niedziela, 30 lipca 2017

Lipcowe nowości!

Cześć Dziewczyny!
Kiedy lipiec się kończy, zaczynam odczuwać smuteczek, że już niewiele lata pozostało. Chociaż właściwie w tym roku lipiec był wyjątkowo mało atrakcyjny. Ani humor ani pogoda mi nie sprzyjały. Nie jestem obecnie w szczytowej formie, a to dość dziwne, ponieważ za zwyczaj lato to "mój czas". Jak już wspominałam kilka wpisów wcześniej, dodatkowo wiele emocji wywołała we mnie śmierć Chestera. Co prawda najnowsza twórczość LP już niekoniecznie do mnie trafiała, ale mam dużo wspomnień z pierwszymi dwiema płytami. Zresztą jego działalność nie ograniczała się jedynie do LP. To także współpraca z innymi muzykami, covery etc. A może też dlatego, że wiem jakim gównem jest depresja. To bagno. Głębsze niż może się wydawać. W tym miejscu chciałabym Wam polecić materiał autorstwa Reżysera Życia. Rzadko zdarza mi się trafić na coś godnego uwagi na YT, a on trafił w sedno. Zwłaszcza zdaniem: „Mówią, że depresja jest jak miłość. Kto jej nie poczuł, kto jej nie widział - nie jest w stanie jej opisać”. Tym mało optymistycznym akcentem rozpoczynamy wpis na temat kosmetycznych nowości lipca. Pewnie będziecie nieco zdziwione bo większość moich tekstów jest dość pozytywnych, ale kto wie... Może wreszcie zacznę tutaj publikować ten obiecany kilka miesięcy temu szeroko pojęty lifestyle i nie tylko. Jak do tej pory coś słabo się do tego zbieram;) Głównie dlatego, że za zwyczaj mam zbyt wiele pomysłów na wpisy kosmetyczne i na tamte już nie starcza czasu. A przecież mogłabym podjąć wiele innych tematów... Być może po prostu jeszcze nie wiem czy aby na pewno tego chcę;)

Zaczniemy od kosmetyków Bielenda z linii Bikini, ponieważ zdjęcie wyszło mi dość kolorowe i uznałam, że zostanie "okładką wpisu" tak na przekór czarnym myślom;) Mam tutaj Kakaowy olejek do opalania SPF 6, Kokosowe mleczko do opalania SPF 30 oraz Ochronny balsam po opalaniu z naturalnymi olejkami eterycznymi. Wszystkie w jakże miłych dla oka opakowaniach;) 

Od Bielendy są również nowe kremy do depilacji z serii Vanity Soft Touch w wersji Kaszmirowy Dotyk oraz Złoty Pył;) 

Nowość marki Mixa, czyli Kojący krem nawilżający Pro Tolerance, bardzo udany zresztą;) Pierwsze wrażenie, które jednocześnie nazwałabym również tym ostatnim znajdziecie TUTAJ.

Niespodzianka od Delia Cosmetics, czyli 3 płukanki do włosówróżowa, fioletowa i srebrna. Przez chwilę zastanawiałam się nad użyciem różowej. Mimo, że nie lubię różu, ale kobiety nie zrozumiesz. Ostatecznie jednak uznałam, że małe szanse żeby coś na moich włosach wyszło, ponieważ produkty te są przeznaczone dla blondynek. Wszystkie 3 powędrowały więc do siostry i jej koleżanek. Siostra nawet wypróbowała tą różową i powiem Wam, że wyszło i to dość mocno. Mimo, że też nie jest blondynką;)

Gdy na Twojej twarzy jawi się tłuszcz, z odsieczą przychodzi Costasy i Jakoś to będzie... Mamy tutaj pudry Lily Lolo Flawless Silk oraz Flawless Matte i Nourish Balance Nutritius Peptide Serum.


I znowu filtry. W tym roku ich u mnie pod dostakiem. Szkoda, że niewspółmiernie do ilości słońca!:D Tym razem od Pharmaceris. Jest to Suchy olejek do ciała dla dorosłych SPF 50 oraz Hydrolipidowy krem ochronny do twarzy SPF 50

Totalna nowość na rynku, czyli zestaw Manirouge. Mam je na paznokciach już od tygodnia i niedługo chyba zmienię na nowy wzór;) Zwłaszcza, że wybrałam wszystkie typowo wakacyjne.


Kosmetyki WS Academy, czyli wytwór znanego duetu fryzjerów Wierzbicki & Schmidt
Delia postanowiła też zadbać o moje stopy;)


Lipcowy Shinybox mogliście zobaczyć TUTAJ


Na koniec moje zakupy


Drobne zakupy z Rosska i Biedronki, czyli Marion Glutoretka do mycia ciała. Jedna o zapachu coli, a druga w wersji guma balonowa oraz Dove Shower Foam gruszka i aloes;) 


Weszłam do Organique żeby tylko powąchać mgiełkę Mango, ale niestety spodobała mi się:P Jakby ktoś był ciekawy zapachów wszystkich mgiełek Organique to spieszę z odpowiedzią, że są wiernym odzwierciedleniem poszczególnych linii do pielęgnacji ciała, czyli np. mgiełka mango pachnie dokładnie tak jak pianka z tej samej serii.


