poniedziałek, 17 sierpnia 2015

L'Oreal Professionnel Pro Fiber usługa fryzjerska + pierwsze wrażenia.

Cześć Dziewczyny!

Na początku sierpnia dzięki zaproszeniu od Ofeminin miałam okazję poddać się nowemu zabiegowi Pro Fiber, który jest wytworem cenionej przeze mnie marki L’Oreal Professionnel. Według L’Oreal „Prawdziwa naprawa to ta, która trwa”. Brzmi sensownie prawda? Polega to więc na tym, że  najpierw mamy wykonywany zabieg u fryzjera (usługę Pro Fiber na wyłączność mają jedynie salony L’Oreal Professionnel Expert).  Następnie po wykonaniu usługi fryzjer dobiera odpowiednie kosmetyki dopasowane do naszych potrzeb i przez 6 tygodni pielęgnację kontynuujemy w domu. Po upływie tego czasu najlepiej wrócić do salonu na kolejny zabieg. Usługa na moich włosach została przeprowadzona w salonie Good Day mieszczącym się w Galerii Łódzkiej.

Dowiedziałam się, że prace nad kuracją Pro Fiber trwały aż 15lat, a wyniki badań chronione są aż 15 patentami! Podstawowym składnikiem usługi Pro Fiber jest APTYL 100, który łączy w sobie dwie cząsteczki:


Amilosylan – związek krzemu będący w stanie dogłębnie odbudować korę włosa oraz wzmocnić jego strukturę tworząc trójwymiarową sieć odbudowującą i regenerującą strukturę włosa.

Polimer kationowy – działający niczym tarcza, która pokrywa powierzchnię włosa ochronną powłoką i pozostawia je miękkie i aksamitne w dotyku.

Nie znam się wystarczająco dobrze na związkach chemicznych, pozostało mi więc zaufać ekspertom i mieć nadzieję, że zadziała również na mnie;) Lubię profesjonalne kosmetyki do pielęgnacji włosów więc do całej akcji podeszłam dość entuzjastycznie. Gdybym nie widziała w tym przedsięwzięciu żadnego potencjału na pewno nie zdecydowałabym się spróbować, ponieważ nie lubię niepotrzebnie tracić czasu ani przebywać zbyt długo w salonach fryzjerskich. 

W skład produktów Pro Fiber wchodzą trzy linie:

RECTIFY - Wygładzenie włosa
Produkt do włosów lekko uwrażliwionych, które uwrażliwione zostały w wyniku częstego wykonywania modelowania włosów na ciepło lub zabiegów mechanicznych, takich jak energiczne czesanie.
W skład serii wchodzą:
Szampon
Odżywka
Maska
Serum w żelu

RESTORE - Odbudowa włosa
Produkty dla włosów uwrażliwionych w wyniku częstych stylizacji lub prostowania.
W skład serii wchodzą:
Szampon
Odżywka
Maska
Serum dwufazowe

RECONSTRUCT - Rekonstrukcja włosa
Produkty do włosów bardzo zniszczonych.
W skład serii wchodzą:
Szampon
Odżywka
Maska
Serum w kremie

Produkty te dobierane są przez fryzjera zależnie od potrzeb włosów i wymagań klienta. 

