wtorek, 7 marca 2017

Delia Cosmetics Cameleo BB maska keratynowa do włosów zniszczonych.

Cześć Dziewczyny!

Kosmetyki marki Delia z linii Cameleo zainteresowały mnie za sprawą jednej z blogerek, która na co dzień używa głównie kosmetyków selektywnych, a jednak produkty do włosów marki Delia przypadły jej do gustu. Przyznam, że długo nie dowierzałam i trochę powątpiewałam w ich jakość. Jednak na początku zeszłego miesiąca zdecydowałam się sprawdzić jeden z produktów z serii Cameleo. Postawiłam na maskę keratynową. Jak wypadła? Czy rzeczywiście jest coś warta? Już mówię!:)



Według producenta maska keratynowa rekonstruuje i odbudowuje nawet najbardziej zniszczone włosy. Maska ma za zadanie nawilżyć, zregenerować oraz wygładzić włosy. Przeznaczona jest przede wszystkim do włosów osłabionych i uszkodzonych farbowaniem, trwałą i innymi zabiegami. Do zadań maski należy termoochrona, ułatwianie rozczesywania, wygładzanie, większa podatność na układanie i kręcenie, poprawa sprężystości i elastyczności, a także zwiększenie połysku.


Maska keratynowa Delia Cameleo występuje w trzech pojemnościach – 50, 200 oraz 500ml. Ja wybrałam środkową opcję. Maskę otrzymujemy w dość ładnym plastikowym słoiczku, które wewnątrz posiada dodatkową osłonkę chroniącą zawartość przed rozlaniem. Pewnie nie widać tego na zdjęciu, ale maska jest dość gęsta i jednocześnie plastyczna. Należy ona do produktów odżywczych i treściwych.


Jej zapach jest słodki i przyjemny. Przez jakiś czas pozostaje na włosach, ale nie jest uciążliwy. Delia zaleca pozostawić maskę na włosach na 1-3 minuty, co uznaję za wielki atut gdyż nie jestem fanką długich zabiegów. No dobra, może czasem zdarza mi się „cudować” i to ostro, ale na ogół cenię sobie szybkie i proste rozwiązania. Przede wszystkim szybkie gdyż jestem w gorącej wodzie kąpana:) Mimo swojej gęstości maska ładnie się rozprowadza. Trzeba jedynie uważać by nie przesadzić z ilością gdyż w przeciwnym razie włosy przetłuszczą się zdecydowanie szybciej niż byśmy tego chciały. Chyba, że nasze włosy nie mają skłonności do przetłuszczania, ale moje niestety mają. Mimo tego nie rezygnuję z odżywczych formuł, ponieważ nakładane z głową dobrze mi służą. Teraz gdy już od wielu miesięcy nie ścinałam włosów, zużywam coraz więcej produktów służących do ich pielęgnacji. Co za tym idzie możecie się spodziewać większej ilości recenzji;) Wracając do maski 3 minuty wystarczą. Czasem zdarzało mi się przetrzymać dłużej, ale to tylko wtedy gdy jednocześnie zajmowałam się innymi aspektami pielęgnacji;) Czy maska Delia Cameleo jest godna polecenia? Powiem szczerze, że jak najbardziej. W ostatnich latach rzadko sięgałam po drogeryjne produkty do włosów gdyż stawiałam głównie na te profesjonalne i apteczne, ale ta maska bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Posiada ona cechy produktu profesjonalnego, przy zachowaniu „nieprofesjonalnej” tj. bardzo korzystnej ceny! Zauważyłam, że rzeczywiście maska wzmaga skręt włosów:) Póki co jednak najczęściej efekt ten eliminowałam prostownicą:) Ale niekiedy wspomagam skręt produktem do stylizacji;) Maska nawilża naprawdę konkretnie. Wygładzenie też jest na dobrym poziomie, należy jedynie uważać z ilością żeby nie obciążyć włosów. Produkt dobrze wspomaga również rozczesywanie. Wiem co mówię, ponieważ włosy rozczesuję zawsze na mokro;) Zauważyłam też, że maska dobrze chroni włosy przed zniszczeniami. Nazwałabym ją drogeryjnym hitem. Jeśli jeszcze nie znacie polecam wypróbować:) W skład serii Cameleo wchodzą jeszcze inne rodzaje produktów więc niemal każdy znajdzie odpowiednią wersję dla siebie. 


