piątek, 21 lipca 2017

Shinybox Pool Party lipiec 2017!

Cześć Dziewczyny!
Dziś rano kurier przyniósł mi najnowszy, lipcowy Shinybox Pool Party. Lipcowy box zapowiadany był jako świetna zabawa, najlepsze przyjaciółki oraz gorące słońce, czyli iście letnia sceneria, której jestem wierną fanką;) Muszę jednak przyznać, że tegoroczne lato nie nastraja mnie tak optymistycznie jak za zwyczaj. Nie dość, że pogoda jest bardzo zmienna i nawet jak jest ciepło to ni stąd ni zowąd zaczyna lać, to jeszcze sytuacja w kraju jest napięta. Do granic możliwości. Wieści ze świata również nie są pokrzepiające. Wczoraj wokalista zespołu Linkin Park - Chester Bennington popełnił samobójstwo przez powieszenie. Niestety depresja to ciężka choroba. Można mieć wszystko, dom, rodzinę, talent, karierę i pieniądze, a mimo to nie móc poradzić sobie z „własnymi demonami” i życiem wewnętrznym. Chester niestety postanowił „dołączyć” do swojego przyjaciela z Soundgarden, który dwa miesiące temu również popełnił samobójstwo. A właśnie wczoraj wypadały  urodziny Chrisa Cornella, więc sytuacja jest nieprzypadkowa. Twórczość LP lubiłam co prawda za czasów nastoletnich, kiedy ich brzmienie było dużo bardziej dynamiczne niż w ostatnich latach, ale ta informacja mną wstrząsnęła. Wielka strata dla muzyki i dla ludzi. 
Po tym przydługim wstępie nie na temat (chyba muszę założyć jeszcze jednego bloga) pora odkryć zawartość lipcowego Shinyboxa. Ciekawi?


Szata graficzna lipcowego pudełka przypadła mi do gustu, ponieważ jest to typowo mój klimat. Letnia sceneria i duuuużo niebieskiego! Pudełko przyszło w stanie nienaruszonym, tzn. akurat lało, więc folia była mokra, ale tekturka nie przemokła;)


A co w środku?


8 produktów i… wszystkie pełnowymiarowe. Fifty fifty, czyli 4 produkty z kolorówki i 4 przeznaczone do pielęgnacji;) Nowością jest pierwszy numer Shiny Mag. Również z iście wakacyjną okładką;) Kiedyś kupowałam dużo prasy kobiecej, ale obecnie robię to rzadko, a jeśli już to kupuję „Twój Styl”. Uważam jednak, że Shiny miało dobry pomysł z tą gazetką kobietką, jakby to powiedział bohater „Dnia Świra”;) Stron jest niewiele, ale chętnie przejrzę. Shiny zrezygnowało też z karty produktów. Zamiast tego opis zawartości mamy wewnątrz Shiny Mag. 

Zacznę od kolorówki. Najmocniejsza z tej czwórki jest według mnie baza pod makijaż Joko Smooth Your Face. Podoba mi się jej maleńka, poręczna buteleczka oraz obietnica matowej cery. Moja ostatnio lubi sobie zaświecić, więc wypróbuję. Jest to jednak baza typowo silikonowa, zatem nie będę jej raczej używać na co dzień. Znalazłam też czerwony żelowy lakier do paznokci Catrice Iconails. Ma on utrzymywać się 7 dni bez żadnego lakieru nawierzchniowego. Jeśli chodzi o paznokcie to u mnie tylko hybryda lub manicure japoński, a lada chwila będę podejmować wyzwanie zastosowania naklejek termicznych, które mają się utrzymywać 14 dni. Tak więc tradycyjne lakiery to już dla mnie przeżytek. Większość znajomych również już nie używa, ale tak czy inaczej znajdę kogoś kogo mam nadzieję taki lakier ucieszy. Wszak to klasyczna czerwień, która zawsze jest na topie. Wymiennie można było trafić na tusz Catrice Glam&Doll i jeśli trafiłyście – cieszcie się bo jest naprawdę dobry:) W każdym razie mnie pozytywnie zaskoczył;) Są też dwa kosmetyki marki Viperacień do powiek oraz róż w kremie. Oba niezbyt w moim guście. Za różami w kremie moja mieszana cera nieszczególnie przepada, a ten ma w dodatku dość porażający odcień (grandeur), który raczej dość tandetnie wyglądałby na mojej ciepłej karnacji;) Cień mam w dość neutralnym, ale raczej chłodnym odcieniu 006. Właściwie mógłby się nadawać na co dzień, ale też może mi się nie zgrać z cerą:D 

