czwartek, 23 lutego 2017

Shinybox luty 2017, Winter SPA.

Cześć Dziewczyny!
Wczoraj w godzinach popołudniowych dotarł do mnie lutowy Shinybox Winter SPA. Już myślałam, że tym razem kurier mnie wykiwa i uda, że mnie nie zastał gdyż parę godzin wcześniej widziałam jak odjeżdża spod pobliskiego sklepu, a najczęściej zaraz po jego „odhaczeniu” przybywa do mnie. Jak widać tym razem postanowił nieco dłużej potrzymać mnie w niepewności;) Shinybox lekko zaskoczył swym tematem przewodnim Winter SPA, ponieważ w tej końcówce lutego z niecierpliwością czekam już na wiosnę!;) Zimy nienawidzę z całego serca;) Niemniej jakby nie patrzeć nadal mamy zimę oraz jeszcze dość mocno ponurą aurę więc można by rzec, że zdążyli;)


Tym razem paczka od ekipy Shiny zaskoczyła mnie zarówno swą wielkością jak i ciężarem! Po rozerwaniu folii wewnątrz znalazłam dwa pudełka, które zostały zabezpieczone dodatkowymi „opakowaniami pocztowymi”. No nareszcie, brawo! Myślę, że w przeciwnym razie zawartość by się wysypała gdyż oba pudełka zostały wypchane po brzegi i wręcz ledwo się domykają. Byłoby miło gdyby jeszcze „usztywniono” same pudełka;) Pierwszą moją myślą po odfoliowaniu było: „a co to, dwa boxy mi wysłali?” Szybko jednak uświadomiłam sobie, że drugi box jest „ambasadorski” i zawiera dodatkowe produkty do zrecenzowania. Zagadka rozwikłana;)

Shinybox Winter SPA zawartość


Delikatnie zastanawiając się czym tym razem uraczy mnie Shinybox weszłam wczoraj na ich Fanpage, ale tradycyjnie podpowiedzi były dla mnie nie do końca jasne. Widać słaba jestem w te klocki!;) Wiedziałam jednak, że będzie dużo pielęgnacji, a to nastrajało mnie dość pozytywnie;) Pierwsza moja myśl po otwarciu to „dużo i ciężkie”;) A co znalazłam w środku? Zaczęłam od ciasteczka owsianego Consonni. Nie ma go na zdjęciach gdyż akurat byłam bezpośrednio po obiedzie i poczułam natychmiastową potrzebę żeby je pożreć;) Jestem bardziej fanką czekolady aniżeli ciasteczkowym potworem, ale akurat ciasteczka owsiane lubię i to również przypadło mi do gustu.  Było ono smaczne i dobrze wypieczone, mogą dorzucać je częściej;) Drugim prezentem do spożycia była herbata orzechowa Cup&You. Nie znam tej marki, ale piję niemalże tylko herbatę więc zobaczę co to za cudo;) Nawiasem mówiąc takie ciągłe picie herbaty nie jest zdrowe i powinnam zacząć przyjmować więcej płynów takich jak woda, ale nie mogę się przekonać więc pewnie niedługo uschnę;) Jakieś porady dla opornych? W zestawie znalazła się też próbka kremu Farmona oraz miniatura Alpha-H Liquid Gold, czyli tego samego, który znalazł się już w zestawie U.R.O.K. Uważam, że powielanie tych samych produktów w różnych boxach jest słabym pomysłem, ale zważywszy, że jest to miniatura nie chowam urazy. Będę mogła poznać ten produkt odrobinkę lepiej. 

