sobota, 5 listopada 2016

Naturalnie z pudełka listopad 2016!

Cześć Dziewczyny!

Dzisiaj przychodzę do Was z listopadowym Naturalnie z pudełka. Jak zapewne wiecie z założenia jest to box z kosmetykami naturalnymi. Pudełka można zamawiać do 15 dnia każdego miesiąca, a w pierwszych dniach kolejnego miesiąca następuje wysyłka. Jak to zwykle bywa zawartość jest niespodzianką aż do momentu dostawy pudełka. Choć oczywiście pojawiają się drobne podpowiedzi na Facebooku oraz na stronie;) Co tym razem można było znaleźć w pudełku?


Całość została zapakowana w pudełko owinięte w papier i przewiązane sznureczkiem. Wszystko w minimalistycznym klimacie eko. Nie uwieczniłam tego na zdjęciu gdyż krótko przed wizytą kuriera skończyłam swój pierwszy manicure hybrydowy i byłam z siebie niesamowicie dumna;) Uznałam więc, że w nagrodę mogę niezwłocznie zajrzeć do wnętrza listopadowego Naturalnie z pudełka;)



Zacznę od dwóch produktów, które były już mniej więcej znane z podpowiedzi;)


Orientana krem do twarzy żeń-szeń indyjski 32zł/40g


Ucieszyła mnie obecność polskiej marki Orientana gdyż wiele dobrego o niej słyszałam, a nie miałam jeszcze okazji wypróbować żadnego z produktów. Poza tym lubię produkty polskich marek:) Krem z całą pewnością wypróbuję. Podoba mi się, że posiada długą datę ważności (2019). Dajcie znać co polecacie z tej marki?


Bioline wegański żel pod prysznic, 29,99zł/250ml


Jestem maniaczką żeli pod prysznic więc nie ma co ukrywać nowe „myjadełko” zawsze mnie cieszy:) W pudełku można było trafić na jedną z czterech wersji. Mnie przypadł wariant Oliwa z oliwek & figa więc z zapachu powinnam być zadowolona:) Produkt jest wegański bez dodatku SLS. Producent rekomenduje, że nie wysusza skóry więc mam nadzieję, że moja sucha skóra go doceni:)


Lavera regeneracyjny krem do rąk 18zł/50ml


Z niemieckiej marki Lavera miałam już kiedyś balsam do ust, który przypadł mi do gustu:) Planowałam wypróbować więcej kosmetyków tej marki, ale jakoś się nie złożyło więc przyznaję, że obecność tego produktu również mocno mnie ucieszyła. Mam co prawda sporo kremów do rąk w zapasie, ale tego typu produkty zawsze się przydają i dość szybko zużywają więc z całą pewnością wezmę go w obroty:) Podoba mi się jego szata graficzna oraz zapach:) Jest to kosmetyk z certyfikatem NATRUE. 


Your Natural Side rumiankowa woda kwiatowa 24,99/100ml


W przypadku hydrolatu można było trafić na wersję rumiankową lub lawendową. Znów miałam szczęście, ponieważ trafiła mi się rumiankowa:) Nie mam w zanadrzu żadnego hydrolatu (jedynie płyn bakteriostatyczny) więc jest to produkt wybitnie trafiony. Dotychczas miałam do czynienia jedynie z hydrolatem Avebio więc ciekawa jestem jak wypadnie propozycja marki Your Natural Side, która dotychczas była mi nieznana. Jest to polska marka, a uważam, że nasze rodzime marki naprawdę potrafią stworzyć dobre naturalne kosmetyki więc jestem dobrej myśli!

