piątek, 2 stycznia 2015

Planeta Organica krem do ciała na bazie organicznego kakao.

Witajcie w Nowym Roku!

Mam nadzieję, że Wasze imprezy były udane? Ja nigdy nie mogę dojść do siebie 1.01, nie to żeby działo się nie wiadomo co, ale po prostu tak mam, że ten dzień po sylwestrze to dla taki dzień w którym jestem najbardziej wyczerpana i ospała;) Przechodząc do właściwego tematu jakiś czas temu lekko narzekałam na działanie peelingu na bazie organicznego kakao marki Planeta Organica. Dziś narzekania będzie mniej, a to za sprawą kremu do ciała z tejże serii. Muszę przyznać, że ciągle odkładałam tą recenzję na potem;)

Opis producenta i skład możecie znaleźć tutaj.



Moja opinia

Opakowanie

Krem mieści się w dużym opakowaniu o pojemności 300ml. Szata graficzna jest taka sama jak w przypadku peelingu z tej serii. Jak już wspominałam dla mnie mało atrakcyjna;)

Konsystencja i zapach

Konsystencja jest średnio gęsta. Zapach to według mnie znowu nie obiecane kakao, ale za to całkiem przyjemne caffe latte. Dość krótko utrzymuje się na skórze.

Działanie

Krem stosowałam głównie na nogi. Wystarcza niewielka ilość produktu aby pokryć obie nogi. Nie ukrywam jednak, że zdarzało mi się nałożyć zbyt dużą ilość. Wtedy to krem miał w zwyczaju smużyć. Produkt wchłaniał się ze średnią prędkością. Z nawilżeniem radził sobie całkiem nieźle, choć nie fenomenalnie. Dodatkowo delikatnie natłuszczał skórę. Efekt utrzymywał się przez dłuższą część dnia. Wystarczył mi na ok. 6 tygodni stosowania. Krem spisał się o niebo lepiej niż jego brat peeling, ale chyba nie na tyle dobrze żebym chciała go zakupić ponownie.

Znacie tą markę?

75 komentarzy:

  1. Interesujący zapach ;) Nie miałam nic z tej firmy

    OdpowiedzUsuń
  2. O widzisz, zapach kawy brzmi zacnie, bo ja czekolady w kosmetykach nie trawię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię i to i to w kosmetykach pod warunkiem, że zapach jest w miarę naturalny :)

      Usuń
  3. Uwielbiam aromat linii cedrowej tejże marki, kakao penie nie dałabym rady używać ;) nawet jeśli pachnie latte, ale to kwestia gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja np jak wiesz za kawą nie szaleję, ale aromat lubię:) a tamten jak pachnie?

      Usuń
    2. Zielonym :) Po prostu, nie wiem jak to inaczej określić. Trochę zioła, trochę las, taki roślinny, dość świeży i trochę męski aromat. Ale ja nie jestem dobra w opisywaniu zapachów, weź to pod uwagę ;)

      Usuń
    3. A coś w tym jest bo "nasze" perfumy ja też trochę inaczej czuje :D

      Usuń
  4. Zapach caffe latte - brzmi przekonująco. =)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś nie do końca mnie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. zapach może być ciekawy, fajną ma konsystencję :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam tego typu zapachy w masłach mmm :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że mógłby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem czy zapach przypadłby mi do gustu , masła jednak bardzo lubię  w sumie jest to forma po którą najczęściej sięgam :)
    mam podobnie jak Ty Kochana, zawsze po Sylwestrze dzień po mam osowiały ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1.01 - najnudniejszy dzień w roku:D ja też masełka bardzo lubię:)

      Usuń
  10. Czyli szału nie robi... hmmm i teraz mam mieszane odczucia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niby jest wszystko ok, nawilżenie, zapach ciekawy choć wcale nie kakao, ale raz mi wystarczy:D

      Usuń
  11. Nie znam tego kremu, ale fajną ma konsystencję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. konsystencja bardzo mi się [podoba, powiem ci szczerze, że firma jest mi obca

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam jeszcze nic tej marki. Ciekawy jest ten krem, ale chyba nie na tyle, żebym go chciała. Może jakby zapach utrzymywała się trochę dłuzej, to byłby dla mnie bardziej kuszący.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szybciutko znika, ja nie lubię bardzo mocnych, ale mogłoby dłużej pachnieć

      Usuń
  14. Nie przepadam za takim zapachem kosmetyków :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie znam i pewnie raczej już nie poznam. W kwestii smarowania ciała nie potrafię być systematyczna, całe szczęście moja skóra to wie iiii nie robi problemów :D Szczęśliwego Nowego Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozazdrościć skóry, chociaż ja tam lubię smarować:D

      Usuń
  16. zapach pewnie by mi odpowiadał i nawet ta warstewka bo jest z naturalnych olei. Wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam tej marki, ale jestem ciekawa tego cudeńka :)

    U mnie na blogu pojawiło się pierwsze rozdanie, jeśli jesteś chętna to zapraszam do wzięcia udziału.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam kiedy wersję rokitnikową, sprawdzało się nieźle, choć zapach z czasem zaczął mnie męczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bez promocji na pewno bym nie wypróbowała. Na razie mam zapas smarowideł :D. Ale ogólnie to zapach na pewno by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. drogie to to nie było jakoś szczególnie 17zł teraz widzę. Też mam zapas, ale akurat dość szybko zużywam:D

      Usuń
  20. Ten zapach caffe latte mnie zainteresował :D
    Markę znam, ale nie miałam jeszcze żadnych ich kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię taką konsystencję :) Mimo, że nie pachnie kakaowo, a latte to pewnie by mi się spodobało :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakoś nie zachęca mnie do kupna ale lubię tego typu kremy do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  23. muszę pozamawiać ich produkty bo kusza mnie od dawna :)
    Szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Już sądziłam, że skusisz mnie do zakupu kolejnego kosmetyku o zapachu kakao jak to było w przypadku masła Balea.

