sobota, 17 czerwca 2017

Bell Magic Jungle – prezentacja letniej kolekcji makijażowej;)

Welcome to the Jungle – Magic Jungle?
Dziś przygotowałam dla Was naprawdę króciuteńką (biorąc pod uwagę moje możliwości) prezentację limitowanej kolekcji makijażowej marki Bell. Kolekcja ta nosi nazwę Magic Jungle. Z miejsca skojarzyło mi się to z utworem „Welcome To The Jungle”, który otwierał debiutancki album zespołu Guns’N Roses nagrany w 1987 roku, czyli rok po moim urodzeniu;) Dżungla w nazwie to jednak jedyne co łączy ową piosenkę z kolekcją marki Bell;) A czy znajdziemy tutaj magię, czyli delikatne czary-mary?



PAZNOKCIE

Bell Magic Jungle Fluo Nail Enamel oraz Bell Magic Jungle Fluo Nail Base


W letniej kolekcji makijażowej znajduje się szybkoschnąca biała baza pod lakier, która ma za zadanie intensyfikować kolor lakieru. Jeśli zaś chodzi o kolory, mamy do wyboru typowo wakacyjne odcienie – żółty, zielony, pomarańczowy, kobalt i róż wpadający w fuksję. Od dawna nie używam już zwykłych lakierów, więc nie wypowiem się na ich temat. Gdybym miała wytypować, które kolory mi się podobają to na pewno nie będzie niespodzianką, że kobalt;)



USTA


Kolekcja Magic Jungle proponuje całkiem spory wybór produktów do ust. Niektóre z nich są „magiczne”, np. pomadki zmieniające kolor i błyszczyk wybielający zęby;)

Bell Magic Jungle White Smile Lip Gloss 




Produktem, który najmocniej zwrócił moją uwagę okazał się być błyszczyk optycznie wybielający zęby. Posiada on przyjemny zapach i wygodny aplikator. Nadaje ustom ładny połysk i lekko błękitną poświatę, która ma za zadanie optycznie wybielać zęby. Czy to robi? Ciężko mi jednoznacznie stwierdzić. Muszę jednak przyznać, że sam produkt polubiłam. Ładnie błyszczy i jest bardzo komfortowy w noszeniu. Co najważniejsze – nie wysusza ust. Wręcz przeciwnie, po aplikacji wyglądają one na gładkie i zadbane:)

Bell Magic Jungle Chameleon Lipstick




Kiedy zobaczyłam te pomadki, pomyślałam: o nie, znowu jakieś dziwadło! Szybko jednak doczytałam, że są to pomadki zmieniające kolor. Uff… Pomadki występują w dwóch odcieniach – niebieskim i zielonym. Po nałożeniu każda z nich zmienia odcień w zależności od naturalnego koloru ust. Zielona wpada u mnie bardziej w róż. Natomiast niebieska idzie w kierunku fioletu. Pomadki mają formułę balsamu i naturalne wykończenie. Ani zbyt matowe ani mocno błyszczące. Mimo pozornie lekkiej formuły są bardzo trwałe i wcale nie tak łatwo je usunąć, a gdy wydaje się, że się udało, nagle może się okazać, że… jednak nie:) Miałam tak po pierwszym spotkaniu z wersją zieloną. Po zmyciu nałożyłam na usta maskę Laneige i jakiś czas później patrząc w lustro doszłam do wniosku, że moje usta wyglądają jakoś podejrzanie dobrze. Tak jakbym skorzystała z jakiegoś ulepszacza, który uczynił je ładniejszymi. Szybko zorientowałam się, że pomadka posiada właściwości tintujące i można by rzecz, że jej pozostałości weszły w reakcję z maską tworząc swego rodzaju nową jakość:) Bardzo mi się ten efekt spodobał. Nawet bardziej niż po nałożeniu samej pomadki, ponieważ wygląda to bardzo naturalnie i zdrowo;)  Taki tani produkt, a tyle radości;) Jedyne co mi się nie podoba w tych pomadkach to opakowania. Oj, grafik płakał jak je projektował:P Dawno nie widziałam czegoś tak kiczowatego, ale niech będzie, że to nie szata zdobi pomadkę;)

Bell Magic Jungle Shimmer & Mat




To z kolei coś w rodzaju pomadki w płynie, która niby jest matowa, a jednak posiada delikatne drobinki. Pomadki są bardzo trwałe i nie rozmazują się, ale ich kolory nie do końca przypadły mi do gustu.

TWARZ


BELL Magic Jungle Liquid Strobing



Kolekcja trzech rozświetlaczy w płynie. Kolorystycznie podoba mi się tylko numerek środkowy, czyli wpadający w złoto. Najjaśniejszy to pastelowy róż, jest najbardziej perłowy i posiada najmniej drobinek, ale odcień zupełnie nie mój. Najciemniejszy zaś ma dość dziwny kolor. Bardziej przypomina mi róż niż np. bronzer. 
Wszystkie rozświetlacze zostały umieszczone w zgrabnych opakowaniach, ale niestety są dość lejące i jednym z nich udało mi się ubrudzić spodnie. Drobinki z odcienia złotego mają tendencję do migrowania po twarzy. Prawdę mówiąc nieszczególnie mnie przekonują. Wolę formuły pudrowe, ale być może fanki konturowania będą usatysfakcjonowane.

