sobota, 14 maja 2016

Resibo olejek do demakijażu

Cześć Dziewczyny!

Z kosmetykami polskiej marki Resibo zetknęłam się już kilka miesięcy temu za sprawą Waszych blogów. Jednak dopiero niedawno miałam okazję sprawdzić działanie na własnej skórze. Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o jednym z najpopularniejszych produktów tej firmy. Mowa tu oczywiście o olejku do demakijażu. Czy sprostał on moim oczekiwaniom?


Opis producenta

Olejek doskonale oczyszcza skórę twarzy. Dlaczego? Ponieważ oleje najlepiej rozpuszczają inne oleje, czyli sebum, a także produkty do makijażu i zanieczyszczenia. Natomiast specjalne włókno ściereczki dokładnie je pochłania i usuwa.

Skład: Linum Usitatissimum Seed Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Tocopherol, Leptospermum Scoparium Branch/Leaf Oil, Parfum, Limonene.

Moja opinia

Opakowanie

Olejek przychodzi do nas w przyjemnej dla oka tubie, którą możemy potem w dowolny sposób wykorzystać;) Po otwarciu tuby naszym oczom ukazuje się nie tylko butelka olejku, ale również miękka ściereczka z mikrowłókna, która ma za zadanie ułatwić nam proces demakijażu. Sama buteleczka jest zgrabna, wyposażona w wygodną pompkę i częściowo przezroczysta, dzięki czemu możemy na bieżąco obserwować poziom zużycia. Pojemność opakowania wynosi 150ml. Muszę przyznać, że „sposób podania” i cała otoczka tego produktu niesamowicie do mnie trafia:) Już wiem co kupię siostrze na prezent:) Dodatkowo miło, że firma dodaje próbki. Oczywiście po próbce nie można zbyt wiele stwierdzić, ale można ocenić czy kosmetyk ma jakikolwiek potencjał;)

Konsystencja i zapach

Olejek ma ciemnożółtą barwę i rzecz jasna oleistą konsystencję, która nie jest wcale aż tak tłusta jak sobie wyobrażałam:) Obawiałam się, że zapach może się okazać delikatnie mówiąc nieznośny, ale mój wrażliwy nos zareagował na niego dość pozytywnie. Wyczuwam w nim głównie woń oleju lnianego i jakby słonecznika. Nie jest to może jakaś zniewalająca woń, ale najważniejsze, że nie drażni. Zapach nie utrzymuje się na skórze po zmyciu;) 

Działanie

Kiedy po raz pierwszy usłyszałam o demakijażu olejkami pomyślałam, że to niedorzeczne, a dodatkowo musi być bardzo czasochłonne i męczące. Minęło sporo czasu zanim zdecydowałam się sprawdzić na sobie ten sposób. Pierwszy naturalny olejek, z którym miałam do czynienia na polu demakijażu nie sprostał moim oczekiwaniom. Wręcz zdenerwował mnie na tyle, że nie byłam w stanie go zużyć. Pomyślałam więc, że są dwie możliwości: albo demakijaż olejkami nie jest dla mnie albo nie trafiłam jeszcze na odpowiedni produkt. Idąc za tym tropem dałam szansę chwalonemu przez wiele blogowych koleżanek olejkowi Resibo. 