    OdpowiedzUsuń
  25. ubóstwiam naturalne produkty do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Fajnie wygląda, cena przystępna <3

    OdpowiedzUsuń
  27. jak ja lubię smarowidła wszelkiej maści:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Z wyglądu przypomina mi gotowe drorżdze z mlekiem jakie mama daje do drożdżówki ;D szkoda, że zapach taki 'inny' ;) Mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja mam aktualnie na stanie taką ilość mazideł że raczej się nie skusze.

    OdpowiedzUsuń
  30. Firmę coś kojarzę, ale sama nic z ich asortymentu nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Zapach Caffe Latte??? OJ ja jestem kawosz jak nic, to oszalałabym z rozkoszy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie kawosz, ale zapach kawy bardzo lubię;)

      Usuń
  32. szkoda że nie pachnie kakao ale caffe latte też brzmi kusząco ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Wygląda ładnie (lubię jak mazidełka ładnie wyglądają i mają przyjemną dla oka konsystencję), ale wolę masełka Organique :D Są nie tylko ładne, ale i smakowite :D hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je lubię poza tym brązującym bo jakoś niezbyt czekoladowo pachnie;)

      Usuń
    2. O czekoladce mówisz? Akurat mam w planie wziąć ją na dniach w obroty :D

      Usuń
    3. O masełku z serii czeko. Nie wiem może się coś zmieniło, ale rok temu średnio pachniało :D za to z peelingu i serum z tej serii byłam zadowolona pod względem zapachu i działania;)

      Usuń
  34. Zapach ma kuszący, ale obawiam się, że przy mojej suchej skórze na zimę może być za słaby. Może wiosną by się spisał ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie znam go, ale nie jestem zbyt regularna w tego typu kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak pachnie kawą, a nie kakaem to super - kakao mdli mnie wręcz i nie daję rady używać takiego kosmetyku :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Szkoda, że jego działanie nawilżające nie jest fenomenalne, bo z moją suchą skórą większość nawilżaczy kompletnie sobie nie radzi :(

    OdpowiedzUsuń
  38. Mimo wszystko, chetnie bym wyprobowala :) Ja rowniez 1 stycznia odpoczywam, choc niekoniecznie ma to zwiazek z impreza sylwestrowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo ciekawie wygląda to masełko, chyba nawet zapach by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  40. czyli taki przeciętniaczek bez rewelacji.

    OdpowiedzUsuń
  41. może zapachem by mnie uwiódł :D :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Czyli taki dość przeciętny ;)
    Ale zapach- mimo, że nie kakaowy (który bardzo lubię w kosmetykach), to i tak coś czuję, że by mi się spodobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Nie miałam nigdy nic tej marki. Zapach wydaje się obiecujący.

    OdpowiedzUsuń
  44. Mam z tej serii krem do rąk i nie polubiłam go ani trochę :( Za to mam rokitnikowy krem do ciała i dla mnie bomba, najlepszy nawilżacz do ciała jaki miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Nigdy nie miałam kosmetyków owej marki. Aczkolwiek kuszą mnie ich masła :) Może kiedyś zakupię jeden - na wypróbowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Mnie konsystencja wydaje się być ok, a zapach chyba bym polubiła

    OdpowiedzUsuń
  47. nie miałam jeszcze produktu tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Kawowe, czekoladowe to niestety nie dla mnie. Zdecydowanie wolę te kwiatowo - owocowe zapachy :) za to chętnie zajadam czekoladę i piję kawę :))

    OdpowiedzUsuń
  49. Bylam bardzo ciekawa zarówno peelingu jak i kremu do ciała, ale po Twojej recenzji z czystym sercem odpuszczam... Nie przepadam za ciężkimi w rozprowadzaniu kosmetykami, więc pewnie po jednym użyciu wylądowałby na dnie półki.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  50. kupiłabym dla samego zapachu!
    szkoda, że się smuży, bo czasami też mam tendencję do nałożenia za dużo balsamu i zawsze oczekuje, że się wchłonie

    OdpowiedzUsuń
  51. Bardzo lubię takie zapachy :) Ja skusiłam się na serię body desserts z Organic Shop.

    OdpowiedzUsuń
  52. Myślę, że zapach kakaowy mógłby mi się spodobac :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Tej marki jeszcze nie miałam okazji poznać, może kiedyś :) Chociaż nie wiem czy kawowy aromat by mi odpowiadał, jednak wolę ją chyba pić niż nią pachnieć :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...