Przebieg zabiegu

Na zabieg umówiłam się szybko po otrzymaniu zaproszenia, ponieważ byłam szalenie ciekawa tej nowej serii. Po przybyciu zgłosiłam się do recepcji wraz zaproszeniem. Zaproponowano mi coś do pica i już po chwili zajęła się mną fryzjerka Aleksandra. Moje włosy zostały obejrzane dość szybko i sprawnie po czym zadano mi kilka pytań o moją włosową historię;) Pytania były krótkie, dotyczyły m.in. tego czy farbowałam/rozjaśniałam włosy, czy poddawałam je trwałej ondulacji, czy korzystam z prostownicy, lokówki, suszarki, jakich produktów używam i jak często myję włosy. Włosy myję co drugi dzień, za każdym razem modeluję je przy użyciu lokówko-suszarki, nie korzystam z suszarek, a z prostownicy jedynie u fryzjera. Włosy zaczęłam farbować jeszcze w gimnazjum więc już wiele lat temu.  Przerobiłam już różne farby od jasnych po ciemne aż do tych bardziej nietypowych kolorów. Jakieś 6 lat temu rozjaśniłam włosy po czym farbowałam je na blond aż do lipca tego roku kiedy to zmieniłam kolor na złoty brąz. Koloryzacji dokonywałam zawsze w domu przy użyciu farb drogeryjnych. Parę lat temu kiedy ścinałam włosy na boba usłyszałam, że są one bardzo zniszczone, a w dotyku przypominają gumę!;) Spodziewałam się więc, że podczas wizyty w Good Day moje włosy również zostaną ocenione jako w nienajlepszej kondycji z uwagi na to, że trochę je maltretuję i nawet przy czesaniu nie jestem zbyt delikatna;) Ku mojemu zaskoczeniu i zadowoleniu moje włosy zostały ocenione jako niezniszczone! Przyznam, że byłam w lekkim szoku. Dobrano więc dla mnie booster, który jest postawą każdej z trzech serii, szampon i odżywkę z linii Rectify, przeznaczonej do włosów lekko uwrażliwionych oraz serum dwufazowe z serii Restore, przeznaczone do włosów uwrażliwionych w wyniku częstych stylizacji.

Po zdiagnozowaniu włosów zaproszono mnie na myjkę. Moje włosy zostały dwukrotnie delikatnie umyte szamponem Rectify, a następnie specjalną techniką nałożono na nie koncentrat i bezpośrednio na niego maskę. Kosmetyki te pozostawiono ma włosach przez 5 minut. Ucieszyłam się z tego powodu, ponieważ lubię kiedy pielęgnacja włosów nie zajmuje wiele czasu. Jestem w gorącej wodzie kąpana i nie lubię trzymać na włosach maski np. przez pół godziny. Zabieg ma być szybki, a efekty zauważalne natychmiast. Po upływie 5 minut cała mieszanka na moich włosach została zemulgowana i delikatnie zmyta. Osuszono mi włosy i zostałam zaproszona do modelowania. Odetchnęłam z ulgą, ponieważ bałam się, że moje włosy zostaną jedynie wysuszone i koniec. Moje włosy są bardzo niesforne, mają tendencję do wywijania się i nie nadają się do tego żebym mogła je tylko wysuszyć albo pozostawić jedynie do naturalnego wyschnięcia. Bez modelowania przy użyciu lokówko-suszarki lub suszarki i okrągłej szczotki wyglądam niczym wkurzony Chopin po koncercie;) W planach miałam jeszcze zakupy więc dobrze się stało, że nie zostałam wypuszczona w takim stanie. Po wymodelowaniu moje włosy nabrały blasku i miękkości, sprawiały wrażenie nieco cięższych, ale nie obciążonych. Zostałam poinformowana, że na drugi dzień moje włosy mogą być lekko przyklapnięte. Ku mojemu zaskoczeniu nic takiego nie zaobserwowałam, włosy były nawet dłużej świeże niż za zwyczaj mimo, że panowały wysokie temperatury. Być może to dlatego, że fryzjer zawsze wymodeluje włosy lepiej i dokładniej niż jak zrobię to sama. Minusem zabiegu był intensywny zapach produktów. W salonie i później podczas zakupów mi on nie przeszkadzał, ale niestety okazał się być bardzo długotrwały. Jestem wrażliwa na zbyt mocne zapachy więc w nocy rozbolała mnie głowa i długo nie mogłam zasnąć. Gdy już się obudziłam rano znowu przywitał mnie ten zapach. W miarę upływu czasu tracił na intensywności, ale czułam go jeszcze przed kolejnym myciem kiedy powąchałam włosy. Lubię jak produkty do włosów ładnie pachną, ale wolę gdy zapach jest lekki i ulotny. Ten był niestety mocno perfumowany, słodki, kwiatowy. Jednak z tego co się dowiedziałam większość klientek zachwyca się tym zapachem. Wierzę, ponieważ większość kobiet preferuje intensywne wonie. 

