sobota, 20 lipca 2019

Rossmann promocja 2+2 lipiec 2019 opalanie i komary;)

Kolejna promocja 2+2 w Rossmannie już za chwilę. Tym razem to co przyda się na wakacjach, czyli produkty do opalania i owady, a raczej coś do postraszenia ich;)
 

PROMOCJA ROSSMANN 2+2 LIPIEC 2019

PROMOCJA ROSSMANN 2+2 LIPIEC 2019


Spakuj ochronę na wakacje 


Promocja obowiązuje w dniach 22 lipca do 31 lipca 2019 lub do wyczerpania zapasów.


Jak zawsze dla członków KLUBU ROSSMANNjedna karta = jedne zakupy promocyjne;)
 

Lista artykułów objętych promocją dostępna będzie na stronie Rossmann i w aplikacji mobilnej. 

Produktów kupionych na promocji nie można zwrócić ani wymienić.

Rossmann 2 plus 2 lipiec 2019 jak skorzystać?


Wystarczy kupić 4 różne produkty z kategorii opalanie i ochrona przed owadami, czyli kremy, balsamy, olejki z filtrem, kosmetyki po opalaniu i spray’e oraz inne specyfiki siejące postrach wśród komarów i kleszczy;) Mogą być to te same kategorie produktów, byle z innym kodem kreskowym, czyli np. nie 4 balsamy X marki Kolastyna. Dwa tańsze otrzymujemy gratis.

Lipcowa promocja w Rossmannie – co kupić?


Na pewno jest to dobra okazja do zakupu wszelkich kosmetyków z filtrem oraz produktów odstraszających owady;) Sama jednak nie skorzystam, gdyż mam wystarczającą ilość tego typu kosmetyków. A co do komarów, odkąd biorę końską dawkę witaminy B (taką specjalną na receptę wspomagającą działanie przeciwbólowe) żaden komar nawet mnie nie tknął. Także mam święty spokój. Ale np. w dzieciństwie miałam silne odczyny po ukąszeniach, więc wiem, jakie to upierdliwe. Niemniej te wszystkie produkty przeciw owadom strasznie śmierdzą, więc i tak bym nie kupiła!:P Jeśli już to żel łagodzący po ukąszeniach. No nie zaszaleję tym razem. A właściwie już kolejny raz;) 

Zobacz


 



A Wy zamierzacie skorzystać z lipcowej promocji 2+2 w Rossmannie czy jak ja odpuszczacie?
Czytaj dalej »

środa, 17 lipca 2019

iUNIK Propolis Vitamin Synergy Serum - pielęgnacja z propolisem w tle!

W ten listopadowy, a przepraszam… lipcowy wieczór zbieram się do napisania recenzji mojego pierwszego produktu marki iUNIK, która od jakiegoś czasu dostępna jest na Jolse, kusząc dobrymi opiniami klientów oraz niewygórowanymi cenami. Długo zastanawiałam się, co wybrać na pierwszy ogień i początkowo myślałam o pielęgnacyjnym trio, ale ostatecznie zdecydowałam się na iUNIK Propolis Vitamin Synergy Serum, a resztę pielęgnacji uzupełniłam innymi markami;) 
iUNIK Propolis Vitamin Synergy Serum

iUNIK Propolis Vitamin Synergy Serum


Jest to witaminowe serum do twarzy w 70% składające się z ekstraktu z propolisu, który ma za zadanie odżywiać i koić skórę. Ponadto 12% składu stanowi ekstrakt z rokitnika, dalej mamy jeszcze jakże popularny ekstrakt z wąkroty azjatyckiej oraz hydrolat z róży. Serum posiada właściwości przeciwzapalne, rewitalizujące, wygładzające i rozjaśniające cerę.
iUNIK Propolis Vitamin Synergy Serum blog

