czwartek, 6 grudnia 2018

9 hitów marek Isana i Alterra!

Tanie nie znaczy gorsze – mawiają. Według mnie różnie to z tym bywa. Można trafić zarówno na perełkę w super cenie jak i na bubel za miliony! W ofercie drogerii Rossmann znajdziemy tzw. marki własne takie jak np. Isana i Alterra. Nie jestem jakąś zagorzałą fanką tych marek, ale w ich ofercie jest kilka hitów, które według mnie mogą śmiało konkurować z droższymi kosmetykami! Część z nich kupuję regularnie od lat! Dziś przedstawiam Wam moje 9 hitów marek Isana i Alterra, które są łagodne dla portfela!
 

Isana i Alterra hity, Isana co warto kupić


Isana – moje hity!



Większość osób chwali Isanę za tanie żele pod prysznic występujące w wielu wariantach zapachowych. Nie ja! Według mnie większość tych żeli to nic specjalnego. Zapadły mi w pamięć może dwa w tym jeden z zimowej linii limitowanej, który wraca co jakiś czas. Pomijając ten wyjątek, wolę dołożyć i kupić fajniejszy żel. Ale do rzeczy! Oto moje perełki z Isany.


Isana MED. 5,5% Urea krem do rąk


Jest to krem do rąk przeznaczony do szorstkiej i bardzo suchej skóry. Pewnie nigdy bym nie pomyślała, że może być taką rewelacją gdyby nie fakt, że po pierwsze miałam kiedyś wersję skoncentrowaną (o której za chwilę) i miałam też świetne balsamy do ciała z tej serii. Balsamy niestety zostały wycofane jakiś rok temu i do dziś nie mogę tego odżałować. A jeśli chodzi o krem do rąk to pachnie praktycznie niczym (dla mnie plus) i pielęgnuje niesamowicie! Skóra jest nawilżona, miękka i gładka jak aksamit przez całą dobę! Dla mnie mistrz!


Isana Hand Konzentrat


Ten krem doczekał się nawet osobnej recenzji KLIK. W jego przypadku formuła jest skoncentrowana i taka nieco lepka. Ale jeśli lubicie patent nakładaniem bawełnianych rękawiczek po posmarowaniu lub potraficie nałożyć oszczędnie, to nie będzie Wam to straszne. Ja kremy do rąk stosuję wyłącznie wieczorem, więc mnie to nie przeszkadzało.


Isana szampon przeciwłupieżowy do suchej skóry głowy i włosów z łupieżem


Ten szampon polecała kiedyś My Lovely Fuchsia i szczerze mówiąc byłam sceptycznie nastawiona… Bo taki tani szampon i dobry? Jednak wiosną pofarbowałam włosy na ciemny brąz, który wyszedł naprawdę ciemny:D Jak wiadomo szampony przeciwłupieżowe mają właściwości wypłukujące kolor. Pomyślałam, że przyskąpię sobie trochę i kupię tą tanioszkę z Isany. Jakież było moje zdziwienie, kiedy szampon okazał się być tak przyjemny! Dobrze się pieni, nie wysusza włosów i skóry głowy, a w dodatku przedłuża ich świeżość. Największym moim zaskoczeniem było jednak to, że rzeczywiście pomógł na łupież. Nie miałam co prawda takiego ogromnego problemu z łupieżem. Bardziej taki „miejscowy”, w określonych strefach, w których praktycznie zawsze „coś znalazłam”. Niejednokrotnie zachęcało mnie to do dłubania w skórze głowy, co niekiedy prowadziło do powstawania strupków;) Teraz już nie mam potrzeby przeszukiwać skóry głowy pod kątem łupieżu. To był dla mnie najtańszy hit roku.


Isana pianka pod prysznic Lemon Taste


Ta pianka również miała swoją recenzję – KLIK. Wiem, że nie każdemu odpowiada jej słodki jakby cytrynowo-ciasteczkowy zapach, ale o gustach się nie dyskutuje;) Mnie się bardzo podobał. Za to wersja różana zdecydowanie nie moja bajka. Jeśli jednak chodzi o cytrynową to dla mnie nawet fajniejsza niż te z Nivea.

Isana mydła do rąk w płynie


W mojej łazience zawsze gości zarówno mydło w kostce (najczęściej Dove) i mydło w płynie. Od lat kupuję niemal wyłącznie mydła w płynie Isana – zarówno te do łazienki jak i kuchenne. Wynika to z tego, że przez moje umywalki przelewają się hektolitry mydła:D Nie zaważyłam żeby te droższe były bardziej wydajne, więc tanie są dla mnie najlepszym rozwiązaniem. Oczywiście zdarzyło mi się mieć droższe mydło w płynie, które dawało wręcz lekkie poczucie nawilżenia. Ale jego regularny zakup powodowałby zbyt duże koszty biorąc uwagę ilość jaką się u mnie zużywa:) Lepsze mydła są więc u mnie od święta, a na co dzień na mydle skąpię:D Raz na jakiś czas trafi mi się felerny egzemplarz mydła Isana, który powoduje przesuszenie rąk. Ale za zwyczaj nic takiego nie występuje. Wiem to na pewno, ponieważ smaruję dłonie kremem raz dziennie (wyłącznie wieczorem). A jeśli ktoś np. kremuje ręce po każdym ich umyciu, to sorry, ale nie może tego rzetelnie stwierdzić;) Mydła występują w kilku wariantach zapachowych zależnie od sezonu. Według mnie najłagodniejsza jest miodowa i oliwkowa (generalnie te kremowe).