Co do samej jakości obsługi w Good Day zdecydowanie mogę polecić łodziankom. Usługa przebiegła profesjonalnie, a jednocześnie czułam się swobodnie, ponieważ fryzjerka nie tylko wykonywała swoją pracę, ale również zainicjowała ze mną rozmowę. Podzieliła się również ze mną swoimi wrażeniami dotyczącymi stosowania tych produktów. To dla mnie ważne, ponieważ wbrew pozorom jestem osobą niecierpliwą więc samo siedzenie i poddawanie się zabiegom mnie męczy. Na szczęście tutaj czas mi się nie dłużył. Sam salon jest bardzo nowoczesny, duży i elegancki.


Koszt zabiegu w tym salonie to aktualnie 50zł do odwołania. Po upływie promocji 80zł. Natomiast koszt kosmetyków, które posiadam to: szampon – 50zł, odżywka – 62, serum 74, dokładnej ceny boostera niestety nie znam, ale będzie to w granicach 15-20zł za tubkę. Ja otrzymałam 3 tubki, ponieważ zależne jest to od długości i częstotliwości mycia włosów. Ceny w innych salonach mogą się +/- różnić.

Jeśli chcecie poznać przebieg zabiegu w sposób obrazowy zapraszam do obejrzenia krótkiego filmiku – KLIK.



Pierwsze wrażenia ze stosowania produktów Pro Fiber w domu

Wszystkie kosmetyki zostały umieszczone w prostych opakowaniach nawiązujących do stylu nowoczesnego. Linia Rectify została zachowana w różowej tonacji, natomiast linia Restore została umieszczona w opakowaniach o przepięknym (jak dla mnie) turkusowo-niebieskim odcieniu (na zdjęciach kolory zostały niestety przekłamane). Jak już wspominałam wszystkie kosmetyki posiadają dość intensywne perfumowane zapachy. Na szczęście w domu już nie powtórzyła się sytuacja z bólem głowy. Zatem wniosek jest taki, że najwidoczniej albo nakładam mniejszą ilość produktów niż fryzjer albo przywykłam do zapachu;) To bardzo istotne gdyż byłoby kto kłopotliwe gdyby po każdym myciu włosów bolała mnie głowa;) Pro Fiber nie posiada szczególnie łagodnych składów. W składzie szamponu znajdziemy SLS, ale według mnie to typowe dla produktów profesjonalnych. Miałam już trochę tego typu produktów i za każdym razem wyglądało to podobnie. Osoby gustujące w produktach bazujących na delikatnych substancjach myjących oraz naturalnych składnikach mogą więc nie być zadowolone. Mnie to nie przeszkadza. Co więcej w moim przypadku jest to nawet pożądane, ponieważ moje włosy lubią chemię, a efekty stosowania takich produktów są szybko zauważalne. Bardzo źle natomiast znoszą produkty w pełni naturalne (wyjątek stanowią oleje). Po takich kosmetykach włosy mi się elektryzują, nie chcą się układać, a na głowie mam siano. 

Szampon Rectify został zapakowany w przejrzystą, różową butelkę o pojemności 250ml. Na bieżąco możemy więc obserwować zużycie produktu. Produkt jest przezroczysty, ma lekką, ale jednocześnie skoncentrowaną formułę. Należy nim umyć włosy dwukrotnie czyli standardowo. Jest wydajny, wystarcza niewielka ilość na jednokrotne umycie włosów. Dobrze się pieni, nie podrażnia mojej skóry głowy i nie plącze włosów. Podczas mycia od razu mam wrażenie wygładzenia włosów, więc pewnie ci bardziej leniwi darowaliby sobie odżywkę i serum;) Poniekąd można tak zrobić, ponieważ absolutną podstawą jest usługa fryzjerska, szampon + booster co cztery mycia. Fryzjer ma za zadanie dobrać produkty tak abyśmy nie musieli zmieniać swoich przyzwyczajeń. Zatem jeśli nie zwykliśmy używać odżywek, masek czy serum po zabiegu możemy zdecydować się jedynie na odpowiednio dobrany szampon i booster. Za zwyczaj kiedy kupowałam produkty z linii profesjonalnych wolałam kupić maskę, odżywkę albo serum pomijając przy tym szampon. W przypadku tej linii szampon w dużej mierze stanowi podstawę. Mam wrażenie, że rzeczywiście coś robi więc pominięcie go byłoby błędem.