W pudełku znalazły się również dwie próbki niemieckiej marki Cosnature: krem pod oczy oraz krem na noc. Obie o pojemności 5ml, co w przypadku kremu pod oczy stanowi całkiem niemałą próbkę;) Dodatkowo dołączona została ulotka z ofertą marki. Być może w przyszłości w Naturalnie z pudełka pojawi się jakiś pełnowymiarowy kosmetyk tej marki:) 
W pudełku znalazłam również kod -15% do Lush Botanicals oraz 20zł rabatu na zakupy w mydlarni Cztery Szpaki:) 

Jak widzicie w listopadowym Naturalnie z pudełka pojawiły się 4 pełnowymiarowe produkty polskich i niemieckich marek, dwie próbki oraz kody rabatowe. Jestem fanką polskich kosmetyków, a niemieckie również darzę sympatią więc uważam, że dobór produktów zdecydowanie na plus. Każdy z kosmetyków posiada długą datę ważności więc nie muszę się martwić, że nie zdążę któregokolwiek zużyć. A jak wiecie w przypadku blogerów ten czynnik nie pozostaje bez znaczenia:) Ocena zawartości w przypadku pudełek jak zwykle jest mocno subiektywna. Każdemu się nie dogodzi, ponieważ każdy ma inne preferencje i potrzeby. Niemniej mnie ta edycja zdecydowanie przypadła do gustu i na pewno każdy z produktów wypróbuję:) Nawet trochę mnie to bawi, ponieważ czuję się tak jakby ktoś przewidział czego jeszcze nie miałam i co może mnie ucieszyć:)

Pudełka można zamawiać pojedynczo lub w ramach subskrypcji na 2 lub 4 miesiące. Jak to zwykle bywa subskrypcja wiąże się ze zniżką oraz dodatkowym prezentem w przypadku zamówienia na 4 miesiące. Aktualnie do 15 listopada można zamawiać grudniowe Naturalnie z pudełka, którego dostawa przewidywana jest w okolicach mikołajek więc może być ciekawym pomysłem na prezent;) Niedawno na stronie pojawiły się podpowiedzi co do zawartości: KLIK. 

Znacie Naturalnie z pudełka? Co sądzicie o zawartości?
Czytaj dalej »

czwartek, 3 listopada 2016

3 urodziny Secretaddiction86 + konkurs! / ZAKOŃCZONY - WYNIKI

Cześć Dziewczyny!

Dziś mijają 3 lata odkąd prowadzę bloga Secretaddiction86. Z założenia blog miał być „o kosmetykach i nie tylko”, ale ostatecznie to kosmetyki stały się tutaj tematem dominującym. Choć… coraz częściej myślę o zmianach. Wszak tyle tematów można by było poruszyć… Tak więc bardzo możliwe, że w czwartym roku blogowania przemycę tu trochę tematów lifestyle'owych, zdrowotnych lub innych, które mnie zainteresują bo jak wiecie nie lubię stawiać sobie ograniczeń;) Myślałam również o zmniejszeniu częstotliwości publikacji. Choć ten pomysł przyszedł mi do głowy już rok temu, a jakoś nie wyszło gdyż w dalszym ciągu publikowałam co drugi dzień. Zobaczymy więc jak będzie mi najbardziej odpowiadało w tym roku;)


Jestem dobrym obserwatorem rzeczywistości i wiele mogłabym napisać po tych 3 latach blogowania, ale rozczaruję Was! Na pewno nie będzie wpisu z zakresu bólu dupy ani wpisów typu czego nie lubię w blogosferze etc. Wiele razy dyskutowałam na tematy blogosfery z różnymi osobami, były to niekiedy gorące dyskusje i większość zna moje poglądy. Obecnie jednak nie interesuje mnie to. Wolę zająć się sobą i rozwojem swojego bloga:) Próbować sama zrobić coś lepiej niż piętnować cudze zachowania niegodne naśladowania;) Poza tym nie będę nikogo pouczać, ponieważ sama nie zamierzam słuchać cudzych złotych rad;)


3 lata blogowania w statystykach

Wyświetlenia bloga – ponad 950 000

Wyświetlenia w Google+ - 9 247 123

Obserwatorzy – 1548

Komentarze – 46 880


Jak to mówią gdyby nie Wy to miejsce by nie rozkwitało więc w podziękowaniu mam dla Was mały konkurs!