Jednym produktem do makijażu był korektor pod oczy Pixie Cosmetics. W moim przypadku jest to odcień 03 Caramel Cream. Dobrze, że nie jest to żaden trupi kolor;) Patrząc na opakowanie miałam wątpliwości czy mimo wszystko nie będzie za ciemny, ale na skórze prezentuje się ok. Produkty Pixie mnie ciekawią, ale sama marka zdążyła mi już kilka miesięcy temu podpaść. Dalej mamy już tylko pielęgnację. Produktem, który nie znajdzie u mnie żadnego zastosowania jest krem przeciw rozstępom marki Mama’s (50ml). Cóż… bycie chudziną z natury ma w moim przypadku tą jedną, jedyną zaletę – żadnych atrakcji typu rozstępy i cellulit. W pudełku znalazł się też żel pod prysznic Elfa Pharm Green Pharmacy masło shea i zielona kawa. Muszę przyznać, że jego opakowanie mnie nie zachęca. Zwyczajnie mi się nie podoba. Zwłaszcza, że jest to ogromna 500ml butla. Ciekawa jestem jednak zapachu samego produktu. Nigdy nie piłam zielonej kawy więc nie wiem czy mogę liczyć na ładny kawowy zapach czy raczej na „coś dziwnego”?;) Do ciała mamy też peeling z filtratem ze śluzu ślimaka Elfa Pharm (znowu), tym razem Vis Plantis. W moim przypadku jest to wersja odżywcza. Nie miałam jeszcze nic z tej linii, ale ostatnio siostra chwaliła mi się, że kupiła ich balsam właśnie z filtratem ze śluzu ślimaka, a ja się z niej podśmiewałam, że pewnie niewiele śluzu zawiera zważywszy na cenę;) Znalazło się też coś dla biednych stóp, czyli Delia Cosmetics musujące kulki do kąpieli stóp Good Foot. Przyznam szczerze, że miałam kiedyś tego typu produkt i było mi z nim na tyle nie po drodze że zużywałam chyba z 1,5 roku;) Na te jednak wymyśliłam już patent i może tym razem uda się używać systematycznie;) Niemniej nie grzeje mnie ten kosmetyk. Jest też coś do pielęgnacji włosów. W moim przypadku maska Il Salone Milano do włosów farbowanych. Marka ta była mi dotychczas znana jedynie z blogów więc nie mam pojęcia jak się u mnie spisze, ale twardo zapuszczam włosy, a im są dłuższe tym więcej masek zużywam. Nie to co jak miałam krótkie;) Jest to wersja do włosów farbowanych, a ja popełniłam „życiówkę” i nie farbowałam włosów niemalże od roku, ale myślę, że spokojnie mogę wypróbować. Poza tym pewnie za jakiś czas i tak pofarbuję;) Ostatnimi produktami są dwie nowe maski AA Oceanic Beauty Bar. Maska węglowa oczyszczająca oraz kremowa maska nawilżająca. Nie jestem fanką masek w saszetkach, ale wyglądają na takie „na raz” więc wypróbuję. Zacznę od tej nawilżającej, a drugą zostawię na „kiedyś”. 

W boxie Winter SPA znalazło się 7 pełnowymiarowych produktów oraz parę dodatków. Już chciałam napisać, że nie odnotowałam żadnych uchybień w postaci krótkich dat ważności, a jednak korektor Pixie ważny jest do czerwca. Myślę, że nie ma szans żeby go zużyć w tak krótkim terminie. Na minus jest dla mnie produkt Mama’s, ale to już zależy od miejsca siedzenia;) Pozostałe produkty powinny mi się przydać. Choć nie ma żadnej „petardy”;) Obstawiam, że najmocniejszym ogniwem może być maska do włosów.

Dodatkiem ambasadorskim są kosmetyki Elfa Pharm, czyli jeszcze więcej Elfa Pharm;) Wśród nich dwa produkty z linii O’Herbalbalsam do ciała orzeźwiający i maska wzmacniająca włosy. Mam nadzieję, że się spiszą gdyż krem do stóp tej marki wstępnie przypadł mi do gustu;) Jest też krem do stóp kojący przeciw pęknięciom z linii Green Pharmacy. Nie mam popękanych stóp, ale myślę, że nie będą narzekać;) Ostatnim produktem jest Vis Plantis serum odmładzające z filtratem ze śluzu ślimaka, czyli poniekąd coś do kompletu z peelingiem z pudełka. Jest też maseczka Mincer;)

Co sądzicie o zawartości Shinybox Winter SPA?