Olejek Resibo przywrócił moją wiarę w olejki! Polubiłam go od pierwszego zastosowania! W przypadku tego produktu nie miałam żadnego problemu z przyzwyczajeniem się do tej formuły. Wszystko odbyło się bardzo intuicyjnie i bezproblemowo, tak jakbyśmy znali się od lat:) Wystarczy nałożyć olejek na suchą lub wilgotną twarz (w moim przypadku zawsze na mocno zwilżoną), następnie masujemy tak samo jak podczas zwykłego mycia żelem, a na koniec zmywamy produkt dołączoną do opakowania ściereczką z mikrowłókna. Ściereczka powinna być zmoczona ciepłą wodą. Nie powinno się nią agresywnie trzeć skóry, a jedynie przykładać do twarzy i delikatnie dociskać. Ściereczka odgrywa tu kluczową rolę. Bez niej usunięcie olejku z twarzy byłoby trudniejsze, a dzięki niej cały proces przebiega gładko i dość szybko. Po skorzystaniu wystarczy ją umyć przy użyciu wody z mydłem, schnie bardzo szybko. Olejku używam głównie do demakijażu twarzy, ale sprawdziłam – tusz, kredki i cienie również da się nim zmyć. Ja najchętniej zmywam nim twarz czyli puder, rozświetlacz, róż tudzież bronzer oraz tusz do brwi. Wszystkie te produkty olejek usuwa bez problemów, a dodatkowo nie trzeba go dużo zużyć na jednorazową aplikację. Jest wydajny, a naprawdę dość rzadko używam tego słowa;) Po demakijażu skóra jest miękka i gładka, bardzo dobrze przygotowana na dalsze kroki pielęgnacyjne. Ja po użyciu przecieram jeszcze twarz płynem micelarnym i/lub tonikiem, a na koniec nakładam krem, ale wszystko zależne jest od Waszych upodobań. Ku mojemu zaskoczeniu olejek użyty w odpowiednich ilościach i zmyty zgodnie z zaleceniami wcale nie zostawia jakieś szczególnie tłustej, uporczywej warstewki (takiej jaką zostawiał jego poprzednik, który tak niesamowicie mnie drażnił). Produkt nie spowodował też wysypu niedoskonałości na mojej mieszanej cerze. Skład produktu jest godny pochwały. Według mnie dobry skład nie zawsze z góry gwarantuje sukces, ale muszę przyznać, że w tym przypadku skład idzie w parze ze świetnym działaniem. 


Nawet nie mam na co ponarzekać. Olejek działa, a jednocześnie jego wygląd zachęca do stosowania. Muszę przyznać, że produkt wręcz przerósł moje oczekiwania:) W użyciu mam jeszcze rękawicę Glov, ale to olejek Resibo został moim królem demakijażu!:) Fajnie gdyby jeszcze była możliwość dokupienia ściereczek również osobno. Tak żeby można było mieć np. dwie na stanie do używania zamiennie albo gdy chcemy korzystać z jednego opakowania z drugą osobą:) 


Produkt dostępny jest w sklepie RESIBO.


Znacie olejek do demakijażu Resibo? A może polecacie inne produkty tej marki?

108 komentarzy:

  1. Ostatnio tyle się słyszy o tym demakijażu olejami, że chyba i ja skuszę się na jakiś tego typu produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja długo nie byłam przekonana. Potem trafiłam na totalnego tłuściocha, ale ten odmienił moje życie:D jestem mega zadowolona:)

      Usuń
    2. Czyli będę musiała go zakupić, ale to za jakiś czas.

      Usuń
    3. Pewnie, wszystko w swoim czasie:D

      Usuń
  2. ooo resibo :) kusi mnie wciąż, w dodatku uwielbiam oleje do demakijażu

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo się naczytałam o tym olejku, będę musiała wypróbować u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jakoś nie mam przekonania do demakijażu olejkami, ale może skuszę się na ten produkt i wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nigdy nie miałam przekonania, ale ten mnie wręcz zachwycił:D Aż chce mi się z tego śmiać ;D

      Usuń
  5. Ja jakoś nie mam przekonania do demakijażu olejkami, ale może skuszę się na ten produkt i wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj chciałabym wypróbować :) Początkowo też myślałam, że olejek nie będzie dobry do demakijażu, ale tyle osób tak go chwali, że mam mega ochotę przekonać się sama jak działa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam i nawet jak czytałam u innych, że dobry to miałam wątpliwości czy to aby nie na wyrost. Ale śmiało mogę powiedzieć, że moje zadowolenie przerosło moje oczekiwania. Jest jeszcze lepszy niż czytałam:D