Odżywka Rectify została umieszczona w różowym, ale nieprzejrzystym opakowaniu więc niestety nie możemy na bieżąco obserwować ubytku. Opakowanie ma pojemność 200ml i jest bardziej twarde niż w przypadku szamponu. Z tego powodu mogą być drobne problemy z wydostaniem produktu do ostatniej kropli;) Odżywka ma białą barwę i jest średnio gęsta. W moim przypadku jedno wyciśnięcie pozwala na pokrycie całych włosów. Oczywiście z pominięciem skóry głowy oraz nasady włosów, ponieważ nie chciałabym żeby zostały one obciążone. Odżywkę nakładam na lekko osuszone włosy i zostawiam na 5 minut. Po upływie tego czasu dokładnie spłukuję odżywkę i na chwilę owijam włosy ręcznikiem. Po użyciu włosy są wygładzone, błyszczące i bardziej mięsiste. Mam wtedy niestety skłonności do ich częstego dotykania;) Odżywka nie obciąża włosów, dzięki czemu mogę zachować swój dotychczasowy rytm mycia czyli co drugi dzień. 

Serum dwufazowe Restore wizualnie podoba mi się najbardziej. Buteleczka o nietypowym kształcie i pięknym kolorze od razu przypadła mi do gustu. Produkt ma pojemność 150ml czyli całkiem sporo i ważny jest 12 miesięcy od momentu otwarcia. Trochę obawiałam się konsystencji produktu, ponieważ wyobrażałam sobie coś na kształt dwufazowego płynu do demakijażu czyli płyn plus tłustą oleistą formułę. W przypadku krótkich włosów nietrudno o obciążenie więc musiałabym wtedy bardzo uważać przy aplikacji takiego produktu. Na szczęście okazało się, że po wstrząśnięciu serum nadal ma lekką, niemalże wodnistą konsystencję czyli w sam raz dla mnie. Myślę, że nie bez przyczyny dostałam serum z innej serii, ponieważ serum z serii Rectify miałoby konsystencję żelową. Ja zdecydowanie wolę taką lżejszą. Serum posiada wygodną pompkę, która pozwala na precyzyjne dozowanie produktu. Dzięki swojej lekkiej konsystencji nie obciąża włosów. Stosuję je na osuszone ręcznikiem włosy. Po użyciu włosy są gładkie i błyszczące, lekko usztywnione i dobrze przygotowane do modelowania. 

Re-Charge Booster otrzymujemy w białej 20ml tubce. W przypadku krótkich włosów jedna tubka wystarczy na dwa użycia lub nawet ciut więcej. Booster ma białą barwę i kremową konsystencję. Jego zapach jest przyjemny, mnie przypomina coś z dzieciństwa - pachnące gumki do ścierania. Produkt ten jest wykorzystywany przy każdej z trzech kuracji. Należy go używać przy każdym czwartym myciu włosów zamiast odżywki. Jest on bowiem czymś w rodzaju skoncentrowanej odżywki. W składzie zawiera wspomnianą na początku substancję APTYL100. Mam wrażenie, że po użyciu tego produktu włosy dostają zastrzyku energii, ale póki co na jego temat nie mogę jeszcze zbyt wiele powiedzieć ze względu na mniejszą częstotliwość stosowania. 


Podsumowując efekty stosowania kosmetyków Pro Fiber są w moim przypadku szybko zauważalne. Nie zauważyłam jednak jeszcze tego żeby kolor dłużej się utrzymywał. Nie upatruję w tym jednak winy tych kosmetyków, ponieważ stosunkowo niedawno zmieniałam kolor po wieloletnim farbowaniu na blond, a jak wiadomo po takich eksperymentach przez jakiś czas włosy nie chcą utrzymywać koloru i wtedy on szybko się wypłukuje. W tym przypadku potrzebne jest dłuższe stosowanie kosmetyków i pewnie jeszcze kilkukrotne farbowanie. Mam nadzieję, że kolor wreszcie się przyjmie. Myślę, że gdyby nie było u mnie zmiany koloru efekty w aspekcie ochrony koloru byłyby szybciej zauważalne. Na chwilę obecną stosuję je jednak zbyt krótko bym mogła szczegółowo ocenić wszystkie aspekty działania i wymierne efekty. Są to jedynie ogólne pierwsze wrażenia. Dlatego też po dłuższym czasie stosowania lub po całkowitym zużyciu edytuję ten wpis lub dodam nowy uwzględniający efekty końcowe. Mam nadzieję, że będę zadowolona z pełnej kuracji. Rozważam również powtórny zabieg po 6 tygodniach.