Bell Magic Jungle Summer Bronze Powder



Puder brązujący jest delikatnie połyskujący. Ze względu na swój dość ciepły odcień nie każdemu będzie odpowiadał. Ja nawet go polubiłam za przyjemną konsystencję i rodzaj wykończenia;)

Jak oceniam kolekcję? Podobają mi się pomadki zmieniające kolor, błyszczyk oraz bronzer. Reszta nie dla mnie:)


Kolekcja dostępna jest w sieci Biedronka. Ceny wahają się od 7,99 do 12,99zł.


Co sądzicie o limitowanej kolekcji Bell Magic Jungle? 


46 komentarzy:

  1. Bronzer wydaje się fajny. A te pomadki zmieniające kolor - niezły bajer :D musze wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  2. A wg mnie te pomadki płynne prezentują się bardzo ładnie jeśli chodzi o kolorystykę :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że wielu osobom się spodobają:) mnie tak nie do końca:)

      Usuń
  3. Nie przypadła mi do gustu ta limitowana kolekcja Bell ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi częściowo tak, a częściowo nie;)

      Usuń
  4. Fajna, kolorowa kolekcja, chociaż nie wiem czy na coś się skuszę, może lakier?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie z kolei lakiery odpadają bo wolę hybrydę :)

      Usuń
  5. Ale się wystraszyłam jak zobaczyłam te dwie dziwne szminy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe ja też. Dobrze, że nie malują na zielono i niebiesko;)

      Usuń
  6. Bell to dobra polska marka.
    Miałam dotychczas róż, błyszczyki i korektory z różnych serii i nie mam im nic do zarzucenia.
    Z Twojego wpisu chciałabym wypróbować błyszczyk optycznie wybielający zęby i pomadki zmieniające odcień (mimo beznadziejnych opakowań;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, całkiem poczciwa marka. Nie wszystko mi odpowiada, ale asortyment jest szeroki i można znaleźć perełki. Błyszczyk polubiłam i te śmieszne pomadki też. Mimo opakowań :D

      Usuń
  7. Kolory lakierów bardzo mi się podobają 💪🏻

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kobalt i może ten w kierunku fuksji;)

      Usuń
  8. ładne, energetyczne kolory lakierów, i fajny bronzer

    OdpowiedzUsuń
  9. Puder brązujący, pomadki w płynie i lakierasy! <3 Mniaaam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Bell ma świetne kolekcje :D W tej podobają mi się te pomadki zmieniające kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne są:D tylko mogliby dać lepsze opakowania:D

      Usuń
  11. Paznokciowe nowości totalnie nie moje kolory, natomiast to coś do strobingu - jestem ciekawa, jak by to na twarzy wyglądało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też niekoniecznie, ale kobalt mi się podoba. To do strobingu trochę za rzadkie.

      Usuń
  12. Ooooczopląs <3 Wszystko super się zapowiada, zwłaszcza te pomadki zmieniające :D Ja kocham dziwactwa ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Widziałam już takie pomadki Lipstick Queen to marka która wypuściła takie pomadki 2 lata temu i nawet opakowanie wygląda bardzo podobnie :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to chyba nie znam, choć coś mi to mówi:P

      Usuń
  14. Lubię takie bajeranckie produkty! I lakiery w takich neonowych kolorach! Szał:D

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo mnie kręcą te pomadki zmieniające kolor! Super są!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo mi się podoba bronzer. Jeszcze niedawno zastanawiały mnie (w sensie negatywnym) te pomadki zmieniające kolor, ale tak je tu opisałaś, że chyba zacznę myśleć o nich inaczej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te pomadki miło mnie zaskoczyły :)

      Usuń
  17. O te pomadki zmieniające kolor zaciekawiły mnie najbardziej :D Czego to producenci nie wymyślą ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. Śmieszne te pomadki zmieniające kolor :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Lakiery bardzo ładne kolory:) Ogółem, Bell ostatnio zaskakuje nowościami:)

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie w biedrach kolekcja wymieciona lub ostro przebrana :( szkoda, bo te szminki i błyszczyki mnie zaciekawiły a może i lakier jakiś ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny bajer z tą pomadka zmieniającą kolor 😊

    OdpowiedzUsuń
  22. co to wszystkie firmy mają z ta junglą:P
    fajna seria

    OdpowiedzUsuń
  23. Rozświetlacze zdecydowanie wolę w pudrowej wersji podobnie jak ty :) drobinki lubię ale tylko na powiece :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Można pozazdrościć takiej paczki :) Podoba mi się ta seria :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...