piątek, 28 lipca 2017

Norel ProFiller serum wypełniające zmarszczki;)

Cześć Dziewczyny!
Serum do twarzy Norel ProFiller kupiłam dobry rok temu pod wpływem pozytywnych opinii na blogach;) Cóż… czasami nawet mnie potrafią skusić albo nawet nieco częściej;) Z tego co pamiętam z owych recenzji wynikało, że powinnam być zadowolona. A już najbardziej spodobały mi się wstawki o tym, że serum jest lekkie i bezzapachowe:) Z uwagi na to, że miałam już pozytywne doświadczenia z serum żurawinowym Face Rejuve, nie trzeba mnie było długo namawiać do kliknięcia;) Potem jednak emocje opadły i serum przeleżało wiele miesięcy w zapasach. Aż zaczął się zbliżać koniec terminu ważności do zużycia produktu, więc musiałam się za niego wziąć;) Serum pojawiło się wśród ulubieńców pierwszej połowy roku. Zużyłam je już jakiś czas temu i obecnie jestem w trakcie używania serum Nourish, więc postanowiłam w końcu zrecenzować to z Norel:) Zwłaszcza, że o marce ostatnio bardzo ucichło... Nikt nie pisze o Norel, zatem ja wtrącę swoje 3 grosze;)




Norel ProFiller serum wypełniające zmarszczki z aktywatorem kwasu hialuronowego


„Pierwsze polskie serum wykorzystujące światowe osiągnięcie biotechnologii – aktywator kwasu hialuronowego. Polecane dla cery dojrzałej, suchej, odwodnionej, również wrażliwej po 35. roku życia. Zapewnia skórze bezinwazyjne „wypełnienie” zmarszczek połączone z odczuciem liftingu. Serum głęboko i długotrwale nawilża skórę nadając jej gładkość i elastyczność. Cera odzyskuje młodzieńczą witalność i blask. Innowacyjna receptura zapewnia potrójne działanie, już w ciągu 10  dni”.


Serum Norel opakowane zostało w kartonik, który z tego co pamiętam był dodatkowo ofoliowany. W każdym z kosmetyków Norel czeka na nas miła niespodzianka w postaci próbki innego produktu. W moim serum znalazłam próbkę maski z linii Anti-Age. W przeciwieństwie do serum, dorwałam się do niej zaraz po zakupie, czyli rok temu. A mimo tego dokładnie pamiętam jaka to była próbka. Mistrz!;) Opakowanie utrzymane zostało w minimalistycznym stylu, ale przyznam, że pod względem wizualnym wyjątkowo przypadło mi do gustu. Mrożone szkło wraz ze srebrnymi elementami bardzo ładnie prezentowało się na łazienkowej półce. Napotkałam tylko na jeden problem. Otóż pod koniec używania, czyli jakieś 2 tygodnie przed zużyciem, z nakrętki zaczęło odpadać sreberko. Odpadło go całkiem sporo, co niestety trochę zaburzyło te moje wcześniejsze pozytywne doznania estetyczne. Przyznam, że czytałam o tym zjawisku wiele razy na innych blogach. Sama jednak miałam już kilka innych produktów Norel i na problem ze sreberkiem napotkałam dopiero w trakcie używania tego serum. Dodam jeszcze, że pojemność opakowania wynosi 30ml, czyli dość standardowo. 

