czwartek, 13 lipca 2017

The Body Shop Pinita Colada - masło i żel pod prysznic o zapachu gorącego lata!

Cześć Dziewczyny!
Muszę przyznać, że ostatnio mam częste spadki energetyczne. Ciągle jestem zmęczona. Zaczęłam się już nawet zastanawiać czy nie jestem na coś chora, ale mam nadzieję, że to po prostu kwestia dość chwiejnej pogody. Nie wiem jak u Was, ale u mnie nawet jak rano jest ciepło i słonecznie to potem ni stąd ni zowąd zaczyna lać! Bardzo nie lubię takich wahań… Zrobiłam nawet niedawno badania i wyniki mam dobre, ale mój czujny lekarz wystawił mi skierowania do 3 specjalistów. Cóż, już się cieszę na te kolejki w przychodniach;) Na samą myśl czuję się "chorsza":D Ale kto wie? Może w końcu dowiem się czegoś ciekawego bo dr Google ma to do siebie, że stawia raczej niezbyt pokrzepiające diagnozy:D Chociaż znając moje szczęście, rachunek prawdopodobieństwa podpowiada, że pewnie znowu trafię na lekarzy delikatnie mówiąc "nie z powołania";) Żeby jednak nie było zbyt zrzędliwie, a wręcz przeciwnie – radośnie jak na tę porę roku przystało, to dziś na tapecie The Body Shop Pinita Colada! Kosmetyki te czekały u mnie w zapasach od zeszłego roku i w czerwcu w końcu stwierdziłam, że czas je otworzyć bo w przeciwnym wypadku znowu lato minie i nie zdążę się nimi nacieszyć;) A jak wypadły w praktyce?


The Body Shop Pinita Colada


„Chcąc wprowadzić Cię w wakacyjny nastrój, stworzyliśmy linię do ciała, Pinita Colada od The Body Shop, o zapachu soczystego ananasa i orzeźwiającego kokosa prosto z rajskich Karaibów. Masło z serii Pinita Colada zawiera organiczny olej sojowy, pochodzący od zaufanego dostawcy Gebana z południowo-wschodniej Brazylii. Dostawca ten jest mocno zaagangażowany w działania przeciwko wycinaniu lasów oraz promuje zrównoważone, organiczne metody rolnictwa, pozbawione chemikaliów i zbędnych pestycydów”.


The Body Shop Pinita Colada żel pod prysznic


Żel został umieszczony w wygodnej przezroczystej buteleczce z iście wakacyjną szatą graficzną, która wyjątkowo do mnie trafia:) W ofercie dostępne są różne pojemności, ja wybrałam 250ml. Dozowanie żelu przebiega sprawnie, więc zmiana opakowań żeli TBS zdecydowanie jest na plus (poprzednie opakowania niekiedy otwierałam przez ręcznik;)). Nie jest to żaden eko żel, ponieważ zawiera SLS, ale jak doskonale wiecie, ja akurat nie stronię od tego składnika. Przez moją łazienkę przelewa się mnóstwo żeli o mniej lub bardziej łagodnych składach i chyba jeszcze żaden mi nie zaszkodził. Konsystencja kosmetyku jest kremowo-żelowa. Nie za rzadka, nie za gęsta. Zapach jest bardzo przyjemny i wakacyjny. Połączenie kokosa z ananasem jest tutaj idealne i właśnie ze względu na zapach wybrałam ten żel:) Osobiście bardzo lubię żele TBS, właśnie za piękne zapachy:) Nie jest on niestety długotrwały, ale od czego mamy masło?;) Jeśli zaś chodzi o właściwości kosmetyku to żel oczyszcza dokładnie, pieni się dość ładnie, nie podrażnia skóry i lekko ją zmiękcza. To produkt dla fanów pięknych wakacyjnych zapachów:)


