wtorek, 22 marca 2016

L’Oreal Brow Artist Plumper medium/dark

Cześć Dziewczyny!

Brwi mam po prostu marne. Może trochę ich jest, ale są po prostu rzadkie i jak ja to mówię niemrawe. Ich kolor nie należy do najpiękniejszych. To takie szaraczki czyli tak naprawdę odcień statystycznej Polki, choć oczywiście nie każdej;) Mimo, że cerę mam o ciepłym kolorycie to moje brwi są zachowane w chłodnawym odcieniu. Zwykle do podkreślenia moich mało spektakularnych brewek używałam kredki bo szybko i łatwo lub cieni z woskiem;) Brow Artist Plumper L’Oreal czyli mascarę do brwi kupiłam bez większego przekonania podczas listopadowej promocji w SP. Pomyślałam, że jeśli nie będę sobie z tym produktem radzić to oddam siostrze;) W domu siostra rzekła, że życzy powodzenia bo nawet ona słabo widzi korzystanie z tego produktu. W wolnym tłumaczeniu oznaczało to mniej więcej huehue będziesz miała brwi odrysowane od szklanki! 
Czy jednak rzeczywiście podczas korzystania z mascary do brwi trzeba wznieść na wyżyny swe talenty manualne?


Opis producenta

Dzięki maskarze do brwi jednym prostym ruchem można dodać charakteru swojemu spojrzeniu i osiągnąć efekt intensywnych, mocnych brwi. Mascara do brwi dostępna w trzech odcieniach: blond, brąz, lub transparentny. 

Moja opinia

Opakowanie

Zarówno opakowanie jak i szczoteczka przywodzi na myśl tusz do rzęs. W końcu to mascara do brwi. Moje opakowanie jest srebrne, ale można też trafić na nieco inną szatę graficzną. Opakowanie zawiera 7ml produktu czyli całkiem sporo. Produkt ważny jest 6 miesięcy od momentu otwarcia. Ja swojego jeszcze nie zużyłam, ale różni ludzie, różne zużycia.

Konsystencja i zapach

Zapach jest taki lekko kosmetyczny, nie czuć go na brwiach;) Konsystencja typowo tuszowa. Nie jest ani bardzo rzadka ani bardzo gęsta, ale szybko zasycha na brwiach więc lepiej nie modlić się podczas aplikacji tylko działać;)

Działanie

Efektu na sobie nie pokażę bo niestety nie potrafię swoim aparatem tego uwiecznić. Może to kwestia ustawień, ale gdy sama sobie robię zdjęcia wygląda to tak jakbym produktu nie użyła, a mało kto wie o moim blogu i nie mam kogo poprosić o zrobienie foty;) Poza tym każdy ma inne brwi i zdjęcie tak naprawdę niewiele by wniosło. Mi np. nigdy nie pomagają foty cudzej twarzy bo na mnie potem i tak wszystko wygląda inaczej. Ma to więc jedynie wymiar czysto hipotetyczny.


L’Oreal oferuje trzy odcienie swoich mascar: blond, medium/dark oraz transparentny. Transparentny od razu zdyskwalifikowałam gdyż to może być dobre dla dziewczyn, które mają dość ładne i wyraźne brwi, a potrzebują je jedynie ujarzmić. Przy moich rzadkich „szarczkach” niewiele by to wniosło. Skłaniałam się ku blondowi, ponieważ cienie i kredki zwykle wybierałam w takim odcieniu, ale blond L’Oreala wydał mi się taki żółtawo-rudawy. Zaryzykowałam więc i wybrałam medium/dark mimo, że moja oprawa oczu nie należy do ciemnych. To był dobry wybór! Odcień medium/dark wydaje się taki średnio brązowy, ale po nałożeniu wszystko ładnie się zgrywa i wygląda naturalnie. Nawet taki nerwus jak ja radzi sobie z tym produktem bez problemów. Stosowanie jest bardzo proste. Najważniejsze jest w nim to aby działać szybko i nie miziać wielokrotnie po tym samym miejscu. Tusz bardzo szybko zasycha na brwiach więc jeśli się zagapimy i zaczniemy się zbyt mocno wczuwać w nasz malunek i wyjdzie średnio to częściowa korekta może być później kłopotliwa. Produkt szybko bowiem zasycha i jest bardzo trwały. Mi jednak tylko dwa razy zdarzyła się taka sytuacja. Musiałam wtedy zmyć i namalować od nowa. Efekt można stopniować. Nie jest tak, że pociągniemy delikatnie raz i mamy ciemnobrązową brew. Jedno małe pociągnięcie wygląda bardzo subtelnie. U mnie dla pełnego efektu wystarczy nałożyć dwie warstewki. Zależy mi bowiem aby brwi były podkreślone i zyskały na jakości, ale by jednocześnie wyglądały naturalnie. Tak żeby nie każdy się od razu domyślił, że coś kombinowałam;) Więcej warstw przy moich nieco wyblakłych brwiach to już zbyt wiele. Zwłaszcza gdy zaczynam zbyt mocno się starać;) Brow Artist jest więc prawdziwym Artystą. Chce żebyś malowała nim tak jakby od niechcenia, a on odwdzięczy się ładnym wyglądem brwi, który zachowasz aż do demakijażu niezależnie od panujących warunków atmosferycznych;)