      Usuń
  7. Ja skonczylam juz jego 2 opakowanie :) kupilam inny ale predko wroce do resibo :) jest lepszy i bardziej wydajny :) z resibo mialam krem po oczy, rownie swietny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że też wrócę jak kiedyś się skończy bo jest bardzo wydajny! Mam jeszcze rękawicę Glov, ale o dziwo olejek bardziej przypadł mi do gustu :)

      Usuń
  8. Tyle dobrego na jego temat słyszałam i czytałam, że czuje że będzie mój.. Ale chwila, chwila.. Doszło do mnie, że sama mogę sobie taki skomponować i na pewno tak zrobię! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno można spróbować samemu skomponować aczkolwiek przyznaję, że ja jestem fanką gotowych produktów :)

      Usuń
  9. No właśnie obwąchuje tę firmę od dawna ale jakoś jeszcze nic nie kupiłam ;p jestem ciekawa jak to wygląda w porównaniu z moimi azjatykami ;p do mnie też te opakowania mocno trafiają lubię takie estetyczne rzeczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do azjatyków nie mam zupełnie porównania więc w tej kwestii nie podpowiem:) ja to bardziej stawiam na nasze polskie marki w pielęgnacji :)

      Usuń
    2. Oj tam! Ja się na polskich nie znam xD

      Usuń
    3. Ale z Ciebie patriotka hihi:D Ja z polskich najbardziej lubuję się w produktach Organique:D

      Usuń
  10. Chyba Ewa RLM o nim wspominała :) Opakowanie cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądam, ale coś mi mignęło na insta Resibo więc chyba tak:)

      Usuń
  11. Zakochałam się po Twojej recenzji w tym olejku, dopisuję do swojej chciejlisty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To opakowanie jest tak piękne, że już choćby tylko z tego względu bym chciała. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetne jest, raczej go nie wyrzucę:D

      Usuń
  13. Kto wie, może i Ja się na niego skuszę. Wiele dobrego o nim czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Obecnie używam olejku do demakijażu GoCranberry ale jak mi się skończy to sięgne po ten od Resibo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I pasuje Ci? Dla mnie GoCranberry był zbyt tłusty:(

      Usuń
  15. Ostatnio dużo dziewczyn pisze o tym rodzaju demakijażu... Muszę spróbować. Fajnie ze strony producenta, że od razu dodaje do olejku ściereczkę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że to miło. No i wiele ułatwia:)

      Usuń
  16. Miałam zamiar go kupić gdy skończył mi się mój balsam do demakijażu. Ale w łapki w SuperPharm wpadł mi olejek z clochee. Jest świetny! Nie wyobrażam już sobie powrotu do demakijażu płynem micelarnym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie marka Clochee trochę zniesmaczyła bo dodawali do boxów produkty o bardzo krótkim terminie przydatności;/

      Usuń
  17. O tym olejku słyszę same pozytywne rzeczy ;) Podejrzewam, że w czerwcowym chillboxie będzie, ale na razie nie kupuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie też tak podejrzewam i zastanawiam się. Tylko gorzej jeśli produkt Resibo będzie jedynym godnym uwagi w całym boxie. A już staram się nie kupować zbędnych rzeczy;)

      Usuń
  18. Muszę go kupić skoro jest dobry do cery mieszanej i nie wysypuje :D Na twarz nakładałam kiedyś olej z pachnotki i arbuza ale mnie mocno po nich wysypało :( czytałam gdzieś że to tylko chwilowe ale jakoś zrezygnowałam z tego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jakby mnie wysypało to na pewno bym od razu odstawiła;/ Na szczęście nie było problemu:)

      Usuń
  19. Muszę go kupić skoro jest dobry do cery mieszanej i nie wysypuje :D Na twarz nakładałam kiedyś olej z pachnotki i arbuza ale mnie mocno po nich wysypało :( czytałam gdzieś że to tylko chwilowe ale jakoś zrezygnowałam z tego :(

    OdpowiedzUsuń
  20. O tym olejku czytałam same dobre opinie, więc z pewnością jest to fantastyczny kosmetyk! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio, serio:) spróbuj koniecznie jak będziesz w pl :)

