wtorek, 21 marca 2017

Rau Cosmetics O2 Moist Fluid z hialuronem i ekstraktem z miłorzębu

Cześć Dziewczyny!

Rau Cosmetics to niemiecka marka kosmetyków, która powstała w 2009 roku. Jej celem jest tworzenie kosmetyków niezawierających olejów mineralnych i parabenów. Jeszcze w zeszłym roku miałam okazję wypróbować jeden z produktów - Rau O2 Moist Fluid, który miał za zadanie dotlenić i nawilżyć moją cerę. Kosmetyk ten udało mi się zużyć już dłuższy czas temu, ale przez różne zawirowania jego recenzję publikuję dopiero dziś. Jeśli jesteście ciekawe jak wypadł, zapraszam do dalszej części wpisu.





RAU O2 Moist Fluid jest doskonałym produktem dla odwodnionionej i źle ukrwionej skóry w każdym wieku. Może być stosowany samodzielnie lub pod krem. Podobnie jak wszystkie produkty w naszej serii O2 fluid wspomaga dotlenienie skóry, dlatego szczególnie polecany jest do skóry o niskiej zawartości tlenu, bladej i zmęczonej jak również dla osób z tzw 'skórą palacza'. Jest również świetną odpowiedzią na potrzeby regeneracji skóry oraz zwalczania śladów po zmianach skórnych (np. wypryskach) .

Nawilżający fluid marki Rau Cosmetics otrzymujemy w wygodnym, plastikowym opakowaniu wypozażonym w pomkę, która działała bez zarzutów od początku aż do ostatniej kropli;) W miarę zużycia zawartość opakowania „podchodzi do góry”, co można zaobserwować na załączonych zdjęciach, które zrobiłam już pod koniec stosowania, czyli na początku lutego. Pojemność fluidu wynosi 50ml, czyli jak stanadrowy krem:) Przyznam, że spoglądając na opakowanie byłam nieco zaskoczona gdyż w miejscu gdzie podana jest data przydatności od otwarcia widniało „XXX”. Zastanawiałam się czy może chodzić o 30 miesięcy, ale byłoby to zbyt długo jak na tą kategorię produktu więc zapytałam producenta. Okazało się, że nastąpił błąd w druku i kosmetyk należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia.

Konsystencja produktu dość trafnie odzwierciedla jego nazwę, ponieważ nie jest to ani typowy krem ani serum. Nazwa fluid wydaje się więc być trafna. Sam kosmetyk ma jak widać przepiękną błękitną barwę. Zapach produktu był dość intensywny z przyjemną, ale nieco męską nutą. Długo utrzymywał się na skórze i muszę przyznać, że wyczuwałam go nawet pod pudrem. Dla mnie był zdecydowanie zbyt mocny i długotrwały, często dający o sobie znać. Osobiście preferuję bardziej subtelne wonie w przypadku kosmetyków do twarzy lub ewentualnie inną nutę zapachową. Niemniej wiem, że wiele kobiet lubuje się w takich zapachach więc nic straconego;) Fluid można stosować samodzielnie lub pod krem. Ja z uwagi na nieco ciężki zapach często używałam go pod krem, co pozwalało na zmniejszenie jego intensywności przy jednoczenym zachowaniu właściwości;) W kwestii działania ciężko stwierdzić czy Moist Fluid zwiększał wchłanianie tlenu przez skórę, ale stosowałam go nawet podczas silnych mrozów oraz chorób, które zimą przesadnie często mnie nawiedzały i moja skóra nie wykazywała symptomów łuszczenia, swędzenia tudzież odwodnienia. Nawilżenie jakie zapewniał mi fluid określiłabym więc jako optymalne. Jeśli potrzebujecie lekkiego, ale porządnego nawilżacza to polecam. Dla mnie jedyną wadą był zbyt długo utrzymujący się zapach. 


O2 Moist Fluid dostępny jest w sklepie Rau Cosmetics. Znajdziecie tam również pełne składy INCI. 


Znacie kosmetyki Rau Cosmetics? Czy taki produkt znalazłby u Was zastosowanie?

