środa, 26 lipca 2017

Ekodrogeria.pl – Nikel, BIOpha, Nature Moi, Etja oraz KONKURS!

Cześć Dziewczyny!
Ekodrogeria.pl to sklep internetowy, w którym znajdziemy marki kosmetyków naturalnych. Kiedy dotarła do mnie przesyłka z tego sklepu, moją uwagę zwróciło zdanie: „My sprawdzamy składy, Tobie pozostaje cieszyć się wysoką jakością”:) Jak wiecie, używam różnych kosmetyków. Z całą pewnością nie tylko tych ekologicznych. Kiedy jednak zapragnę wypróbować coś z oferty kosmetyków naturalnych, nie lubię zaprzątać sobie głowy szczegółową analizą składów i rozkładaniem każdej substancji na czynniki pierwsze. Wolę gdy mogę dowiedzieć się wszystkiego w prosty i przystępny sposób, a zaoszczędzony czas mogę przeznaczyć na przyjemności;) Przebierając z oferty sklepu można mieć pewność, że kosmetyki będą naturalne nie tylko z nazwy. Dodatkowo spodobała mi się możliwość selekcji produktów, która jest przydatna jeśli zależy Wam na kosmetyku z konkretnym certyfikatem lub o preferowanej konsystencji;) Ale dziś nie o tym, a o moich wrażeniach odnośnie czterech kosmetyków pochodzących właśnie z Ekodrogerii. Przyznam, że dość długo zastanawiałam się nad wyborem produktów (jak na mnie bo za zwyczaj wystarcza mi kilka minut;)), ale ostatecznie zdecydowałam się na kosmetyki, które w większości przeznaczone są do codziennego użytku. Pora na opinię!

Nikel Nikelift przeciwzmarszczkowy krem pod oczy z kwiatem Immortelle


O chorwackiej marce Nikel dowiedziałam się ponad rok temu. Przyznam, że z jednej strony marka wzbudziła moje zainteresowanie, ale z drugiej byłam sceptyczna, ponieważ naturalne kosmetyki przeznaczone do pielęgnacji twarzy nie zawsze zdają u mnie egzamin. Kiedy jednak zobaczyłam piękne opakowanie kremu pod oczy Nikel Nikelift zaczęłam rozważać czy może jednak dać mu szansę:) Próbowałam znaleźć opinie, ale było z tym ciężko. Znalazłam jedynie opinię Tatiany na temat wersji nawilżającej. Pomyślałam wtedy, że jeśli była ona zadowolona z nawilżającego kremu pod oczy to ja z przeciwzmarszczkowego (bo jak wiadomo takie działają silniej) również powinnam:) Tym bardziej, że niekiedy mamy dość zbieżne opinie na temat produktów:) Kiedy tylko krem do mnie dotarł, od razu go otworzyłam. Muszę przyznać, że opakowanie mnie nie zawiodło. Naprawdę miło się z niego korzysta;) Z kwestii technicznych ta fikuśna kosteczka zawiera 15ml kremu, który należy zużyć w ciągu 6 miesięcy od otwarcia. Krem ten pachnie słonecznikiem, a przynajmniej mnie się tak ten zapach kojarzy. Jest on niezwykle delikatny i wyczuwalny właściwie jedynie po dokładnym „wwąchaniu” się w niego;) To oczywiście zaleta, ponieważ perfumowane kremy pod oczy ze względu na wrażliwość tych okolic, nie są dobrym rozwiązaniem. Tutaj jest tylko subtelny zapach natury;) Trochę się obawiałam, że Nikelift spowoduje u mnie krostki, łzawienie lub uczulenie, ponieważ moje okolice oczu są wrażliwe i raczej nie wybieram kosmetyków naturalnych do pielęgnacji w tej strefie. Jednak zaryzykowałam i nic złego się nie stało. 
Krem posiada dość bogatą konsystencję, ale nie jest tłusty. Powiedziałabym, że mimo swej odżywczej formuły jest dużo lżejszy niż Clinique Pep Start. Z powodzeniem nadaje się zarówno na noc jak i sprawdza się pod makijaż. Przynajmniej mój bo muszę uprzedzić, że na co dzień wykonuję delikatny makijaż typu puder, tusz, kredka i coś na brwi oraz usta;) Ale myślę, że pod podkład też z powodzeniem powinien się sprawdzić. Krem można stosować również na okolice ust, które są szczególnie narażone na powstawanie zmarszczek (zwłaszcza u takich śmieszków jak ja;)). Muszę jednak przyznać, że na okolice ust go nie stosowałam, ponieważ zawsze z rozpędu w tych miejscach nakładam serum i krem do twarzy. Krem znalazł się w moich ulubieńcach, więc zapewne wiecie, że się polubiliśmy:) Efekty jakie zaobserwowałam przy codziennym stosowaniu to przede wszystkim silne nawilżenie skóry. Dodatkowo wyczuwalne jest napięcie i odżywienie okolic oczu, ale bez nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia skóry. Najbardziej lubię stosować ten krem w po uprzednim użyciu płatków pod oczy:) Jeśli chodzi o cienie to z tym bywa różnie. Mało ostatnio śpię, więc ciężko oczekiwać ich braku. Zwłaszcza, że mam ogromną skłonność do ich powstawania. W tej materii co nieco zdziałały u mnie zabiegi, a kremy i płatki traktuję bardziej jako „powierzchniowych sprzymierzeńców”;) Mogę jednak powiedzieć, że według mnie produkt ten nie ustępuje jakością swoim konkurentom z perfumeryjnych półek:) 