Przechodząc do pielęgnacji mamy tu szampon Syoss Hair Reconstruction z linii Salonplex przeznaczony do włosów zniszczonych i po zabiegach chemicznych. Moje już od przeszło roku nie są farbowane i jakiś czas temu fryzjerka powiedziała mi, że zniszczone nie są, ale nie widzę szczególnych przeciwwskazań do jego wypróbowania, więc pewnie to uczynię. Niektórym pewnie nie spodoba się skład, ale u mnie akurat jest tak, że w przypadku włosów lepiej działają właśnie te z „różnymi paskudztwami”(:D) aniżeli te eko. Drugim kosmetykiem jest Kueshi żel aloesowy Gel Aloe Vera Pure 99%, czyli produkt, który był zapowiadany przez Shiny jako gwiazda pudełka. Myślę, że na plus. Latem takie produkty zdają egzamin. Z żeli aloesowych miałam tylko ten Holika Holika (jeśli zastanawiacie się nad możliwościami zastosowania to odpowiedź w podlinkowanym wpisie), więc będzie szansa by sobie trochę porównać. Choć nie wiem czy uda mi się go otworzyć jeszcze tego lata;) Miesiąc temu również były produkty Kueshi (których jeszcze nie zdążyłam wypróbować) więc może to już taka mała tradycja z obecnością tej marki;) Mamy też Antybakteryjny żel do rąk Cleanhands. Pomyślałam sobie łeee bo jestem fanką żeli Bath&Body Works, które pachną cudnie. Ale powąchałam i zapach nawet nawet;) Ostatnim produktem jest Efektima Peeling + maska do stóp. Mój stosunek do produktów w saszetkach jest delikatnie mówiąc… chłodny, ale na szczęście jest to tzw. zabieg „na raz” więc zużyję i po bólu;) 


Tak przedstawia się zawartość i moja opinia na temat Shinybox Pool Party. Dajcie znać co o nim sądzicie i na jakie produkty trafiłyście?;)

W osobnym pudełku jako Ambasadorka Shinybox dodatkowo znalazłam odżywkę do włosów Schwarzkopf Repair Rescue Reversilane Micellar Cleansing. Bardzo lubię kosmetyki do włosów z linii profesjonalnych, więc na pewno wypróbuję;) Opakowanie to aż 500ml, zatem pewnie zrobię również odlewkę siostrze;) 

Ps. pisałam "na gorąco", więc wybaczcie jeśli są jakieś drobne błędy/pomyłki. Spałam jakieś 3h to też nie do końca jestem w formie. 

Zobacz też:



70 komentarzy:

  1. Ja od bardzo dawna nie zamawiam takich pudełek, zawartość bardzo często potrafi rozczarować niestety ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie bywa bo nigdy nie ma tak, żeby totalnie wszystko pasowało.