46 komentarzy:

  1. Zupełnie nie znam tej marki, ale czuję się zachęcona Twoją recenzją :) Chętnie bym ten kosmetyk wypróbowała, nawet bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie wszystko z nim ok, jedynie zapach był dla mnie zbyt mocny:) ale to już kwestia gustu:)

      Usuń
    2. No dokładnie, ja mam wiecznie przytkany nos i lubię mocne zapachy, więc może byśmy się polubili :D

      Usuń
    3. Heheh no Ty mi się z katarem kojarzysz :D

      Usuń
    4. Czemu mnie to nie dziwi... :P

      Usuń
    5. Zawsze pociągasz nosem:D

      Usuń
  2. Nie przepadam za mocnymi akcentami zapachowymi w damskich kosmetykach :) o firmie nie słyszałam nic. Dosyć ciekawy jest też kolor produktu - taki zupełnie nietypowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja też, ale poza tym wszystko ok:)

      Usuń
  3. Nie lubię jak kosmetyki pielęgnacyjne mają zbyt mocne zapachy, w dodatku z męską nutą. Ale całość prezentuje się dosyć ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dla mnie zapach zbyt mocny;)

      Usuń
  4. Ten produkt i marka są mi zupełnie obce.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy produkt, nie słyszałam o nim wcześniej. Dzięki za przybliżenie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej mace oraz jej produktach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zapachy z reguły mi nie przeszkadzają w takich produktach, no chyba, że są stanowczo za męczące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten trochę męczył, ale zapach to już kwestia indywidualna.

      Usuń
  8. Nigdy wcześniej nie spotkałam się z tą marką

    OdpowiedzUsuń
  9. Marka mnie ciekawi, ale jeszcze jej nie próbowałam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hmm nie znałam tej marki. A moja skóra chyba by go polubiła, bo jakoś bardzo przesuszona nie jest ale trochę nawilżenia by się jej przydało :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekaew czy ten zapaszek by mi nie wadził ;) Ale prócz tego jestem pokuszona !! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałabyś sama się przekonać :)

      Usuń
  12. Łoooo! Jaki ładny! Czuję się zachęcona, nawet intensywny zapach pewnie mnie nie odstraszy, bo w sumie lubię, jeśli jest piękny, to intensywność jest mniejszym złem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, Ty lubisz intensywniejsze zapachy :)

      Usuń
  13. Dzięki tobie poznałam kolejną nową markę, nie znałam jej wcześnie kompletnie. Robi wrażenie !

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam, nawet nie słyszałam...

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli działa dobrze to intensywność zapachu jestem w stanie znieść, pod warunkiem że nie jest to typowy upierdliwy śmierdziel :P jak jest ładny i mocny to jeszcze jako tako :D choć generalnie produkty do twarzy wolę bezzapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmierdziuszek nie, tylko tako trochę męski;)

      Usuń
  16. Nie znam tej marki, ale nie lubię mocnych zapachów w kosmetykach, dlatego nie wiem czy sprawdziłby się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ciekawy ten fluid. Mi mocne zapachy nie przeszkadzają, o ile nie są brzydkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, brzydki nie jest. Choć specyficzny:)

      Usuń
  18. Ja lubię mocne zapachy więc myślę, że przypadłby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Słyszę o tej po raz pierwszy 😊

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie slyszalam wcześniej o tej marce :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dzięki Ani mam możliwość poznać produkty marki Rau :) Ale jeszcze żadnego z nich nie używałam.

    Co do fluidu to wydaje się być fajny, ale ten intensywny zapach pewnie by mi przeszkadzał...

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam tej marki, ale zaraz nadrobię zaległości i się z nią zapoznam :)
    Zapraszam http://natalie-forever.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Markę znam, bo chyba gdzieś mi się przewinęła na Instagramie :) Oczywiście sprawdziłam cały skład i nie zachwyca, ale myślę, że nawet mojej skórze nie zrobiłby krzywdy. Opakowanie wygląda pięknie i mi intensywne zapachy nie przeszkadzają, więc moglibyśmy się poluibić :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ewelino, Ty to mnie zawsze w jakieś nowe marki swoimi wpisami wprowadzasz! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wizualnie prezentuje się pięknie. Czekałam na tą recenzję, jak wspomniałaś o nim w komentarzu u mnie :) Polubiłam w sumie markę, tonik u mnie sprawdził się rewelacyjnie, ciekawią mnie teraz maski do robienia samemu :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Obserwuję poczynania tej marki i stwierdzam, że idzie w dobrą stronę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...