Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczoteczka do oczyszczania twarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczoteczka do oczyszczania twarzy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 października 2015

Rival de Loop Clean & Care szczoteczka do oczyszczania twarzy i ciała

Cześć Dziewczyny!
Na początku września w paczce od Rossmanna znalazłam nowość szczoteczkę do oczyszczania twarzy i ciała Rival de Loop. Od początku roku korzystałam z urządzenia do oczyszczania twarzy Foreo Luna Mini więc sama raczej nie skusiłabym się na jej zakup zwłaszcza, że szczoteczki silikonowe są bardziej higieniczne niż te wyposażone we włosie. Skoro jednak się u mnie pojawiła postanowiłam mimo wszystko dać jej szansę i przetestować. Nie będę jej porównywać do Luny, ponieważ jest to zupełnie inny mechanizm działania, materiał i przedział cenowy. Bardziej można ją porównać do popularnej niegdyś szczoteczki z Biedronki.


Opis producenta
Szczoteczka do czyszczenia twarzy Rival de Loop to zaawansowane narzędzie pielęgnacyjne, które, pomaga zachować młody i zdrowy wygląd skóry. Wyposażona jest w 4 wymienne głowice (w tym 2 normalne szczoteczki i 2 miękkie dla wrażliwej skóry), aby skutecznie wyeliminować zanieczyszczenia twarzy, tłuszcz, pozostałości kosmetyków, plamy ułatwiając tym samym wchłanianie produktów do pielęgnacji skóry i poprawiając elastyczność cery. Efekty: Przyśpiesza odnowę komórek, odmładza i spowalnia procesy starzenia się skóry. Nadaje matowej cerze blask i świeży wygląd poprawiając krążenie na powierzchni skóry rozjaśniając koloryt skóry. Wyniki: Po zastosowaniu szczotki do twarzy skóra staje się gładka i miękka. Szczotka usuwa martwy naskórek, a także oczyszcza pory mogące prowadzić do powstawania zaskórników i innych problemów ze skórą. Zawartość: Szczoteczka do twarzy i ciała 360° do głębokiego oczyszczania i peelingu. Zestaw zawiera 4 szczoteczki do twarzy ( 2 miękkie do wrażliwej skóry (A) i 2 średnie dla skóry normalnej (B)). Działa na 2 baterie AA ( w zestawie). Można schować do futerału.

Moja opinia
Zawartość opakowania i mechanizm działania

Szczoteczkę otrzymujemy w kartonowym pudełku wraz z instrukcją obsługi urządzenia. Wewnątrz znajdziemy plastikowe pudełko o nietypowym kształcie z pokrywką chroniącą szczoteczkę oraz nasadki. Muszę przyznać, że kolor pudełka idealnie trafia w mój gust. Niestety zajmuje ono zdecydowanie więcej miejsca niż przykładowo Luna. Na pokrywce pudełka znajduje się specjalny otwór w którym możemy pionowo umieścić naszą szczoteczkę. W rzeczywistości umieszczona w nim szczoteczka nie do końca chce trzymać pion;) Zestaw zawiera 4 nasadki. Dwie ciemniejsze nasadki przeznaczone są do skóry wrażliwej, a dwie białe dedykowane są dla cery normalnej. W zestawie nie znajdziemy niestety żadnych dodatkowych nasadek masujących.  Znajdziemy za to dwie baterie – tradycyjne paluszki. Aby skorzystać ze szczoteczki wystarczy wybraną nasadkę umieścić w naszym urządzeniu. Nie sprawia to żadnych trudności. Po umieszczeniu nasadki można włączać i wyłączać urządzenie za pomocą przycisku on/off. Po włączeniu szczoteczka kręci się w kółko, a samo urządzenie działa dość cicho więc nie musimy się obawiać, że postawimy wszystkich na równe nogi;) Urządzenie nie posiada żadnych dodatkowych programów ani regulacji prędkości. Na szczoteczkę mamy 24 miesięczną gwarancję więc warto zachować paragon.
Działanie

Urządzenie Rival de Loop przeznaczone jest zarówno do oczyszczania skóry twarzy i ciała. Do dyspozycji mamy cztery nasadki więc jedne możemy przeznaczyć do stosowania na ciało, a drugie do twarzy. Ja do twarzy używam ciemniejszej nasadki przeznaczonej do cery wrażliwej, ponieważ jest delikatniejsza, a jej włosie bardziej miękkie. Natomiast do stosowania na ciało przeznaczyłam nasadki do cery normalnej. 