Z opiniami innych użytkowniczek możecie zapoznać się TUTAJ.




Mieliście okazje poznać Pro Fiber? Jakie są Wasze wrażenia? Lubicie profesjonalną pielęgnację?

69 komentarzy:

  1. Chętnie przeprowadziłavym taki zabieg na swoich włosach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj moim też by się taki zabieg bardzo przydał :)

      Usuń
    2. Myślę, że niejeden włos by na tym skorzystał!:D

      Usuń
    3. Dokładnie :) Szkoda, że w Bydgoszczy nie można było wypróbować tego zabiegu :(

      Usuń
  2. Pierwszy raz o tym słyszę :))wydaje się być ciekawe ale pewnie u mnie nikt takiego zabiegu nie przeprowadza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana bo to najnowszy zabieg i serie L'Oreala:) Zabieg można przeprowadzić wyłącznie w salonach L'Oreal Professionel Expert czyli tam gdzie pracują specjalnie przygotowani fryzjerzy:) Listę salonów można sprawdzić na stronie L'Oreal Professionel tylko trzeba pamiętać żeby to był salon Expert:)

      Usuń
  3. u mnie nie ma takiego salonu i pewnie bym musioała jechac daleeeko ;p ale zabieg ciekawy :) i te kosmetyki fajne ale kurcze ;p drogo troche to razem wychodzi ;lp

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, najtaniej nie jest, ale to domena linii profesjonalnych. Nadal jednak wychodzi taniej niż serie Kerastase;) Ja mam krótkie włosy więc na pewno będę mogła cieszyć się produktami dłużej:)

      Usuń
  4. Zazdroszczę :) w Toruniu nie było salonu, więc nie mogłam się zgłosić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda:( ja w pierwszym momencie nie widziałam na liście Łodzi, ale okazało się, że jednak była;)

      Usuń
  5. Co jak co ale na taki zabieg z chęcią bym się wybrała!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawie to wszystko brzmi, dam Twój post do przeczytania jeszcze mamie, ona takie rzeczy lubi :) ja sama mocno stronię od fryzjera :P chodzę się obcinać raz, dwa razy w roku :D nie lubię bardzo ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeśli chodzi o profesjonalne szampony, to zawsze po fryzjerze (mój pracuje albo na kosmetykach matrix albo loreal) koszmarnie swędzi mnie głowa, i wieczorem i tak normalnie muszę ją myć :/ uroda taka :P

      Usuń
    2. Wiem, Ty masz z tym problem:) Ja znowu mam siano i wszystko co najgorsze po szamponach i odżywkach z naturalnym składem. Jedynie ten z Organique tragedii mi nie zrobił, ale szałowy też nie był więc najlepiej było go stosować w połączeniu z mocniej oczyszczającym;) Po takich bardziej chemicznych z kolei nic mi nie jest:) Ja do fryzjera chodzę co 1,5 max 2 miesiące na strzyżenie:) Ale np nie byłam nigdy wcześniej nie byłam na pielęgnacji ani na farbowaniu. No może raz na jakiejś masce i saunie do włosów:D

      Usuń
  7. Wow, robi wrażenie :)
    Mnie akurat by się podobało, gdyby moje włosy tak długo pachniały, ale to pewnie dlatego że nie jestem tak wrażliwa na zapachy ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to pewnie byłabyś zadowolona tak jaj zdecydowana większość kobiet:) ja wolę delikatniejsze zapachy:D ale z każdym myciem jest coraz lepiej na szczęście :D