To już prawie wszystko. Prawie bo w poniedziałek jeszcze coś do mnie doleci, więc może "dokleję". Znacie coś z moich lipcowych nowości? Jak Wam minął lipiec, humorki lepsze niż moje? Jeśli macie mi do przekazania coś pozytywnego to chętnie się dowiem;) A może polecicie jakiś wartościowy film?

53 komentarze:

  1. super nowości Kochana, wydaje mi się, że tak naprawdę prawdziwe lato będziemy mieć w sierpniu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moj urlop sie zbliza, wied i zakup filtrow... masz racje, ze slonce w tym roku nas nie rozpieszczalo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie filtrów do wyboru do koloru, teraz nawet pogoda niezła to kto wie;)

      Usuń
  3. Same ciekawe nowości. Bardzo fajny jest ten zastaw z Delia - też mam. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię te filtry Phaermaceris :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Duzo bardzo fajnych produktow, najbardziej interesuje mnie mgiełka z Organique

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do depresji - zgadzam się, jeśli ktoś nigdy jej nie doświadczył, to nie wie jak to jest :( u mnie też lipiec wyjątkowo dołujący, więc Cię rozumiem. Nowości bardzo fajne, ja chciałam kupić tą mgiełkę Organique (grecką chyba...) ale Rafał powiedział że jak chcę to już w sierpniu xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie... bagno jak 150. To coś nam się ostatnio słabo układa:/
      Grecka też mi się podobała. Z mango jestem zadowolona tylko atomizer trochę niedopracowany bo chlapie;) Nie ma no limit?:D

      Usuń
  7. Fajne nowości. Ja też mam zamiar swój pierwszy post zakupowy opublikować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam na recenzje paletki The Balm :) Wczoraj robiłam sobie kąpiel dla stóp z Delią :D Fajne produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lipiec był faktycznie bardzo kiepski. Dobrze ze chociaż ten ostatni weekend jest ciepły ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podoba mi się paczuszka od Delli i nowości Bielendy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. o ciekawi mnie ten zestaw Manirouge

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetna jest ta nowa paleta The Balm <3

    OdpowiedzUsuń
  13. gdzie Ty to wszystko trzymasz:D?

    OdpowiedzUsuń
  14. Paletka The Balm wydaje się być super! Sporo nowości i całkiem ciekawe ^^ :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sporo nowości :) Pharmaceris hydrolipidowy bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Seria do stóp od Delia bardzo mnie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  17. Mnie ciekawią te nowości do włosów dwóch fryzjerów, chociaż typów nie lubię, ale być może na promo w Rossmannie na te odżywki się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w sumie ich lubię:) na razie się u mnie spisują. Ale odżywka mocno pachnie.

      Usuń
  18. Świetne kosmetyki! Bardzo lubię kremy do depilacji od Bielendy.

    OdpowiedzUsuń
  19. Koniecznie daj znać jak Ci się sprawdza to serum z Nourish. Zastanawiałam się nad nim, ale ostatecznie wybrałam dla siebie emulsję oczyszczającą tej marki, ale serum ciągle chodzi mi po głowie ;)D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się wahałam, ale ostatecznie dość dobrze wybrałam:)

      Usuń
  20. O, nie tylko bogate dary losu, ale i Twoje zakupy :D
    Niestety, depresja to głębokie bagno :/ btw, jestem bardzo ciekawa postów lifestylowych w Twoim wydaniu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę się poszalało w tym miesiącu nawet;) Oj tak, straszne bagno.
      Właśnie nie mogę się zebrać a chciałabym czasem jakiejś odmiany heh

      Usuń
  21. Wow, jak zwykle sporo nowości :) Do mnie też dotarły paczki z Delii :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Siostra zrobiła różową i mimo, że nie ma włosów jasny blond to wyszło jej mocno:O

    OdpowiedzUsuń
  23. Bielenda i kokos to jest to ! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. mam ochotę zaszaleć z kolorem i na wakacyjny wyjazd zakupię sobie różową płukankę :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ta kokosowa Bielenda jest mega! Świetnie się u mnie sprawdziła na wakacjach :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Widzę dużo fajnych kosmetyków, a najbardziej mnie interesuje mgiełka Organique, muszę zbadać temat;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Dostałam oczopląsu...:D
    Ładnie proszę o recenzję paletki The Balm :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale nowości! Mam dwie płukanki i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Lipiec mi o dziwo szybko minął, dzisiaj rano miałam bardzo dobry humor w przeciwieństwie do wczorajszego wieczoru i nocy, kiedy marzyłam tylko o pójściu spać, bo przynajmniej nie musiałabym myśleć ;)
    Glutogalaretka jak bardzo fajna jest? Bo nazwę ma genialną :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Prawdziwe lato to będziemy mieć chyba teraz, lipiec się w końcu nie popisał. A Nowości bardzo zacne. Ciekawi mnie ta paletka z the Balm :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Czekam na swoje naklejki termiczne :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Z tą depresją trafione w punkt.. kto nie miał do czynienia osobiście lub nie widział na własne oczy osoby w takim stanie, ten nie ma pojęcia jak to niszczy człowieka.
    Mój lipiec był bardzo słaby, delikatnie mówiąc. Co chwilę coś się waliło. Mam nadzieję, że w sierpniu będzie trochę lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  33. Cuudnie :)
    Costasy ma perfekcyjny asortyment, jestem przeciekawa Nourish! ♥

    OdpowiedzUsuń
  34. Fajnie nowości. Esencję z bielendy też mam - drugie opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...