Jestem niesamowicie zadowolona z tego produktu i pomyśleć, że miałam wątpliwości czy w ogóle będę umiała używać. Teraz wiem, że jest to produkt, którego używanie w mig opanuje nawet dziecko:)

Koszt produktu w cenie regularnej to ok. 35zł, ale od czego są promocje:)  

Zobacz też nowszą wersję: L'Oreal Brow Artist Sculpt.


A jakie są Wasze brewki? Piękne, ciemne i gęste czy może lekko niemrawe jak moje?;)

114 komentarzy:

  1. Do tej pory używałam jedynie wosku i kredki do brwi. Ciekawa jestem takiej firmy i aplikacji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajna sprawa:) ja się bałam czy ogarnę, ale produkt okazał się rewelacyjny :)

      Usuń
  2. Ja na mój kolor nie narzekam i nawet kilka razy kosmetyczki mi mówiły, że dziewczyny płacą by taki mieć (chociaż jeden ładny akcent na twarzy). Mimo to uwielbiam maskary do brwi, a zwłaszcza Lord&Berry, ale ona jest transparenta właśnie, a z tych kolorowych to Bell i MAC. Tej nie znam, ale podoba mi się. Muszę ją obejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie znam wymienionych przez Ciebie:) ale ta mi na tyle ładuje, że chyba kupie jeszcze raz:)

      Usuń
  3. Moje to wiesz jakie są ;) opinię na temat tego produktu też znasz, uwielbiam go! Właśnie wczoraj przyleciało do mnie kolejne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzieś online zamawiałaś? Ja chyba kupie nowe w Rossku za miesiąc. Myślę, że wtedy akurat będzie ku końcowi :)

      Usuń
    2. No, na ekobieca ;) jeszcze kupowałam szczotkę i dołożyłam ;)

      Usuń
    3. Nie, tangle angel xtreme, nie mogę się już uczesać TT bo mam takie długaśne włosy i brakuje mi ręki :P ciągle mi wypadał, TA ma rączkę, większą powierzchnię i jest ok, plus czesze super :) tylko moja mama okrzyknęła go najbardziej kiczowatą szczotką świata :P

      Usuń
    4. Hehe no mnie one też się nie podobają :D Ikoo mi się podoba, ale też bez rączki:) Ja póki co nadal czeszę się TT Aqua Splash. Włosów nie ścinałam od końca października, ale coś marnie rosną. A jak nie zapuszczałam to rosły jak
      szalone i ciągle musiałam chodzić do fryzjera :P

      Usuń
    5. Ja ją kupiłam ze wzgl na rączkę i dużą "powierzchnię czeszącą" że tak powiem, ale trochę z mamą się zgadzam :D mimo to wykonanie i użytkowanie jest super ;) teraz mam włosy do talii, ale moje rosną szybko, nawet po długich widać ;)

      Usuń
    6. To niezłe się zapuściłaś:D
      Moje się zbuntowały albo tak tylko mi się wydaje bo ja jestem niecierpliwa, a wyjściowo miałam już skandalicznie krótkie :D

