niedziela, 23 kwietnia 2017

Be. Loved hydrolat Rose Rain. Różyczki dla mej twarzy!

Cześć Dziewczyny!
Be. Loved to łotewska marka, która tworzy wysokiej jakości kosmetyki organiczne. Jakiś czas temu miałam okazję poznać jeden z produktów – 100% organiczny hydrolat różany o wdzięcznej nazwie Rose Rain, która nastroiła mnie bardzo pozytywnie:) Gdyby jeszcze rok temu ktoś zaserwował mi jakikolwiek kosmetyk różany – zabiłabym:) Jednak jesienią ubiegłego roku nastąpił u mnie przełom, gdyż sama z siebie skusiłam się wtedy na wodę różaną Bielendy. Stwierdziłam wówczas, że jednak róża nie taka zła i powoli zaczęłam dawać szansę produktom, które miały cokolwiek z różą wspólnego;) Z marki Be. Loved początkowo zainteresował mnie hydrolat aloesowy, ale był akurat niedostępny, więc postanowiłam dać szansę różyczce. Czy słusznie?:)




Be. Loved Rose Rain


„Oferowany hydrolat otrzymywany jest w wyniku destylacji kwiatów róży damasceńskiej (Rosa Damascena). Róża damascena zaliczana jest do droższych i ekskluzywnych materiałów roślinnych. Wyciąg jest bogaty w naturalne i aktywne składniki. Jest polecany szczególnie dla delikatnych i wrażliwych typów skóry, także dla cer dojrzałych. Pomaga w utrzymaniu nawilżania, zmniejsza widoczność zmarszczek i drobnych linii. Hydrolat wykazuje silne działanie antyoksydacyjne, przeciwzmarszczkowe, reguluje krążenie i wzmacnia naczynka. Pomaga regulować wydzielanie sebum oraz zmniejsza widoczność zmarszczek i linii. Poprawia odporność, elastyczność i strukturę skóry. Wpływa na poziom odżywienia komórek skóry, przyspiesza podziały i odnowę komórkową, a także reguluje krążenie, jednocześnie wzmacniając drobne naczynka krwionośne. Stosowany zewnętrznie na skórę może działać łagodząco i regenerująco. Polecany jest przy drobnych ranach i poparzeniach. Może być stosowany w formie okładów na podrażnioną skórę oraz na zmęczone powieki. Rain Rose  charakteryzuje się głębokim, słodko-miodowym, różanym aromatem. Wykorzystywane w aromaterapii wykazuje działanie uspokajające, a stosowany przed snem wycisza i łagodzi stany napięcia. Hydrolat z róży damascena polecany jest dla cery: suchej, wrażliwej, naczynkowej, dojrzałej, wiotkiej, podrażnionej, także tłustej i trądzikowej (w tym z trądzikiem różowatym)”.

Wodę różaną Be. Loved otrzymujemy w 100ml buteleczce wykonanej z ciemnego szkła MIRON, które ma za zadanie dodatkowo chronić składniki. Buteleczka posiada wygodny atomizer, a od strony wizualnej prezentuje się bardzo dostojnie;) Dodatkowo woda opakowana była w uroczy woreczek:)
Producent zaleca aplikować hydrolat pryskając bezpośrednio na twarz lub nalać trochę produktu na dłoń i rozprowadzić po skórze twarzy, szyi i dekoltu. Hydrolatu nie należy ścierać płatkiem kosmetycznym, ponieważ zawiera on substancje aktywne, które powinny się wchłonąć w skórę;) Woda różana dobrze się sprawdza również jako dodatek do maseczek, np. z glinki. Zapach hydrolatu jest słodki i różany, dość naturalny. Wyczuwalny jedynie przez parę chwil od aplikacji. Dlatego nie powinien zbyt mocno zirytować nawet przeciwników różanych zapachów;) Kosmetyk stosowałam jako tonik, czyli na dokładnie oczyszczoną twarz, szyję i dekolt, a następnie nakładałam serum oraz krem. Od czasu do czasu używałam go również jako dodatek do maseczek. Hydrolat różany Rose Rain jest produktem niezwykle łagodnym dla cery. Sprawdził się on u mnie zarówno w codziennej pielęgnacji jak i po zabiegach oraz w trakcie kuracji kwasami:) Nie podrażnia skóry, a wręcz przeciwnie – koi, nawilża i przyspiesza regenerację naskórka. Po użyciu cera jest przyjemnie wygładzona, 0 uczucia ściągnięcia. Według producenta sprawdzi się on praktycznie przy każdym typie cery. Zarówno suchej i wrażliwej, jak i tłustej. Dużą zaletą jest także w pełni naturalny skład, czyli po prostu Rosa Damascena Flower Water:)