Do wygrania

- Bielenda Zmysłowe olejki, Multifazowy olejek do ciała namiętne nawilżenie

- Stenders Body Lotion Blueberry

- Lirene podkład No Mask 01

- Lirene samoopalający krem do twarzy i ciała

- Lirene koloryzujący balsam do ciała

- Lirene Bio Nawilżenie krem do twarzy

- Paese korektor Clair nr 5 

- Alterra pomadka rumiankowa  


Regulamin

Konkurs trwa  w dniach 3.11-15.12.2016r. Organizatorem jest autorka bloga Secretaddiction86. Aby wziąć udział w konkursie wystarczy dołączyć do publicznych obserwatorów bloga – gadżet po prawej stronie na pasku bocznym. Należy kliknąć obserwuj i dalej postępować zgodnie z instrukcją. Żeby zostać obserwatorem bloga nie trzeba posiadać bloga, wystarczy mieć konto pocztowe Gmail. Jest to warunek obowiązkowy jeśli chcesz wziąć udział w konkursie. Polubienie mojego FB, dodanie do blogrolla, udostępnienie konkursu i śledzenie na Instagramie nie są obowiązkowe, ale będą za to dodatkowe punkty. Zgłoszenie przyjmuję wyłącznie porzez poniższy formularz Google. Wszelkie inne zgłoszenia nie będą brane pod uwagę. Zestaw kosmetyków wygrywa jedna osoba. Nagroda nie podlega wymianie na ekwiwalent pieniężny ani na nic innego. Wyniki ukażą się nie później niż w ciągu 5 dni od daty zakończenia konkursu jako edycja tego wpisu. Nagrody wysyłam za pośrednictwem Poczty Polskiej w ciągu 14 dni od otrzymania danych do wysyłki na mój adres mailowy secretaddiction86@gmail.com. Na dane do wysyłki czekam 3 dni od momentu ukazania się wyników więc warto zaglądać po zakończeniu konkursu. Wysyłka wyłącznie na terenie Polski. Informację o ukazaniu się wyników umieszczę także na FB bloga. W przypadku braku zgłoszenia się któregoś ze zwycięzców w ciągu 3 dni od ogłoszenia wyników nastąpią ponowne wyniki. Osoby, które zrezygnują z obserwacji bloga po zakończeniu konkursu nie będą brane pod uwagę przy następnych konkursach. Biorąc udział w konkursie akceptujesz powyższy regulamin.


Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr. 4, poz. 27 z późn. zm).  

Jeśli nagrody Wam się podobają zachęcam do wzięcia udziału. Jeśli macie ochotę możecie też napisać jakieś spostrzeżenia dotyczące mojego bloga, życzenia co do temtów wpisów etc.

EDIT. 16.12.2016r
WYNIKI!

Kochani, serdecznie dziękuję wszystkim za udział i życzenia!

Nagroda trafia do: Aneczkablog! Czekam na adres do wysyłki - secretaddiction86@gmail.com. Jeśli nie potwierdzę otrzymania adresu proszę o ponowny kontakt poprzez mail, FB lub komentarz (czasami maile do mnie nie dochodzą).

Pozostałym bardzo dziękuję za udział i trzymam kciuki następnym razem:) Jak zwykle będzie jeszcze okazja:)  







...........
Czytaj dalej »

wtorek, 1 listopada 2016

BodyBoom – nowa odsłona i nowe zapachy! Boskie Mango, Betroski Banan i Rześka Mięta!

Cześć Dziewczyny!

O peelingach BodyBoom wspominałam Wam już niejeden raz w ulubieńcach. Była również szczegółowa i urocza recenzja! Jednak jakiś czas po mojej recenzji BodyBoom postanowiło, że nie stanie na laurach, a wręcz przeciwnie – będzie się dalej rozwijać i jeszcze bardziej ulepszy swój produkt. Tak żeby nasze „peelingowe seanse” stały się jeszcze przyjemniejsze i tak oto zaszły pewne zmiany. Jakie? O tym przeczytacie w dalszej części wpisu:)




BodyBoom co nowego?