      Usuń
    7. No nieźle, szczerze powiem, że to chyba najdłuższe jakie miałam w życiu. A z boba do brody, w dodatku wygolonego na zero z jednej str też zapuszczałam, wiem jak to idzie powoli, nawet jak szybko rosną ;) Powodzenia i cierpliwości! :)

      Usuń
    8. Hehe teraz już mam taką kryzysową długość bo ten "ogon" z tylu urósł i jeszcze ta asymetria :D najchętniej bym ścięła, ale zobaczę co z tego wyjdzie :D Jeszcze sobie kolor zrobiłam Casting Czekoladowy Nugat, dość ciemne :)

      Usuń
    9. Ano, to już warto przemyśleć, bo mimo zapuszczania jakoś wyglądać trzeba :) może fryzjerka coś doradzi ;) ja z Castinga zawsze robię ciemny brąz, raz tylko malowałam inną farbą, to moja ulubiona i ulubiony odcień :)

      Usuń
    10. Jak mi coś z tym zrobi to pewnie stracę połowę włosów. Trzeba chyba przecierpieć. Też się nad nim zastawiałam, ale czeko całkiem fajnie wyszło. Ciekawie ile się utrzyma bo ja zawsze robiłam takimi trwałymi ;)

      Usuń
  4. Ja mam brwi jak Breżniew. Krzaczaste i zrośnięte na czole. Podkreślać ich nie musze. Wystarczy ze wyrwę jakieś 90% i jest git:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha dobre :D moje niby z natury szerokie, ale dość rzadkie i wyblakłe :D

      Usuń
  5. A no to brwi mamy dokładnie takie same. Ciepła cera a zimne brwi... Do tego bieda taka, że aż boli :D ja mam swojego ulubieńca Catrice, ale Twoja propozycja bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bieda, bieda:D
      Z Catrice miałam kredkę i całkiem fajna, ale jednak L'Oreal przebił wszystko :D

      Usuń
    2. Czekam na promocję w Rossmannie :D

      Usuń
    3. Ja już przebieram nożkami :D

      Usuń
    4. A portfel się trzęsie :D dzięki Bogu będę w tym czasie w Warszawie to w końcu odkryje wszystkie szafy bo w mojej metropolii to nawet Borjois nie uświadczysz :D

      Usuń
    5. U mnie jest wszystko tylko np. Catrice jest jedynie w jednej galerii no i Provoke tylko w kilku. Niestety w żadnej najbliższej, a online akurat Provoke nie mają więc musiałabym się pofatygować co chyba uczynię :D

      Usuń
    6. Właśnie ja też zacieram rączki na Provoke :D

      Usuń
    7. Najdrożej wychodzą więc najbardziej się opłaca w promo :)

      Usuń
  6. Chyba się właśnie na to zdecyduję na promocjach:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zachęciłaś mnie - już pomału szykuję listę zakupów na kwietniową promocję w Rossmannie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh ja też i chyba Plumperka wtedy odkupię bo akurat może się skończyć :)

      Usuń
  8. a ja nie używam niczego do brwi:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ładny ma kolor :) Ja już mam swojego bezbarwnego ulubieńca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie bezbarwny to by było niestety za mało :D

      Usuń
    2. Ja używam bezbarwnego, ale pod niego nakładam albo pomadę abh, albo cienie + kredkę abh :) A nim tylko to wszystko utrwalam. Raz nakładałam solo i też było super, bo ja w sumie swoje naturalne brwi mam już gotowe, ale lubię tą całą zabawę z nimi :)

      Usuń
    3. No to trochę zabawy, ale najważniejsze żeby efekt był satysfakcjonujący :)

      Usuń
    4. Jest, jest, nawet bardzo :) Widzę poniżej, że Iwona opisała swoją rutynę.
      W sumie u mnie jest ona podobna :)

      Usuń
    5. Też zwrócilam na to uwagę :)

      Usuń
  10. U mnie by się raczej nie sprawdził, bo ja muszę mieć precyzyjnie odrysowane brwi;). Idealna linia wykonana skośnym pędzelkiem przy użyciu cienia do brwi na uprzednio nałożonej bazie z korektora, potem wypełnienie braków, następnie jeszcze wyrównanie niedociągnięć kolejną warstwą korektora za pomocą pędzelka języczkowego. Jak widzisz - rytuał;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz jak to czytam, to dochodzę do wniosku, że mam obsesję na punkcie brwi;).