      Usuń
  8. Ładne mają opakowania te produkty. Zapach chyba nawet dla mnie miłośniczki zapachów byłby za mocny, bo pamiętam jak kilka lat temu miałam jakąś serię do włosów z Dove, która też tak mocno pachniała, że nie mogłam zasnąć.
    Ja teraz zaczęłam od jakiegoś czasu używać bardziej profesjonalnych produktów do włosów Kemon i na razie jest bez zachwytów. Myślałam, że fryzjerski szampon to taki mocniejszy będzie, a tu z Kemonem muszę myć głowę dwa razy i dawać dodatkową porcje szamponu na długość, bo inaczej mam niedomyte, a drogeryjnymi starcza mi jednorazowe mycie i mycie długości samą pianą. Widzę, że tu też trzeba myc dwa razy, może fryzjerskie kosmetyki tak już mają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zapach raczej z tych mocniejszych;) Z tego co wiem dwukrotne mycie włosów jest normalną procedurą obojętnie czy w przypadku zwykłych szamponów czy profesjonalnych. Ja zawsze myję dwa razy;) no chyba, że ktoś ma bardzo wrażliwą skórę głowy, suche włosy albo myje je codziennie. Jak kto woli, ale ogólnie przyjmuje się dwa razy:)
      Ja mam raczej pozytywne doświadczenia z kosmetykami pro, ale tych produktów Kemon akurat nie miałam. Choć nazwa mi znana;)

      Usuń
  9. Przydałoby się takie coś mojej czuprynce;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapach, jest cudowny, ale faktycznie baaaaardzo długo wyczuwalny. Mój wrażliwy skalp niestety zbuntował się i nie mogę w dzień w dzień myć włosów tym samym chemicznym szamponem. Pomimo umycia włosów innym szamponem zapach lini pro fiber dalej jest wyczuwalny na włosach i w sumie do 3 myć czuję. Nie wiem jakim cudem ten zapach tak głęboko wsiąkł w moje włosy. Na dłuższą metę zapach jest bardzo męczący i zaczyna przeszkadzać, zwłaszcza jeśli chodzi się w rozpuszczonych włosach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do działania włosy po wysuszeniu są takie, jak po wyjściu z salonu, puszyste, miękkie, gładkie. Dostałam całą serię rażową, bez maski.

      Usuń
    2. Moja skóra głowy na szczęście jest raczej przyzwyczajona do mocniej oczyszczających szamponów, ale to prawda nie każdemu będzie pod tym względem odpowiadać.
      Teraz z każdym myciem czuję ten zapach coraz słabiej, ale po zabiegu był bardzo intensywny;) aż rozbolała mnie głowa i nie mogłam spać:/ Dla wielu zapach będzie atutem, ale ja wolę jednak bardziej ulotne zapachy. Zapach Vitamino Color np bardzo mi pasował i był lekki;)

      Usuń
  11. Wow nawet nie słyszałam o takim zabiegu, ciekawa sprawa dzięki za informacje! :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Efekt na filmie całkiem niezły :) Może kiedyś się zdecyduję na taki zabieg jak będę w Łodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W innych miastach też są salony Expert jakby co:)

      Usuń
  13. Często narzekamy na słabe zapachy, a tu widać że i ten ładny może uprzykrzyć życie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zdecydowanie wolę te lżejsze, ale jestem raczej w mniejszości :D

      Usuń
  14. ja bardzo lubię profesjonalnego loreala.

    OdpowiedzUsuń
  15. Brzmi ciekawie :-) Lubię takie profesjonalne zabiegi :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. No kochana... takich zabiegów tylko pozazdrościć :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Profesjonalne zabiegi prawie zawsze dają efekt zadowalający klientkę. Twoje kosmetyki samym wyglądem pachną profesjonalizmem ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Naprawdę ciekawe, a jakie fajne flakoniki :D

    Zapraszam do obserwacji http://forliveop.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. sto lat nie byłam u fryzjera - trzeba będzie się wybrać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei regularnie chodzę bo mam krótką fryzurę:)

      Usuń
  20. Ciekawa jestem efektu po 6 tygodniach. Jak na razie brzmi bardzo zachęcająco.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawy zabieg, uwielbiam takie nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chętnie bym poddała takiemu zabiegowi moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Na yt u jednej dziewczyny widziałam juz te produkty i zabieg i też była zadowolona z efektów :)
    Kosmetyki już samym swoim wyglądem mówią za siebie, że są profesjonalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę zobaczyć w takim razie bo ja rzadko oglądam takie rzeczy na YT:) Opakowania wyglądają ładnie, szczególnie serum:)

