). Oprócz niej wpadły mi w oko jeszcze Full Lux Mermaid i Rainbow👌🏼

O Bluestone Sunshields dowiedziałam się dopiero w zeszłym roku. Wcześniej byłam nieświadoma ich istnienia😁 Podobno w USA znane są już od dawna🤔 Na początku podchodziłam do nich sceptycznie i przewracałam oczami na ich widok😏 Uznałam nawet, że to żałosne!😜 W końcu jednak moja ciekawość została rozbudzona i zaczęłam siebie „widzieć” w takiej niebanalnej osłonce😅 A oto moje wrażenia!  

Bluestone Sunshields - podstawowe cechy

 

💙Blokuje 99% promieni UVA/UVB

💙Chroni przed światłem niebieskim HEV

💙Testowane i zatwierdzone zgodnie z normami ANSI Z80.3 (American National Standards Institute)

💙Regulowane

💙Odporne na ciepło

💙Przezroczyste

💙Kilka wersji do wyboru w różnych kolorach, długościach i kształtach


Bluestone Sunshields - wady

 

💙Łatwo o odciski palców.

💙W komplecie nie ma zestawu do czyszczenia osłony.

💙Dołączono woreczek, ale przydałoby się też dodatkowe, usztywniane etui zabezpieczające przed uszkodzeniem.

💙Założona jak przyłbica zastępuje okulary przeciwsłoneczne, więc w pochmurny dzień może być w niej nieco za ciemno.

💙Trochę nie wiadomo co „zrobić z głową”;)  Przy dłuższym spędzaniu czasu na zewnątrz w upalny dzień, przydałoby się nakrycie głowy. Jako nastolatka miałam raz udar słoneczny, więc wiem co mówię😅 A nieco ciężko połączyć „kocią osłonkę” z czapką czy kapeluszem. Rozwiązaniem może być ewentualnie czapka z daszkiem Bluestone. Oczywiście nie rekomenduje się nadmiernego przebywania na słońcu, ale ludzie są różni i u niektórych niewiele potrzeba.

💙Nieco kłóci się z moim „zaczesem” na bok, muszę podpinać spinką. Podobnie będzie z grzywką.

💙Lepiej by się komponowała z całym czarnym paskiem.

💙Niektórzy będą się krępować przed założeniem.

 


Bluestone Sunshields - zalety

 

💙Wsparcie dla SPF. Na co dzień nie zastąpi kosmetyku z SPF, ponieważ trudno sobie wyobrazić noszenie jej przez cały dzień. Ale wspomaga ochronę i nie trzeba się przejmować reaplikacją. Idealny gadżet dla mających bzika na punkcie ochrony przeciwsłonecznej  i żyjących w biegu😎

💙Docenią ją osoby ze skłonnością do powstawania przebarwień, stosujące leki lub zioła fotouczulające/fotouwrażliwiające.

💙Noszona jako przyłbica zastępuje okulary przeciwsłoneczne. Nic się nie odciska na nosie.

💙Starannie wykonana. Bez porównania z przyłbicami, które przez dłuższy czas stosowałam zamiast maseczek. Jest od nich o wiele cięższa, co w tym przypadku stanowi plus. Osoba, która dba i szanuje swoje rzeczy na pewno jej nie zniszczy. Chyba, że na niej usiądzie (wypadki chodzą po ludziach😜) albo wpadnie w niszczycielskie łapki bombelka😉

💙Stabilna. Założona jako daszek nie spadła mi z głowy nawet przy silnym wietrze nad morzem. A naprawdę wiało złem😂

💙Uniwersalny rozmiar. Jako osoba z drobną twarzą, nadal nazywana dziewczynką😆 często mam problem z dopasowaniem różnych akcesoriów. Tutaj regulowany pasek robi robotę. Z pewnością nada się również dla dziecka.

💙Wygodna. Nic nie uwiera.

💙Woreczek w zestawie.

💙Można nosić na różne sposoby - przyłbica, daszek etc. Drobną twarz przy odpowiednim nałożeniu jest w stanie zasłonić w pełni.

💙Zapewnia anonimowość. Nikt nie zagląda nam w twarz, więc można poczuć się jak gwiazda😂 Ideał dla tajemniczych Skorpionów, które nie znoszą kontroli😆 A tak serio to także dobra opcja dla osób po inwazyjnych zabiegach, kiedy skóra nie prezentuje się najlepiej lub fotoprotekcja przy użyciu kremu jest utrudniona

💙Słyszałam, że ludzie patrzą jak na kosmitę, ale sama zauważyłam, że wywołuje raczej uśmiech i zaciekawienie😎 Nie spotkałam się z negatywną reakcją.

💙W ofercie są bardziej jak i mniej rzucające się w oczy modele. Osoby szukające chociaż namiastki klasyki mogą rozważyć wersję bezbarwną lub te ciemniejsze. Nie jesteśmy skazani na kolorowe😉

Słyszałaś już o osłonach przeciwsłonecznych Bluestone?☀️

Czytaj dalej »