niedziela, 25 czerwca 2017

Farmona Dermiss kosmetyki do pielęgnacji ciała 1'2, 1'3 i 1'4

Cześć Dziewczyny!
O pielęgnacyjnym programie twarzy i ciała Farmona Dermiss usłyszałam kilka miesięcy temu, ale dopiero jakiś czas później miałam okazję sprawdzić działanie tych kosmetyków na sobie. Przyznam, że widując je na półkach drogerii nie czułam się szczególnie przekonana do ich przetestowania, a niesłusznie:) Dlaczego?


Farmona Dermiss


„Korzystając z naszego wieloletniego doświadczenia, zainspirowani rytualną azjatycką koncepcją pielęgnacji stworzyliśmy własny program prawidłowego dbania o piękno skóry. Nasza skóra posiada naturalne zdolności samo odżywiania i regeneracji, a zadaniem kosmetyków jest ją w nich wspierać. Dlatego tak ważny jest przemyślany system pielęgnacji, bazując na odpowiednich, następujących po sobie krokach i zasadzie layeringu zakładającej stosowanie od kilku do kilkunastu produktów nakładanych w odpowiedniej kolejności. Do codziennych rytuałów warto również włączyć zasady chronokosmetyki, czyli zsynchronizowania pielęgnacji z naturalnym rytmem organizmu, a wszystko to w celu zoptymalizowania efektów poszczególnych etapów. Nasz program pielęgnacji oparty został właśnie o te zasady”.

Z całej serii sprawdziłam trzy produkty przeznaczone do pielęgnacji ciała, czyli notabene to, czego zużywam najwięcej: Dermiss 1'2 Pure Exfoliate, Dermiss 1'3 Quick Hydration, Dermiss 1'4 Deep Revival


Farmona Dermis 1'2 Pure Exfoliate odżywczy peeling do ciała


„Po kąpieli czy prysznicu, Twoja skóra jest czysta i świeża, ale pamiętaj że regularnie potrzebuje ona intensywniejszego oczyszczenia. Stymulując proces złuszczania i regularnie usuwając martwe komórki naskórka, pozwalamy skórze zachować młody i piękny wygląd. Do intensywnego wygładzenia idealnie sprawdzi się odżywczy peeling do ciała, który łączy w sobie wysoką skuteczność działania z uczuciem przyjemności i relaksu”.

Odżywczy peeling do ciała Farmona Dermiss otrzymujemy w kartonowym opakowaniu, wewnątrz którego znajdziemy plastikowy słoiczek o pojemności 300g, czyli nieco więcej niż standardowe 200ml;) Zawartość należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia. Szata graficzna nie do końca do mnie przemawia i pewnie dlatego produkty te nigdy nie zachęcały mnie do zakupu. Ale przecież liczy się wnętrze, a ono jest w tym wypadku całkiem bogate;) Peeling posiada bowiem beżową barwę i odżywczą konsystencję, obfitującą w drobinki cukru. Jego zapach jest bardzo przyjemny i świeży. Rzekłabym, że ma w sobie coś wyjątkowego i czystego lecz trudno mi go porównać do czegoś konkretnego. Ze względu na swoją konsystencję peeling bardzo ładnie się nabiera na dłoń i sprawnie rozprowadza. Nic nie opada na dno wanny, więc na peelingowaniu korzysta tylko i wyłącznie nasze ciałko. Peeling dobrze radzi sobie ze złuszczaniem naskórka, a przy tym nie podrażnia skóry. Jest to bowiem typowy peeling pielęgnacyjny, czyli tak jak lubię! Po użyciu skóra jest gładka, miękka i przyjemnie nawilżona. Leniuszki mogą zrezygnować z balsamu, a balsamo-holicy tacy jak ja nałożą jeszcze balsam lub masełko (do czego zresztą zachęcam bo przecież chodzi tu o prawdziwy rytuał pielęgnacyjny;)). 


Farmona Dermiss 1'3 Quick Hydration nawilżający balsam do ciała


„Po porannym prysznicu, nie zapominaj o tym, aby przygotować swoją skórę na cały dzień. W ciągu dnia, skóra narażona jest na szereg niekorzystnych czynników: promieniowanie UV, zmiany temperatury, wiatr, zanieczyszczenia powietrza czy przebywanie w klimatyzowanym pomieszczeniu – wszystko to prowadzi do jej przesuszenia i negatywnie wpływa na jej wygląd i kondycję. Jeżeli Twoje ciało potrzebuje szybkiego i skutecznego nawilżenia, to nasz preparat idealnie odpowiada na jej potrzeby. Połączenie delikatnej emulsji i formuły spray & go ułatwia aplikację, pozostawia skórę miękką i jedwabiście gładką, bez uczucia tłustości i lepkości”.