      Usuń
  2. To samobójstwo Chestera mną wstrząsnęło..:/
    Zawartość pudełka całkiem całkiem. Do mnie dojdzie po weekendzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mną też, wielka strata:/ dobrze, że Ci się podoba:)

      Usuń
  3. U mnie pudło w sieradzu :/ Mój listonoszokurier jak zwykle opóźniony. A co do LP - szkoda, ja w prawdzie w czasach nastoletnich i wczesnej młodości obracałam się w jeszcze cięższych klimatach, ale zdarzało mi się ich słuchać, Numb lubię sobie odkopać do dziś. A z depresją żyje się bardzo ciężko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie dobre były Hybrid Theory i Meteora. Wtedy było więcej darcia, potem zrobiło się już zbyt miękko i to nie było to samo. Cięższych też słuchałam. Ciężko nawet gdy pozornie ma się wszystko.
      To pewnie w pon łaskawca nawiedzi. Mój muszę przyznać młody i zwinny:P

      Usuń
    2. Mój też młody, ale do niczego :P A Chester ponoć zostawił sześcioro dzieci, sądząc po jego wieku pewnie niezbyt dużych, tragedia :(

      Usuń
    3. To słabiutko :O
      Najstarsze 21, najmłodsze zaledwie kilka lat. Problemy nawarstwiały się przez lata bo kwestia alkoholu i narkotyków praktycznie od dziecka, a do tego był molestowany. Coś takiego niełatwo przetrawić.

      Usuń
    4. Przykre to wszystko :( generalnie wczoraj był bardzo zły dzień :/

      Usuń
    5. Ostatnio w ogóle jest jakiś nienajlepszy czas:/

      Usuń
  4. Jak zwykle mnóstwo drogerii, oprócz Kueshi... Mi się nie podoba :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Shiny prawie zawsze drogeryjne marki w sumie plus pojedyncze takie mniej spotykane...

      Usuń
  5. To pudełko, to ładnie mówić całkiem nie moje klimaty. Tylko to Kueshi mi się podoba chyba :>
    Muzyka też nie moje klimaty, no ale szkoda. Takich ludzi zawsze mi szkoda. Szkoda, że się poddają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie najgorzej wypada ta kolorówka.

      Szkoda:/

      Usuń
  6. Samo pudełko mi się podoba, na wyjazdowe kosmetyki się nadaje super :D

    OdpowiedzUsuń
  7. super, też właśnie dostałam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jeszcze czekam ale cieszę się na żel aloesowy kueshi, balsam i tonik z ostatniego pudełka są świetne 😊

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje pudełko czeka na poczcie, bo obecnie jestem na wakacjach, ale z tego co widzę to prezentuje się całkiem, całkiem. Mam nadzieję, że nie trafiłam na lakier catrice bo ten dodany ostatnio tej firmy nie spisuje się w ogóle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie lakier też nie ucieszył wcale

      Usuń
  10. Szkoda że Chester Bennington widoczne miał słabą psychikę i problemy o których nikt nie wiedział. Ja dowiedziałam się przez inne dziewczyny które wrzucały informacje na instastory. Jeśli chodzi o zawartość pudełka to owszem wykorzystała bym wszystko ale ogólnie z ostatnich pudełek jakie widziałam tą zawartość najmniej do mnie trafia, co oczywiście nie mówię że jest zła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami są problemy z którymi ciężko się zmierzyć i nie zawsze jest to kwestia słabości. No poprzednio było lepsze.

      Usuń
  11. Ja raczej nie znalazłabym nic dla siebie w tym pudełku. Ale dlaczego Ty Kochana tak mało śpisz?;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak średnio. Ja jestem trochę nocnym Markiem:P nie chce mi się spać, a potem jak już się położę to wstaje zmęczona :P

      Usuń
    2. Chyba nie trochę;) 3 godziny snu to prawie nic:( Ja bym padła...choć też za mało śpię bo od ok 11, czasem 12 do 5;45;)

      Usuń
    3. No niestety. Chociaż powiem szczerze, że czasami potrafię sobie w weekend odbić i spać do 15:D

      Usuń
  12. Po co Ci drugi blog, skoro ja lubię takie długie wstępy? :D
    Jeśli chodzi o pudełko to nie jest złe, ale nie moje klimaty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie to drugiego chyba nie dałabym rady ogarnąć czasowo:D No średniawka

      Usuń
  13. Trochę nie 'na wypasie;' :D btw ja kocham LP i to nie ważne czy stary czy ten nowy: od lat do mnie trafiają ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wypasu to tutaj nie ma:/
      Do mnie ostatni album w ogóle nie trafił, ale te stare lubię.