      Usuń
  21. czeka u mnie w kolejce na testy i już się nie mogę doczekać;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nadal uważam, że demakijaż olejkami nie jest dla mnie, może gdybym tak jak Ty wypróbowała produkt resibo zmieniłabym zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabyś wypróbować jako produkt ostatniej szansy:D jak taką marudę jak ja zachwycił to myślę, że mogłabyś się przekonać:) ale nic na siłę bo w końcu to Ty masz być zadowolona:)

      Usuń
  23. Mam w planach wypróbowanie go, ale nie zebrałam się jeszcze do zakupu ;) na razie mam sporo innych produktów do demakijażu, więc musi poczekać, ale mam nadzieję, że u mnie też się spisze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno w Chillboxie ma być coś z tej marki. Choć nie wiadomo co dokładnie. Ale chyba się nie skuszę bo jednak boję się, że reszta zawartości poza Resibo będzie średnia. Ja o dziwo w zapasie żadnego olejku nie mam:D W użyciu mam teraz tylko Resibo, który jest wydajny więc chyba prędko się nie skończy. No i rękawicę.
      A w ogóle wąchałam Twoje perfumy, cudne!:D

      Usuń
    2. Które? Ogród nilowy Hermesa pewnie? ;) ja chillboxa nie chcę chyba, właśnie dlatego że nie wiadomo, co to za kosmetyk :D

      Usuń
    3. Chciałam powąchać ogród na dachu, ale nie było ani w S ani w D:/ więc powąchałam wszystkie ogródki, które były i tylko Nil mi się spodobał. Fajny, taki inny!:D

      Usuń
    4. Nil i mnie się podoba:) Jeszcze Pan Li okazał się przyjemny na mojej skórze:)

      Usuń
    5. W manu w S. ostatnio widziałam ogród na dachu ;) a poza Nilem chyba właśnie najbardziej podoba mi się pan li :)

      Usuń
    6. A to jak będę w manu powącham i będę wiedziała czy lepszy na dachu czy nilowy hihi;)
      Pan Li mi się nie podobajet:D ale jak tak zgodnie polecacie to powącham go jeszcze raz. Być może nos mój był już zmęczony jak go niuchałam;)
      Mnie się spodobał jeszcze Angel Muse, Aqua Allegoria ta najnowsza (ale z kolei ją wszyscy krytykują w necie:D), a ze starszych Marc Jacobs Och So Fresh o ile nie przekręciłam :P

      Usuń
    7. Jeśli chodzi o Pana Li to polecam testy na skórze, bo on figle płata czasem;) Ale dzięki testom na skórze mi się spodobał, bo z bloterka to akurat średnio;)- co nie znaczy, że źle:)
      Pera Granita Guerlaina urzekła mnie cudownym otwarciem, natomiast na mojej skórze pachnie nie najlepiej, jest w niej coś takiego "nieładnego", że stwierdzam, że nie chcę tak pachnieć. W dodatku to coś jest w nutach serca, więc odpada;( a szkoda, bo już myślałam, że będzie idealna dla mnie...
      Marc Jacobs ostatnio wypuścił dobre zapachy Daisy Blush oraz Daisy Eau So Fresh Blush, oba naprawdę niezłe, polecam testy:)

      Usuń
    8. A widzisz, tak zrobię:) na skórze próbowałam tylko Angel Muse i Hermesa Nilowego:)
      Te Blush sprawdzałam, ale mnie się bardziej podobają te bez Blush:) To faktycznie ciekawe jakby się u mnie ta gruszka rozwijała... Ogolnie wszyscy na nią narzekają.