      Usuń
    2. Z tego co piszesz to naprawdę perfekcja:D moja siostra potrafi sobie tak perfekcyjnie obrysować :) Ja chyba jestem na to zbyt nerwowa i sporo zachodu byłoby przy takich brwiach jak moje:D więc moje wymagania brzmią żeby było szybko, łatwo, ładnie i zarazem naturalnie, a do tego trwale:)

      Usuń
  11. Ja nie używam tego typu kosmetyków, ale ten wygląda na bardzo ciekawy.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  12. ojej, tak go opisałaś, że chcę mieć tego artystę:D mam nadzieję, że będzie dostępny na promocji w rossmannie:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też mam taką nadzieję:D poprzednio kupiłam w SP, tam akurat było wtedy -50%:) ale rzeklabym, że jest wart nawet pełnej ceny :)

      Usuń
  13. Ok, skoro tak polecasz to na pewno sie kusze :) Bo jeszcze nie mialam maskary do brwi, wiec chce zaczac od jakiejs drogeryjnej oferty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie super:D myślałam czy nie kupić coś innego następnym razem, ale mam watpliwości czy będzie równie dobre :D

      Usuń
  14. Używam podobnego żelu z Wibo, ale jestem średnio zadowolona. Ten mam w zapasach i mam nadzieję, że moja opinia będzie podobna do Twojej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że piszesz bo nad Wibo też się zastanawiałam jako nad tańsza alternatywa ale skoro średni to wolę dołożyć;)

      Usuń
  15. Świetna mała szczoteczka :). Ja używam kredki do brwi z L'oreala i żelu bezbarwnego z Essence aby brwi się trzymały w miejscu.

    OdpowiedzUsuń
  16. lubie go :] ciekawe dlaczego mój egz. ma czarne opakowanie? o.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie Twój jest odmieńcem :D A tak serio jak kupowałam to były dwa rodzaje opakowań i pani w SP powiedziała, że to jest to samo tylko to szare nowsze...

      Usuń
  17. Jak coś robię od niechcenia, zawsze mi wychodzi ;)) Wezmę go pod uwagę przy następnych zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czasami zastanawiam się gdzie ja się uchowałam nie wiedząc nic tak długo o produktach do brwi. Tyle czasu nawet nie przeszło mi przez myśl żeby cokolwiek z nimi robić. Taki produkt to naprawdę fajne rozwiązanie w szczególności jeśli dostępne jest w wielu wariantach kolorystycznych. Każda kobieta z pewnością dobierze coś dla siebie by nie wyglądać na przemalowaną :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja mam brwi ciemne i gęste, a przez to lekko niesforne :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja ostatnio sięgam częściej po cienie do brwi, ale jak najbardziej lubię takie żele :)



    OdpowiedzUsuń
  21. Jeszcze nigdy nie malowałam brwi, ale chyba będę musiała kupić jakiś żel do nich, bo coraz częściej nie chcą się układać, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie najlepiej sprawdza się pomada bo mam prześwity, ale maskara całkiem ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Brwi to chyba jedyny element na mojej twarzy, na który nigdy nie narzekałam :) Są ok. Chociaż one :P Pozdrawiam Cię serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  24. Dobrze wiedzieć, że ten tusz się sprawdził! Ja wierna jestem tuszowi z MACa, który jest wspaniały, ale może kiedyś wypróbuję Loreala, tak z ciekawości ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje brwi zdecydowanie niemrawe, ale boję się zrobić sobie większą krzywdę makijażem :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Ta mała szczoteczka bardzo mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  27. U mnie mascara do brwi do podstawa w codziennym makijażu. Z pewnością skuszę się na nią przy kwietniowych promocjach w Rossmannie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawy produkt. Do swoich brwi używam tylko kredki, ale raczej niedużo ponieważ mam ciemne i gęste brwi :D

    Zapraszam Na Mojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  29. Moje też są niemrawe :D i poważnie się zastanawiam nad zakupem tego produktu :P

    OdpowiedzUsuń
  30. fajny :) ja poszukuję włąśnie coś dobrego do brwi :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Gorgeous blog :)Have a great day dear :)
    I follow you :) Keep in touch!