40 komentarzy:

  1. Zastanawiałam się nad nim, bo okazało się, że nazbierały mi się punkty na darmowe pudełko, ale nie ma mowy, w ogóle mi się nie podoba. Gdyby było takie jak lutowe BeG, nie wahała bym się ani chwili. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BeG sobie w tym miesiącu kupiłam:)

      Usuń
    2. Ja się dzisiaj skusiłam na BeGlossy :) A Shiny? Dla mnie takie sobie. Nie jest złe, ale moje Shinystars nadal leżą nietknięte :)

      Usuń
  2. Ja mam i jestem z niego bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  3. Najbardziej bym była zadowolona z IL Salone ;) Reszta niestety by mi nie przypasowała ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też zdaje mi się, że maska może być na plus

      Usuń
  4. Dwa pudełka za jednym zamachem :D No, no, zazdraszczam troszkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dodatek lepszy niż pudełko :D

    OdpowiedzUsuń
  6. No nieźle. Mi osobiście bardziej dodatek się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie najlepsza z całego pudełka jest herbata i ciastko :D reszta bez szału, ewentualnie maska do włosów i peeling nadrabiają :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciężar paczki uzasadniony;). 7 pełnowymiarowych produktów to naprawdę dobry box, a nazwa Winter Spa też zachęcająca bardzo:).

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajna zawartość! Znam tylko ten korektor z Pixie - fantastyczny jest! Mam akurat dwa jaśniejsze odcienie 01 i 02, one bardzo dobrze dopasowują się do odcienia skóry :-) A czym podpadła ci marka Pixie? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ten mój ciemny, ale na skórze jest ok, nie wzbudza podejrzeń:) a wiesz, pisali do mnie o współpracę. Wzięli dane do wysyłki, a potem cisza. Jak dla mnie to wyłudzanie danych.

      Usuń
  10. Ani nie zachwyca ani nie dobija zawartością :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zielona kawa jakoś specjalnie nie pachnie i nie smakuje bo mam w domu w ziarnach i nawet mi się jej pić nie chce takie nijakie to jest :P ale nie wiem jak tu będzie w każdym razie wydaje mi się że to będzie bardziej takie bez zapachu. Sama nie wiem co myśleć o zawartości :) jedynie co mi przychodzi do głowy to że znowu szafka ci się zapełni :P a raczej pudełka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to niefajnie, że zapach niemrawy:P wolałabym zapach prawdziwej kawy.
      Tak, trochę pojechali z ilością. Część już otworzyłam, ale resztę musiałam odłożyć więc trochę zapasy się rozszerzyły...

      Usuń
  12. Pudełko spoko, a najbardziej zaciekawiła mnie herbata orzechowa :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje też dotarły i jestem bardzo zadowolona z zawartości :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się zawartość, kilka pozycji bym chętnie poznała:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mnie najbardziej wpadł z tego boxa w oko ten peeling vis plantis chyba, choć całość jest całkiem, całkiem ;) A korektor też mam ten najciemniejszy, chyba będę nim twarz konturować na mokro, spróbuję w końcu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy się nada:D no jest ok, ale dodatek jakby lepszy niż "podstawa";)

      Usuń
  16. Blogosferę opanowały dzisiaj pudełka ;) Podoba mi się zawartość :) Miłych testów :)

    OdpowiedzUsuń
  17. E nie, mnie boli to że Shiny wpycha wszystkie produkty które te firmy wysyłają na testy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sensie? Bo chyba nie wiem o co chodzi?:D

      Usuń
    2. Vis jakiś czas temu takie pudło wysyłało do blogerek ;)

      Usuń
    3. A to pewnie z tego klubu Elfa Pharm, jest coś takiego na fb, ale nie zgłaszałam się;)

      Usuń
  18. Najbardziej jestem ciekawa maski Il Salone Milano, a jeśli chodzi o zawartość ogólnie, to jednak znacznie bardziej w tym miesiącu podobało mi się beGlossy :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pudełko zupełnie nie dla mnie...

    OdpowiedzUsuń
  20. Też dostałam moje pudełko od Shiny i na ogromny plus , że w końcu przyszło w dobrym stanie :) Co do produktów to jestem bardzo ciekawa peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja również uważam że pudełeczko beGlossy w tym miesiącu dużo lepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajna zawartość tego pudełka :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...