Skład: Propolis Extract, Hippophae Rhmnoides Fruit Extract, Water, Butylene Glycol, Glycerin, Methylprpanediol, Niancinamide, Dipropylene Glycol, 1,2-Hexaanediol, Rosa Damascena Flower Water, Sodium Hyaluronate, Betaine, Glycosyl Trehalose, Honey Extract, Beta-Glucan, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Allantoin, Carbomer, Arginine, Hydroxyethylcellulose, Adenosine, Dipotassium Glycyrrhizate, Pentylene Glycol, Citrus Auranitum Eergamia Fruit Oil, Centella Asiatica Extract, Portulaca Oleracea Extract, Hamamelis Virginiana Extract, Punica Granatum Fruit Extract, Ficus Carica Fruit Extract, Mours Alba Fruit Extract, Ginkgo Biloba Nut Extract, Caprylyl Glycol.
iUNIK Propolis Vitamin Synergy Serum gdzie kupić

W przeciwieństwie do przecudnej urody serum Mamonde, Propolis Vitamin Synergy Serum marki iUNIK, nie powala swoim wyglądem;) Nie ma w nim nic niezwykłego. Ot, pospolita szklana butelka z pipetą. Aczkolwiek na plus zasługuje to, że owa pipeta nie jest awaryjna;) Udało mi się bowiem uszkodzić tego typu ustrojstwo w serum Perfecty, które zużyłam jakiś czas temu;) Pojemność wynosi 50ml, więc całkiem przyjemnie jak na serum dla takiego nałogowego wklepywacza jak ja;) 
iUNIK Propolis Vitamin Synergy Serum opinie
Serum według mnie nie posiada zapachu i spoko, bo mogła to być jakaś nieznośna, bliżej nieokreślona woń;) A zapach „niczego” zawsze mile widziany;) Konsystencja serum jest delikatna niczym lekko zagęszczona woda;) Jego kolor w opakowaniu jest złocisty i może nie będę pisać co mi przypomina;) Niemniej na skórze serum jest bezbarwne. Wchłania się szybciutko nie powodując rolowania się innych kosmetyków. Nie lepi się ani nie pozostawia błyszczącej, tzn. tłustej poświaty. Bez problemu można od razu nałożyć na nie krem lub maskę całonocną. Serum włączyłam do swojej wieczornej pielęgnacji, ale zdarzało mi się też użyć na dzień żeby sprawdzić jak się dogaduje z makijażem. I tutaj nie zauważyłam żadnych problemów, obojętnie czy nakładałam jeszcze dodatkowo bazę czy tylko krem. Miałam lekkie obawy, co do propolisu, ale muszę przyznać, że na mojej mieszanej skórze serum wypadło naprawdę wzorowo. A dzięki temu, że rano używałam innego produktu, moja pielęgnacja była urozmaicona:) Najdobitniej udało mi się zaobserwować właściwości rozświetlające, całkiem dobrze serum radzi sobie też z drobnymi podrażnieniami. Nie jest to kosmetyk, który może zastąpić krem, ponieważ jego formuła jest zdecydowanie zbyt lekka, ale w połączeniu z kremem działa jak natura chciała;) Cera staje się gładka i odżywiona. Właściwości rozjaśniających nie odnotowałam, ale akurat nie było mi to potrzebne, bo lubię swoją karnację i nie mam przebarwień. Nie zauważyłam wzmożonego powstawania niedoskonałości etc. Mimo wcześniejszych wątpliwości i mało zachęcających opakowań, na pewno wypróbuję jeszcze coś z tej marki:) Według mnie godne polecenia serum w przystępnej cenie.


Znacie koreańskie kosmetyki iUNIK? Co polecacie?
Czytaj dalej »

niedziela, 14 lipca 2019

Mamonde Red Energy Recovery Serum – czerwona siła dla Twojej skóry!