Nature Moi nawilżający żel pod prysznic słodka morela



O marce Nature Moi nigdy wcześniej nie słyszałam. Zauważyłam ją dopiero podczas przeczesywania asortymentu ekodrogerii;) Moją uwagę zwróciły miłe dla oka opakowania oraz zapachy. Wybrałam zapach słodka morela, ponieważ wydawał mi się taki mniej spotykany. W drogeriach znajdziemy żele o zapachu brzoskwini czy mango, ale morelowe już niekoniecznie:) Produkt nie zawiera SLS, silikonów czy parabenów, co będzie wielkim atutem dla osób, które tego typu substancji muszą unikać. U mnie akurat od lat jest tak, że używam zarówno tych łagodnych środków myjących, jak i bardziej „chemicznych”. Żel posiada przezroczystą barwę oraz rzadką konsystencję. Nie należy do wydajnych, ale czy kiedykolwiek napisałam o jakimś żelu, że jest wydajny? No raczej nie:) Według mnie nieco bardziej wydajne są żele BBW, a reszta wypada bardzo podobnie, czyli dość szybko się kończą:) Żel posiada przyjemną śliską formułę, którą gładko rozprowadza się po ciele. Pieni się dość delikatnie, a jego morelowy zapach jest naturalny, przepiękny i bardzo optymistyczny:) Pozwala zrelaksować się chociaż przez chwilę. Nie jest on jednak długotrwały, ponieważ znika tuż po zmyciu. Po umyciu skóra jest gładka i rzeczywiście delikatnie nawilżona (choć ja oczywiście i tak dodatkowo stosowałam balsam). Nie zauważyłam żadnych podrażnień tudzież niedostatecznego oczyszczenia. Chętnie sięgnęłabym jeszcze po inne zapachy:) Żel możecie kupić w ekodrogeria.pl.


BIOpha Naprawczy Krem do Rąk z Masłem Shea i Olejkami


Marka Biopha również nie była mi znana, ale trochę kojarzyłam ją z blogów. Wybrałam krem do rąk, ponieważ w owym czasie w zapasie pozostał mi już tylko jeden, a jego poprzednik trochę mnie zawiódł. Postanowiłam więc znaleźć dla siebie jakiś porządny krem do rąk, który nawilży na dłużej i tutaj z pomocą przyszły mi zachęcające opinie klientów zamieszczone na stronie. BIOpha Naprawczy krem do rąk z masłem shea i olejkami umieszczony został w szaro-zielonej tubce o standardowej pojemności 100ml. Pod względem wizualnym nie wyróżnia się on niczym szczególnym.

