środa, 18 listopada 2020

Co chciałbym dostać na Święta od Notino?

Ostatnio było o sprawianiu radości innym:) Czas zatem na mnie… Z jednej strony wydawać by się mogło, że mam w sobie sporo z egoistki, a z drugiej mam duszę altruistki;) Niemożliwe? A jednak u mnie sprzeczności łączą się idealnie! Niejednokrotnie łapię się na tym, że gdzieś tam zapominam o sobie w kwestii kosmetycznych przyjemności:) Pora więc trochę pofantazjować… Podczas poszukiwania przeróżnych inspiracji na prezenty dla moich potencjalnych ofiar w dziale prezenty dla niej na Notino wpadło mi w oko kilka łakomych kąsków, których z domu na pewno bym nie wyrzuciła. A Mikołaj na pewno nie musiałby przyjmować reklamacji:)

 

Co chciałbym dostać na Święta od Notino

Większość moich zachcianek to kosmetyczne Kalendarze Adwentowe. Zazwyczaj ograniczałam się do tych czekoladowych i przyznaję, że długo nie rozumiałam fenomenu tych kosmetycznych. Zresztą nadal chyba nie do końca rozumiem, ale zupełnie nie przeszkodziło mi to w tym żeby zauroczyło mnie sztuk kilka:D Winą za ten stan obarczam Interendo. Wszak Patrycja co i rusz macha mi coraz bardziej wyszukanymi propozycjami kalendarzy na IS;) Sama zresztą sprezentowała mi ten 3D z Rituals i już 1 grudnia będę go radośnie otwierać:D Na początku miałam na oku tylko 2, może 3 kalendarze, ale najpierw popsuła mnie Patrycja, a potem jeszcze sama mimowolnie wygrzebałam parę innych;)

Pragnę zacząć od Yves Saint Laurent Advent Calendar. Panuje w nim niemal taki przepych jak w pięknej i długiej reklamie Apartu;) Wprawdzie nie wszystko mi w nim odpowiada, ponieważ np. już nigdy nie zamierzam użyć tradycyjnego lakieru do paznokci, a i pomadki na pewno nie wszystkie będą mi pasowały kolorystycznie. Ale ma w sobie ten typ elegancji, który przyciąga mnie jak magnes. Poza tym mam duży sentyment do YSL.

Markę Clarins znam i mam raczej dobre doświadczenia z ich produktami. Na pewno nie wzgardziłabym więc również ich kalendarzem pełnym kosmetyków do pielęgnacji i makijażu:)

Lancome proponuje z kolei kalendarz trójwymiarowy, czyli coś na kształt tego z Rituals. Tyle, że tutaj pierwsze skrzypce gra magiczny Paryż. Pomysł świetny, a zawartość jak najbardziej satysfakcjonująca:)

Payot to marka, której nie miałam okazji poznać. Dlatego ich kalendarz mógłby być całkiem sensownym rozwiązaniem na początek. Ciekawe które z produktów przypadłyby mi szczególnie do gustu?

Żebym nie utonęła w tych kalendarzach to jeszcze parę drobiazgów. Bardzo dobrze wspominam kosmetyki pod oczy Estee Lauder, więc chętnie przygarnęłabym regenerujący krem pod oczy Advanced Night Repair Eye Supercharged Complex:) Jest też coś wokół czego krążę od zeszłego lata, czyli Armani Acqua di Gioia. Mam w pamięci taki przebłysk, że już kiedyś je wąchałam i mi się podobały;) Nie zdecydowałam się od razu chyba tylko z uwagi na moją liczną już rodzinkę zapachów skrywanych w komodzie. Ale chodzą za mną nadal, a do lata miejmy nadzieję szybko zleci;) Na zdjęciu w uroczym zestawie, ale w istocie zadowolę się samym najmniejszym flakonem:)

No i karta podarunkowa. Nie da się ukryć, że lubię sama wybierać:D Moi „ankietowani” twierdzą, że wszystko mam i naprawdę wybór czegoś dla mnie przyprawia o zawrót głowy;) Z jednej strony brzmi to dla mnie dość egzotycznie, ale jakby się szczerze zastanowić to sporo w tym prawdy;) Także wszelkie bony, nie tylko kosmetyczne zawsze mile widziane:)

A Ty masz jakieś mniejsze lub większe kosmetyczne zachcianki na święta? A może bardziej coś z innych kategorii?

48 komentarzy:

  1. Ja sobie sprawiłam jak na razie zestaw do włosów ;p chociaż na ten ysl się czaję, ale po otwarciu go przez interendo na ig jakoś szału nie poczułam :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojej, ja bym wiele rzeczy chciala ;) ale tez uwielbiam robic prezenty innym

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne prezenty, nie pogardziłabym żadnym z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna lista, sama musze zajrzec na ich strone bo kusza mnie swiecami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na szczęście mało świecowa. Bardziej kupuję innym, ale wybór faktycznie mają😁

      Usuń
  5. mam upatrzonych kilka flakonów perfum i świece na notino, to moja ulubiona drogeria

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten kalendarz z YSL sama bym chciała, jest mega <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne prezenty. Z chęcią bym je przygarnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też skusiłam się na kalendarz adwentowy z Notino - postawiłam na markę NUXE ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też świetnie się prezentuje, choć z Nuxe praktycznie wszystko znam 😁

      Usuń
  9. Fajne rzeczy wybrałaś, sama chętnie bym je przygarnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. DLa mnie kalendarze to jest największa radość, szczególnie czekanie na nowy dzień, żeby go otworzyć :) Swoją drogą kilka lat z rzędu pracowałam przy tworzeniu kosmetycznych kalendarzy adwentowych :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten kalendarz YSL mocno kusi samym wyglądem. Jest piękny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kalendarze Lancome i YSL sama bym z chęcią przygarnęła :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja myśle że Ci jakieś perfumy sprawię ale nie wiem jakie - już mam dwa typy ;D a gdzie lampka z Sephory? :D ta tegoroczna jest fuuuj :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w sumie tylko tego Armaniego z zapachów na liście😁
      Zachciewajek z innych sklepów jeszcze kilka jest😂 Ale lampka niet. No nie udała im się w tym roku🙊 Lisek i Sowa nie będą mieli towarzystwa 😅

      Usuń
  14. Ja poproszę kalendarz adwentowy YSL.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mikołaj pewnie wpada na bloga 😁

      Usuń
    2. Nie, lepiej nie... Jakby zobaczył jakie zakupy robię co miesiąc to by mnie udusił! :O

      Usuń
  15. Kalendarze kuszą mnie co roku.

    OdpowiedzUsuń
  16. W tym roku nie zdecydowałam się na kalendarz adwentowy i już żałuję🙈

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie wiem c bym chciała dostać :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiesz co, natchnęłaś mnie! Też muszę sobie taką listę przygotować choć ja ostatnio mocno rzpieściłam się sama :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Kosmetyków mam tak dużo że o niczym już nie marzę ;) jeszcze się mogę podzielić z bliskimi :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak bardzo marzy mi się kalendarz adwentowy! I codzienne otwieranie okienek :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja w tym roku, w ramach wcześniejszego prezentu dla siebie, kupiłam właśnie kalendarz marki Payot :) Ale kusiły mnie też kalendarze Clarins i Shiseido :D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...