W przypadku ciała próbowałam zarówno na sucho jak i na mokro. Nie wiem czy słyszeliście o szczotkowaniu ciała na sucho? Za zwyczaj w tym celu wykorzystuje się szczotki manualne wykonane z drewna, które są wyposażone we włosie i często również posiadają dodatkowe wypustki. Jak dotąd nie posiadam takiej szczotki więc postanowiłam spróbować tej. Polega to na masowaniu skóry szczoteczką bez użycia wody, olejków czy innych dodatków. Przy takim wykorzystaniu zaobserwowałam przede wszystkim lekkie łaskotki i właściwości relaksacyjne. Ciało staje się odprężone więc można spróbować zwłaszcza rano kiedy jesteśmy zaspani;) Nie odnotowałam jednak właściwości pielęgnacyjnych, ponieważ taki masaż ciała na sucho przy użyciu tego urządzenia jest bardzo delikatny;) Wygładzenie, lekkie złuszczenie naskórka i subtelne ujędrnienie można zauważyć dopiero przy zastosowaniu na mokro przy użyciu np żelu pod prysznic. Należy jednak pamiętać, że urządzenie nie jest wodoodporne więc trzeba trochę uważać podczas korzystania, a końcówki czyścić dopiero po ich zdjęciu. Dodam też, że efekt takiego zastosowania jest dużo bardziej subtelny niż w przypadku rękawicy Kessy, która pozwala na solidne złuszczenie i silne wygładzenie skóry. Szczotka w przypadku stosowania na ciało jest dość delikatna, choć oczywiście możemy lekko zwiększyć te doznania poprzez mocniejsze przyciśnięcie do ciała. Oczywiście z wyczuciem i umiarem;) Osobiście nie doświadczyłam żadnych podrażnień na ciele. 

W przypadku oczyszczania twarzy zwilżam twarz obficie wodą i rozprowadzam żel do mycia twarzy (obecnie Isana Young), a następnie uruchamiam urządzenie i przesuwam szczoteczką po twarzy. Zajmuje mi to ok. minutę i staram się robić to równomiernie bez nadmiernego nacisku na poszczególne partie twarzy. Oczyszczanie twarzy przy użyciu końcówki do cery wrażliwej nie powoduje u mnie podrażnień i zaczerwienienia choć oczyszczenie jest mocniejsze niż w przypadku Luny. Cera jest dobrze oczyszczona, gładka i miła w dotyku, a naskórek lekko złuszczony. Należy jednak pamiętać, że tego typu szczoteczki mogą powodować wysp niedoskonałości lub lekkie podrażnienie zwłaszcza w początkowej fazie stosowania i w przypadku cer trądzikowych. Warto również zachować ostrożność w przypadku cer z widocznymi uszkodzeniami lub naczynkowych. Moja cera jest mieszana ze skłonnością do przetłuszczenia w strefie T oraz przesuszenia w strefie S. Nie jest szczególnie podatna na powstawanie niedoskonałości choć zdarzają się lepsze i gorsze okresy. U mnie żaden większy wysyp nie wystąpił, ale pojawiła się jedna większa krostka na nosie i dwie drobniejsze na czole. Dobrze jest również dopasować częstotliwość stosowania do własnych potrzeb, niekoniecznie codziennie. Najlepiej obserwować swoją cerę i wyciągać odpowiednie wnioski, ponieważ każda cera jest inna.
Podsumowując szczoteczka do oczyszczania twarzy Rival de Loop może stanowić alternatywę dla droższych tego typu urządzeń. Zwłaszcza gdy stoimy przed wyborem swojej pierwszej szczoteczki do oczyszczania twarzy i nie jesteśmy pewni czy taka metoda oczyszczania w ogóle przypadnie nam do gustu. Wbrew pozorom nie są to urządzenia odpowiednie dla każdego o czym przekonało się trochę moich znajomych decydując się np. na Clarisonic. W takim przypadku lepiej na początek wypróbować tą tańszą opcję. Jeśli nam się nie spodoba nie będziemy bardzo stratni, a jeśli taka forma oczyszczania wstępnie przypadnie nam do gustu to w przyszłości możemy rozważyć bardziej zaawansowane opcje lub nadal korzystać z tej. Dla mnie produkt nie był niezbędny, ponieważ mam już Foreo, ale plusem jest to, że tej mogę używać do ciała.  Nie pokusiłabym się na to w przypadku Foreo, ponieważ to by było trochę niesmaczne raz do twarzy, raz do ciała;) Tutaj jak najbardziej można sobie na to pozwolić właśnie ze względu na wymienne nasadki. Co oczywiście też mimo wszystko nie zwalnia nas z odpowiedniego mycia i odkażania nasadek.


Dodam jeszcze, że nasadki Rival de Loop pasują do szczoteczki do oczyszczania twarzy z Biedronki – jedną podarowałam siostrze i dzielnie korzysta;) 

Koszt urządzenia wynosi 39,90zł. Koszt wymiennych nasadek sprzedawanych po dwie w zestawie wynosi 9,90zł. Można je nabyć w drogeriach Rossmann zarówno stacjonarnie jak i online.  Urządzenie objęte jest dwuletnią gwarancją producenta. 


Korzystacie z takich urządzeń? Słyszeliście o tej nowości?

Czytaj dalej »