Kiedy zobaczyłam nowość Mamonde Red Energy Recovery Serum, od razu wiedziałam, że chcę je wypróbować:) W zeszłym roku byłam bardzo zadowolona z kremu pod oczy tej marki (to ten od wypadku na drzewie:P), więc cały czas miałam Mamonde w pamięci:) Czy tylko mnie się kojarzy z mamoną?;) Przyznaję jednak, że trochę się wahałam czy wybrać owe serum od razu, przecierając szlaki innym czy może jednak skomponować pielęgnację na bazie jednej marki, a o serum pomyśleć później;) Ostatecznie jednak czerwień wygrała;) 
Mamonde Red Energy Recovery Serum blog

Mamonde Red Energy Recovery Serum


Mamonde Red Energy Recovery Serum opinie

Jest to serum regenerujące, które ma za zadanie wygładzić skórę zaledwie w ciągu 5dni, a po 14 dniach ma ona zyskać blask i wzmocnienie. Energia pochodząca z kwiatów codziennie odżywia skórę wzmacniając jej barierę ochronną, dostarczając wilgoć i niwelując oznaki zmęczenia.
Mamonde Red Energy Recovery Serum review

Serum otrzymujemy w takim całkiem radosnym kartoniku z dodatkową nakładką;) Wewnątrz znajduje się porządna szklana butelka o pojemności 50ml, czyli większej niż standardowo. Sera za zwyczaj szybko mi się kończą, więc nawet doceniam ten gest;) Sama butelka jest po prostu śliczna. Zdjęcia nie oddają jej piękna, ale na żywo prezentuje się bardzo elegancko. Widzę, że Mamonde lubi ombre tak jak ja;) Pompka działa bardzo sprawnie, przez cały czas użytkowania nic się nie zniszczyło. Nie udało mi się też oberwać zawartością w oko;) Pełna profeska. Poziom zużycia możemy kontrolować patrząc pod światło;) 
Mamonde serum czy warto

Red Energy Recovery Serum od Mamonde posiada konsystencję lekkiej emulsji, która szybko się wchłania i rozprowadza bez żadnych przeszkód. Zapomniałam zrobić zdjęcia, ale postaram się potem uzupełnić:)  Zapach serum jest bardzo ładny i jednocześnie z tych niemalże niewyczuwalnych, a jeśli już to tylko podczas aplikacji, co akurat mnie bardzo odpowiada. Ciężko mi do czegoś porównać tę niewinną woń, ale powiedzmy, że idzie w kierunku jakiegoś egzotycznego kwiatu (wszak Mamonde bazuje w dużej mierze na ekstraktach kwiatowych) z leciutką domieszką owocowej nutki. Dla mnie śliczny i właściwie jednak nie obraziłabym się gdyby utrzymywał się na skórze;) Na pewno nikomu nie będzie przeszkadzał, bo nie jest to żaden zapach z ogonem. Cieszę się, że zdecydowałam się na to serum, ponieważ nie mogę powiedzieć żeby mnie zawiodło. Przeciwnie, bardzo ładnie wpisało się w moją letnią pielęgnację (używam od początku czerwca). Serum jest lekkie, nie obciąża i nie przetłuszcza skóry. Nie lepi się, nie roluje. Dobrze współpracuje tak naprawdę z każdym kosmetykiem. Łącznie z maską całonocną Dr.Jart+ i makijażem (stosowałam je głównie na dzień, ale i na noc jest w porządku). A jeśli bardzo nie chce nam się aplikować kremu (np. podczas upałów) to serum nałożone grubszą warstwą solo też da radę;) Nie miałam co prawda cery wymagającej głębokiej regeneracji, ale myślę, że obietnice producenta zostały spełnione. Skóra stała się lepiej nawilżona, bardziej promienna i po prostu zdrowa. Nie mam żadnych zastrzeżeń, co do działania czy też komfortu stosowania. Wstyd przyznać, ale wszystko mi w nim pasuje. Jedynie cena mogłaby być nieco niższa. Choć na Jolse bardzo często są rozmaite promocje:)  


Jak Wam się podoba moje ombre serum? Znacie koreańską markę Mamonde? Coś polecacie albo odradzacie?
Czytaj dalej »

czwartek, 11 lipca 2019

Dr. Jart+ Water Fuse Hydro Sleep Mask!

Kosmetyki Dr. Jart+ interesowały mnie już od pewnego czasu, ale jakoś nie mogliśmy się zgrać pod względem terminu;) W końcu jednak przyszła pora i jako pierwszy produkt wybrałam Dr. Jart+ Water Fuse Hydro Sleep Mask, czyli maseczkę całonocną. Miałam w planach też krem lub jeszcze jedną maskę, ale schodziły jak świeże bułeczki i póki co musiałam obejść się smakiem:) A jak sprawdził się u mnie ten premierowy kosmetyk?