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  32. Produkt ciekawy, jednak ja do brwi używam tylko kredki lub cienia. Nie wymagają one dużo pracy ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Chciałam go kupić, ale mi konsultantka odradziła... uznała, że moje delikatne brwi będą lepiej wyglądać z kredką, więc kupiłam kredkę Brow Artists Loreala;) i jestem zadowolona, ale ciągle ciekawa jak by to było, gdybym kupiła ten tusz...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kredki też lubię, może sobie kupie przy okazji :)

      Usuń
    2. Okazja będzie - rabaty w Rossmannie;) - ja też chyba przy tej okazji sobie coś kupię;)

      Usuń
  34. Moje brewki dalekie są od ideału, niestety.
    Pozdrawiam. Dołączyłam do obserwatorów:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Przy ostatniej promocji w Rossmannie zamówiłam sobie brązową, a dostałam transparentną, co zauważyłam niestety za późno. No i prawie nie używam. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U, z transparentną tez bym miała kłopot. Chyba, że na kredkę albo na cienie...

      Usuń
  36. Ja mam podobny produkt ale z Maybelline :) też jest fajny :) w zasadzie używam go nie tyle co do wypełnienia brwi i nadania im koloru. Tylko raczej do ich ujarzmienia :P mam dość gęste i długie brwi. Czasami jak wstaję rano to wyglądają jak u sowy :D więc potrzebowałam czegoś co im da klapsa i przyklei do skóry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A chyba kojarzę coś takiego z Maybelline, ale nie miałam:)
      Brwi jak u sowy no hit!:D

      Usuń
  37. Ja mam rzęsy ciemne i gęste, więc nie kupuję takich kosmetyków jak tusz do brwi; )

    OdpowiedzUsuń
  38. Kupiłam go jakiś czas temu, ale jeszcze nie użyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Słyszałam o tym produkcie, ale szczerze mówiąc odstraszyła mnie cena... natomiast nie wykluczam zakupu przy najbliższej Rossmannowskiej promocji -49% :D Ten odcień, który Ty masz byłby odpowiedni też dla mnie. Moje brwi są gęste, ale bardzo humorzaste... nie wyglądają nigdy dobrze, włoski potrafią nawet się wywijać (:D), więc często muszę je regulować na bardzo cienko, a potem albo wyrysowywać delikatnie, albo wypełniać cieniem z przodu. Jednym słowem mam z nimi kłopot, a idealnego produktu niestety nie znalazłam :( Pozdrawiam i oczywiście obserwuję, żeby być na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie kupiłam na tego typu promocji, ale jak dla mnie jest warty swojej ceny:) benefit ma np dużo droższe takie tusze, a podobno ten mu dorównuje :) Z brwiami to chyba wiele osób ma kłopot:D

      Miło mi, pozdrawiam:)

      Usuń
  40. ja swoje podkreślam barwionym żelem z Maca i tak się do niego przyzwyczaiłam, że jestem w połowie drugiego opakowania. Testowałam też Wibo (był w miarę ok) i Catrice (nieee polecam!) :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Zastanawiam się nad takim żelem, który miałby okiełznać moje rzęsy.

    OdpowiedzUsuń
  42. Uwielbiam brwiowe produkty, choć takie 'tuszowe żele' zwykle lepiej zdają u mnie egzamin w kwestii ujarzmienia niż wypełnienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sporo zależy od tego co chcemy uzyskać :) ja jak się za bardzo przykładam do tematu to wychodzi mi jakoś tak sztucznie :D ale wczesniej korzystałam np tylko z kredki albo tylko z cieni i wosku:) i co ciekawe żel najfajniej się sprawdza.

      Usuń
    2. Oczywista :) Ja po prostu lubię mieć konkretnie wypełnione brwi, inaczej nie wyglądam i mi nie pasuje :) Najlepiej więc mi służą cień albo kredki :)

      Usuń
  43. Kupiłam go raz przez przypadek, na początku go nie polubiłam, a teraz czasem używam, niestety ciężko się go zmywa i przez to mam do niego uraz, ale idealnie rozczesuje brwi.