The Body Shop Pinita Colada masło do ciała


Miałam już niejedno masło do ciała spod szyldu TBS. Pod względem właściwości ze wszystkich byłam zadowolona. Czasami jedynie niekoniecznie odpowiadał mi zapach (tak jak np. w przypadku truskawki). Rok temu zaopatrzyłam się więc w 4 masła TBS, w tym oczywiście wersję Pinita Colada:) Opakowanie posiada przepiękną, optymistyczną szatę graficzną. Myślę, że najładniejszą ze wszystkich linii tej marki:) Trudno choć trochę się nie uśmiechnąć gdy się na nie patrzy. W przypadku masła również mamy do wyboru różne pojemności. Ja wybrałam standardowe 200ml, choć biorąc pod uwagę swoje wyśrubowane potrzeby i zużycia, powinnam była wytypować to największe (chlip, chlip;)). Konsystencja masła Pinita Colada jest wyjątkowo lekka. Zwłaszcza w porównaniu z dość treściwą i odżywczą wersją orzech brazylijski. Pinita Colada jest mało maślana. To bardziej lekki balsam niż masło:) Nie miało to jednak dla mnie żadnego znaczenia, ponieważ pielęgnowało równie dobrze jak inne wersje:) Mimo, że konsystencja jest ultra-lekka to masło nie wchłania się w sekundkę. Potrzebuje kilku minut na wchłonięcie, a dodatkowo pozostawia po sobie lekki film ochronny. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że mimo pozornie nie maślanej konsystencji finalnie zachowuje się jak masło:)  Ja akurat lubię tego typu efekt;) Jeśli chodzi o zapach to podobnie jak w przypadku żelu jest on fantastyczny. To zapach lata i gorącej plaży:) Połączenie ananasa z kokosem jest tutaj niezwykle udane i bardzo dobrze wyważone. Zapach nie jest bowiem mdły i przesłodzony, to żaden tani ulepek, a idealnie dobrane proporcje:) Woń nie jest też nadmiernie intensywna:) Poziom pielęgnacji oferowany przez masło Pinita Colada jest bardzo dobry, gdyż produkt mimo lekkiej konsystencji nawilża skutecznie i długotrwale. Skóra jest nie tylko pachnąca, ale także miękka, gładka i zregenerowana:) 
Wydajność obu produktów nie powaliła, ale w moim przypadku to standard, więc już nie będę tego komentować:) Niedługo zresztą puszczę kolejną partię produktów do pielęgnacji ciała;)


Seria Pinita Colada marki The Body Shop była zeszłoroczną limitką, ale w tym roku pojawiła się ponownie:) Oprócz masła i żelu dostępny jest jeszcze scrub oraz sorbet do ciała. Myślę, że jeszcze kiedyś ponownie skuszę się na masło, które nie bez kozery pojawiło się wśród kosmetycznych ulubieńców 2017 roku part. 1:)


Znacie linię Pinita Colada z TBS? A może polecicie jakieś inne produkty „pachnące latem”?:) Jak tam Wasze samopoczucie?

58 komentarzy:

  1. uwielbiam zapach kokosa i ananasa= pinacodala jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od razu interesuje mnie wszystko co kojarzy się z kokosem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie zawsze, ale ten zapach super:)

      Usuń
  3. mniam... musi być cudowny ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam tego zapachu, ale chodzi za mną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie również kosmetyki muszą przeleżeć rok w czyśćcu zanim ich użyję :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawe czy zapach przypadłby mi do gustu :) Bo konsystencja myślę, że jak najbardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  7. To mógłby być idealny zestaw dla mnie! :-))

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam tej linii, ogólnie produkty TBS nie są u mnie popularne, nie mam za bardzo do nich dostępu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety, mało mają sklepów:/

      Usuń
  9. Miałam miniaturkę żelu w tej wersji zapachowej, ale nie poruszyła mnie na tyle, żeby kupić ją ponownie :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam żel i go lubiłam ;) a aktualnie używam akurat linii Mango z TBS, ale mam że i lotion, nie masło. A tak btw, to jak się zacznie diagnozować za pomocą google, to mnie zawsze rak albo toczeń wychodzi xD

    OdpowiedzUsuń
  11. No to teraz ta promocja 5 za 3 kusi jeszcze bardziej. Dla mnie ten zapach również byłby świetny, póki co mogę sobie go tylko wyobrazić. Ta pogoda mnie tak drażni.. wprawdzie na choroby jestem odporna ale niemiłosiernie mi się spać chce :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się chce ciagle spać w ciągu dnia i codziennie mnie boli głowa:/