Produkt posiada białą barwę i dość odżywczą formułę. Jest on idealny do stosowania na noc, czyli w sam raz dla mnie, ponieważ rzadko się zdarza żebym sięgnęła po krem do rąk w ciągu dnia. Mogę smarować usta wiele razy dziennie, ale użycie kremu do rąk jakoś zawsze mi umyka:) W tej kategorii poszukuję więc rozwiązań radykalnych – nawilżenie uzyskane przed snem ma utrzymać się przez większość następnego dnia, a najlepiej aż do kolejnego smarowania:) Co tu dużo mówić, ten krem nawilża naprawdę zacnie i na długo. Skóra jest po nim tak gładka, że aż czuję wewnętrzną satysfakcję z jego stosowania:) W dodatku ma nienajgorszą wydajność. Często kremy do rąk wystarczają mi na 2 tygodnie (lubię położyć grubszą warstewkę), a ten stosuję ok. 1,5 miesiąca i jeszcze pozostało mi troszkę:) Nie wiem jeszcze czy do niego wrócę, ponieważ aktualnie uzupełniłam zapasy o różne nieznane mi kremy. Myślę jednak, że polecę ten krem mamie, która ma spore problemy z suchością dłoni. Dodam jeszcze na koniec słówko o zapachu. Opinie głoszą, że krem posiada piękny zapach. Mnie akurat ta woń nie zachwyciła, ponieważ nie wyodrębniam w niej nic konkretnego – ot naturalny kremowy zapach. Nie jest on jednak nieprzyjemny ani uciążliwy:)


Etja olej z pestek arbuza


Marka Etja była jedyną, z którą miałam już wcześniej do czynienia za sprawą olejków eterycznych. Czytałam jednak wiele dobrego o ich olejach i od dawna mnie one kusiły. Wybór jest na tyle duży, że już nie wiedziałam który będzie dla mnie najlepszy. Dlatego zdecydowałam się na ten, który kusił mnie najbardziej i najdłużej – olej z pestek arbuza, który znajdziecie na ekodrogeria.pl.

Olej otrzymujemy w ładnym, (że aż ślinka cieknie) kartonowym opakowaniu. Wewnątrz znajdziemy niewielką ciemną buteleczkę (50ml) wyposażoną w wygodną pompkę. Konsystencja jest typowo oleista, ale nie za ciężka. Zapach powiedziałabym, że neutralny, prawie niewyczuwalny. Nie pachnie arbuzem, ale o tym wiedziałam jeszcze zanim go wybrałam. Ten brak zapachu może jednak stanowić zaletę gdyż można go użyć jako oleju bazowego w połączeniu z olejkami eterycznymi. Dobra wiadomość jest taka, że olej ten nie należy do szczególnie tłustych i można go stosować na wiele sposobów np. dodać do kąpieli, zastosować na włosy, jako dodatek do masek i odżywek, do masażu, do pielęgnacji skóry pod oczami, a także bezpośrednio na skórę. W moim przypadku bardzo fajnie sprawdza się jako dodatek do kąpieli, a także do stosowania na włosy przed myciem. W przeciwieństwie jednak do pozostałych 3 produktów nie  był on jednak przeze mnie używany codziennie. 


Te oraz wiele innych produktów znajdziecie na Ekodrogeria.pl


Na koniec KONKURS!

Mam dla Was 3 zestawy kosmetyków, które osobiście wybrałam z asortymentu sklepu. Jeden można wygrać na blogu, jeden na FB i jeden na Instagramie! Każdy z zestawów zawiera Olej z miąższu kokosa oraz olej pistacjowy marki Etja!


Regulamin


Konkurs trwa w dniach 26.07-20.08.2017r Organizatorem jest autorka bloga secretaddiction.pl, natomiast sponsorem sklep Ekodrogeria.pl. Konkurs odbywa się jednocześnie na blogu, FB oraz Instagramie. Na każdej z platform można wygrać jeden zestaw składający się z dwóch olejów Etja widocznych na zdjęciu powyżej. Nagrody nie podlegają wymianie na ekwiwalent pieniężny.