    OdpowiedzUsuń
  44. W sumie ciekawy produkt ;) Do tej pory używałam aqua brow, kredki z Catrice i zestawu MUR, chętnie spróbuję tego artysty :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Moje brwi są jasne i jest ich bardzo mało. Chyba zgapię od Ciebie tą masakrę, bo ma dobrą cenę a obawiałam się, że będzie droższa. Tez sama sobie robię zdjęcia i wszystko wychodzi inaczej niż w realu . więc wolę tego nie upubliczniać na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  46. Mam dylemat między tym żelem a tym z Maybelline.

    OdpowiedzUsuń
  47. Swoje brwi podkreślam za pomocą cienia. Miałam kiedyś jakąś maskarę, ale efekt mnie nie zadowalał ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Uwielbiam ten produkt i jak dla mnie jest długowieczny, poprzednie opakowanie wyrzucam akurat w tym miesiącu bo mam go otwartego już ponad pół roku.

    OdpowiedzUsuń
  49. Lacze sie w bolu kochana! :-D Moje brwi tez sa nijakie. Rzadkie, dosc jasnawe, w niektorych miejscach nie rosna w ogole :-/ Maluje je codziennie, ale juz niedlugo robie makijaz permanentny i bede miala spokoj.
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  50. Ja prawie nie mam brwi. A to co mam nad oczami jest asymetryczne, rzadkie i łysawe. :D Także ja potrzebuję pisaka, kredki i żelu do utrwalenia. :) Ponieważ jestem blondynką wybieram żele przezroczyste, żeby nie dorzucać na ostatnim etapie dodatkowego koloru i żeby ich nie przyciemniać. :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Ja używam pomady Inglota nr 19 i transparentnego żelu do brwi ze Sleeka. Produkty Maybelline do brwi mnie kuszą, jestem ciekawa, czy by się u mnie sprawdziły. Może kupię podczas promocji w Rossmanie :)

    Zostaję na dłużej, pozdrawiam cieplutko i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  52. podczas ubiegłej promocji w rosmmanie miałam go w łapkach, ale wybrałam produkt z Maybelline i teraz troszkę żałuję, bo z Maybellinem się tak średnio polubiłam. Jest ok ale bez szału, a Loreal wszyscy chwalą :D

    OdpowiedzUsuń
  53. JA pók co kończę benefita :P

    OdpowiedzUsuń
  54. Moje zdecydowanie niemrawe, mam bardzo rzadkie brwi :P bez kredki ani rusz, zastanawiałam się nad takim tuszem do swoich brwi ale nie wiem czy efekt byłby wystarczający - muszę kiedyś przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  55. nawet nie wiedziałam, że L'Oreal ma takie produkty do stylizacji brwi :-) ja mam coś podobnego z Lovely, również w odcieniu brązu i jestem z niego bardzo zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  56. Akurat brwi to powiem nieskromnie mam ładne :D też lubię ten żel, zastanawiam się tylko dlaczego Twój jest w srebrnym opakowaniu, a mój w czarnym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są dwie szaty graficzne, ale produkt ten sam:) Podobno szara nowsza, tak mi pani powiedziała jak kupowałam.

      Usuń
  57. Mnie widok szczoteczki nie przeraża, wygląda na całkiem wygodną.

    OdpowiedzUsuń
  58. Ja robię hennę, ale jak mi blakną, to się posiłkuję zwykłym, brązowym tuszem do rzęs.

    OdpowiedzUsuń
  59. Dla mnie takie maskary do brwi są właśnie najprostsze w obsłudze dlatego na co dzień je wybieram. Mam jeden cień ale jeszcze się chyba nie nauczyłam jego obsługi :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Kupiłam go podczas ostatniej promocji -49% w Rossku i też bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  61. u mnie najlepiej spisują się cienie i kredki :) ale takie żele używam do uajrzmienia i nadania im kształtu :)

    OdpowiedzUsuń
  62. mam ten produkt w innym odcieniu i jest to mój absolutnie ulubiony tusz do brwi :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...