Dr. Jart+ Water Fuse Hydro Sleep Mask blog

Dr. Jart+ Water Fuse Hydro Sleep Mask


Różowa sól himalajska, która jest bogata w minerały pomaga zatrzymać w skórze wilgoć i zwiększyć jej witalność. Akwaporyny wspomagają wygładzanie i wchłanianie. 
Dr. Jart+ maska całonocna gdzie kupić

Całonocna maska Dr. Jart+ znajduje się w smukłym opakowaniu wyposażonym w wygodny atomizer. Nie ma żadnej dodatkowej osłonki, więc jest zawsze gotowy do użycia;) Pojemność to standardowe 50ml, PAO natomiast 12 miesięcy. Wizualnie opakowanie mi się podoba. W zeszłym miesiącu zrobiłam sobie nawet paznokcie pod kolor;) Muszę jednak przyznać, że nie jest zbyt fotogeniczne. Nie mogłam dojść do ładu ze zdjęciami;) Pojemnik jest chyba za długi żeby ładnie wyglądał na fotografiach w moich warunkach mieszkaniowych;) Na minus jest to, że niestety nie można kontrolować poziomu zużycia maski. Próbowałam pod światło, ale albo zużyłam za mało (co wydaje mi się mało prawdopodobne przy regularnym stosowaniu) albo po prostu nie mogę się dopatrzeć. No nic;)
Dr. Jart+ Water Fuse Hydro Sleep Mask konsystencja

Maska Dr. Jart+ jest przezroczystym kremem o konsystencji żelu;) Bardzo sprawnie i gładko się rozprowadza, wręcz ślizgając się po skórze. Dlatego przypomina mi silikonowe bazy pod makijaż;) Po wklepaniu maski warto przycisnąć twarz dłońmi żeby ładniej się wchłonęła;) Przy pielęgnacji warstwowej robię tak właściwie zawsze. Niemniej nie zauważyłam żeby jakoś szczególnie się lepiła. Bardziej lepka była moja esencja, a maska w moim odczuciu pomagała zniwelować ten efekt;) Jeśli chodzi o zapach to maska idzie raczej w kierunku bezwonnej, ale możliwe, że po prostu inne moje kosmetyki zagłuszały jej zapach;) Sądzę jednak, że mój nos by to wyczuł, więc skłaniam się ku bezzapachowej lub bardzo subtelnej woni;) Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie to plus. Tak czy inaczej komfort stosowania w moim odczuciu jest na wysokim poziomie. Odkąd mam tą maskę stosuję codziennie wieczorem. Można jako ostatni etap pielęgnacji, czyli już po kremie, ale bardzo dobrze spisuje się też na serum;) Zwłaszcza podczas upalnych dni, które ostatnio brutalnie mi odebrano:D Przyznam, że mimo iż jest to maska całonocna to polubiłam ją na tyle, że zdarza mi się użyć również rano. Sprawdza się bez zarzutów nawet pod makijaż;) Nie obciąża mojej mieszanej cery i nie powoduje powstawania niedoskonałości. Sprawia, że skóra jest bardziej gładka, a uczucie nawilżenia pozostaje na dłużej. Twarz jest po niej milutka, a ja dodatkowo stosuję też na szyję i dekolt. Zdecydowanie polecam:)
Dr. Jart+ Water Fuse Hydro Sleep Mask opinie

Maska dostępna jest na Jolse. Trzeba jednak polować, ponieważ często jest wykupiona. Zwłaszcza, gdy trwają promocje. 


Znacie Dr. Jart+ Water Fuse Hydro Sleep Mask? Polecacie jakieś inne kosmetyki Dr. Jart+?
Czytaj dalej »

poniedziałek, 8 lipca 2019

NYX Glitter Primer – hit czy kit?