Można wziąć udział w konkursie na każdej z platform, ale jeden uczestnik może wygrać tylko jeden zestaw. Za wysyłkę nagród odpowiedzialny jest sklep Ekodrogeria.pl. Wysyłka nastąpi w ciągu 14dni, wyłącznie na terenie Polski. Wyniki ukażą się jako edycja tego wpisu w ciągu 7dni od daty zakończenia konkursu. Na dane do wysyłki czekam 3 dni od momentu ukazania się wyników. W przypadku braku zgłoszenia się którejś z osób nastąpi ponowny wybór zwycięzcy.

Aby wziąć udział w konkursie



W przypadku zgłoszenia na blogu secretaddiction.pl wystarczy:

- zostać obserwatorem bloga (gadżet obserwatorzy po prawej stronie)

- pozostawić zgłoszenie w komentarzu z informacją pod jakim pseudonimem obserwujesz secretaddiction.pl wraz z odpowiedzią na pytanie.

W przypadku zgłoszenia na Instagramie wystarczy:

- dodać @secretaddiction.pl do obserwowanych
 - odpowiedzieć na pytanie pod grafiką konkursową umieszczoną na moim Instagramie

- można też udostępnić grafikę konkursową na swoim profilu na instagramie oznaczając hasztagiem #ekosecretaddictionpl (udostępnienie musi być publiczne żebym mogła je zobaczyć)



W przypadku zgłoszenia na FB wystarczy:

- Polubić stronę Secretaddiction.pl na Facebooku

- W komentarzu pod postem konkursowym zadeklarować chęć wzięcia udziału oraz odpowiedzieć na pytanie
 

Pytanie konkursowe jest takie samo na wszystkich 3 platformach:

Bez jakiego naturalnego kosmetyku nie wyobrażasz sobie lata i dlaczego?

Będzie również miło jeśli polubicie profile Ekodrogerii na FB lub Instagramie.



Niniejszy konkurs nie jest grą losową w rozumieniu ustawy z dnia 19. 11. 2009 o grach hazardowych (Dz.U.09.201.1540 z póz. Zm.).



*Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr. 4, poz. 27 z późn. zm).



*Serwis Facebook jest w pełni zwolniony z jakiejkolwiek odpowiedzialności za ten konkurs.



*Wysyłka tylko na terenie PL!



Przetwarzanie danych osobowych:



1. Warunkiem udziału w konkursie jest podanie danych osobowych w celu przekazania nagrody.



2. Zgłaszając się do konkursu akceptujesz warunki Regulaminu i wyrażasz zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą o Ochronie Danych Osobowych  ( Dz.U. 1997 nr 133 poz. 883). 
 
Jeśli nagrody Wam odpowiadają zachęcam do udziału w konkursie. Dajcie też znać co sądzicie o przetestowanych przeze mnie produktach.

74 komentarze:

  1. Taki krem do łapek i mnie pewnie by usatysfakcjonował, mam dokładnie tak jak Ty ze smarowaniem dłoni. Tylko na noc, więc musi być MOC! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie:) Po co się rozdrabniać i smarować 100x dziennie:)

      Usuń
  2. Miałam dokładnie ten olej z pestek arbuza, ale wówczas nie stosowałam go regularnie. Wtedy popełniłam zasadniczy błąd, że nakupiłam sobie masę olejów i w efekcie po żadnym nie potrafiłam ocenić efektów. Od siebie polecam olej śliwkowy i olej z orzechów laskowych <3 Równie lekkie a działanie znakomite! Zamawiałam coś kiedyś z tego sklepu, również polecam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dzięki:) Te dwa też mnie interesują:)

      Usuń
  3. Oj Kochana, ten krem Nikel bardzo miło wspominam, cudny był, a obecnie jego zakrętkę ( górną część ) wykorzystuję jako podstawkę pod zapachowe świece tealighty idealnie pasuje :) Dziękuję za wzmiankę i podlinkowanie :*
    Nature Moi też mnie kuszą, wybór wersji zapachowych jest naprawdę spory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co:) To opakowanie jest takie ciekawe, że szkoda wyrzucić:)