Kosmetyki Be. Loved dostępne są w sklepie domiuroda.pl.


Korzystacie z hydrolatów? Jakie polecacie? Czy znacie markę Be. Loved?

57 komentarzy:

  1. bardzo lubię ten sklep, a wody różane to moi ulubieńcy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei wcześniej go nie znałam:)

      Usuń
  2. Opakowanie wygląda uroczo a i działanie bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używałam wody różanej z Bułgarii, domyślam się, że to dość podobny produkt :D. I przyznam, że byłam bardzo zadowolona z efektu, jaki daje. Dobrze, że rodzice pod koniec maja jadą tam na wakacje, to uzupełnimy zapasy ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam porównania bo dopiero kilka miesięcy temu przekonałam się do takich produktów, ale super, że znalazłaś coś dla siebie:)

      Usuń
  4. Od dawna ciekawi mnie woda różana i chyba w końcu pokuszę się o wypróbowanie jej jako toniku :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To ciekawostka dla mnie bo nie znam tej marki zupełnie:) Fajnie, że się dowiedziałam, z chęcią bym wypróbowała tę aloesową wersję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wcześniej nie znałam. Blogosfera uczy:D Też bardziej byłam ciekawa aloesu właśnie bo ta seria Aloe Aloe z Holika Holika mi np. bardzo pasowała:)

      Usuń
  6. myślę, że i w mają pielęgnację by się fajnie wpasował ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie irytuje mocno przeciwników zapachu róży? To może dałabym mu szansę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mnie nie zabił:D Czuć typową różę, ale tylko do kilku chwil po aplikacji, więc dla mnie ok:)

      Usuń
  8. Też nie przepadałam za różą póki nie poznałam toniku Evree. A właśnie ten w różanej serii Bielendy mnie drażnił ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz? Dla mnie ten z Bielendy mega łagodny:D

      Usuń
  9. Z Be.Loved mam olejek do demakijażu i jest bardzo fajny :) Super, że i z hydrolatu jesteś zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też rozważałam ten olejek:) Choć najbardziej ciekawił mnie aloes:)

      Usuń
  10. Bardzo lubię toniki z różą, więc może i ten produkt czas wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Właśnie denkuję hydrolat różany marki Farfalla, również z ak fajnym składem :) Twój produkt to również ciekawa propozycja dla mnie, jeśli znowu mnie najdzie na hydrolaty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dopiero od Ciebie dowiedziałam się o istnieniu tej marki:)

      Usuń
  12. wody różanej używałam z natural your side ( jakoś tak ) i stosuję też hydrolanty z róży ( to chyba nie to samo :P ) natomiast sklep i firma są mi obce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to z tej marki miałam hydrolat rumiankowy:) śmierdział co prawda jak jakaś nadmorska wędzarnia, ale działanie miał fajne:D

      Usuń
  13. Ciekawa sprawa, nigdy nie używałam takiego kosmetyku :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Be Loved ♥ Uwielbiam :) Ale nie wiedziałam, że są dostępne gdzieś indziej niż na stronie producenta :) Dobrze wiedzieć! Sklep sam w sobie też ma ciekawy asortyment - dodaję do moich magicznych zakładek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co polecasz z tej marki?:)