Znacie linię Delia Cameleo? Polecacie jakieś odżywki lub maski, które kosztują niewiele, a sprawdzają się bardzo dobrze?

61 komentarzy:

  1. uwielbiam maski do włosów, tej jeszcze nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dość ciekawy produkt. Z chęcią poznam ją bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio zastanawiałam się nad zakupem produktów w tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Eeee, no to i ja muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że wygładza i pomaga rozczesać kosmyki. Ja też zwykle rozczesuję mokre :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kompletnie mi nie znana więc chcętnie bym sprawdziła jak się u mnie spisze ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety u mnie produkty z serii Cameleo się nie sprawdziły - miałam olejek i odżywkę w spray'u, ale efekt pozostawiał wiele do życzenia. Włosy były suche, ale jednocześnie posklejane i "tępe". W tej cenie, moim zdaniem, można dostać dużo lepsze produkty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda. Może maska lepiej by wypadła :)

      Usuń
  8. Słyszałam już troche dobrego o tej masce i coraz bardziej mam ochotę jej spróbować...

    OdpowiedzUsuń
  9. Zapowiada się bardzo dobrze, choć moje włosy uwielbiajĄ się przeciążać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja współlokatorka jej używa:)

    OdpowiedzUsuń
  11. o nie spodziewałabym się tego i przy okazji spróbuje zobaczymy co zrobi z moimi włosami :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nie wiedzialam ze Delia ma maseczki do wlosow :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam ją i też bardzo się polubiłyśmy. Nie skłamię, jeśli powiem, że planuję powrót :)

    OdpowiedzUsuń
  14. To ja może kiedyś wezmę tę 50 ml na próbę;) bo nieźle działa jednak. Na razie jednak mam ochotę na coś z marki Provost;)
    Ja też rozczesuję na mokro;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy wcześniej o niej nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Widziałam o niej same pozytywne opinie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam kilka produktów z tej serii: szampon, odżywkę, keratynę w sprayu i właśnie tą maskę. Zapach początkowo mi się podobał a później mnie znudził. Taki drogeryjno - fryzjerski... Po zastosowaniu całej serii na włosach krótkich od razu widziałam różnice - dobrze się układały i lśniły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach taki słodki. Ważne, że efekt był:)

      Usuń
  18. Zaciekawiłaś mnie tą maską :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Miałam tylko inna wersje która była, nawet fajna.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam tego produktu, ale przydałaby mi się taka maska, być może wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Po co robić pojemność 50 ml? Ja nie wiem przecież to tyle co kot napłakał ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na krótki wyjazd w sam raz, ale do użytku domowego to tak średnio:D

      Usuń
  22. Jak cena jest przyjazna, to chyba się za nią rozejrzę, przy długości za pas "schodzi" strasznie dużo kosmetyków do włosów ;) może akurat i u mnie by się sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem w stanie to sobie wyobrazić bo już nawet u mnie idzie dużo więcej niż jak miałam krótkie, a nie wyhodowałam jeszcze wielce dużo ;) Pamiętam, że Ty włosowy skąpiec :D

      Usuń
    2. No skąpiec, bo moje włosy niewiele wymagają a i tak są ładne, gładkie i nieporozdwajane :D to po co :P a jak znowu przekombinuję, to mam strąki na głowie... więc już nie kombinuję ;)

      Usuń
    3. Jaka skromna :D moje to sobie ze mnie jaja robią:) powinnam pofarbować, ale strasznie mi się nie chce heh.