      Usuń
  4. Ciekawe produkty wybrałaś, nie słyszałam jeszcze o nich :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja oprócz Etja żadnej marki nie znałam;)

      Usuń
  5. Bardzo fajne opakowanie ma ten krem pod oczy :D Jak kostka lodu ;) A z Biopha ja miałam kiedyś pastę do zębów i mnie uczuliła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie:D O to masakra. Czym to się objawiło?:O

      Usuń
    2. Czerwonymi plamami wokół ust. W środku niby wszystko ok, ale tam gdzie była piana, skóra robila się czerwona i swędząca :P a dobrze się zapowiadała... Po odstawieniu przeszło jak ręką odjął ;)

      Usuń
    3. Dobrze, że wystarczyło odstawić:) ale nie brzmi to dobrze. Będę go unikać:)

      Usuń
  6. Zaciekawiłaś mnie tym olejem z pestek arbuza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zamawiałam jeszcze z EkoDrogerii ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle tych sklepów jest, że ciężki wybór:)

      Usuń
  8. Nie znałam sklepu, więc już patrzę na asortyment :) Olej z arbuza? Brzmi ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten krem do rąk widzę już po raz enty, ale dopiero Twoje słowa zaczęły mnie porządnie kusić :D Świetnie też słyszeć, że przeciekawe pudełeczko Nikel kryje i godną zawartość :D No i po morelowe Moi też pewnie chętnie bym sięgnęła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak? Ja chyba tylko raz widziałam wcześniej:D Mnie zachęciły opinie klientów i w sumie się pokryły. Poza tym, że wg mnie krem nie pachnie jakoś cudnie:P

      Usuń
  10. Sklep znam, choć zakupów tam jeszcze nie robiłam :). Czytając recenzję myślę, że najbardziej polubiłabym krem do rąk - tak samo jak Ty używam go raz dziennie na noc, a skoro u Ciebie zadziałał, to u mnie może być podobnie ;)

    Obserwuję jako Ola S.
    Bez jakiego naturalnego kosmetyku nie wyobrażam sobie lata? Hmmm...bez peelingu! Latem odkrywamy ciało, więc chcemy, aby prezentowało się ono jak najlepiej, a użycie peelingu na bazie kawy/cukry bądź soli sprawi, że usuniemy martwy naskórek i ujędrnimy skórę! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O drogerii słyszałam, ale jeszcze nic stamtąd nie zamawiałam. Kosmetyki są bardzo ciekawe, żel morelowy musi pachnieć cudownie - uwielbiam takie aromaty:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam produkty Eko więc super, że napisałaś o tym sklepie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zobaczyłam ten arbuz i przepadłam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo zainteresował mnie ten krem pod oczy Nikel , własnie wydawało mi się, że już gdzieś o nim słyszałam. z pewnością było to na blogu Dobre dla urody :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Żel morelowy brzmi świetnie, lubię ten zapach!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawe produkty. :) Ja miałam żel pod prysznic z Nature Moi cedrowy, trochę męski zapach, nie zachwycał mnie. ;) Jeszcze mam szampon i odżywkę do włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten na szczęście w ogóle nie męski. Taki mniam:)

      Usuń
  17. Ten krem do rąk mógłby być dla mnie dobry. Swoją drogą mam w głowie wpis o dobrych kremach, ale za słabych dla skóry atopowej :D
    Sklep znam z własnych zakupów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ciekawe z tym wpisem:P ja muszę sprawdzić czy u mamy fajnie by wypadł, ale sądzę, że tak;)

      Usuń
    2. Bo akurat tak się wkłada, że mam takie, ale czegoś mi w nich brakuje. Dla kogoś, kto nie ma wiecznie popękanej skóry mogłyby być naprawdę fajne.