      Usuń
  12. Lubię zapach kokosa i ananasa ale bardzo często słyszałam że ta seria zapachowo to porażka ale co nos to inna reakcja ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie wiem, ja słucham tylko swego nosa:D Nie czytałam opinii o nich prawie wcale:D

      Usuń
  13. Bardzo chciałabym sprawdzić ten zapach, bo z opisu wnioskuję, że są to moje klimaty. Nie mniej jednak miałam soczyste Virgin Mojito i peeling oraz masło zrobiły na mnie całkiem dobre wrażenie, aczkolwiek nie uważam, że są to jakieś naprawdę świetne kosmetyki, więc na razie powstrzymam się z zakupami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie ceny w TBS są trochę zawyżone, ale na promocjach się opłaca;)

      Usuń
  14. Mam w zapasach sorbet oraz żel pod prysznic z tej serii. Kiedyś nie cierpiałam tego zapachu, a teraz uwielbiam! :D.

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż mi się oczy zaświeciły :D. Zapach idealny dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam w zeszłym roku tę linię :) cudowna !:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Już w poprzednim poście mnie kusiłaś tym masłem :D
    Jak tam moje samopoczucie? Dzisiaj bardzo dobrze, bo padało tylko o 5 nad ranem :D Mam też katar od tygodnia, aleee nie będziemy narzekać :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Takie zapachy w kosmetykach to coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Właśnie zaopatrzyłam się w masełko, jeszcze żelu mi brakuje do kompletu;)

    OdpowiedzUsuń
  20. kokosem bym nie pogardziła:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Z TBS miałam tylko malutkie, kokosowe masełko i rozczarowało mnie trochę jeśli chodzi o zapach. Lubię kosmetyki o zapachu pina (albo pinita;p) colada, więc myślę, że zakochałabym się i w tych. Przez to, że masło ma bardziej konsystencję balsamu, świetnie by się go używało latem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kokosowe mam w zapasie i zobaczymy jak wypadnie... To miło wspominam:)

      Usuń
  22. Trzeba przyznać, ze design faktycznie ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  23. z tą serią można poczuć się jak na plaży :D odkąd są te zmiany w pogodzie to i ja się źle czuję, mam bardzo wysokie ciśnienie i muszę w końcu iść do lekarza, na samą myśl o tym to słabo mi się robi :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Moje samopoczucie - zimno mi :P Dla mnie TBS są ciut za drogie do codziennego użytku, ale ogólnie czuję się zachęcona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No trochę drogie, ale bywają promocje typu 2+2 to wtedy mniej boli:D Podobno w przyszłym tygodniu upały:)

      Usuń
  25. Na żel pod prysznic bym się skusiła 😊

    OdpowiedzUsuń
  26. Też ostatnimi czasy choruje na brak energii... Sama siebie mam dość :D
    Liczę że to przejściowe.
    Jak bardzo lubię kosmetyki TBS tak tej serii nie bardzo. Zapach mi przeszkadza.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszą te mazidełka pachnieć obłędnie! Mniaaam! <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Pinite Colade kupiłam w minionym tygodniu, jeszcze nie miałam okazji używać ale od wielu lat po każdym skończonym pudełeczku sięgam po następne. Praktycznie nie używam innych balsamów, maseł itd. tylko masła TBS . Dla mnie są rewelacyjne i nie zmieniam bo nie widzę potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię różnorodność, więc z tym u mnie różnie:)

      Usuń
  29. Zapoznałam się z zapachem rok temu jak wchodził i niestety, akurat mnie nie podszedł, jest za słodki i za sztuczny dla mnie, więc pinitkę omijałam. Z letnich zapachów uwielbiam Satsumę, Pink Grapefruit i Virgin Mojito. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. jakiś czas temu widziałam w promocji produkty z tej serii nawet myślałam żeby kupić, ale konsekwentnie skupiam sie na denkowaniu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie rok czekało w zapasach:D Ja bardzo szybko zużywam, ale i tak zawsze mam kilka sztuk na zapas;)

      Usuń
  31. Nie przepadam za zapachem ananasa w kosmetykach, ale to może dlatego, że zdecydowana większość śmierdzi chemią. TBS ma cudowne, naturalne zapachy, więc może tu byłoby lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja ostatnio też nie mam sił. A z tą pogodą to racja: słońce słońce ulewa słońce. Z nikad :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...