      Usuń
    2. Dostałam kilka miesięcy temu zestaw tropikalny - krem, peeling i balsam do ust, ale ostatnio już nie widziałam go na stronie Be.Loved :/ Być może była to edycja zimowa. Ale jestem niezmiernie zadowolona z kremu (bazuje na czystych masłach i olejach, bez syntetyków) i balsamu do ust - obie rzeczy z olejkiem May Chang ♥ ;) Tylko peeling solny.. zesechł mi się jako że nie zawsze mogłam go używać ze względu na podrażnienia skórne :(

      Usuń
    3. Ooo, zestaw tropikalny brzmi bardzo zachęcająco. Szkoda, że już nie ma...

      Usuń
  15. Moim ulubionym hydrolatem jest właśnie różany, dobrze działa i pięknie pachnie ;) chociaż ja od bardzo dawna jestem amatorką różanych aromatów, i w kosmetykach i w perfumach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdy amatorką takich aromatów nie byłam, ale w końcu dałam szansę i dobrze na mnie wpływają tego typu kosmetyki. Czego się nie robi dla urody:D A tak btw kupiłam w końcu duperelki na ebayu:P

      Usuń
  16. Nie przepadam za zapachem róży, ale miałam jeden hydrolat różany i działanie mi odpowiadało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zapach może nie każdego porywać, ale działanie naprawdę w porządku:)

      Usuń
  17. Tyle już o nim czytałam, muszę w końcu przetestować :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię różane zapachy, ale hydrolatu chyba nigdy w życiu nie miałam. Nawet bym nie wiedziała co z nim zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ty byś nie wiedziała, no nie gadaj:D

      Usuń
  19. Swego czasu używałam wody różanej, firmy nie pamiętam. W sumie to nie zwróciłam uwagi na jakieś konkretne działanie, bo mnie dobijał zapach i w końcu wylałam wszystko do maseczek :))) Zapach różny przestał mnie drażnić, odkąd spróbowałam olejku z Evree.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei kiedyś miałam krem różany z Evree i zapach mnie irytował, z tego co pamiętam w końcu wtarłam w stopy:D

      Usuń
  20. Ja używam wody różanej Make Me Bio, tej firmy nie znam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. jestem ciekawa zapachu, kiedyś miałam różany produkt i nie bardzo mi odpowiadał:)

    OdpowiedzUsuń
  22. lubię różane kosmetyki, miałam kiedyś hydrolat różany, który delikatnie mówiąc nie pachniał zbyt ładnie :D

    OdpowiedzUsuń
  23. firmy nie znam, ale hydrolat różany moja skóra bardzo lubi chociaż w sumie już dano żadnego nie miałam o dziwo :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Prezentuje się nieźle, fajnie było ją wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wodę różaną mam z IOSSI i jestem bardzo zadowolona z jej działania, świetnie koi i nawilża skórę. Opakowania z atomizerem dla mnie są idealne, nic nie marnuje się na waciku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wspominam kosmetyki Iossi więc wierzę:)

      Usuń
  26. Jeszcze nigdy nie używałam hydrolatów, a produkty różane od dawna mnie ciekawią. Pora się skusić na coś różanego :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ciekawy produkt. Moja skóra lubiła tonik różany z Fitomedu, więc całkiem możliwe, że dogadałaby się również z tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Korzystałam z kilku, najmilej wspominam oczarowy :) Ten różany fajnie brzmi ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Miałam ostatnio tonik różany, teraz mam wodę różaną.. ale zaciekawiłaś mnie tym hydrolatem.

    OdpowiedzUsuń
  30. Skład konkret i tak powinno być w przypadku hydrolatu różanego :) Chętnie widziałabym go u siebie w pielęgnacji twarzy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...