Serum ma postać przezroczystego żelu i jest całkowicie bezwonne. Dla mnie było to zaletą, ponieważ w przypadku pachnących kosmetyków zawsze jest ryzyko, że zapach nie przypadnie mi do gustu, a tu nie było takiego problemu. Poza tym od zawsze cenię sobie bezzapachowe kosmetyki do pielęgnacji twarzy. Serum dzięki swojej żelowej konsystencji rozprowadza się bardzo dobrze i szybko wchłania. Z powodzeniem można je stosować zarówno pod krem jak i pod makijaż. Warto jednak pamiętać żeby je nakładać na uprzednio zwilżoną skórę, np. przy użyciu toniku. Słyszałam bowiem o przypadkach wysuszenia skóry gdy dziewczyny nakładały serum na umytą i osuszoną twarz, bez zastosowania toniku. Prawdę mówiąc ja zawsze stosuję tonik, hydrolat lub inny wynalazek przed nałożeniem serum, więc nie było to dla mnie problemem:) Serum ProFiller można stosować jako 10 dniową kurację lub codziennie rano i wieczorem. Ja jak już decyduję się na używanie konkretnego produktu to najczęściej nie robię sobie nim kuracji żeby nie mnożyć bytów w łazience, tylko używam aż do zużycia;) Tak też było w tym przypadku. Zresztą nie widziałam powodów żeby przerywać stosowanie skoro produkt przypadł mi do gustu;) Według producenta serum przeznaczone jest do cery wrażliwej, suchej i dojrzałej po 35 r.ż. Zatem teoretycznie nie do mojej bowiem moja kwalifikuje się tutaj jedynie jako wrażliwa, a lat mam 30 (i pół…;)) Nie przejmuję się jednak takimi zaleceniami, ponieważ wiem, że moja cera i tak może zyskać na kontakcie z tego typu produktami:) Uważam, że tego typu serum spokojnie można sobie zafundować już po 25 r.ż. Na pewno nie zaszkodzi! Kosmetyk ma zapewniać nie tylko głębokie nawilżenie, poprawę elastyczności i gładkości, ale także ma dawać poczucie liftingu oraz w sposób nieinwazyjny wypełniać zmarszczki... Poza tym wypełnieniem zmarszczek, które moim zdaniem jest średnio możliwe przy użyciu kosmetyków, (które przecież działają jedynie powierzchniowo) serum wszystko to robi! Nawilża, wygładza, zmiękcza, daje wrażenie lekkiego liftingu oraz zwiększa elastyczność skóry. A tą nieszczęsną kwestię wypełnienia zmarszczek mogę po prostu uznać za efekt wizualny – dobrze wypielęgnowana cera prezentuje się lepiej i wtedy drobne niedoskonałości są mniej widoczne, optycznie wygładzone. Serum ma też oczywiście przede wszystkim działanie prewencyjne. 
Moje wymagania ten produkt spełnił, ponieważ mam naprawdę realistyczne podejście do kosmetyków i wiem co jest możliwe, a co niekoniecznie i naprawdę czuję się jak kosmitka gdy czytam, że komuś krem lub serum usunęło (!) zmarszczki np. po 4 tygodniach stosowania:P Tak dobrze to Moje Drogie nie ma i nie będzie. Przy żadnym serum;)
Jeśli chodzi o wydajność to serum wystarczyło mi na ok. 7 tygodni regularnego stosowania na twarz, szyję i czasem dekolt.  W moim przypadku to standardowa wydajność, więc nie mam zastrzeżeń.

Przyznam, że chętnie zaprosiłabym serum Norel do swojej łazienki raz jeszcze. Poczciwy polski produkt:)


Serum można kupić w internetowym sklepie Norel, w sieci perfumerii Douglas oraz podczas rozmaitych targów kosmetycznych. Ja zaś kupiłam je w sklepie Madric.pl;) 


Znacie serum Norel ProFiller? Jakie kosmetyki marki Norel polecacie?

46 komentarzy:

  1. Może mieć przyjemną konsystencję

    OdpowiedzUsuń
  2. Ta marka kusi, ale kosmetyki trochę kosztują. Niemniej jednak chętnie sięgnę, choć może niekoniecznie po to serum (do 25-tki trochę mi brakuje, a nie widzę powodów, aby zacząć je stosować wcześniej).
    Podoba mi się Twoje podejście do kosmetyków - też nie liczyłabym na to, że serum usunie zmarszczki - może i napiąć skórę spowalniając pojawianie się nowych zmarszczek czy jakoś sprawić, że obecne będą wizualnie ciut mniej widoczne, ale one ciągle tam będą;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest jeszcze wersja z kwasem hialuronowym, taka bardziej uniwersalna:)
      No według niektórych kosmetyki mogą usunąć zmarszczki w miesiąc hihi:P

      Usuń
  3. Markę kojarzę i widywałam czasami te kosmetyki, ale póki co jeszcze nie miałam okazji przetestowania czegokolwiek na sobie.

    OdpowiedzUsuń
  4. gdyby kosmetyki mogły usunąć zmarszczki po nawet roku to nie byłoby botoxu i wypełniania ich zabiegami u lekarzy. miałam to serum i mnie też bardzo usatysfakcjonowało.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używałam nigdy kosmetyków Norel, ale widziałam je już nie raz. Ciekawie opisałaś to serum, bo choć nie mam jeszcze większych zmarszczek, to z chęcią kupiłabym to serum, by wygładzić swoje zmarszczki mimiczne.
    Również śmieszą mnie opisy blogerek, które twierdzą, że kosmetyk usunął im zmarszczki po kilku tygodniach, bądźmy realistami hehe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie takie produkty są bardziej po to żeby zadziałać prewencyjnie aniżeli coś usunąć i niektórych trochę ponosi fantazja;)

      Usuń
  6. Jeszcze nigdy nie miałam produktów tej marki, chociaż ją kojarzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, naprawdę dobre działanie. Podoba mi się to co przeczytałam, poza tym sreberkiem oczywiście;). Jednak Norel powinno bardziej pracować nad jakością opakowań;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam serum hialuronowe tej marki i bardzo je lubiłam. Obecnie ograniczam się do stosowania kremu nawilżającego, także pewnie się nie skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Konsystencja do mnie przemawia, wygląd opakowania także, jednak cena niestety niekoniecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena to już zawsze kwestia indywidualna;) dlatego nawet się do niej nie odnoszę;)