NYX Glitter Primer zwany też klejem do brokatu to chyba najpopularniejszy produkt marki NYX;) Przez większość czasu pozostawałam obojętna na jego wdzięki. Ale mimo tego, że niemalże wcale nie oglądam urodowych filmików na YT, to nawet mi zaczął wyskakiwać z lodówki i odnosiłam wrażenie, że używa go prawie każda miłośniczka makijażu;) Miałam w swoich zasobach bardzo dobrą bazę Smashbox, ale pomyślałam sobie, że wypróbuję to błyszczące cudo. Czy baza pod brokat okazała się przydatna?
NYX Glitter Primer blog

NYX Glitter Primer to produkt, który poprzez zwiększenie przyczepności do skóry, ma za zadanie zapobiec osypywaniu się produktów do makijażu. Zwłaszcza brokatowych lub sypkich cieni albo do bardziej artystycznych makijaży. Można go stosować również na usta. Wszystko zależy od naszej inwencji twórczej;) 
NYX Glitter Primer czy warto

Baza NYX opakowana została w kartonik, wewnątrz którego znajdziemy holograficzną 10ml tubkę z wąską końcówką umożliwiającą precyzyjne dozowanie nawet minimalnej ilości produktu. PAO to zaledwie 6 miesięcy i myślę, że przy domowym, nawet codziennym użytkowaniu nie ma szans, żeby zużyć bazę w tym terminie. Zwłaszcza, że produkt na ogół nakłada się w naprawdę śladowych ilościach. Sama baza według mnie nie posiada zapachu. Po wyciśnięciu ma ona jasny, lekko perłowy kolor. Natomiast po rozprowadzeniu baza staje się praktycznie bezbarwna. 
NYX Glitter Primer jak stosować

Jaka jest różnica między zwykłą bazą, a Glitter Primer? 


Większość baz pod cienie sprawia wrażenie lekko tłustawych albo przypomina typowe silikonowe bazy pod podkład. Z kolei baza NYX jest klejąca, dzięki czemu zdecydowanie ułatwia aplikację cieni, zapobiegając irytującemu osypywaniu się. Nie wiem jak jest z Wami, ale mnie mega irytują sypiące się cienie. Nie mam ochoty czyścić blatu toaletki po każdym makijażu;) Po użyciu bazy NYX cienie stają się bardziej błyszczące, a kolory intensywniejsze i trwają na powiekach przez wiele godzin. Tak naprawdę do momentu zmycia. Sprawdzone na tzw. tłustej powiece, mojej własnej;) Ciekawe jest też to, że bazę można nakładać także na inne, nałożone już cienie, gdy np. na matowy cień nakładamy połyskujący z tendencją do osypywania. Baza szybko zastyga, więc nie trzeba czekać rok z aplikacją cieni;) Czytałam, że niekiedy uczula, ale uczulać tak naprawdę może wszystko. U mnie na szczęście nic złego się nie dzieje. Doskonale sprawdza się również, jako baza pod zwykłe cienie, niekoniecznie błyszczące, brokatowe, foliowe czy sypkie. 
NYX Glitter Primer opinie
Poza krótką datą przydatności od otwarcia (wspomniane już 6 miesięcy) produkt bez wad, niedrogi, łatwy, szybki w użyciu i przede wszystkim skuteczny. Spełnia swe zadanie w 100%:) Na usta nakładać nie próbowałam, bo przyznaję, że nie miałam potrzeby tego robić. Nie jest to może must have, ale na pewno wiele ułatwia podczas makijażu. Jeśli lubicie cienie do powiek to warto zainwestować w Glitter Primer od NYX.


Znacie NYX Glitter Primer?
Czytaj dalej »

piątek, 5 lipca 2019

Notino Summer Black Friday 2019!

Podobnie jak w zeszłym roku, już za parę dni Notino rusza z Summer Black Friday. Czarny piątek tyle, że w wersji hot;) Nie wiem jak jest z Wami, ale mnie nawet bardziej przekonuje taki wakacyjny termin;) W ogóle wszystko, co letnie mocniej do mnie trafia. Co nie powinno dziwić w przypadku osoby, która ze wszystkich pór roku w pełni uznaje jedynie lato;) Prawdziwie letniej pogody, (poza małymi incydentami) w tym roku w Polsce nie brakuje, więc może by tak uczcić to jakimiś kosmetycznymi zakupami? Zobaczcie, co w tym roku przygotowało Notino.