      Usuń
    2. Za mało darcia jak dla mnie, ale jak się wsłuchać to jednak ta płyta wiele wyjaśnia... pożegnanie jak nic:/ ja nadal smutam

      Usuń
  14. Gdy przeczytałam nazwę "Pool Party" byłam przekonana, że pudełko będzie wypełnione pielęgnacją. Filtrami przeciwsłonecznymi, kremami regenreującymi i tym podobne :( jedyne z czego byłabym zadowolona to z tego żelu aloesowego, reszta wydaje mi się nie trafiona. W szczególności kolorówka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też najmniej spodobała się kolorówka :/
      Ja się akurat cieszę, że bez filtrów bo już mam za dużo :D

      Usuń
  15. Całkiem przyjemna zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Produktu Kueshi jestem ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Słuchałam LP w podstawówce, więc zasmuciła mnie informacja o śmierci Chestera - szkoda chłopa, młody był... no ale różne się niestety rzeczy dzieją, nie przewidzi się tego :(.
    Jak dla mnie pudełko jest mocno przeciętne - kolorówka zupełnie nie w moim typie, z pielęgnacji tylko żel wpadł mi w oko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda naprawdę:/

      Kolorówka też mi się nie podoba. Tylko bazę spróbuje.

      Usuń
  18. Ja jeszcze czekam na swoje pudełeczko, o tym czy będę zadowolona zadecydują odcienie kolorówki :D Żel aloesowy na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zawartość jak dla mnie średnia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Też dziwnie się poczułam, gdy przeczytałam o śmierci wokalisty Linkin Park. Wprawdzie w młodości słuchałam cięższej muzyki niż ich, ale znam pierwsze płyty, niektórzy znajomi ich słuchali, więc zespół mi się bardzo z młodością i dzieciństwem kojarzy. Depresja to naprawdę bardzo straszna choroba, bo osobom z boku mogłoby się wydawać, że facet miał wszystko: pieniądze, sławę, oddanych fanów, rodzinę (czytałam, że miał 6 dzieci, nie wiem, czy miał aktualnie partnerkę, ale na pewno, jakby nawet nie miał, to żadnym problemem byłoby, żeby jakąś znalazł), a nic z tego nie dało mu nawet na tyle szczęścia, czy siły, żeby żył.
    Wracając do tematu, czyli pudełka, to ze względu na ilość kolorówki, to chyba stopień zadowolenia będzie zależał od trafienia z kolorami. Moje pudełko jeszcze na mnie czeka na poczcie, dopiero w poniedziałek się do niego dorwę. Na razie nie oglądając zawartości mojego pudełka cieszę się z szamponu, bo moje włosy też "chemię" lubią i z żelu antybakteryjnego, bo akurat tych używam (zużywam je w dużych ilościach, bo mam małą manię na punkcie czystych rąk, a te są tanie, więc po nie najczęściej sięgam) :)Mam nadzieję, że trafi mi się tusz, bo nawet by mi się przydał teraz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja słuchałam zarówno ich jak i cięższej aż po rap;) No właśnie. Można mieć wszystko, a jednak...

      Ten tusz fajny jest;)

      Usuń
    2. piękne zdjecia Pani robi :)

      Usuń
    3. a co do pudełka to nie w moim stylu , nie zamówiłabym go znając zawartość. pozdrwiam gorąco ;*

      Usuń
    4. Żadna tam pani;) Dziękuję;) Pudełko średnie w tym miesiącu niestety.