Mam nadzieję, że teraz jestem jeszcze większym przystojniakiem! Od teraz moje opakowanie jest wygodniejsze w użytkowaniu i bez problemu zmieścisz w nim całą dłoń sięgając po mnie do środka. Moje wnętrze również zostało udoskonalone, od teraz znajdziesz we mnie różową sól himalajską, która jeszcze lepiej oczyści Twoją skórę”.


Nowością jest zmiana oprawy wizualnej peelingów na bardziej nowoczesną. Opakowania są teraz większe i szersze, dzięki czemu wygodniej wydobyć peeling z torebki;) Skład peelingów dodatkowo wzbogacono o różową sół himalajską. Według mnie te peelingi już wcześniej były doskonałe, ale jeśli producent chciał je jeszcze ulepszyć to czemu nie?:) Pojawiły się również nowe zapachy: Betroski Banan, Boskie Mango i Rześka Mięta, a dodatkowo od jakiegoś czasu BodyBoom bez problemu można kupić nie tylko online, ale również stacjonarnie w sieci perfumerii Douglas, co oznacza dużo lepszą dostępność produktów oraz możliwość sprawdzenia zapachów przed zakupem. Sama osobiście dwukrotnie sprawdzałam każdy z testerów:) Trzeba jednak pamiętać, że „na sucho” zawsze pachną ciut inaczej niż „w akcji” na rozgrzanym ciałku oraz o tym, że w każdym peelingu BodyBoom bez względu na zapach wyczuwalna jest kawowa nuta;) Konsystencja wg mnie pozostała bez zmian, w końcu to peeling kawowy więc cóż mogłoby się tutaj znacząco zmienić?:) Zmiany pojawiły się za to na stronie producenta, która jest teraz bardziej przejrzysta: KLIK!

Nowe zapachy


Beztroski Banan

Ten zapach przypadł mi do gustu najmocniej! Przede wszystkim ze względu na swą wyjątkowość bo o ile kosmetyków o zapachu czekolady, kawy czy truskawek jest całkiem sporo to kosmetyków bananowych niewiele! W pierwszej chwili przychodzi mi na myśl jedynie bananowa seria do włosów The Body Shop, a poza tym nie kojarzę chyba nic innego! Zapach banana to był strzał w dziesiątkę. Jest intensywny i iście bananowy! Zdecydowanie umila peelingowanie! To mój nr 1!


Boskie Mango

Ta wersja powinna spodobać się większości osób, ponieważ na ogół kosmetyki o zapachu mango są dobrze odbierane. Zapach według mnie jest bardzo przyjemny i radosny:) Owocowy z kawową nutką rzecz jasna! 


Rześka Mięta 

Kosmetyki do ciała o zapachu mięty podobnie jak w przypadku bananowych również należą raczej do rzadkości (pomijając produkty do stóp). Ta wersja peelingu pachnie najmocniej. Zapach wyczuwalny jest nawet przez zamknięte opakowanie. Wąchany „na sucho” jest dość ostry. Natomiast podczas kąpieli nadal jest dobrze wyczuwalny, ale już lepiej wyważony przez co przywodzi mi na myśl aromat miętowej czekolady wzbogaconej kawową posypką;) To najbardziej oryginalny zapach BodyBoom, ale jednocześnie najtrudniejszy, przez co nie każdemu przypadnie do gustu. 


Właściwości nadal pozostały (jak dla mnie) doskonałe! Jeśli potrzebujecie więcej informacji zachęcam do przeczytania mojej pierwszej recenzji! Ze wszystkich wersji BodyBoom nie przetestowałam jedynie zmysłowej truskawki, ale przyznaję, że akurat nie przepadam za truskawkami w kosmetykach;) Kto wie, może za jakiś czas pojawią się kolejne zapachy?


Znacie peelingi BodyBoom? Czy polubiłyście je równie mocno jak ja? Jaki zapach lubicie najbardziej?
Czytaj dalej »