      Usuń
  24. Jest na mojej Wishliście już od bardzo dawna i na pewno w końcu go kupię by go wypróbować. W końcu wszyscy wokół tak mocno chwalą jego właściwości :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Super, że ten Ci się spodobał:) Ja mam olejek Clochee, który też jest fajny, ja go polubiłam. Tego Resibo jestem ciekawa, zresztą innych kosmetyków tej marki również. Miałaś/ masz coś jeszcze tej firmy? Dziewczyny dobrze piszą tych kosmetykach, więc jestem ich ciekawa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż mi się śmiać chce z mojego zachwytu, ale rzeczywiście jestem mega zadowolona:D Kwiecień obfitował u mnie w świetne kosmetyki. Chociaż zdarzyły się też dwa niewypały i jedna rzecz, która nie do końca ogarniam:P
      Miałam próbki. To krem ultranawilżający mnie nie zachęcił. Krem odżywczy wydaje się super, natychmiastowy efekt i na pewno będę go chciała wypróbować szybko;) no i krem pod oczy wydaje się też fajny. Z tego co wiem to mają chyba wprowadzić serum do twarzy i coś do ciała jeszcze;)

      Usuń
    2. Ty czegoś nie ogarniasz?- niemożliwe chyba;) Jesteś mega uporządkowana wg mnie;)Ale zdradź co to za kosmetyk, bo jestem ciekawa:)
      Czyli prawie wszystko mają dobre;)

      Usuń
    3. Lokówko-suszarka Rowenta. Po 5 latach mi się popsuła, a że byłam mega zadowolona to bez zastanowienia kupiłam taką samą tylko nowszy model i kurcze jest jakaś gorsza... Powoli się rozkręca i jakoś dochodzę do ładu ale na początku była masakra. Bardzo mi elektryzowała i ciągnęła włosy :/ no trochę się czuję zawiedziona. Szkoda, że popsuli jakość.
      No i jeden kosmetyk to wpadka kolorystyczna - Brow Artist Sculpt L'Oreal, ale kupiłam jaśniejszy i jest ok:) trzecia rzecz to matowa pomadka Provoke. No nie moja bajka. Mimo, że markę bardzo lubię. Ale to jest najsłabsze ogniwo w moim przypadku..

      Usuń
    4. Ach, lokówko- suszarka... ja to za bardzo się nie zajmuję stylizacją włosów, mam długie, trochę je prostuję i tyle.
      Brow Artist mam i rzeczywiście ciekawy kosmetyk i dobry, ale i tak wolę kredkę do brwi z tej linii;)
      Pomadki matowe Provoke mam już dwie i jestem zadowolona, ale chyba moje usta jednak mniej wymagające, już się nie dziwię, że zużywasz tyle pomadek ochronnych w miesiąc co ja w ciągu pół roku;)- ale właśnie - Clarins teraz wypuścił nową pomadkę - wcześniej była w kropki, teraz w kwiatki;)

      Usuń
    5. Ja stylizacją generalnie nie, ale przy tym moim bobie z moim typem włosów (z tendencją do falowania) nie da się tak wysuszyć i nic. Dlatego ja je prostuje i lekko podwijam końce właśnie na lokówko-suszarkę. Mam nadzieję, że ona się rozkręci w końcu. A właśnie miałam kupić tą kredkę do brwi i zapomniałam. Mi się podoba tylko ta szczota jest wg mnie za szeroka no i trzeba z umiarem haha.
      Ja mam jakieś za wrażliwe usta na te pomadkę:( ale mam też błyszczącą 507 i jest za to w sam raz:)
      A widziałam tego Clarinsa. W ogóle Sephora kusi ofertami ostatnio:D

      Usuń
    6. Sephora kusi tak bardzo, że znowu się skusiłam;)

      Usuń
    7. A co Ci wpadło?:D mnie się pół gazetki podoba:D i chciałabym coś z Tony Moly chyba:D

      Usuń
    8. Kupiłam krem pod oczy i żel do mycia twarzy Algenist a wcześniej pomadke Sephory i maseczke oraz krem Rexaline. Chcę więcej;)

      Usuń
    9. Aaa to nie znam chyba niczego! W tym miesiącu staram się oszczędzać bo już nie mam czym szastać:D ale co z tego wyjdzie to okaże się na koniec miesiąca zapewne.