Notino Summer Black Friday 2019 promocje




Promocja trwać będzie w dniach 8.07-14.07.2019r.


Black Summer Friday przewiduje 20% zniżkę m.in. na produkty marek – Dermacol, Calvin Klein, Bath and Body Works, Filorga, Sally Hansen, Rimmel, American Crew, Foreo, Braun, Philips. Pełna lista marek objętych promocją dostępna jest pod linkiem wyżej. Żeby skorzystać z promocji wystarczy w koszyku wpisać kod - notino.
Notino Black Summer Friday 2019

Procentowo nie jest to może bardzo duży rabat, ale warto pamiętać, że na Notino i tak wiele produktów ma niższą cenę wyjściową w porównaniu do innych perfumerii. Dobór marek wydaje mi się fajny, ponieważ niemalże z każdej byłabym w stanie wybrać coś typowo dla siebie;) Gratką jest tutaj Bath and Body Works, bo jak sami wiecie, stacjonarny dostęp do ich świec i kosmetyków jest naprawdę mocno ograniczony. Jak już ostatnio wspominałam, udało mi się tam upolować świecę Island Margarita, o której pisałam w poprzednim wpisie. A znalezienie czegokolwiek z tej linii zapachowej graniczyło z cudem, nawet w salonach firmowych;) Liczę, że pewnego dnia uda mi się trafić ponownie na żel antybakteryjny Island Margarita albo żel pod prysznic. Cokolwiek, bo uwielbiam ten zapaszek, a nadzieja umiera ostatnia:D Na pewno warto też zwrócić uwagę na kosmetyki Filorga. Sama zaopatrzyłam się w zeszłym miesiącu w krem pod oczy i na pewno mogę też polecić maskę Meso Mask, której pełnowymiarowe opakowanie miałam dłuższy czas temu, a potem trafiła jeszcze do mnie w formie miniaturki. Mocno wakacyjną propozycją wydaje mi się Calvin Klein, który w dużej mierze kojarzy się z letnimi edycjami limitowanymi CK Summer. Sama zastanawiałam się nad tegoroczną odsłoną Summer, ale jeszcze nie zdecydowałam czy muszę to mieć:) Jest to też dobra okazja żeby wybrać coś na prezent. U mnie ten temat jest na czasie właściwie przez większość roku, ponieważ sporo upominków wybieram naprawdę duuuużo wcześniej i niektórzy dostali już ode mnie na przyszłą gwiazdkę. To nie żart;) Teraz muszę się pilnować, bo jeśli dalej tak pójdzie to za chwilę będę miała prezenty na przeróżne urodziny w 2020 etc;) Tak czy inaczej zachęcam do pobuszowania po stronie, może wpadnie Wam coś w oko:)


Lubicie marki objęte promocją?
Czytaj dalej »

wtorek, 2 lipca 2019

Bath and Body Works Island Margarita!

Coś podejrzanie trudno było mi wrócić do rzeczywistości po przyjemnym weekendzie;) Ale po odrobinę dłuższej niż za zwyczaj przerwie, jestem i jako tako ogarniam;) Choć przez brak zgranych zdjęć, wizja odroczenia publikacji zaczęła mi się wydawać kusząca;) Ja właściwie nie potrafię napisać tekstu, jeśli nie mam przygotowanych w folderze zdjęć;) Po chwili zwątpienia przesłałam sobie jednak na szybko te moje „arcydzieła” i oto jestem z rzeczą niecodzienną;) Wszak przez ponad 5 lat istnienia tego bloga chyba jeszcze nie zdarzyło mi się napisać o świecy;) Dodałabym nawet „głupiej świecy”;) A sorry, jednak była raz w 2013;) Nie lubię świec. Same w sobie nie są niczym złym, ale za zwyczaj nie mam ochoty ich palić, więc jak jakąś dostanę to najczęściej przekazuję dalej. Choć paradoksalnie zdarza mi się też kupić na prezent (jeśli wiem, że osoba obdarowana je lubi;)). Sama jednak nieszczególnie potrzebuję tego typu dodatków. Kiedyś byłam fanką, ale ludzie się zmieniają;) Niemniej jak na pełną sprzeczności osobę przystało, gdy tylko zobaczyłam na Notino świecę Island Margarita od Bath and Body Works, musiałam ją mieć;) Straciłam już nadzieję na ponowny zakup żelu antybakteryjnego o tej samej nazwie, ale lubię ten zapach tak bardzo, że postawiłam na substytut, tyle, że pod postacią świecy. Byleby móc cieszyć się tym zapachem;) Czasem nawet Skorpion idzie na drobne ustępstwa;)