      Usuń
    4. Każdy ma jakieś zalety i wady ;)

      Usuń
  23. Moje włosy nie lubią się niestety z keratyną.

    OdpowiedzUsuń
  24. Chętnie bym wypróbowała, akurat szukam jakiejś nowej :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Brzmi ciekawie, mimo że nigdzie wcześniej nie widziałam tej recenzji. Masek nigdy dość, więc może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  26. to coś dla mnie, też nie lubię długo trzymać masek na włosach:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Produkty delia bardzo lubię i chyba tylko raz tak miałam że coś się nie sprawdziło. Pewnie ją wypróbuję w najbliższym czasie :)
    Lubię maski kallos natomiast jeśli chodzi o taki hit i must have to chyba nie znalazłam. Przynajmniej nie w przypadku masek do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi jakoś Kallos strasznie nie leży... Sama nie wiem czemu.

      Usuń
  28. oj już dawno nie miałam nic tej marki, ale przyznam się, że maska wygląda super, wszystko co ma keratynę w składzie jest mile widziane na moich włosach

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie miałam jeszcze żadnego produktu tej marki, jednak na pewno jeśli chodzi o maskę trzymałabym ją o wieleeeee dłużej. Na pewno dzięki Tobie skuszę się na nią i wypróbuję :*

    OdpowiedzUsuń
  30. Maski nie znam, ale kiedyś wpadła mi w oko :) Dobrze wiedzieć, że fajnie się sprawdziła i nie kosztuje wiele :) Chętnie sprawdzę osobiście.

    OdpowiedzUsuń
  31. Kosmetyki Delia są mi praktycznie nieznane, ale widzę, że w ostatnim czasie marka wprowadziła wiele ciekawych produktów. Maska zapowiada się bardzo fajnie, coraz więcej ciekawych kosmetyków pojawia się w drogeriach!

    OdpowiedzUsuń
  32. Rzucają mi się te produkty w oczy w drogerii Blue, ale jakoś póki co nie miałam przekonania. Trzeba dać im szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Delie uzywam żadnko, ale moje włosy lubia się z keratyną więc kto wie

    OdpowiedzUsuń
  34. Te wzmocnienie skrętu włosów mnie zaciekawiło, polecę maskę siostrze bo ona szuka czegoś dobrego :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Wow, to się zgrałyśmy! A ja właśnie dziś podobnie, bo o masce Pilomaxu :). Ty tak mądrze napisałaś o tym, że stosujesz, mimo że może obciążać i co zrobić, żeby nie obciążała, a ja... wywaliłam na światło dzienne wszystkie moje kretyńskie zachowania i błędy :D

    Nie dziwię się, że na początku byłaś podejrzliwa – ja też nie podejrzewałabym Delii o porządny produkt do włosów (właściwie to do czegokolwiek ;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie jak zobaczyłam Twój wpis na liście czytelniczej to też tak sobie pomyślałam, że się zgrałyśmy:D

      Hehe jakoś podejrzane mi się wydawały te pochwały, sama nie wiem czemu... Ja ogólnie z Delią nie miałam wiele do czynienia. Jedynie trochę kolorówki i hennę. Tusze mają np fajne, ale henna w ogóle mnie nie łapie:P
      Ostatnio siostra sobie kupiła kosmetyki Cameleo, zobaczymy czy podzieli me wrażenia:D

      Usuń
  36. Nie znam, ale muszę się na nią zaczaić. ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie znam wcale ich produktów, co jakiś czas widzę je na blogach , ale spotkałam się z nimi tylko w kerfie, nigdzie więcej, maska mnie zaciekawiła, chociaż pewnie ma hydrolizowaną keratynę, ale moje włosy mnie zaskakują, może i by się sprawdziłą

    OdpowiedzUsuń
  38. Przyznam, że wcześniej jakoś nie rzuciło mi się w oczy, że to Delia :). Muszę kiedyś kupić.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...