Kolejnym krokiem jest nawilżający balsam do ciała mający znaleźć swe zastosowanie w pielęgnacji dziennej. Balsam opakowany został w pudełko, wewnątrz którego znajdziemy bardzo poręczny i wygodny pojemniczek wyposażony w atomizer. Balsam posiada bowiem formę spray’u. Właśnie po to by poranna pielęgnacja przebiegała szybko i sprawnie. W przypadku balsamu w spray’u zapach jest już bardziej intensywny. Powiedziałabym, że najintensywniejszy ze wszystkich trzech produktów, które dzisiaj prezentuję. Z tego powodu przypadł mi do gustu nieco mniej niż jego koledzy. Jeśli zaś chodzi o komfort stosowania to rzeczywiście jest on bardzo duży, ponieważ balsam natychmiast wnika w skórę pozostawiając na niej jedynie jedwabisty nawilżający film ochronny, powodujący że staje się ona miękka i gładka, a jednocześnie natychmiast można się ubrać. Produkt idealny dla osób, które w pielęgnacji cenią sobie lekkie, nieobciążające konsystencje. Mnie bardziej przypadło do gustu odżywcze masełko. Dlatego balsam podarowałam siostrze, z myślą o tym, że przyda jej się po siłowni:)


Farmona Dermiss 1'4 Deep Revival regenerujące masło do ciała

„Noc jest idealnym momentem na regenerację. Pomiędzy godziną 2:00 a 3:00 odnawiają się włókna lastylowe, odbudowuje się naskórek, a także wyrównuje się poziom wody w organizmie. Wiedząc jakiej pielęgnacji potrzebuje Twoja skóra, stworzyliśmy produkt, o koncentrowanej dawce składników odżywczych, który idealnie odpowiada na jej potrzeby”.

Regenerujące masło do ciała Farmona Dermiss otworzyłam trochę od niechcenia w momencie gdy zużyłam kolejne masło tudzież balsam do ciała (sama już nie wiem, ponieważ zużywam hektolitry takich produktów) i muszę przyznać, że od razu mnie zachwyciło:) Po pierwsze puszysta, odżywcza i zarazem bardzo plastyczna konsystencja, która nawilża i regeneruje naprawdę solidnie oraz długotrwale. Po drugie zapach – delikatny lecz bardzo przyjemny i wyjątkowy:) Masło jest produktem typowo odżywczym więc potrzebuje chwili na wchłonięcie, ale odwdzięcza nam się dogłębnie nawilżoną i miękką skórą. Produkt ten kojarzy mi się z czymś więcej niż kosmetykiem drogeryjnym, ponieważ swoim działaniem dorównuje dermokosmetykom dostępnym w aptekach. Jeśli lubicie solidne odżywienie, szczerze polecam:) Z kwestii technicznych, podobnie jak w przypadku peelingu mamy tutaj kartonik oraz plastikowy pojemniczek, który należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia. Pojemność wynosi 275ml.


Kosmetyki Farmona Dermiss dostępne są w drogeriach oraz w sklepie producenta.


Znacie linię Farmona Dermiss?

41 komentarzy:

  1. Podobają mi się opakowania... na pewno są bardziej oryginalne niż niejedna firma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tak niekoniecznie przyciągnęły, ale widzę, że jestem w mniejszości :D

      Usuń
  2. Balsam w spray'u brzmi fajowo :D To coś bardziej dla mnie ;) A peelingi tego typu też lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajna rzecz dla nielubiących treściwszych konsystencji;) dla mnie masełko było lepsze<3

      Usuń
  3. Nie znam, ale kuszą wyglądem!;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Opakowania przyciągają wzrok. Najbardziej zaciekawił mnie peeling :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam zwłaszcza masło i peeling:)

      Usuń
  5. Mnie też opakowania tak średnio się podobają :P Myślałam, że to coś fryzjerskiego do włosów :D Najbrdziej zaciekawił mnie peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię wszelkiego rodzaju masła, wiec to też mnie ciekawi :) Zresztą cała seria wydaje mi się interesująca

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawe :) pewnie kiedyś do mnie trafią :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tych akurat nie znam, ale wyglądają zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, fajne produkty, nie miałam jeszcze niczego z tej serii/ linii Farmony ale najbardziej zainteresował mnie balsam z atomizerem.

    OdpowiedzUsuń
  10. peeling i masło zdaje się być dla mnie duetem idealnym :) i przypuszczam że kiedyś się w nie zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zawsze jakoś je omijałam i nie zwracałam zbytniej uwagi, a widzę, że niesłusznie :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Wyglądają ciekawie, jeszcze ich nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też bym się nie skusiła tak od razu na te kosmetyki, bo design mnie jakoś nie przyciąga. Ale Twój opis już tak, peeling i masełko mogłabym sprawdzić na sobie, bo ten świeży, czysty zapach na mnie zadziałał;)ale i całość bardzo obiecująca:). Na razie pomału wychodzę z zapasów;) jeszcze chwilka i...;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe ja też pomału. Pytanie tylko na jak długo?:P

      Usuń
  14. uwielbiam te Farmonowe boxy, miałam wersję pielęgnacyjną do twarzy, ale Twoja do ciała chyba bardziej mi się podoba :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się ucieszyłam właśnie z tej do ciała bo dużo takich produktów zużywam;)

      Usuń
  15. Wyglądają bardzo ciekawie, opakowania mają zabójcze :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale świetne, już same opakowania robią bardzo pozytywne wrażenie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba tylko mnie nie zachęcały:D

      Usuń
  17. Świetne produkty,kuszą swoim wyglądem ♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawe produkty... Nie słyszałam o nich wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie są zbyt znane na blogach:)

      Usuń
  19. Strasznie mi sie podobaja opakowania i z checia bym je wyprobowala :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo ciekawe te kosmetyki :) podoba mi się pomysł "własnego rytuału" :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...