Bath and Body Works Island Margarita świeca opinie

Bath and Body Works Island Margarita świeca zapachowa


Island Margarita to według tego, co znalazłam w sieci tropikalny koktajl ze świeżo wyciśniętej limonki, gruszki Anjou i soli morskiej. Gdzieniegdzie można też trafić na wzmiankę o obecności słodkiej mandarynki;) Moja świeca to wersja duża – 411g. Jeśli już mam kupić świecę to wolę raczej te kompaktowe. Dostępna była jednak tylko duża i w obawie, że mi wykupią postanowiłam nie wybrzydzać;) Miałam już raz świecę tej marki i nie da się ukryć, że Bath and Body Works „umie w świece”;) One pachną intensywnie także na sucho, bez palenia;) Zapach nawet zamkniętej świecy jest dla mojego nosa na tyle wyczuwalny, że na noc muszę ją chować do szafki;) Tak, szlachta nie lubi, gdy coś zakłóca i tak mało spokojny już sen;) Jestem osobą, która budzi się w nocy kilka razy i potem wygląda jak Zombiak;) A przy mocniej manifestujących się woniach mogę wręcz w ogóle nie zasnąć;) 
Bath and Body Works świeca czy warto

Przy dużej świecy nowością były dla mnie 3 knoty, bo muszę przyznać, że mam taką świecę po raz pierwszy;) Na plus jest na pewno to, że wypala się równomiernie. Przynajmniej do tej pory;)

Jak pachnie Island Margarita?


Pojadę banałem, ale wiecie, że nie lubię silić się na niestworzone historie, które nie mają zbyt wiele wspólnego z rzeczywistością;) Wolę mało romantyczny, ale prawdziwy zbiór skojarzeń;) Dla mnie Island Margarita pachnie szczęściem, radością i beztroską. To na wskroś wakacyjny zapach. Soczysty niczym drinki z palemkami gdzieś w nadmorskiej miejscowości;) Limonka i sól morska budzą we mnie same pozytywne emocje, a gdzieś w oddali pobrzmiewa odrobina słodyczy;) Czy świeca zastąpiła mi ukochany żel antybakteryjny o tym samym zapachu? Nie do końca, ponieważ nie ma to jak poczuć zapach bezpośrednio na sobie. A uwierzcie… to jest sztos! Kiedy go miałam, większość znajomych chciało go ode mnie odkupić:D Świeca to jedynie zapach w tle, ale lepszy rydz niż nic! Pod względem jakości i tak jest to najlepsza świeca z jaką miałam do czynienia. Zostawię sobie trochę na zimę, żebym mogła ją dzielnie bojkotować i udawać, że jest lato, kiedy już przyjdzie złośliwy bałwanek;)
Bath and Body Works świeca Island Margarita opinie

Jeśli zależy Wam na dobrej, jakości świecach o pięknych i intensywnych zapachach, to na pewno warto spojrzeć w kierunku BBW:) Salonów tej marki jest w Polsce niewiele. Zakup online też graniczy z cudem, ale tak jak wspomniałam, można trafić na takie rarytaski w sklepie Notino. Mają teraz duży wybór świec:) Zapachów co nie miara, a jeśli nawet tak wybredny nos jak mój znalazł coś dla siebie to każdy da radę;)


Znacie świece BBW? Macie jakieś ulubione zapachy tej marki? Co możecie polecić?
Czytaj dalej »