      -----
      Nie wyobrażam sobie lata bez oleju z pestek śliwki. Pachnie marcepanem, ale kto by się tym przejmował. Fajnie sprawdza się na dłonie, szybko się wchłania. Nakładam go też na włosy i mam z głowy używanie perfum :D

      Usuń
  18. uuu czuje się bardzo zaintrygowana szczególnie tym morelowym żelem :D a w konkursie na pewno spróbuje sił tylko nie dziś, bo to zły dzień ! :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Lata zdecydowanie nie wyobrażam sobie bez mojego małego, pomarańczowego strażnika zdrowej skóry, a mianowicie kremu do opalania 50+ Biodermy, który jak żaden inny, chroni mnie przed spieczeniem na raka, bo jako posiadaczka bardzo jasnej karnacji mam tendencję do przypiekania się na słońcu niczym plaster boczku na patelni ;) Kremik dodatkowo jak mało który, zapewnia mojej facjacie bardzo skuteczne matowienie przez większość dnia, a to ważne kiedy skóra jak szalona produkuje sebum niczym średniej wielkości zakład olejarski :D To moje wielkie, małe odkrycie kosmetyczne na lat(a)o 🌞

    Obserwuję bloga jako Małgorzata Korniluk

    OdpowiedzUsuń
  20. W sumie krem pod oczy mocno mnie zaciekawił :) jeśli chodzi o kosmetyk bez którego nie wyobrażam sobie lata to z pewnością będzie to żel aloesowy! Cudowny rewelacyjny produkt który można stosować do włosów i całego ciała. Jest lekki i przyjemny. Łagodzi, koi, nawilża. Jeden produkt, a tyle zastosowań. Idealny kosmetyk na wyjazdy i na każdą porę roku nie tylko latem. :p

    OdpowiedzUsuń
  21. Akurat używam drugie opakowanie kremu BioPha, tylko że tej drugiej w wersji w większym opakowaniu i z chęcią wypróbuję też ten który Ty aktualnie używasz. Również żel pod prysznic Nature Moi jest na mojej wish-liście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to muszę rzucić okiem na taki większy:)

      Usuń
  22. Obserwuj jako Anita B.

    Tego lata odkryłam olejek marchewkowy i to bez niego nie wyobrażam sobie pielęgnacji w tym okresie. Jest lekki, fajnie nawilża, a przy okazji pięknie brązowi skórę. Takie 3 w 1. To moja zdrowa alternatywa dla balsamów brązujących :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kremem pod oczy mocno mnie zainteresowałaś. Kiedyś miałam ochotę go kupić, ale nigdy wcześniej o nim nie słyszałam i zrezygnowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego powodu też się wahałam czy warto bo opinii za bardzo nie było;)

      Usuń
  24. Arbuza bym zjadła ... i jak ten olejek na włosy nie wyłysiałaś po nim? Pamietam Nikel nie Nikiel więc milczę w tym temacie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale który ten arbuzowy czy jaki? Jakbym wyłysiała to bym napisała:D

      Nooo nauka nie poszła w las:D

      Usuń
  25. Ciekawy asortyment, muszę zajrzeć do sklepu :)
    Obserwuję jako I love dots :)
    Lata nie wyobrażam sobie bez naturalnych olei - właśnie zaczęłam intensywnie regenerować włosy i do tego służą mi olejki, z których robię sobie maseczki do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Morelowy żel pod prysznic? :o Już samo to mnie skusiło na żel pod prysznic :D
    A teraz odnośnie konkursu, bo jednak zdecydowałam się wziąc udział haha :D