      Usuń
  26. Mam cerę trądzikową, więc na początku bałam się zmywania makijażu olejkami, ale postanowiłam to wypróbować. Moja skóra przestała tolerować olejki nakładane na całą noc, a nie chciałam, żeby się zmarnowały i zużywam je do wstępnego oczyszczania twarzy. Teraz wiem, że na pewno Resibo znajdzie się w mojej kosmetyczce - jak zużyję to, co aktualnie mam pod ręką to na pewno wrzucę go do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie życzę, żebyś była zadowolona równie mocno jak ja!:D

      Usuń
  27. No chodzi za mną to Resibo i kusi i w końcu pewnie sobie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ostatnio o nim coraz głośniej :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Właśnie do mnie idzie na łamach współpracy z marką Resibo. Jestem go bardzo ciekawa. Jest sławny na blogach i mam nadzieję że ja również będę z niego zadowolona :)
    Bardzo fajnie że polska marka ma takie wzięcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to czekam na Twoją opnię:) ale wątpię, że nie będziesz zadowolona:D

      Usuń
  30. Nie znam, ale kusi mnie ogromnie. Póki co muszę wyciągnąć moje próbeczki i sprawdzić, czy się polubię z tą marką.

    OdpowiedzUsuń
  31. Słyszałam o nim (jak zresztą o całej serii kosmetyków z marki Resibo) ale jeszcze nie próbowałam :) Przyznam, że jestem coraz bardziej skłonna do zakupu ^-^

    Zapraszam Na Mojego Bloga Sakurakotoo

    OdpowiedzUsuń
  32. Marka przykuła moją uwagę już jakiś czas temu ładną reklamą w pismach kobiecych, mam nadzieję że kiedyś coś wypróbuję :) olejek mnie kusi :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Oj znam i coraz częściej spotykam się z pozytywnymi recenzjami na jego temat. Chyba szybko i skutecznie podbije nasze serca. Sama jeszcze nie skusiłam się na wypróbowanie, ale planuję szybko to zmienić bo olejki do demakijażu stosuję już od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ciekawa jestem czy by u mnie się sprawdził, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  35. O Resibo nie słychać żadnych głosów krytyki :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Gdybym była tlyko olejowa na mordce ;D

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja na razie jestem wierna micelkom, może kiedyś to się zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mam go i uwielbiam ❤️
    Tak jak w sumie cała markę :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie miałam jeszcze styczności z tą marką, ale czytałam wiele pozytywnych opinii na temat tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  40. Słyszałam jak jest opiewany,ale przyszły do mnie próbki Resibo i jakoś do mnie te kosmetyki nie przemawiają ;(

    OdpowiedzUsuń
  41. mimo, że mam swojego ulubieńca w tej dziedzinie, to pewnie prędzej czy póżniej skuszę się w końcu na ten olejek Resibo.

    OdpowiedzUsuń
  42. słyszałam o tej marce i czytałam kilka blogowych wpisów, bardzo mnie intryguje, zamówiłam czerwcowy Chillbox w którym będzie kosmetyk tej marki. Odkąd zaczęłam stosować olejki do demakijażu nie wyobrażam sobie innej formy usuwania makijażu :-) Ten olejek będzie mój, to tylko kwestia czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja już od roku stosuje demakijaż olejkami i po prostu to uwielbiam. Nic nie szczypie, nie piecze, a skóra nie jest ściągnięta. Resibo jeszcze nie miałam choć nie widziałam że ma taka małą pojemność.

    OdpowiedzUsuń
  44. Nigdy nie używałam olejków do demakijażu ale chyba w końcu spróbuje i zastanawiam się czy zainwestować w resibo czy coś innego tańszego aby sprawdzić czy taka forma demakijażu mi będzie odpowiadać :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Z tej marki chciałabym krem pod oczka:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Wystawiłaś dobrą opinię, więc może i ja spróbuję!! :)
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  47. długi czas do mycia używałam własnych mixów olejków. a teraz czekam na swój pierwszy olejek prosto z korei :) mam nadzieje, że też będę zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  48. DObrze coś wiedzieć o nim.A markę lubię bardzo;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Markę kojarzę przez te opakowania. Olejek ciekawy, podoba mi się ta ściereczka jako dodatek. Nie próbowałam jeszcze demakijażu olejkami.