      Usuń
  21. Żel aloesowy super, szampony z Syossa lubię, więc też okej. Reszta mocno średnio ;/

    OdpowiedzUsuń
  22. Strasznie mną wtrząsneła śmierć Chestera. Pamiętam jak słuchałam LPi miałam z ta muzyką cudne wspomnienia. Straszne, ze depresja pokoju tak wiele cudownych osób :/
    W temacie pudełka, dla mnie jednak przeciętniak. Nie moje produkty ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też właśnie mam mnóstwo wspomnień z dwiema pierwszymi płytami ech:(

      Usuń
  23. Ja wolę jak w pudełkach jest więcej pielęgnacji niż kolorówki, bo cienie i spółka jakoś u mnie zalegają :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak dla mnie ciekawa zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Lakieras piękny! Choć ja też od kilku miesięcy tylko hybrydy! Cień ładny i uniwersalny. Róż meeega, nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też hybrydy, a teraz się bawię naklejkami :D

      Usuń
  26. Sam zespół LP ja również kojarzę, słuchałam jakiś czas i muszę przyznać, że szkoda wokalisty. Depresja to ciężka sprawa, a najsmutniejsze, że zostawił dzieci, które zapewne będą tęsknić za ojcem.... A co do samego pudełka, to zawartość bardzo mi się podoba :) Ciekawi mnie bardzo ta baza od Joico oraz żel antybakteryjny, bo ostatnio stałam się fanką takich kosmetyków
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety niełatwo z tym walczyć nawet gdy ma się wsparcie rodziny i fanów :/

      Usuń
  27. Chętnie poczytałabym ów muzycznego bloga, bo przemyślenia są niezwykle trafne.. :/

    Co do pudełeczka.. czy ja wiem czy dostarczyłoby mi letniej radości? Kueshi jest jedyną rzeczą, która przyciągnęła moja uwagę. Shiny Box chyba jednak mnie nie kręci ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety proste, ale trafne:( to bardzo smutne.

      Usuń
  28. Pudełeczko przydatne ;) Podoba mi się :)
    Pozdrawiam ! :*

    OdpowiedzUsuń
  29. Dla mnie to pudełko wyjątkowo mało interesujące. :/

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem załamana po śmierci Chestera. LP to duża część mojego życia, ich piosenki towarzyszyły mi w wielu ważnych momentach.. miałam jechać na koncert w Krakowie i nie wyszło, ale sobie pomyślałam że są młodzi, jeszcze tu wrócą :(
    A pudełko beznadziejne. Też dostałam taki kolor różu. Jest on okropny, straszne plamy zostawia. Cienie mam takie niebieskie.. kolory na oku znikają błyskawicznie. Mam uczulenie na szampony Syossa i nie kupuję. Lakier taki już mam, ale nie używam bo mam hybrydy. Generalnie to może ten żel Kueshi wykorzystam, chociaż w użyciu jest on dziwny, w ogóle się nie pieni i zostawia taki galaretkowaty film na skórze jakby w ogóle nie była umyta. Nic nie jest fajne z tego pudełka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dokładnie tak samo, zbyt wiele wspomnień z ich pierwszymi albumami...:(

      Usuń
  31. Teraz tak patrzę na Twoje zdjęcie i patrzę, że siedziałyśmy na See Bloggers na warsztatach Chiodo Pro prawie naprzeciwko siebie :) Szkoda, że wcześniej nie skojarzyłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może jakiś mój sobowtór:O bo mnie tam nie było:D

      Usuń
  32. A mnie to najbardziej te nie na temat interesowały :D Mam nadzieję, że już udało Ci się trochę odespać? A jeżeli chodzi o śmierć Chestera, to gdy się dowiedziałam, uroniłam kilka łez. Kiedyś bardzo ich słuchałam, byłam również na koncercie, który wspominam absolutnie fantastycznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szkoda tylko, że takie mało pozytywne kurczę.
      Ja nadal jestem w szoku, mam dużo wspomnień z ich pierwszymi płytami:/

      Usuń
  33. Nie podoba mi się zawartość niestety. Cała kolorowka mi nie pasuje. Pielęgnacja troszkę lepsza :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...