    Pewnie zdziwię Was lub Ciebie moją odpowiedzią na pytanie konkursowe, ale jest to masło shea - kosmetyk bez którego nie wyobrażam sobie lata :D Są dwa (albo trzy, zaraz zobaczymy) powody, dla których akurat padł wybór na masło shea.
    Po pierwsze - ze względu na to, że ostatnio często używam korektora pod oczy, a potem w nocy niczego nawilżającego nie używam... Zobaczyłam, że w szafce stoi masło shea i bum proszę - całkiem nieźle się sprawdza pod oczami na noc, bo mocno nawilża :D
    Po drugie - mam suchą skórę, a szczególnie łokcie, więc wiadomo - szukam czegoś mocno nawilżającego, bo latem raczej się nie chodzi w sweterkach (chociaż w tym roku to wszystko jest możliwe :D) i łokcie się odsłania, a jak nie łokcie to kolana, które też potrzebują nawilżenia :D
    Po trzecie (a jednak jest trzeci argument! Jak w każdej dobrej rozprawce :D)- nadaje się jako balsam do ust taki mocno odżywczy :D
    Kosmetyk multifunkcyjny jak widać, więc kolejny duży plus - zabieram jeden produkt, mam wiele zastosowań :D

    Obserwuję jako Fabryczna

    OdpowiedzUsuń
  27. Zainteresował mnie żel pod prysznic, bo 1. kocham morele a w kosmetykach o nie trudno;) 2. przypomina BBW a to już coś znaczy;)

    OdpowiedzUsuń
  28. najbardziej zainteresował mnie krem do rąk :D muszę go wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  29. obs-Magdalena B
    Nie wyobrażam sobię lata bez delikatnej i naturalnej odświeżającej mgiełki do twarzy, która ochłodzi skórę i da jej równowagę i siłę na resztę dnia .D

    OdpowiedzUsuń
  30. Sporo fajnych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Fantastyczne, naturalne nowości. Ach, gdyby tak opracowali olejek arbuzowy o tym zapachu, smarowałabym się od stóp do głów może nawet regularnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ciekawe produkty, ale nie znam żadnego z nich :>. Olejek Arbuzowy szczególnie mnie zaciekawił. Lubię olejki, zwłaszcza na włosy ^^.

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie wyobrażam sobie lata bez wielofunkcyjnego żelu aloesowego, który stosuję wszędzie, na całe ciało. Doskonale chłodzi i odświeża, ma lekką konsystencję, dobrze się wchłania i zastępuje mi wiele kosmetyków: odżywkę do włosów, krem do twarzy i pod oczy, balsam do ciała, kojący krem po opalaniu. To doskonały kosmetyk.

    Obserwuję jako: klamarta.

    OdpowiedzUsuń
  34. Jakie ładniutkie jest to opakowanie pierwszego kremu. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Zel morelowy mnie naj interesuje <3

    OdpowiedzUsuń
  36. Ciekawe produkty, jednak nie miałam z nimi styczności.

    OdpowiedzUsuń
  37. Miałam kiedyś olej z pestek arbuza - to jeden z najlżejszych olei i fajnie się u mnie sprawdzał - miło go wspominam :) Z tego zestawu najbardziej w oko wpadł mi krem - i przez wzgląd na opakowanie, i na działanie :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Krem do rąk wydaje się całkiem fajny i ładnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Ostatnio mam manie na kosmetyki naturalne ! Musze zajrzeć do tego sklepu :D

    OdpowiedzUsuń
  40. zgłaszam się
    Magdalena B
    Lato musi odbyć się z naturalną mgiełką do twarzy i ciała dla odświeżenia ciałą i ducha

    OdpowiedzUsuń
  41. Nie znam kosmetyków, ale krem do rąk i żel p/p mnie zaciekawił. W prawdzie o kremie do rąk pamiętam częściej, obowiązkowo wieczorem i jak wychodzę z domu, ale lubię takie silniejsze :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Obserwuję jako Paull Ss.

    Woda z kwiatów pomarańczy to mój must have. Kupuję tę o najbardziej naturalnym składzie, czyli wodę spożywczą, która jest jednym z podstawowych składników kuchni syryjskiej. Nigdy fanką gotowania nie byłam, dlatego wodę wykorzystuję tylko w kosmetyce. Kiedy lato poraża mnie upałami taka woda, przelata do butelki z atomizerem jest wybawieniem dla skóry. Wspaniale oczyszcza, odświeża i zwilża skórę. Takiej wody używam jako toniku, skóra nie jest ściągnięta, jest dobrze nawilżona i napięta. Dodatkowo woda z kwiatów pomarańczy ma działanie antybakteryjne i znacznie pomogła mi z opornymi krostkami na twarzy. Nie byłabym sobą, gdybym nie znalazła również włosowego zastosowania tego "kosmetyku". Wodą chętnie rozcieńczam szampon, lub wykonuję ostatnie płukanie. Włosy są lśniące i dobrze nawilżone, no i ten zapach pomarańczy!