Isana olejek do włosów kokosowy


Olejek doczekał już się osobnej recenzji KLIK. Co prawda po wielu miesiącach użytkowania włosy zaczęły mi się kołtunić i go odstawiłam. Pomyślałam, że być może moje włosy mają już dość zawartego w nim olejku kokosowego, ale pewności nie mam. Dlatego, że może to być również sprawka złych wyników tarczycy. Tak czy inaczej przez długi czas sprawdzał się rewelacyjnie. Jednak to u kogo się sprawdzi, a u kogo nie zależy już od rodzaju włosów.


Alterra – moje hity!



Wiele osób zachwyca się szamponami i odżywkami Alterry. Ja absolutnie nie mogę się z tym zgodzić, ponieważ według mnie są wyjątkowo słabe. Ale mam za to 3 swoje hity i oto one!


Alterra antycellulitowy olejek do ciała grejpfrut i brzoza


Olejek doczekał się swojej recenzji – KLIK. Nie mam co prawda cellulitu, więc śmiesznym mi to oceniać, ale według mnie to naprawdę przyjemny olejek do ciała w świetnej cenie. 


Alterra pomadka rumiankowa


Zużyłam pewnie ze sto opakowań. Pachnie swoiście i kiedyś jej zapach wydawał mi się okropny. A dziś… lubię ten jej dziwny smrodek. To chyba najtańsza dobra pomadka pielęgnacyjna, którą znam. Recenzję znajdziecie TUTAJ


Alterra łagodny peeling do ciała Bio-Kaffe


Kawy nie piję praktycznie wcale, bo mnie usypia (tak – serio). Za to kosmetyki o kawowym aromacie chętnie przytulę! W końcu nie bez powodu zachwycałam się peelingami BodyBoom:) Bardzo przyjemny i niedrogi peeling. Zapachowo przywodzi mi na myśl kawową serię z Organique, choć nie do końca. Może odrobinę dłużej się spłukuje, ale poza tym nie mam zastrzeżeń i kiedyś jeszcze do niego wrócę.


Tak się prezentuje moje 9 hitów z Isany i Alterry. A Wy macie może jakieś swoje hity z tych marek?

40 komentarzy:

  1. Z Alterry bardzo lubię takie kapsułki nawilżające :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja cenię Isanę za żele pod prysznic ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pomadkę uwielbiam a mydło lubię :) Z kolei ten szampon kupiłam Rafałowi z tego samego polecenia i dziabie na niego niesamowicie :P

    OdpowiedzUsuń
  4. ja do tej listy dodałabym mój ulubiony olejek, który według niektórych śmierdzi, mnie się jednak podoba.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo, a ja nie znam żadnego z tych kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie niestety obie marki sie nie sprawdzaja, gdyz niemilosiernie wysuszaja moja skore :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bardzo lubię kosmetyki z Isany (nie podaję konkretów, bo sporo tego :D), a Alterra trochę słabiej u mnie wypada :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, z Alterry o dziwo jakoś mniej perełek choć powinno być odwrotnie :D

      Usuń
  8. Isana i Alterra mają wiele perełek np. szampony Aterra - są świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z Isany zawsze lubiłam żele, ale kremy do rąk się u mnie nie sprawdzały. Z Alterry dobrze wspominam pomadkę rumiankową :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre kremy są słabe. Ale ten skoncentrowany i z mocznikiem lubię.

      Usuń
  10. Z Isany pamiętam tylko felerny balsam do ciała, który cholernie mnie uczulił. Za to Alterrę lubię za mydełko w kostce i za olejek do włosów, który w efekcie wykorzystałam prawie do wszystkiego :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja tez bardzo lubie produkty od Isany :) Zawsze kupuje kiedy jestem w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
  12. 5,5% Urea krem do rąk totalnie się u mnie nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
  13. Pianka pod prysznic zdecydowanie do mnie przemawia :D

    OdpowiedzUsuń
  14. O tak, tak, pomadka i olejek Alterra są świetne i bardzo tanie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Poznałam tylko mydło w płynie tej marki i krem do rąk. Oba kosmetyki bardzo przyjemne:).

    OdpowiedzUsuń
  16. To ja miałam tylko mydła Isana (lubię) i pomadkę Alterra (nie lubię) :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Dodałabym szampony Alterra, szczególnie ten dodający objętości :) Ich olejki są super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat ich szamponów i odżywek nie lubię, więc nie dodałam:) Ale świetnie, że Ci służą :)

      Usuń
  18. Dla mnie niestety ich mydła są okropne, bo strasznie przesuszają mi dłonie :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One niektórym niestety nie służą. Ja raz na jakiś czas trafię na gorszą wersję, ale zwykle jest spoko:)

      Usuń
  19. U mnie z Isany najlepiej sprawdziła się do tej pory pomadka ochronna do ust, wersja Hydra :) Choć muszę przyznać, że z asortymentem marek własnych Rossmanna miałam do tej pory mało do czynienia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...