      Usuń
  10. Ja z takim magicznym usuwaniem zmarszczek wierzę tylko w kontekście odżywienia suchej skóry - sama po sobie widzę, że gdy mam za słaby krem pod oczy, robi mi się bardziej widoczna "siateczka" w wewnętrznym kąciku, skóra się przesusza i mocniej marszczy. Gdy dostanie zastrzyk odżywienia, zmarszczki są mniej widoczne, a częściowo znikają. Tyle, że nie są spowodowane naturalnymi procesami starzenia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie to myślisz, że starością spowodowane? Aż taka stara nie jestem:D

      Usuń
  11. No właśnie, jakiś czas temu o Norel było wręcz bardzo głośno - a tu taka cisza nastała...
    Nie miałam żadnego kosmetyku, choć oczytałam się właściwie samych superlatywów. Braków kosmetycznych póki co nie mam ;) ale kiedy taki czas nadejdzie to chętnie kupię, ale na początek będę strzelała w to żurawinowe - od dawna mi się podoba :)

    "... albo jakiś inny wynalazek pod serum..." - aż się uśmiechnęłam, dobre!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było głośno jak robili różne akcje, a sam z siebie mało kto kupuje;)
      To żurawinowe miałam jako pierwsze:)

      Hihi bo teraz jest tych wynalazków, jakieś esencje, lotiony:P

      Usuń
  12. Zaciekawiło mnie to serum, tez chętnie zapoznałabym się z innymi kosmetykami tej firmy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem jeszcze niektórych ciekawa;)

      Usuń
  13. Miałam serum do cery naczynkowej z tej marki, świetnie sprawdzało się jako baza pod makijaż. Mi sreberko nie odchodziło do samego końca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że kiedyś o nim pisałaś:) Mnie się z tym sreberkiem przytrafiło dopiero pierwszy raz:)

      Usuń
  14. Dawno nie miałam nic z Norel.

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak a propo zmarszczek.. ja u kogoś czytałam o tych płatkach pisałam (te zielone glutki) dziewczyna napisała że zlikwidowało jej zmarszczki i to mimiczne.. po jednym zabiegu?? ciekawe :D przecież to absurdalne. Można je wygładzić ale nie huhu zlikwidować chyba że użyjemy igieł i botoksu :P swoją drogą serum mogłabym wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trza kupić te płatki jak taki cud Heheh:P

      Usuń
  16. Miałam to serum i byłam zadowolona :) A ja mam jedną taką zmarszczkę, która pojawia się z odwodnienia i znika przy dobrym nawilżeniu ;) Po tym poznaję, czy krem pod oczy jest dobry, czy niekoniecznie xD A reszta - zapomnij ;) Spłycą się ewentualnie trochę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak od uwidacznia się od wysuszenia to tak, ale pozostałe to śmiech na sali:P

      Usuń
  17. Coś Ci na tak długo wystarczyło jestem w szoku :D teoretycznie mogłabym je stosować ale przeraża mnie fakt, że jak nie zastosuję toniku to może suszyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak statystycznie bo zwykle mi wystarcza właśnie tak na 6-7tyg:P
      No podobno może, taka jest specyfika kwasu hialuronowego.

      Usuń
  18. Kuszące, wcześniej o nim nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam jeszcze nic Norela, ale to pewnie kwestia czasu, bo za dużo dobrego już o nim słyszałam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale mi narobiłaś smaka Koleżanko! Może sobie kupię, ale najpierw muszę coś zużyć znów do końca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheh najpierw zużywanie, potem kupowanie:P

      Usuń
  21. Ja jednak poczekam jeszcze z takimi kosmetykami - ponoć rozleniwiają skórę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jesteś chyba jedną z nielicznych, znanych mi osób, która nie wierzy w wypełnienie zmarszczek, ale też nie ma o to pretensji do producenta - w sumie bardziej nawilżona skóra, to bardziej gładka skóra, ale kokosów nie ma co oczekiwać :) Serum wygląda ciekawie, ale na razie nie widzę potrzeby jego stosowania. Mi przydałoby się jakieś ciekawe do skóry trądzikowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty wierzysz?:) Dla mnie to nierealne;) Mnie bawi jak ktoś pisze, że krem czy serum usunęło mu zmarszczki albo właśnie wręcz przeciwnie - pretensje, że nie usunęło. Choć w tym drugim przypadku niektórzy producenci są trochę winni obiecując efekt botoksu czy inne cuda niewidy;)

      Usuń
    2. Do trądzikowej ma Pharmaceris, może by Ci się spodobało;)

      Usuń
  23. Cieszę się ze tak bardzo ci się spodobało:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...