      Usuń
  24. Mnie ogólnie zapachy się spodobały, choć faktycznie są dość intensywne :) Z szamponem masz rację, ja też zazwyczaj je pomijam w tego typu kuracjach, ale jednak ten coś robi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają coś w sobie te zapachy, ale jednak wolę delikatniejsze. Choć z każdym myciem coraz bardziej się przyzwyczajam i mniej czuję:) No właśnie zawsze się mówi, że lepiej zainwestować w odżywkę/maskę a szampon kupić tańszy;) tutaj jednak to wszystko fajnie z sobą współgra;)

      Usuń
    2. Bardzo zaciekawiły mnie te produkty, chętnie im się przyjrze bliżej :)

      Usuń
  25. Prawie rozpłakałam się z rozpaczy jak zobaczyłam, że nie udało mi się zakwalifikować na ofemininie ;( kocham włosomaniaczyć i pierwszy raz widziałam tego typu zabieg z Loreala więc byłam bardzo ciekawa - teraz widzę że będę musiała poszukać tego zabiegu w swoim mieście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślałam, że włosomaniaczki idą bardziej w kierunku naturalnej pielęgnacji;)

      Usuń
  26. fajnie, że szybko zauważyłaś efekty i jesteś zadowolona z zabiegu, kosmetyki wyglądają ciekawie, jak kolorowe menzurki w laboratorium :)

    OdpowiedzUsuń
  27. brzmi dobrze, mój fryzjer ma loreal expert, więc pomyśle o tym ale nie wiem czy koszt nie byłby zbyt duży :D a produkty od fryzjera lubię ale uważam, że jest sporo dobrych drogeryjnych produktów co na każdym kroku pokazują włosomaniaczki :) ja mogę mieć te same produkty do włosów których używa mój fryzjer, a i tak nie są takie ładne jak po wyjściu od fryza :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie wszystko kwestia włosów:) mi najbardziej służą te profesjonalne

      Usuń
  28. Właśnie przygotowuję posta na temat efektów, jakie u mnie dał ten zabieg i mam mieszane uczucia. Z jednej strony jestem zachwycona, a z drugiej zrażona, bo mam jakieś sztywne włosy i łatwo je obciążyć, jeśli dobrze nie spłuczę. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje też jakieś lekko usztywnione, ale dobrze się układają etc. Ja się staram nie nakładać zbyt dużo odżywki bo mam krótkie włosy i jest ok:)

      Usuń
  29. Moje włosy chętnie by się wybrały na taki relaks ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam się zgłosić, ale ostatecznie przegapiłam :< cała ja ;( a teraz taaak żałuję :< świetna sprawa!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się zgłosiłam praktycznie w ostatniej chwili bo wcześniej jak patrzyłam wydawało mi się, że Łodzi nie ma na liście;)

      Usuń
  31. Chętnie bym się poddała takiemu zabiegowi :) Kochana wlaśnie rozpracowywuje ocet malinowy od Ciebie już od kilku dni i jestem mega zachwycona ! gładkość i płysk cudna !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mogłabyś być zadowolona:) O ciekawa byłam jak się u Ciebie spisze ten cudak;) ja go bardzo lubię:)

      Usuń
  32. Muszę sprawdzić czy w bliższej okolicy mogę poddać się takiemu zabiegowi, a jeśli nie... to i Łódź będzie całkiem ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz dosyć blisko czy mi się tak wydaje?:) może akurat będzie jakiś salon w miarę blisko:)

      Usuń
  33. Pierwsze slysze o tym zabiegu, ale musze przyznac, ze mocno mnie zaciekawil :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Na taki zabieg to każda kobieta by się wybrać chciała:) bardzo rzetelnie to opisałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  35. szkoda, że nie pokazałaś efektów po zabiegu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bez tego post jest bardzo rozbudowany.

      Usuń
  36. Jeszcze nigdy nie poddawałam się profesjonalnym zabiegom u fryzjera. Może kiedyś mnie najdzie ochota ale na razie nie czuję potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
  37. zazdroszczę Ci takiego zabiegu! kosmetyki wyglądają profesjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Jeśli jednak nie czytasz nie komentuj i nie pisz głupot;) Proszę nie zostawiaj linków, to nie jest miejsce na Twoją reklamę. Komentarze zawierające linki będą usuwane.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...