    OdpowiedzUsuń
  43. Obserwuję jako Aleksandra S.
    Dla mnie wybawieniem w lato jest żel aloesowy. Trzymany w lodówce orzeźwi i ukoi skórę. Moją skórę nawilża wystarczająco dobrze.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. All products sounds really interesting dear. I'm curious to try!

    I'm new GFC follower :D Hope you can folloe me back <3

    NEW REVIEW POST | AFFORDABLE Body Milks. Worth a Hype?
    InstagramFacebook Official PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Obserwuję jako: Kinga Rutkowska (asgaarddottir11@gmail.com)
    Tak jak na facebooku: Nie wyobrażam sobie lata bez ochrony przed słońcem - czy włosy, czy twarz czy skóra. Najlepiej sprawdza się pod tym względem olej z pestek malin. Ma wysoki filtr spf, który zabezpiecza mnie przed słońcem :)
    Uwielbiam oleje Etja i stale chociaż 2-3 goszczą na mojej półce :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Biorę udział. Obserwuję bloga jako Anika Pietruszko. Bloga oraz sponsora na FB polubiłam jako Anika Pietruszko. Latem nie potrafię obejść się bez kosmetyku, który nawilża i jednocześnie chroni przed słońcem. Słońce mocno wysusza moją skórę, więc muszę ją jednocześnie chroni i nawilżać, żeby po lecie była ładna i sprężysta. Zawsze wybieram kosmetyki jak najbardziej naturalne, bo zauważyłam, że takie lubi moja skóra. :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Obserwuję jako W. Ku
    Lata nie wyobrażam sobie bez masła kakaowego. Dzięki niemu skóra jest maksmalnie gładka i przyjemna w dotyku. Przede wszystkim jednak przyspiesza opalanie. Nie można jednak zapominać o kremie z filtrem! Masło kakaowe zapewnia mi piękną, złocistą opaleniznę, więc stosuję go zarówno na plaży podczas kąpieli słonecznych, jak i już po nich. Ma obłędny zapach, kojarzący się z wakacjami, rajską wyspą i relaksem, nic więcej więc mi nie jest potrzebne do szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
  48. Obserwuje jako: jo-jo-a
    Latem najbardziej uwielbiam używać peelingów. Oczywiście nie takich lekkich, ale porządnych zdzieraków. Takie są moimi ulubionymi. Latem skóra często jest narażona na duże słońce oraz zanieczyszcza się od piachu itd. Trzeba ją dobrze oczyścić. W takim momencie najlepiej sprawdza się peeling, który oczyszcza skórę oraz zawiera olejki, które potem pomagają ją chronić przed uszkodzeniami i wysuszeniem. Najbardziej lubię peelingi, które pozostawiają lekką, świecącą warstwę, która po kąpieli powoli, na spokojnie się wchłania. Dzięki tak dobrze oczyszczonej skórze także jest ona lepiej chroniona przez balsamy z UV. Plus zdecydowanie przyjemniej nakłada się na oczyszczoną skórę niż na uszkodzoną i wysuszoną. Także peeling przydaje się przed nakładaniem balsamu brązującego. Skóra wtedy o wiele lepiej go wchłania. Oczywiście ja bardzo rzadko używam takich balsamów. Lubię swoją bladość i lubię o nią dbać. :D Peelingi o letnich, lekkich zapachach także pomagają orzeźwić umysł i dać ukojenie po całym dniu świetnej zabawy.

    OdpowiedzUsuń
  49. Bardzo fajne kosmetyki, uwielbiam naturalne składy, a tu się okazuje, że żadnego z przedstawionych w Twoim wpisie nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...