Witajcie!
Dziś krótki post o tym co według mnie warto kupić podczas promocji -49% w Rossmannie oraz -40% w Naturze. Oczywiiście wszystkie te produkty powinniście przefiltrować pod względem swoich potrzeb i ocenić czy Wam się przydadzą. Prezentuje nie te produkty, które właśnie kupiłam na promocji (ponieważ jeszcze za wcześnie na ocenę), a produkty już sprawdzone i w większości zrecenzowane. Na koniec wskażę również produkty, na których się "przejechałam" podczas poprzedniej tego typu promocji.
Rossmann
- Bourjois Healthy Mix korektor (recenzja) - używam go pod oczy i sprawdza się całkiem dobrze i jest wydajny, cena regularna jest nieco wysoka, dlatego warto go nabyć w promocji.
- Max Factor Max Effect lakier do paznokci (recenzja) - również jestem z niego bardzo zadowolona, zwłaszcza z tego odcienia.
- Wibo Candy Shop lakiery do paznokci o piaskowej strukturze - (recenzja 1 i recenzja 2) - cena regularna nie jest wysoka, ale dlaczego nie kupić taniej? Nie każdy jest fanem takiego wykończenia, dlatego musicie już same zdecydować. Mi bardzo odpowiadają, nie bez powodu mam 3 odcienie.
- L'oreal Milon Volumme Lashes - tusze do rzęs różne rodzaje, na zdjęciu jest akurat wersja Excess. Cena regularna jest wysoka, dlatego warto nabyć w promocji. Tusz bardzo ładnie wydłuża rzęsy.
- Maybelline Master Precise - ( brak zdjęcia) eyeliner w pisaku, nabyłam go w promocji listopadowej i jestem z niego zadowolona, gdyż przy jego pomocy można wyczarować delikatne, cienkie kreski (mnie akurat o to chodziło). Utrzymuje się u mnie cały dzień, aż do demakijażu.
- Max Factor Facefinity All Day Flawless 3 w 1 - (recenzja) coś dla osób, które nie potrzebują mocnego krycia i nie lubią efektu maski. U mnie się sprawdził, ale podkład to bardzo indywidualna kwestia (warto przetestować przed zakupem). Cena regularna to koszt 60zł dlatego warto kupić w promocji.
- Max Factor maskara 2000 Calorie - kupuję ją zawsze wtedy gdy nie mam pomysłu na tusz.
Natura
Nie lubię robić zakupów w tej drogerii, gdyż bardzo często śledzi mnie ochroniarz, więc czuję się tam jak intruz i złodziej. Kupuję tam tylko w ostateczności.
- Catrice kamuflaż - (recenzja) najbardziej kryjący korektor jaki miałam, dostępny w trzech odcieniach. Nie jest drogi, ale czemu nie kupić taniej;)
Hebe nie biorę pod uwagę, ponieważ zniżka -30% mnie nie satysfakcjonuje;)
Na czym się zawiodłam podczas listopadowej promocji w Rossmannie?
- Rimmel puder Match Perfection - (recenzja) - zupełnie mi nie pasował, ale przejęła go moja siostra i jest zadowolona, więc nie twierdzę, że u każdego się nie sprawdzi.
- Rimmel Wake Me Up - (recenzja) podkład wychwalany pod niebiosa. Niestety u mnie się nie sprawdził, strasznie się po nim świeciłam.
A jak tam Wasze zakupy, już poczynione czy tym razem odpuszczacie?
Jeżeli ktoś może mi doradzić to napiszcie jaka jest Wasza opinia o różach w musie Maybelline i różach w kremie Rimmel? W prawdzie zrobiłam już zakupy, ale rozważam jeszcze któryś z tych produktów.