    OdpowiedzUsuń
  50. produkt znam z blogów, ale na razie nie kusi mnie olejek do demakijażu, póki co wystarczą mi micele albo dwufazówki, ale pewnie kiedyś wypróbuję również olejki

    OdpowiedzUsuń
  51. Mnie ta firma bardzo kręci ale nie miałam jeszcze ich kosmetyków bo nie mam szans na testowanie ich produktów a na zakup mnie nie stać:)

    OdpowiedzUsuń
  52. Opakowania kosmetyków Resibo są zachwycające - bardzo mi się podobają ;) Sam olejek również jest ciekawy. Jakiś czas temu robiłam demakijaż olejkiem Bielendy i miło go wspominam ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Mam tak jak ty na począktu, zmywanie makijażu olejkiem wydaje mi się niedorzeczne, aczkolwiek chcę się do tego przekonać i szukam jakiegoś olejku. Nie wiem, jak radziłby sobie u mnie, ale myślę, że gdybym trafiła na taki, jak ten, to byłąbym zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Olejku tej marki jeszcze nie używałam :) ale miałam krem nawilżający i sprawdził się bardzo fajnie! ❤

    OdpowiedzUsuń
  55. Używam go już jakiś czas i jestem zadowolona z jego działania. Podobnie jak Ty, zmywam nim tylko twarz, jakoś do demakijażu oczu go nie widzę, chociaz też próbowałam i radzi sobie względnie :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Coś czuję, że po kremie odżywczym i kremie pod oczy teraz koniecznie muszę wypróbować ten olejek do demakijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  57. Nie znam jeszcze tych kosmetyków, ale niezmiennie zachwycają mnie opakowania tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  58. Ten olejek jest na mojej liście kosmetyków do wypróbowania :) Fajnie, że jesteś z niego tak zadowolona, aż się milo czytało :) Dobrze, że producent pomyślał o dołączeniu takiej ściereczki z mikrowłókna, ale z drugiej strony - tak jak piszesz szkoda, że nie ma możliwości dokupienia ich osobno.

    OdpowiedzUsuń
  59. Przekonałaś mnie kupię i wypróbuję ponieważ lubie myć buzię olejkami 😊

    OdpowiedzUsuń
  60. Uwielbiam Resibo! Wcześniej stosowałam ich krem pod oczy. Pudełka naprawdę bardzo fajnie zaprojektowali. Ja swoje kosmetyki kupowałam akurat na https://www.showroom.pl. Olejku jeszcze nie używałam, ale chyba spróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Wiem, że produkty Resibo mają wiele pozytywnych opinii i w sumie wcale się nie dziwię bo zasługują na nie. Mnie zachwyciło serum naturalnie wygładzające, które mam od jakiegoś czasu. Według mnie jest to bardzo dobry produkt, który rozjaśnia i wygładza cerę no i dodatkowo sprawia, że cera wygląda na wypoczętą. Plusem jest też to, że jest to produkt bardzo wydajny bo wystarczą 3-4 krople na jedną aplikację.

    OdpowiedzUsuń
  62. Olejku do demakijażu nie miałam jeszcze okazji stosować więc fajnie, że trafiłam na recenzję na pewno wypróbuję :) Ja też tak jak Ewa Mat uwielbiam ich serum wygładzające. Świetnie nawilża i wygładza. Dodatkowo ma delikatny i nie męczący zapach i ekologiczne opakowanie.

    OdpowiedzUsuń
  63. Kurczę, właśnie od niedawna używam olejku arganowego do demakijażu (w sumie przez przypadek, bo skończył mi się płyn micelarny i uznałam, że olejek będzie lepszy niż szorowanie mydłem. :D) i przyznam, że zaskoczyło mnie działanie. Chyba nawet lepsze niż płynu micelarnego, niestety troszkę dziwnie oddziałuje mi na oczy i myślę skorzystać z resibo właśnie. Szczególnie, że ostatnio zaciekawiły mnie wszelkie ekologiczne kosmetyki. Dzięki za ten wpis!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...